W pułapce sprawiedliwości

200 str. 3 godz. 20 min.
- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2024-10-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-10-26
- Liczba stron:
- 200
- Czas czytania
- 3 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788397093584
Życie Dominika, polskiego emigranta w niewielkim angielskim miasteczku, toczy się spokojnym, przewidywalnym torem. Los sprawia, że pewnego dnia mężczyzna staje się świadkiem napadu na bank, a następnie zostaje uprowadzony w charakterze zakładnika.
Kolejne dni pokazują, że zarówno porywacz, jak i jego ofiara niezbyt precyzyjnie odgrywają przypisane im role…
„W pułapce sprawiedliwości" to wciągająca powieść sensacyjno-obyczajowa, która udowadnia, że spotykane osoby nie pojawiają się na naszej drodze przypadkowo, a motywy ich postępowania nigdy nie przedstawiają się jedynie w czarnym lub białym kolorze.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup W pułapce sprawiedliwości w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki W pułapce sprawiedliwości
Poznaj innych czytelników
52 użytkowników ma tytuł W pułapce sprawiedliwości na półkach głównych- Przeczytane 38
- Chcę przeczytać 14
- Posiadam 5
- Współpraca recenzencka 1
- ! Zapowiedź 1
- Wersje papierowe 1
- Przeczytane#2 1
- Ulubione 1
- Chcę w prezencie 1




























OPINIE i DYSKUSJE o książce W pułapce sprawiedliwości
"W pułapce sprawiedliwości" to ciekawy debiut.
Polski emigrant, który przez przypadek jest świadkiem napadu na bank, a następnie zostaje uprowadzony.
Pan Damian stworzył ciekawą fabułę, i z przyjemnością przeczytałam tę książkę.
"W pułapce sprawiedliwości" to ciekawy debiut.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolski emigrant, który przez przypadek jest świadkiem napadu na bank, a następnie zostaje uprowadzony.
Pan Damian stworzył ciekawą fabułę, i z przyjemnością przeczytałam tę książkę.
Obecnie na całym świecie wydawanych jest wiele debiutów literackich. Możemy w nich przebierać tak samo, jak w modnych ubraniach, czy wakacyjnych kurortach, dopasowując pod swoje upodobania właściwie każdy poszczególny element. Co więc właściwie sprawia, że jednak docierają do czytelników? Jak autorom, którzy nie współpracują (z różnych przyczyn oczywiście),z większymi wydawnictwami, udaje się jednak przebić tę grubą barierę, pomiędzy dostępnymi tytułami, a czytelnikami? A także (co akurat bardzo mnie interesuje),ile musi mieć taka osoba samozaparcia, żeby dotrwać do mementu, gdy na horyzoncie pojawiają się pierwsze oceny w serwisach czytelniczych? Autora "W pułapce sprawiedliwości", czyli Damiana Jopę, poznałam na platformie Instagram, na początku roku 2025. Dogadaliśmy się wówczas na współpracę recenzencką, co zaowocowało wysłaniem mi egzemplarza z dedykacją i długą ciszą z mojej strony, ze względu na podupadły stan zdrowia. Autor jednak wykazał się przeogromną wyrozumiałością w moją stronę- obiecał, że zaczeka, aż stanę na nogi, by na spokojnie przeczytać jego książkę i ją sprawiedliwie ocenić. To jedna z tych sytuacji, gdzie muszę przyznać, że uwielbiam książkową społeczność. Szanujmy się wzajemnie, zwłaszcza że nie jesteśmy robotami.
Zacznę może od strony technicznej i wizualnej. Książka należy do nieco krótszych form, bowiem posiada (jak na dzisiejsze standardy, tylko) 200 stron. Autorowi jednak udało się dopiąć wszystkie wątki do końca, więc nie stanowi to żadnego problemu dla czytelnika. Narracja pierwszoosobowa nie przeszkadza w przyswojeniu historii, co będzie wręcz ułatwieniem dla tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z literaturą. Wydawnictwo DC zdecydowało się na okładkę miękką, która zdołała bez problemu wytrzymać cały proces czytania i wożenia ze sobą książki do pracy. Egzemplarz posiada normalne ślady użytkowania, co nie przeszkodzi w tym, by sięgnąć po nią w przyszłości raz jeszcze. Błędów w tekście nie znalazłam żadnych, w przeciwieństwie do przyjemnych ilustracji, które miały za zadanie nieco pomóc nam w wizualizowaniu niektórych lokalizacji w powieści. Dodatkowo z tyłu okładki przedstawiono zdjęcie autora i parę zdań, które mają nam przybliżyć jego osobę. Od razu będzie więc wiadomo, że Damian Jopa to sympatyczny człowiek, który szuka swojego miejsca we wszechświecie.
