Sygnalista

Okładka książki Sygnalista autora Robert Peston, 9788383356495
Okładka książki Sygnalista
Robert Peston Wydawnictwo: Zysk i S-ka Cykl: Gil Peck (tom 1) kryminał, sensacja, thriller
440 str. 7 godz. 20 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Gil Peck (tom 1)
Tytuł oryginału:
The Whistleblower
Data wydania:
2025-10-14
Data 1. wyd. pol.:
2025-10-14
Liczba stron:
440
Czas czytania
7 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383356495
Tłumacz:
Maciej Kaczyński
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sygnalista w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Sygnalista

Średnia ocen
7,2 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Sygnalista

avatar
173
66

Na półkach: ,

Mocne 7/10 po prostu dobrze napisana książka.

Mocne 7/10 po prostu dobrze napisana książka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3324
1934

Na półkach: , , ,

Do sięgnięcia po tę książkę przyciągnęła mnie sama okładka, dwuznaczny tytuł oraz zaintrygował mnie opis wydawcy. A dlaczego tytuł jest dwuznaczny (celowo),to autor dokładnie wyjaśnił czytelnikom.
„Sygnalista” Roberta Pestona nie jest może thrillerem, w którym akcja pędzi szybko, niemal na złamanie karku. To bardziej powolne dochodzenie do sedna, do prawdy i rozplątywanie dość sporego kłębka, w którym mnóstwo kłamstw, interesów i politycznych intryg i pewnie dlatego w tym tkwi jego siła. Robert Peston jest znanym brytyjskim dziennikarzem, więc wie dokładnie, jak działa dzisiejszy świat polityki. Właśnie dzięki temu ta historia jest bardziej wiarygodna, często aż do bólu a momentami nawet prawdziwa.

"Świat dzisiejszej polityki jest zawrotnie złożony i pełen emocji."
Londyn, 1997 rok, w którym wkrótce mają odbyć się wybory, choć rząd jakby nie chciał oddać posiadanej władzy, bo do tej pory nie ogłoszono terminu wyborów, mimo tego, że pełna, pięcioletnia kadencja parlamentu prawie dobiegła końca. Narasta napięcie wśród polityków rządnych władzy.
Polityczny dziennikarz Peck, pracujący w "Financial Chronicle",jednym z najbardziej szanowanych na świecie pism o tematyce biznesowej, jak zwykle stara się być w centrum wydarzeń, więc obserwuje tę przepychankę, tę grę obietnic i zapewnień, i choć wydaje mu się, że dobrze zna zasady i rozumie, jak działa świat wielkiej polityki, to coraz częściej zdaje sobie sprawę z tego, że ta polityczna gra jest coraz bardziej brudna a nawet perfidnie odrażająca.
Gil ma starszą siostrę, z która od kilku lat nie utrzymywał kontaktów. Clare jest bliżej polityki niż on, pracuje z politykami i zna wiele tajemnic rządowych. Gdy Gil dowiaduje się, że jego siostra znalazła się w szpitalu z powodu wypadku, jest tym zaskoczony. Clare była przecież taka ostrożna i odpowiedzialna.
Wkrótce Clare niestety umiera. Jednak Gil po rozmowie z jej asystentem coraz bardziej podejrzewa, że siostra nie zginęła w zwykłym, przypadkowym wypadku, ale że ktoś ją zamordował... Może któraś z tajemnic, które siostra znała, kosztowała ją życie?
Czy tak było? Nie wiadomo, lecz Clare była wśród polityków najwyższych rangą a ostatnio zajmowała się ustawą o opodatkowaniu dywidend z funduszy emerytalnych. Może nie jest to na pozór ważna sprawa, lecz tak naprawdę dotyczy ogromnych pieniędzy. A wiadomo, że to właśnie kasa rządzi światem...

"Ludzie chcą wierzyć, że śmierć nie jest przypadkowa. Tylko że zwykle właśnie tak jest. To jedna z tych okropnych, szokujących rzeczy."
Gil za wszelką cenę postanawia, że musi dowiedzieć się prawdy. Żałuje, że nie kontaktował się z siostrą, może gdyby rozmawiali ze sobą, sprawy potoczyłyby się inaczej i zdołałby pomóc siostrze, tak jak przez całe życie ona pomagała jemu...
Gdy zaczyna prowadzić prywatne dochodzenie, nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo wsiąknie w mroczną i brudną politykę. W całą sieć powiązań i zależnych od siebie układów, które łączą politykę z biznesem, mediami i... wielkimi pieniędzmi. Może nawet sam znaleźć się w niebezpieczeństwie. Bo ten świat nie toleruje wścibskich osób i nie dopuszcza nikogo z zewnątrz, a swoje tajemnicze interesy chce trzymać w tajemnicy.
Czy Gil zdoła dowiedzieć się prawdy?

Ta książka pokazuje czytelnikom, że świat polityki to niebezpieczna gra, w której władza, pieniądze i sekrety potrafią się przeplatać w nieprzewidywalny i niebezpieczny nawet sposób.



Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Do sięgnięcia po tę książkę przyciągnęła mnie sama okładka, dwuznaczny tytuł oraz zaintrygował mnie opis wydawcy. A dlaczego tytuł jest dwuznaczny (celowo),to autor dokładnie wyjaśnił czytelnikom.
„Sygnalista” Roberta Pestona nie jest może thrillerem, w którym akcja pędzi szybko, niemal na złamanie karku. To bardziej powolne dochodzenie do sedna, do prawdy i rozplątywanie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1437
1437

Na półkach:

Sygnalista Roberta Pestona to wciągający thriller polityczny, który zabiera czytelnika w mroczne zakamarki świata wielkiej polityki, biznesu i mediów. Autor, sam będący doświadczonym dziennikarzem politycznym, buduje historię pełną napięcia, intryg i nieoczywistych powiązań, dzięki czemu książka jest zarówno realistyczna, jak i fascynująca.

Akcja rozgrywa się w 1997 roku, w okresie napiętej walki o władzę w Wielkiej Brytanii. Głównym bohaterem jest Gil Peck, dziennikarz polityczny, który po tragicznej śmierci swojej siostry zaczyna podejrzewać, że jej wypadek wcale nie był przypadkowy. Clare znała rządowe tajemnice, a jej śmierć może być efektem walki o władzę i ukrytych interesów. W poszukiwaniu prawdy Gil wkracza w niebezpieczną sieć powiązań polityków, biznesu i mediów, gdzie każdy krok może kosztować życie.

