Trzy i pół śmierci w Happy Valley

Okładka książki Trzy i pół śmierci w Happy Valley autorstwa Trish Lundy
Okładka książki Trzy i pół śmierci w Happy Valley autorstwa Trish Lundy
Trish Lundy Wydawnictwo: Jaguar literatura młodzieżowa
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The One That Got Away with Murder
Data wydania:
2025-06-18
Data 1. wyd. pol.:
2025-06-18
Data 1. wydania:
2024-04-16
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368383355
Tłumacz:
Elżbieta Pawlik
Wszyscy w Happy Valley wiedzą, że to bracia Cresmont – oszałamiająco przystojni, obrzydliwie bogaci i nieprzyzwoicie pewni siebie – stoją za tragiczną śmiercią swoich byłych dziewczyn. Ale ich nazwisko i wpływy chronią lepiej niż najlepszy adwokat. Nikt w miasteczku nie ośmiela się ich tknąć.

Jednak nie tylko Crestmontowie mają tajemnice. Lauren O'Brian nigdy nie była grzeczną dziewczynką. Teraz jest zdeterminowana, by w nowej szkole zacząć wszystko od początku. Niestety poznaje Robbiego Cresmonta i wszystko zaczyna się walić. Lauren odkrywa coś, co może wstrząsnąć całą sprawą… i sprawić, że sama stanie się kolejnym celem.

Ile ryzykujesz, gdy próbujesz ujawnić prawdę w miejscu, gdzie wszyscy mają coś do ukrycia?

Kto okaże się sojusznikiem, a kto – oprawcą?

Mroczny i wciągający thriller YA, od którego nie sposób się oderwać – idealny dla fanów Karen McManus, Holly Jackson i atmosfery rodem z Pretty Little Liars.
Średnia ocen
6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Trzy i pół śmierci w Happy Valley w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Trzy i pół śmierci w Happy Valley



336 336

Oceny książki Trzy i pół śmierci w Happy Valley

Średnia ocen
6,9 / 10
68 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Trzy i pół śmierci w Happy Valley

avatar
287
153

Na półkach:

Była spoko , duszno klimat małego miasteczka jest idealny na listopadowy wieczór

Była spoko , duszno klimat małego miasteczka jest idealny na listopadowy wieczór

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
765
18

Na półkach:

Wypożyczyłam ją z biblioteki dla dorosłych i jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że jest to literatura młodzieżowa. Początek średni, druga połowa książki lepsza. Pamiętam, że jakieś 15 lat temu też czytałam książki dla nastolatek, jednak treść jaką teraz oferują bardzo się zmieniła.

Wypożyczyłam ją z biblioteki dla dorosłych i jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że jest to literatura młodzieżowa. Początek średni, druga połowa książki lepsza. Pamiętam, że jakieś 15 lat temu też czytałam książki dla nastolatek, jednak treść jaką teraz oferują bardzo się zmieniła.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
53
48

Na półkach:

W ostatnim czasie coraz częściej sięgam po młodzieżowe thillery, więc kiedy zobaczyłam zapowiedź ᴛʀᴢʏ ɪ ᴘóᴌ śᴍɪᴇʀᴄɪ ᴡ ʜᴀᴘᴘʏ ᴠᴀʟʟᴇʏ od razu przykuła moją uwagę. Wszystko zapowiadało się serio ciekawie, ale niestety moim zdaniem potęncjał tej historii nie do końca został wykorzystany.

Akcja dzieje się w małym miasteczku, gdzie kilka lat wcześniej doszło do dwóch morderstw. Wszyscy w Happy Valley wiedzą, że to bracia Crestmont odpowiadają za śmierci swoich byłych dziewczyn. A Lauren O'Brian - która ma za sobą niełatwą przeszłość - przeprowadza do miasteczka z chęcią zaczęcia wszystkiego od nowa. Jednak poznaje tam Robbiego Crestmonta i wszystko zaczyna się komplikować. Lauren odkrywa coś, co może wstrząsnąć całą sprawą… i sprawić, że sama stanie się kolejnym celem.

