Błogosławieństwo niebios 2

Okładka książki Błogosławieństwo niebios 2 autorstwa Mo Xiang Tong Xiu
Okładka książki Błogosławieństwo niebios 2 autorstwa Mo Xiang Tong Xiu
Mo Xiang Tong Xiu Wydawnictwo: Czarna Owca Cykl: Heaven Official's Blessing (tom 2) fantasy, science fiction
328 str. 5 godz. 28 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Heaven Official's Blessing (tom 2)
Tytuł oryginału:
Tian Guan Ci Fu
Data wydania:
2025-08-27
Data 1. wyd. pol.:
2025-08-27
Data 1. wydania:
2022-02-15
Liczba stron:
328
Czas czytania
5 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383825359
Tłumacz:
Aleksandra Woźniak-Marchewka
Bóg, który chciał pomagać zwykłym ludziom. Demon, który obiecał stać u jego boku.
W świecie pełnym duchów i kłamstw nawet najczystsze intencje mogą prowadzić do tragedii.

Xie Lian próbuje rozwikłać historię upadłego królestwa i duchów, które nie zaznały spokoju. Towarzyszy mu Hua Cheng — potężny i nieprzenikniony demon, który widzi i wie więcej niż inni.

Wśród ruin i wspomnień powoli rodzi się zaufanie, a z nim pytania, na które nie ma prostych odpowiedzi. Czy można ocalić wszystkich? Co naprawdę znaczy kogoś chronić?

Wejdź w głąb Miasta Duchów i przekrocz próg Domu Gry — miejsca, gdzie można wygrać wszystko – lub wszystko stracić.

"Błogosławieństwo Niebios" to epicka opowieść z gatunku xianxia, która podbiła serca milionów czytelników na całym świecie. Po olbrzymim sukcesie w Azji, Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej kultowa powieść Mo Xiang Tong Xiu zachwyciła również polskich czytelników.
Średnia ocen
8,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Błogosławieństwo niebios 2 w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Błogosławieństwo niebios 2 i



1671
106
41

Opinia społeczności książki Błogosławieństwo niebios 2i



Książki 842 Opinie 841

Oceny książki Błogosławieństwo niebios 2

Średnia ocen
8,5 / 10
497 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Błogosławieństwo niebios 2

avatar
6
4

Na półkach:

Chyba narazie najlepsza

Chyba narazie najlepsza

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
61
48

Na półkach: ,

To jest jak narazie mój ulubiony tom (przeczytałam 4). Kiedy na być zabawnie to śmieje się na głos. Akcja i tempo są cudowne. Jest bardzo ciekawy i wciągający, że aż na 50 stronie zamówiłam paczkę z tomem 3.

To jest jak narazie mój ulubiony tom (przeczytałam 4). Kiedy na być zabawnie to śmieje się na głos. Akcja i tempo są cudowne. Jest bardzo ciekawy i wciągający, że aż na 50 stronie zamówiłam paczkę z tomem 3.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
40
20

Na półkach:

Nadal uważam, że ta historia jest świetna. Pod prostym językiem skrywa się głęboko ukryty sens. Nic nie jest powiedziane wprost. Wielu rzeczy trzeba się domyślić. Każdy może interpretować tę historię inaczej i nie ma w tym nic złego. Dla niektórych może się ona wydawać nieco żałosna, nic nie wnosząca, zbyt prosta, niemal banalna, ot... kolejna historia bez ładu i składu. Jednak między słowami, między kolejnymi wydarzeniami... kryją się kwestie, nad którymi warto zatrzymać się na dłużej. Ja osobiście będę bardzo polecać i po każdy kolejny tom sięgam z płonącymi policzkami...