Odpowiednim adresatem będzie osoba, która szuka nieco prostszego tekstu, z dziedziny obyczajowej, lub sensacyjnej. Nie natrafi tu bowiem na skomplikowane monologi, plot twisty, czy krwawą jatkę, co mogłoby co poniektórych zniechęcić. Zważywszy jednak na poruszenie wątku syndromu sztokholmskiego, skłaniałabym się ku poleceniu jej osobom od 16 lat wzwyż. Spodoba się wszystkim tym, którzy tak jak główny bohater Dominik mają nieco nieuporządkowane życie i starają się podchodzić do wszystkiego na luzie. Wyróżnia go jeszcze silna determinacja do zmian i dość specyficzny humor. Jeżeli odnajdujecie się w tego typu motywach, to śmiało możecie sięgnąć po tę książkę.
Trzeba mocno zaznaczyć, że nie jest to książka, za którą stoi ogromna promocja, doradztwo i korekta wydawnicza, przez co trudno oczekiwać po ostatecznej wersji perfekcjonizmu w każdym calu. Niemniej jednak autor ma spory potencjał, zwłaszcza jeżeli planuje pisanie kolejnych powieści. Nie widzę więc większego sensu, by porównywać "W pułapce sprawiedliwości", do podobnych książek obyczajowych, sensacyjnych i kryminalnych, ponieważ sama fabuła i pomysł na jej wykonanie były ciekawe, a wykonanie całkiem niezłe. Oczywiste jest, że część motywów odnajdziemy w innych tytułach, a rozwiązania fabularne nie wszystkim przypadną do gustu. Jednak pomysł na postać i cały przebieg tej historii nie jest stricte komercyjny ani wykreowany na podstawie innego popularnego tytułu. Zakładam tylko, że przy odpowiednim doradztwie wyszłoby z tego coś o wiele większego, co oczywiście może mieć miejsce przy następnych projektach.
Bohaterowie, na których wyłącznie warto się skupić, to główny bohater, czyli Dominik i porywacz, którego imienia nie zdradzę. Pozostałych drugo i trzecioplanowych bohaterów jest tak wielu, że ciężko ich skojarzyć i zapamiętać. Osobiście czułam się mocno przez to przytłoczona i nie byłam przez to w stanie zapamiętać ich imion. Dominik jest typowym przykładem rozwijającej się postaci, która próbuje wykorzystać swoje pięć minut i zgromadzony potencjał. Poszukiwanie odpowiedniego impulsu do działania przysłania mu czasem zdroworozsądkowe myślenie, ale w trakcie tej podróży pokaże, jak wygląda życie imigranta i jak rodacy wspierają go w tej sytuacji. Niektórych może nieco irytować jego humor i podejście do życia, jednak niespecjalnie wyróżnia się poziomem odpowiedzialności od ludzi w swoim wieku. Dominik jednak zdoła przedstawić swoją przeszłość i co złożyło się na jego podejście do pewnych spraw. Poruszy wówczas temat nękania, problemu na rynku pracy i ogromnego wsparcia, jakiego doświadczył podczas pobytu w Anglii. O samym porywaczu z kolei dowiadujemy się stosunkowo niewiele. Z biegiem historii wyjaśnia jednak swój motyw, co pozwala czytelnikom ocenić jego działanie. Jednak z racji tego, jak rozwija się historia, możemy tylko się przekonać, że zarówno Dominik, jak i przestępca nawiązują podejrzaną nić porozumienia, co na pierwszy rzut kojarzy się z syndromem sztokholmskim. Zupełnie nieprzygotowani do swoich ról, zaczynają traktować się bardziej jak dobrzy znajomi. W dodatku sytuację mocno komplikuje empatia Dominika, wobec problemów porywacza. Cóż, takiego obrotu sprawy raczej nikt się tutaj nie spodziewał.