Największą zaletą powieści jest realistyczne przedstawienie mechanizmów politycznych i mediów oraz dobrze skonstruowany bohater, który nie jest typowym detektywem, lecz dziennikarzem wplątanym w dramatyczne wydarzenia. Peston umiejętnie buduje napięcie, stopniowo ujawniając kolejne tajemnice i zagrożenia, dzięki czemu czytelnik trzyma kciuki za bohatera do ostatnich stron.

Podsumowując, Sygnalista to pasjonujący thriller dla miłośników literatury sensacyjnej i politycznej. To książka, która pokazuje, jak niebezpieczne mogą być tajemnice w świecie, gdzie władza, pieniądze i informacja splatają się w nieprzewidywalny sposób.

Sygnalista Roberta Pestona to wciągający thriller polityczny, który zabiera czytelnika w mroczne zakamarki świata wielkiej polityki, biznesu i mediów. Autor, sam będący doświadczonym dziennikarzem politycznym, buduje historię pełną napięcia, intryg i nieoczywistych powiązań, dzięki czemu książka jest zarówno realistyczna, jak i fascynująca.

Akcja rozgrywa się w 1997 roku,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

37 użytkowników ma tytuł Sygnalista na półkach głównych
  • 23
  • 14
18 użytkowników ma tytuł Sygnalista na półkach dodatkowych
  • 9
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Trzech zabójców Kotaro Isaka
Trzech zabójców
Kotaro Isaka
ICH MISJĄ SĄ PŁATNE MORDERSTWA, LECZ MŁODY SUZUKI MA INNY CEL – ZEMSTĘ! Noszą dziwaczne pseudonimy: Wieloryb, Cykada, Popychacz. Są zawodowymi mordercami działającymi pod osłoną nocy w stolicy Japonii, Tokio. Każdy z nich należy do innej mafijnej rodziny i każdy specjalizuje się w innym – jeśli tak można powiedzieć – rodzaju zadawania śmierci. Jeden z nich „namawia” ofiary do powieszenia się lub wyskoczenia przez okno, drugi jest mistrzem walki na noże, więc trafia ostrzem ostrym jak brzytwa w brzuch, serce lub szyję, a trzeci, jak łatwo się domyślić, wpycha nieszczęśników pod rozpędzone samochody lub pociągi. Najgroźniejsza w mieście jest przestępcza organizacja pana Terahary, nosząca specyficzną nazwę Fräulein. Ta grupa yakuzy specjalizuje się w likwidowaniu skorumpowanych lub niewygodnych polityków, biznesmenów, bankowców. Czasami całych rodzin, żeby nie było świadków. Historia opowiedziana w powieści „Trzech zabójców” Kōtarō Isaki zaczyna się w momencie, gdy do tokijskiego półświatka przenika młody, skromny nauczyciel Suzuki, owładnięty misją zemsty na rozwydrzonym synalku pana Terahary, który zabił jego żonę. Książę podziemia, Terahara junior, miał bowiem zwyczaj, że nocami uprawiał drifting luksusowymi sportowymi samochodami na mokrych od deszczu ulicach, całkowicie okrutny, bezwzględny i po prostu głupi. Rozjeżdżał przechodniów pod wpływem alkoholu i narkotyków, naśmiewając się z bezsilnej policji, bezkarny i nieczuły na ludzką krzywdę. Jedną z jego ofiar była żona Suzukiego, którą po prostu zmiażdżył maską samochodu na betonowym słupie. Poznajemy głównego bohatera głęboką nocą, w dzielnicy rozświetlonej neonami, w trakcie szkolenia przez atrakcyjną Hiyoko, szefową grupy morderców z organizacji Fräulein. Dziewczyna nieufnie podchodzi do nowego nabytku. Suzuki wygląda jej podejrzanie, chce poznać jego prawdziwe intencje. Każe mu porwać chłopaka i dziewczynę, odurzyć narkotykami, a potem zabić. Do tego zabójstwa jednak nie dochodzi, bo tej nocy zdarzyło się coś jeszcze: ktoś zabił na ulicy Teraharę juniora, wpychając go na skrzyżowaniu pod jadący samochód. Wepchnięcie syna bossa pod auto i rozjechanie go na miazgę wskazują jednoznacznie, że stempel firmowy na tej śmierci przybił Popychacz, jeden z najlepszych w branży i konkurent Terahary w świecie yakuzy. Ponieważ Hiyoko i Suzuki znajdowali się w pobliżu wypadku, znaleźli się na miejscu jako jedni z pierwszych. Ktoś w tłumie ciekawskich wypatrzył mężczyznę, który przyjrzał się ciężko rannemu synowi Terahary, a później pospiesznym krokiem zaczął się oddalać z miejsca wypadku. Hiyoko nie mogła w szpilkach śledzić podejrzanego, więc nie mając wyjścia – wysłała w pogoń niedoświadczonego adepta zbrodni. Od razu się domyśliła, że ojciec zabitego chłopaka rozpęta piekło i będzie chciał okrutnie pomścić jego śmierć. I tak zaczyna się jedna z najbardziej frapujących i zdumiewających intryg w tokijskim świecie przestępczym. Suzuki kompletnie nie miał świadomości, w jaką matnię się wplątał i jaką odegra w niej rolę. Tokio w powieści Isaki to miasto, w którym roi się od płatnych morderców, przypominających pracowników korporacji, a sieć spisków jest gęsta jak durszlak. Polityka i zorganizowana przestępczość przenikają się nawzajem, trudno tam o prawo, a sprawiedliwość nie istnieje wcale. Chyba że jest to sprawiedliwość korporacyjna, branżowa, w której nie wolno nikomu ufać. Dlatego młody, naiwny nauczyciel Suzuki, który postanowił wziąć sprawy w swoje ręce, dobrowolnie wstąpił w szeregi mafii, żeby przekonać się, że życie, jakie dotąd prowadził, już się skończyło. Nie zdawał sobie sprawy, że natychmiast zostanie wciągnięty w świat, w którym regułą jest brak reguł, a każdy zawodowy morderca ma własne cele i sekrety, których nie znają nawet jego bezpośredni szefowie. Suzuki, próbując zachować godność i uczciwość, uwikłał się w porachunki z trzema bezwzględnymi mordercami, którzy polują nie tylko na siebie nawzajem i na Popychacza (każdy chce okryć się sławą tego, który dopadł zabójcę syna Terahary),lecz przede wszystkim na niego, na Suzukiego, bo on jako jedyny w mieście poznał adres pobytu sprawcy, ba, nawet wszedł z nim w pewną tajemniczą komitywę. Zabawa w ściganego trwa w najlepsze i oczywiście nie kończy się tak, jak nam się wydaje, że powinna się zakończyć, bo japoński pisarz Kōtarō Isaki jest geniuszem suspensu, czyli narracji polegającej na celowym budowaniu napięcia u czytelnika poprzez niespodziewane zwroty akcji i zaskakujące rozwiązania. Poznajcie więc powieść japońskiego mistrza thrillerów, pełną fantastycznych wątków surrealistycznych i przerysowań w stylu noir. Książkę czyta się doskonale, polecam! Recenzent „The New York Timesa” stwierdził: Powieść „Trzech zabójców” jest jak sen – wydaje się prawdziwa, dopóki trwa, ale nawet gdy się kończy, dziwne kontury opisanego świata na długo pozostają w pamięci czytelnika. Podpisuję się oburącz pod tą opinią. *** O autorze: Kōtarō Isaka to ceniony na świecie japoński autor powieści „Bullet Train”. Urodził się 25 maja 1971 roku w Matsudo, w prefekturze Chiba w Japonii. Studiował na wydziale prawa Uniwersytetu Tohuku, po czym został zatrudniony jako inżynier systemów. Jako pisarz debiutował w 2000 roku. Isaka, jeden z najpopularniejszych autorów współczesnej literatury japońskiej, znany jest z dzieł łączących różne gatunki literackie i rozrywkowe. Do jego najbardziej znanych powieści należą także „Audubona's Prayer” (2000, nagroda Shincho Mystery Club),„Lush Life” (2002),„Trzech zabójców” (2004),„The Precision of the Agent of Death” (2005, nagroda Mystery Writers of Japan),„Shumatsu no Fool” (2006),„Golden Slumber” (2007, nagroda Yamamoto Shugoro i Japan Booksellers' Award),„The Mantis” (japoński tytuł „AX”, 2017),„Gyaku Socrates” (2020, nagroda Shibata Renzaburo). Jego najnowsza powieść to „777” (2023). Książki Isaki zostały przetłumaczone na ponad 20 języków. Na podstawie „Bullet Train” powstał świetny film o tym samym tytule, wyprodukowany przez Sony Pictures (2022),w reżyserii Davida Leitcha z Bradem Pittem w roli głównej.
StanBus - awatar StanBus
ocenił na73 miesiące temu
Wyższe sfery Mariusz Staniszewski
Wyższe sfery
Mariusz Staniszewski
„Wyższe sfery” Mariusza Staniszewskiego to rasowy thriller dziennikarsko-polityczny, który konsekwentnie pokazuje, jak niebezpieczne bywa docieranie do prawdy w świecie wielkich pieniędzy i wpływów. Drugi tom cyklu o Krzysztofie Froniszu rozwija wątki znane z „Kartelu”, ale jednocześnie stanowi zamkniętą, spójną historię, po którą bez obaw mogą sięgnąć także nowi czytelnicy. Od pierwszych stron czuć tu napięcie i zapowiedź gry, w której stawką jest nie tylko sprawiedliwość, ale i życie. Punktem wyjścia fabuły jest dramat Katarzyny Jędrzejkowskiej, kobiety złamanej przez osobistą tragedię i oficjalne wersje wydarzeń, w które nie potrafi uwierzyć. Domniemane samobójstwo męża oraz seria niejasności sprawiają, że zwraca się właśnie do Fronisza – dziennikarza znanego z nieustępliwości. To, co początkowo wygląda na kolejną historię o podejrzanym biznesie i rodzinnej tragedii, szybko okazuje się elementem znacznie większej układanki. Autor bardzo sprawnie prowadzi czytelnika coraz głębiej w świat zależności, gdzie polityka, mafia i służby specjalne przenikają się w niepokojąco realistyczny sposób. Każde odkrycie rodzi kolejne pytania, a granica między ofiarą a sprawcą zaczyna się zacierać. Staniszewski umiejętnie stopniuje informacje, nie zdradzając zbyt wiele, ale też nie gubiąc logiki intrygi. Krzysztof Fronisz to bohater, który nie jest jedynie figurą napędzającą akcję. Jego determinacja, zawodowa obsesja na punkcie prawdy i gotowość do ryzyka sprawiają, że staje się postacią wiarygodną i wielowymiarową. Autor nie czyni z niego nieomylnego herosa – Fronisz popełnia błędy, działa pod presją i ponosi konsekwencje swoich decyzji, co dodatkowo wzmacnia realizm opowieści. Na uwagę zasługują także bohaterowie drugoplanowi, którzy nie pełnią roli prostego tła. Każda postać wnosi do historii własny ciężar emocjonalny i motywacje, często niejednoznaczne moralnie. Szczególnie interesująco wypada portret świata „wyższych sfer”, w którym pozory elegancji i władzy skrywają brutalne mechanizmy walki o wpływy. Tempo powieści jest dynamiczne, a rozdziały skonstruowane w taki sposób, że trudno zakończyć lekturę na jednym. Krótkie sceny, konkretne dialogi i wyraźny rytm narracji sprawiają, że książka działa jak dobrze nakręcony serial sensacyjny. Jednocześnie autor nie rezygnuje z komentarza społecznego, pokazując, jak łatwo system może zmielić jednostkę dociekającą niewygodnych faktów. „Wyższe sfery” to nie tylko opowieść o śledztwie, ale także refleksja nad ceną prawdy i granicami kompromisu. Staniszewski stawia pytania o odpowiedzialność, lojalność i odwagę w świecie, w którym uczciwość bywa traktowana jak słabość. Ta warstwa sprawia, że książka wykracza poza ramy czystej sensacji. To propozycja dla czytelników, którzy cenią thrillery osadzone w realistycznym, współczesnym kontekście i lubią historie, w których napięcie wynika nie tylko z akcji, ale też z mechanizmów władzy. „Wyższe sfery” potwierdzają, że cykl z Krzysztofem Froniszem to jedna z ciekawszych serii polskiej literatury sensacyjnej ostatnich lat.
mkcelinska - awatar mkcelinska
oceniła na73 miesiące temu
Poza podejrzeniem Daniel Silva
Poza podejrzeniem
Daniel Silva
Powieść szpiegowska z mocnym wątkiem kryminalnym - tak czy nie? Lubicie wątek poszukiwania skarbów i vibe "Kodu Leonarda da Vinci"? Dziś mam dla Was post o książce, w której sztuka gra pierwsze skrzypce. Śmierć młodej kobiety jest punktem wyjścia dla wydarzeń, które rzucą cień na Watykanskie zbiory muzealne. O pomoc w ustaleniu tożsamości ofiary poproszony zostaje znany konserwator sztuki Gabriel Allon, jego zadaniem jest sporządzenie portretu sądowego kobiety. Gdy rysunek powoli nabiera kształtu, Gabriel uświadamia sobie, że spotkał tą kobietę w kawiarni Campo dei Frari. Penelope Radcliff była utalentowaną konserwatorką sztuki, jej śmierć staje się podejrzana biorąc pod uwagę fakt, że obraz który ostatnio był przedmiotej jej pracy - zniknął! Co odkryła Penelope? Pełna zwrotów akcja, dynamiczna podróż w głąb świata miłośników sztuki, odkrywców, kolekcjonerów i handlarzy precjozami. "Poza podejrzeniem" to rasowy kryminał, w którym zdzieranie są maski moralności, a chciwość pisze scenariusz, w którym ten kto wie za dużo, musi zamilknąć na zawsze. Jeśli lubicie klimaty poszukiwaczy skarbów, odkrywania tajemnic zaginionych obrazów, handlarzy sztuką i akcję, w której każdy niuans ma znaczenie, to ta książka Was nie zawiedzie! Miłego dnia! 🌱 Współpraca recenzencka @harpercollinspolska #powieśćsensacyjna #dziełasztuki #leonardodavinci #danielsilva #pozapodejrzeniem
Ksiazkiuwielbiam - awatar Ksiazkiuwielbiam
ocenił na720 dni temu
Pies bez łapy. Mordercze wypadki Michał Obrębski
Pies bez łapy. Mordercze wypadki
Michał Obrębski
Są takie kryminały, które czyta się dla samej zagadki. Są też takie, które zostają w głowie na długo po odłożeniu książki, bo dotykają czegoś znacznie głębszego niż tylko pytania „kto zabił?”. Powieść Pies bez łapy. Mordercze wypadki Michała Obrębskiego należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii. To historia, która z jednej strony wciąga jak rasowy thriller, a z drugiej pozostawia czytelnika z niepokojącym poczuciem, że granica między przypadkiem, a zaplanowaną manipulacją bywa niezwykle cienka. Już sam tytuł książki przyciąga uwagę i budzi ciekawość. Pies bez łapy to nie tylko nazwa kanału prowadzonego przez bohatera – to także metafora jego życia. Paweł Milski, były oficer policji i SOP, jest człowiekiem naznaczonym tragedią. Strata ręki w dramatycznych okolicznościach nie jest tu jedynie fizycznym kalectwem. To symbol czegoś znacznie bardziej dotkliwego – utraty dawnej tożsamości, poczucia sprawczości i wiary w sens służby, której poświęcił lata. Milski jest bohaterem niezwykle interesującym. Nie jest typowym herosem kryminałów. Nie ma w nim tej chłodnej pewności siebie, jaką często mają literaccy śledczy. Jest zmęczony, pełen wątpliwości, momentami wręcz zagubiony. Trauma sprzed dwóch lat wciąż go trzyma w miejscu, a jego życie wydaje się zawieszone pomiędzy przeszłością, a teraźniejszością. Paradoksalnie to właśnie czyni go tak autentycznym. W jego myślach, reakcjach i wahaniach czuć prawdziwego człowieka, który próbuje poskładać siebie na nowo. Prowadzony przez niego niszowy kanał kryminalny staje się dla niego czymś więcej niż tylko zajęciem. To forma terapii, próba powrotu do świata, który kiedyś był jego naturalnym środowiskiem. I właśnie w tym momencie jego życie znów zaczyna przyspieszać. Seria dziwnych, makabrycznych „wypadków” z udziałem znanych osób początkowo wygląda na tragiczne zbiegi okoliczności. Znany dziennikarz powoduje wypadek, w którym ginie młoda aktorka. Wkrótce pojawiają się kolejne podobne wydarzenia. Media traktują je jak sensacyjne newsy, ale dla Milskiego coś tu nie gra. Jego policyjny instynkt zaczyna pracować – a czytelnik razem z nim zaczyna dostrzegać, że za fasadą przypadków może kryć się coś znacznie bardziej przerażającego. Jednym z najmocniejszych elementów tej powieści jest sposób, w jaki autor buduje napięcie. Michał Obrębski bardzo umiejętnie dawkuje informacje. Każdy trop prowadzi do kolejnych pytań, a odpowiedzi pojawiają się powoli, jakby ktoś celowo odsłaniał tylko fragmenty większej układanki. Czytelnik ma wrażenie, że porusza się w świecie, gdzie prawda jest stale filtrowana, manipulowana i ukrywana. W tej historii ogromną rolę odgrywają również bohaterowie drugoplanowi. To postaci, które nie są jedynie tłem dla głównego wątku, ale żyją własnym życiem i wnoszą do fabuły nowe perspektywy. Dziennikarze, celebryci, ludzie z kręgów służb specjalnych – każdy z nich skrywa własne tajemnice, a ich motywacje rzadko są jednoznaczne. Dzięki temu czytelnik do samego końca nie ma pewności, komu można zaufać. Szczególnie interesujący jest sposób, w jaki autor pokazuje świat mediów i informacji. W powieści bardzo wyraźnie widać, jak łatwo sterować narracją, jak łatwo zmienić tragedię w medialne widowisko i jak trudno dotrzeć do prawdy, gdy ktoś z góry kontroluje zasady gry. To jeden z tych elementów książki, które sprawiają, że fabuła nabiera niepokojąco realistycznego charakteru. Pod powierzchnią kryminału kryje się jednak coś jeszcze – refleksja nad systemem. Nad strukturami, które istnieją gdzieś ponad jednostką. Nad mechanizmami władzy, które działają niezależnie od tego, czy ktoś próbuje się im przeciwstawić. Autor bardzo sugestywnie pokazuje, że w świecie wielkich interesów i tajnych eksperymentów człowiek często jest tylko pionkiem. A jednak Paweł Milski nie potrafi się wycofać. Może właśnie dlatego, że już raz stracił zbyt wiele. Jego prywatne śledztwo staje się nie tylko próbą odkrycia prawdy, ale też walką o odzyskanie samego siebie. Podczas lektury wielokrotnie łapałam się na tym, że myślę nie tylko o samej zagadce, ale o bohaterze. O tym, jak wygląda życie człowieka, który nagle zostaje wyrwany z rzeczywistości, jaką znał. O tym, ile odwagi wymaga powrót do świata, który już raz okazał się brutalny i bezlitosny. Pies bez łapy. Mordercze wypadki to kryminał, który działa na kilku poziomach jednocześnie. Jest w nim napięcie, jest intryga, są zaskoczenia. Ale jest też bardzo ludzka historia o stracie, próbie odbudowy życia i o tym, że czasem nawet najbardziej poturbowany „pies” wciąż potrafi wytropić prawdę. Jeśli lubisz kryminały, w których każdy „wypadek” może być perfekcyjnie zaplanowaną zbrodnią, a samotny bohater z własnymi demonami próbuje przechytrzyć system większy od siebie, koniecznie sięgnij po Pies bez łapy. Mordercze wypadki — tę historię czyta się z rosnącym niepokojem i jedną myślą: a co, jeśli to wszystko naprawdę mogłoby się wydarzyć?
