ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać379
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Dziedzictwo Rosette

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-01-09
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-01-09
- Liczba stron:
- 508
- Czas czytania
- 8 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383734668
Rowen nie ma pojęcia, gdzie się znajduje. Od wielu dni błąka się po ciemnym korytarzu, który nazywa Labiryntem. Nie potrafi sobie przypomnieć, jak do niego trafił ani kim był wcześniej. Przy sobie ma jedynie stary miecz.
Gdy niemal traci nadzieję na znalezienie wyjścia, nieoczekiwanie dostrzega światło w tunelu. Ścieżka nie prowadzi go jednak ku wolności, lecz na pobojowisko zasłane trupami – a stamtąd… prosto do niewoli. Od tej chwili życie Rowena staje się pasmem nieustających walk. Mężczyzna nie cofnie się przed niczym, by przeżyć i odkryć swoją tożsamość.
Krocząc tak krwawą drogą, nietrudno jednak zbłądzić… zwłaszcza w świecie, gdzie nie liczy się dobro ani zło – tylko przetrwanie.
Kup Dziedzictwo Rosette w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Dziedzictwo Rosette
"Dziedzictwo Rosett" to debiutancka powieść Adama Puzy. Stworzony przez niego świat jest mroczny i pełen przemocy. Główny bohater, Rowen, budzi się w Labiryncie, nie pamięta nic poza swoim imieniem. U swojego boku ma zniszczony, ale pięknie zdobiony miecz. Gdy udaje mu się wydostać z pułapki, w której się znalazł wpadł prosto na najemników zwanych Czerwoną Falangą i trafia do ich niewoli. Czytelnik wraz z Rowenem powoli poznaje otaczający go świat, a Łza staje się symbolem poszukiwań jego tożsamości i przeszłości. Autor zmusza czytelnika do zastanawiania się nad moralnością czynów popełnionych przez Rowena, zwłaszcza na samym końcu książki. Główny bohater wielokrotnie staje przed wyborem, kogo ma zabić, a kogo ocalić. Musi cały czas walczyć o przetrwanie, na początku tylko swoje z czasem także bliskich mu osób. W książce znajdziemy motyw legendy, magicznej pętli czasu, kult bogów, porwanie dziecka, opętanie, morderstwa i pojedynki. W skrócie dużo się dzieje. Jednak Puza umiejętnie balansuje między dynamicznymi scenami akcji a chwilami refleksji, co pozwala na głębsze zrozumienie motywacji bohatera. Lubię gdy w książkach fantasy są zamieszczone mapy przedstawiające stworzony przez autora świat i niestety tego mi w tej książce zabrakło. Wizualizacja przestrzeni jest niezwykle pomocna, zwłaszcza jak główny bohater sporo podróżuje. Książka ma potencjał, aby przyciągnąć fanów fantasy, którzy cenią sobie głębię postaci oraz skomplikowane dylematy moralne. Współpraca recenzencka z wydawnictwem Novae Res
Oceny książki Dziedzictwo Rosette
Poznaj innych czytelników
34 użytkowników ma tytuł Dziedzictwo Rosette na półkach głównych- Przeczytane 19
- Chcę przeczytać 15
- 2025 2
- W planach ebook 1
- Fantasy 1
- Współpraca recenzencka 1
- Fantastyka 1
- W planach 1
- Samodzielne 1
- Pojedyncze 7.0 i mniej 1






































Opinie i dyskusje o książce Dziedzictwo Rosette
Pamiętacie szkolne lektury, które zawsze miały jakiś morał na końcu? Teraz wyobraźcie sobie, że ten morał ginie w brutalnym, bezwzględnym i krwawym świecie, gdzie słabość nie ma racji bytu. Tu trudne decyzje moralne podejmuje się na każdym kroku, a wybory rzadko są jednoznaczne. To powieść fantasy, która wplata elementy horroru, tworząc gęstą, tajemniczą i niepokojącą atmosferę. Jedno jest pewne—ta książka zostanie ze mną na długo.
