The Gathering

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Gathering
- Data wydania:
- 2024-06-13
- Data 1. wydania:
- 2024-06-13
- Liczba stron:
- 271
- Czas czytania
- 4 godz. 31 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9780099501633
- Inne
Kup The Gathering w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
The Gathering
W pełni zasłużona Nagroda Bookera 2007, ale nie dla wszystkich. Po pierwsze, nie jest to powieść grzeczna. Nazwisko znakomitej tłumaczki Anny Kołyszko, nieżyjącej już autorki przekładu m.in. "Kompleksu Portnoya" i "Monologów waginy", to wskazówka że możemy mieć do czynienia z prozą bezpruderyjną, jeśli więc odrobiny wulgarności i brudu w literaturze nie znosicie - trzymajcie się z daleka od tego tytułu. Po drugie, nie jest to powieść łatwa. Wbrew polskiemu tytułowi nie jest to saga rodzinna rozwikłująca tajemnice rodzinne sprzed lat (choć i rodzina, i tajemnica są osią tej powieści). Nie dajcie się też zwieść opisowi na końcu książki, który prezentuje wydarzenie mające miejsce dopiero w połowie książki. Tytuł oryginalny to "The Gathering" - czyli zebranie (rodzinne),w tym przypadku stypa, ale równie dobrze tytuł odnosi się do zebrania faktów, wspomnień, by wynurzył się z nich jasny obraz przeszłości. Victoria, ustatkowana Irlandka, żona i matka dwóch córek, dowiaduje się o śmierci brata Liama, co wytrąca jej życie z równowagi i skłania do skonfrontowania się z przeszłością. Wspomina dzieciństwo w wielodzietnej rodzinie, i to jak była zżyta ze zmarłym bratem, z którym połączyła ją mała różnica wieku. Jest to opowieść pełna goryczy, rzucania oskarżeń i poczucia winy, ale też nostalgii za czasami młodości. To czego nie mogła pamiętać - uzupełnia wyobraźnią. "… bo historia to takie romantyczne miejsce, pełne fiakrów, uliczników i trzewików zapinanych z boku na guziki. Gdyby tylko mogła się zatrzymać, ustatkować. Gdyby przestała mi tak wirować w głowie." Victoria próbuje sobie przypomnieć, upewnić się co zaszło w przeszłości i skonfrontować to z dostępnymi faktami, rozliczyć. Nie ma już na świecie uczestników tych wydarzeń, więc pozostają jej własne wspomnienia. Ale pamięć ma to do siebie, że nie jest dokładna, że często zmyśla, zmienia szczegóły, miejsca, czas. Szczególnie gdy jesteśmy dziećmi, pamiętamy inaczej, inne rzeczy mają dla nas znaczenie, posługujemy się innym językiem i wielu rzeczy wtedy jeszcze nie potrafimy nazwać. To właśnie natura pamięci jest sednem tej opowieści o trudnym dzieciństwie i wpływie jaki ono może mieć na nasze późniejsze życie. Jest to też opowieść o dorastaniu i seksualności, o rodzinie, siostrzanej miłości, o radzeniu sobie z żałobą. Powieść jest napisana pięknym, zaskakującym językiem. Kilka cytatów: "Było coś transcendentalnego w jej gniewie, kiedy miała sześć czy siedem lat. Sztywniała wtedy, a temperament tylko śmigał po pokoju, aż go jakoś łapała i wpychała z powrotem do środka. Po czym ta moja komiksowa siostra wybuchała, przeistaczając się w ziejącego ogniem kocura". "W domu wiało straszliwą nudą, z której nigdy nie potrafiłam się otrząsnąć. Czaiła się po kątach, na ścieżce do garażu, a także w ogródku za domem. Tego dnia doświadczyłam różnych jej odcieni na schodach, przy obiedzie, w holu, zanim, znudzona ponownie, postanowiłam zajrzeć do dużego pokoju." "Od miesięcy spadam w swoje życie. I zaraz w nie trafię".