ambros - awatar ambros
ocenił na810 dni temu
Kapsuła Wojciech Wójcik
Kapsuła
Wojciech Wójcik
Z pewnością każdy z nas ma swoich ulubionych autorów, po ich książki sięgamy bez większego zastanowienia. Ja też mam kilku. Wśród nich jest Wojciech Wójcik. Dlatego też nie mogłam się doczekać momentu, aż jego "Kapsuła" trafi w moje ręce. Jego książki są charakterystyczne już z samej objętości, chociaż okładki przyciągają również do siebie. Zagadkowy tytuł skojarzył mi się od razu z wydarzeniami z przeszłości. Przeszłość zawsze ma wpływ na teraźniejszość i chociaż czasami wiele tajemnic jest ukrywanych głęboko, to jednak najczęściej wychodzą na jaw w najmniej sprzyjających i nieoczekiwanych okolicznościach. Legionowo to dla mnie również powrót do przeszłości, mam wiele wspomnień ze szkolnych lat. A właśnie w szkole w Legionowie autor umiejscowił fabułę tej powieści. Wszyscy bohaterzy książki realistyczni, tylko jak dla mnie, Justyna - bibliotekarka jest osobą dość specyficzną, nie dało mi się jej polubić. Justyna zajmuje się organizacją obchodów czterdziestej rocznicy szkoły. Tak naprawdę, to została do tego zmuszona. "Ta kapsuła czasu była felerna. Czułam to od samego początku, ale swoje podenerwowanie kładłam na karb stresu. Nie lubię publicznych wystąpień, jednak w tym wypadku niewiele mogłam zrobić. Polecenie dyrektora to rzecz święta. Także dla nauczyciela takiego jak ja, czyli szkolnej bibliotekarki." Może niektórym wydaje się, że taka organizacja rocznicowych uroczystości to nic trudnego, ale gdy robi się to jeszcze pod przymusem, nic nie przychodzi łatwo. Przypadkiem bibliotekarka dowiedziała się o szkolnej kapsule czasu, która została zakopana kilkadziesiąt lat temu. To może być gwóźdź całej imprezy. Zamknięte wspomnienia w kapsule czasu to jak przesłanie z przeszłości... To musiało chwycić? Przynajmniej w teorii. Tym bardziej, że wszyscy lubimy lubimy wracać do wspomnień, a nawet wzruszamy się i ronimy przy nich przysłowiową łezkę. A takie wydarzenia sprzed lat, pokryte kurzem i zapomniane mogą być miłym akcentem na takiej imprezie. Jeden z nauczycieli, który pomaga Justynie w prezentacji ocalałych pamiątek, organizuje projektor, na którym będą wyświetlane stare zdjęcia. Wszystko początkowo idzie bardzo dobrze, ale nieoczekiwanie na jednym ze slajdów jest... naga dziewczyna a właściwie kobieta. Uroczystość zostaje przerwana a Justyna wezwana na dywanik... "Nie wiedziałam jeszcze, że dywanik u szefa to pikuś. Prawdziwe problemy, to najpoważniejsze z poważnych, miały dopiero nadejść. Czaiły się tuż za rogiem." Tylko to nie ona przygotowywała zdjęcia do pokazu. Kto więc to zrobił? Kto podmienił zdjęcia? Justyna podejrzewa uczniów, którzy mieli pomagać w tej prezentacji. Zaczyna prowadzić małe dochodzenie. Gdy w pożarze na terenie szkoły ginie nauczyciel pomagający jej w organizacji imprezy a uczennica przygotowująca slajdy do wyświetlenia zniknęła i nie ma o niej żadnej informacji, wszystko powoli zaczyna wymykać się prostym wytłumaczeniom. Kto i dlaczego zepsuł szkolną uroczystość? Kim była naga kobieta ze zdjęcia? Dlaczego zginął nauczyciel zajmujący się przygotowaniami do tej uroczystości? Gdzie zniknęła sumienna uczennica? Jakie tajemnice ukrywają się w przeszłości? Opowieść wciągnęła mnie tak bardzo, że mimo sporej objętości, książkę przeczytałam w dwa wieczory. Zagadka ciekawa, sporo wątków przeplatających się wzajemnie oraz szkolna atmosfera sprzyjała lekkiej i szybkiej lekturze. Polecam.
Myszka - awatar Myszka
oceniła na83 dni temu
Transakcja Piotr Gajdziński
Transakcja
Piotr Gajdziński
,,Transakcja" to kolejny thriller polityczny z dziennikarzem Rafałem Terleckim. Tym razem do Terleckiego zwraca się zarówno wojsko jak i minister koordynator służb specjalnych z nietypową propozycją. Ma prześwietlić radzieckiego żołnierza służącego w Polsce w latach 90-tych, tuż przed tym jak wojsko radzieckie opuściło nasz kraj. Zadanie od początku intryguje dziennikarza bo ma możliwość stworzyć mocny materiał o działaniu służb wywiadowczych oraz dowiedzieć się o tym co dzieje się współcześnie. Od początku zdaje sobie też sprawę, że nie będzie to rutynowe dziennikarskie śledztwo. Komuś bardzo przeszkadza, że Terlecki bada powiązania sięgające czasów transformacji. A cena tajemnic jest wysoka. Przyznam, że ,,Transakcja" nie ma aż tak sensacyjnej fabuły jak inne tomy ale przykuwa uwagę czymś innym. Piotr Gajdziński umiejętnie buduje intrygę wykorzystując obecną sytuację geopolityczną i pokazując, że za oficjalnym przekazem kryje się coś więcej. Jego Polska to plansza, na której prowadzona jest śmiertelna gra między służbami wywiadowczymi, gdzie może kryć się straszliwa broń ukryta w latach 90tych i tylko czekająca na swój moment a szpiedzy i agenci umieszczeni są tuż za rogiem. Gajdziński gra na współczesnych lękach i obawach, pokazuje mroczny, niebezpieczny świat oraz to że układy wcale nie są niezmienne. Jednak mimo mrocznego przekazu ,,Transakcja" to nadal świetny thriller. Może trochę spowolniony w porównaniu do wcześniejszych tomów, ale nadal wciągający i niejednoznaczny w wymowie. Trudno określić gdzie przebiega granica pomiędzy fikcją literacką a prawdą historyczną przez co staje się bardziej niepokojący i zastanawiający. To z pewnością thriller na miarę współczesności.
