Księżycowa dolina

Okładka książki Księżycowa dolina autorstwa Jack London
Okładka książki Księżycowa dolina autorstwa Jack London
Jack London Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry literatura piękna
359 str. 5 godz. 59 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Valley of the Moon
Data wydania:
1985-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1973-01-01
Liczba stron:
359
Czas czytania
5 godz. 59 min.
Język:
polski
ISBN:
8320707455
Tłumacz:
Krystyna Tarnowska
Opowieść o młodym małżeństwie, które zagubione w miejskim zgiełku postanawia odmienić swoje życie i wyrusza na poszukiwanie upragnionej farmy wędrując przez Kalifornię z początku XX wieku.
Średnia ocen
7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Księżycowa dolina w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Księżycowa dolina



1083 1083

Oceny książki Księżycowa dolina

Średnia ocen
7,1 / 10
217 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Księżycowa dolina

avatar
78
29

Na półkach:

Właśnie sobie uświadomiłem, że czytałem tę książkę prawie 40 lat temu.. I wtedy mi się podobała. Może to jest po prostu książka dla młodych ludzi, którzy szukają swojej księżycowej doliny? Jak się ma 18 lat, to można w to uwierzyć.

Właśnie sobie uświadomiłem, że czytałem tę książkę prawie 40 lat temu.. I wtedy mi się podobała. Może to jest po prostu książka dla młodych ludzi, którzy szukają swojej księżycowej doliny? Jak się ma 18 lat, to można w to uwierzyć.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
288
57

