rozwińzwiń

Łajdak na Giełdzie

Okładka książki Łajdak na Giełdzie autorstwa Nick Leeson
Okładka książki Łajdak na Giełdzie autorstwa Nick Leeson
Nick Leeson Wydawnictwo: WIG-Press biografia, autobiografia, pamiętnik
300 str. 5 godz. 0 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Rogue trader
Data wydania:
1997-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1997-01-01
Liczba stron:
300
Czas czytania
5 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
83-87014-11-7
Tłumacz:
Krzysztof Środa
Opowieść oparta na autentycznych wydarzeniach - największej aferze finansowej ostatniego dziesięciolecia. W czwartek, 23 lutego 1995, z singapurskiej placówki banku Barings - najbardziej szacowanej instytucji finansowej Wielkiej Brytanii - wyszedł młody makler Nicholas Leeson. Nie pojawił się więcej w pracy. Dopiero dwa dni później jego szefowie odkryli, że na jednym z kont Baring Securities znajdują się dziesiątki tysięcy kontraktów futures na tokijski indeks Nikkei 225 i na japońskie obligacje rządowe. Nikt o nich nie wiedział.
Średnia ocen
7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Łajdak na Giełdzie w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Łajdak na Giełdzie

Średnia ocen
7,9 / 10
28 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Łajdak na Giełdzie

avatar
318
120

Na półkach:

Świetna historia.
Polecam także film z 1999 z Ewanem McGregorem w roli Nicka Leesona.
Historia lubi się powtarzać.
Chciwość doprowadziła do upadku Barings, kryzysu w 2008 i niedawnego upadku Silicon Valley Bank.
Świat się zmienia ale psychka ludzka nie.
To czego nie było w filmie to wyjaśnienie jak władze angielskie zignorowały gotowoć Nicka do zeznawania w Anglii bo mogłoby to zaszkodzić ludziom z Barings oraz audytorom i robiły wszystko, żeby Leeson był sądzony w Singapurze. Dopieły swego

Świetna historia.
Polecam także film z 1999 z Ewanem McGregorem w roli Nicka Leesona.
Historia lubi się powtarzać.
Chciwość doprowadziła do upadku Barings, kryzysu w 2008 i niedawnego upadku Silicon Valley Bank.
Świat się zmienia ale psychka ludzka nie.
To czego nie było w filmie to wyjaśnienie jak władze angielskie zignorowały gotowoć Nicka do zeznawania w Anglii bo...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
79
78

Na półkach:

Pasjonująca historia o tym jak jeden facet zatopił najstarszy bank inwestycyjny z UK. Historia tym bardziej ciekawa, że opowiedziana z fotela głównego bohatera czyli Nicka Lessona. Narastająca dramturgia powoduje, że podczas czytania sam miałem sciśnięty żołądek oczekując na kulminacyjny moment. Książka godna polecenia nawet ludziom, którzy nie interesują się finansami.

Pasjonująca historia o tym jak jeden facet zatopił najstarszy bank inwestycyjny z UK. Historia tym bardziej ciekawa, że opowiedziana z fotela głównego bohatera czyli Nicka Lessona. Narastająca dramturgia powoduje, że podczas czytania sam miałem sciśnięty żołądek oczekując na kulminacyjny moment. Książka godna polecenia nawet ludziom, którzy nie interesują się finansami.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
72
52

Na półkach:

Książka ukazuje obraz dealing roomu jakiego już nigdzie na świecie nie znajdziemy. Współczesne ograniczenia w postaci lawiny przepisów, kontroli dostępu i autoryzacji, badań audytorów i specjalistów od compliance byłyby niewyobrażalne dla Leesona tamtych czasów. Dużą odpowiedzialność powierzono 25-latkowi, złotemu dziecku. Wszystko wydawało się iść dobrze, do czasu ... Kawał historii i to z lekkim chichotem - po wyjściu z więzienia Leeson zarobił jeszcze sporo pieniędzy na udzielaniu wywiadów i wystąpieniach konferencyjnych o swojej działalności :)

Książka ukazuje obraz dealing roomu jakiego już nigdzie na świecie nie znajdziemy. Współczesne ograniczenia w postaci lawiny przepisów, kontroli dostępu i autoryzacji, badań audytorów i specjalistów od compliance byłyby niewyobrażalne dla Leesona tamtych czasów. Dużą odpowiedzialność powierzono 25-latkowi, złotemu dziecku. Wszystko wydawało się iść dobrze, do czasu ......