Książka wciąga już od pierwszych stron i budzi zainteresowanie. Za każdym razem powtarzałam sobie "jeszcze jeden rozdział" a wciąż zamieniało się to w kilka! Autorka wprowadza czytelnika w duszny, tajemniczy oraz niepokojący klimat małego miasteczka. Każdy w Happy Valley jest podejrzany i skrywa sekrety, co jeszcze bardziej zwiększało napięcie. Niewyjaśnione śmierci dziewczyn, podejrzani bracia, tajemnice z przeszłości - brzmi naprawdę ciekawie, prawda? Ale jak wspomniałam powyżej, mi czegoś tutaj zabrakło.

Bardzo lubię w thillerach to, że mogę wraz z bohaterami rozwiązywać zagadki i tworzyć różne teorie. Tak też oczywiście było przy tym tytule! Od początku byłam wciągnięta w tę sprawę, a atmosfera sprawiała, że niełatwo było się oderwać od książki. Rozwiązanie zagadki okazało się całkiem zaskakujące. Nie spodziewałam się, że ta osoba będzie stać za morderstwami, ale też nie mogę powiedzieć, że wyjaśnienie mnie usatysfakcjonowało.

"Finałowe" rozdziały były bardzo skrócone i cała akcja działa się może przez niecałe 10 stron. Motywy mordercy też tak naprawdę nie zostały wyjaśnione, przez co odczuwam spory niedosyt. A całość okazała się poprostu dość przewidywalnym schematem.

Główna bohaterka była jedną z największych wad tej książki. Od początku mnie ona irytowała i do samego końca nie potrafiłam jej polubić. Lauren podejmowała skrajnie nierozsądne i głupie decyzję. Ukazana była ona jako buntownicza, porywcza i zacięta nastolatka, i poniekąd starałam się ją zrozumieć, gdyż dziewczyna miała za sobą trudną przeszłość. Ten wątek był ciekawym elementem całej historii. Przeszłość Lauren niemal do samego końca pozostaje tajemnicą, co budzi ciekawość.

Mamy tutaj też inne poboczne wątki jak hobby Lauren - gra w piłkę nożną - a także relacje między bohaterami. Były one ciekawym dodatkiem do tej historii.
Nie przywiązałam się do żadnej postaci i żadna na dłużej nie zapadła mi w pamięć. Większość bohaterów poprostu niewiele się od siebie różni.

ᴛʀᴢʏ ɪ ᴘóᴌ śᴍɪᴇʀᴄɪ ᴡ ʜᴀᴘᴘʏ ᴠᴀʟʟᴇʏ mimo swoich wad, była dobrą rozrywką. Książka może i nie była dla mnie wybitna czy emocjonująca, aczkolwiek dobrze bawiłam się podczas czytania. Szkoda, że końcowo - jak dla mnie oczywiście - wypadła ona średnio. Zabrakło mi przede wszystkim więcej wyjaśnień, przez co finał pozostawił mnie z niedosytem. Jest to powieść całkiem wciągająca, a krótkie rozdziały, przyjemny styl pisania i ciekawy, letni klimat sprawiają, że książkę czyta się naprawdę dobrze oraz szybko.
Jeśli szukacie lekkiego młodzieżowego thillera w klimacie "Pretty Little Liars" warto dać szansę temu tytułowi!

W ostatnim czasie coraz częściej sięgam po młodzieżowe thillery, więc kiedy zobaczyłam zapowiedź ᴛʀᴢʏ ɪ ᴘóᴌ śᴍɪᴇʀᴄɪ ᴡ ʜᴀᴘᴘʏ ᴠᴀʟʟᴇʏ od razu przykuła moją uwagę. Wszystko zapowiadało się serio ciekawie, ale niestety moim zdaniem potęncjał tej historii nie do końca został wykorzystany.