Na półkach: ,

Księżycowa dolina to powieść Jacka Londona, autora wielu klasyków literatury przygodowej, ale ona sama nie jest dzisiaj zbyt popularna. A szczególnie nie w Polsce, w której Stany przełomu XIX i XX wieku kojarzą się raczej z ekscytującymi westernami, nie wydumaną problematyką społeczną. Poznajemy tu perypetie Saxon i Billa, dwójki młodych mieszkańców Oakland, którzy zakochują się w sobie i prędko biorą ślub. Jednak ich miłosną sielankę raz po raz uszczerbiają kłopoty finansowe, mające swe źródło w kiepskim traktowaniu miejskiej klasy robotniczej. Bill bierze udział w strajku, jest aresztowany, Saxon zdrowiem odpłaca za ogromny stres. Dwójka coraz bardziej zniechęca się do okolicy i pewnego dnia podejmuje wspólną decyzję - pora przeprowadzić się na wieś. Niczym starodawni pionierzy, poszukują dla siebie urokliwego kawałka ziemi, na którym w spokoju można się osiedlić. W trakcie tej dość spontanicznej podróży spotykają wiele szlachetnych osób. Z ich pomocą być może uda się odnaleźć ich upragnioną, tytułową ,,księżycową dolinę’’...
Brzmi to wszystko bardzo ładnie, szkoda tylko, że jest dokładnie takie, jak należałoby się tego spodziewać. Oto wyjątkowo prosta opowieść, która ewentualną przyjemność z obcowania z uroczą historią o pokonywaniu przeciwności losu uniemożliwia jej potężną naiwnością. Zamysł książki staje się nieco bardziej jasny po zapoznaniu się z kontekstem powstania. Była jedną z ostatnich dzieł Londona, który napisał ją po własnej wyprowadzce na wieś. Jak rozumiem, miała stanowić swego rodzaju manifest skierowany do biedniejszych klas społecznych kiszących się w miastach, zachęcający do powrotu na łono natury. I chociaż zachowuje pozory racjonalności, chociażby często wspominając dokładna zawartość portfela bohaterów, w gruncie rzeczy wygłasza teorie całkiem niestworzone. Nasi bohaterowie to oazy spokoju i dobroduszności, których wszelkie skazy wynikają oczywiście z niegodziwości otoczenia. W pewnym momencie pozbawieni środków do życia, już za rok podróżują gdzie dusza zapragnie własnym wozem z końmi, a za lat trzy posiadają już prężnie rozwijające się, dochodowe gospodarstwo. Ich stopniowe wychodzenie z dołka jest szczegółowo opisane, ale mimo że oczywiście nie wiem, jak wówczas się żyło, nie jestem w stanie zaakceptować absurdalnego szczęścia, które im wciąż towarzyszy. Po opuszczeniu miasta, para nie spotyka właściwie ani jednej choć odrobinę nieprzyjaznej osoby - wszyscy garną się do pomocy, udzielania rad, oferowania współpracy. Znów, te pochwalne wizerunki szlachetnych farmerów, młodych inteligentów i uczciwych przedsiębiorców wzięły się najpewniej z przeżyć autora, który chciał nimi uhonorować własnych przyjaciół. Jednak w powieści fabularnej takie naginanie rzeczywistości na własną modłę wypada po prostu fatalnie, szczególnie jeśli jest to przeciwstawione całkiem realnym problemom towarzyszącym bohaterom wcześniej. No i nie zapominajmy o tej pionierskiej mitologii, która motywuje bohaterów do wędrówki i wyszczególnia grupę najwspanialszych jednostek w amerykańskim społeczeństwie. Otóż Saxon i Bill to dzieci pionierów, a więc ludzi, którzy samodzielnie przybyli na zachód powozami, walczyli z Indianami, szukali złota, walczyli w wojnie secesyjnej itp. Wiadomo, dzikozachodnia sztampa. W książce przodkowie urastają do rangi jakichś półbogów, z którymi pokrewieństwo czyni wyjątkowym. To dziedzictwo co rusz prowokuje do śpiewania nostalgicznych pieśni i ekscytowania się pięknymi, dawnymi czasami. Oczywiście wszyscy wyidealizowani bohaterowie też są potomkami mitycznych Saksonów, natomiast w narracji nie szczędzi się słów obrzydzenia dla wszelkich imigrantów czy przybyszów z innych części Ameryki, którzy wykorzystują swoje zdolności, aby pozbyć się natywnych mieszkańców Kalifornii. Miałem chwilami wątpliwości, czy książka krytykuje tak jednoznacznie ludzi innych narodowości, ponieważ trzeba jej przyznać, że docenia chociażby ich umiejętności rolnicze. Kiedy jednak przeczyta się o popularnym wówczas ruchu eugenicznym, te wszystkie zachwyty nad prawdziwą, utraconą Ameryką zaczynają człowieka momentalnie odrzucać. Pozostaje tylko całkiem zabawne refleksja, że już sto lat temu postulowano ,,uczynienie Ameryki znów wielką’’.
Czy warto więc w ogóle sięgać po tę książkę? Według mnie, raczej nie. Nawet jej najciekawsze momenty, takie jak epizod walki robotników o swoje prawa, przypominający nieco Germinal Zoli, nie są w stanie uczynić całości jakkolwiek angażującą. Dla mnie była to lektura porażająca przede wszystkim swoją konwencjonalnością. Były problemy, nadeszło skuteczne rozwiązanie, wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Dopiero po styczności z tego rodzaju twórczością można zrozumieć kiełkujące ruchy modernistyczne, pragnące opowiadać o społeczeństwie w bardziej oryginalny sposób. Dzisiaj niestety książki pokroju Księżycowej doliny to już archaiczne ciekawostki, interesujące chyba tylko fascynatów historii USA. Jeśli mógłbym jakoś uprzedmiotowić tkwiący w wielu, jakże przecież szkodliwy stereotyp ,,starej, nudnej książki’’ to postawiłbym właśnie na nią.

Księżycowa dolina to powieść Jacka Londona, autora wielu klasyków literatury przygodowej, ale ona sama nie jest dzisiaj zbyt popularna. A szczególnie nie w Polsce, w której Stany przełomu XIX i XX wieku kojarzą się raczej z ekscytującymi westernami, nie wydumaną problematyką społeczną. Poznajemy tu perypetie Saxon i Billa, dwójki młodych mieszkańców Oakland, którzy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
562
386

Na półkach:

Moje drugie spotkanie z Londonem. Dobrze, że zacząłem od ,,Martina Edena". Dzięki temu wiem, że tegoż autora stać na dużo więcej. Trzeba sobie powiedzieć szczerze, że częściowo krytyczne, poniższe opinie są jak najbardziej trafne. ,,Księżycowa dolina" zasługuje maksymalnie na bardzo mocne 6. Sentyment do autora i udana kreacja głównej bohaterki, nieco zaokrągliła w górę do naciąganej 7. Naciąganej, oj bardzo.
Zacznijmy od postaci kobiecej. Saxon da się lubić. Chyba ma w sobie jakiś pierwiastek Martina Edena. Wprowadza wiele ciekawych przemyśleń. Przeżywa dramaty. Jest prawdziwa. Można się z nią utożsamić. Wiąże się z nią interesujący wątek. Badanie korzeni. W zasadzie Kaliformia z początku XX wieku to ciekawy kawałek świata. Miasta się rozrosły. Ludzie dawno osiedli. A jednak wszyscy oni to potomkowie pionierów. Przybyli gdzieś ze wschodu. Wcześniej z Europy. Bo przecież jeszcze kilkadziesiąt lat wcześniej Kalifornia była słabo zaludnionym terytorium Meksyku, a wcześniej Hiszpanii.