Akcja powieści dzieje się w Anglii, choć nie zdołamy poznać tego kraju specjalnie mocno. Opisy, którymi operuje autor, nie są przytłaczające, lub oszczędne w słowach- pasują całkiem dobrze do sytuacji, przez co książkę czyta się bardzo szybko. Zastosowane odstępy czasowe są adekwatne, co jest jednym z powodów, dla których twierdzę, że autor poradził sobie całkiem dobrze. Tempo często nadmiernie zwalnia lub niepotrzebnie przyspiesza, co nie do końca pozwala czytelnikowi na wczucie się. Logika niekiedy odbiega od tego, jaką to my podjęlibyśmy decyzję, czy jakie życie prowadzilibyśmy zamiast bohatera. Może to wywoływać niekiedy skomplikowane odczucia, zwłaszcza przy empatii Dominika. Jest to bardzo nietypowe podejście wobec bohaterów. Nadmierny altruizm nie jest zbyt pożądaną cechą, ponieważ jest zwyczajnie problemowy i (dla części czytelników) zwyczajnie nieciekawy. Damian Jopa jednak postawił na tę cechę, dzięki czemu otrzymujemy dość ciekawy i wywołujący sporo emocji efekt.
Warsztat pisarski autora to coś, co ma jeszcze szansę się rozwinąć. Tak jak wielu innych recenzentów i czytelników, dostrzegam potencjał zarówno w książce, jak i w samym pisarzu, dzięki czemu jest opcja, by wcielenie w życie kolejnych literackich projektów odniosło sukces. Jeżeli Damian Jopa spróbuje pójść tą drogą, będzie musiał popracować nad skomplikowaniem swoich historii i zwrotów akcji, jednocześnie wyciągając na wierzch masę emocji, by ostatecznie uzyskać porywający efekt. Uważam, że pierwsze podejście w świecie literatury było całkiem udane, jednak należałoby nad nim jeszcze trochę popracować. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że nie profesjonalnie nie było ku temu warunków, co w moich oczach potęguje całokształt książki. Jeżeli lubicie debiuty i macie ochotę na książkę z empatycznym i wyluzowanym głównym bohaterem, który nawet w przestępcy spróbuje dostrzec dobro, to powinniście przeczytać "W pułapce sprawiedliwości".
Współpraca recenzencka.
Obecnie na całym świecie wydawanych jest wiele debiutów literackich. Możemy w nich przebierać tak samo, jak w modnych ubraniach, czy wakacyjnych kurortach, dopasowując pod swoje upodobania właściwie każdy poszczególny element. Co więc właściwie sprawia, że jednak docierają do czytelników? Jak autorom, którzy nie współpracują (z różnych przyczyn oczywiście),z większymi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak czytacie debiuty? Wybaczacie autorom niedociągnięcia czy jesteście bezwzględnymi recenzentami? Ja jestem raczej z tych pierwszych, a to znaczy, że coś autorowi tej książki muszę wybaczyć. Bo, niestety, uwielbiam w powieściach, zwłaszcza tych sensacyjnych i z dreszczykiem, wątki psychologiczne - a tu są potraktowane trochę po macoszemu. A przecież potencjał jest!
Ale od początku. Życie Dominika, polskiego emigranta w niewielkim angielskim miasteczku, toczy się spokojnym, przewidywalnym torem. Jednak pewnego dnia staje się świadkiem napadu na bank, a następnie zostaje uprowadzony. Kolejne dni pokazują, że zarówno porywacz, jak i jego ofiara niezbyt precyzyjnie odgrywają przypisane im role…
Opis okładkowy "W pułapce sprawiedliwości" brzmi jak wciągająca powieść sensacyjno-obyczajowa, ale więcej w niej obyczajówki i dziennika (narracja z perspektywy bohatera) niż sensacji. Nie można jednak powiedzieć, że nie wciąga - bo mimo swoistej naiwności w fabule - czy może raczej postaci głównego bohatera, historię czyta się przyjemnie i z pewną niecierpliwością czeka na jej finał. Co prawda, nie jest tak zaskakujący, jak lubię, ale pasuje do całej idealistycznej postawy Dominika. Postaci zbudowanej dość ciekawie, a przynajmniej konsekwentnie: to prostoduszny chłopak, który wszędzie widzi dobro. Nawet w porywaczu. Czy mamy tu do czynienia z syndromem sztokholmskim? W powieści dość szybko (może dlatego, że jest stosunkowo krótka) pojawia się taka ocena, ale według mnie bardziej ma w nas budzić refleksję, jak i dlaczego ofiara może zacząć współczuć porywaczowi. Czy coś takiego mogłoby się dziś wydarzyć. I że nic w naszym życiu nie jest przypadkowe - a przynajmniej nie tak czarno-białe, jak wielu chciałoby je widzieć.