Przygodę zaczynamy od tajemniczego Labiryntu, w którym odnajdujemy głównego bohatera—Rowena. Nie pamięta nic poza swoim imieniem, a jedyną rzeczą, która mu towarzyszy, jest stary, zardzewiały miecz ze zdobioną rękojeścią, w której tkwi piękny kamień. Błąka się po korytarzach swojego więzienia od miesięcy—dokładnie nie wie, ile czasu już minęło, ale z pewnością nie był to tylko tydzień. Kiedy w końcu udaje mu się znaleźć wyjście, trafia na pobojowisko pełne trupów, a stamtąd prosto do niewoli. Od tej chwili jego życie zamienia się w ciągłą walkę—zarówno tę dosłowną, jak i moralną. Przed nim trudne decyzje, które nie mają jednoznacznej drogi, oraz próba odkrycia kim naprawdę jest. A Labirynt? Nie zamierza tak łatwo wypuścić swojego uciekiniera ze swoich przerażających objęć… Nie zdradzę więcej, aby nie odbierać Wam przyjemności z odkrywania tej historii—ale uwierzcie mi, warto się w nią zanurzyć. Fabuła jest celowo prosta. Nie znajdziemy tu rozwlekłych wątków pobocznych, opisów przyrody rodem z “Nad Niemnem”, ani długich, filozoficznych monologów. I to właśnie jej największa zaleta—skupia uwagę na tym, co jest między wierszami. Adam Puza stopniowo odsłania przed nami bezwzględny świat, w którym granice dobra i zła są niejasne. Tutaj nic nie jest czarne albo białe, a każda decyzja niesie ze sobą konsekwencje. Skąd możesz mieć pewność, że wybór był właściwy? Historia jest pełna nieprzewidywalnych zwrotów akcji, brutalnych i krwawych scen oraz… mojego ulubionego motywu—co tak naprawdę jest rzeczywistością, a co wytworem wyobraźni bohatera? Nie mogłam się oderwać. Tu nic nie jest podane wprost, wiele rzeczy musimy samodzielnie rozszyfrować. Niektóre pytania pozostają bez odpowiedzi—nieprzypadkowo, aby skłonić czytelnika do głębszej refleksji. I co najlepsze… najwięcej odkryć czeka w cudownie napisanym Posłowiu.
Historię śledzimy oczami Rowena, który już od pierwszych stron musi walczyć o przetrwanie. Jest najbardziej intrygującą postacią—to on prowadzi nas przez brutalny świat, w którym rządzą bezwzględne zasady. To także on podejmuje najcięższe decyzje, które często nie mają jednoznacznie dobrych lub złych konsekwencji. W swojej podróży Rowen spotyka wiele postaci pobocznych, ale aby nie zdradzać zbyt wiele, nie wymienię ich wszystkich. Adam Puza wykreował bohaterów, którzy wnoszą do historii własne, unikalne elementy—choć nie poznajemy ich losów dogłębnie, ich rola nie polega na samym istnieniu, lecz na wpływie, jaki mają na Rowena… i jaki on ma na nich. Moją ulubioną grupą bohaterów są… pozorni antagoniści. Pozorni? Tak! Jak już wspomniałam, powieść przedstawia interesujący konflikt moralny, w którym zło nie jest absolutnie złe, a dobro nie jest nieskazitelne.
Motywów jest tu wiele, ale uwierzcie—nie są to płytkie sprawy, drodzy Państwo. Tu dzieją się GRUBE rzeczy. Przetrwanie to kluczowy element tej historii, bo w świecie, gdzie nie ma miejsca na słabość, zabijasz albo giniesz. Każdy krok to walka o przeżycie, każda decyzja niesie ze sobą konsekwencje, których nie da się przewidzieć. Poszukiwanie tożsamości staje się równie istotne, szczególnie gdy główny bohater zmaga się z całkowitą amnezją. Czy przeszłość definiuje to, kim jesteśmy teraz? A co jeśli nie pamiętasz, kim byłeś? Kim w takim razie jesteś? Co kształtuje cię w danej chwili? Nie można pominąć motywu walki dobra ze złem, który jest klasyczny dla gatunku fantasy, ale w tej książce nic nie jest tak proste, jak się wydaje. Nie znajdziesz tu wyraźnej granicy między jednym a drugim, wszystko tonie w odcieniach szarości, a bohaterowie sami muszą zdecydować, co jest słuszne, a co nie. Jednak najbardziej mrocznym akcentem tej historii jest cienka granica między wyobraźnią a rzeczywistością. Opowieść operuje surowym, gęstym klimatem, który wciąga, pochłania i nie pozwala się uwolnić, a niektóre sceny wywołują ciarki, które przechodzą niekontrolowanie.
