Słowik i Serce z Kamienia

Okładka książki Słowik i Serce z Kamienia
Carissa Broadbent Wydawnictwo: Filia Cykl: Królestwa Nyaxii (tom 3) romantasy
504 str. 8 godz. 24 min.
Kategoria:
romantasy
Format:
papier
Cykl:
Królestwa Nyaxii (tom 3)
Tytuł oryginału:
The Songbird and the Heart of Stone
Data wydania:
2025-07-30
Data 1. wyd. pol.:
2025-07-30
Data 1. wydania:
2024-11-19
Liczba stron:
504
Czas czytania
8 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384024195
Tłumacz:
Iga Wiśniewska
Średnia ocen

7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Słowik i Serce z Kamienia w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Słowik i Serce z Kamienia i



Przeczytane 1674 Opinie 106 Oficjalne recenzje 41

Opinia społeczności książki Słowik i Serce z Kamieniai



Książki 742 Opinie 585

Oceny książki Słowik i Serce z Kamienia

Średnia ocen
7,8 / 10
511 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Słowik i Serce z Kamienia

avatar
529
278

Na półkach:

Kiedy sięgnęłam po „Słowika i Serce z kamienia” autorstwa Carissy Broadbent, miałam już określone oczekiwania. Seria „Królestwo Nyaxii” przyzwyczaiła mnie do konkretnego tempa, intensywnych emocji i wyraźnych relacji romantycznych. Tym razem dostałam jednak coś innego - i właśnie to sprawiło, że moje wrażenia są… ambiwalentne.

Największą siłą tej książki jest jej emocjonalność. To historia cięższa, bardziej duszna i introspekcyjna. Opowieść Mische opiera się na traumie, manipulacji i wypaczonej wierze, a Broadbent opisuje te tematy z dużą wiarygodnością. To nie jest „estetyka cierpienia”, tylko coś bliższego analizie psychologicznej. Czułam dyskomfort i frustrację, ale były one uzasadnione.

Sama Mische to ogromny plus - bohaterka empatyczna, wewnętrznie rozdarta, daleka od typowej „zadziornej” protagonistki. Bywa irytująca, nie zawsze zrozumiała, ale nigdy płaska. To ona niesie tę historię.

Wątek romantyczny również wypada ciekawie, choć nie jest klasycznie satysfakcjonujący. To slow burn oparty na napięciu i niedopowiedzeniach. Doceniam jego dojrzałość, ale momentami brakowało mi konkretu.

Świat przedstawiony - zwłaszcza podziemia - ma świetny klimat i potencjał. Problem w tym, że nie zawsze jest on w pełni wykorzystany. I tu pojawiają się większe wady.

Najbardziej przeszkadza tempo. Początek dłuży się, krążąc wokół tych samych emocji, a gdy akcja w końcu rusza - przyspiesza zbyt gwałtownie. Książka nie znajduje równowagi między refleksją a fabułą.

Podobnie ze strukturą: niektóre wątki są niedorozwinięte, inne urwane, a część wydarzeń dzieje się poza sceną. To osłabia ich wydźwięk. Postacie poboczne również tracą - ich potencjał nie został wykorzystany. Asar, choć ważny, momentami wydaje się zbyt mało wyrazisty.

Dodatkowo książka sprawia wrażenie bardziej odseparowanej od reszty serii, co może być zarówno odświeżające, jak i dezorientujące. Do tego dochodzi pewna powtarzalność - emocje i refleksje są analizowane wielokrotnie, co pogłębia psychologię, ale spowalnia narrację.

A jednak trudno nazwać tę książkę słabą. Wręcz przeciwnie - jest ambitniejsza niż wiele romantasy. Po prostu mniej „przyjemna” w odbiorze. Wymaga cierpliwości i zaangażowania. I co najciekawsze - mimo wszystkich tych zastrzeżeń, nie mogłam się od tej historii oderwać.

To historia, która bardziej analizuje, niż opowiada.

Podsumowując: bardzo dobra, ale nierówna książka - momentami zachwycająca dojrzałością, momentami frustrująca wykonaniem.

Polecam szczególnie tym, którzy szukają w romantasy czegoś więcej niż akcji i romansu.

Kiedy sięgnęłam po „Słowika i Serce z kamienia” autorstwa Carissy Broadbent, miałam już określone oczekiwania. Seria „Królestwo Nyaxii” przyzwyczaiła mnie do konkretnego tempa, intensywnych emocji i wyraźnych relacji romantycznych. Tym razem dostałam jednak coś innego - i właśnie to sprawiło, że moje wrażenia są… ambiwalentne.

Największą siłą tej książki jest jej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
95
19

Na półkach:

Historia bardzo mnie zaciekawiła , przemieniona wampirzyca była kapłanką , i przewodząc podziemi zbierają szczątki byłego Boga by go wskrzesić , co mogło pójść nie tak? Książka jest świetnie opisana , jeśli liczysz na typowe romantasy gdzie rzucają się na siebie co 40 stron to tu na to nie licz :) książka trzyma w napięciu cały czas , historia jest spójna z poprzednimi częściami ale nie nachalnie
Polecam do zapoznania się z cała seria ♥️zwłaszcza że lada dzień wychodzi kolejny tom

Historia bardzo mnie zaciekawiła , przemieniona wampirzyca była kapłanką , i przewodząc podziemi zbierają szczątki byłego Boga by go wskrzesić , co mogło pójść nie tak? Książka jest świetnie opisana , jeśli liczysz na typowe romantasy gdzie rzucają się na siebie co 40 stron to tu na to nie licz :) książka trzyma w napięciu cały czas , historia jest spójna z poprzednimi...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
20
20

Na półkach:

Ciekawe zwroty akcji. Do przeczytania.

Ciekawe zwroty akcji. Do przeczytania.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1422 użytkowników ma tytuł Słowik i Serce z Kamienia na półkach głównych
  • 790
  • 594
  • 38
296 użytkowników ma tytuł Słowik i Serce z Kamienia na półkach dodatkowych
  • 171
  • 47
  • 22
  • 21
  • 13
  • 11
  • 11

