rozwińzwiń

Rósa i Björk

Okładka książki Rósa i Björk autora Satu Rämö, 9788383420455
Okładka książki Rósa i Björk
Satu Rämö Wydawnictwo: HarperCollins Polska Cykl: Hildur (tom 2) kryminał, sensacja, thriller
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Hildur (tom 2)
Tytuł oryginału:
Rósa & Björk
Data wydania:
2025-02-12
Data 1. wyd. pol.:
2025-02-12
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383420455
Tłumacz:
Karolina Wojciechowska
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Rósa i Björk w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Rósa i Björk



książek na półce przeczytane 5150 napisanych opinii 1934

Oceny książki Rósa i Björk

Średnia ocen
7,2 / 10
309 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Rósa i Björk

avatar
414
400

Na półkach:

Bardzo fajna seria, a tu wreszcie rozwiązanie zagadki z pierwszego tomu. Lubię.

Bardzo fajna seria, a tu wreszcie rozwiązanie zagadki z pierwszego tomu. Lubię.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
448
201

Na półkach:

Druga część jest ciekawsza od pierwszej, przeplata się w niej wiele wątków ... a rozwiązanie niektórych spraw jest bardzo zaskakujące. 

Druga część jest ciekawsza od pierwszej, przeplata się w niej wiele wątków ... a rozwiązanie niektórych spraw jest bardzo zaskakujące. 

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
628
470

Na półkach:

Świetna, lepsza niż pierwsza część. Spokojna, ale wciągająca, czasem rozwlekła, ale nie przeszkadzało. Pod koniec prawdziwe zaskoczenie

Świetna, lepsza niż pierwsza część. Spokojna, ale wciągająca, czasem rozwlekła, ale nie przeszkadzało. Pod koniec prawdziwe zaskoczenie

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

621 użytkowników ma tytuł Rósa i Björk na półkach głównych
  • 370
  • 242
  • 9
130 użytkowników ma tytuł Rósa i Björk na półkach dodatkowych
  • 62
  • 36
  • 12
  • 9
  • 4
  • 4
  • 3