Nadal uważam, że ta historia jest świetna. Pod prostym językiem skrywa się głęboko ukryty sens. Nic nie jest powiedziane wprost. Wielu rzeczy trzeba się domyślić. Każdy może interpretować tę historię inaczej i nie ma w tym nic złego. Dla niektórych może się ona wydawać nieco żałosna, nic nie wnosząca, zbyt prosta, niemal banalna, ot... kolejna historia bez ładu i składu....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

926 użytkowników ma tytuł Błogosławieństwo niebios 2 na półkach głównych
  • 599
  • 292
  • 35
405 użytkowników ma tytuł Błogosławieństwo niebios 2 na półkach dodatkowych
  • 247
  • 66
  • 37
  • 16
  • 15
  • 12
  • 12

Inne książki autora

 Mo Xiang Tong Xiu
Mo Xiang Tong Xiu
Mo Xiang Tong Xiu (墨香铜臭) to chińska autorka powieści internetowych, znana przede wszystkim z tworzenia popularnych cykli z gatunku fantasy i xianxia. Zyskała międzynarodową sławę dzięki powieści „Heaven Official’s Blessing” (Tian Guan Ci Fu),opowiadającej o losach byłego księcia, który po raz trzeci wstępuje do świata bogów. Jest również autorką „Mo Dao Zu Shi” (The Grandmaster of Demonic Cultivation) oraz „The Scum Villain’s Self-Saving System”. Jej twórczość wyróżnia się rozbudowanym światem przedstawionym, emocjonalnymi relacjami między bohaterami i połączeniem epickiej fabuły z subtelnym humorem. Powieści Mo Xiang Tong Xiu doczekały się licznych adaptacji, m.in. animacji (donghua),manhua i seriali, co ugruntowało jej pozycję jako jednej z najbardziej wpływowych autorek współczesnej chińskiej literatury internetowej.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Błogosławieństwo niebios 2 przeczytali również