Adam Puza pisze dynamicznie i obrazowo, zachowując przy tym prosty styl. Nie rozwija szczegółowych wątków pobocznych ani historii bohaterów, bo w tej książce nie to jest najważniejsze. Tu liczy się to, co jest pomiędzy wierszami—autor stawia pytania i zostawia nas z nimi, dając przestrzeń na własne interpretacje. Książkę czyta się łatwo, ale czy przyjemnie? To już zupełnie inna kwestia. Wnika ona w rejony naszego umysłu, które niekoniecznie chcielibyśmy eksplorować, brutalnie wyrzucając nas ze strefy komfortu. Czy było to przyjemne? Trudno powiedzieć, ale na pewno było to ciekawe doświadczenie. Co do minusów—kilka się znalazło, choć na większość mogłam przymknąć oko. Najbardziej odczułam mieszankę stylów językowych, zwłaszcza na początku, gdzie archaiczne zwroty rodem z rycerskich czasów przeplatały się ze współczesnym językiem. Z czasem stało się to bardziej spójne, ale początkowy chaos stylistyczny potrafił nieco mnie zmęczyć.
Adam Puza debiutuje mocnym akcentem i w czasach, gdy wydaje się, że można wydać wszystko, jego książka wyróżnia się na tle tysięcy tytułów wypuszczanych co miesiąc. To zdecydowanie wartościowa powieść, która zasługuje na uwagę. Ma wciągającą, tajemniczą i gęstą fabułę, ale przede wszystkim skrywa drugie dno, które odkrywamy, śledząc trudne moralne dylematy bohaterów. Elementy horroru oraz zatarcie granicy między rzeczywistością a snem nadają historii tego czegoś, sprawiając, że książkę pochłania się w ekspresowym tempie. Ja sama wpadłam w sidła fabuły bez najmniejszego oporu. Jeśli chodzi o minusy, największym problemem dla mnie był język stosowany na początku powieści—mieszanka stylu współczesnego z archaicznymi zwrotami rodem z czasów króla Artura. Początkowo raziło to w oczy, ale na szczęście im dalej w historię, tym było znacznie lepiej i bardziej spójnie.
„Dziedzictwo Rosette” to mocna opowieść fantasy z elementami horroru, która wciąga czytelnika w samo centrum świata pełnego brutalności, krwi, mroku i ludzkiej zawiści. Czy warto ją przeczytać? TAK! Zdecydowanie, jeśli cenisz historie z morałem, pełne dylematów, tajemnic i pytań. Ale pamiętaj—na wiele z nich musisz odpowiedzieć sam. To książka, która dostosowuje się do czytelnika, pozwalając każdemu zobaczyć w niej coś innego. Każdy z nas zwróci uwagę na inne aspekty tej opowieści, kierując się własną historią, doświadczeniami i przekonaniami. A więc pojawia się kluczowe pytanie—na ile jesteś w stanie stawić czoła swoim własnym dylematom moralnym? Bo właśnie do tego pcha ta książka. Do konfrontacji z pytaniami: Czy jesteś dobrym człowiekiem? Co decyduje o tym, czy jesteś dobry czy zły? A jeśli jesteś jednym i drugim—tylko w oczach różnych osób?
Pamiętacie szkolne lektury, które zawsze miały jakiś morał na końcu? Teraz wyobraźcie sobie, że ten morał ginie w brutalnym, bezwzględnym i krwawym świecie, gdzie słabość nie ma racji bytu. Tu trudne decyzje moralne podejmuje się na każdym kroku, a wybory rzadko są jednoznaczne. To powieść fantasy, która wplata elementy horroru, tworząc gęstą, tajemniczą i niepokojącą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałam ogromny problem z tą książką…
Ogólnie nie jest to zła książka, jednak szybkość, z jaką Rowen przeskakuje z akcji do akcji jest przerażająca. Jak już w końcu udało mi się wciągnąć i zaintrygować rozwojem sytuacji, ta zaraz się kończy i zaczyna kolejna… To po pewnym czasie zaczęło mnie już trochę irytować. Bo jednak pojawiało się zbyt wiele niedopowiedzeń, a nawet zaczęły mi też przeszkadzać wykreowane walki. Były takie nijakie, równie szybie i bez większego zaangażowania…
Ale żeby nie było, że tylko będę narzekać, to przejdę do czegoś co mi się akurat spodobało.
