Pocałunki zamiast słów

Okładka książki Pocałunki zamiast słów autorstwa Meghan Quinn
Okładka książki Pocałunki zamiast słów autorstwa Meghan Quinn
Meghan Quinn Wydawnictwo: Editio Red Cykl: Vancouver Agitators: miłość na lodzie (tom 1) literatura obyczajowa, romans
362 str. 6 godz. 2 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Vancouver Agitators: miłość na lodzie (tom 1)
Tytuł oryginału:
Kiss and don't tell
Data wydania:
2026-02-03
Data 1. wyd. pol.:
2026-02-03
Data 1. wydania:
2021-09-21
Liczba stron:
362
Czas czytania
6 godz. 2 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328922679
Tłumacz:
Marcin Kuchciński
Autorka bestsellerów z listy USA Today

Ten wieczór zmienił wszystko.

Potężna burza, chwila nieuwagi i samochód Winnie Berlin zsunął się do rowu. Dziewczyna musiała szukać pomocy. Trafiła do tajemniczego domu w sercu dzikiego pustkowia kanadyjskich gór. Przemoknięta i zmarznięta, marzyła tylko o gorącym prysznicu. Zapukała do drzwi. W środku znajdowali się mężczyźni. Młodzi, wyjątkowo przystojni, charyzmatyczni: hokeiści gwiazdorskiej drużyny Vancouver Agitators. Wśród nich znalazł się on, Pacey Lawes, bramkarz. Żywiołowy, pewny siebie, wspaniały.

Winnie nie miała wyboru. Musiała zostać na noc w małym domku i poddać się magnetycznemu urokowi Paceya. A ten od początku czuł do niej coś, czego nie sposób zignorować. Bardzo szybko zrozumiał, że na tej dziwnej burzowej nocy się nie skończy. W Winnie dostrzegł coś, czego nie miała żadna inna znana mu kobieta. Ta jedna noc odmieniła również jego.

Jednak miłość nie znosi tajemnic, a Winnie i Pacey mają ich więcej, niż chcieliby przyznać. Przez pewien czas wystarczały pocałunki i zauroczenie. Ale nieuchronnie nadchodzi moment odkrywania tajemnic. Tajemnic, które mogą zniszczyć rozkwitające uczucie…

Jego miłość nadchodzi jak burza. Na to nigdy nie będziesz gotowa…

Książka dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia.
Średnia ocen
6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pocałunki zamiast słów w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pocałunki zamiast słów



1990 1982

Oceny książki Pocałunki zamiast słów

Średnia ocen
6,9 / 10
77 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Pocałunki zamiast słów

avatar
250
250

Na półkach:

Ta historia dla fanów romansów sportowych, a dokładniej hokeja. Fabuła wciąga od pierwszej strony. A przyjemne pióro autorki sprawia, że czyta się szybko i przyjemnie.
Relacja między bohaterami rozwija się dość szybko, ale ma się wrażenie, że tak właśnie ma być. Ta chemia między nimi jest, aż namacalna. Autorka pisze z humorem i bywały momenty, że śmiałam się w głos podczas czytania. Nie zabraknie też trudnych momentów, które dadzą zupełnie inne światło na niektóre wydarzenia.
Bardzo podobał mi się sposób w jaki autorka opisuje przyjaźń. Chłopaki tworzą naprawdę zgraną paczkę. Choć każdy z nich swoje przeszedł to mogą na siebie liczyć. To duży plus tej historii. Jestem ciekawa, który z chłopaków będzie bohaterem kolejnego tomu. Spędziłam bardzo przyjemnie czas z tą historią i jestem przekonana, że sięgnę po kolejne tomy. Polecam

Ta historia dla fanów romansów sportowych, a dokładniej hokeja. Fabuła wciąga od pierwszej strony. A przyjemne pióro autorki sprawia, że czyta się szybko i przyjemnie.
Relacja między bohaterami rozwija się dość szybko, ale ma się wrażenie, że tak właśnie ma być. Ta chemia między nimi jest, aż namacalna. Autorka pisze z humorem i bywały momenty, że śmiałam się w głos...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1514
626

Na półkach: , ,

Fajna książka, chociaż przyznam, że czasami gubiłam się w postaciach chłopaków (głównie za zbieżność imienia głównego bohatera z nazwiskiem jego kolegi).

Ale na pewno przeczytam kolejne części.

Fajna książka, chociaż przyznam, że czasami gubiłam się w postaciach chłopaków (głównie za zbieżność imienia głównego bohatera z nazwiskiem jego kolegi).

Ale na pewno przeczytam kolejne części.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
384
325

Na półkach:

Jakie to było dobre. Przeczytałam tę książkę za jednym zamachem. Jest to pierwszy tom serii Vancouver Agigators : miłość na lodzie. Jestem nią oczarowana. Kocham hokejówki, więc nie było innej możliwości jak po nią tylko sięgnąć. Już na samym wstępie autorka rzuca nas w paszczę dobrego humoru.

Historia skupia się na Winnie Berlin, która po wypadku samochodowym podczas burzy trafia do domu Poxleya "Poxa" Vane'a – gburowatego hokeisty, który nie jest zachwycony jej obecnością. No co tu dużo mówić nie darzą się oni sympatią, ale kochanie nie musicie się martwić bo to niedługo się zmieni.

Pierwszy raz mam styczność z piórem autorki i mogę was zapewnić, że nie ostatni. Meghan ma rewelacyjne pióro. Delikatne, lekkie i hipnotyzujące. Dzięki temu książkę czyta się w szybkim tempie. Bardzo polubiłam bohaterów drugoplanowych. Oni nadają tej historii takiej wyrazistości. Nie zabraknie pikantnych scen pełnych ognia, tajemnic i dobrego humoru, a dialogi pomiędzy bohaterami to majstersztyk.