deana - awatar deana
oceniła na71 miesiąc temu
Otchłań Sara Strömberg
Otchłań
Sara Strömberg
Przyczynę osunięcia się ziemi w Are okoliczni mieszkańcy wiążą z budową luksusowych domków. W katastrofie ginie człowiek, a okoliczna infrastruktura zostaje poważnie zniszczona. Wydarzenia te z pierwszej ręki relacjonuje Vera, lokalna dziennikarka. To do niej zgłasza się również siostra, zaginionego niemal dwa lata wcześniej, Jontego. Kobieta twierdzi, że otrzymała informację, iż bransoletka brata, którą ten miał w chwili zaginięcia, została odnaleziona w oddalonym o setki kilometrów Sztokholmie. Jak to możliwe, skoro dotychczasowe śledztwo prowadziło jedynie w kierunku okolicznych gór? Vera postanawia podążyć za tym wątłym tropem, choć bez większej nadziei, jednocześnie próbując uzyskać od lokalnych władz jasne stanowisko w sprawie katastrofy. Szybko okazuje się jednak, że osuwisko odsłania znacznie więcej niż tylko zniszczony krajobraz. Na powierzchnię zaczynają wypływać mroczne sekrety. Otchłań to dla mnie powrót do szwedzkiego kryminału po dłuższym czasie. Kiedyś skandynawscy autorzy dominowali w tym gatunku, więc byłam bardzo ciekawa tego tytułu. Choć jest to drugi tom serii, raczej nie miałam problemu z odnalezieniem się w wątkach dotyczących prywatnego życia Very, na którym oparty jest cały cykl. Każdy rozdział koncentruje się na innym z trojga bohaterów, choć tylko w przypadku Very mamy narrację pierwszoosobową. Nie pamiętam, kiedy ostatnio spotkałam się z takim prowadzeniem fabuły, ale w tym przypadku zabieg ten sprawdził się doskonale. Dzięki temu napięcie tworzące się wokół rozwiązania zagadki narastało naturalnie, a bohaterowie zyskali większą głębię. W Otchłani pojawia się również dość mocny polski wątek, który dodatkowo umilił mi lekturę. Przyznam, że do samego końca nie byłam pewna rozwiązania zagadki, co uważam za spory atut tego tytułu. Książkę czytało mi się naprawdę dobrze, choć momentami Sara Stromberg zbyt mocno skupiała się na głównej bohaterce i jej życiu osobistym. W efekcie wątek kryminalny czasami tracił na intensywności. Sama sprawa była jednak dobrze przemyślana, a autorka umiejętnie kierowała podejrzenia wobec wielu bohaterów, skutecznie wprowadzając zamieszanie w fabule. Otchłań to solidny kryminał, który zapowiada ciekawą serię, z którą z pewnością chcę się zapoznać w całości. To tytuł, który mimo drobnych niedociągnięć, potrafi wciągnąć i zapewnić kilka godzin naprawdę dobrej lektury.
molarnia - awatar molarnia
oceniła na72 miesiące temu
Siedem kilogramów złota Artur Pacuła
Siedem kilogramów złota
Artur Pacuła
Są takie książki, które czyta się z ciekawością, ale bez przyspieszonego bicia serca. I właśnie takie było dla mnie "Siedem kilogramów złota" autorstwa Artura Pacuły. To historia, w której przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Zaginiony skarb, wojenne zawirowania, Kresy, tajemnice sprzed lat - już sam fundament fabuły brzmi obiecująco. I rzeczywiście, autor buduje intrygę wokół legendy o złocie, które przepadło, a którego ślad prowadzi przez Ukrainę - od Kijowa, przez Lwów, aż po Odessę. Bardzo podobało mi się to historyczne tło. Czułam, że ta opowieść ma korzenie, że nie jest tylko sensacyjną gonitwą za błyskotkami, ale próbą dotknięcia czegoś większego - pamięci, tożsamości, przeszłości. Główna bohaterka, Oksana - historyczka pracująca w ministerstwie kultury - jest postacią, którą łatwo polubić. Inteligentna, zdeterminowana, momentami trochę zbyt "idealnie" odnajdująca kolejne tropy, ale mimo to wiarygodna w swoich emocjach. Jej relacja z Kubą wnosi do tej historii nutę subtelności. Nie jest to romans, który krzyczy. To raczej ciche napięcie między wierszami - i przyznam, że momentami chciałam od niego trochę więcej. Akcja toczy się sprawnie. Są pościgi, zagrożenie, jest tempo. Książkę czyta się szybko i to zdecydowanie jej plus. Jednak… zabrakło mi efektu "wow". Kilka zwrotów akcji było dla mnie przewidywalnych. Nie czułam tego ścisku w żołądku, który sprawia, że odkładam wszystko inne, bo MUSZĘ wiedzieć, co dalej. Ale nie zrozumcie mnie źle - to dobra, solidna historia. Taka, która sprawdzi się jako wciągająca lektura na kilka wieczorów. Taka, przy której nie będziecie się nudzić. Po prostu nie zostanie ze mną na długo. Doceniam research, historyczne osadzenie fabuły i próbę połączenia sensacji z czymś głębszym. I myślę, że osoby lubiące przygodowo-historyczne klimaty naprawdę mogą się tu odnaleźć. To naprawdę dobra książka. Ciekawa. Warta poznania. Ale nie taka, która rozbije mi serce albo nie pozwoli zasnąć (może dlatego, że nie do końca ta historia wpisuje się w klimaty, po które sięgam najczęściej). A Wy, lubicie historie o zaginionych skarbach?
KSIĄŻKOŻERNA - awatar KSIĄŻKOŻERNA
oceniła na71 miesiąc temu
Krzyk Tokuro Nukui
Krzyk
Tokuro Nukui