„Labirynt”, jak nazywa to miejsce Rowen, to nic innego jak pewnego rodzaju czyściec. Właśnie tam po każdym wyborze, w którym ginie z jego ręki człowiek, trafia główny bohater. Jest to odzwierciedleniem konsekwencji każdego podjętego przez niego wyboru.
Autor w kilku słowach od siebie pisze, że w życiu nie ma tylko dobrych i złych wyborów. Wszystko ma swoje konsekwencje, nawet jeśli podejmujemy decyzję, która ma na celu uratowanie czyjegoś życia. W końcu wybór pomiędzy ocaleniem życia jednej osoby a dwóch, nadal nie może pozostać w pełni dobry.
Dlatego Rowen co jakiś czas musi budzić się w „Labiryncie” i przeżywać od nowa koszmar, który spotyka go w tym miejscu, jak i w świecie rzeczywistym. Szkoda tylko, że po każdym przebudzeniu traci pamięć, więc nauka na błędach jest niemożliwa. To tylko potęguje cierpienia bohatera.
Autor pokazał także, jak pewne sprawy wpływają na psychikę człowieka. Gdy tylko Rowen poznał legendę o Łzie Rosette i zaczął wierzyć w jej klątwę, wszędzie widział usprawiedliwienie swoich czynów. Chociaż tak naprawdę wszystko leżało w jego rękach, tylko on wolał doszukiwać się podstępów i chronić własne życie.
Cóż, nie była to najlepsza książka. Czasem po prostu się przy niej nudziłam i irytowałam. Nie było też żadnej dłuższej akcji, która mogłaby jakoś szczególnie wciągnąć i wywołać masę emocji. Jednak nie mogę jej też całkowicie skreślić, bo legenda o Łzie Rosette była ciekawa. Chyba był to jeden z najlepszych elementów tej książki.
Czy polecam? Pewnie, że tak. Myślę, że mimo wszystko, znajdzie swoich ulubieńców.
Miałam ogromny problem z tą książką…
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgólnie nie jest to zła książka, jednak szybkość, z jaką Rowen przeskakuje z akcji do akcji jest przerażająca. Jak już w końcu udało mi się wciągnąć i zaintrygować rozwojem sytuacji, ta zaraz się kończy i zaczyna kolejna… To po pewnym czasie zaczęło mnie już trochę irytować. Bo jednak pojawiało się zbyt wiele niedopowiedzeń, a nawet...
Współpraca recenzencka
Fantastyka bez smoków?? czy to jest możliwe?? I bez spektakularnej magii?? Bez gorącego romansu?? I żeby to było wciągające?? Jest możliwe !! I to w pięknym stylu. Pełna przygód i tajemnic, gdzie główną rolę gra męstwo i braterstwo, gdzie odnalezienie samego siebie w gąszczu przeciwności jest priorytetem. Znajdziesz to w książce od Adama Puzy „Dziedzictwo Rosette”.
Prosty styl, gdzie czuć klimat średniowiecznych rycerzy, z domieszką współczesnego języka (no bo kto zabroni ^^),który wciąga w świetną historię.
Rowen - główny bohater - musi odnaleźć swoją tożsamość, wybierać mniejsze zło, ważyć swoje dobro względem innych. W swej amnezji, kim jest, chce odnaleźć drogę do siebie, wolności, obranego celu.
Jest krwawo, walecznie, intrygująco, z zaskakującymi zwrotami akcji.
Chętnie sięgam po taką książkę, ponieważ ma w sobie drugie dno, skupia się na ważnych wartościach oraz nie ma oczywistych i dobrych wyborów. To daje pełnię barw i refleksje. A na dodatek jest legenda! Dla mnie idealne połączenie !!