Słony mech Monika Grabowska
Słony mech
Monika Grabowska
Mara wraz z przyjaciółmi wygrywa konkurs architektoniczny, którego główną nagrodą jest wyjazd do Wierzbowego Dworu. Z tym hotelem wiąże się niepokojąca historia, którą poznajemy szerzej w kolejnych rozdziałach, jednak już przed wyjazdem głównej bohaterce towarzyszą złe przeczucia. W dniu wyjazdu odkrywa, że osobą nadzorującą ich projekt jest jej były chłopak, Leon – postać, z którą również wiążą się niepokojące wspomnienia. „Słony mech” to nietypowa powieść, w której od pierwszych stron wyczuwalne jest napięcie wiszące w powietrzu. Historia Mary pełna jest niedomówień, które czytelnik odkrywa stopniowo, wraz z rozwojem fabuły. Dawne grzechy wychodzą na jaw. Przyjaźń oraz skomplikowane, momentami toksyczne relacje między bohaterami zostają wystawione na próbę. Główna bohaterka w przeszłości cierpiała na zaburzenia psychiczne, których echo towarzyszy jej do dziś. Czytelnik gubi się wraz z nią w emocjach i tym, czego doświadcza – a może jednak nie? – w Wierzbowym Dworze. W hotelu, otaczającym go lesie, a nawet pobliskim miasteczku dzieją się dziwne, niewytłumaczalne rzeczy. Rzeczywistość miesza się z fikcją. Czy to Mara ma problem z odróżnieniem jawy od szaleństwa? Autorka przykłada dużą wagę do opisów, które w tej historii odgrywają istotną rolę, choć momentami mogą przytłaczać czytelników, którzy – w przeciwieństwie do mnie – nie przepadają za takimi detalami. Mimo wszystko nadają powieści klimat: dziwny, mroczny, duszny, pełen szaleństwa. Język książki jest przystępny, momentami udziwniony, ale zdecydowanie lepszy niż w debiutanckiej powieści autorki. Choć nie brakuje dynamicznych momentów, fabułę określiłabym jako niespieszną. To nie jest typowa powieść akcji, jednak napięcia i grozy w niej nie brakuje. Podobało mi się, że tajemnice odkrywaliśmy stopniowo – nie tylko te dotyczące głównych bohaterów, ale również postaci drugoplanowych. W tym nietypowym gronie trudno znaleźć choćby jedną krystalicznie dobrą osobę, która nie ukrywałaby swoich „brudów” przed resztą – a przecież nazywali się przyjaciółmi. Mara to bohaterka tajemnicza i intrygująca. Jej zachowanie trudno było przewidzieć, a momentami podejmowała nielogiczne decyzje, które jednak w jakiś sposób pasowały do klimatu książki. Czuła potrzebę powrotu do Wierzbowego Dworu, mimo że wiązały się z nim traumatyczne wspomnienia. Była gotowa skonfrontować się z przeszłością i dawnym chłopakiem Leonem, do którego wciąż coś czuła… miłość, pożądanie, a może coś więcej? Momentami miałam wrażenie, że wszyscy mieli obsesję na punkcie Mary – szczególnie jej były chłopak Leon oraz bardzo zaborcza przyjaciółka (?). Finałowe sceny rozwiały moje wątpliwości i wyjaśniły nietypowe zachowania bohaterów. Zakończenie było bardzo emocjonujące i satysfakcjonujące. „Słony mech” to oryginalna historia o mrocznym, psychotycznym klimacie, dlatego mam pewne obiekcje co do sugerowanej kategorii wiekowej (15+). Bohaterowie nie są nastolatkami, lecz studentami. Przejawiają szereg nietypowych zachowań (których nie wymienię, by nie spoilerować),robią mnóstwo niewłaściwych rzeczy (tu też się powstrzymam) i nieustannie imprezują. Nawet Mara, która miała już złe doświadczenia z nadużywaniem alkoholu w tym konkretnym miejscu, nie stroniła od używek. Gdyby historia została skierowana do dorosłych czytelników, moja ocena byłaby wyższa.
SomniaVenatrix - awatar SomniaVenatrix
ocenił na72 miesiące temu
Kamienica Mrukova Maja Kołodziejczyk
Kamienica Mrukova
Maja Kołodziejczyk
To świetna kontynuacja, ale czy zdołała oprzeć się klątwie drugiego tomu, zaraz się tego dowiecie. Jednego jestem pewna i muszę o tym wspomnieć że to nie jest łatwa i delikatna książka, wiem też, że nie jest dla wszyskich, bo jest mega specyficzna, napewno w dużej mierze wpływa na to stworzona historia, która jest osadzona w bardzo brutalnym, dusznym świecie okupacji, kontroli i walki o przetrwanie. I teraz powiem, że najlepsze w tym wszystkim jest to, ze jestem wręcz pewna, że autorka zdołała dorównać pierwszej części, więc kontynuacja nie straciła ani siły, ani sensu pierwszego tomu dumnie prowadząc przez kartki papieru swojego czytelnika w dalszy ciąg historii. Dodam też że pisarka nie oszczędzi swojego odbiorcy, jak poprzednio tak i teraz zabierze do świata