Czytając tę książkę w głowie chodziło mi pytanie jak wiele trzeba aby człowiek mógł kogoś zabić. Oczywiście każda normalna osoba powie, że nigdy by tego nie zrobiła. Problem w tym, że życie jest pełne ponurych niespodzianek i czasem nie mamy na to wpływu. Kierowca samochodu lub pociągu nie zawsze ma wpływ na to kiedy ktoś skoczy mu pod koła i chociaż w takiej sytuacji społeczeństwo nie widzi w nim winy, to nie wiemy co dzieje się w głowie samego kierowcy. Podobna sytuacja może się zdarzyć gdy chcemy komuś pomóc. Widzimy napaść i reagujemy instynktownie odrzucając napastnika, ale nie sposób przewidzieć czy kiedy go odrzucimy ten nagle nie uderzy głową w krawężnik lub w okoliczny kamień. Znów formalnie społeczeństwo nas nie potępi, ale ciężko powiedzieć jak sami na to zareagujemy. Co jednak dzieje się z kimś kto znajduje szczęście i w jednej chwili je traci? Kiedy ktoś się zakocha, zakłada rodzinę i wszystko idzie idealnie ciężko sobie wyobrazić nieszczęście. Nie można go jednak wykluczyć. Możemy wrócić do domu, który kochamy, a w jego wnętrzu znaleźć koszmar. To tworzy oczywiście w człowieku bolesną ranę, ale taką, której nie sposób wyleczyć w zwykły sposób. Nie pomoże tu żadne lekarstwo ani bandaż. Tylko przysłowiowy czas być może zaleczy ranę, ale czy na pewno? Człowiek w takiej sytuacji może popaść w gniew lub rozpacz, a oba uczucia bywają niebezpieczne. Gniew najpewniej będzie chciał ukarania sprawcy, co jest naturalne. Problem w tym, że nawet kiedy już dokonamy jedynej słusznej sprawiedliwości uświadamiamy sobie utratę celu. Szczęście nie wróci w ten sposób, a jedyne co może się pojawić, to krótka satysfakcja. Jeśli jednak sprawca zostaje niezłapany to gniew spada na wszystkich innych. Winna staje się policja, która wciąż nie złapała sprawcy i każdy bliski, który nie był w stanie obronić naszego szczęścia. Wszystko byle znaleźć winnego naszych nieszczęść. Sytuacja w książce bardzo mi się z tym kojarzyła. Widzimy tu człowieka, którego prześladuje ból, którego nic nie jest w stanie złagodzić. Nie ma lekarstw ani nikogo bliskiego aby mu ulżyć. Taki człowiek może popaść w załamanie lub próbować szukać miejsca gdzie ktoś go zrozumie. Nie jest dziwne, że jego kroki kierują go ku religii. Często nawet ludzie pozbawieni wiary idą ku niej kiedy nie wiedzą już co zrobić. Chodzi tu najpewniej o poczucie wspólnoty, której zaczyna coraz bardziej brakować. Niestety problem w tym, że często tacy ludzie są wykorzystywani, a ich ból jest dobrym źródłem finansowym. Nie każda religia ma to na celu, ale niestety w tym wypadku stało się jak stało. Problemem jednak staje się kiedy nowa religia tworzy w tym człowieku nierealną wiarę, a on zaczyna w nią wierzyć. Racjonalna osoba zda sobie sprawę, że to co próbuje osiągnąć mężczyzna jest nierealne, ale nie patrzymy tu z perspektywy normalnej osoby, a człowieka załamanego, który uwierzył w kłamstwa, bo te wydały się zwrócić mu nadzieję. Problem w tym, że jest tak zaślepiony osiągnięciem celu, że nawet nie zdaje sobie sprawy jak okrutną zbrodnie popełnia i ile bólu zadaje w ten sposób innym. W ten sposób widzimy książkę z dwóch perspektyw. Jedna należy do człowieka, który wierzy w coś nierealnego i jest gotowy na wszystko aby to osiągnąć, a z drugiej mamy naturalnie policje próbującą go zatrzymać. Jednak czy tak jest faktycznie? Twórca dawał pewne podpowiedzi o to kim jest sprawca, ale celowo unikał jego nazwiska i pewnie dlatego zawsze w jego fragmentach wszyscy mówią do niego pan. Mnie za to wciąż zastanawiało skąd miał takie pokłady finansowe, że nie pracując był w stanie płacić tak wiele sekcie i przy tym stać go było na wiele innych rzeczy. Gdybym się na tym skupił bardziej być może łatwiej bym się domyślił prawdy. Powiem szczerze, że początkowo planowałem dać ocenę 7, ale właśnie to zakończenie książki mnie kompletnie zamurowało i dlatego podniosłem ocenę. To była naprawdę ciekawa historia, która nakłoniła mnie do wielu przemyśleń, ale jednocześnie wiem, że nie na każdego tak musi podziałać.
Magus - awatar Magus
ocenił na88 dni temu
Partnerzy. Finał Robert Michniewicz
Partnerzy. Finał
Robert Michniewicz
Sięgając po "Partnerzy. Finał" autorstwa Roberta Michniewicza, miałam wrażenie, że wchodzę w historię, która od pierwszych stron nie pozwoli mi na chwilę spokoju. Już sam tytuł sugeruje zakończenie czegoś większego, więc spodziewałam się mocnych emocji i wysokiego napięcia i dokładnie to dostałam. To finał, który nie idzie na skróty i nie próbuje być bezpieczny. Od początku czuć, że stawka jest wysoka. Bohaterowie są w miejscu, z którego nie ma już łatwego odwrotu, a każda decyzja może mieć poważne konsekwencje. W tej książce bardzo podobało mi się to, że autor nie traktuje czytelnika pobłażliwie. Trzeba być uważnym, trzeba łączyć fakty, trzeba zastanawiać się nad motywami postaci, bo nic nie jest tu podane wprost. I właśnie to sprawia, że historia wciąga tak mocno. Największą siłą tej części jest napięcie budowane między bohaterami. Relacje są skomplikowane, momentami niejednoznaczne, a zaufanie okazuje się czymś bardzo kruchym. Tytułowi partnerzy to nie tylko współpracownicy czy sojusznicy to ludzie, których łączy wspólna przeszłość, decyzje i tajemnice, a to zawsze oznacza emocje większe niż w zwykłym thrillerze. Podobało mi się też tempo tej książki. Dużo się dzieje, ale nie ma chaosu. Każda scena ma sens, każda rozmowa coś wnosi, a kolejne wydarzenia układają się w całość, która stopniowo prowadzi do finału. I ten finał naprawdę robi wrażenie, bo zostawia czytelnika z poczuciem, że nic nie było przypadkowe. To, co lubię w książkach Roberta Michniewicza, to realizm. Nie ma tu przesadzonych bohaterów, którzy zawsze wiedzą, co zrobić. Są ludzie zmęczeni, czasem zagubieni, czasem popełniający błędy. Dzięki temu historia