Inne książki autora

Carissa Broadbent
Carissa Broadbent
Od mniej więcej dziewiątego roku życia niepokoiła nauczycieli i rodziców bezlitośnie ponurymi opowieściami. Od tego czasu jej historie stały się (nieco) mniej przygnębiające i (ma nadzieję) bardziej poczytne. Dziś pisze powieści fantasy, w których nie brakuje złych kobiet i szczypty romansu. Kiedy nie pisze, pracuje na co dzień w marketingu cyberbezpieczeństwa, ogląda zbyt wiele filmów lub rysuje. Mieszka ze swoim narzeczonym, jednym bardzo dobrze wychowanym królikiem, jednym bardzo źle wychowanym królikiem oraz jednym wiecznie sceptycznym kotem w Rhode Island.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Rządy Kwarcu Kate Golden
Rządy Kwarcu
Kate Golden
Po zakończeniu drugiego tomu miałam naprawdę duże oczekiwania. Finał zapowiadał rozróbę na pełną skalę, wielkie starcie, wypełnienie przepowiedni i emocjonalny rollercoaster. Wszystko wskazywało na to, że dostaniemy epickie zwieńczenie. I chyba właśnie dlatego boli mnie to, że ten tom okazał się najsłabszy z całej trylogii. Początek bardzo mi się dłużył. Mimo wysokiej stawki trudno było mi się wciągnąć, a momentami czułam zwyczajne zmęczenie. Napięcie, które powinno wisieć w powietrzu praktycznie od pierwszej strony, gdzieś się rozmyło. Fabuła wydaje się rozwleczona i krąży wokół tych samych emocji, zamiast konsekwentnie prowadzić do wielkiego finału. Największe rozczarowanie? Zakończenie i sposób rozegrania przepowiedni. Po tylu zapowiedziach, tylu znakach i budowaniu atmosfery nieuchronności spodziewałam się czegoś naprawdę mocnego. Czegoś, co zostawi mnie z opadniętą szczęką. Tymczasem wszystko rozwiązało się w sposób, który wydał mi się mało logiczny i zaskakująco mało spektakularny. Jakby cała przerażająca przepowiednia ostatecznie nie miała aż takiego znaczenia. I jeszcze ten epilog. Zbyt ckliwy, zbyt przesłodzony i zamiast wzruszenia poczułam lekkie zażenowanie 🥲 Żeby jednak nie było, że widzę same minusy to są też elementy, które nadal bardzo lubię. Chociażby świat przedstawiony. Podział królestw, konflikty wojenne, magia, zmiennokształtni, wiedźmy i fae. Relacja Arwen i Kane’a wciąż ma w sobie coś, co działa. Ich miłość jest gotowa na poświęcenia, wybaczająca, stawiająca drugą osobę ponad wszystko. Działają razem i czuć między nimi chemię. No i postaci drugoplanowe! Kurcze naprawdę idzie ich polubić i się do nich przywiązać. Bardzo chętnie przeczytałabym więcej o Mari, Griffinie czy Aleksandrze, bo ich wątki nie dostały wystarczającej przestrzeni. Trylogia Świętych Kamieni miała ogromny potencjał i przez pierwsze dwa tomy naprawdę wierzyłam, że będzie to jedno z moich ulubionych romantasy. Niestety finał nie przyniósł emocji, których się spodziewałam i skutecznie wypchnął całą trylogię z mojej topki.
Paulina - awatar Paulina
oceniła na71 miesiąc temu
Zauroczona Laura Thalassa
Zauroczona
Laura Thalassa
„Przyjdź do mnie, Cesarzowo…” Zauroczona autorstwa Laury Thalassy to pierwszy tom serii „Zauroczona”. Książka opowiada historię Selene Bowers, czarownicy, która marzy o dostaniu się do prestiżowego Kręgu Henbane. Aby zostać przyjętą do akademii, musi wykonać dwa zadania: zdobyć chowańca i przeżyć samotną wyprawę w dzicz. Właśnie dlatego wyrusza do Ameryki Południowej. Już podczas lotu nadprzyrodzona moc próbuje ją przywołać. Selene ratuje samolot przed katastrofą, lecz jej magia ma swoją cenę — za każdym razem, gdy jej używa, traci wspomnienia. W trakcie wędrówki po dżungli natrafia na starożytny grobowiec i przez przypadek uwalnia Memnona Przeklętego. Memnon jest przekonany, że Selene jest jego żoną i że to ona go uwięziła, przez co pragnie zemsty na czarownicy. Ta książka jest tak dobrze napisana, że nie da się od niej oderwać. Fabuła wciąga od pierwszych stron, a motyw utraty pamięci jest rewelacyjnie poprowadzony. Mimo przeciwności Selene wciąż walczy, co buduje ogromny szacunek. Wątek Memnona jest niesamowicie ciekawy, choć brakuje mi wyjaśnienia, dlaczego został uwięziony. Uwielbiam ich interakcje, to napięcie, chemia między nimi, a sceny namiętności po prostu elektryzują. Ich relacja jest skomplikowana, ale dzięki temu cała historia ma niesamowity klimat i jeszcze bardziej chce się zanurzyć w tę opowieść. Autorka naprawdę wie, jak tworzyć niesamowite światy i przyciągać czytelnika. A Memnon… to mój nowy książkowy mąż. Z całego serca polecam tę książkę każdemu i czekam z niecierpliwością na kolejny tom.
Diablica - awatar Diablica