Akcja dzieje się w małym miasteczku, gdzie kilka lat wcześniej doszło do dwóch morderstw....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

167 użytkowników ma tytuł Trzy i pół śmierci w Happy Valley na półkach głównych
  • 92
  • 73
  • 2
27 użytkowników ma tytuł Trzy i pół śmierci w Happy Valley na półkach dodatkowych
  • 15
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Trzy i pół śmierci w Happy Valley

Czytelnicy Trzy i pół śmierci w Happy Valley przeczytali również

All Better Now Neal Shusterman
All Better Now
Neal Shusterman
Dobry pomysł, ale nie tak mocny jak wcześniejsze historie Shustermana. Po All Better Now sięgnęłam głównie dlatego, że bardzo lubię książki Shustermana - po seriach Kosiarze i Podzieleni miałam spore oczekiwania. I choć sam pomysł na historię jest naprawdę ciekawy, tym razem nie wszystko zagrało tak dobrze, jak się spodziewałam. Najbardziej podobała mi się sama koncepcja choroby i jej konsekwencji dla świata. To jeden z tych pomysłów, które od razu prowokują pytania: czy „lepszy” człowiek naprawdę jest lepszy? czy szczęście można narzucić? czy świat bez cierpienia w ogóle miałby sens? W teorii to świetny punkt wyjścia do naprawdę mocnej historii. Problem w tym, że sam koncept nie został rozwinięty tak głęboko, jak bym chciała. Przy wcześniejszych książkach autora miałam wrażenie, że każdy element świata jest przemyślany i prowadzi do czegoś większego. Tutaj wszystko było trochę bardziej rozproszone. Największy problem miałam z bohaterami. W tej historii właściwie nie ma postaci, z którą mogłabym się w pełni utożsamić albo której kibicowałabym bez wahania. Każdy ma swoje racje i swoje błędy, co z jednej strony jest ciekawe, ale z drugiej utrudnia emocjonalne zaangażowanie. Początek też trochę mi się dłużył - odkładałam książkę częściej niż zwykle. Dopiero później historia zaczęła się bardziej rozkręcać i wtedy czytało mi się ją znacznie lepiej. Najmocniej wybrzmiał dla mnie motyw dualizmu całej sytuacji. Nie ma tu idealnego rozwiązania. Zarażenie całej populacji niesie ogromne ryzyko, bo trudno przewidzieć, jak wyglądałby świat pozbawiony cierpienia. Z drugiej strony kontrwirus również wydaje się przerażającą odpowiedzią - zamiast szczęścia pojawia się jeszcze większa kontrola. To książka, która ma bardzo ciekawy fundament i kilka naprawdę dobrych momentów, ale jako całość nie zrobiła na mnie tak dużego wrażenia jak inne powieści Shustermana.
Gabriela - awatar Gabriela
oceniła na61 miesiąc temu
Przyjaciele na zabój Liz Lawson
Przyjaciele na zabój
Liz Lawson
Ally moja kochana ratowała całą tą książkę. Fabuły jest tyle co kot napłakał, mam wrażenie, że wszystko opiera się na dramacie relacyjnym bohaterów. Henry byłby cudowny, gdyby nie jego skrzywiony stosunek do Grace. Grace to totalny stan umysłu. Laska jest taką idiotką, że szkoda gadać. I robi chłopakowi wodę z mózgu. Jednak tytuł największej debilki i najmniej realistycznej postaci zdobywa jej siostrzyczka - Lara. Przejmuje się swoim ślubem jakby była pępkiem świata. Ma w nosie to, że Grace ma własne życie i własne problemy - grozi jej i traktuje jak popychadło. Mimo, że sama może wybrać usadzenie gości przy stole xDdd Jednocześnie mnie to bawiło i doprowadzało to szału. To jak Henry traktuje Ally to jakiś żart - laska wspierała go kiedy został całkiem sam i wszyscy go znienawidzili (dzięki cudnej Grace). A chłop wraca do Grace kiedy tylko