Brakuje mi w tej powieści rozwinięcia kilku wątków, ciągu dalszego rozprawy sądowej; widziałabym też więcej dialogów niż monologu bohatera. Mam wrażenie, że autor za szybko chciał opowiedzieć tę historię, widzę w niej pewne luki, niedopowiedzenia. ALE jest to poprawny debiut z potencjałem!
Wszystkie te niedociągnięcia wcale nie sprawiają, że historia nudzi, wręcz przeciwnie: wzbudza emocje (irytuje naiwność, zastanawia tkwienie najpierw w jakimś marazmie, potem w dziwnej sytuacji po porwaniu, ciekawi finał),może też te luki bardziej skłaniają do refleksji. Chcąc nie chcąc wciąga, a do tego język jest na tyle przystępny, że powieść można spokojnie przeczytać w jedno popołudnie.
Za egzemplarz recenzencki dziękuję autorowi.
Jak czytacie debiuty? Wybaczacie autorom niedociągnięcia czy jesteście bezwzględnymi recenzentami? Ja jestem raczej z tych pierwszych, a to znaczy, że coś autorowi tej książki muszę wybaczyć. Bo, niestety, uwielbiam w powieściach, zwłaszcza tych sensacyjnych i z dreszczykiem, wątki psychologiczne - a tu są potraktowane trochę po macoszemu. A przecież potencjał jest!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle od...
Książkę przeczytałam. Nie zachwyciła mnie ale to nie jest literatura, jaka czytam najchętniej. Dominika nie polubiłam . Zwyczajny młody człowiek, bez pomysłu na życie . Typowy polski emigrant w UK, trzymający się kurczowo innych Polaków. Pomysł ciekawy , chociaż wstęp do historii stanowczo przydługi i nudnawy. Zakończenie zaskakujące .
Wiem, że to debiut autora. Życzę więc pomysłów na kolejne książki
Książkę przeczytałam. Nie zachwyciła mnie ale to nie jest literatura, jaka czytam najchętniej. Dominika nie polubiłam . Zwyczajny młody człowiek, bez pomysłu na życie . Typowy polski emigrant w UK, trzymający się kurczowo innych Polaków. Pomysł ciekawy , chociaż wstęp do historii stanowczo przydługi i nudnawy. Zakończenie zaskakujące .
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiem, że to debiut autora. Życzę więc...
🍂 Recenzja 🍂
" W pułapce sprawiedliwości"
Autor:@damianjopa
(współpraca reklamowa)
Wydawnictwo:DC Books
Kategoria:literatura obyczajowa, romans
Cześć Książkoholicy!
🍂"W pułapce sprawiedliwości" to debiut, autora i jestem pozytywnie zaskoczona tą historią. Książka jest dopracowana w każdym najmniejszym detalu, jest dobrze napisana, a fabuła jest ciekawa.
Aczkolwiek główny bohater, jest dość irytujący w moim odczuciu.
Historia Dominika, a w szczególności jego dzieciństwo i bullying ze strony rówieśników, poruszyła mnie.
Powieść jest pełna emocji, zwrotów akcji i skłania do refleksji.
🍂Dominik jest ciekawą barwną, osobowością, od niedawna mieszka w małej angielskiej miejscowości. Widzie spokojne życie, polskiego emigranta. Chłopak poszukuje własnej drogi. Na pozór zwyczajna wizyta w banku sprawi, że jego życie wywróci się do góry nogami.
Dominik będzie światkiem, napadu na bank niestety na tym się, nie kończy i chłopak zostaję uprowadzony.
Moja opinia: 6/10
🍂 Recenzja 🍂
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to" W pułapce sprawiedliwości"
Autor:@damianjopa
(współpraca reklamowa)
Wydawnictwo:DC Books
Kategoria:literatura obyczajowa, romans
Cześć Książkoholicy!
🍂"W pułapce sprawiedliwości" to debiut, autora i jestem pozytywnie zaskoczona tą historią. Książka jest dopracowana w każdym najmniejszym detalu, jest dobrze napisana, a fabuła jest ciekawa.
Aczkolwiek...
"W pułapce sprawiedliwości" to debiut Damiana Jopa. Trudno w to uwierzyć, a jednak... Muszę przyznać, że to bardzo ciekawa propozycja.
Dominik to polski emigrant, który wyjechał do Anglii za lepszym "jutrem", za lepszym życiem...