Jeśli lubicie komedie romantyczne i serię Off-Campus Elle Kennedy to ta książka jest dla was idealna.

Jakie to było dobre. Przeczytałam tę książkę za jednym zamachem. Jest to pierwszy tom serii Vancouver Agigators : miłość na lodzie. Jestem nią oczarowana. Kocham hokejówki, więc nie było innej możliwości jak po nią tylko sięgnąć. Już na samym wstępie autorka rzuca nas w paszczę dobrego humoru.

Historia skupia się na Winnie Berlin, która po wypadku samochodowym podczas...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

205 użytkowników ma tytuł Pocałunki zamiast słów na półkach głównych
  • 115
  • 85
  • 5
26 użytkowników ma tytuł Pocałunki zamiast słów na półkach dodatkowych
  • 11
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Meghan Quinn
Meghan Quinn
When I was in high school I occasionally read books but was consumed by other teenage things so I didn't take the time to appreciate a good book on a cloudy day, wrapped up in a blanket on the couch. It wasn't until I received a Kindle for Christmas one year that my world completely flipped upside down. When looking for books I came across the Contemporary Romance genre and was sold and I haven't turned back since. You can either find my head buried in my Kindle, listening to inspiring heart ripping music or typing away on the computer twisting and turning the lives of my characters while driving my readers crazy with anticipation. ​I currently reside in beautiful Colorado Springs where the sun is always shining and there is a trail waiting to be hiked on every corner. I share a lovely and warm home with the love of my life and my five, four-legged children.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Pocałunki zamiast słów przeczytali również