nadarza się najmniejsza okazja. Bardziej żałosnym być nie można. Na dodatek przyjaźń Grace i Ally jest totalnie pomijana - Grace ma w dupie, że oprócz chłopaka porzuciła i zraniła też wieloletnią przyjaciółkę. I nikt nie przejmuje się tym jak Ally sama cierpiała po śmierci ojca. No cudowni przyjaciele, nie? Przykro było o tym czytać. Tak właściwie potem wszystko ładnie się wyjaśnia i zaskakuje. Tylko końcówka nie do końca mi siedzi. Niby cała trójka się pogodziła, ale bardzo bardzo brakowało mi takiego ostatecznego pojednania Grace i Ally :'3 Przyjemna, jednak szybka książka. Do przeczytania i zapomnienia. ~ 🦈
Eisou - awatar Eisou
ocenił na628 dni temu
Under Your Spell Laura Wood
Under Your Spell
Laura Wood
Wyobraźcie sobie, że macie pilnować gwiazdy rocka przez 6 tygodni… a wcześniej spędziliście z nim jedną bardzo namiętną noc. No właśnie - Clemmie też nie była zachwycona tą sytuacją. 😅 Ale zacznijmy od początku... Przez dłuższy czas raz na kilka miesięcy sięgam po romans, licząc na to, że w końcu trafię na taki, który mnie nie rozczaruje. I tym razem - po wielu naprawdę słabych historiach - w końcu się udało. Życie Clemmie właśnie legło w gruzach: straciła pracę, a na dodatek rzucił ją facet. Na szczęście w takich momentach może liczyć na swoje siostry. Jedna z nich składa jej propozycję nie do odrzucenia - Clemmie ma zamieszkać w domku babci nad morzem i „popilnować” gwiazdy rocka, Theo Elliota, który w ciągu sześciu tygodni musi skończyć pisać teksty i muzykę na nowy album. W zamian dziewczyna dostanie sporą kasę od wytwórni i spędzi trochę czasu w pięknych okolicznościach przyrody. Jest tylko jeden problem. Clemmie spędziła wcześniej z Theo jedną bardzo namiętną noc… nie mając pojęcia, kim on właściwie jest. Perspektywa spędzenia półtora miesiąca pod jednym dachem z facetem, z którym miała jednorazową przygodę, nie napawa jej optymizmem. Ale cóż - kasa to kasa. No i wiecie, jak to w romansach bywa - on kocha ją od tej pamiętnej nocy, ona jego chyba też, ale oboje są przekonani, że to drugie nie jest zainteresowane. Gdy w końcu wszystko sobie wyjaśniają, wyznają miłość i zapowiada się tylko tęcza i jednorożce… paparazzi robią im ukradkowe zdjęcia i wszystko się sypie. Theo, nie chcąc narażać Clemmie, wyjeżdża. Ona rozpacza i usycha z tęsknoty… aż w końcu on wraca. Tak, ta historia jest momentami bardzo przewidywalna - ale mimo to bawiłam się przy niej świetnie. To jedna z tych książek, które czyta się dla klimatu, humoru i bohaterów. I szczerze mówiąc, bardzo chętnie obejrzałabym jej ekranizację. Jeśli więc macie ochotę na coś lekkiego, zabawnego i z wakacyjnym klimatem - śmiało sięgajcie po tę książkę. ☀️📚
Darka - awatar Darka
oceniła na71 miesiąc temu
Wczoraj, dzisiaj, jutro Rachel Lynn Solomon
Wczoraj, dzisiaj, jutro
Rachel Lynn Solomon
Rowan i Neil przez całe liceum byli rywalami. Wszystko co robili zamieniało się w rywalizację między nimi i raz jedno, raz drugie było górą. W końcu jednak i liceum się kończy, a ta dwójka staje do rywalizacji ostatni raz – o tytuł najlepszego ucznia roku. Gdy przypada on Neilowi, dziewczyna widzi swoją ostatnią szansę tylko w grze terenowej, w którą grają ostatnie klasy. Ale paradoksalnie okazuje się, że gdy ta dwójka była zajęta prześciganiem siebie nawzajem, inni im zazdrościli i mają dosyć monopolu tej pary na wygrywanie wszystkiego. Rowan i Neil stają się celem do wyeliminowania w grze, więc