pełnego bólu, napięć i trudnych wyborów, chodź jest mała zmiana, pójdzie w stronę gdzie skupi się bardziej tym razem na psychice swojego czytelnika, zaatakuje z każdej strony z podwójną siłą tak, że nie będziecie w stanie oderwać się od tej historii, myśląc o niej non stop. Zrobi z waszych uczuć i myśli papkę, przemieli i przeżuje nie zostawiając na swoim czytelniku suchej nitki. Autorka nie idzie na łatwiznę, oj nie, wręcz przeciwnie, pokazuje opowieścią swoją siłę, udowadniając jednocześnie, ze kontynuacja wcale nie musi być zła. Więc wniosek nasuwa się jeden, jestem pewna że w tym wypadku klątwa drugiego tomu nie działa i na spokojnie mogę stwierdzić że jest równie świetna jak jej poprzedniczka z którą jest mocno związana, tu wspomnę, że bez znajomości pierwszego tomu nie odnajdziecie się w tej historii, nie da się przeskoczyć fabuły i może to być wadą lecz nie koniecznie, zależy jak kto na to spojrzy. Delikatnym minusem który trochę mi uwierał były dokonywane przez bohaterów decyzje, czasami mnie tak irytowali że miałam ochotę nimi potrząsnąć, szczególnie jednym z nich. Ale nie było to, aż takie rażące, żeby się tego czepiać na większą skalę, bo gdyby nie wewnętrzne rozterki i podejmowane decyzje historia by się moim zdaniem nie kleiła, więc coś za coś. Podsumowując to książka która zachwyci skalą emocjonalną, która obroni się świetnie wykreowanymi bohaterami i dojrzałością historii. Lecz wymagania które stawia swoim odbiorcom nie wszystkim przypadnie do gustu, na pewno cierpliwość i gotowość na cięższy psychologiczny ton będzie na pierwszym miejscu. Więc jeżeli nie jesteście gotowi na tą historię, to nawet po nią nie sięgajcie. Bo to książka która zaboli i właśnie dlatego wyryje mocno swoje oblicze w umyśle swojego czytelnika.
a_angelika31 - awatar a_angelika31
ocenił na88 dni temu
Zabójcze istoty Rory Power
Zabójcze istoty
Rory Power
"Każdy sekret, który przed nią ukryłam, leży ciasno zwinięty gdzieś głęboko. Ty też się nie dowiesz." To miała być piękna i niezapomniana kąpiel w jeziorze, w letni wakacyjny wieczór. Wieczór, który okazał się być w tragiczny w skutkach. Bowiem z tej wyprawy wróciła tylko Nan. Pozostałe trzy dziewczyny... zniknęły w niewyjaśnionych okolicznościach. Mija rok. By uczcić tragedię, całe miasteczko gromadzi się nad wodą, by uczcić pamięć dziewczyn. Wówczas wtedy, panującą ciszę przerywa wiadomość o powrocie jednej z dziewczyn. Całe miasteczko zamiera, łącznie z Nan, która jako jedyna wie, co zdarzyło się tamtego pamiętnego wieczoru. To właśnie ona je zabiła, więc jak to możliwe, że jedna z nich przeżyła? Cztery przyjaciółki, która łączyła przyjaźń oraz tragedia, która na zawsze odmieniła życia wielu osób. Dlaczego Nan to zrobiła? I dlaczego to właśnie rok po zniknięciu dziewczyn jedna z nich się odnajduje? Czy pozostałe dwie dziewczyny również żyją? Podczas czytania pojawi się w waszych głowach jeszcze więcej pytań. Pytań które nie pozwolą wam odłożyć książki, dopóki nie poznacie motywów Nan. Ja już je znam i szczerze mówiąc wogóle mnie one nie zaskoczyły. Dlaczego? Nie chcę wam za wiele zdradzać, by nie zepsuć zakończenia. Ale z pewnością poznając bliżej samą Nan, a także relacje dziewczyn, bardzo szybko połączycie fakty. Pojawią się tu również inne ale równie ważne smaczki, które pośrednio będą przyczyną tutejszych wydarzeń. "To co pamiętasz, to tylko cień prawdy..." Polecam
do_zaczytania - awatar do_zaczytania
oceniła na82 miesiące temu
My Elle Kennedy
My
Elle Kennedy Sarina Bowen
O co chodzi z tymi hokeistami? Ja rozumiem, że to męski, twardy sport i autorzy (a w zasadzie autorki) próbują go "odczarować" i "udowodnić", że tam też są zawodnicy o "innej niż ta właściwa" orientacji, ale... Nie oszukujmy się – to samo może dotyczyć wielu innych dyscyplin. No, ale padło na hokej, a po "Heated Rivalry" to już w ogóle jest jakieś szaleństwo. Nie narzekam (żeby nie było!),tylko po prostu jakoś nie potrafię pojąć tego fenomenu. Ale też nie o tym zamierzałem pisać, a o książce. W zasadzie to o dwóch książkach, czyli dylogii "On" i "My" autorstwa Elle Kennedy i Sariny Bowen. Dylogii o... hokeistach! Zaskoczeni?... OK, ale zrobiłem się złośliwy, a nie o to chodzi. Tak naprawdę ta dylogia "wpadła mi w oko", zanim jeszcze świat oszalał na punkcie "Heated Rivalry". Zabrałem się za