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Krzyk Jørn Lier Horst
Krzyk
Jørn Lier Horst Jan-Erik Fjell
Mathilde mieszka u starszej pani tymczasowo przez pół roku. Obu to pasuje, bo jedna ma tanie mieszkanie, a druga towarzystwo. Pewnego wieczoru kobieta słucha podcastu i zaginionej 12 lat wcześniej ośmiolatce z okolicy. Rozmawia o tym ze staruszką i postanawia skontaktować się z podcasterem, który wydał tylko jeden odcinek na ten temat. Jako dziennikarka chce pociągnąć temat i dowiedzieć się czegoś nowego, bo czuje, że sprawa nie została do końca rozwiązana mimo wydania wyroku. Podcaster Markus Heger nie chce podać jej swojego źródła, ale kiedy dowiaduje się o zaginięciu a potem śmierci kobiety, czuje się winny i podejmuje własne śledztwo. Rusza starymi tropami, nagrywa nowy odcinek i zyskuje nowe informacje, które wcześniej z różnych powodów nie mogły zostać ujawnione. Książkę czytało się bardzo dobrze, chciało mi się ją czytać. Miałam różnych podejrzanych, na różnych etapach powieści. Autorzy świetnie prowadzą narrację i czytelnika przez meandry małych miasteczek i relacji międzyludzkich. Po prostu czuć jakość Horsta i ja właśnie tego potrzebowałam. Co mi się nie podobało? To że Mathilde na początku mogła pretendować do miana głównej bohaterki, a potem Markus jakby zupełnie o niej zapomniał. Nie wydaje mi się to specjalnie naturalne i normalne. Jednak tropy, którymi podążał (informacje od słuchaczy i zaangażowanie ojca) były wykreowane bardzo dobrze.
Via - awatar Via
oceniła na88 miesięcy temu
Niewidzialne Bernard Minier
Niewidzialne
Bernard Minier
Kryminał, który "czyta się sam" - ja przeczytałam go w jedno popołudnie i pozornie nie odbiega jakością od innych kryminałów Miniera. Podobała mi się atmosfera Hiszpanii, z jednej strony Madrytu, z drugiej miasta Cuenca (o którym nie słyszałam do tej pory) oraz Galicji. Jednak gdzieś tam pod powierzchnią widoczne były niedoróbki: schematy z których autor korzysta (głównie w serii z Servazem),męczący już dla mnie prastary motyw nienawiści do kobiet oraz jakieś takie powierzchowne potraktowanie obu spraw kryminalnych, które przeplatają się w książce. Po co w ogóle są te dwie sprawy? Ciekawszą z nich wydawało mi się madryckie śledztwo, dotyczące bogaczy - i też w ciekawe rejony zaprowadziło, acz wyjątkowo mocne otwarcie nie jest nijak potem wykorzystane (same szczegóły tego mordu zostały niewyjaśnione jakby to było zupełnie zwyczajne morderstwo),tak samo jak wątek nierówności społecznych i narastającej nienawiści w stosunku do bogaczy jest bardzo pejoratywny - nie wiadomo co właściwie autor chciał przez nań pokazać. Wiem, że to kryminał, a nie powieść społeczna, ale Minier zawsze plusuje u mnie trafnymi obserwacjami społecznymi, poza tym jak się zaczyna taki nośny temat, to wypadałoby sensownie go poprowadzić. Bo kto w zasadzie nie ma pretensji do bogaczy (poza nimi samymi) i kto tak naprawdę współczuje ofiarom? Jednak to wszystko zawisa gdzieś w próżni, brak tu jakiejś wyraźnej puenty. Drugie śledztwo wydawało mi się tylko na doczepkę, po to, żeby dodać kontrast do ww. śledztwa dotyczącego "śmierci bogaczom" - tu mamy zwykłe kobiety, które znajdują się na dole drabiny społecznej i w związku z tym nikogo nie obchodzą (ale jednak przebieg akcji temu przeczy). Ale to żadne odkrycie, przecież tak było zawsze. Wydawało mi się to napisane na kolanie, bez dbałości o szczegóły, takie jak wytłumaczenie o co chodzi z tym galicyjskim rytualem wypędzania el aire. Za to w 2024 roku bohaterowie nadal żyją pod kamieniem jeśli chodzi o świat internetu i trzeba im wyjaśniać takie pojęcia jak TOR, mem internetowy, czy incel (a ogarnięta i niestara przecież detektywka pierwsze słyszy o tych rzeczach...). Zirytowało mnie to. Na deser mądrość: "informacja mądrego czyni mądrzejszym, a idiotę groźniejszym".
joly_fh - awatar joly_fh
ocenił na63 miesiące temu
Bogowie małego morza Jędrzej Pasierski
Bogowie małego morza
Jędrzej Pasierski
Pałac, stare kościoły, urokliwe kamieniczki i jezioro, a wszystko to otoczone malowniczymi lasami... Dzieje miasteczka sięgają początków XIV wieku z na pograniczem województwa lubuskiego i Wielkopolski. Pałac w okresie II w.ś. należał do hrabiego Heinricha Karla von Haugwitza, tu znajdowały się woluminy i akta  "Kartoteka z Procesów o Czary", którymi interesował się Himmler i Rzesza. Najcięższe kryje się jednak głębiej, pod "folderową" powierzchnią jeziora, z dala od oczu niewtajemniczonych. To wojenne historie oparte o dokumenty i hipotez nurkow i pasjonatów o testowaniu okrętów podwodnych, tzw. U-Booty typu II. Sława, mała miejscowość i jezioro, a pełna tylu dziwnych tajemnic.... "𝐵𝑜𝑔𝑜𝑤𝑖𝑒 𝑚𝑎ł𝑒𝑔𝑜 𝑚𝑜𝑟𝑧𝑎" Jędrzeja Pasierskiego otwierą nowy cykl z Leonem Szetyckim, który na rozdrożu samotnie wychowuje nastoletnią Hanię, z żoną na etapie "separacji" zmierzającej ku rozkładowi komórki społecznej/rodzinnej. Powrót do domu rodzinnego w Sławie z wrocławskiej komendy, w którym mieszka ojciec policjanta. Małe, prowincjonalne miasteczko położone nad "Morzem Śląskim" , klimatem i spokojnym, nieśpiesznym tempem narracji dwutorowej (teraźniejszość i przeszłość scala losy wszystkich postaci) doskonale współgra z miejscem i bohaterami kryminału, wyłaniając na plan pierwszy bohatera - jezioro, które scala klamrą fakty, legendy i ludzi. Wiekowy rybak Jakub Barycz spędza całe dnie nad zatoką Radzyńską i pewnego świtu zauważa nietypowe zachowanie ptaków. Maleńka drewniana platforma Instytutu Meteorologii, zwykle oblepiona przez ptactwo, jest tego dnia zupełnie pusta. Zaniepokojony rybak sprawdza, co się stało, i znajduje na niej nagie zwłoki mężczyzny. Na miejsce przybywa inspektor Leon Szeptycki, który zaczyna nową sprawę na swoim dawnym terenie, czasów dzieciństwa i młodości. Powrócił tu nie tylko po to, by pracować, ale by rozwiązać zagadkę rodzinną (tajemnicze okoliczności zaginięcie lub samobójstwo matki oraz jego siostry, ojciec w tej sprawie prowadzi zmowę milczenia) , która stała się traumatycznym przeżyciem. Policjant , współpracownicy i okoliczni mieszkańcy nie znają tożsamości denata. Pojawia się trop prowadzący do motorówki o nazwie "Bestia", którą nocą widziano w pobliżu, a należy do lokalnego bossa, Piotra Wariana, zwanego Księciuniem. To miejsce rządzi się swoimi prawami, a jezioro jest jego terytorium. Inspektor metodycznie, skrupulatnie z aptekarską miarką prowadzi czynności operacyjno - śledczekrok, z cierpliwością i determinacją, podąża śladami zbrodni. Zastanawia się nad wieloma niejasnościami w tej sprawie, pytania piętrzą się, a odpowiedzi brak. Przełom następuje w momencie ustalenia tożsamość denata, to Adam Borowski, pracownik uniwersytetu, którego poszukiwała jednostka naukowa...i kluczowe zdjęcie "trzech młodych mężczyzn", którzy dawno temu przybyli nad jezioro, pełni nadziei i wiary, by nurkować i przeżyć przygodę. Wśród nich jeden to Borowski, tożsamość pozostałych chwilowo pozostsje zagadką. Jego powrót po latach do tego miejsca zakończył się dla niego tragicznie i budzi ciekawość inspektora oraz brak pewnego klucza w narzędziach ojca inspektora. Tytuł książki głęboko wchodzi w wieloznaczność, wielowarstwowość, wielowymiarowość tajemnic, patologii z przeszłości splatając współczesne wydarzenia w szepty i szumy. Senność małego, prowincjonalnego miasteczka z perspektywy zmian ustrojowych, konformizmu czy ludzkiego czynniku.
Edyta Zawiła - awatar Edyta Zawiła
oceniła na71 miesiąc temu
Camino Anya Niewierra
Camino
Anya Niewierra
Początkowo miałam duże trudności, żeby wejść w klimat książki i się w nią wciągnąć - zupełnie mnie nie intrygowała. Jednak im dalej, tym było lepiej i ostatecznie oceniam ją całkiem pozytywnie. Główna bohaterka, Lotte, postanawia wyruszyć Camino de Santiago, ponieważ rok wcześniej na tej trasie jej mąż popełnił samobójstwo. W trakcie wędrówki wydarzenia z przeszłości zaczynają wpływać na jej życie w zupełnie inny sposób, niż mogła przypuszczać, a sekrety zmarłego męża tworzą coraz gęstszą sieć tajemnic. Najważniejsze pytania brzmią: jak naprawdę miał na imię i kim właściwie był? Podczas drogi Lotte poznaje wiele osób, przez co jej pielgrzymka przebiega zupełnie inaczej, niż