Na samym początku historii jego życie przedstawione jest jako spokojne i przewidywalne. Nic nie wskazuje na to, aby miało się to zmienić. Przewrotny los ma jednak co do niego inne plany... Pewnego dnia Dominik staje się świadkiem napadu na bank, a następnie zostaje zakładnikiem.
Jaki los czeka mężczyznę?
Czy porywacz zrealizuje swój plan?
Co łączy ofiarę i napastnika?
Damian Jopa stworzył niesamowicie wciągającą powieść sensacyjno-obyczajową.
"W pułapce sprawiedliwości" to bardzo ciepła opowieść o młodym chłopaku, który wyjeżdża z kraju za lepszym jutrem. Autor ciekawie rozbudował i poprowadził fabułę, przez co czyta się ją jednym tchem. Tę powieść nakreślono emocjami, które poruszają i zmuszają do refleksji... Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą lekturą ❤️
Autorowi gratuluję debiutu i czekam na kolejną odsłonę jego twórczości!
"W pułapce sprawiedliwości" to debiut Damiana Jopa. Trudno w to uwierzyć, a jednak... Muszę przyznać, że to bardzo ciekawa propozycja.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDominik to polski emigrant, który wyjechał do Anglii za lepszym "jutrem", za lepszym życiem...
Na samym początku historii jego życie przedstawione jest jako spokojne i przewidywalne. Nic nie wskazuje na to, aby miało się to zmienić....
Bardzo ciekawie zbudowana historia młodego meżczyzny, który wplątuje się w wir zaskakujących wydarzeń.
Każdy rozdział czyta się przyjemnie i sprawia, że jest to idealna lektura na spokojne wieczory
- "Główny bohater Dominik, jest bardzo ciekawą postacią z głębią i złożonością, która o dziwo dosyć często przypomina autora tejże książki🤔😉
Autor zręcznie posługuje się opisami,(które bardzo przypadły mi do gustu)
Bogata wyobraźnia Damiana sprawiła,że po wielokroć przeniosłem się w krainę bohaterów ksiazki, wprowadzając w realistyczną atmosfere i bardzo głeboki klimat.
Z przyjemnościa mogę polecić tą książkę osobom, które poszukują czegoś fajnego o zabarwieniu kryminalnym.
P.s czy dowiemy się czegoś o dalszych losach Dominika i Michaela?😉
Bardzo ciekawie zbudowana historia młodego meżczyzny, który wplątuje się w wir zaskakujących wydarzeń.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażdy rozdział czyta się przyjemnie i sprawia, że jest to idealna lektura na spokojne wieczory
- "Główny bohater Dominik, jest bardzo ciekawą postacią z głębią i złożonością, która o dziwo dosyć często przypomina autora tejże książki🤔😉
Autor zręcznie posługuje się...
"W pułapce Sprawiedliwości" to niezwykła powieść, która z każdą stroną wciąga czytelnika coraz głębiej w świat pełen emocji, refleksji i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Autor stworzył dzieło, które nie tylko bawi, ale przede wszystkim skłania do przemyśleń na temat życia, nienawiści i sprawiedliwości.
Centralną postacią książki jest Dominik – bohater, który od razu zyskuje sympatię czytelnika dzięki swojej autentyczności i złożoności. Jego przemyślenia na temat życia są uniwersalne i głębokie, a jednocześnie podane w przystępny sposób. Historia Dominika, jego trudne dzieciństwo i walka z nienawiścią, z którą przyszło mu się mierzyć, porusza i inspiruje.
Główny motyw powieści, jakim jest porwanie w banku, wprowadza elementy niepokoju i tajemnicy, które trzymają w nieustannym napięciu.
To, co wyróżnia "W pułapce Sprawiedliwości" na tle innych książek, to niezwykłe i niecodzienne wydarzenia, które spotykają Dominika po porwaniu. Autor wprowadza do fabuły elementy, które są nie tylko oryginalne, ale również zaskakujące. Takie podejście sprawia, że książka jest pełna zwrotów akcji, które z pewnością zaskoczą nawet najbardziej wymagających czytelników.
Pod powierzchnią intrygującej fabuły kryje się głębszy przekaz dotyczący ludzkiej natury, potrzeby akceptacji i znaczenia sprawiedliwości. Dominik, jako postać zmagająca się z trudnościami od najmłodszych lat, jest symbolem siły i determinacji w dążeniu do lepszego życia. Jego historia przypomina nam, jak ważne jest, aby nie dać się pokonać nienawiści i zawsze szukać sprawiedliwości.
