Jak przetrwać historię: prześcignąć żarłocznego tyranozaura, uciec z płonących Pompejów, wyjść suchą stopą z Titanica i przeżyć resztę najtragiczniejszych katastrof w dziejach świata

Okładka książki Jak przetrwać historię: prześcignąć żarłocznego tyranozaura, uciec z płonących Pompejów, wyjść suchą stopą z Titanica i przeżyć resztę najtragiczniejszych katastrof w dziejach świata autorstwa Cody Cassidy
Okładka książki Jak przetrwać historię: prześcignąć żarłocznego tyranozaura, uciec z płonących Pompejów, wyjść suchą stopą z Titanica i przeżyć resztę najtragiczniejszych katastrof w dziejach świata autorstwa Cody Cassidy
Cody Cassidy Wydawnictwo: HI:STORY historia
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Tytuł oryginału:
How to Survive History: How to Outrun a Tyrannosaurus, Escape Pompeii, Get Off the Titanic, and Survive the Rest of History's Deadliest Catastrophes
Data wydania:
2025-02-26
Data 1. wyd. pol.:
2025-02-26
Data 1. wydania:
2023-06-13
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381354516
Tłumacz:
Piotr Grzegorzewski
Historia to najbardziej niebezpieczne miejsce na ziemi.

Pościg tyranozaura, uderzenie asteroidy w Ziemię, zniszczenie Pompejów, zatonięcie Titanica, wyprawa Ferdynanda Magellana, najbardziej śmiercionośne tornado w historii Stanów Zjednoczonych… Myślisz, że miałbyś szanse przeżyć choć jedno z tych zdarzeń? Zostań podróżnikiem w czasie i się przekonaj!

„Jak przetrwać historię” to praktyczny przewodnik, który pokaże ci, jak –wykorzystując źródła historyczne i zdobycze współczesnej nauki – przeżyć piętnaście największych katastrof w dziejach.

Co spakować na wyprawę dookoła świata?
Jak prześcignąć dorosłego tyranozaura?
Którędy wydostać się z Titanica?
Gdzie się ukryć podczas tornada lub trzęsienia ziemi?

Przemierzaj historię – zacznij 70 milionów lat przed naszą erą, zakończ w 1925 roku – i doświadcz jednych z najbardziej ekstremalnych wydarzeń. Przekonaj się, że twoje życie może zależeć od takich rzeczy jak garnek czy… konfitura z pigwy.
Średnia ocen
7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jak przetrwać historię: prześcignąć żarłocznego tyranozaura, uciec z płonących Pompejów, wyjść suchą stopą z Titanica i przeżyć resztę najtragiczniejszych katastrof w dziejach świata w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Jak przetrwać historię: prześcignąć żarłocznego tyranozaura, uciec z płonących Pompejów, wyjść suchą stopą z Titanica i przeżyć resztę najtragiczniejszych katastrof w dziejach świata



1166 398

Oceny książki Jak przetrwać historię: prześcignąć żarłocznego tyranozaura, uciec z płonących Pompejów, wyjść suchą stopą z Titanica i przeżyć resztę najtragiczniejszych katastrof w dziejach świata

Średnia ocen
7,6 / 10
68 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Jak przetrwać historię: prześcignąć żarłocznego tyranozaura, uciec z płonących Pompejów, wyjść suchą stopą z Titanica i przeżyć resztę najtragiczniejszych katastrof w dziejach świata

avatar
61
43

Na półkach: ,

Ciekawa forma przedstawienia historycznych wydarzeń. Przez wrzucenie nas w trudne sytuacje i przeprowadzenie krok po kroku bezpiecznie do końca, łatwiej jest nam zrozumieć np. społeczność piratów czy strategię obrony Konstantynopola przed Osmanami. Może wzbudzić zainteresowanie historią wśród dzieci i młodzieży, ale nie tylko w nich ;)

Ciekawa forma przedstawienia historycznych wydarzeń. Przez wrzucenie nas w trudne sytuacje i przeprowadzenie krok po kroku bezpiecznie do końca, łatwiej jest nam zrozumieć np. społeczność piratów czy strategię obrony Konstantynopola przed Osmanami. Może wzbudzić zainteresowanie historią wśród dzieci i młodzieży, ale nie tylko w nich ;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
47
42

Na półkach: ,

Mega fajna książka naukowa. Można dowiedzieć się bardzo dużo ciekawych rzeczy. Polecam

Mega fajna książka naukowa. Można dowiedzieć się bardzo dużo ciekawych rzeczy. Polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
29
15

Na półkach:

Niby pomysł na książkę niezły, ale tylko niektóre historie są jakoś tam wciągające. Inne zupełnie nie, więc je całkiem pominęłam. Ogólnie, za dużo jest, według mnie, zbyt szczegółowych danych, które nie wnoszą zbyt wiele dla czytelnika, a sprawiają, że lektura staje się nieco nużąca. Raczej rekomendowałabym kupienie/przeczytanie czegoś innego.