Oceny książki The Gathering
Poznaj innych czytelników
396 użytkowników ma tytuł The Gathering na półkach głównych- Chcę przeczytać 220
- Przeczytane 176
- Posiadam 47
- Booker Prize 8
- Nagroda Bookera 8
- Booker 5
- Literatura irlandzka 4
- 2012 3
- Po angielsku 3
- Ulubione 2
Inne książki autora

Czytelnicy The Gathering przeczytali również
Cytaty z książki The Gathering
Boże, jak ja nienawidzę swojej rodziny, tych ludzi, których sobie nie wybierałam do pokochania, a i tak kocham
Boże, jak ja nienawidzę swojej rodziny, tych ludzi, których sobie nie wybierałam do pokochania, a i tak kocham
Jej błękit zajął miejsce w szarych zakamarkach jego mózgu i pozostał tam do końca życia
Jej błękit zajął miejsce w szarych zakamarkach jego mózgu i pozostał tam do końca życia
Na autostradzie ogarnia mnie zdumienie, nie dlatego, że każdy kogoś traci, lecz dlatego, że kogoś kocha. Cóż za kolosalna strata energii - a przecież wszyscy to robimy, uwijamy się między białymi liniami, łączymy, zbliżamy, prześcigamy. Wszyscy kogoś kochamy, chociaż nam kiedyś umrze. I nie przestajemy kochać, nawet kiedy go już nie ma. Trudno mi się w tym dopatrzyć sensu i logiki
Na autostradzie ogarnia mnie zdumienie, nie dlatego, że każdy kogoś traci, lecz dlatego, że kogoś kocha. Cóż za kolosalna strata energii - a...
Rozwiń Zwiń
















































Opinie i dyskusje o książce The Gathering
Historia wciągnęła mnie tak, jak zawsze wciąga mnie geografia przeżyć (notuję: Broadstone). Tytuł sugeruje coś w rodzaju znanym z amerykańskiego poletka: spotkanie rodzinno-terapeutyczne, ale nie jest to spotkanie nad trumną, albo nie tylko, w każdym razie nie przebiega ono standardowo. Veronica, bohaterka irlandzkiej rodziny wielodzietnej, traci brata i po stracie rozpamiętuje życie swojego dysfunkcyjnego klanu do dwóch pokoleń wstecz. Ale czy rzeczywiście dysfunkcyjnego? Opowieść jest też o zawodności pamięci, kwestionowalności obrazów, narratorka fabularyzuje, roztrząsa, jest w trakcie nerwowego załamania. Liam nie żyje, powód jego śmierci nie jest do końca jasny, wszystko odbywa się w wyobraźni i przez wyobraźnię narratorki. Omiatamy scenę oraz kulisy mając na widoku tylko to, co widzi Veronica, więc np. poznajemy babcię, Adę, a prawie wcale nie poznajemy matki, której wszyscy starają się "nie denerwować". Dobre.
Historia wciągnęła mnie tak, jak zawsze wciąga mnie geografia przeżyć (notuję: Broadstone). Tytuł sugeruje coś w rodzaju znanym z amerykańskiego poletka: spotkanie rodzinno-terapeutyczne, ale nie jest to spotkanie nad trumną, albo nie tylko, w każdym razie nie przebiega ono standardowo. Veronica, bohaterka irlandzkiej rodziny wielodzietnej, traci brata i po stracie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść opowiada o wielodzietnej rodzinie Hegartych, która jest rozbita i emocjonalnie odizolowana, co wynika z pokoleniowego braku komunikacji oraz tłumienia traum
Anna Enright zaprasza czytelnika do refleksji nad tym, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość i jakie konsekwencje niesie za sobą milczenie wobec cierpienia bliskich.
Główny sekret, który wychodzi na jaw, to domniemane nadużycie seksualne, którego Liam mógł doświadczyć w dzieciństwie ze strony Lamb Nugenta, mężczyzny blisko związanego z rodziną. Lamb był przyjacielem Ady - babci Veroniki (głównej bohaterki) i często przebywał w ich domu. Wspomnienie tego wydarzenia staje się kluczowe dla Veroniki, gdy próbuje zrozumieć, dlaczego jej brat zmagał się z traumą przez całe życie.
Jak już wcześniej napisało wielu czytelników, polski tytuł jest z czapy i dziwię się, że tak renomowany wydawca zdecydował się na zabieg pod większy nakład (publiczkę),czego efektem (mediana ocen wynosząca 5) wydaje się być to, że powieść wpadła w ręce bardziej miłośników thrillera, aniżeli zwolenników poruszającej emocje, introspektywnej książki. Ale z drugiej strony muszę się przyznać, że i mnie poza rzeczywiście ŚWIETNYM STYLEM nie oślepił tutaj żaden błysk intelektu autorki.
Powieść opowiada o wielodzietnej rodzinie Hegartych, która jest rozbita i emocjonalnie odizolowana, co wynika z pokoleniowego braku komunikacji oraz tłumienia traum
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAnna Enright zaprasza czytelnika do refleksji nad tym, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość i jakie konsekwencje niesie za sobą milczenie wobec cierpienia bliskich.