odrobinę wbrew sobie zawiązują sojusz. I tu zaczynają się schody, bo w przeciągu nocy staje się jasne, że więcej ich łączy niż dzieli. Czy będą w stanie zakopać topór wojenny i czy będzie coś z tego więcej? Już od pierwszych stron stało się jasne, że Rowan i Neil nie są zwykłymi rywalami ze szkoły. Bo błagam – kto wysyła sobie smsy na rozpoczęcie dnia? No chyba nie rywale. Wydaje się jednak, że wszyscy zdają sobie z tego sprawę, poza samymi zainteresowanym (jak zazwyczaj w liceum 😛) Rachel Lynn Solomon napisała bardzo przyjemną powieść, gdzie właśnie dwójka nastolatków ma się pod nosem, ale jakby nie do końca zdają sobie z tego sprawę. „Wczoraj, dzisiaj, jutro” czytało mi się bardzo przyjemnie. Bohaterowie byli dokładnie tacy jakich ich sobie wyobrażałam czytając opis tej książki – niby się nie lubią, ale w sumie to nie potrafią bez siebie żyć. Bardzo podobała mi się koncepcja gry terenowej, którą organizują młodsze klasy, by pożegnać maturzystów. Zresztą, mi w ogóle jakoś podobają się amerykańskie high schoole 😛 Myślę, że mimo tego, że mamy wakacje, to śmiało polecam, bo jest to lekka opowieść, która pasuje na wieczorne posiadówki z lekturą. Czekam na ciąg dalszy, bo już wiem że jest, a ja jestem ciekawa co Rowan i Neil wymyślą dalej 😉
Rozważna_Romantyczna - awatar Rozważna_Romantyczna
oceniła na87 miesięcy temu
Behooved M. Stevenson
Behooved
M. Stevenson
Behooved - M. Stevenson to jest dokładnie ta książka, po którą sięga się bez spiny i bez wielkich oczekiwań, z myślą „ma być milo i zabawnie” i serio, było miło i zabawnie. Już sam motyw księcia zamienionego w konia brzmi jak coś totalnie od czapy, ale w tym najlepszym możliwym sensie. Jejuu, ja to kupuję w całości. Ta historia jest mocno nasycona humorem sytuacyjnym, lekkim, momentami absurdalnym, takim, który wywołuje uśmiech nawet wtedy, gdy fabuła zwalnia. Bianca to bohaterka, którą łatwo polubić. Zmęczona byciem „tą gorszą”, zmagająca się z chorobą, którą musi ukrywać, bo przecież księżniczka nie może być słaba. Ten wątek bardzo na plus, bo rzadko widzi się coś takiego w fantastyce i jest pokazany bez przesady, za to z wyczuciem. Aric? Totalne przeciwieństwo romantasy ideału. Zamiast miecza książki, zamiast sali tronowej biblioteka, a do tego przez sporą część książki jest… koniem. I nie, to wcale nie brzmi dziwnie, dopóki się tego nie czyta dziwne było do samego końca 😅 Jest cichy, wrażliwy i uroczy, a ich dialogi i sytuacje, w których się znajdują, często robią robotę humorystyczną. Relacja między nimi rozwija się powoli, spokojnie, bardziej emocjonalnie niż intensywnie. Slow burn jest, ale nie do końca mając świadomość ile rzeczywiście ta historia trwała. Minusy? Świat i magia są raczej zarysowane niż dopieszczone, a fabuła bywa przewidywalna. Momentami czuć, że potencjał był większy, niż finalnie dostał przestrzeni. Ale szczerze? W tej książce nie przyszłam po epickie fantasy, tylko po dobrą zabawę. Behooved M. Stevenson to idealna lektura na czytelniczy reset. Lekka, niezobowiązująca, zabawna i bardzo przyjemna. Nie książka życia, ale bawiłam się naprawdę dobrze i dokładnie tego od niej chciałam 🖤📚
NieSprzatamCzytam Kubacka - awatar NieSprzatamCzytam Kubacka
oceniła na73 miesiące temu
Nieśmiertelny mrok Tigest Girma
Nieśmiertelny mrok
Tigest Girma