oceniła na101 miesiąc temu
Korona zimna i ciężka Stacia Stark
Korona zimna i ciężka
Stacia Stark
Zwlekałam z lekturą „Korony zimnej i ciężkiej”, bo doświadczenie nauczyło mnie, że Stacia Stark czerpie chyba dziwną przyjemność z torturowania swoich czytelników i ma tendencję do kończenia powieści cliffhangerem, a wciąż nie otrzymaliśmy jeszcze informacji na temat tego, kiedy pojawi się w Polsce czwarty, ostatni tom serii. Ale nadszedł moment, w którym nie mogłam już dłużej odwlekać tego w czasie. Przyznaję, że znowu potrzebowałam nieco czasu żeby wbić się w całą historii, zwłaszcza że tym razem autorka przedstawia nam znacznie więcej perspektyw, a podobny zabieg zawsze wiąże się jednak z pewnym ryzykiem. Jasne, umożliwia nam to na obserwowanie wydarzeń z zupełnie innej strony, ale równocześnie trudno uniknąć sytuacji, w której niektóre fragmenty z punktu widzenia czytelnika wydają się zbędne. Jest to zwłaszcza odczuwalne na samym początku - po końcówce drugiego tomu, oczekujemy jednak konkretnego momentu w fabule i wszelkie poboczne wątki sprawiają wrażenia niepotrzebnych. To nie jest zła kontynuacja. Stacia Stark stawia przed swoimi bohaterami kolejne przeszkody i zmusza ich do konfrontacji z własnymi słabościami i efektami własnych działań. I autorka nadal wie jak uderzyć żeby wzbudzić w czytelniku emocje. Ale równocześnie bardziej niż wcześniej widać, że ten trzeci tom stanowi swego rodzaju most pomiędzy poszczególnymi częściami serii. Akcja zwalnia tempa, większość relacji jest już ustabilizowana (chociaż akurat tutaj doceniam, że autorka nie stara się wpleść do fabuły sztucznych dramatów) i tak naprawdę konsekwentnie zmierzamy już ku wydarzeniom wielkiego finału. Czy polecam? Tak! I to pomimo tego, że nie jest to mój ulubiony tom i pod pewnymi względami zastanawiam się czy nie dało się rozpisać tej historii na trylogię. A zakończenie jak zwykle zostawia czytelnika ze złamanym sercem i nie mogę się doczekać lektury czwartego tomu.
Karolina Suder - awatar Karolina Suder
ocenił na62 miesiące temu
Klątwa wyryta w kości Danielle L. Jensen
Klątwa wyryta w kości
Danielle L. Jensen
Danielle L. Jensen stworzyła jedną z moich ukochanych historii romantasy, ale zdarzyło się już w przeszłości, że napisane przez nią pozycje były dla mnie w pewnym stopniu rozczarowujące i kiedy sięgam po jakąś powieść jej autorstwa, ta myśl cały czas rezonuje gdzieś w mojej głowie i wywołuje obawy. A lektura „Klątwy wyrytej w kości” tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, o nieco mało optymistycznym wydźwięku, że autorka stworzyła już swoje najlepsze dzieło i że nic nie dorówna w moich oczach opowieści o Larze i Ardenie. Nie chciałabym zostać źle zrozumiana, to jest dobra kontynuacja. Danielle L. Jensen rozbudowuje świat przedstawiony, czerpiąc jeszcze więcej inspiracji z nordyckiej mitologii. Nie idealizuje swoich bohaterów - często pokazując, że podejmowane przez nich decyzje są raczej wątpliwe moralnie, ale równocześnie to właśnie one czynią ich bardziej wiarygodnymi (mają bowiem w sobie taki ludzki egoizm). A dodatkowo finałowy tom kładzie też nacisk w fabule na akcje - sporo tu strategicznego planowania i scen walk; a wątek romantyczny, choć wciąż obecny, zostaje zepchnięty nieco na drugi plan. Trudno mi jednak pozbyć się wrażenia, że autorka powiela swoje własne pomysły. Co więcej, chociaż w teorii jest tu sporo wątków, które powinny zaangażować emocjonalnie czytelnika (choćby rozdarcie Bjorna między lojalnością względem własnego ludu i potrzeby zagwarantowania mu bezpieczeństwa, a uczuciem jakim darzy Freyę),początkowo trudno mi było wgryźć się w lekturę i zmienił to dopiero plot twist mniej więcej w połowie historii. Czy polecam? Mimo wszystko tak. Saga Bezlosych ma sporo takich elementów, które zasługują na docenienie. Po prostu miałam względem tej historii jeszcze większe oczekiwania.
Karolina Suder - awatar Karolina Suder
ocenił na617 dni temu
Adeptka złoczyńcy Hannah Nicole Maehrer
Adeptka złoczyńcy
Hannah Nicole Maehrer