nią jednak dopiero teraz i po przeczytaniu "Enforcera" Leny M. Bielskiej, na którym (jak wiecie) trochę się zawiodłem. A porównanie jest tutaj nawet wskazane, bo generalnie temat jest bardzo podobny. Również mamy do czynienia z dwoma hokeistami, którzy (wbrew logice) zakochują się w sobie, a potem już jest tylko ostrzej i... gorzej. No właśnie – w tym cały sęk, bo nie do końca wiem, jak podejść do tego opisu. Obie autorki namiętnie produkują mocne erotyki (choć do tej pory damsko-męskie) i opisywana dylogia nie jest tutaj wyjątkiem. Owszem, jest romans, mamy nieco kwestii (nazwijmy to) obyczajowych, ale przede wszystkim bardzo dużo tu seksu, w dodatku opisanego dość obrazowo. Trochę przypominało mi to książki Elli Frank, chociaż do aż takiej liczby scen łóżkowych jednak panie nie dotarły. Co nie zmienia faktu, że moim zdaniem i tak było tego za dużo, przez co seks zdominował całą, dość ciekawą w gruncie rzeczy opowieść. I niestety – choć seks w książkach absolutnie mi nie przeszkadza, tutaj zadziałało to na minus. Muszę jednak przyznać, że obie książki czytało mi się szybko i z ciekawością (i to trzeba autorkom zostawić). Nawet biorąc pod uwagę, że w pewnym momencie sceny łóżkowe zaczęły mnie po prostu nużyć (do tego stopnia, że złapałem się na ich pomijaniu, a nie mam takiego zwyczaju). Sama opowieść naprawdę potrafi zaciekawić, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę całą otoczkę tego "romansu", w tym obawy głównych bohaterów lub reakcje otaczających ich osób. Poza tym nie da się nie polubić Wesa i Jamie'go, choć bywały chwile, że i jeden, i drugi stawali się trochę irytujący. Ale cóż, ponoć nie można mieć wszystkiego... Podstawowe pytanie brzmi: "Czy podobała mi się ta seria?". Odpowiadam: "Tak, choć do doskonałości trochę jej brakuje". Niestety, jest parę minusów, na które muszę zwrócić uwagę, a co zaważyło na ogólnej ocenie. Przede wszystkim wspomniane już kilka razy sceny seksu, które są niesamowicie przegadane i dość mocno przerysowane. Wyraźnie widać, że wyszły spod kobiecej ręki i w tym wypadku nie jest to wartością dodaną. Nie zrozumcie mnie źle – w żadnym wypadku nie mam problemu z tym, że książki napisały kobiety! W końcu większość świetnych pozycji MLM to dzieło autorek, a nie autorów! Tu jednak działa to na niekorzyść. Więc sorry... Druga rzecz, która niezbyt mi podeszła, to nagła i niejasna zmiana orientacji Jamie'go. Chłop na początku jest megahetero seksualną bestią, po czym nagle odkrywa, że lubi też kutasy? No nie, nie bardzo... OK, może chodziło o jakiś skrót myślowy, ale moim zdaniem coś tu wyraźnie nie pykło. Zupełnie jakby autorki chciały jak najszybciej przebrnąć przez ten trudny moment, licząc, że nikt się nie zorientuje... Niestety, nie wyszło. I trzecia sprawa, choć to już nie wina autorek, a... tłumaczenia, które chwilami jest po prostu tragiczne. Naprawdę momentami zastanawiałem się, czy ktoś nie wrzucił tego po prostu do translatora i nara. Niektóre zwroty są tak dziwne lub żenujące, że to aż boli ("Mój penis mówi dzień dobry"... Serio???). W dodatku widać to też w dialogach, które raz są świetne, a raz strasznie dziecinne.
Dorian - awatar Dorian
ocenił na619 dni temu
Katabaza Rebecca F. Kuang
Katabaza
Rebecca F. Kuang
Mam problem z tą książką. Pierwsza połowa mnie zachwyciła. Nawet nie zauważyłam kiedy minęło pierwsze 200 stron, bo nie mogłam się oderwać. Świat magii, penragramów, nauki, wariacji na temat piekła. Koncept iście fascynujący. Problem się zaczął po połowie, kiedy zaczęło brakować opisów piekła i kręgi zaczęły zlewać się w jedno. Niby to rozumiem, bo na początku mieliśmy podkreślone, że to piekło dostosowuje się pod boheterów, ale właśnie w drugiej połowie już tego nie ma. Cały motyw Kripke też bym wyrzuciła. W ogóle nie czułam, że był dobrze opisany, tylko na siłę. Mamy jakąś tajemniczą rodzinę, która jest postrachem, ale w zasadzie to nie poczułam impactu wyjaśnienia dlaczego. Byli tylko na chwile by przeszkodzić bohaterom. Co do nich, podoba mi się jak wracaliśmy do przeszłości między rozdziałami. Dało to dużo do zrozumienia ich motywacji do głównej misji całej książki - ratowania profesora. Alice i Peter są postaciami, które osobiście polubiłam. Nawet z ich obsesją na punkcie nauki, są ukazani ludzko. Mają wady, swoje wątpliwości, ale też napędza ich pragnienie nauki i sukcesu. Jedyne z czym mam problem, to realacja między nimi, dla mnie była opisana zbyt płytko bym w nią uwierzyła. Miko tego, mogę z czystym cerem powiedzieć, że jej to moja ulubiona fikcja magiczna od Kuang. Nie męczyła mnie tak jak w pewnym momencie Trylogia Makowa oraz cały motyw magi z nauką zaciekawił mnie bardziej niż Babel.