Główny sekret, który wychodzi na jaw, to...
„Gathering” w anglojęzycznym oryginale, z jakim miałem do czynienia. Ten tytuł wprost nawiązuje do spotkania rodziny Hegartych, liczącego 12 osób rodzeństwa, tych żyjących, przy trumnie do końca niezsocjalizowanego brata, w domu ich dzieciństwa. To oraz wcześniejsze zabiegi bohaterki w celu sprowadzenia jego zwłok z Londynu do Irlandii, stanowią oś fabularną tej powieści. Bohaterka wraca myślami do spraw zapamiętanych z dzieciństwa, ale nie jest to proste z uwagi na to, że czas i późniejsze doświadczenia nie pozwalają na zachowanie obiektywizmu. Myśli nawzajem zaprzeczają sobie, szamocą się, ocierając się o obłęd. Dla mnie ta książka jest przede wszystkim zapisem myśli, tych najbardziej intymnych, na temat ludzkiego ciała i procesów w nim następujących, pożądania, towarzyszącego dorosłości, przybierającego również skrajne formy dewiacji, aż wreszcie rozpadu ciała i jego komórek wraz z nadejściem śmierci. To niejednokrotnie również moje własne myśli.
„Gathering” w anglojęzycznym oryginale, z jakim miałem do czynienia. Ten tytuł wprost nawiązuje do spotkania rodziny Hegartych, liczącego 12 osób rodzeństwa, tych żyjących, przy trumnie do końca niezsocjalizowanego brata, w domu ich dzieciństwa. To oraz wcześniejsze zabiegi bohaterki w celu sprowadzenia jego zwłok z Londynu do Irlandii, stanowią oś fabularną tej powieści....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWymęczone. Książka z cyklu - nic nie stracisz jak nie przeczytasz. Bohaterowie, za którymi się nie tęskni. Wynurzenia znudzonej pani domu, a wszystko kręci tu się wokół penisów i erekcji realnej i domniemanej. Nie wiem co autorka chciała osiągnąć tą książką.
Wymęczone. Książka z cyklu - nic nie stracisz jak nie przeczytasz. Bohaterowie, za którymi się nie tęskni. Wynurzenia znudzonej pani domu, a wszystko kręci tu się wokół penisów i erekcji realnej i domniemanej. Nie wiem co autorka chciała osiągnąć tą książką.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPróbuję nadal ułożyć sobie emocje, odczucia związane z lekturą "The gathering". Na powieść trafiłem zupełnym przypadkiem, poszukując innej książki Anne Enright, wydanej przez lubiane przeze mnie wydawnictwo Wiatr od Morza.
"The gathering" to jedna z najcięższych powieści, jakie w życiu czytałem. Rozedrgana emocjonalnie, psychicznie niestabilna Veronica walczy z pamięcią i rzeczywistością, wspomnienia prawdziwe przenikają się z ułudami, a sama Veronica nie wie, co jest realną przeszłością, a co projekcją jej zawodzącego, pod wpływem samobójczej śmierci brata Liama, umysłu. Z racji narracji pierwszoosobowej czytelnik zagłębia się w psychotyczno-depresyjny nastrój bohaterki. Ciężkie to było niesamowicie i kilkukrotnie odkładałem książkę na dłuższe przerwy. Nic tu jest niezbitym faktem, wszystko zdaje się po prostu subiektywnym spojrzeniem na świat samej Veronici, począwszy od zdarzeń, a skończywszy na jej odbiorze innych ludzi np. Veronica ciągle o swoim starszym bracie mówi "chory psychicznie Mossie", ale przeczą temu obiektywne fakty, jak to że Mossie zdaje się mieć jako jedyny z licznego rodzeństwa Hegartych normalne życie i rodzinę. Czytelnik musi szukać własnego klucza do zrozumienia świata przedstawionego w projekcjach umysłu Veronici. Im dalej w las, tym miałem coraz bardziej dość tej kobiety, której jestem zmuszony towarzyszyć, myśląc sobie nieładnie "no weź strzel w końcu tego samobója" i byłem zaskoczony, kiedy okazało się, że nie takie jest zakończenie tej psychodelicznej opowieści. Mózg Veronici pracuje jak pralka, w której bębnie kotłują się uczucia, emocje, wspomnienia, rozterki, depresja. Szczęśliwi, którzy nie mają wątpliwości.