Evie Sage nigdy by nie przypuszczała, że odnajdzie tak wielkie szczęście i zawodową satysfakcję, pracując dla (podobno) najpodlejszego złoczyńcy w królestwie. Jednak nie taki Zły straszny jak go malują, rzeczywistość pokazała Evie, że czarny charakter może mieć serce czulsze niż pozornie dobrotliwy król. Nawet jeśli dość nieudolnie to okazuje. W Rennedawn dzieje się coraz gorzej i wszystko wskazuje na to, że zbliża się prawdziwa katastrofa – magia słabnie lub wymyka się spod kontroli. Wszystko za sprawą przedziwnej przepowiedni... Nadszedł czas, by Evie stanęła naprzeciw największemu wyzwaniu w swoim dotychczasowym życiu. Zarówno Zły jak i jego twierdza potrzebują teraz ochrony bardziej niż kiedykolwiek. Wyjątkowe sytuacje wymagają wyjątkowych środków: zdrady stanu, walki sztyletem, wrogich spiskowań... Zero presji, Evie! Zanim przejdę do właściwej recenzji, pozwolę sobie złożyć uniżony ukłon w stronę Wydawnictwo SQN za to, że przejął tę serię i wznowił jej wydanie. Zdążyłam już opłakać "Asystentkę Złoczyńcy" i myśl, że nie poznam ciągu dalszego tej historii, a tu taka przemiła niespodzianka! Recenzując "Asystentkę Złoczyńcy" nazwałam tę historię romansem biurowym osadzonym w świecie fantasy. I podtrzymuję to określenie. Evie i Trystan są po prostu niemożliwi... Robią krok w swoją stronę tylko po to, by za chwilę zrobić dwa kroki w tył. Doprowadzają mnie tym do szału, ale z masochistycznych pobudek uwielbiam to napięcie pomiędzy nimi. Dlatego to slow burn w najlepszej i najgorszej możliwej postaci. By stworzyć swój świat, autorka, Hannah Nicole Maehrer, czerpała z wielu bardziej lub mniej sztampowych baśniowych motywów, dodając od siebie odrobinę uwspółcześnienia i szczyptę czarnego, a nawet makabrycznego humoru. Efekt? Jest trochę tak, jakbyśmy oglądali te bardziej komediowe disneyowskie animacje pokroju "Księżniczki i żaby", "Herkulesa" czy "Nowych Szat Króla". Albo raczej dreamworksowego "Shreka"? Tak, wydaje mi się, że tutejszemu światu przedstawionemu niedaleko do tego ze "Shreka", a Rennedawn, ze wszystkimi swoimi bajkowymi wariacjami na temat nowoczesności, spokojnie mógłby być królestwem bliźniaczym Zasiedmiogórogrodu (a przynajmniej ja tak go sobie wyobrażam). Tyle tu akcji... Właściwie w każdym rozdziale coś się dzieje i trudno o dobry moment, by zrobić sobie przerwę w lekturze. Jednak to natężenie zdarzeń ma też pewną wadę. Jaką? Ano taką, że w pierwszym tomie działo się równie dużo, przez co teraz, gdy sięgam po drugi jakiś czas później, niektóre wątki zdążyły mi umknąć (a przecież czytałam "Asystentkę Złoczyńcy" wnikliwie, w "Adeptce Złoczyńcy" Hannah Nicole Maehrer ledwie nawiązuje do minionych zdarzeń i, jeśli już to robi, wspomina o tych najważniejszych). Mam nadzieję, że nic z tego tomu nie zdąży mi umknąć, nim pojawi się tom trzeci. Niecierpliwie wypatruje zapowiedzi i daty premiery, oby SQN nie kazało mi czekać zbyt długo.
VicthoriaAnneScarlet - awatar VicthoriaAnneScarlet
ocenił na915 dni temu
Zaklinaczka duchów Nicki Pau Preto
Zaklinaczka duchów
Nicki Pau Preto
Dylogia Zaklinaczka kości / Zaklinaczka duchów okazała się dla mnie bardzo dobrą czytelniczą przygodą — bawiłam się świetnie, a książki czytało się szybko i z dużym zaangażowaniem. Mimo wolniejszego początku pierwszego tomu, historia dość szybko wciąga i później nie pozwala się odłożyć. Nie zgadzam się jednak z klasyfikowaniem tego cyklu jako romantasy. Odbieram to raczej jako chwyt marketingowy. W moim odczuciu jest to młodzieżowe fantasy z elementami romansu, a nie romantasy sensu stricto. Wątek romantyczny jest tu delikatny, nie dominuje fabuły i pozostaje na drugim planie. Dlatego określenie „YA fantasy” wydaje mi się znacznie trafniejsze. Ogromnym atutem cyklu jest bogaty, oryginalny świat przedstawiony, mroczny klimat oraz ciekawie pomyślany system magii, które wyraźnie wyróżniają tę historię na tle innych książek z gatunku. To właśnie te elementy sprawiły, że bardzo szybko dałam się wciągnąć w fabułę. Na plus zaliczam również bohaterów — nie są jednowymiarowi, a większość postaci, także drugoplanowych, ma własną osobowość, historię i jasno określony cel, który motywuje ich działania. Dzięki temu świat wydaje się żywy, a relacje między postaciami wiarygodne. Akcja jest dynamiczna i pełna nagłych zwrotów: pojawia się wojna, nieoczekiwane sojusze, zdrady, sukcesywnie odkrywane tajemnice oraz demaskowane spiski. Drugi tom szczególnie intensyfikuje emocje i wynagradza cierpliwość tym, którzy przebrną przez spokojniejszy początek pierwszej części. Dla tych wydarzeń zdecydowanie warto dać tej dylogii szansę.
pochłaniacz - awatar pochłaniacz
ocenił na72 miesiące temu

Cytaty z książki Słowik i Serce z Kamienia

Więcej
Carissa Broadbent Słowik i Serce z Kamienia Zobacz więcej
Carissa Broadbent Słowik i Serce z Kamienia Zobacz więcej
Carissa Broadbent Słowik i Serce z Kamienia Zobacz więcej
Więcej