Lubicie książki przepełnione mrokiem? Ja uwielbiam, a “Nieśmiertelny Mrok” mnie oczarował chyba na każdej płaszczyźnie. Chyba przyzwyczaiłam się do tego, że nienawiść w książkach jest przedstawiana słabo. Tym bardziej w romantasy. Wystarczy, że będę dla siebie niemili przy kilku spotkaniach i dostajemy wielkie hasło enemies to lovers! Ja naprawdę lubię ten motyw, ale zaczęłam podchodzić do niego z dystansem, doskonale zdając sobie sprawę, że nienawiści prawdziwej nie uświadczę. Jakie więc było moje zdziwienie, gdy dostałam nienawiść w najczystszej postaci. Oni nie byli dla siebie po prostu niemili, oni chcieli się nawzajem upokorzyć, zniszczyć, to, co dla nich ważne. Ja nawet nie umiem tego dobrze Wam przekazać. Trzeba to poczuć, bo emocje z tej książki się wylewają. No nie cackali się w kontaktach między sobą. Autorka bardzo dobrze przedstawiła też ich przejście od tego, że szczerze się nie znoszą, do współpracy. Bo nie powiem, że do kochanków, ponieważ nie mam pojęcia, czy do tego dojdzie. Mam ogromną nadzieję, że tak, bo napięcie między nimi jest zdecydowanie lepsze niż w niejednym smucie! I to wszystko nawet bez jednego pocałunku w całej książce. Więc jeżeli Kidan i Yos będą razem, to będzie to jedna z najlepszych książek z wątkami enemies to lovers i slow burn! A to wszystko jeszcze nie jest końcem plusów tej historii. Lubicie motyw dark academia? No to proszę bardzo, to również tutaj znajdziecie. Ukryta uczelnia, do której wstęp mają nieliczni i trudne zajęcia, które naprawdę mało kto zdaje. Dodatkowo bardzo dużo rozważań o mroku, moralności, poczuciu winy, celu, akceptacji. Stwierdzenie, że książka jest przepełniona mrokiem, nie było nad wyraz. Autorka przedstawiła kilka bardzo ciekawych postaci. Wszyscy mają coś za uszami i każdego z nich moralność jest kwestionowana. Najwięcej mroku oczywiście widzimy w Kidan, naszej głównej bohaterce. Jest uwięziona między poczuciem winy a potrzebą zrobienia dosłownie wszystkiego, co będzie trzeba, żeby odnaleźć siostrę. Podobało mi się również przedstawienie wampirów i pomysł ich osłabienia oraz tego powód. Wampiry to taki powszechny motyw, a jednak zaskakuje mnie, jak ciekawe pomysły mają autorki, żeby pokazać je w oryginalny sposób. Zdecydowanie kupił mnie motyw, że w zależności od tego, z jakiej części ciała poje wampir, widzi inne wspomnienie osoby, z której pije i dzieli się z nią własnym. To też dodawało napięcia i to jak! Sam zarys fabularny super, osobiście bardzo lubię, gdy głównym wątkiem ma być zemsta i szukanie prawdy. Jestem oczarowana tą książką, co chyba widać po tym, jak o niej piszę. Wszystko zagrało tu tak, jak miało. A końcówka? Najpierw płakałam, a potem byłam wściekła. Jestem ciekawa, w jakim kierunku autorka poprowadzi tę historię, bo potencjał jest ogromny. Nie pozostaje mi nic innego, jak czekać i nakłaniać Was, żebyście dali jej szansę, bo naprawdę warto! Muszę z kimś dzielić trudy czekania przecież…
FantastyczneKsiazki - awatar FantastyczneKsiazki
ocenił na102 miesiące temu
Ballada o czarnych srokach Maria Bujak
Ballada o czarnych srokach
Maria Bujak