Miłość na pokaz Lauren Asher
Miłość na pokaz
Lauren Asher
📚 Miłość na pokaz 📚 Od Lauren Asher 🥰 [reklama] @wydawnictwoluna ✨ „Życzenia i marzenia podtrzymują nadzieję, a tej nikt nie może nam odebrać.” 🌸 „Miłość na pokaz” ponownie zabiera nas do Lake Wisteria. Opowiada nam losy Lily i Lorenzo. Ich historia wciągnie, zachwyci i zainspiruje. Styl pisania Lauren Asher jest genialny. Autorka ma lekkie, przyjemne, zrozumiałe i swobodne pióro. Sprawi, że przepadniemy. Znajdziemy tu motywy takie jak grumpy/sunshine i udawany związek. To połączenie będzie świetne. Fabuła skupia się na relacji bohaterów, ale pokaże nam również walkę o stołek burmistrza, siłę małego miasteczka, wartość przyjaźni i rodziny oraz walkę z nerwica natręctw. Ta historia będzie pełna emocji i nutki tajemniczości. Sprawi to, że zaangażujemy się w losy bohaterów i wraz z nimi będziemy przeżywać tę przygodę. Lily to chodzące słoneczko. Wszyscy darzą ją sympatią. Jest pełna ciepła, przyjacielska, empatyczna, dobra, opiekuńcza, miła, kochana i troskliwa. Posiada też pazurki. Jej kreacja jest świetna. Lorenzo startuje na burmistrza. Choć jego reputacja nie jest najlepsza to zrobi wszystko, aby się zemścić. Ten facet jest zdystansowany, chłodny i trudny. Jednak pod tą skorupą kryje się zraniony i wartościowy człowiek. Ich znajomość rozpoczęła na aplikacji randkowej. Już tam oddali sobie swoje serca, ale po drodze nastąpiło kilka przeszkód. Los ponownie ich łączy w udawany związek. Oboje chcą sobie pomóc. Ich relacja opiera się na opiece, trosce i obsesji. Od podstaw uczą się zaufania, a nie będzie to prosta droga. Staną się dla siebie wsparciem, które doda im skrzydeł. Często Lorenzo odpychał to dobro, co bywało irytujące, ale z drugiej strony zrozumiałe. Końcowo ich relacja jest piękna i wartościowa. Lauren Asher pokazuje nam tu bohatera z nerwicą natręctw. Widzimy przez co przechodzi i jak sobie z tym radzi. Zobaczymy, że warto prosić o pomoc i nigdy nie jesteśmy w tym sami. „Miłość na pokaz” to świetna książka. Będzie tu sporo emocji, cudowni bohaterowie, intrygująca fabuła oraz nie zabraknie poczucia humoru i słodkich zwierzaków! Klimat tej historii jest genialny! Warto zapoznać się z cała trylogią „Lakefront billionaires!” 🌸 📚 4,5/5
toolateviceversa - awatar toolateviceversa
oceniła na92 dni temu
Mad Love Hannah McBride
Mad Love
Hannah McBride
Trzeci tom tej serii uderza znacznie mocniej niż poprzednie części i od pierwszych stron nie daje czytelnikowi chwili wytchnienia. Historia Madison wchodzi na zupełnie nowy poziom – to już nie tylko próba odkrycia prawdy, ale brutalna walka o zachowanie siebie w rzeczywistości, która systematycznie odbiera jej kontrolę nad własnym życiem. Autorka serwuje nam duszną, niemal klaustrofobiczną atmosferę, w której napięcie rośnie z każdą kolejną stroną. Izolacja bohaterki, brak kontaktu z bliskimi i ciągłe poczucie zagrożenia sprawiają, że łatwo wejść w jej emocje i odczuwać je niemal fizycznie. To opowieść o granicach wytrzymałości – zarówno psychicznej, jak i emocjonalnej. Najciekawsza jest jednak przemiana Madison. Zdeterminowana, ale wciąż zagubiona dziewczyna, zaczyna kierować się czymś znacznie mroczniejszym. Gniew staje się jej siłą napędową, a pragnienie sprawiedliwości przybiera coraz bardziej niepokojące formy. To bohaterka, która przestaje być jednoznaczna – i właśnie to czyni ją tak intrygującą. Nie zabrakło też wątku rodzinnych tajemnic, które zamiast się wyjaśniać, tylko się komplikują. Relacja z ojcem budzi niepokój i rodzi pytania o to, jak daleko można się posunąć, by ukryć prawdę. Całość uzupełnia subtelnie poprowadzony motyw miłości – obecny, ale przytłumiony przez mrok wydarzeń. To kontynuacja, która nie tylko rozwija historię, ale wyraźnie zmienia jej ton. Jest intensywniej, bardziej niepokojąco i zdecydowanie dojrzalej. Jeśli poprzednie tomy były zapowiedzią burzy, to tutaj wchodzimy prosto w jej sam środek.
monika_czyta - awatar monika_czyta
oceniła na84 dni temu
Tempt Our Fate Kat Singleton
Tempt Our Fate
Kat Singleton
„Tempt our Fate”, Kat Singleton. Sutten Mountain #2. Współpraca reklamowa @niezwyklezagraniczne. Kategoria wiekowa 18+. Pierwszy tom mnie zauroczył, kocham miłością bezwzględna, ale tutaj nie poczułam tak mocno tej chemii. Nie uważam, że jest to zła książka, nadal się dobrze na niej bawiłam, a główni bohaterowie sprawili mi dużo uśmiechu. Mamy tutaj enemies to lovers i początek ich historii jest już delikatnie widoczny w poprzedniej książce Autorki. Co się wydarzy, kiedy wielki świat zderzy się z tym małym? Dostajemy świetną odpowiedź na popytanie podczas czytania. Sprzeczki Pippy i Camdena były fantastyczne, podoba mi się to, że kobieta ma Pięty język i nie daje sobie wejść na głowę. Kiedy mężczyzna otwiera swoją