"W pułapce Sprawiedliwości" to książka, która z pewnością zasługuje na uwagę. Jej poruszająca fabuła, głęboki przekaz i nieoczekiwane zwroty akcji sprawiają, że jest to lektura warta każdej poświęconej jej chwili. Polecam ją wszystkim, którzy poszukują nie tylko rozrywki, ale również inspiracji i refleksji nad własnym życiem.
Edyta Starosławska
"W pułapce Sprawiedliwości" to niezwykła powieść, która z każdą stroną wciąga czytelnika coraz głębiej w świat pełen emocji, refleksji i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Autor stworzył dzieło, które nie tylko bawi, ale przede wszystkim skłania do przemyśleń na temat życia, nienawiści i sprawiedliwości.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCentralną postacią książki jest Dominik – bohater,...
„W pułapce sprawiedliwości” to wartka, wciągająca powieść obyczajowa z nutką zagadek kryminalnych. Główny bohater utożsamia się z wieloma emigrantami, których los zesłał na Wyspy. Nie tylko opisuje trud odizolowania kulturalno-językowego w życiu codziennym i zaczynania wszystkiego od zera, ale przede wszystkim poprzez niesamowite perypetie głównego bohatera trafia do wnętrza każdego z nas.
To istna analiza naszych reakcji i zachowań na sytuacje dnia codziennego, które w każdej chwili mogą wymknąć się spod kontroli. A wtedy role społeczne pod wpływem skumulowanych bodźców ulegają totalnemu odwróceniu. Powieść oparta jest na motywie podróżnika oraz motywie podróży do głębi siebie i poznania własnego ”ja”.
„W pułapce sprawiedliwości” to wartka, wciągająca powieść obyczajowa z nutką zagadek kryminalnych. Główny bohater utożsamia się z wieloma emigrantami, których los zesłał na Wyspy. Nie tylko opisuje trud odizolowania kulturalno-językowego w życiu codziennym i zaczynania wszystkiego od zera, ale przede wszystkim poprzez niesamowite perypetie głównego bohatera trafia do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo może zrobić młody emigrant, gdy zdecyduje się porzucić życie w Polsce i wyląduje na Wyspach Brytyjskich? Otóż… może spróbować napisać książkę. Taką, w której realny świat i fabuła przenikną się nawzajem, stając się początkiem i końcem pewnej opowieści.
Dominik, bohater debiutującego Damiana Jopy, od niedawna mieszka w małym angielskim miasteczku. To kolorowy ptak, osoba niezwykle towarzyska i ciesząca się życiem. Lawirujemy razem z nim pomiędzy poszukiwaniem pracy, opieką nad psem przyjaciół a szykowaniem przekąsek na imprezę. Dominik jest przewidywalnie nieprzewidywalny, z pogodą ducha znosi troski codzienności, bo wie, że każdy dzień to nowa przygoda. Aż nadchodzi kolejny, z pozoru zupełnie zwyczajny, w którym owa przygoda wykracza poza swoje definicyjne ramy niezwykłego zdarzenia (czytaj: chyba nikt z nas, będąc TEGO DNIA na miejscu Dominika, nie nazwałby swojej sytuacji przygodą). I to jest właśnie moment, w którym bohater wchodzi w obszar pułapki sprawiedliwości. A ta, jak wiemy, bywa kłopotliwa. Chętnie żądamy jej wtedy, gdy czujemy się poszkodowani, ale przecież czasem wygodniej jest nam o niej zapomnieć…
Czy Dominikowi uda się wydostać z pułapki? Empatyczny czytelnik zapewne bardzo by tego chciał, ale przecież to nie scenariusz amerykańskiego filmu z obowiązkowym happy endem – wszystko może się zdarzyć ;)
Damian Jopa lubi swojego bohatera – i bardzo dobrze, bo to postać wyjątkowo sympatyczna i bezbłędnie rozstrzygająca moralne dylematy. Przyznam, że mocno zastanawiam się nad tym, ile autora jest w bohaterze ;) Być może nigdy się tego nie dowiemy, więc poznajmy przynajmniej Dominika – warto :)
Co może zrobić młody emigrant, gdy zdecyduje się porzucić życie w Polsce i wyląduje na Wyspach Brytyjskich? Otóż… może spróbować napisać książkę. Taką, w której realny świat i fabuła przenikną się nawzajem, stając się początkiem i końcem pewnej opowieści.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDominik, bohater debiutującego Damiana Jopy, od niedawna mieszka w małym angielskim miasteczku. To kolorowy ptak, osoba...