moonrabbit - awatar moonrabbit
ocenił na72 dni temu
Bezlitosne światło Sophie Clark
Bezlitosne światło
Sophie Clark
Miałam co do tej książki pewne oczekiwania i nadzieje, które — choć zostały spełnione — to jednak i tak się zawiodłam. Demony, urban fantasy z Watykanem, Rzymem i Francją w tle, w przypuszczalnie okołopierwszowojennej rzeczywistości, bohaterowie udający narzeczeństwo. Brzmi totalnie super. Na książkę był duży hype na bookmediach, zwłaszcza że był to okres K-pop Demon Hunters (oczywiście „Golden” było w moim Spotify Wrapped),więc myślałam, że to będzie coś, co z łatwością dostanie 4 gwiazdki. Od pierwszych stron zgrzytałam zębami na tłumaczenie — równolegle zaglądałam do angielskiej wersji książki, by sprawdzić, o czym tu właściwie jest mowa. Przeklęta kartaczownica / sześciostrzałowiec / karabinek rewolwerowy czy strzelec doborowy jako nazwa rodzaju artylerzysty — mimo że to świat fantasy, a w nim przecież może dziać się wszystko, to jednak obowiązują pewne zasady decorum, nazewnictwa (zwłaszcza przy low fantasy) czy po prostu zasady fizyki. Zabrakło albo konsultacji z militarystą lub bronioznawcą, albo researchu nomenklatury. W samej treści książki też było sporo bubli logicznych, jak Czechosłowacja, czy absolutnie dziwne połączenia kolejowe (aż sprawdzałam na archiwalnych mapach możliwe historyczne połączenia przedstawione w książce). Pech chciał, że akurat jestem tym jednym czytelnikiem, który będzie się czepiał akurat tych konkretnych elementów, na które nikt inny nie zwróci uwagi 😩 Autorka miała też problem z opisywaniem scen batalistycznych, walki czy ucieczki. To był jeden wielki chaos, w którym co chwilę się gubiłam i mimo prób ponownego czytania danego fragmentu dalej nie wiedziałam, co się dzieje, a gdy już udawało mi się nadążyć i wyobrazić sobie całą scenę, nagle znów działo się coś, co wybijało mnie z rytmu. Za to zakochałam się w postaciach. Tutaj akurat Sophie Clark stworzyła bohaterów, o których chciałabym czytać. Czułam trochę klimat Dramione — Selena i jej charakterek bardzo przypominały mi Hermionę, a Jules, cóż, mógłby ujść za Draco. Uwielbiałam ich dialogi, nieprzesadzone napięcie między nimi, idealnie wyważone „pociągasz-mnie-ale-nie-powinniśmy”. Nawet postacie poboczne zapadły mi w pamięć i nie zlewały się ze sobą. Choć delikatnie irytowało mnie to, że Selena jest przedstawiana, jako słynna Rzeźniczka z Rzymu i największa demonobójczyni to właściwie ani razu nie dostajemy na to żadnego potwierdzenia. I niestety, jak prawie zawsze - wiek bohaterów, według mnie są za młodzi. Aczkolwiek bardzo prawdopodobne, że to ja powinnam przestać zaczytywać się w YA i problem magicznie zniknie 😅 Mimo że większość bohaterów była przewidywalna, zaskoczyło mnie kilka rozwiązań fabularnych i zwrotów akcji. Mimo wszystkich bolączek w treści książki bawiłam się dobrze. Moją pierwszą książkową miłością są „Dary Anioła” i „Diabelskie maszyny”, więc z otwartymi ramionami przywitałam motyw demonów, walki i tajemnic. Duży plus za „zamknięte drzwi do sypialni”, aka brak szczegółowych opisów scen papryczkowych. W podobny sposób, w alternatywnym historycznym świecie, umieszczona jest fabuła „Języka smoków” S. F. Williamson: wielka wojna, łamanie smoczych kodów w słynnym Bletchley Park, państwowe tajemnice i walka o władzę. Ale tutaj wszystko się do siebie ładnie kleiło — autorka czerpała z historii oraz prawdziwych miejsc i zdarzeń, by wszystko zręcznie i konsekwentnie wpleść w stworzony przez siebie świat. W porównaniu z tą książką „Bezlitosne światło” niestety blednie i wypada dość średnio, jeśli chodzi o worldbuilding. Nadrabia za to postaciami, ich interakcjami oraz motywacjami i wątkiem romansu. Sięgnę po kontynuację z sentymentu do klimatu Nocnych Łowców, ale też dlatego, że bardzo polubiłam bohaterów i jestem ciekawa, czy uda mi się przewidzieć rozwiązanie kilku zagadek.
paulina_biblio - awatar paulina_biblio
ocenił na616 dni temu

Cytaty z książki Błogosławieństwo niebios 2

Więcej

Jeśli nie wiesz, po co żyć dalej, to żyj dla mnie. Jeżeli nie wiesz, jaki sens ma twoje dalsze życie, niech przez chwilę ja będę jego sensem, niech będę filarem, który je podtrzymuje.

Jeśli nie wiesz, po co żyć dalej, to żyj dla mnie. Jeżeli nie wiesz, jaki sens ma twoje dalsze życie, niech przez chwilę ja będę jego sensem...

Rozwiń
Mo Xiang Tong Xiu Błogosławieństwo niebios 2 Zobacz więcej

Jeżeli ktoś używa twojego wyglądu, by cię zaatakować, to znaczy, że nie ma żadnego innego powodu albo po prostu ci zazdrości. Co tylko potwierdza Twoją wyjątkowość.

Jeżeli ktoś używa twojego wyglądu, by cię zaatakować, to znaczy, że nie ma żadnego innego powodu albo po prostu ci zazdrości. Co tylko potwi...

Rozwiń
Mo Xiang Tong Xiu Błogosławieństwo niebios 2 Zobacz więcej

Możesz znać kogoś i kilkadziesiąt lat, a wystarczy jeden dzień, by wasze drogi się rozeszły. Góra z górą się nie zejdzie, a ludzie nieustannie spotykają się i rozstają. Dogadujesz się z kimś, to się schodzicie, nie dogadujesz się, rozchodzicie. Przecież wszystko się kiedyś kończy.

Możesz znać kogoś i kilkadziesiąt lat, a wystarczy jeden dzień, by wasze drogi się rozeszły. Góra z górą się nie zejdzie, a ludzie nieustann...

Rozwiń
Mo Xiang Tong Xiu Błogosławieństwo niebios 2 Zobacz więcej
Więcej