Na nieszczęście czytelników autor serwuje nam męskiego bohatera, Billa. Powiedzmy sobie szczerze. To głupek. Kieruje się emocjami. Podejmuje decyzje na ,,hurra". Staje się jakimś chorym sercem tej książki, które pompuje do niej hektolitry naiwnej krwi. Te jego gesty, gadki, dowody miłości. Niestety dla Saxon, Bill sprowadza na swoją partnerkę (książka jest o ich związku) spore kłopoty. Paradoksalnie przez to książka staje się mniej infantylna, bardziej prawdziwa. Szczerze jednak mówiąc, najlepiej czytało mi się gdy Bill był, choćby chwilowo, wyjęty z fabuły.

W drugiej części książka zmienia się w opowieść drogi. Bohaterowie przemierzają mniej czy bardziej dzikie rejony, szukając swojej wymarzonej doliny. Fajnie popatrzeć sobie w google na te małe mieścinki. Stany Zjednoczone to przecież także ogromne, słabo zaludnione przestrzenie. Tylko dlaczego Bill i Saxon spotykają samych dobrych, pomocnych ludzi? To momentami przypominało bajki, które czytam córce.

Cieszę się, że przeczytałem ,,Księżycową dolinę". Mimo mankamentów zawiera ona nieprzemijające wartości, choć nieco przykryte warstwą naiwnego lukru. Szukanie korzeni, wychodzenie z własnej strefy komfortu, miłość, podróż w nieznane.

Moje drugie spotkanie z Londonem. Dobrze, że zacząłem od ,,Martina Edena". Dzięki temu wiem, że tegoż autora stać na dużo więcej. Trzeba sobie powiedzieć szczerze, że częściowo krytyczne, poniższe opinie są jak najbardziej trafne. ,,Księżycowa dolina" zasługuje maksymalnie na bardzo mocne 6. Sentyment do autora i udana kreacja głównej bohaterki, nieco zaokrągliła w górę do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

511 użytkowników ma tytuł Księżycowa dolina na półkach głównych
  • 275
  • 234
  • 2
108 użytkowników ma tytuł Księżycowa dolina na półkach dodatkowych
  • 77
  • 18
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Jack London
Jack London
Syn Flory Wellman i H.W. Chaneya. Nazwisko przyjął od ojczyma, Johna Londona. Autor powieści i opowiadań z wątkami autobiograficznymi. London miał niezwykle barwne życie. Samouk, był m.in. gazeciarzem, trampem, kłusownikiem, marynarzem, poszukiwaczem złota w Klondike i reporterem. Jako korespondent wojenny relacjonował konflikt rosyjsko-japoński w 1905 r. i wojnę domową w Meksyku. W jego twórczości często pojawia się motyw samotnej walki człowieka z panującym porządkiem społecznym i siłami przyrody. Jego oparte na własnych przeżyciach powieści są zawieszone pomiędzy naturalizmem a przygodowym romantyzmem. Był socjalistą, ale inspirację czerpał z idei głoszonych przez Marksa, Darwina, Spencera i Nietzschego, dlatego w swoim światopoglądzie łączył idee socjalistyczne z teorią walki o byt i podziwem dla silnych jednostek. Po przedwczesnej śmierci Londona ukuto popularną do dziś plotkę, jakoby miał on popełnić samobójstwo. W ostatnich dniach życia pisarz uśmierzał wprawdzie bardzo silny ból morfiną i jest teoretycznie możliwe, że świadomie ją przedawkował, teza ta jednak nie znajduje potwierdzenia ani w dowodach, ani w świadectwach z pierwszej ręki. Na akcie zgonu pisarza jako oficjalna przyczyna jego odejścia figuruje mocznica, efekt ciężkiej niewydolności nerek. Przyczyną plotki prawdopodobnie był motyw samobójstwa w jego powieściach, w jednej z nich bohater w obliczu rychłej śmierci i strasznego bólu z pomocą lekarza popełnił samobójstwo przedawkowując morfinę. Po dojściu Hitlera do władzy w Niemczech, wśród około 20 000 spalonych książek znalazły się dzieła Jacka Londona.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Księżycowa dolina przeczytali również

