ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać425
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Pocałunki zamiast słów

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Cykl:
- Vancouver Agitators: miłość na lodzie (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- Kiss and don't tell
- Data wydania:
- 2026-02-03
- Data 1. wyd. pol.:
- 2026-02-03
- Data 1. wydania:
- 2021-09-21
- Liczba stron:
- 362
- Czas czytania
- 6 godz. 2 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328922679
- Tłumacz:
- Marcin Kuchciński
Ten wieczór zmienił wszystko.
Potężna burza, chwila nieuwagi i samochód Winnie Berlin zsunął się do rowu. Dziewczyna musiała szukać pomocy. Trafiła do tajemniczego domu w sercu dzikiego pustkowia kanadyjskich gór. Przemoknięta i zmarznięta, marzyła tylko o gorącym prysznicu. Zapukała do drzwi. W środku znajdowali się mężczyźni. Młodzi, wyjątkowo przystojni, charyzmatyczni: hokeiści gwiazdorskiej drużyny Vancouver Agitators. Wśród nich znalazł się on, Pacey Lawes, bramkarz. Żywiołowy, pewny siebie, wspaniały.
Winnie nie miała wyboru. Musiała zostać na noc w małym domku i poddać się magnetycznemu urokowi Paceya. A ten od początku czuł do niej coś, czego nie sposób zignorować. Bardzo szybko zrozumiał, że na tej dziwnej burzowej nocy się nie skończy. W Winnie dostrzegł coś, czego nie miała żadna inna znana mu kobieta. Ta jedna noc odmieniła również jego.
Jednak miłość nie znosi tajemnic, a Winnie i Pacey mają ich więcej, niż chcieliby przyznać. Przez pewien czas wystarczały pocałunki i zauroczenie. Ale nieuchronnie nadchodzi moment odkrywania tajemnic. Tajemnic, które mogą zniszczyć rozkwitające uczucie…
Jego miłość nadchodzi jak burza. Na to nigdy nie będziesz gotowa…
Książka dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia.
Kup Pocałunki zamiast słów w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Pocałunki zamiast słów
Czytujecie sportowe romanse? Ja przyznam, że największą słabość mam do tych o hokeistach. I taki właśnie zaserwowała nam ostatnio Meghan Quinn. "Pocałunki zamiast słów" to pierwszy tom nowego cyklu Vancouver Agitarors. Miłość na lodzie. I choć na okładce jest oznaczenie sensual to znajdziecie tu kilka naprawdę gorących scen. Ale nie jest ich zbyt dużo. Książka ta ma 400 stron, ale akcja jest wartko poprowadzona i czyta się ją szybko, więc jej lektura nie zabiera zbyt dużo czasu. W tej części swoją miłosną historię przeżywa bramkarz Vancouver Agitators Pacey Lawes, żywiołowy, pełen ognia przystojniak, który zupełnie się nie spodziewał, że wraz z burzą w jego życie wtargnie Winnie. Jak będzie rozwijał się ten związek, to już sami sprawdźcie. Związki nigdy nie są łatwe, ale gdy nie są oparte na szczerości ale na przemilczeniach, to nic dobrego nie przyniosą. Nasi bohaterowie też muszą dojść do tego wniosku. Bo szczerość to podstawa, nawet gdy rani. Polubiłam hokeistów Vancouver Agitators. Byli jak bracia, trzymali się razem i dbali o siebie. Choć byli twardymi zawodnikami, mieli dobre serca. Winnie też da się lubić a i jej przyjaciele byli ciekawi. Szczególnie przyjaciółka paranoiczka... No, takich skojarzeń jak miał ona, to jeszcze nie słyszałam. Występujący tu bohaterowie, zarówno pierwszo- jak i drugoplanowi są charakterni i wyraziści. Żadne ciepłe kluchy. A między główną dwójką aż iskrzyło. Lubię takie historie. Nie brak w niej też humoru, troski a nawet wzruszeń. I choć nie była też bez wad, to z chęcią sięgnę po kolejną część. Zaciekawiłam Was?