Tak więc ostatecznie "The gathering" okazuje się li tylko (lub li aż) żałobą siostry po samobójczej śmierci brata, próbą zrozumienia jego czynu w kontekście mglistej i częściowo niechcianej przeszłości. Polski tytuł to kpina z czytelnika, bo sugeruje mroczny kryminał, a to jest rasowe studium kobiecej, wewnętrznej rozpaczy. Nie wyniosłem żadnej przyjemności z tej lektury, niemniej doceniam literacką próbę oddania tego, co siedzi w każdym z nas, a czego normalnie nie ujawniamy wobec innych ludzi, naszych przeżyć wewnętrznych.
Próbuję nadal ułożyć sobie emocje, odczucia związane z lekturą "The gathering". Na powieść trafiłem zupełnym przypadkiem, poszukując innej książki Anne Enright, wydanej przez lubiane przeze mnie wydawnictwo Wiatr od Morza.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"The gathering" to jedna z najcięższych powieści, jakie w życiu czytałem. Rozedrgana emocjonalnie, psychicznie niestabilna Veronica walczy z pamięcią i...
Cała książka to opis żałoby siostry po ukochanym bracie. Jego śmierć odsłania właściwie jej własne problemy i powoduje depresję, od której nie potrafi się uwolnić. Jednocześnie jest próbą rozliczenia z własnym dzieciństwem, które było przecież i dzieciństwem brata.
Siostra próbuje dociec, co doprowadziło do śmierci Liama, szukając prawdy w trochę dziwny sposób bo tylko wewnątrz swojej zawodnej pamięci. Pomimo tego, że zdaje sobie sprawę z jej zawodności, nie stara się skonfrontować wspomnień i przypuszczeń ze wspomnieniami innych. Gubi się więc w różnych wersjach wydarzeń, zapętla, wyrzekając się prawdy.
Wbrew tytułowi nie ma tu żadnej rodowej tajemnicy, dramat jednostki tak, ale nie tajemnica rodu. Jakaż to rodowa tajemnica, o której wiedzą tylko dwie osoby?
Pod wieloma względami książka była dla mnie niewiarygodna i przekombinowana. Miałam wrażenie, że autorka na siłę chce narzucić teorię o rodzinnym fatum. Nie mogłam na słowo uwierzyć w tą klątwę rodową. Wszystkie postacie opisane bardzo skąpo. Musimy uwierzyć, że jeden z braci to krypto-psychopata, ale dlaczego? Skąd pomysł z miłością Nougata do Ady? Zupełnie karkołomny...
Cała książka to opis żałoby siostry po ukochanym bracie. Jego śmierć odsłania właściwie jej własne problemy i powoduje depresję, od której nie potrafi się uwolnić. Jednocześnie jest próbą rozliczenia z własnym dzieciństwem, które było przecież i dzieciństwem brata.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSiostra próbuje dociec, co doprowadziło do śmierci Liama, szukając prawdy w trochę dziwny sposób bo tylko...
Dziewięcioro rodzeństwa z klanu Hegartych spotyka się w Dublinie na stypie po ich tragicznie zmarłym bracie. Powodem samobójczej śmierci było zdarzenie z odległej przeszłości... Pięknie napisana, momentami gorzka, momentami zabawna opowieść o rozczarowaniu i pożądaniu. O trudnej sztuce budowania zaufania wobec najbliższych, gdy nie ufa się samej sobie, oraz o tym, że przeznaczenie zapisane...
Dziewięcioro rodzeństwa z klanu Hegartych spotyka się w Dublinie na stypie po ich tragicznie zmarłym bracie. Powodem samobójczej śmierci było zdarzenie z odległej przeszłości... Pięknie napisana, momentami gorzka, momentami zabawna opowieść o rozczarowaniu i pożądaniu. O trudnej sztuce budowania zaufania wobec najbliższych, gdy nie ufa się samej sobie, oraz o tym, że...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW pełni zasłużona Nagroda Bookera 2007, ale nie dla wszystkich.
Po pierwsze, nie jest to powieść grzeczna. Nazwisko znakomitej tłumaczki Anny Kołyszko, nieżyjącej już autorki przekładu m.in. "Kompleksu Portnoya" i "Monologów waginy", to wskazówka że możemy mieć do czynienia z prozą bezpruderyjną, jeśli więc odrobiny wulgarności i brudu w literaturze nie znosicie - trzymajcie się z daleka od tego tytułu.