Ostatni Mohikanin James Fenimore Cooper
Ostatni Mohikanin
James Fenimore Cooper
Córki pułkownika Munro, Kora i Alicja, wyruszają w niebezpieczną podróż do fortu William Henry, by tam spotkać się z dawno nie widzianym ojcem. Towarzyszy im przyjaciel, major Duncan Hayward oraz niewielki oddział żołnierzy. Ich przewodnikiem jest Indianin Magua, porzucony przez swoje plemię Huron, wychowany przez Mohawków . Huroni to zwolennicy Francji w toczącej się właśnie wojnie siedmioletniej między Anglią i Francją o panowanie nad koloniami w Ameryce Północnej, natomiast Mohawkowie popierają koronę brytyjską. Magua, dumny i milczący, skrywa jednak niejedną tajemnicę i kiedy celowo myli drogę podczas przeprawy przez puszczę dla podróżujących staje się jasne, że przebiegły Indianin ma swój plan i zdradził swoich towarzyszy. Na szczęście dla dziewcząt i majora Heywarda napotykają na swojej drodze Sokole Oko oraz jego dwoje przyjaciół – wodza Chingachgooka i jego syna, Unkasa, ostatniego Mohikanina. Sokole Oko, ujęty delikatnością i urodą panien Munro, przekonamy, że bez odpowiedniej opieki dziewczęta nie przetrwają trudów wędrówki, oferuje swoją pomoc w dotarciu do fortu William Henry, zapewnia również, że mogą również liczyć na wodza i jego syna. Pokrzepieni obecnością doświadczonych Indian, dziewczęta, major Hayward wyruszają w pełną niebezpieczeństw i przygód podróż, w której nieraz dosięgnie ich mściwe ramię Maguy, strzały okrutnych Huronów, a Sokole Oko wraz z przyjaciółmi stoczy niejedną walkę z żadnymi zemsty poplecznikami Maguy... Ostatni Mohikanin to książka, którą pierwszy raz przeczytałam wiele lat temu po obejrzeniu wspaniałej ekranizacji z 1993 roku, która mnie zachwyciła cudowną ścieżką i wspaniałą opowieścią o odwadze, poświęceniu i miłości. Jednak książka i film to dwa kompletnie różne światy, i wtedy, po lekturze, wydawało mi się, że książka jest przegadana i nie tak epicko porywająca, jak film. Teraz, po latach, doceniam ogromną wiedzę autora o losach Indian, doskonale oddane realia historyczne i wpleciony w nie wątek sióstr Munro, który ukazuje okrucieństwo wojny, egoizm przywódców, ale i prawdziwe siostrzane uczucia i zdolność do poświęceń, walkę o godność i honor, nawet za cenę życia. Wątek pewnego nauczyciela śpiewu dodaje szczyptę humoru tej historii i pozwala na chwilę wytchnienia. Klasyka literatury amerykańskiej, która przenosi nas w burzliwy czas wojny siedmioletniej, pełna dramatycznych konfliktów, zdrad i czyhającego niebezpieczeństwa, jednocześnie daje nadzieję, że nawet w okrutnym czasie wojny jest miejsce na lojalność, niezachwianą przyjaźń, a nawet miłość, choć nie zawsze szczęśliwą...Polecam!
basia_k_14 - awatar basia_k_14
ocenił na73 miesiące temu
Jack London. Żeglarz na koniu Irving Stone
Jack London. Żeglarz na koniu
Irving Stone
“Zawsze mówił, że chciałby żyć krótko, ale wesoło. Pragnął zabłysnąć na firmamencie epoki jak biała smuga ognia i pozostawić odblask swoich myśli w umysłach wszystkich ludzi. Pragnął płonąć wielkim, jasnym ogniem i spalić się na popiół, aby śmierć nie zaskoczyła go w chwili, kiedy miał jeszcze choć jednego dolara do wydania i kiedy tliła się w nim choćby jedna myśl, którą chciałby przekazać innym”. Powyższą informację podał w swojej genialnie napisanej biografii Jacka Londona Irving Stone, a czytelnikowi pozostaje, ze ściśniętym sercem i przerażeniem, śledzić proces tego spalania, spalania się geniusza, który przemknął przez historię literatury światowej