galerię sztuki tuż obok lokalu kobiety, widać między nimi pierwsze zgrzyty, ale ta sytuacja zmusza ich do współpracy, co owocuje naprawdę ciekawą historią. Czego mi brakowało, a czego miałam za dużo? Brakowało mi zdecydowanie ich stopniowego poznawania się, choć nie powiem. Pierwszy wspólnie spędzony dzień był magiczny, czułam się, jakbym odkrywała miasteczko razem z nimi. Za dużo było dla mnie cielesności. Poczułam tutaj lekki przesyt i musiałam chwilowo zastopować czytanie. To był w sumie ten szczegół, przez który nie mogłam poczuć tej chemii z tą historią. Końcówka mnie zaskoczyła bardzo pozytywnie. To do czego dążyła cala opowieść była dla nie takim smaczkiem, który końcowy mi się podobał. Styl pisania Kat jest przyjemny, uważam, że potrafi ona zatrzymać czytelnika i zaciekawić tym, co ma do powiedzenia za pośrednictwem opowieści, które tworzy. Wszystko ładnie składa się w logiczną całość. Odrobina romantyzmu, uszczypliwości i fabuła, która prowadzi czytelnika ku czemuś. Czekam na kolejną część. Jestem ciekawa, co nas czeka w historii Deana.
kiniaczeks_library - awatar kiniaczeks_library
ocenił na628 dni temu
Nie randkuj z młodszym facetem Vi Keeland
Nie randkuj z młodszym facetem
Vi Keeland Penelope Ward
Q:✨️ Lubicie w książkach jeśli to kobieta jest starsza od mężczyzny? Osobiście w tej historii bardzo mi się to podobało. Jednak trochę już pod koniec zaczynało mnie wkurzać, że główna bohaterka, aż tak się wzbrania przed tym związkiem. Zwłaszcza, że jej zm@rły mąż był dużo starszy od niej niż ona od swojego adoratora. Historie mamy prowadzoną z perspektywy dwóch bohaterów: Alex i Breydena. Alex współwłaścicielka spa, które prowadzi z przyjacielem. Początkowo przeszkadza różnica wieku i to że są na różnych etapach w życiu. Później gdy już jest skłonna zgodzić się na związek z Breydenem to na ich drodze staje córka Alex. Para odsuwa się od siebie, w wyniku czego na wiele miesięcy ich kontakt się urywa. Breyden, który nigdy nie chcial się wiązać na stałe. Wpada po uszy i kompletnie nie ma żadnych obiekcji i nie przeszkadza mu różnica wieku. Oszalał na punkcie Alex Ta dwójka ewidentnie jest sobie przeznaczona. Mija czas, ale oni o sobie nie zapominają. Tak zwane zapchaj dziury nie są w stanie zastąpić ich sobie nawzajem. Przez całą książkę widać że ich relacja jest szczera a między nimi czuć chemię Czy przeznaczenie faktycznie ich na końcu połączy? Jak obstawiacie? Książkę przesłuchałam w ramach współpracy z @wydawnictwohelion Tytuł: Nie randkuj z młodszym facetem Autor: Penelope Ward i Vi Keeland Wydawnictwo: @editio.red Ocena: 4/5 ⭐️⭐️⭐️⭐️ #współpracarecenzencka #miłość #recenzjaksiążki #recenzjanadziś #bookstagram
_1magic_book_ book - awatar _1magic_book_ book
ocenił na77 dni temu
Sunlight. Nasze sekrety Devney Perry
Sunlight. Nasze sekrety
Devney Perry
Wracamy na ranczo Haven River, by ponownie zmierzyć się z miłosnymi rozterkami. Czy i tym razem bohaterowie pozytywnie nas zaskoczą? To opowieść romantyczna, ale w takim bardzo przyziemnym znaczeniu. Ukazująca problemy bohaterów, demony z którymi się borykają a dopiero później naprawczą siłę uczucia. Niewymuszona relacja kiełkuje na naszych oczach w subtelny, zrównoważony sposób a my chłoniemy wszelkie detale pojawiające się dookoła. Kontynuacja serii Perry to opowieść o innej parze, o nowej przygodzie z delikatnym akcentem tego co wydarzyło się wcześniej, więc zachowanie chronologii nie jest tutaj konieczne. Jeśli jednak jesteście romantycznymi duszami i lubicie dobrze napisane historie z tego gatunku - polecam obie książki. Akcja powieści rozgrywa się kilka lat po wydarzeniach z pierwszej części. Tym razem to Jax przejmie dowodzenie nad rodzinnym biznesem a pomagać będzie mu Sasha. On robił wszystko, by zwrócić jej uwagę. Ona chciała tam zostać tylko na chwilę. Nie dało się jednak powstrzymać chemii między nimi, szczególnie, gdy Jax potrafił rozbroić dziewczynę swoim zniewalającym uśmiechem. Tylko czy prywatne demony pozwolą na odłożenie ich na bok i sercowe zaangażowanie? Słowne przepychanki, dynamiczne dialogi, bohaterowie, których nie da się nie lubić. Autorka z uczuciem i serdecznością prowadzi nas przez opowieść, w której odnajdzie się każdy, ponieważ króluje tutaj proza zwykłych dni. Owszem, na pierwszym planie pojawia się romans, który jednak nieśmiało doprasza się o uwagę, ponieważ postacie nie do końca są przekonane co do poprawności tej relacji. Dlaczego? O tym musicie przekonać się sami, ponieważ Perry snuje wiele wątków, łączy je w spójną całość, buduje konkretną przeszłość i wypełnia ją odpowiednimi detalami, aby jej historia była świadoma oraz pobudzająca wyobraźnię. Sasha skrywając pewną tajemnicę wstrzymuje swoje uczucia, więc na wstępie wydaje się oschła i nieprzystępna. To jednak