Oceny książki Pocałunki zamiast słów
Poznaj innych czytelników
205 użytkowników ma tytuł Pocałunki zamiast słów na półkach głównych- Chcę przeczytać 115
- Przeczytane 85
- Teraz czytam 5
- Posiadam 11
- 2026 4
- Chcę w prezencie 3
- Ebook 2
- Romans 2
- Premiery Luty 2026 2
- Legimi 2
Inne książki autora














































Opinie i dyskusje o książce Pocałunki zamiast słów
Ta historia dla fanów romansów sportowych, a dokładniej hokeja. Fabuła wciąga od pierwszej strony. A przyjemne pióro autorki sprawia, że czyta się szybko i przyjemnie.
Relacja między bohaterami rozwija się dość szybko, ale ma się wrażenie, że tak właśnie ma być. Ta chemia między nimi jest, aż namacalna. Autorka pisze z humorem i bywały momenty, że śmiałam się w głos podczas czytania. Nie zabraknie też trudnych momentów, które dadzą zupełnie inne światło na niektóre wydarzenia.
Bardzo podobał mi się sposób w jaki autorka opisuje przyjaźń. Chłopaki tworzą naprawdę zgraną paczkę. Choć każdy z nich swoje przeszedł to mogą na siebie liczyć. To duży plus tej historii. Jestem ciekawa, który z chłopaków będzie bohaterem kolejnego tomu. Spędziłam bardzo przyjemnie czas z tą historią i jestem przekonana, że sięgnę po kolejne tomy. Polecam
Ta historia dla fanów romansów sportowych, a dokładniej hokeja. Fabuła wciąga od pierwszej strony. A przyjemne pióro autorki sprawia, że czyta się szybko i przyjemnie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRelacja między bohaterami rozwija się dość szybko, ale ma się wrażenie, że tak właśnie ma być. Ta chemia między nimi jest, aż namacalna. Autorka pisze z humorem i bywały momenty, że śmiałam się w głos...
Fajna książka, chociaż przyznam, że czasami gubiłam się w postaciach chłopaków (głównie za zbieżność imienia głównego bohatera z nazwiskiem jego kolegi).
Ale na pewno przeczytam kolejne części.
Fajna książka, chociaż przyznam, że czasami gubiłam się w postaciach chłopaków (głównie za zbieżność imienia głównego bohatera z nazwiskiem jego kolegi).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle na pewno przeczytam kolejne części.
Jakie to było dobre. Przeczytałam tę książkę za jednym zamachem. Jest to pierwszy tom serii Vancouver Agigators : miłość na lodzie. Jestem nią oczarowana. Kocham hokejówki, więc nie było innej możliwości jak po nią tylko sięgnąć. Już na samym wstępie autorka rzuca nas w paszczę dobrego humoru.
Historia skupia się na Winnie Berlin, która po wypadku samochodowym podczas burzy trafia do domu Poxleya "Poxa" Vane'a – gburowatego hokeisty, który nie jest zachwycony jej obecnością. No co tu dużo mówić nie darzą się oni sympatią, ale kochanie nie musicie się martwić bo to niedługo się zmieni.
Pierwszy raz mam styczność z piórem autorki i mogę was zapewnić, że nie ostatni. Meghan ma rewelacyjne pióro. Delikatne, lekkie i hipnotyzujące. Dzięki temu książkę czyta się w szybkim tempie. Bardzo polubiłam bohaterów drugoplanowych. Oni nadają tej historii takiej wyrazistości. Nie zabraknie pikantnych scen pełnych ognia, tajemnic i dobrego humoru, a dialogi pomiędzy bohaterami to majstersztyk.
Jeśli lubicie komedie romantyczne i serię Off-Campus Elle Kennedy to ta książka jest dla was idealna.
Jakie to było dobre. Przeczytałam tę książkę za jednym zamachem. Jest to pierwszy tom serii Vancouver Agigators : miłość na lodzie. Jestem nią oczarowana. Kocham hokejówki, więc nie było innej możliwości jak po nią tylko sięgnąć. Już na samym wstępie autorka rzuca nas w paszczę dobrego humoru.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria skupia się na Winnie Berlin, która po wypadku samochodowym podczas...
Przyjemna książka, jednak zabieg, że na początku dowiaduje się tak ważnej kwestii w relacji głównych bohaterów trochę zepsuło mi to wszystko, bo nie potrafiłam się w pełni nią cieszyć no i było bez zaskoczenia. Dodatkowo czasami jak dla mnie była zbyt infantylna i miała kwadratowe dialogi, ale trzeba jej oddać, że miala w sobie sporą dawkę humoru. Finalnie przyjemna ale bez urwania tyłka.
