Kronika Polska

Okładka książki Kronika Polska autorstwa Gall Anonim
Okładka książki Kronika Polska autorstwa Gall Anonim
Gall Anonim Wydawnictwo: Wolne Lektury historia
81 str. 1 godz. 21 min.
Kategoria:
historia
Format:
e-book
Data wydania:
2023-02-01
Data 1. wyd. pol.:
2023-02-01
Liczba stron:
81
Czas czytania
1 godz. 21 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328873070
Tłumacz:
Zygmunt Komarnicki
Zapisana w początkach XII w. Kronika Anonima zwanego Gallem to artystycznie przemyślany utwór narracyjny. Zwraca uwagę regularność budowy poszczególnych ksiąg oraz kompozycja dzieła, które jako całość poświęcone jest przedstawieniu dziejów Bolesława Krzywoustego, a historia jego przodków — dynastii Piastów — stanowi obszerny wstęp do właściwego tematu. Dlatego właśnie Księga pierwsza rozpoczyna się od wiersza o cudownych okolicznościach narodzin bohatera kroniki (ofiarowanie świętemu Idziemu) i ten sam motyw, zapisany prozą, zamyka tę księgę. Księga wtóra przedstawia młode lata Krzywoustego do czasu, gdy został niepodzielnym władcą państwa po wygnaniu starszego brata Zbigniewa. Księga trzecia obejmuje lata 1109–1113 i opowiada o najważniejszych wypadkach w żywocie Bolesława, a mianowicie o zwycięskim odparciu najazdu niemieckiego (obrona Głogowa),o jego zaczepnych walkach na terenie Czech i bitwie pod Trutiną (1110) oraz o definitywnym wydarciu Pomorzanom Nakła, co zostało przedstawione jako triumfalne ukoronowanie wieloletnich wojen granicznych na północy państwa i uzyskanie wolnego dostępu państwa polskiego do morza.
Kronikę polską Anonima zwanego Gallem uważa się za pierwsze dzieło piśmiennictwa polskiego, choć spisana była po łacinie (jak zazwyczaj początki literatur narodowych europejskich) i przez cudzoziemca. Pisał on jednak w Polsce, zachęcony do podjęcia dzieła przez Polaków (przede wszystkim kanclerza księcia Bolesława Krzywoustego) i opierając się na informacjach zebranych na miejscu, a treść utworu opiewa dzieje królów i książąt polskich, oddając stan wiedzy i światopogląd ówczesnej wykształconej elity skupionej wokół dworu władcy. Dzieło stanowi ważne źródło pisane polskich legend: o Popielu i o Piaście; zawiera także szczegóły funkcjonujące zapewne w tradycji ustnej, np. opowieść o ślepocie, na którą cierpiał w dziecięctwie Mieszko I. Podaje też opis panowania Bolesława Chrobrego, zjazdu gnieźnieńskiego w 1000 roku i wyprawy kijowskiej. Wśród fragmentów, do których najczęściej się odwoływano, należy również obrona Głogowa. Tekst stanowił źródło dla późniejszych kronik Mistrza Wincentego Kadłubka i Jana Długosza i jest wykorzystywany w edukacji z zakresu historii oraz języka polskiego w szkołach.
Średnia ocen
6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kronika Polska w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kronika Polska

Średnia ocen
6,6 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Kronika Polska

Sortuj:
avatar
289
248

Na półkach: , ,

no fajne fajne... ale słychać momentami, że pisane na zamówienie. Jednak jakaś tam wartość historyczna mimo wszystko jest.

no fajne fajne... ale słychać momentami, że pisane na zamówienie. Jednak jakaś tam wartość historyczna mimo wszystko jest.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
159
155

Na półkach:

Czytam Kronikę Polską jako dobrze napisany współczesny dokument propagandowy. Konfrontuje tekst z faktami historycznymi. Odnoszę go do realiów psychologicznych epoki oraz staram się przetłumaczyć niektóre fragmenty na współczesny język. Pokazuje, że nie musimy traktować Kroniki jak kapliczki, w której doszukujemy się prawd objawionych o początkach naszego kraju. Kronika była dokumentem czysto użytkowym, skleconym na kolanie i w moim odczytaniu wyłapuję momenty fastrygowania treści.

Czytam Kronikę Polską jako dobrze napisany współczesny dokument propagandowy. Konfrontuje tekst z faktami historycznymi. Odnoszę go do realiów psychologicznych epoki oraz staram się przetłumaczyć niektóre fragmenty na współczesny język. Pokazuje, że nie musimy traktować Kroniki jak kapliczki, w której doszukujemy się prawd objawionych o początkach naszego kraju. Kronika...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tovideo - opinia

Poznaj innych czytelników

33 użytkowników ma tytuł Kronika Polska na półkach głównych
  • 26
  • 7
12 użytkowników ma tytuł Kronika Polska na półkach dodatkowych
  • 3
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Gall Anonim
Gall Anonim
Pierwszy kronikarz na ziemiach polskich. Prawdopodobnie był mnichem benedyktyńskim. Działał na dworze księcia polskiego Bolesława III Krzywoustego.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Kronika Polska przeczytali również

Mitologia Greków i Rzymian Zygmunt Kubiak
Mitologia Greków i Rzymian
Zygmunt Kubiak
Co tu dużo mówić - jestem absolutnie oczarowany i nie wiem nawet od czego zacząć. Znajomość kultury europejskiej, a zwłaszcza jej literatury, nie jest możliwa bez znajomości mitologii Greków i Rzymian. Można by o tym napisać nie tylko esej, ale i wiele książek (co zresztą robiono). I o ile w szkole zdobywamy co nieco podstawowych wiadomości o mitach, to ta wiedza zdecydowanie domaga się pogłębienia. Czyta się Parandowskiego, który jest rzeczywiście mitologią skrojoną na potrzeby szkolne. Parandowski stara się stworzyć spójną opowieść, przystępną dla piętnastolatków. Ale to niemożliwe bez dokonania drastycznych uproszczeń i w rezultacie możemy wyrobić sobie dość mętny, jeśli nie fałszywy obraz greckiej (i rzymskiej) mitologii. I wtedy wchodzi Kubiak - cały na biało. To pozycja dla bardziej dojrzałego i ambitniejszego czytelnika, lektura wymagająca, ale i arcyciekawa. Autor zanurza swoje dzieło w szerokim kontekście starożytnej kultury - stara się przybliżyć genezę mitów na tle faktów historycznych i odkryć archeologicznych. Od początku przedstawia nam źródła, z których czerpiemy wiedzę o wierzeniach antycznych ludów. Następnie, z warsztatową precyzją i uczciwością wytrawnego filologa, daje nam solidny wykład mitologii - od teogonii, przez opowieści o władcach Olimpu, po dzieje heroiczne i rzymską adaptację. Dowiadujemy się kim byli autorzy, od których czerpiemy wiedzę o prastarych wierzeniach, oraz dlaczego mity docierają do nas w różnych wariantach. A także, czego nie wiemy (i jak wiele musimy rekonstruować na podstawie strzępów dostępnych informacji). To napisawszy, muszę jeszcze dodać, że język autora to polszczyzna najwyższej próby - uczona, bogata, ale zrozumiała dla przeciętnego zjadacza chleba (jeśli się trochę wysili). Należy się 10 gwiazdek i na pewno ta książka zostanie ze mną na dłużej.
melizmat - awatar melizmat
ocenił na104 miesiące temu
Wybór poezji Jan Andrzej Morsztyn
Wybór poezji
Jan Andrzej Morsztyn
Jan Andrzej Morsztyn dobrze wie, jak ugrzęznąć wśród miłosnych westchnień i krotochwilnych umizgów. Chociaż jego wiersze napędza salonowy dowcip, to sam autor bardziej przypomina wycieńczonego amorami galernika, niż statecznego podskarbiego wielkiego koronnego XVII-wiecznej Polski. Za jakież grzechy w takim razie został przywiedziony na te miłosne galery? Prawdopodobnie za niebywały talent do tworzenia dworskich erotyków, za umiejętność wymyślania zręcznych metafor i barwnego opisywania upalnej miłości. Ten obyty w świecie salonowiec przy dźwiękach lutni potrafi wyczarować dosłownie wszystko, za jego sprawą nawet mróz pali a ogień chłodzi. Jednak czy dałem się nabrać na godne występku dumania zakochanych? Myślę, że wiele jeszcze braknie do tego, abym pisał peany na cześć jego twórczości. Forma przytłoczyła treść i odsłoniła niestałość uczuć opisywanych przez Morsztyna kochanków. Umie on zastawiać sidła na nobliwe matrony i strwożone brakiem doświadczenia dziewice. Trzeba przyznać, że w przekornych strofach zawarł umiejętność łowienia nawet największych cnotliwych tego świata. Łowi żartem, łowi okraszoną namiętnością chwilą, poluje na serca kruchymi wersami pełnymi zgrabnych miłostek. Daje wiele efektu a mniej liryki. Cóż, od czasu do czasu można zaszaleć w karnawale prostych hołdów oddawanych Wenerze i Kupidynowi. Dobrze co jakiś czas poprawić swój humor i być może ogrzać zziębnięte serce. W płomieniach poezji barokowego poety rozgrzeje się nawet największy emocjonalny zmarźlak. To literatura wzdychań i figli. Jeśli ktoś szuka poważnych uniesień doprowadzających do płaczu to może się srogo pomylić. Owszem, Morsztyn potrafi wyciskać łzy, ale tylko lekką tematyką ubraną w namiętne zwroty. Nie można ukrywać, że jest wytrawnym wirtuozem barwnego i finezyjnego języka. Jednak nie wolno też zapominać, że to człowiek baroku i wielbiciel francuskiej kultury z której czerpał pełnymi garściami. To kosmopolita, którego cechuje bogactwo formy wyrazu. Jest przykładem na to, że manieryczna poezja wzbudzała w jego czasach zachwyty. Ogromna ilość stosowanych przez niego środków ekspresji nadaje poezji cech wykwintnej erotyki. Jan Andrzej Morsztyn pozostanie w mojej pamięci jako znakomitość barokowego świata, godny zapamiętania twórca niepospolitych rymów. To z mojej strony wielkie uznanie dla sławy tamtych czasów. Jednak osobiste ciągoty w kierunku bardziej poważnych trendów literatury skłaniają mnie ku przeświadczeniu, że być może ostatnie dni zostaną przeze mnie uznane za chwilowy kaprys, żart uczuć, osłabienie rozumu na korzyść emocji. Nie chciałbym Was jednak w jakikolwiek sposób zniechęcić do poety, którego można obecnie poznać już tylko wśród przykładów baroku, podawanych przez nauczycieli języka polskiego. Zapomniany a jednak wart spojrzenia dla samej zabawy słowami miłosnej liryki.
czytający - awatar czytający
ocenił na67 lat temu
Pamiętniki Jan Chryzostom Pasek
Pamiętniki
Jan Chryzostom Pasek
„Pamiętniki Paska” to rzecz kapitalna, z kilkoma zastrzeżeniami. Jest to swoiste antidotum na satyryczne uproszczenia serialu "1670": pozwala zobaczyć, że XVII wieku naprawdę istniał ten typ mentalności, ale w dużo bogatszej, bardziej zniuansowanej formie. Pasek nie jest głupcem z komedii np. Fredry — on jest szlachcicem z całym światopoglądem swojej epoki, z jego wartościami, a także z wszystkimi ograniczeniami tamtych czasów. Czytając jego zapiski można szybko zorientować się, że wiele elementów ówczesnej mentalności wciąż rezonuje w naszym społeczeństwie - i ja myślę, że to bardzo dobrze. Podobnie gdy czytasz nieco bardziej swojskie czy "wyluzowane" fraszki Kochanowskiego - masz wrażenie że można by razem usiąść przy piwku i mniej lub bardziej swobodnie porozmawiać. Ważna uwaga - najlepiej czyta się końcówkę książki, gdzie jest więcej zabawnych sytuacji, najtrudniej przebrnąć przez mowy i listy, gdzie Pasek popisuje się swoją znajomością Łaciny i cytatami z Cycerona czy Owidiusza - całe strony pisane łaciną (!) A wracając do trunków - co pił Pasek? Petercymenty, miód pitny (z imbierem i gwoździkami - zresztą faktycznie goździki przypominają gwoździe:)) oraz piwo. A co to takiego "petercyment"? To zniekształcona nazwa - taka bardziej zniemczona - czy zholenderyzowana wina szczepu Pedro Ximénez - a więc szczepu białych winogron z Andaluzji, z którego robiono (i nadal się robi) bardzo słodkie wina, najczęściej wzmacniane, o smaku suszonych winogron, fig, miodu i karmelu. A więc hiszpańskiej Malagi! Zastanawiające że w notatkach Paska pili malagę, a nie pili win z Węgier. Może dlatego, że w tych czasach doszło do najazdu węgierskiego i miano do Węgrów uraz/ ewentualnie istaniały utrudnienia handlowe? Zawsze było dużo o "węgrzynach'; a tu nic. Brak win węgierskich u Paska mógł wynikać z utrudnień handlowych i niechęci do Węgier (Siedmiogrodu) po walkach z Rakoczym, a Malaga / „petercyment” była po prostu dostępniejsza, modniejsza i bardziej egzotyczna. Co pięknie pokazuje, że Rzeczpospolita XVII wieku była bardziej „miodowo-morska” niż „winna”. Był tez i teatr, choć nieco inaczej to wyglądąło niź dzisiaj :) Słynny incydent, który opisął Pasek, wydarzył się około 1660 r., gdy w Warszawie występowała francuska trupa teatralna, która odgrywałą sceny triumfu nad cesarzem niemieckim. Był to tak zwany theatro publico -czyli plenerowy. Dla sarmackiej szlachty, wychowanej na husarskich ideałach i nabożeństwach, te przedstawienia — gdzie „król francuski” i „cesarz niemiecki” byli postaciami scenicznymi, nierzadko ośmieszanymi — wyglądały jak bluźnierstwo i polityczna kpina. No i, jak to w barokowej Polsce bywało — zamiast napisać list protestacyjny, chłopaki wzięli łuki i postanowili zrobić recenzję po swojemu. Krótko mówiąc dla wielu aktorów był to ostatni występ. Nie bez znaczenia był fakt, że Francuzów zwyczajnie nie lubiano, a były to czasy gdy stronnictwa profrancuskie mocno lansowały kandydatów na tron z tego pańśtwa (Kondeusz, Walezy, Lotaryńczyk, etc.) Po całym zdarzeniu szukano winnych śmierci aktorów, a Pasek cytuje sceny ze swojego komicznego przesłuchania: WśćM. MPan skąd jedziesz?« Powiedam: »Z Warszawy«. »Kiedyś Wść wyjechał?« Powiedam: »Po śmierci cesarza chrześcijańskiego i krola francuskiego«. :)— »Patrzałeś Wść na to, kiedy się to stało?« — »Patrzałem«. »Co za osoba był, ktory najpierwej do cesarza strzelił?« Powiedziałem: »Taki, jako Wść i jako ja«. Rzecze, śmiejąc się: »Czy i nie Wść sam?« Odpowiem: »Wszak tam strzelono z łuku, a jam tu bez sahajdaku przyjechał«. Rzecze: »Choćby i Wść i ktokolwiek to uczynił, ma od Pana Boga odpust za to, że się ujął o takie srogie scandala, i krol J-oMść w oczy tylko krolowej kondolencyą czyni, a w sercu z tego się śmieje«. Naśmiawszy się tedy z owego dyalogu, nacieszywszy, wypili beczkę piwa gospodarzowi i drugą, i pojechali. Toto taką Francuzowie mieli w Polszcze powagę za Ludowiki... No komiczne, nieprawdaż? „Kto strzelił pierwszy?” — „Taki, jako Wść i jako ja.” Czyli: wszyscyśmy tacy sami, po co drążyć, panie bracie! A potem jeszcze ten genialny komentarz żołnierza: „Choćby i Wść to uczynił, ma od Pana Boga odpust, że się ujął o takie srogie scandala.” — czyli: dobrze zrobiliście, żeście tych Francuzów postraszyli, Pan Bóg Wam to policzy na plus! I wreszcie — beczka piwa jako zwieńczenie przesłuchania! To już czysty Sarmacki Monty Python. Miay tez miejsce wojny domowe jak rokosz Lubomirskiego. I Pasek tez świetnie to opisał w kapitalnym fragmencie o tym, jak ludzie mieli dość tej wojny i „tańca gonionego" między królem a rokoszanami, podwodów, kontrybucji, prowiantów, kwater, i innych kontyngentów dla wojsk. W skrócie: "Utęskniło się też krolowi na miejscu i mowi do swoich: »Nie byłoby też tu gdzie przejechać się do szlachcica ktorego, bo już uprzykrzyło się na miejscu kilka niedziel siedzieć«. Rają mu to tu do tego, to d[o t]ego, o dwie mili, o trzy od miejsca. Krol rzecze: »Ale ja chcę blisko kędy, żeby powrocić na wieczerzą«. Ozwie się ktoś: »Jest tu, Miłościwy krolu, szlachcic polityczny, pan Sułkowski; zaraz pod obozem mieszka, będzie rad Waszej KMści«. Kazał się tedy krol nagotować, pojechał i z krolową. Nie wiemy o niczym, napijamy się piwka, karty grają — bom i ja tam był, gdyż to dobry przyjaciel ojca mego i moj — żołnierzow też kilkanaście; aż wchodzi sługa: »Krolestwo IchMść do WM. MPana jadą, jeżeli w czym nie przeszkodzą?« Porwie się gospodarz: »Będę rad panu memu miłościwemu, proszę i z ochotą czekam«. Słyszę, kiedy sama rzekła: »Będęć ja tobie rada! Dyjabeł w tobie, poczekaj jeno!« Ale nie wiedzieli, na co to mowiła. Powypadali tedy wszyscy, a krol jeszcze był opodal. Skoro już wjeżdża we wrota konno, a krolowa jeszcze karetą na zadzie była, aż mię pyta Sułkowska: »Moj złoty, pokażże mi, ktory to tu krol, boć ja go jeszcze nie znam. Wiem, że po niemiecku chodzi, ale to tu kilka Niemcow: nie wiem, ktory«. Ja tedy, nie wiedząc, na co pyta, że »ten to, co między tymi dwiema na takim koniu«. Dopiero owa, przybliżywszy się przeciwko niemu, klęknie, ręce złożywszy ku niebu podniesie i mowi: »Panie Boże sprawiedliwy! — krol, co już miał zsiadać, zatrzymał się — jeżeliś kiedykolwiek rożnymi plagami karał złych i niesprawiedliwych krolow, wydziercow, szarpaczow, krwie ludzkiej niewinnej rozlewcow, dziś pokaż sprawiedliwość twoję nad krolem Janem Kazimierzem, żeby pioruny na niego z jasnego nieba trzaskały, żeby go ziemia żywo pożarła, żeby go pierwsza kula nie minęła, żeby wszystkie owe, ktore dopuściłeś na Faraona, jego dotknęły plagi za te wszystkie krzywdy, ktore my, ubodzy ludzie, cierpiemy i całe krolestwo!« Mąż jej gębę zatyka, a ona tym bardziej mastykuje. Krol nazad do wrot; gospodarz skoczy, prosi, strzemienia się chwyta. »Żadnym sposobem; złą macie żonę, panie, nie chcę, nie chcę!« Pojechał; potkał się z krolową: »Nawracaj, nic tu po nas«. Przyjechawszy do Rawy, krol w śmiech, krolowa w gniew: »A, kazałabym ją tak!« Krol rzecze: »Nie trzeba tak, niech się ukrzywdzony przynajmniej tym ucieszy, co się nagada. Ale, dla Boga, niech kto oznajmi Lubomirskiemu, żeby się z nami przeprosił, boć już nas o tę wojnę i baby konfundują«. Stąd kolejna kopalnia wiedzy: nawet jeśli Jan Kazimierz mówił po polsku, dla zwykłego szlachcica czy żony gospodarza był „Niemcem” z kilku powodów: ubiór – król nie nosił typowego sarmackiego stroju, nie miał kontusza, pasów, buńczuka przy boku itp., fryzura / golenie – Sarmaci mieli swoje charakterystyczne wąsy i fryzury; król był „po zachodniemu”, czyli "Niemiec". I ta bezcenna wiązanka wymierzona w zaskoczonego króla, któremu białogłowa "jasną cholerą w oczy zaświeciła" parafrazując Mostowicza. Długo bym mógł jeszcze pisać o Pamiętnikach, ale resztę zostawiam dla tych, którzy chcieliby jednak sami zmierzyć się z oryginałem. Na zachętę kilkanaście zabawnych fragmentów w sekcji "cytaty". No i jeszcze przecież jest tu kapitalna historia o udomowionej wydrze imieniem "Robak" - która spała w pościeli i łowiła ryby na komendę, a sama jadła tylko te upieczone i przyprawione pietruszką. Polecam.
Dupczek - awatar Dupczek
ocenił na85 miesięcy temu
O poprawie Rzeczypospolitej Andrzej Frycz Modrzewski
O poprawie Rzeczypospolitej
Andrzej Frycz Modrzewski
Modrzewski pisze przystępnie, co jest zbawienne dla studenta przyzwyczajonego do archaicznej staropolszczyzny. Tak rozsądnie rozwiązuje problemy Rzeczypospolitej, że miło się to czyta, wyobrażając sobie, że tak mogłaby Polska wyglądać, łudząc się, że nie jest to obraz utopijny. Modrzewski umie też słowa niemalże przeobrazić w ich desygnaty poprzez używanie wyliczeń, pytań retorycznych oraz analogicznych historii, przypowieści i cytatów filozofów i pisarzy, co pokazuje jego wiedzę i obeznanie. A do tego jest krytykiem, jakich mało i niejednokrotnie nie szczędzi obelg ośmieszających. Spisałam moje trzy ulubione: "Tyle mieści w sobie niedorzeczności ta nierówność karania, że dziwić się trzeba, jak mogła ona przyjść komu do głowy; obrazą ona dla rozumu ludzkiego" "Ważne więc dla Rzeczypospolitej, aby takich, którzy złośliwym i niebezpiecznym objaśnianiem prawa wiele klęsk przynoszą dobrym obyczajom, wysłać na jakieś wyspy na końcu świata" "W większości uczono tam takich rzeczy, które chyba jakiemuś nieznanemu światu mogłyby do czegoś służyć, ale nie nam". Esencją tekstu pełnego różnych wątków jest podważanie znamienitości wielkich tytułów, błędne rozumowanie pojęć, lekceważenie Rzeczypospolitej i niezwyciężona siła stoickiego rozumu. Bardzo mądra literatura wyróżniająca się na tle innych tworów renesansowych.
infula_papieska - awatar infula_papieska
oceniła na91 rok temu

Cytaty z książki Kronika Polska

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kronika Polska


Ciekawostki historyczne