Niby pomysł na książkę niezły, ale tylko niektóre historie są jakoś tam wciągające. Inne zupełnie nie, więc je całkiem pominęłam. Ogólnie, za dużo jest, według mnie, zbyt szczegółowych danych, które nie wnoszą zbyt wiele dla czytelnika, a sprawiają, że lektura staje się nieco nużąca. Raczej rekomendowałabym kupienie/przeczytanie czegoś innego.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

205 użytkowników ma tytuł Jak przetrwać historię: prześcignąć żarłocznego tyranozaura, uciec z płonących Pompejów, wyjść suchą stopą z Titanica i przeżyć resztę najtragiczniejszych katastrof w dziejach świata na półkach głównych
  • 128
  • 72
  • 5
36 użytkowników ma tytuł Jak przetrwać historię: prześcignąć żarłocznego tyranozaura, uciec z płonących Pompejów, wyjść suchą stopą z Titanica i przeżyć resztę najtragiczniejszych katastrof w dziejach świata na półkach dodatkowych
  • 15
  • 8
  • 5
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Jak przetrwać historię: prześcignąć żarłocznego tyranozaura, uciec z płonących Pompejów, wyjść suchą stopą z Titanica i przeżyć resztę najtragiczniejszych katastrof w dziejach świata

Inne książki autora

Czytelnicy Jak przetrwać historię: prześcignąć żarłocznego tyranozaura, uciec z płonących Pompejów, wyjść suchą stopą z Titanica i przeżyć resztę najtragiczniejszych katastrof w dziejach świata przeczytali również