Po drugie, nie jest to powieść łatwa. Wbrew polskiemu tytułowi nie jest to saga rodzinna rozwikłująca tajemnice rodzinne sprzed lat (choć i rodzina, i tajemnica są osią tej powieści). Nie dajcie się też zwieść opisowi na końcu książki, który prezentuje wydarzenie mające miejsce dopiero w połowie książki. Tytuł oryginalny to "The Gathering" - czyli zebranie (rodzinne),w tym przypadku stypa, ale równie dobrze tytuł odnosi się do zebrania faktów, wspomnień, by wynurzył się z nich jasny obraz przeszłości.
Victoria, ustatkowana Irlandka, żona i matka dwóch córek, dowiaduje się o śmierci brata Liama, co wytrąca jej życie z równowagi i skłania do skonfrontowania się z przeszłością. Wspomina dzieciństwo w wielodzietnej rodzinie, i to jak była zżyta ze zmarłym bratem, z którym połączyła ją mała różnica wieku. Jest to opowieść pełna goryczy, rzucania oskarżeń i poczucia winy, ale też nostalgii za czasami młodości. To czego nie mogła pamiętać - uzupełnia wyobraźnią.
"… bo historia to takie romantyczne miejsce, pełne fiakrów, uliczników i trzewików zapinanych z boku na guziki. Gdyby tylko mogła się zatrzymać, ustatkować. Gdyby przestała mi tak wirować w głowie."
Victoria próbuje sobie przypomnieć, upewnić się co zaszło w przeszłości i skonfrontować to z dostępnymi faktami, rozliczyć. Nie ma już na świecie uczestników tych wydarzeń, więc pozostają jej własne wspomnienia. Ale pamięć ma to do siebie, że nie jest dokładna, że często zmyśla, zmienia szczegóły, miejsca, czas. Szczególnie gdy jesteśmy dziećmi, pamiętamy inaczej, inne rzeczy mają dla nas znaczenie, posługujemy się innym językiem i wielu rzeczy wtedy jeszcze nie potrafimy nazwać.
To właśnie natura pamięci jest sednem tej opowieści o trudnym dzieciństwie i wpływie jaki ono może mieć na nasze późniejsze życie. Jest to też opowieść o dorastaniu i seksualności, o rodzinie, siostrzanej miłości, o radzeniu sobie z żałobą.
Powieść jest napisana pięknym, zaskakującym językiem. Kilka cytatów:
"Było coś transcendentalnego w jej gniewie, kiedy miała sześć czy siedem lat. Sztywniała wtedy, a temperament tylko śmigał po pokoju, aż go jakoś łapała i wpychała z powrotem do środka. Po czym ta moja komiksowa siostra wybuchała, przeistaczając się w ziejącego ogniem kocura".
"W domu wiało straszliwą nudą, z której nigdy nie potrafiłam się otrząsnąć. Czaiła się po kątach, na ścieżce do garażu, a także w ogródku za domem. Tego dnia doświadczyłam różnych jej odcieni na schodach, przy obiedzie, w holu, zanim, znudzona ponownie, postanowiłam zajrzeć do dużego pokoju."
"Od miesięcy spadam w swoje życie. I zaraz w nie trafię".
W pełni zasłużona Nagroda Bookera 2007, ale nie dla wszystkich.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo pierwsze, nie jest to powieść grzeczna. Nazwisko znakomitej tłumaczki Anny Kołyszko, nieżyjącej już autorki przekładu m.in. "Kompleksu Portnoya" i "Monologów waginy", to wskazówka że możemy mieć do czynienia z prozą bezpruderyjną, jeśli więc odrobiny wulgarności i brudu w literaturze nie znosicie -...
Ciekawa propozycja szczególnie dla osób, które lubią psychologiczne rodzinne historie z lekką tajemnicą. Autorka ciekawie prowadzi narrację, odkrywając tajemnice 3 pokoleń rodziny, próbując dociec skąd wzięły się trudne relacje i krok po kroku odkrywa w zakamarkach swojej pamięci ciemne sekrety dzieciństwa. Intryguje, dobrze się czyta, bez jakiejś zbędnej "pseudo- psychoanalizy".
Ciekawa propozycja szczególnie dla osób, które lubią psychologiczne rodzinne historie z lekką tajemnicą. Autorka ciekawie prowadzi narrację, odkrywając tajemnice 3 pokoleń rodziny, próbując dociec skąd wzięły się trudne relacje i krok po kroku odkrywa w zakamarkach swojej pamięci ciemne sekrety dzieciństwa. Intryguje, dobrze się czyta, bez jakiejś zbędnej "pseudo-...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNuda, panie, nuda... Poddałam się.
Nuda, panie, nuda... Poddałam się.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to