Czułam wajb Wiedźmina, Władcy Pierścienia oraz Hobbita. Skupienie na przyjaźni, lojalności, wrażliwości. Nawet jeśli dochodzi do konfrontacji na śmierć i życia, Rowan odczuwa żal, smutek, niezgodę.
Świetna !!
Współpraca recenzencka
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFantastyka bez smoków?? czy to jest możliwe?? I bez spektakularnej magii?? Bez gorącego romansu?? I żeby to było wciągające?? Jest możliwe !! I to w pięknym stylu. Pełna przygód i tajemnic, gdzie główną rolę gra męstwo i braterstwo, gdzie odnalezienie samego siebie w gąszczu przeciwności jest priorytetem. Znajdziesz to w książce od Adama Puzy...
Dziś przychodzę do Was z opinią na temat książki pełnej tajemnic. Zaczyna się ona niezwykle intrygująco: Rowen od wielu dni błąka się po ciemnym labiryncie. Nie potrafi sobie przypomnieć, jak się tam znalazł, kim jest i skąd pochodzi kosztowny miecz z wbudowanym klejnotem, który ma przy sobie. Jedyne, co pamięta, to własne imię. Początek powieści to jedynie preludium do pełnej przygód wędrówki Rowena. Aby poznać odpowiedzi na wszystkie pytania, będzie on musiał stawić czoła wielu niebezpieczeństwom i dokonać mnóstwo niełatwych wyborów. Świat, w którym się znalazł, jest bowiem niezwykle brutalny, i aby przeżyć, trzeba niejednokrotnie wybierać mniejsze zło. Rowen trafia w sam środek wojennej zawieruchy, gdzie musi walczyć o życie nie tylko swoje, ale również najbliższych. Żeby było to możliwe, musi dokonywać niezwykle trudnych wyborów, nawet pomiędzy życiem swoim a życiem niewinnych. Ta książka to nie tylko świetna przygoda z wartką akcją, pościgami, potyczkami, zdradami, zemstą, magicznymi artefaktami i tajemniczą klątwą. To również powieść o trudnych dylematach moralnych, skłaniająca do przemyśleń, pokazująca, że każda decyzja skutkuje często nieodwracalnymi konsekwencjami. Końcówka wgniotła mnie w fotel, gdzie spędziłam długą chwilę, zastanawiając się, co tu się właściwie zadziało 😳
Co mnie trochę uwierało podczas lektury?Niekonsekwentny język powieści. Książki osadzone w realiach przypomijajacych czasy rycerskie przeważnie wykorzystują również charakterystyczne dla tych czasów zwroty językowe. A w tej powieści na jednej stronie jest "Wołają mnie Gor" i zwroty typu "młodzik" i "niewiasta", a kilka stron później podwładny zwraca się do dowódcy per "szefie", a Rowen zostaje "czempionem". Nie przeszkadzają mi współczesne zwroty w tego typu powieściach, jeżeli są używane konsekwentnie, a w tym przypadku tak nie jest. Niemniej jednak powieść wywarła na mnie spore wrażenie i polecam ją nie tylko entuzjastom fantastyki, ale również fanom nieoczywistych historii.
[współpraca recenzencka]
Dziś przychodzę do Was z opinią na temat książki pełnej tajemnic. Zaczyna się ona niezwykle intrygująco: Rowen od wielu dni błąka się po ciemnym labiryncie. Nie potrafi sobie przypomnieć, jak się tam znalazł, kim jest i skąd pochodzi kosztowny miecz z wbudowanym klejnotem, który ma przy sobie. Jedyne, co pamięta, to własne imię. Początek powieści to jedynie preludium do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Siedzą na tych swoich święto*ebliwych du*ach i raczą się na zmianę venorskim żarciem i polityką.”
Ta książka jest idealnym przykładem jak stworzyć genialny pomysł na fabułę i koncertowo go zepsuć…
Przepełniona tajemnicami pozycja, która wydawała mi się intrygująca, część dialogów trochę w stylu wulgarnego Wiedźmina nawet mnie rozbawiła, ale! Zepsuta po prostu słabym stylem pisania. Aż szkoda, bo pomysł genialny! Jednak opisy bohaterów, którzy okazują się dwuwymiarowi i nijacy, podejmujący decyzje jak im zawieje, bez przemyślenia, narracja do niczego, a to wszystko w otoczeniu słabo opisanych walk i starć.