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

91 użytkowników ma tytuł Łajdak na Giełdzie na półkach głównych
  • 58
  • 33
18 użytkowników ma tytuł Łajdak na Giełdzie na półkach dodatkowych
  • 10
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Łajdak na Giełdzie

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zawód: szpieg. Rozmowy z Aleksandrem Makowskim Paweł Reszka
Zawód: szpieg. Rozmowy z Aleksandrem Makowskim
Paweł Reszka Michał Majewski
Przyznam się ze wstydem, iż książka „Zawód: szpieg. Rozmowy z Aleksandrem Makowskim”, będąca wywiadem rzeką przeprowadzonym z wymienionym w tytule oficerem polskich służb przez Pawła Reszkę i Michała Majewskiego, zdrowo się u mnie przeleżała. Z tego co pamiętam, trafiła do mnie w jednym z pakietów (nagród) z Instytutu Książki. Wciąż brak mi czasu nawet na planowane lektury, więc wylądowała w jednej z toreb z tym, co na później. A później to o niej zapomniałem. Na szczęście podczas porządków w garażu zwróciła moją uwagę. Na szczęście. Rozpocząłem lekturę z nadzieją, lecz nieśmiałą. W końcu tych książek pisanych przez „byłych oficerów służb” mamy ostatnio zatrzęsienie i różnie to z nimi bywa. Od początku wciągnął mnie rytm pytanie-odpowiedź, który nadaje dziełu odpowiednią dynamikę. Krótkie, konkretne pytania i takie same odpowiedzi. Wbrew temu, czego się spodziewałem, rzecz nie traktuje tylko o Polsce i naszej historii (to koloryt kontrwywiadu),ale i (a może przede wszystkim) o zagranicy. Zresztą oba wątki się łączą niczym dwie strony tej samej monety i są równie interesujące. Nie będę streszczał ani omawiał – wymienię tylko hasłowo szczególiki, które wyjątkowo utkwiły mi w pamięci: - migawka o upadku Sajgonu (szkoda, że taka krótka) - sytuacja wywiadów w Austrii - Afganistan i Bin Laden - dużo interesujących rzeczy o USA Z ciekawostek – zagadka: ile lat pracuje się na emeryturę w ONZ? Kto zgadnie :) Pytania czasami się ślizgają po temacie, a Makowski czasami krótko je ucina. Widać, że z wywiadu nigdy się nie odchodzi. Mimo tego książka bardziej niż ciekawostkami przemawia nie tylko wspomnieniami Makowskiego, lecz i konkretną wiedzą historyczną rozmówców, ukazywanym tłem, związkami między faktami, datami, osobami i motywami. Pojedyncze źródło jest jak wąska wiązka latarki oświetlającą coś w nocy, ale to dzieło jest taką kolejną latarką, która doświetla obraz jawiący się na podstawie innych publikacji o tej tematyce, wydobywa z mroku szczegóły, nadaje obrazowi głębię. Poziom rozmowy jest bardzo wysoki, zarówno merytorycznie, jak i stylu. Szkoda tylko, że przy fragmencie o Wałęsie zabrakło puenty, iż dla Polski nie jest ważne, co robił przed, tylko co robił po. Lektura nie jest wesoła. Skoro nawet wywiad takiego siermiężnego i ubogiego państwa jak PRL był w stanie zrobić agenta z premiera w zasadzie wrogiego rządu, to co mogą mocarstwa? Po lekturze tym bardziej się dziwię tym publicznym debatom o agenturalnej, lub nie, przeszłości różnych osób. Niech się tym zajmują historycy, ale my i media? Skoro Kowalskiego oceniamy nie po deklaracjach, a po czynach (nie jest porządny ten, kto kradnie, choćby się kreował na świętego),to dlaczego nie stosujemy normalnych kryteriów wobec polityków i innych znanych ludzi? Skoro nie wiemy, czy ktoś jest agentem, to zamiast nad tym dyskutować, może przyjrzyjmy się jego działaniom? Co robi, na czyją korzyść i na czyją szkodę? Sądźmy po czynach, a nie po deklaracjach... Rozumie się samo przez się, że pewne pytania i pewne odpowiedzi paść nie mogły, ale mądrej głowie dość po słowie, więc dzieło niesie sporą wiedzę dla zainteresowanych tematyką nie tylko służb, ale w ogóle polityką i historią, można powiedzieć, że samą rzeczywistością. Tym bardziej, że jak to się mówi, kultura korporacyjna raczej się nie zmienia, więc to, czego się dowiadujemy o przeszłości, wiele nam mówi o teraźniejszości i przyszłości służb, polityki i innych „korporacji”. To niestety też nie rysuje optymistycznego obrazu… Reasumując – pozycja wyjątkowo interesująca, chyba dla każdego, kto choć trochę czasem zastanawia się nad polityką i historią, krajową i międzynarodową. Gorąco polecam źródło: https://klub-aa.blogspot.com