wydaje się bardziej prawdziwa, a napięcie działa mocniej, bo łatwo uwierzyć, że coś takiego naprawdę mogłoby się wydarzyć. Dla mnie "Partnerzy. Finał" to bardzo satysfakcjonujące zakończenie historii, która od początku opierała się na zaufaniu, zdradzie i trudnych wyborach. To książka o lojalności, o granicach, które każdy z nas ma gdzie indziej, i o tym, że czasem największym przeciwnikiem nie jest wróg, tylko własne decyzje. Po skończeniu długo myślałam o tym, jak cienka bywa granica między tym, co słuszne, a tym, co konieczne. A Wy w thrillerach bardziej cenicie szybkie tempo i akcję, czy takie historie, w których równie ważna jak akcja jest psychologia bohaterów? Książka pochodzi ze współpracy recenzenckiej z portalem Sztukater.pl #PartnerzyFinał #RobertMichniewicz #thriller #sensacja #polskithriller #napięcie #tajemnice #lojalność #czytambopolskie #książkadorozmowy #bookstagrampl #mocnalektura
Notatnik_Recenzentki - awatar Notatnik_Recenzentki
ocenił na1012 dni temu
Łabędź i nietoperz Keigo Higashino
Łabędź i nietoperz
Keigo Higashino
Tak jak w przypadku poprzednich powieści autora, tak i tutaj Keigo Higashino nie zadowala się klasyczną formą kryminału. Autor nieustająco bawi się z oczekiwaniami czytelnika i utartymi schematami. Poprzednio wiedzieliśmy kto zabił, a nie wiedzieliśmy jak, kolejnym razem wiedzieliśmy kto, a nie wiedzieliśmy dlaczego. Tym razem wiemy kto - ale czy na pewno? Do tego dochodzi nietypowy duet detektywów amatorów - córka ofiary i syn sprawcy, który to wątek stanowi moim zdaniem najjaśniejszy punkt powieści. Jest on wprowadzany stopniowo, bez pośpiechu, co nadaje całości realnego charakteru. Gdyby ta dwójka bohaterów od razu bez żadnego wahania zaczęła ze sobą współpracować, ciężko byłoby czytelnikowi uwierzyć w taką narrację. A tak mamy bardzo ciekawie zarysowana relację, powoli rozwijająca się z rozdziału na rozdział. Mocną stroną powieści Keigo Higashino jest także język i sposób prowadzenia narracji. Jest w tym także spora zasługa świetnego tłumaczenia. Książka wciąga od samego początku. Jak już raz wejdziecie w świat wykreowany przez autora, nie oderwiecie się do ostatniej strony. Z aspektów, które mogą nieco wpłynąć na zaangażowanie czytelnika to nierówne tempo akcji, które jest niewątpliwie związane z eksperymentalnym podejściem autora do formy kryminału. Dość wcześnie na przestrzeni książki łapiemy pierwszego podejrzanego, więc od razu wskakujemy na najwyższe obroty. Potem jednak, zanim zaczniemy podawać w wątpliwość obecne rozwiązanie zagadki, akcja na jakiś czas zwalnia, zanim znowu zacznie przyspieszać, co może powodować lekkie znużenie środkową częścią książki. Im dalej jednak brniemy w fabułę, tym więcej odkrywamy nieścisłości w zeznaniach domniemanego sprawcy i coraz bardziej rośnie w czytelniku niecierpliwość i chęć poznania prawdziwego rozwiązania. Co do samego zakończenia, myślę, że znajdą się wśród czytelników zarówno jego zwolennicy, jak i przeciwnicy. Moim zdaniem jest ono nieco słabsze, niż w przypadku ‘Podejrzanego X’, ale o niebo lepsze, niż w ‘Złej woli’. Wszystko rozbija się o jego wiarygodność i satysfakcję czytelnika w momencie odkrycia sprawcy. Dla mnie było ono wystarczająco satysfakcjonujące, może lekko naciągane, ale byłam w stanie przymknąć na to oko. Po ‘Podejrzanym X’, jest to moja druga ulubiona powieść autora. Na półce czeka na mnie jeszcze ‘Rok zemsty’. Nie mogę doczekać się lektury tej i kolejnych powieści autora! więcej recenzji na IG: @asia_o_azji
a_hehe - awatar a_hehe
ocenił na84 dni temu
Człowiek z dymu Alex North
Człowiek z dymu
Alex North
"Człowiek z dymu” autorstwa Alexa Northa to thriller psychologiczny, gęsty od mroku i czasem przerażający. Autor pokazuje nam ciemną stronę ludzkiego serca i umysłu oraz znaczenie traumy w dorosłym życiu bohaterów. Ta wpływa na podejmowane przez nich decyzje, których konsekwencje prowadzą do tragedii i wynaturzenia. Głównym bohaterem spajającym fabułę powieści jest Dan Garvey, profiler, który jako dziecko, był świadkiem dramatycznych wydarzeń związanych z seryjnym mordercą. Brak reakcji w tamtym momencie pozostawił w nim głębokie poczucie winy, które nawet po wielu latach nie pozwala mu spać spokojnie. Powrót do rodzinnych stron zmusza go do konfrontacji z bolesną przeszłością Autor zbudował mroczny, niepokojący, wręcz cierpki klimat. Napięcie nie kryje się w brutalnych scenach przemocy, lecz w niedopowiedzeniach i poczuciu nieustannego zagrożenia. Przez całą lekturę miałam wrażenie, że coś wisi w powietrzu, ciężkiego i zarazem mrocznego. Historia prowadzona jest dwutorowo. North przeplata wydarzenia z przeszłości i teraźniejszości, dzięki czemu fabuła stopniowo odsłania kolejne tajemnice i utrzymuje zainteresowanie czytelnika. Powieść skupia się nie tylko na rozwiązaniu zagadki kryminalnej, lecz przede wszystkim na emocjach bohatera, jego poczuciu winy i próbie poradzenia sobie z przeszłością. Momentami tempo narracji zwalnia, co może nie przypaść do gustu czytelnikom oczekującym dynamicznej akcji, jednak pozwala lepiej zrozumieć postacie i ich motywacje. „Człowiek z dymu” to dobrze skonstruowany, klimatyczny thriller, który oferuje coś więcej niż tylko kryminalną intrygę. To opowieść o strachu, wspomnieniach i konsekwencjach dawnych wyborów. Polecam.
Spiewajacabiblio - awatar Spiewajacabiblio
ocenił na711 dni temu

Cytaty z książki Sygnalista

Więcej
Robert Peston Sygnalista Zobacz więcej
Robert Peston Sygnalista Zobacz więcej
Robert Peston Sygnalista Zobacz więcej
Więcej