początkowo planowała. Z czasem okazuje się też, że grozi jej niebezpieczeństwo i ktoś bardzo nie chce, aby odkryła prawdę o przeszłości męża. Przyznam, że już dawno nie spotkałam się z główną bohaterką, która aż tak by mnie irytowała. O ile jej motywacje były dla mnie spójne i zrozumiałe, o tyle jej zachowanie podczas wędrówki często zupełnie się z nimi rozmijało. Miałam wrażenie, że z każdą kolejną decyzją działa coraz bardziej nielogicznie, co momentami naprawdę odbierało mi przyjemność z lektury. Szczególnie raziło mnie to, jak reagowała na pewnego mężczyznę - chwilami bardziej przypominało to zachowanie zauroczonej nastolatki niż dojrzałej kobiety po trudnych przejściach. Nie pomagała też konstrukcja książki, która dość wyraźnie sugerowała sprawcę. Rozumiem, że był to celowy zabieg, jednak nie przepadam za takim prowadzeniem narracji w kryminałach - lubię mieć przestrzeń do własnych podejrzeń, a tutaj miałam poczucie, że jest ona ograniczona. Na duży plus wypada natomiast tło historyczne, związane z przeszłością męża Lotte. Sięgając po Camino, zupełnie nie spodziewałam się wątków wojennych, a szczególnie tych osadzonych w realiach konfliktów serbsko-chorwacko-bośniackich. Było to zaskakujące i dodało książce głębi. Z drugiej strony, dla mnie thrillery to raczej gatunek lżejszy, więc nagłe wejście w cięższe, historyczne tematy sprawiło, że lektura momentami odbiegała od tego, czego oczekiwałam. Mimo tego uważam, że książka dzięki temu zyskała i zdecydowanie nie jest jedną z tych, o których łatwo się zapomina.
sznurowka - awatar sznurowka
oceniła na77 dni temu
Czas zatrzymany Maja Lunde
Czas zatrzymany
Maja Lunde
Maja Lunde, autorka tetralogii klimatycznej, która bardzo mi się podobała, pozostaje w problematyce ekologicznej i konfrontuje czytelników z odwiecznym marzeniem ludzkości- zatrzymaniem upływającego czasu. Bo czyż nie wzdychamy czasami: Ależ ten czas leci? Czyż nie robimy wszystkiego, co się da, aby go oszukać? Konsekwencją tykających zegarów i zmieniających się kartek kalendarza jest przecież starzenie się i w efekcie śmierć, a tej się boimy. „Czas zatrzymany”to opowieść o świecie, w którym nagle przestał płynąć czas człowieka. W naturze wszystkie procesy przebiegają normalnie, ale ludzie przestali się rodzić i umierać. Choroby nie postępują, dzieci w łonach matek nie rozwijają się, nie rosną nawet włosy i paznokcie. Nie trzeba jeść, pić, ani spać, bo ludzkie organizmy nie potrzebują energii. Po początkowej euforii (szczególnie wśród tych, którzy czuli śmierć na karku),świat pogrąża się w chaosie. Giełdy pikują, zakłady pogrzebowe świecą pustkami, a w szpitalach obserwuje się trwanie tych, którzy powinni być martwi. Na tym tle Lunde przedstawia kilkoro bohaterów, mierzących się z zastojem świata: terminalnie chorą fotografkę Jenny, pasjonata ogrodnictwa Ottona, uzależnioną od sportów ekstremalnych Ellen, Jacoba i Lisę oczekujących narodzin pierwszego dziecka i innych. Okazuje się, że zatrzymany czas dla każdego z nich jest koszmarem, a marzenie o powrocie do czasów, gdy ludzie umierali jest bardzo silne. Do tego stopnia, że lansuje się modę na siwiznę, a młodzi chłopcy marzą o stosunkach ze staruszkami. Autorka formułuje tu tezę, że anomalie czasu są karą dla ludzi za brak szacunku dla świata natury, za ludzką pychę, która każe nam konsumować, nie oglądając się na szkody, jakie czynimy na ziemi. Natura wyrzuca więc człowieka poza nawias, odbiera mu linearnie biegnący czas. Surowa to kara, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się inaczej. Ludzkość zawieszona w czasie miota się między udręką a nadzieją, a śmierć, choć do tej pory przerażająca, okazuje się być nieosiągalnym marzeniem. Podobała mi się ta powieść ze względu na jej nietuzinkowość i świeżość. Fabuła prowokuje do rozmyślań o charakterze filozoficznym, a historie bohaterów zaskakują.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na816 dni temu

Cytaty z książki Rósa i Björk

Więcej
Satu Rämö Rósa i Björk Zobacz więcej
Satu Rämö Rósa i Björk Zobacz więcej
Satu Rämö Rósa i Björk Zobacz więcej
Więcej