𝑇𝑦𝑡𝑢𝑙: Ballada o Czarnych Srokach 𝐴𝑢𝑡𝑜𝑟: Maria Bujak (@marysia.autorka) 𝑊𝑦𝑑𝑎𝑤𝑛𝑖𝑐𝑡𝑤𝑜: Wydawnictwo BeYa (@wydawnictwo.beya ) Ocena:∞/5⭐️ [współpraca reklamowa z @wydawnictwo.beya ] “Oto historia o dziewczynie, która kochała wolność i księciu, kochającym złote klatki” Nie mam pojęcia od czego zacząć. O Balladzie mogłabym rozpisać się na kilka stron A4, jednak postaram się to wszystko skrócić do niezbędnego minimum. Zacznę od pióra Marysi - chociaż narracja była trzecioosobowa, ani trochę mi to nie przeszkadzało. Wszystko było poprowadzone tak gładko, przyjemnie. Narrator trzecioosobowy często bywa niedopracowany, a to co wydarzyło się tutaj… przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Emocje wszystkich bohaterów były opisane tak, aby czytelnik mógł wczuć się w historię dziesięć razy bardziej. Opisy - na tyle długie, by wyobrazić sobie dane miejsce, czy sytuację, jednak na tyle krótkie, aby nas nie zanudzić. Klimat stworzony od pierwszych stron i utrzymany aż do samego końca to coś, o czym myślę do teraz. Mrok, złodzieje i to napięcie, które towarzyszyło mi przy każdej stronie. Kocham, uwielbiam, ubóstwiam Zaplątanych, więc motyw Roszpunki był tylko dodatkiem do tego wszystkiego, dzięki czemu sroczki trafiły do topki najlepszych książek. Fabuła - kocham, kocham, kocham. Idealnie stworzeni bohaterowie, piątka przyjaciół, poza murami ich tymczasowego miejsca zamieszkania nazywana “Czarnymi Srokami”. Fabuła jednak skupia się na jednej z nich - Elaine. Dziewczynie więzionej przez osiemnaście lat w swoim domu. Kobiecie która przeżył wiele i chociaż mogłaby przez to się poddać, walczyła. Pozwoliła swoim przeżyciom i traumom ją kształtować. “Czy był tu wątek romantyczny?” możecie się zastanawiać, więc przychodzę z odpowiedzią - TAK. Jest, jednak jest to slow burn. I to taki naprawdę SLOW. Czy przeszkadzało mi to? Ani trochę, a wręcz uważam, że był to jeden z plusów całej tej historii. Czy Ballada ma jakieś minusy? TAK, JEDEN OGROMNY. Moje oczekiwania do jakiejkolwiek innej książki są teraz tak wysokie, że obawiam się, że długo nie znajdę innej, którą pokocham aż tak bardzo.
Maja - awatar Maja
oceniła na102 miesiące temu
Zabójcze istoty Rory Power
Zabójcze istoty
Rory Power
"Każdy sekret, który przed nią ukryłam, leży ciasno zwinięty gdzieś głęboko. Ty też się nie dowiesz." To miała być piękna i niezapomniana kąpiel w jeziorze, w letni wakacyjny wieczór. Wieczór, który okazał się być w tragiczny w skutkach. Bowiem z tej wyprawy wróciła tylko Nan. Pozostałe trzy dziewczyny... zniknęły w niewyjaśnionych okolicznościach. Mija rok. By uczcić tragedię, całe miasteczko gromadzi się nad wodą, by uczcić pamięć dziewczyn. Wówczas wtedy, panującą ciszę przerywa wiadomość o powrocie jednej z dziewczyn. Całe miasteczko zamiera, łącznie z Nan, która jako jedyna wie, co zdarzyło się tamtego pamiętnego wieczoru. To właśnie ona je zabiła, więc jak to możliwe, że jedna z nich przeżyła? Cztery przyjaciółki, która łączyła przyjaźń oraz tragedia, która na zawsze odmieniła życia wielu osób. Dlaczego Nan to zrobiła? I dlaczego to właśnie rok po zniknięciu dziewczyn jedna z nich się odnajduje? Czy pozostałe dwie dziewczyny również żyją? Podczas czytania pojawi się w waszych głowach jeszcze więcej pytań. Pytań które nie pozwolą wam odłożyć książki, dopóki nie poznacie motywów Nan. Ja już je znam i szczerze mówiąc wogóle mnie one nie zaskoczyły. Dlaczego? Nie chcę wam za wiele zdradzać, by nie zepsuć zakończenia. Ale z pewnością poznając bliżej samą Nan, a także relacje dziewczyn, bardzo szybko połączycie fakty. Pojawią się tu również inne ale równie ważne smaczki, które pośrednio będą przyczyną tutejszych wydarzeń. "To co pamiętasz, to tylko cień prawdy..." Polecam
do_zaczytania - awatar do_zaczytania
oceniła na82 miesiące temu

Cytaty z książki Trzy i pół śmierci w Happy Valley

Więcej
Więcej