dowodzi jak ciekawie została poprowadzona jej postać, pełna sprzeczności oraz marzeń o znalezieniu własnego miejsca w świecie. Jax rozczula swoją charyzmą i jest typem mężczyzny charakterystycznego dla gatunku, więc niewiele mogę napisać, by nie zdradzić tego co najważniejsze, zapewnię jednak, że ich wspólna przygoda zdecydowanie warta jest bliższego poznania. To co najlepsze w tej książce, to poczucie solidarności z bohaterami. Bardzo szybko odnajdujemy swoje miejsce w Montanie i trzymamy kciuki za pozytywny przebieg wypadków. Devney Perry pisze lekko i bardzo emocjonalnie, ułatwiając nam poznawanie kolejnych atrakcji a małomiasteczkowy klimat dopełnił dzieła. To romans rozgrzewający serce, szczery i zabawny kiedy sytuacja tego potrzebuje, ale przede wszystkim błyskotliwy oraz życiowy, mający swoją bazę w prawdziwym życiu. Jeśli więc lubicie historie w podobnym tonie - proza autorki Was nie zawiedzie.
Heather - awatar Heather
ocenił na717 dni temu
Lucky Shot K. Bromberg
Lucky Shot
K. Bromberg
Twórczość K. Bromberg znam nie od dziś, chociaż przyznam, że nie miałam okazji czytać wszystkich jej publikacji, które zostały wydane w Polsce. Nie mogę się pochwalić nawet znajomością większości jej książek, ponieważ zanim sięgnęłam po „Lucky Shot”, przeczytałam ich tylko pięć, ale nie zmienia to faktu, że już te kilka publikacji utwierdziło mnie w przekonaniu, że lubię jej pióro. Czy po zapoznaniu się z treścią tej książki podtrzymuje swoje zdanie? Już spieszę z wyjaśnieniem. Głównymi bohaterami historii są Whitney Barnes i Alexander Hardy. Oboje związani są z piłką nożną. Ona prowadzi szkółkę piłkarską dla dzieci pochodzących z biednych lub patologicznych rodzin, natomiast on jest brytyjską gwiazdą tej dyscypliny — zawodnikiem, którego młodzi adepci piłki nożnej podziwiają i darzą ogromną sympatią. Teoretycznie tych dwoje nigdy nie powinno się było spotkać, jednak los zdecydował inaczej. Alexander przeniósł się do USA, aby promować swoją dyscyplinę oraz zostać ambasadorem ligi MLS. Niby proste zadanie, prawda? Nic bardziej mylnego. Hardy, jako rozpoznawalna osobistość ze świata sportu nie ma łatwego życia. Zarówno fani, jak i władze ligi patrzą na każdy jego krok i wychwytują nawet najmniejsze potknięcie z jego strony, więc gdy podczas jednego z wyjść wdał się w bójkę i przypadkowo trafił również dziewczynę, która mu towarzyszyła, rozpętało się wizerunkowe piekło. Czy Whitney pomoże mu odbudować zaufanie opinii publicznej? Po odpowiedź na to pytanie odsyłam was do lektury. „Lucky Shot” to jeden z tych romansów, które przyjemnie się czyta. Miejmy jasność — nie jest to jakieś wybitne dzieło literatury, nie jest to nawet jeden z najlepszych romansów sportowych, jakie miałam okazję czytać, ale jest w tej historii coś, co przyciąga czytelnika jak magnes. Po przeczytaniu kilku początkowych rozdziałów miałam takie wrażenie, że jest to historia oparta na schemacie, który doskonale znam, i wiecie, co wymyśliłam? Jest to poniekąd historia Kopciuszka, tylko w nieco innej odsłonie. Nie mamy tutaj bajkowego księcia, tylko gwiazdę piłki nożnej, nie mamy macochy, ani dwóch okropnych sióstr, ale mamy kobietę, która nie miała w życiu lekko i to właśnie dzięki Aleksandrowi jej życie się odmieni. Bardzo podobało mi się to, jak autorka ukazała zmianę ich wzajemnych stosunków, ponieważ na początku historii wcale nie pałali do siebie sympatią. Jednak wraz z postępem fabuły ich relacja się ocieplała, a oni zorientowali się, że są dla siebie kimś więcej niż tylko znajomymi z boiska. Były w tej historii jednak również momenty, które irytowały. Przedstawianie tych samych scen — łącznie z dialogami — z dwóch perspektyw w pewnym momencie stało się po prostu nużące i w mojej ocenie zupełnie niepotrzebne, ale to oczywiście tylko moje zdanie. Myślę, że lektura zyskałaby również na tym, gdyby autorka nakreśliła więcej scen dotyczących prosperowania akademii, ale z tej sportowej, a nie ekonomicznej strony. Szczegółowe treningi, interakcje z dziećmi mogłyby dodać tej książce nieco polotu. Niemniej jednak całość bardzo mi się podobała, dlatego serdecznie zachęcam was do tego, aby przekonać się na własnej skórze, czy to lektura dla was.
Kantorek90 - awatar Kantorek90
ocenił na84 dni temu
Addicted. Związani przeszłością Hope S. Ward
Addicted. Związani przeszłością
Hope S. Ward
[współpraca reklamowa] „Addicted” to przyjemna historia, mało wymagająca, mogłabym powiedzieć, że wręcz idealna na odmóżdżenie lub czytanie pomiędzy zajęciami. Myślę, że nie usatysfakcjonuje czytelnika chcącego jakichś głębszych wątków i jest to lektura „do zapomnienia”. A przynajmniej tak to wygląda w moim przypadku. Relacja głównych bohaterów była na maxa toksyczna. W ich słowniku nie istnieje żaden synonim słowa „rozmowa” bo tak naprawdę tyle by wystarczyło. Zamiast zdrowej komunikacji, dalej celowo się ranili oraz pałali do siebie głupią nienawiścią, nie czuć tu „enemies to lovers” z krwi i kości. Brealyn i Killian nie zachowywali się na swój wiek tylko bardziej jakby mentalnie, zatrzymali się w przeszłości. Irytowała mnie szczególnie kobieca postać, która była hipokrytką, strasznie rozdmuchiwała niektóre sprawy i unikała rozwiązań. Najlepszą bohaterką była Flo, która dodawała jakiejś oryginalności i śmiechu całej lekturze. Dodatkowo zyskał na tym Killian, przez słodkie sceny z dziewczynką. Fabuła nie jest niesamowicie kreatywna. Nienawidząca się para, zmuszona do pracy razem. Wątek z dziewczyną Killiana był w miarę okej, ale mógłby być bardziej dopracowany. Natomiast wprowadzenie ojca Flo w ich teraźniejszość, odebrałam jako próbę dodania lekkiego zwrotu akcji, by coś namieszać, ale było to niepotrzebne przez to, że szybko porzucono ten temat. Tak jak wspominałam, książkę szybko się czyta, pióro autorki jest przyjemne, ale historia i bohaterzy nie zapadają w pamięć. 𝑂𝑐𝑒𝑛𝑎: ★★★/5
livkabooks - awatar livkabooks
ocenił na619 dni temu
In Her Own League Liz Tomforde
In Her Own League
Liz Tomforde
𝐈𝐧 𝐇𝐞𝐫 𝐎𝐰𝐧 𝐋𝐞𝐚𝐠𝐮𝐞 – 𝐋𝐢𝐳 𝐓𝐨𝐦𝐟𝐨𝐫𝐝𝐞 [współpraca reklamowa @niezwyklezagraniczne] ⚠️ recenzja zawiera drobne spojlery ⚠️ „– […] 𝑂𝑏𝑜𝑗𝑒 𝑧𝑑𝑎𝑗𝑒𝑚𝑦 𝑠𝑜𝑏𝑖𝑒 𝑠𝑝𝑟𝑎𝑤𝑒̨, 𝑧̇𝑒 𝑧𝑟𝑜𝑏𝑖ł𝑏𝑦𝑚 𝑑𝑙𝑎 𝑐𝑖𝑒𝑏𝑖𝑒 𝑤𝑠𝑧𝑦𝑠𝑡𝑘𝑜.” Kiedyś nie sądziłam, że 𝐖𝐢𝐧𝐝𝐲 𝐂𝐢𝐭𝐲 przypadnie mi do gustu, a jednak w tym roku postanowiłam się skusić i w końcu dać szansę tej serii. Z radością mogę wam wyznać, że 𝐭𝐨𝐭𝐚𝐥𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐩𝐚𝐝ł𝐚𝐦! Aktualnie jestem na trzeciej części, gdzie sporą rolę gra ojciec Miller – 𝐌𝐨𝐧𝐭𝐲. Gdy usłyszałam, że dostaniemy książkę poświęconą właśnie jemu, bardzo się ucieszyłam. Przyznam jednak, że przez to, że Windy City czytam po angielsku, obawiałam się polskiego tłumaczenia. Jednakże 𝐩𝐨𝐳𝐲𝐭𝐲𝐰𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐳𝐚𝐬𝐤𝐨𝐜𝐳𝐲ł𝐚𝐦! Wszystko brzmiało naturalnie i płynnie, a ja sunęłam przez treść w błyskawicznym tempie. Mrugnęłam, a już byłam przy końcu książki. Koniecznie muszę zrobić reread po angielsku, bo 𝐩𝐨𝐰𝐨𝐥𝐢 𝐭𝐞̨𝐬𝐤𝐧𝐢 𝐦𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐳𝐚 𝐭𝐲𝐦𝐢 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐚𝐦𝐢… 🤍 Zazwyczaj w książkach z romansem to mężczyzna jest szefem, a kobieta dla niego pracuje. Tutaj mamy 𝐨𝐝𝐰𝐫𝐨𝐭𝐧𝐚̨ 𝐬𝐲𝐭𝐮𝐚𝐜𝐣𝐞̨, co jest wprost genialne! Do tego fakt, że 𝐑𝐞𝐞𝐬𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐦ł𝐨𝐝𝐬𝐳𝐚 𝐨𝐝 𝐌𝐨𝐧𝐭𝐲’𝐞𝐠𝐨, sprawia, że ich dynamika jest jeszcze lepsza. Relacja tej dwójki to coś wyjątkowego i niepowtarzalnego. Przede wszystkim jest ona naprawdę 𝐳𝐝𝐫𝐨𝐰𝐚 i bez zbędnych toksycznych zachowań, co naprawdę szanuję. Niezmiernie ucieszyło mnie to, że ta część Windy City 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐢𝐚ł𝐚 𝐝𝐫𝐚𝐦𝐚𝐭𝐲𝐜𝐳𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐫𝐨𝐳𝐬𝐭𝐚𝐧𝐢𝐚 i powrotu do siebie. Fakt, że Reese sama wszystko ogarnęła i ustawiła cwaniaków do pionu, było niezwykle 𝐬𝐚𝐭𝐲𝐬𝐟𝐚𝐤𝐜𝐣𝐨𝐧𝐮𝐣𝐚̨𝐜𝐞. Monty chciał się poświęcić i zrobić wszystko, co w jego mocy, aby obronić swoją ukochaną, ale ona pokazała, że 𝐩𝐨𝐭𝐫𝐚𝐟𝐢 𝐨 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞 𝐳𝐚𝐰𝐚𝐥𝐜𝐳𝐲𝐜́. Kocham takie silne i pewne babki! 🩷 Skoro już mowa o głównej bohaterce, muszę przyznać, że na samym starcie 𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚ł𝐚𝐦, 𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐩𝐨 𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐬𝐩𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞𝐰𝐚𝐜́. Można rzecz, że podobnie jak Monty, troszkę źle ją oceniłam, choć jednocześnie czułam, że nie może być ona bezuczuciową i egoistyczną osobą. Na szczęście 𝐑𝐞𝐞𝐬𝐞 szybko pokazała swoje 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐞 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞 i wtedy automatycznie przejęła moją duszę. To niesamowita dziewczyna, 𝐩𝐞ł𝐧𝐚 𝐳𝐚𝐚𝐧𝐠𝐚𝐳̇𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚, 𝐩𝐚𝐬𝐣𝐢 𝐢 𝐚𝐦𝐛𝐢𝐜𝐣𝐢. Zdecydowanie powinno się brać z niej przykład. 😌 𝐌𝐨𝐧𝐭𝐲!! Pokochałam go w 𝐂𝐚𝐮𝐠𝐡𝐭 𝐔𝐩, a tutaj… ohmygod. Zdobył moje serce jeszcze bardziej. 𝐂𝐡𝐨𝐝𝐳𝐚̨𝐜𝐚 𝐳𝐢𝐞𝐥𝐨𝐧𝐚 𝐟𝐥𝐚𝐠𝐚, która zawsze stawia dobro innych ponad swoje. Już nawet nie chodzi mi tylko o jego najbliższych, a o wszystkich dookoła jak np. innych pracowników. 𝐙𝐚𝐰𝐬𝐳𝐞 𝐝𝐛𝐚ł 𝐨 𝐬𝐚𝐦𝐨𝐩𝐨𝐜𝐳𝐮𝐜𝐢𝐞 𝐢𝐧𝐧𝐲𝐜𝐡 i walczył o odpowiednie traktowanie. Natomiast jego zauroczenie Reese niesamowicie 𝐫𝐨𝐳𝐜𝐳𝐮𝐥𝐢ł𝐨 𝐦𝐨𝐣𝐞 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞. Totalnie przepadł dla tej dziewczyny i był w stanie zwolnić się ze swojej uwielbianej pracy, aby 𝐮𝐜𝐡𝐫𝐨𝐧𝐢𝐜́ 𝐬𝐰𝐨́𝐣 𝐳𝐰𝐢𝐚̨𝐳𝐞𝐤 𝐨𝐫𝐚𝐳 𝐤𝐚𝐫𝐢𝐞𝐫𝐞̨ 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞𝐣 𝐮𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚𝐧𝐞𝐣! ❤️‍🩹 Jeśli miałabym się do czegoś 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐜𝐳𝐞𝐩𝐢𝐜́, byłyby to niektóre 𝐬𝐩𝐢𝐜𝐲 𝐬𝐜𝐞𝐧𝐤𝐢 𝐢 𝐭𝐞𝐤𝐬𝐭𝐲, ale na szczęście w znikomej ilości. Raczej z większością nie miałam problemów, choć przyznam, że jedna sytuacja była dla mnie przesadą… 𝑩𝒖𝒕 𝒕𝒉𝒂𝒕’𝒔 𝒐𝒌𝒂𝒚! Cała reszta książki, od stylu pisania po fabułę i bohaterów, była 𝐰𝐩𝐫𝐨𝐬𝐭 𝐠𝐞𝐧𝐢𝐚𝐥𝐧𝐚. Ta dwójka przejęła moje serce, tak jak pozostałe pary z serii 𝐖𝐢𝐧𝐝𝐲 𝐂𝐢𝐭𝐲! Jestem pewna, że wy również zakochacie się w tej historii, a 𝐑𝐞𝐞𝐬𝐞 𝐢 𝐌𝐨𝐧𝐭𝐲 znajdą swoje miejsce w waszych umysłach. ❤️ 𝑥𝑜𝑥𝑜 𝑙𝑖𝑣 <3
zaczytana__liv - awatar zaczytana__liv
ocenił na91 dzień temu
Jak napisać historię miłosną Catherine Walsh
Jak napisać historię miłosną
Catherine Walsh
Po śmierci ojca pisarza Ciarze zostaje powierzone zadanie dokończenia jego znanej na całym świecie sagi fantasy. Nie jest jednak łatwo być spadkobierczynią tak wielkiego dorobku, a jeszcze trudniej pogodzić się ze stratą ukochanej osoby. Nic więc dziwnego, że Ciara ma problem z pisaniem. Na ratunek przybywa Sam, doświadczony redaktor z Nowego Jorku i jednocześnie ogromny fan raviańskiej serii. Choć współpraca nie przebiega bezkonfliktowo, bohaterowie zbliżają się do siebie i szybko okazuje się, że łączy ich coś więcej niż tylko relacja pisarz-redaktor. Nie było tu szału ani fajerwerków. To kolejny małomiasteczkowy romans, który balansuje na granicy nijakości. Obawiam się, że motyw romansu między pisarzem a redaktorem został już wykorzystany zbyt wiele razy i ciężko napisać coś, co mogłoby się wyłamać poza ramy przeciętności. Wydaje się, że autorka nie jest fanką Sama, bo dowiadujemy się o nim stosunkowo niewiele, mimo że jest jednym z głównych bohaterów. Relacja między nim a Ciarą nawiązuje się szybko, chociaż nie łączy ich zbyt wiele. Dziewczyna potrzebuje terapii, a nie romansu ze współpracownikiem. Ogromnym plusem jest klimat powieści - małe irlandzkie miasteczko, zamknięta społeczność, w której wszyscy się znają i dbają o siebie nawzajem. Bohaterowie drugoplanowi okazali się dużo bardziej interesujący. Mam nadzieję, że Maddie doczeka się swojej własnej książki. Niestety książka nie porwała mnie i raczej nie zostanie ze mną na dłużej.
inanneffably - awatar inanneffably
ocenił na63 dni temu
Obrońca Ana Huang
Obrońca
Ana Huang
📚 Obrońca 📚 Od Ana Huang 🥰 [reklama] @_bezwstydna ✨ „Po raz pierwszy w życiu miłość nie wydawała mi się ryzykowna.” 🌸 „Obrońca” opowiada nam losy Vincent’a i Brooklyn. Tę dwójkę poznajemy już w pierwszym tomie, gdzie przedsmak był interesujący. Ich historia jest zabawna, ciekawa i emocjonująca. Styl pisania Any Huang jest bardzo przyjemny w odbiorze. Autorka pisze prosto, swobodnie i zrozumiale. Fabuła jest zajmująca, ale też lekko przewidywalna. On jest piłkarzem, który ma stalkera, a ona córką trenera i dietetyczką klubu. Ich drogi często się przecinają, co sprawiło, że on zamieszkał u Brooklyn na czas nierozwiązanej sprawy. Oprócz dobrego romansu znajdziemy tu jeszcze problemy z rodzicami i zawodowe rozterki. Wątek stalkera choć ciekawy to trochę zapomniany, a szkoda. Jednak całość książki intryguje czytelnika oraz sprawia, że z zaangażowaniem śledzimy losy bohaterów. Vincent jest popularnym i utalentowanym piłkarzem. Ten chłopak to chodząca zielona flaga. Jest pewny siebie, opiekuńczy, troskliwy, odważny, zabawny i autentyczny. Zawsze można na nim polegać. Skrywa bagaż emocjonalny, ale ciężko jest mu się otworzyć. Lecz gdy już to zrobi, zyskuje w naszych oczach. Brooklyn jest klubową dietetyczką. To silna i niezależna kobieta. Jest odważna, zabawna, pyskata, przyjacielska, kochana i opiekuńcza. Polubiłam ją, choć irytowała mnie trochę swoim niezdecydowaniem. Ich relacja to czysty hate-love. Częste przekomarzanki i złośliwości łączą się z chemią oraz napięciem. Zaczęli od przyjaźni, a połączyło ich coś pięknego i wartościowego. Obdarzali się bezpieczeństwem i zaufaniem, a to sprawiło, że czuli się przy sobie komfortowo. Choć ich relacja była przewidywalna to dali nam świetny przykład. Polubiłam ich! „Obrońca” to dobra książka. Jest pełna dobrego poczucia humoru, ciekawa i angażująca. Polubimy ten klimat! 🌸 📚 4/5
toolateviceversa - awatar toolateviceversa
oceniła na82 dni temu
Trening uczuć Paisley Hope
Trening uczuć
Paisley Hope