Ta książka jest tak nijako napisana, że nawet ze świetną fabułą była męczarnią. Ogromnie mnie rozczarowała i już wiem, że nie sięgnę więcej po książki tego autora.
[współpraca barterowa @wydawnictwo_novaeres ]
„Siedzą na tych swoich święto*ebliwych du*ach i raczą się na zmianę venorskim żarciem i polityką.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka jest idealnym przykładem jak stworzyć genialny pomysł na fabułę i koncertowo go zepsuć…
Przepełniona tajemnicami pozycja, która wydawała mi się intrygująca, część dialogów trochę w stylu wulgarnego Wiedźmina nawet mnie rozbawiła, ale! Zepsuta po prostu słabym...
Wyobraź sobie, że otwierasz oczy i widzisz, że jesteś w mrocznym tunelu, oświetlanym tylko przez nieliczne pochodnie. Nie wiesz gdzie jesteś, kim jesteś ani co Ci zagraża. Rozglądasz się i czujesz niepokój. Wokół nie ma nic, co pomogłoby Ci w ocenie sytuacji. Błąkasz się tak, nie wiadomo jak długo mając przy sobie tylko stary miecz. Gdy dostrzegasz światło, twoja nadzieja rozgrzewa serce, może w końcu spotkasz kogoś, kto wyjaśni, dlaczego tu jesteś i kim właściwie jesteś. Gdy docierasz na miejsce widzisz tylko morze trupów ciągnące się po horyzont. Idziesz jednak dalej wierząc, że to jeszcze nie koniec. Musisz wyjaśnić, kim jesteś i dlaczego tu się znalazłeś. Musisz przetrwać w świecie, o którym nic nie wiesz, by dowiedzieć się czegoś o sobie.
Wielokrotnie już Wam wspominałam, że chętnie zaglądam do książek fantasy, przenoszących czytelnika do różnych światów, w których magia przeplata się z rzeczywistością i za każdym zakrętem może czaić się coś niezwykłego. Dziś chcę Wam opowiedzieć o książce, która jest dosyć mroczna, ale jednocześnie intrygująca i skłaniająca do przemyśleń. Tak, książki z tego gatunku literackiego także dają do myślenia i mogą nieść pewne przesłania. Książce, która mimo swoich ponad pięciuset stron wydała mi się nawet za krótka i przypomniała o tym, jak bardzo lubię powieści z tego gatunku. Czy jesteście jej ciekawi?
Rowen, główny bohater tej powieści, budzi się w tunelu nie wiedząc, kim jest oraz co go tu sprowadziło. Idzie do przodu starając się przypomnieć sobie cokolwiek. Krąży tak nie wiadomo jak długo, aż w końcu coś zaczyna się dziać. Każdy jego krok przybliża go coraz bardziej do wyjaśnienia, kim jest i w jakim celu się tu znalazł. Przed nim długa droga, pełna zakrętów, niebezpieczeństw i przedziwnych zjawisk. Nie wie, kto tak naprawdę jest jego przyjacielem, a kto wrogiem. Nie ma pojęcia o otaczającym go świecie. Żyje tu i teraz i stara się podejmować słuszne decyzje. Czy przybliżają go do prawdy?
Muszę przyznać, że książka wywarła na mnie duże wrażenie. Po pierwsze poprzez niezwykle bogate, ciekawe i przyciągające uwagę wydarzenia, które rozgrywały się wokół Rowena, ale też różnorodny i barwny świat wokół niego. Z takim bohaterem nie sposób się nudzić. Wciąż mimochodem daje się wciągnąć w różne konflikty i starając się podjąć słuszne decyzje trafia do nowych miejsc, które dają nadzieję ma rozwiązanie zagadki. Akcja błyskawicznie mknie do przodu i w równie szybkim tempie pochłania się kolejne strony. Autor zaserwował czytelnikowi niesamowicie rozległy świat, pełen barw, kontrastów i intrygujących miejsc, w których można spotkać ciekawych mieszkańców oraz liczne legendy. Barw dodaje między innymi opowieść o pewnym kapitanie statku i jego załodze oraz o niesamowitym kwiecie, przeklętym, otoczonym klątwą.