pozostawiając na zawsze nieprzemijający ślad w postaci genialnych, krwistych i prawdziwych do bólu, wzruszających i wstrząsających opowieści. “Żeglarz na koniu” to pozycja obowiązkowa dla każdego wielbiciela talentu Jacka Londona, talentu Irvinga Stone'a (bo to przecież tylko jedna z kilku wspaniale napisanych biografii jego autorstwa) oraz miłośnika dobrej literatury. Ta biografia to coś zupełnie innego niż suche i pełne faktów życiorysy, na które często trafiamy chcąc zapoznać się z dziejami jakiejś postaci. To książka pełna życia, przygód i cierpienia, od której nie można się oderwać, i którą odkłada się po przeczytaniu ostatniej strony ze łzami smutku i wzruszenia... ...choć oczywiście postać bohatera może być dla dzisiejszego, racjonalnego, twardo stąpającego po ziemi czytelnika mocno denerwująca, a fakty ukazujące jak pokierował swoim życiem wręcz szokujące. Jak się bowiem okazuje, marzenia czasem mogą być niesłychanie destrukcyjne i w całej historii życia Jacka Londona widać to najdobitniej...
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na910 miesięcy temu
Tańczący Z Wilkami Michael Blake
Tańczący Z Wilkami
Michael Blake
„Tańczący z wilkami” Michaela Blake’a to poruszająca powieść, która w znaczący sposób przyczyniła się do odrodzenia gatunku westernu w kulturze popularnej. Choć książka jest często przyćmiewana przez swoją oscarową adaptację filmową, stanowi intymne studium przemiany człowieka i zderzenia dwóch odmiennych światów. Głównym bohaterem jest porucznik wojsk Unii, John Dunbar, który po traumatycznych przeżyciach wojennych prosi o przeniesienie na odległą placówkę na pograniczu. W samotności, stacjonując w opuszczonym forcie Sedgwick, Dunbar nawiązuje niezwykłą więź z naturą, w tym z wilkiem, któremu nadaje imię Dwie Skarpety. Z czasem jego izolacja zostaje przerwana przez kontakt z plemieniem Indian, co inicjuje proces przełamywania wzajemnych uprzedzeń. Dunbar stopniowo poznaje ich kulturę, uczy się języka dzięki pomocy „Tej Która Stoi Z Pięścią” (białej kobiety wychowanej przez Indian) i ostatecznie zyskuje nowe imię: Tańczący z Wilkami. Akcja powieści osadzona jest w 1863 roku, w samym środku wojny secesyjnej, co stanowi kluczowe tło dla działań bohatera. Blake ukazuje Dziki Zachód jako przestrzeń, w której zderzają się dwie cywilizacje: ekspansywna kultura białego człowieka, nastawiona na eksploatację ziemi, oraz społeczność rdzennych Amerykanów, żyjąca w harmonii z przyrodą. Powieść zwraca uwagę na brutalność tamtych czasów i systemowe usuwanie rdzennych mieszkańców z ich terytoriów. Warto jednak zaznaczyć, że historycy wskazują na pewne uproszczenia - na przykład wyidealizowany obraz plemienia Indian w literaturze bywa konfrontowany z bardziej złożonymi realiami historycznymi tamtego regionu. Książka wyróżnia się kameralnym charakterem, kładąc większy nacisk na wewnętrzny rozwój bohatera niż na dynamiczną akcję. Choć niektórzy krytycy zarzucają powieści pewną powierzchowność w opisie indiańskich zwyczajów, dzieło Blake’a pozostaje ważnym głosem w literaturze o tematyce prerii. Jest to opowieść o poszukiwaniu sensu życia, odnajdywaniu własnego miejsca w świecie oraz o empatii, która pozwala człowiekowi wyjść poza narzucone mu role społeczne i militarne. Mając w pamięci rewelacyjną kreację Kevina Costnera na srebrnym ekranie oceniam powieść wysoko.
jaannuszka - awatar jaannuszka
oceniła na92 dni temu
Szerszeń Ethel Lilian Voynich
Szerszeń
Ethel Lilian Voynich