Przyjemna książka, jednak zabieg, że na początku dowiaduje się tak ważnej kwestii w relacji głównych bohaterów trochę zepsuło mi to wszystko, bo nie potrafiłam się w pełni nią cieszyć no i było bez zaskoczenia. Dodatkowo czasami jak dla mnie była zbyt infantylna i miała kwadratowe dialogi, ale trzeba jej oddać, że miala w sobie sporą dawkę humoru. Finalnie przyjemna ale bez...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo była niesamowicie przyjemna historia o Winnie i bandzie uroczych hokeistów. Był humor, poznawanie, zauroczenie, wspaniali przyjaciele i bardzo terytorialny mężczyzna. Mam słabość do imienia Pacey ale i przy innym ten hokeista skradł by moje serce ❤️🔥. Idealna na audio.
To była niesamowicie przyjemna historia o Winnie i bandzie uroczych hokeistów. Był humor, poznawanie, zauroczenie, wspaniali przyjaciele i bardzo terytorialny mężczyzna. Mam słabość do imienia Pacey ale i przy innym ten hokeista skradł by moje serce ❤️🔥. Idealna na audio.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą takie książki, które doczytuje się do końca, pomimo irytacji, którą budzą. To jedna z tych książek. Doczytałam ją do końca, ponieważ przyznaję - te pierwsze 200 stron mnie wciągnęło i szkoda mi było zostawiać książkę w połowie. Natomiast uważam, że od mniej więcej tego momentu zalicza ona mocny zjazd. Po pierwsze - zabieg zdradzenia całej fabuły już na pierwszych kartach książki, dodatkowo w bardzo słabym stylu, nie zachęca do dalszego czytania. Tak jak wspomniałam, do około 200 strony jest w porządku, potem już kolejką pędzimy ku czarnej dziurze. Między bohaterami robi się bardzo erotycznie i nie zawsze mam do tego zastrzeżenia, o ile te sceny są dobrze wyegzekwowane. Tu niestety tak się nie zdarzyło. Momentami jest bardzo szczegółowo, momentami dziwnie, momentami autorka posuwa się do używania dość cringowych określeń typu: "włócznia" czy "wacek", co w sumie mnie niejednokrotnie rozbawiło. Pomijając ten aspekt książki, to ja zwyczajnie nie kupiłam relacji między bohaterami. Autorka zrobiła to w taki sposób, że tak naprawdę więcej czasu spędzili oni w separacji naprawiając samych siebie, niż ze sobą, a i tak rozwinęła się między nimi wielka miłość. Kolejny zarzut, to brak konsekwencji w kreowaniu głównej bohaterki. Po wkroczeniu w relację z głównym bohaterem pokazała kilka razy zupełnie inną twarz, tak jakby autorka próbowała pokazać, jak prawidłowa relacja potrafi wywindować pewność siebie, co rzeczywiście często ma miejsce, ale w tak szybkim tempie i w takiej skali, że najpierw bohaterka jest bardzo nieśmiała i wycofana, a później staje się boginią pewności siebie, to mi się nie zgrywa. Bohaterowie też w pewnym momencie postanawiają się nie spieszyć ze swoją relacją ze względu na różne lęki, a chwilę później już lądują w łóżku, co też nie jest zbyt konsekwentne. No i chyba największy zarzut - ich kłótnia, w której padło o kilka słów za dużo. Ludzie kłócą się na różne sposoby, ale manipulacje ze strony głównego bohatera, który zaślepiony zazdrością traktuje główną bohaterkę jak swoją własność, nie są w porządku. Jego zachowanie kompletnie mi się nie spodobało i raczej zabrało przejawy sympatii wobec niego. Ogólnie, problemem tej książki jest to, że autorka wykreowała bohaterów w taki sposób, że trudno ich bardziej polubić, przynajmniej tak było w moim przypadku. No i wspomnę jeszcze, że w książce z motywem hokeja, tego hokeja w ogóle nie ma, sprytnie.
Są takie książki, które doczytuje się do końca, pomimo irytacji, którą budzą. To jedna z tych książek. Doczytałam ją do końca, ponieważ przyznaję - te pierwsze 200 stron mnie wciągnęło i szkoda mi było zostawiać książkę w połowie. Natomiast uważam, że od mniej więcej tego momentu zalicza ona mocny zjazd. Po pierwsze - zabieg zdradzenia całej fabuły już na pierwszych kartach...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW pewnym momencie mojego życia romanse sportowe, a szczególnie te hokejowe, były w ścisłej czołówce moich ulubionych gatunków. Z biegiem czasu ich miejsce zajęły jednak inne historie. Mimo to wciąż lubię do nich wracać, dlatego z dużym zainteresowaniem sięgnęłam po ten tytuł.