Powieść tę pochłania się niesamowicie szybko, czego zasługą jest lekki styl, ale też ciekawy świat, w którym za każdym rogiem może czaić się niespodzianka. Zakończenie jest w pewien sposób oczywiste, ale jednocześnie zaskakujące i niosące pewne przesłanie. Ciekawa jestem, czy to naprawdę koniec. Mam nadzieję, że nie i że będę miała przyjemność poznać dalszy ciąg tej barwnej, niezwykle intrygującej i wciągającej opowieści.
„Dziedzictwo Rosette” to książka, która pod otoczką fantasy skrywa o wiele głębszą treść i w zasadzie ma za zadanie skłonić czytelnika do refleksji nad tym, co w życiu jest ważne oraz jak nasze czyny wpływają na naszą przyszłość oraz determinują nasze życie. Każda decyzja niesie konsekwencje, każdy wybór wpływa na nasze, ale też innych życie i kształtuje to, kim się stajemy. Łatwo jest szukać wymówek i uzasadnienia swoich czynów, trudniej pogodzić się z tym, że mogliśmy coś zmienić i tylko od nas to zależało. Czy by to pomogło? Trudno powiedzieć. Życie jest niezwykle skomplikowane i szykuje wiele niespodzianek. Ciekawa książka, którą Wam polecam jeśli chętnie sięgacie po ten gatunek literacki.
http://wyczytane-ksiazki.blogspot.com/2025/02/dziedzictwo-rosette-adam-puza.html
Wyobraź sobie, że otwierasz oczy i widzisz, że jesteś w mrocznym tunelu, oświetlanym tylko przez nieliczne pochodnie. Nie wiesz gdzie jesteś, kim jesteś ani co Ci zagraża. Rozglądasz się i czujesz niepokój. Wokół nie ma nic, co pomogłoby Ci w ocenie sytuacji. Błąkasz się tak, nie wiadomo jak długo mając przy sobie tylko stary miecz. Gdy dostrzegasz światło, twoja nadzieja...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRowen budzi się nagle i tak naprawdę nie wie nic. Pamięta tylko własne imię, a miejsce, w którym się znalazł, nazwał labiryntem. Przy sobie ma tylko miecz, a w głowie ma pustkę. Nie wie, jak tam się znalazł, nie wie, kim jest, skąd pochodzi. Na dodatek nie ma pojęcia jak się w tego miejsca wydostać, błąka się już od wielu dni. Już myśli, że nigdy się nie wydostanie, jednak w końcu mu się udaje. Nadzieja, że to koniec jego problemów szybko zwinka. Nie tylko widzi wiele trupów, a także trafia do niewoli. Przed nim niełatwy czas. Nie tylko będzie musiał walczyć o przetrwanie, ale również znaleźć sposób, aby odkryć własne życie? Jak potoczą się jego losy? Czy dowie się o przeszłości? Czy odkryje, kim jest? Czy uda mu się uwolnić?
Zacznę od tego, że książkę czytała moja 18-letnia córka, a cała recenzja będzie jej oczami. Jak jej się podobała książka? Stwierdziła, że była całkiem ciekawa. Książkę czytało się w miarę szybko, ponad pięćset stron przeczytała w niecały tydzień (Amelka ma szkołę, inne obowiązki, więc czasu na czytanie nie ma zbyt dużo). Podczas czytania towarzyszyły córce emocje, jednak nie były one ogromne, bardziej takie na średnim poziomie. Akcja sprawnie poprowadzona, zdarzały się zwroty, które były ciekawe. Świat, który wykreował autor, według córki był fajny, tak samo, jak historia.
Jeśli chodzi o bohaterów, byli nawet ciekawi. Amelii podobało się to, że tak naprawdę odkrywała wraz z Rowenem jego życie. Ogólnie go polubiła.