Czy ktoś jeszcze pamięta autorkę, a książkę, która przyniosła jej sławę i finansową niezależność ? W ZSRR była już znana w latach 30, a po II wojnie światowej stała się tam sztandarowym manifestem idei postępowych, lepszym od produktów propagandowego socrealizmu. Wydawana w masowych nakładach jako dzieło postępowej przedstawicielki Zachodu. Doczekała się też dwóch ekranizacji, ostatnie jeszcze w 1980 r. PRL nie mógł być gorszy, pierwsze wydanie miało miejsce już na początku lat 50, a następne, w sumie kilkanaście, ukazywały się regularnie do końca sowieckiej okupacji. Równie ciekawą, a może i ciekawszą postacią był mąż tej irlandzkiej pisarki... Michał Wojnicz ( Voynich ). Polak, zesłaniec syberyjski, skazany w 1887 r. w procesie " Proletariatczyków " na zesłanie na Syberię. Poznał J. Piłsudskiego, z zesłania uciekł ( ? ),w 1890 r. pojawił się w Londynie i dorobił znacznego majątku na handlu antykwarycznym. Do grona znajomych małżeństwa należeli anarchiści, terroryści, członkowie PPS, Narodnej Woli, Sawinkow, Reilly ( Rosenblum ) i wielu innych. Wojnicz był jednym z organizatorów wyjazdu Piłsudskiego w 1904 r do Japonii, przekazano mu też opiekę nad partyjnym archiwum PPS. Przed I wojną światową małżeństwo przeniosło się do Nowego Yorku gdzie Wojnicz założył jeden z bardziej prestiżowych antykwariatów. Do brzegu !!! Dlaczego wyniósł się z Londynu ? Ano dlatego, że rozeszła się sensacyjna wiadomość o współpracy Wojnicza z rosyjską tajną policją, czyli po prostu przez cały czas był tajnym agentem !!! Nie ma czasu na opisywanie innej ciekawej sprawy związanej z Wojniczem, to tzw. sprawa " manuskryptu Voynicha ". Jak cię zainteresuje to pokop, może coś znajdziesz w internecie. Książkę POLECAM, bo to historyczne świadectwo czasów minionych !!!
ando - awatar ando
ocenił na823 dni temu
Tajemnice Paryża Eugène Sue
Tajemnice Paryża
Eugène Sue
„Czytelnik nie zapomniał dwóch gości, których bacznie obserwował trzeci, później przybyły.” „Tajemnice Paryża” to książka, z którą wcześniej nie miałam do czynienia, a szkoda, gdyż przygoda należała do bardzo udanych. Przekonałam się, jak wiele późniejszych utworów wzorowało się na tym tytule. Powieść drukowana na łamach numerów gazety francuskiej, sto osiemdziesiąt lat temu, stała się prekursorką masowej formy literackiej. Odbierałam odcinkową osobowość powieści, wyraźnie czułam fragmentaryczność, także w tym tkwił jej urok. Mogłam wskakiwać w nią w dowolnym momencie, podążać scenariuszem zdarzeń zawartych w kilku rozdziałach, poddać się celowemu zawieszeniu akcji i niepewności, co będzie dalej, a to zachęcało do powrotów.  Narracja dostosowana do szerokiego grona odbiorcy, mniej lub bardziej obytego w świecie literatury, wynikało to z formy publikacji. Styl opowiadania wciągał, oferował wiele zajmujących przygód, niesamowitych scen, ciekawych dialogów. Wiele się działo, szybkie zwroty akcji, mocne intrygi, niekiedy przejaskrawione koloryty akcji, pełne patosu wypowiedzi, symboliczne przypisanie cech, stereotypowe potraktowanie synonimów piękna i brzydoty, przesadna dynamizacja sensacji, czy ubarwienia miejsc incydentów, ale jakże pasujące do klimatu epoki, mentalności i realiów życia, a przy tym bezpośrednio i klarownie kontrastujące zło i dobro. Więcej na: https://bookendorfina.blogspot.com/2023/01/tajemnice-paryza.html
Izabela Pycio - awatar Izabela Pycio
ocenił na63 lata temu

Cytaty z książki Księżycowa dolina

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Księżycowa dolina