Podczas potężnej burzy samochód Winnie zsunął się do rowu. Dziewczyna, szukając pomocy, trafia do odizolowanego domu, w którym spotyka bardzo przystojnych hokeistów z drużyny Vancouver Agitators. Nie mając innego wyjścia, zostaje u nich na noc. Szybko zaczyna ulegać urokowi Pacey’a, który od samego początku czuje, że jest w niej coś wyjątkowego. Dostrzega w niej coś, czego nie widzi w innych kobietach. Jednak między tą dwójką rodzą się również tajemnice, które mogą zagrozić rozwijającemu się uczuciu.
Sięgnęłam po tę książkę z ogromnym entuzjazmem, jednak otrzymałam historię nieco inną, niż się spodziewałam. Niespodziewane warunki pogodowe zmuszają Winnie do spędzenia czasu w domku nieznajomych hokeistów. Jeden z nich ma wrażenie, że spotkał ją już wcześniej, ale nie potrafi przypomnieć sobie, skąd może ją znać.
Relacja między Winnie i Pacey’em rozwija się bardzo szybko, a przyciąganie między nimi jest niezwykle silne. Spędzają ze sobą każdą wolną chwilę, poznając się i odkrywając swoje historie. Czują się w swoim towarzystwie bardzo komfortowo i ich znajomość z przyjacielskiej bardzo szybko przeradza się w coś głębszego. W tej książce każdy drobny gest zbliżający bohaterów do siebie sprawia czytelnikowi ogromną radość.
Choć książka zapowiadana jest jako romans hokejowy, samego hokeja jest w niej niewiele. Bohaterowie przebywają na wakacjach i starają się odpocząć oraz odciąć od codziennych obowiązków. Jedynym elementem sportowym są ich rozmowy i fakt, że wszyscy są zawodowymi hokeistami.
Autorka porusza również wątki z przeszłości bohaterów, które nie były dla nich łatwe i pozostawiły w ich życiu trwały ślad. To doświadczenia, które wciąż wpływają na ich teraźniejszość.
Styl autorki jest bardzo lekki i przyjemny, dzięki czemu książkę czyta się szybko i z dużym zaangażowaniem.
To była naprawdę dobra historia z fabułą, z jaką wcześniej się nie spotkałam. Już teraz nie mogę doczekać się kolejnej części tej serii, ponieważ sam pomysł na nią bardzo mnie zaintrygował. Jeśli sięgniecie po tę książkę, spróbujcie nie traktować jej jak typowego romansu hokejowego, lecz raczej jako lekką powieść obyczajową. Wtedy istnieje duża szansa, że ta historia skradnie Wasze serce.
W pewnym momencie mojego życia romanse sportowe, a szczególnie te hokejowe, były w ścisłej czołówce moich ulubionych gatunków. Z biegiem czasu ich miejsce zajęły jednak inne historie. Mimo to wciąż lubię do nich wracać, dlatego z dużym zainteresowaniem sięgnęłam po ten tytuł.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodczas potężnej burzy samochód Winnie zsunął się do rowu. Dziewczyna, szukając pomocy, trafia do...
Wyobraźcie sobie, że jest ogromna ulewa tuż przed burzą, wasze auto przestało współpracować na obrzeżach obcego miasta, a jedyną nadzieją w tej katastrofie wydaje się być jedyny dom, w którym palą się światła… ryzykujecie i pukacie do drzwi, czy decydujecie się spędzić burzę w swoim aucie, które utknęło w błocie?
Bo… co złego mogłoby się stać?
W najgorszym wypadku mogłoby się okazać, że dom zamieszkuje tymczasowo piątka wolnych facetów, a ty jesteś jedyną dziewczyną na tym odludziu…
W najlepszym? Ci faceci mogliby być KULTURALNYMI hokeistami.
I tak, do tego przydałoby się szczęście – Winnie ma go tyle, że scenariusz jak z filmu 18+ (zostańmy przy horrorze) zamienia się w bardzo lekki, przyjemny i pełen humoru romans.
Jeżeli czytaliście już jakąś książkę od Meghan Quinn, to wiecie, że autorka pisze bardzo komfortowe i zabawne historie. Jeśli nie, to uwierzcie mi na słowo – są idealne na wieczór albo dwa, szczególnie teraz, kiedy za oknem coraz cieplej i ma się ochotę na takie luźne i mało wymagające pozycje. Być może dlatego też podchodzę do tego tytułu ‘bezkrytycznie’, ale trafiłam na niego w idealnym czasie, przeczytałam ekspresowo i naprawdę fajnie się przy nim bawiłam.
Mimo, że fabuła „Pocałunków zamiast słów” nie jest jakoś mocno rozwinięta, skupia się głównie na romansie (który swoją drogą nie jest slow) i zbliżeniach bohaterów, a hokeju w tej hokejówce jest tyle co nic…
to i tak przy czytaniu uśmiechałam się do siebie, miałam motylki w brzuchu i kibicowałam Winnie i Paceyowi z całych sił.
Czasem w takich romansach naprawdę nic więcej nie trzeba – wystarczy, że postacie są świetnie wykreowane i nie da się ich nie polubić, a chemia i napięcie pomiędzy nimi wręcz wylewają się ze stron.
Ale pomimo tego, że Winnie i Pacey niemal od razu poczuli wzajemne pożądanie, to nie miała być relacja tylko na chwilę. Chociaż oboje mieszkali w innych miastach. Chociaż mieli zupełnie inny plan na życie. Chociaż ona…
była kiedyś w związku z jego przyrodnim bratem.
I nawet nie miała o tym pojęcia.
„Pocałunki zamiast słów”, ale czasem słowa też są potrzebne – i ta historia właśnie to udowadnia.
Meghan Quinn napisała przede wszystkim lekki i przyjemny romans pomiędzy hokeistą i byłą dziewczyną jego przyrodniego brata, ale w książce nie brakuje również poważniejszych wątków i momentów, które mogą wzruszyć, poruszyć i sprawić, że w oku pojawi się łza albo dwie – tym razem nie ze śmiechu.
Najmocniejszą stroną „Pocałunków zamiast słów” są bohaterowie i relacje pomiędzy nimi – nie tylko te romantyczne. Bardzo zachwyciła mnie przyjaźń hokeistów i to, że chłopcy byli gotowi wskoczyć za siebie w ogień – pomimo ich sprzeczek, drobnych nieporozumień i odmiennych charakterów. Każdy z tych sportowców ma w sobie coś interesującego i przeczuwam, że ich historie również zostaną opowiedziane, więc nie mogę się już doczekać kolejnych tomów z tej serii. Mam tylko nadzieję, że akcja będzie się rozgrywała nie tylko w czasie wolnym od sezonu i dostaniemy trochę więcej hokeja. Nie, jeszcze mi się nie znudziło.
W każdym razie, jeżeli szukacie romansu, przy którym odpoczniecie i miło spędzicie czas, to ten tytuł sprawdzi się idealnie. Jest lekki, zabawny i mega komfortowy, a dodatkowo macie szansę poznać fajnych chłopaków!
Wyobraźcie sobie, że jest ogromna ulewa tuż przed burzą, wasze auto przestało współpracować na obrzeżach obcego miasta, a jedyną nadzieją w tej katastrofie wydaje się być jedyny dom, w którym palą się światła… ryzykujecie i pukacie do drzwi, czy decydujecie się spędzić burzę w swoim aucie, które utknęło w błocie?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBo… co złego mogłoby się stać?
W najgorszym wypadku mogłoby...
🏒📚 Recenzja „Pocałunki zamiast słów” – Meghan Quinn
Jako wielka miłośniczka romansów hokejowych nie mogłam przejść obojętnie obok tej książki i oczywiście musiała trafić do mojej biblioteczki! 💙
Historia zaczyna się dość niespodziewanie. Drużyna Vancouver Aviators po zakończonym sezonie spędza czas w rezydencji jednego z przyjaciół w Banff w Kanadzie. Podczas burzy do drzwi puka dziewczyna, której samochód utknął w błocie, a ich dom okazuje się jedynym na jej drodze.
Tak poznajemy Winnie. Po krótkiej dyskusji i początkowych obawach dziewczyna zgadza się zostać na jedną noc… która niespodziewanie zamienia się w prawie tydzień.
W tym czasie dzieje się naprawdę dużo. Winnie i Percey, bramkarz drużyny, szybko zaczynają się do siebie zbliżać. Najpierw pojawia się przyjaźń, a potem coś znacznie głębszego. Przy sobie czują się swobodnie i bezpiecznie, jak nigdy wcześniej z nikim innym i choć na chwilę mogą zapomnieć o swoich problemach.
Jest jednak jeden ogromny problem…
Percey odkrywa, że Winnie jest byłą dziewczyną jego przyrodniego brata. Zachowuje tę informację dla siebie, podczas gdy Josh wciąż chce ją odzyskać.
To moje pierwsze spotkanie ze stylem Meghan Quinn i muszę przyznać, że bardzo mi się spodobało. Autorka świetnie łączy humor z emocjami, dialogi są naturalne i pełne energii, a fabuła rozwija się w naprawdę przyjemnym tempie.
W tej części poznajemy całą paczkę przyjaciół z drużyny, więc mam ogromną nadzieję, że kolejne tomy szybko pojawią się na rynku bo zdecydowanie chcę poznać historie pozostałych bohaterów! 💙🏒
🏒📚 Recenzja „Pocałunki zamiast słów” – Meghan Quinn
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJako wielka miłośniczka romansów hokejowych nie mogłam przejść obojętnie obok tej książki i oczywiście musiała trafić do mojej biblioteczki! 💙
Historia zaczyna się dość niespodziewanie. Drużyna Vancouver Aviators po zakończonym sezonie spędza czas w rezydencji jednego z przyjaciół w Banff w Kanadzie. Podczas burzy do...
Jakie jest prawdopodobieństwo, że podczas samotnej wyprawy w nieznane Twój samochód ugrzęźnie w błocie, a kiedy idziesz szukać pomocy to trafiasz na dom pełen hokeistów?
Dla niektórych byłoby to spełnienie marzeń. Właśnie takie szczęście miała Winnie.
Historia zaczyna się dość nietypowo, ponieważ już w prologu główny bohater zdradza nam większość fabuły. Nie wiem, dlaczego autorka zdecydowała się na taki zabieg - osobiście nie jestem jego fanką.
Gdyby nie te spojlery, historia byłaby dla mnie o wiele ciekawsza. Wszystkie drobne tajemnice, które mogłyby wzbudzić moje zainteresowanie zostały spalone już na samym początku.
Fabuła jest dość prosta, a autorka skupia się przede wszystkim na rozwijaniu relacji między bohaterami. Zarówno głównymi jak i drugoplanowymi.
Chłopaki z drużyny zostali barwnie opisani. Czuć między nimi prawdziwą przyjaźń i rodzinną atmosferę. Chociaż muszę przyznać, ze na początku zostali dość chaotycznie przedstawieni, przez co do tej pory mam problem z rozróżnieniem, który jest który.
Główna bohaterka nie zyskała mojej sympatii. Nie jestem fanką charakteru, jaki reprezentowała. Wielokrotnie wzbudzała we mnie zażenowanie (jej najlepsza przyjaciółka również).
Z jednej strony była nieśmiała, ale z drugiej dość często przekraczała granice swoich śmiałości. Była otwarta, bezpośrednia i chętna do flirtowania.
Pomiędzy głównymi bohaterami już od samego początku zaczęło iskrzyć. Autorka starała się utrzymać to napięcie jak najdłużej.
Książkę czyta się przyjemnie, relacja romantyczna potrafi wciągnąć, jednak nie jest to historia, która na długo pozostanie w mojej pamięci.
I najważniejsze! Jeśli chodzi o hokej…
W tej książce jest go bardzo mało. Drużyna ma akurat przerwę w zesonie, więc bohaterowie mają czas na odpoczynek. Sprytnie to sobie autorka wymyśliła.
Pomimo tego,że nie dostajemy opisów gry w hokeja to czuć, że ten sport jest dla nich ważny i jest wielką częścią ich życia.
Jeśli lubicie romanse to może ta książka wam się spodoba.
Jakie jest prawdopodobieństwo, że podczas samotnej wyprawy w nieznane Twój samochód ugrzęźnie w błocie, a kiedy idziesz szukać pomocy to trafiasz na dom pełen hokeistów?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla niektórych byłoby to spełnienie marzeń. Właśnie takie szczęście miała Winnie.
Historia zaczyna się dość nietypowo, ponieważ już w prologu główny bohater zdradza nam większość fabuły. Nie wiem,...