„Dziedzictwo Rosette” to według mojej 18-letniej córki książka, po którą moim zdaniem warto sięgnąć.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2025/02/Dziedzictwo%20Rosettewydawnictwonoveares.html
Rowen budzi się nagle i tak naprawdę nie wie nic. Pamięta tylko własne imię, a miejsce, w którym się znalazł, nazwał labiryntem. Przy sobie ma tylko miecz, a w głowie ma pustkę. Nie wie, jak tam się znalazł, nie wie, kim jest, skąd pochodzi. Na dodatek nie ma pojęcia jak się w tego miejsca wydostać, błąka się już od wielu dni. Już myśli, że nigdy się nie wydostanie, jednak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tozmarnowany pomysł niezłej fabuły - drętwe opisy pojedynków, urągające logice błędy (pijaczyna trzyma w swoim domu pełną beczkę nie bimbru a mleka, do tego tak świetnie pasteryzowanego, że nie psuje się podczas wielodniowej podróży przez pustynię; kilkutygodniowy noworodek bawi się w piaskownicy, itd.);
zmarnowany pomysł niezłej fabuły - drętwe opisy pojedynków, urągające logice błędy (pijaczyna trzyma w swoim domu pełną beczkę nie bimbru a mleka, do tego tak świetnie pasteryzowanego, że nie psuje się podczas wielodniowej podróży przez pustynię; kilkutygodniowy noworodek bawi się w piaskownicy, itd.);
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Dziedzictwo Rosett" to debiutancka powieść Adama Puzy. Stworzony przez niego świat jest mroczny i pełen przemocy. Główny bohater, Rowen, budzi się w Labiryncie, nie pamięta nic poza swoim imieniem. U swojego boku ma zniszczony, ale pięknie zdobiony miecz. Gdy udaje mu się wydostać z pułapki, w której się znalazł wpadł prosto na najemników zwanych Czerwoną Falangą i trafia do ich niewoli. Czytelnik wraz z Rowenem powoli poznaje otaczający go świat, a Łza staje się symbolem poszukiwań jego tożsamości i przeszłości.
Autor zmusza czytelnika do zastanawiania się nad moralnością czynów popełnionych przez Rowena, zwłaszcza na samym końcu książki. Główny bohater wielokrotnie staje przed wyborem, kogo ma zabić, a kogo ocalić. Musi cały czas walczyć o przetrwanie, na początku tylko swoje z czasem także bliskich mu osób.
W książce znajdziemy motyw legendy, magicznej pętli czasu, kult bogów, porwanie dziecka, opętanie, morderstwa i pojedynki. W skrócie dużo się dzieje. Jednak Puza umiejętnie balansuje między dynamicznymi scenami akcji a chwilami refleksji, co pozwala na głębsze zrozumienie motywacji bohatera.
Lubię gdy w książkach fantasy są zamieszczone mapy przedstawiające stworzony przez autora świat i niestety tego mi w tej książce zabrakło. Wizualizacja przestrzeni jest niezwykle pomocna, zwłaszcza jak główny bohater sporo podróżuje.
Książka ma potencjał, aby przyciągnąć fanów fantasy, którzy cenią sobie głębię postaci oraz skomplikowane dylematy moralne.
Współpraca recenzencka z wydawnictwem Novae Res
"Dziedzictwo Rosett" to debiutancka powieść Adama Puzy. Stworzony przez niego świat jest mroczny i pełen przemocy. Główny bohater, Rowen, budzi się w Labiryncie, nie pamięta nic poza swoim imieniem. U swojego boku ma zniszczony, ale pięknie zdobiony miecz. Gdy udaje mu się wydostać z pułapki, w której się znalazł wpadł prosto na najemników zwanych Czerwoną Falangą i trafia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka to prawdziwa podróż, która pochłania od pierwszych stron i nie pozwala odłożyć jej aż do samego końca. Pełna emocji, intrygujących bohaterów i zaskakujących zwrotów akcji, dostarcza wszystkiego, czego można oczekiwać od świetnej lektury. Niezależnie od tego, czy szukasz wzruszeń, napięcia czy chwili refleksji – znajdziesz to wszystko właśnie tutaj. To opowieść, która zostaje w pamięci na długo i sprawia, że chcesz więcej. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć!
Ta książka to prawdziwa podróż, która pochłania od pierwszych stron i nie pozwala odłożyć jej aż do samego końca. Pełna emocji, intrygujących bohaterów i zaskakujących zwrotów akcji, dostarcza wszystkiego, czego można oczekiwać od świetnej lektury. Niezależnie od tego, czy szukasz wzruszeń, napięcia czy chwili refleksji – znajdziesz to wszystko właśnie tutaj. To opowieść,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to