"Trening uczuć" - Paisley Hope Wade Ashby ma za sobą naprawdę trudny czas - śmierć ojca, rozstanie z żoną, wszystko to sprawiło, że na głowę Wade zaczęło spadać coraz więcej problemów. Teraz mężczyzna jest odpowiedzialny za całe rodzinne ranczo i pragnie opiekować się nim tak samo dobrze, jak nieżyjący ojciec. Aby Srebrzyste Sosny utrzymały swoją renomę potrzebują nowego konia i idealnej trenerki. Wtedy też na ranczu pojawia się Ivy Spencer, młoda kobieta po przejściach, która szuka dla siebie nowego miejsca. Ivy ma niesamowite podejście do koni, które może pomóc przygotować wybranego konia do wygranej w derbach. Jednak od początku Wade i nowa trenerka nie potrafią się ze sobą dogadać. Zdaje się, że mają zupełnie inne podejście i już od pierwszego spotkania da się wyczuć między nimi dziwne napięcie. Ivy ma za sobą wiele trudnych doświadczeń. To ojciec zaszczepił w dziewczynie miłość do koni, jednak jego szybka śmierć złamała serce całej rodziny i sprawiła, że zarówno Ivy, jak i jej mama musiały wiele przejść. Przez te lata to na barkach dziewczyny spoczywało wiele obowiązków i przez to Ivy czuła się bardzo samotna. Dodatkowo były partner sprawił, że trenerka koni nie raz czuła się bezsilna i niedowartościowana. Ivy i Wade czują ze sobą szczególną więź ze względu na troskę o najbliższych, bardzo martwią się o rodzinę. Łączy ich też strata ojców, którzy zawsze byli dla nich oparciem i wzorem. Wade bardzo zawiódł się na byłej żonie, przez co stracił wiarę w to, że jeszcze kiedyś spotka swoją drugą połówkę. Ivy także ma za sobą trudną relację. Początkowo Ivy Spencer wydaje się właścicielowi rancza bardzo infantylna i beztroska, jednak gdy poznaje ją bliżej dostrzega jaka jest naprawdę i jak wiele ich łączy. Muszę przyznać, że bardzo podobała mi się fabuła tej historii. Od początku da się wyczuć ogromną chemię pomiędzy bohaterami. Wede i Ivy mają swoje traumy i problemy, które dzięki nowej relacji udaje im się pokonać. Dość długo walczą z nowym uczuciem, nie są gotowi na wyznanie sobie miłości, ale właśnie to jest piękne. Pojawiają się też problemy, o których rozmawiają i starają się je razem pokonać. Dodatkowo autorka porusza w książce ważne tematy: alkoholizm czy niepłodność. Kowbojski i małomiasteczkowy klimat nadal mi się nie nudzi, a domknięte zakończenie zdecydowanie na plus. Jedyny minus tej historii to spicy sceny, a może momentami bardziej ich tłumaczenie. Ale w przypadku tej historii jestem w stanie przymknąć na to oko. Czekam na kolejny tom. Polecam 🔥💜
domibooksczytam - awatar domibooksczytam
ocenił na919 godzin temu
69 milionów powodów, żeby rzucić swojego szefa Kira Archer
69 milionów powodów, żeby rzucić swojego szefa
Kira Archer
„69 milionów powodów, żeby rzucić swojego szefa” rozkwita niczym - nieco przewrotna - komedia omyłek, w której codzienność biurowa zostaje oprószona złotym pyłem absurdu, a rutyna - niespodziewanie rozszczelniona przez zaskakujący kaprys losu. To lektura, która igra z wyobraźnią Czytelnika przypominając, że jeden moment wystarczy, aby całe istnienie, zmieniło swój bezpieczny, życiowy bieg. W tej historii pieniądze stają się katalizatorem emocji, pretekstem do buntu i zwierciadłem, w którym odbijają się ludzkie pragnienia, lęki, ambicje. Wygrana na loterii jawi się niczym współczesna baśń o nagłej pomyślności, lecz zamiast spokojnego „i żyli długo i szczęśliwie”, otrzymujemy pełną iskrzących dialogów i drobnych złośliwości rozgrywkę między dwojgiem bohaterów. Relacja łącząca przełożonego i jego asystentkę pulsuje napięciem, które nieustannie zmienia tonację: od chłodnej rywalizacji, po niepokojąco ciepłe przebłyski czegoś niezwykle kruchego. To swoisty taniec przeciwieństw - rozumu i impulsu, dumy i pragnienia - w którym każde spotkanie, przypomina iskrę zdolną rozpalić ogień. Kira Archer prowadzi narrację lekko, z figlarną elegancją, jakby z premedytacją balansowała na granicy ironii i czułości. Autorka z wyczuciem kreśli namiętność, które nie wybucha gwałtownie, lecz narasta niczym wiosenna burza - ciepła, elektryzująca, nieco niepokojąca, a przy tym - niepoprawnie wręcz wciągająca. Humor - momentami kąśliwy, momentami rozbrajająco naiwny - działa jak przeciwwaga dla romantycznych uniesień, dzięki czemu całość, nie tonie w banalnym i nużącym przesłodzeniu. Naprawdę polubiłam tę historię! Ciepłą. Otulającą. Pogodną. Choć fabuła nie stroni od przewidywalności, jej urok tkwi w sposobie opowiadania - w barwności scen, w rytmie dialogów, w tej lekkości, która sprawia, że kolejne strony przewracają się niemal same. To lektura, która nie tylko bawi, lecz także zostawia Czytelnika z miękkim, kojącym echem myśli: że życie - podobnie jak ta historia - potrafi zaskakiwać w najpiękniejszy sposób. Jeśli szukasz opowieści, która rozświetli wieczór i doda odrobiny śmiałości marzeniom, sięgnij po tę powieść. Prawdopodobnie nie znajdziesz w niej odpowiedzi na wszystkie pytania, ale odkryjesz, że czasem największy luksus to odrobina literackiej beztroski oraz szczypta nadziei na lepsze jutro. Polecam!💙
MaBookSa - awatar MaBookSa
oceniła na71 dzień temu

Cytaty z książki Pocałunki zamiast słów

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pocałunki zamiast słów