Jak doradzałem dyktatorom. Wspomnienia PR-owca najgorszych ludzi na świecie. Phil Elwood
Jak doradzałem dyktatorom. Wspomnienia PR-owca najgorszych ludzi na świecie.
Phil Elwood
Instagram, TikTok - @mood.readerka YouTube - @hania_and To jedna z tych książek, które bardzo bym chciała, aby były fikcją. Jednak wszystko co opisał Phil Elwood w swojej książce “Jak doradzałem dyktatorom” niestety jest prawdą. I ciężko mi uwierzyć, że świat działa właśnie w taki sposób. Phil Elwood to PR-owiec najgłośniejszych nazwisk ze świata polityki i nie tylko. Czytając książkę dowiecie się, jak pomagał Kaddafiemu, al-Asadowi czy jak to się stało, że Katar został gospodarzem Mistrzostw Świata w piłce nożnej w 2022 roku. Oraz wiele, wiele więcej. Nie zabraknie też informacji z życia prywatnego autora - a przede wszystkim tego, jak tak stresująca praca wpłynęła na jego zdrowie psychiczne i relacje z innymi ludźmi. Jestem wdzięczna za tę część książki, bo pozwoliła lepiej zrozumieć realia tego zawodu. Praca pod ciągłym stresem, lękiem, ciągła dyspozycyjność i wykonywanie bardzo niebezpiecznych zleceń odbiły się na zdrowiu PR-owca. Zdecydowanie polecam dawkować sobie rozdziały książki - ja przeczytałam ją w ciągu praktycznie 24 godzin i zostawiła mnie z bardzo negatywnym obrazem tej branży i działania świata, polityki, samych państw oraz dziennikarstwa. Ale może to właśnie o to chodzi? Aby nie przechodzić obok tego obojętnie i nie tłumić emocji (złości, gniewu, poczucia niesprawiedliwości),które w nas wzbudza. Bo ja chciałam wierzyć, że wszystko co opisuje autor dzieje się w filmach i książkach, a nie jest znaczną częścią rzeczywistości, która koniec końców, dotyczy nas wszystkich. Książka zostawiła mnie z lękiem, dlatego jeśli czujesz, że nie masz na niego miejsca, lepiej po nią nie sięgaj.
Mood Readerka - awatar Mood Readerka
oceniła na78 miesięcy temu
Dzieci Watykanu. Jak Kościół handlował „sierotami” Maria Laurino
Dzieci Watykanu. Jak Kościół handlował „sierotami”
Maria Laurino
Czasem miałam wrażenie, że autorka na siłę stara się być poetycka, co całkowicie nie jest potrzebne w gatunku jakim jest reportaż. Z tego też względu niekiedy ciężko czytało mi się niektóre akapity, miejscami też książka troszeczkę się dłużyła i ciągnęła. Nikt, kto zna historię kościoła katolickiego, nie powinien być zdziwiony, jaki mechanizm został stworzony przez tę instytucję na terenie Włoch. Muszę przyznać, że znajdowanie domu dla dzieci odebranych matkom jest nawet zaskakująco humanitarne jak na ówczesne katolickie standardy. Bardzo intrygujący był dla mnie motyw wysyłania dzieci akurat do USA,. Wątek ten nie został moim zdaniem wytłumaczony wyczerpująco. Podobnie jak nie przekonały mnie argumenty o tym, że papież rzekomo bał się, że dzieci odebrane matkom staną się komunistami - wszak byłaby to tylko garstka ludzi w wielomilionowym narodzie, li tylko niewielkie miasteczko, być może większa wioska. Nie było podstaw, by z tych przymusowych "sierot" robić wrogów Watykanu, akurat ten wątek wydaje mi się grubymi nićmi szyty. Poza tym same historie odnajdowania przez już dorosłe dzieci swoich włoskich korzeni są bardzo interesujące. Ciężko sobie wyobrazić, że czyjeś życie przypomina wręcz historie z książek Dana Browna i polega na przepytywaniu ludzi i znajdowaniu szczątkowych informacji w dokumentach. Uważam, że warto zapoznać się z procedurą stworzoną przez kościół włoski opisaną w tej książce - zapewne można znaleźć na ten temat jakieś artykuły, które w skondensowany sposób przedstawią to zagadnienie, książka zaś jest raczej dla osób chcący poznać ludzi, którzy ucierpieli w wyniku działań podejmowanych przez włoskich duchownych i zakonnice.
Rosmersholm - awatar Rosmersholm
ocenił na61 miesiąc temu
Tokyo Crush. Jak szukałam miłości w Japonii Vanessa Montalbano
Tokyo Crush. Jak szukałam miłości w Japonii
Vanessa Montalbano
Arcyciekawa książka nawet dla osoby, która nie jest wielbicielką japońskiej kultury (nie "zaszczepiłam" się nią nawet w dedykowanym Japonii krakowskim muzeum Manggha ufundowanym i zapełnionym zbrojami samurajów i innymi artefaktami przez samego Andrzeja Wajdę). Na 200-u stornach trzydziestoletnia Francuzka Vanessa streszcza czytelnikowi swoje podboje sercowe wśród Japończyków. Książka jest napisana w bardzo dostępny sposób, super się ją czyta. Zawiera mnóstwo oryginalnie brzmiących typowo japońskich słów określających ludzi. Oczywiście są one przetłumaczone i wyjaśnione przez autorkę w samej treści książki. Historia zaczyna się od przyjazdu (już drugiego) Vanessy do Tokio z zamiarem nauki języka i życia tam przez jakiś czas. Uczęszcza do szkoły językowej i pracuje w izakaya - barze dla salaryman - uosobienia japońskich korpoludków. W międzyczasie zakłada konto na Tinderze (w Japonii jest tego typu aplikacji dużo więcej i każda jest dedykowana innego typu amatorom wrażeń),gdzie ma nadzieję poznawać ludzi i szlifować język japoński. I się zaczyna... Umawia się z mężczyznami, którzy pokazują jej prawdziwe oblicze tego kraju. Tu za wiele nie zdradzę, bo nie chce psuć przygody innym Czytelnikom, ale mam wrażenie, że jest to dla nas Europejczyków nieco zaskakujące. Zasygnalizuje jedynie, że w Japonii jest dyskryminacja ze względu na grupę krwi. Najbardziej pożądana jest grupa 0 i A. I to nie ze względu na potencjalnych potomków, ale cechy charakteru przypisane dla ich posiadaczy. Japończycy znają grupy krwi wszystkich swoich celebrytów, czy premierów. Każdy kandydat do pracy jest zobowiązany umieścić ją w CV. To co się z tym wiąże to mnie wręcz zszokowało. W Japonii została nawet powołana organizacja ds. etyki, aby media przestały nadawać treści propagujące negatywne stereotypy. Tylko jeden dziennikarz razem z synem wydał bowiem 65 bestsellerów (łącznie sprzedali 6 mln egzemplarzy) z popularyzacja teorii grupy krwi, która tak "zapuściła korzenie w głowach Japończyków" - cytuje tutaj słowa samej Montalbano. Książka jest pełna takich właśnie "smaczków". Kipi od prób miłosnych podbojów i tajemnic alkowy Japończyków. Autorka opisuje wszystko wprost, ale z ogromnym wyczuciem. Roland japoński guru randkowania to krajowy autorytet, któremu także poświęcono tu dużo uwagi. Roland jako doskonale wyreżyserowany singiel oczywiście spienięża swoje porady i żyje z nich na bardzo wysokim poziomie. To niebywały wątek przy skali działalności choćby naszych polskich patocelebrytów. W 2003 roku w Japonii z ust premiera kraju padła propozycja pozbawienia bezdzietnych kobiet prawa do pobierania świadczeń na starość. Minister zdrowia nazwał w 2007 roku kobiety "maszynami do rodzenia dzieci". W 2014 roku polityk prefektury miejskiej wpadł na pomysł dziurawienia prezerwatyw przed sprzedażą. Dla mnie osobiście to jak żyją młodzi Japończycy jest zaskakujące, ale teraz rozumiem skąd się bierze ogromna skala samobójstw w Japonii. Dawne seppuku to dziś ogromny problem społeczny wywoływany presją na ożenek oraz przepracowaniem i samotnością. Mam wrażenie, że dążący do perfekcji styl bycia Japończyków (potrafią nawet wyuczyć się i mówić z akcentem charakterystycznym dla zupełnie innego regionu kraju niż pochodzą, aby sprawiać dla innych wrażenie lepszych) gubi spontaniczność i pozbawia ich autentycznej radości z życia. Wszystko jest zaplanowane, rozpisane nawet w randkowaniu czy zwrotach jakimi operują kelnerzy w specyficznych tam lokalach. Czy takie życie ma jakiś sens? Ja jestem przerażona kiedy rozmyślam nad tym nieco głębiej. Ale to już tylko moje przemyślenia choć sama autorka pisze jak ją samą zmieniło życie w Japonii. Książka jest i śmieszna i zaskakująca i w pewnym sensie nieco przerażająca, ale bardzo szczerze ją polecam bez względu na wiek. Dowiecie się wtedy gdzie i jak się randkuje w krainie znanej nam w Polsce jako Kraj Kwitnącej Wiśni. A jest co czytać, zapewniam 🙃.
Malgorzata2026 - awatar Malgorzata2026
ocenił na81 miesiąc temu
Ogród nad brzegiem morza Mercè Rodoreda
Ogród nad brzegiem morza
Mercè Rodoreda
"Ogród nad brzegiem morza" zrobił na mnie wrażenie przede wszystkim swoim spokojnym, eleganckim klimatem i subtelnością. To książka, w której pozornie niewiele się dzieje – obserwujemy życie zamożnych mieszkańców letniej posiadłości nad morzem oczami ogrodnika. Jednak właśnie ta perspektywa sprawia, że powieść staje się czymś znacznie ciekawszym niż zwykłą historią obyczajową. Najbardziej podobało mi się napięcie między powierzchnią a tym, co ukryte. Z jednej strony mamy piękny ogród, letnie przyjęcia, eleganckie stroje i atmosferę wakacyjnego spokoju. Z drugiej – pod tą estetyczną fasadą kryją się samotność, niespełnienie, emocjonalne pęknięcia i napięcia między bohaterami. Autorka świetnie pokazuje, że to, co najważniejsze, często nie jest wypowiedziane wprost. Narracja ogrodnika bardzo mi odpowiadała. To narrator zdystansowany, uważny i skromny, który obserwuje innych z boku, nie narzucając interpretacji. Dzięki temu czytelnik sam musi wychwytywać niuanse relacji i emocji. Podobało mi się, że ta perspektywa nadaje książce pewną cichość i melancholię. Dużą rolę odgrywa tu również sama natura. Ogród nie jest tylko dekoracją, ale odbiciem emocjonalnego świata bohaterów. To książka bardziej do kontemplacji niż do szybkiego czytania. Nie ma tu dramatycznych zwrotów akcji, ale jest dużo niedopowiedzeń i subtelnych emocji. Dla mnie była to lektura bardzo nastrojowa i elegancka – trochę melancholijna, trochę ironiczna, a jednocześnie niezwykle piękna językowo. Poleciłabym ją osobom, które lubią literaturę kameralną, psychologiczną i opartą bardziej na atmosferze niż fabule.
Magdalena Sawicka - awatar Magdalena Sawicka
oceniła na82 dni temu
Nocny agent Matthew Quirk
Nocny agent
Matthew Quirk
Od razu wam zaznaczam, że wielbiciele sensacji będą ta książką zachwyceni, jednak jeśli ktoś liczył na typowy thriller, to raczej mniej będzie się cieszył. Dla mnie to była typowa sensacja z nutą niepokoju. Aby wgryźć się w treść potrzeba doczytać zaledwie dwadzieścia stron, bo początek ukazuje głównego bohatera, jego krótkie życie, to gdzie służył oraz poznamy ludzi z którymi pracuje i tam bez względu na to czy kobieta czy mężczyzna, każdy będzie równie sztywny i profesjonalny jednocześnie w sprawach, które wykonuje. Takim największym plusem tej książki jest akcja, która przyspiesza i uchyla rąbka zaniepokojenia, znowu przyspiesza i kolejne informacje poznajemy. Nie spoufalamy się z postaciami, traktujemy to tylko jako książkę i opowieść w niej zawartą. Pilnowanie telefonu alarmowego przez naszą postać może się wydawać dosyć nudnym zajęciem i takie było przez ogromny okres czasu. Oczywiście do jednej chwili, kiedy on w końcu dzwoni i to w najwyższej randze niebezpieczeństwa o czym zostajemy poinformowani. Kobieta dzwoniąca podaje kod bezpieczeństwa i prosi o szybką pomoc, po czym sygnał zostaje przerwany. Sprawa nie jest taka prosta jak się wydaje, gdyż zamieszane zostają w nią najwyższe władze z którymi tak naprawdę się nie zadziera i nie staje im na drodze. Od tego momentu wiemy, że nic nie wiemy, bo musi uciekać, poszukiwać świadków i bardzo na siebie uważać, gdyż wciąż nie jest sam. Jednak to z pewnością nie jest towarzystwo o które by prosił:-) Według mnie to treść idealna na film, ale mniej wciąga jako czytanie o tym, gdyż nie zawsze wiemy ile czasu mija od rozdziału do rozdziału. Co kolejny się zaczyna to nie jest kontynuacją, tylko wejściem do innych wydarzeń, gdzie musimy przeczytać kilkanaście linijek zanim na dobre nas pochłoną. Postacie nie są wiarygodne, bo nie mówią co myślą, czasami to zdradzają, bo największy sens jest w istocie tego, że wiedzą co robią, lub co kazano im robić i to robią, ale my nie wiemy co, tylko dowiadujemy się tego z chwili obecnej. Nie da się więc jej przewidzieć i to akurat bardzo duży plus. Sensacja powinna być sztywna i profesjonalna i taka właśnie jest:-)
przyrodazksiążką Przespolewska - awatar przyrodazksiążką Przespolewska
oceniła na918 dni temu