Andrew Vysotsky - awatar Andrew Vysotsky
ocenił na88 miesięcy temu
Moje życie Bill Clinton
Moje życie
Bill Clinton
Autobiografia Billa Clintona, „Moje życie”, to monumentalne dzieło, które daje czytelnikowi niezwykle szczegółowy wgląd w życie jednego z najbardziej znanych i kontrowersyjnych prezydentów Stanów Zjednoczonych. Na ponad tysiącu stron Clinton nie tylko opowiada o swoim życiu prywatnym i politycznym, ale również maluje szeroki obraz amerykańskiego społeczeństwa i mechanizmów władzy w drugiej połowie XX wieku. Książka zaczyna się od opisu trudnego dzieciństwa w Arkansas – Clinton otwarcie pisze o ojczymie alkoholiku, o matce, która walczyła o lepsze życie dla syna, oraz o tym, jak w młodości wykształciła się jego fascynacja polityką. Już te pierwsze rozdziały pokazują, że mamy do czynienia z człowiekiem, który mimo wielu przeciwności losu, potrafił wyznaczyć sobie ambitne cele i krok po kroku je realizować. Znaczną część książki poświęcono drodze Clintona do prezydentury – od pierwszych kampanii lokalnych, przez stanowisko gubernatora Arkansas, aż po Biały Dom. Szczególnie cenne są kulisy kampanii wyborczej z 1992 roku, w której zmierzył się z George’em H. W. Bushem. Clinton prezentuje kulisy polityki z niezwykłą szczerością, ale też z dużą dbałością o detale – dla wielu czytelników może to być zarówno zaletą, jak i wadą. Niektóre fragmenty przypominają wręcz skrupulatne kroniki wydarzeń politycznych, co może być nużące dla osób mniej zainteresowanych polityką USA. Bez wątpienia najbardziej emocjonalnym i osobistym wątkiem książki jest opis skandalu z Moniką Lewinsky, który niemal zrujnował jego prezydenturę. Clinton nie unika trudnych tematów – przyznaje się do winy, analizuje swoje motywy i szczerze opisuje wpływ, jaki afera miała na jego rodzinę, życie prywatne i wizerunek publiczny. To jeden z najbardziej poruszających fragmentów książki, który nadaje całości autentyczności i ludzkiego wymiaru. Cennym aspektem autobiografii jest również to, jak Clinton tłumaczy złożoność procesów decyzyjnych w polityce zagranicznej i wewnętrznej. Pisze o reformie systemu opieki zdrowotnej, konfliktach na Bałkanach, walce z terroryzmem czy gospodarce – nie zawsze broniąc swoich decyzji, ale pokazując ich kontekst i skutki. To sprawia, że „Moje życie” to nie tylko osobista opowieść, ale też ważny dokument polityczny. Choć styl pisania bywa miejscami rozwlekły, a ilość szczegółów przytłaczająca, książka ma ogromną wartość poznawczą. To szczery, refleksyjny i zaskakująco introspektywny portret człowieka, który przez lata stał w centrum światowej polityki. „Moje życie” to lektura obowiązkowa nie tylko dla zainteresowanych historią USA, ale i dla tych, którzy chcą zrozumieć, jak cienka granica dzieli sukces od upadku w świecie wielkiej polityki.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na810 miesięcy temu
Trzeba się bić. Opowieść biograficzna Leszek Balcerowicz
Trzeba się bić. Opowieść biograficzna
Leszek Balcerowicz Marta Stremecka
Książkę kupiłem w zasadzie pod wpływem chwili. Choć nie lubię historii Polski czasów komunizmu i po 1989 roku, sama postać Balcerowicza, a także jego reformy, mnie niezwykle interesują. Ekonomista od początku był politykiem kontrowersyjnym, ale współcześnie coraz częściej próbuje mu się odebrać wielkie zasługi. Kiedyś fascynowała mnie też Margaret Thatcher, z którą wicepremier ma chyba dużo wspólnego. "Trzeba się bić" to wywiad-rzeka. Nazywany jest także biografią Balcerowicza, choć warto podkreślić, że w książce zdecydowanie dominuje okres, kiedy minister był aktywny politycznie, a więc lata 1989-1991 oraz 1995-2000 i czas jego prezesury w NBP 2001-2007. O innych okresach życia, jak np. dzieciństwo, czy o poglądach Balcerowicza na tematy gospodarcze czy państwowe także poświęconych jest kilka rozdziałów. Odniosłem wrażenie, że przekonania wicepremiera są trochę skostniałe. Świat znacząco się zmienił przez ostatnie kilkadziesiąt lat, a wydaje się, że ekonomista nadal stoi przy teoriach głoszonych przez jego autorytety gospodarcze z XX wieku. Wielokrotnie wspomina, że jest otwarty na dyskusję, jednak jego poglądy nie zmieniają się od dawna. Niektóre sformułowania powtarza jak mantrę, jak dogmatyk, jak ślepy wyznawca, sądząc chyba, że jeśli dana teoria była zła x lat temu, to zgubna jest także teraz. Przed sięgnięciem po książkę, gdzieś z tyłu głowy straszyło mnie widmo, że ten wywiad będzie bardzo blisko fabularyzowanych opowieści, że Balcerowicz będzie się kreował na bohatera dynamicznego, tzn. pokaże ewolucje, jak w nim zaszła - od człowieka z proletariackiej rodziny, zupełnie niezainteresowanego polityką do ministra, wicepremiera, od którego zależała przyszłość kraju. Ale tak, na szczęście, nie jest. Balcerowicz z wielką błyskotliwością opowiada o swoim życiu, tak że czytelnik nie może oderwać się od lektury. Bałem się również tego, że "Trzeba się bić" będzie zwyczajnie przestarzałe. Nie mogłem się bardziej mylić. Polemizowałbym z niektórymi przekonaniami ministra, ale zadziwia mnie to, że w zasadzie przewidział przyszłość i tego nie śmiem mu odebrać. W aspekcie gospodarczym, ale też socjalnym, padło w książce wiele zagrożeń, które spełniają się na naszych oczach w kraju pod rządami PiS-u. Pułapki socjalne, populizm, rozpasanie ludzi żyjących na zasiłkach to tylko kilka z nich. Z biegiem czasu wywiad ten tylko zyskuje na wartości. Wracając jeszcze do gatunku pozycji, to zahacza ona o książkę historyczną, biografię oraz wywiad. Jeśli chodzi o ten ostatni, to pewnie istnieje kilka szkół przeprowadzania rozmów. Marta Stremecka drąży, dopytuje, ale jednocześnie daje wielkie pole do popisu rozmówcy. Sama nie dorównuje mu pod względem wiedzy, chociaż stara się czasami z nim polemizować. Często Balcerowicz wydaje się prowadzącą po prostu zawstydzać. Minister w fascynujący sposób opowiada o gospodarce, niemalże jakby była jakimś bożkiem, znajdowała się poza zasięgiem ludzi. Ja nie potrafię zrozumieć mechanizmów wolnego rynku, kapitalizmu czy ogólnie gospodarki. Nie mieści mi się w głowie, że człowiek mógł stworzyć tak skomplikowany system, który często odwraca się przeciwko własnemu stwórcy, bywa, że jest ekstremalnie trudny do kontrolowania. Jeśli chodzi o wydanie, nie mam nic do zarzucenia wydawnictwu Czerwone i Czarne. W książce jest wiele zdjęć z archiwum prywatnego Leszka Balcerowicza. Nawet czarno-białe znacząco wzbogacają treść "Trzeba się bić".
snaky_reads - awatar snaky_reads
ocenił na82 lata temu
Nowa zimna wojna. Jak Kreml zagraża Rosji i Zachodowi Edward Lucas
Nowa zimna wojna. Jak Kreml zagraża Rosji i Zachodowi
Edward Lucas
[Nie mam pewności, czy przywoływane przeze mnie numery rozdziałów się zgadzają, czytałem drugie angielskie wydanie z 2009 roku.] W perspektywie 17 lat, które minęły od publikacji, można bez obaw stwierdzić, że książka Lucasa wytrzymała próbę czasu. Przewidywania autora w większości się sprawdziły. Nie ma w „Nowej zimnej wojnie” jakiejś proroczej przenikliwości, a zwyczajne wyciągnięcie wniosków z powszechnie znanych informacji. Gospodarka Rosji była słaba, oparta na eksporcie węglowodorów. Poziom życia w pierwszej dekadzie rządów Putina wzrósł wprawdzie, ale oparty był na wysokich cenach surowców. Osłabnięcie tego trendu mogło skłonić władze do próby poprawienia swojej reputacji wśród społeczeństwa poprzez zagraniczną interwencję. Większość PKB pochodzi od wielkich przedsiębiorstw ściśle związanych z kręgiem rządzących, do tego wywodzących się z organów siłowych. Wzorce rządzenia opierają się na osobistych znajomościach oraz centralizacji i są wybitnie nieefektywne. Związki europejskich, szczególnie niemieckich elit finansowych i politycznych z rosyjskimi firmami eksportującymi gaz upewniały Rosję, że reakcja na jej działania polityczne będzie niemrawa. Chaos i zapaść związane z Jelcynowską próbą upodobnienia Rosji do zachodnich demokracji trwale uodporniły ogół społeczeństwa na tego rodzaju działania, a brak pomysłu opozycji na siebie i państwo jedynie go w tym utwierdziły. Polityczna tożsamość mimo upadku ZSRR pozostała ta sama, kontynuując mit wielkiej wojny ojczyźnianej, wyzwolenia Europy od faszyzmu oraz utrzymując, że kraje postsowieckie stanowią jako bliska zagranica wyłączną rosyjską strefę wpływów. Dodatkowo dochodzi przekonanie o fundamentalnej, uniemożliwiającej polityczne zmiany odmienności Rosji od pozostałych państw, niejako potwierdzone przez demokratyzację z lat 90. Wniosek, że Rosja będzie wracać do konfrontacyjnych zachowań, które przejawiała w swoim poprzednim wcieleniu nie jest zatem specjalnie odkrywczy. Mimo wszystko w roku 2008 nie była to najpopularniejsza opinia. Jeszcze przez kilka lat poszczególni europejscy politycy starali się o nowe otwarcie stosunków z Rosją. Przykładowo w 2011 roku takie nadzieje przejawiali szefowie polskiej i niemieckiej dyplomacji https://polskieradio24.pl/artykul/481522,sikorski-i-westerwelle-ue-bedzie-wspierac-rosje Zdecydowaną zaletą jest przejrzyste zarysowanie rosyjskiej polityki na przełomie tysiącleci w rozdziałach od pierwszego do czwartego. Do wad „Nowej zimnej wojny” należy jednostronny punkt widzenia faworyzujący kolektywny Zachód, a skondensowany pod koniec piątego rozdziału. Autor twierdzi, że opinia, jakoby Ameryka zagrażała światu jest strachem na wróble, bowiem utknęła w Iraku i Afganistanie, nie potrafi sprostać swoim globalnym zadaniom ani rosnącej roli Chin. Zwróćmy uwagę, że słowa te napisane są 5 lat po tym, jak Stany Zjednoczone pod fałszywym pretekstem napadły i pokonały Irak, a 9 lat po bombardowaniu Serbii. Zdanie autora odzwierciedla fakt bycia obywatelem kraju sojuszniczego, któremu ze strony USA nic nie zagraża. Przedstawiciele państw spoza NATO-wskiego kręgu wpływów z pewnością mieli i mają tu bardziej wyważone opinie. W momencie publikacji książki USA były najsilniejszym światowym mocarstwem, zdolnym różnymi środkami realizować swoje cele w każdym miejscu na Ziemi. To, czy te cele są błogosławieństwem, czy zagrożeniem, zależy już od punktu siedzenia. W przedostatnim rozdziale autor stwierdza, że Rosja porzuciła trzy elementy sowieckiej polityki międzynarodowej: mesjańską ideologię, czystą siłę militarną i przymus ekspansji terytorialnej. Po pierwsze, to twierdzenie w ogóle się nie sprawdziło, po drugie, częściowo zaprzecza tezom w pozostałej części książki. Według rozdziału siódmego, do 2020 roku całe wydobycie Gazpromu miało iść na rynek krajowy, nie pozostawiając niczego na eksport. Podsumowując, „Nowa zimna wojna” to książka warta uwagi, ale stara. Nie tyle zdezaktualizowała się, co wypełniła. Myślę, że obecnie lepiej spędzonym czasem będzie lektura książek Marka Budzisza, które napisane są na podobnym poziomie, a uwzględniają zmiany, które zaszły w sytuacji międzynarodowej przez ostatnie kilkanaście lat.
twujstary8 - awatar twujstary8
ocenił na77 miesięcy temu

Cytaty z książki Łajdak na Giełdzie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Łajdak na Giełdzie