Cytaty z książki Jak przetrwać historię: prześcignąć żarłocznego tyranozaura, uciec z płonących Pompejów, wyjść suchą stopą z Titanica i przeżyć resztę najtragiczniejszych katastrof w dziejach świata

Więcej

Im więc cieplejsza staje się planeta, tym więcej dwutlenku węgla jest usuwane - i odwrotnie. Swanson-Hysell twierdzi, że z tego powodu Ziemia w końcu pozbędzie się nadmiarowego dwutlenku węgla, który emitujemy do atmosfery. Zła wiadomość jest taka, że ten proces zajmuje kilkaset tysięcy lat. Planeta w końcu dojdzie do stanu równowagi. Los ludzkości jest znacznie mniej pewny.

Im więc cieplejsza staje się planeta, tym więcej dwutlenku węgla jest usuwane - i odwrotnie. Swanson-Hysell twierdzi, że z tego powodu Ziemia w końcu pozbędzie się nadmiarowego dwutlenku węgla, który emitujemy do atmosfery. Zła wiadomość jest taka, że ten proces zajmuje kilkaset tysięcy lat. Planeta w końcu dojdzie do stanu równowagi. Los ludzkości jest znacznie mniej pewny.

Cody Cassidy Jak przetrwać historię: prześcignąć żarłocznego tyranozaura, uciec z płonących Pompejów, wyjść suchą stopą z Titanica i przeżyć resztę najtragiczniejszych katastrof w dziejach świata Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne