Masz babo Święta!

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2024-10-21
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-10-21
- Liczba stron:
- 304
- Czas czytania
- 5 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368101522
Zbliża się Boże Narodzenie. Na członkinie Koła Gospodyń Wiejskich w Stupsku pada blady strach, ponieważ w mikołajki zostaje okradziona pani Ala, szefowa stowarzyszenia Świadomy senior, która zbierała pieniądze na wspólną wycieczkę do Turcji. Nie tylko wakacyjny wyjazd staje pod znakiem zapytania, ale też przygotowywana przez członkinie koła Wigilia Seniora. Sprawę komplikuje niespodziewane zejście pani Ali, której zwłoki znikają bez śladu. Tymczasem w okolicy pojawia się kilku mikołajów…
Czy policjantkom uda się rozwikłać zagadkę i odzyskać pieniądze? Co może pójść nie tak, kiedy do akcji wkroczy krewka seniorka? I czy wiśnie z nalewki mogą wpłynąć na przebieg śledztwa?
Sięgnij po, kolejną po bestsellerowym „Gdzie diabeł nie może…”, komedię kryminalną Joanny Wtulich i przekonaj się, czy policji wraz z dzielnymi gospodyniami ze Stupska uda się ustalić, kim są tajemniczy mikołaje.
Kup Masz babo Święta! w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Masz babo Święta!
Dobra lektura na zimowe popołudnie
Wśród przebogatej oferty powieści kryminalnych coraz trudniej znaleźć coś świeżego, niesztampowego i – rzecz jasna – interesującego. Niemniej z zaciekawieniem i pewnym kredytem zaufania sięgnęłam niedawno po książkę Joanny Wtulich „Masz babo Święta!”. Okładka publikacji zachęca czytelników słowami: „Piętrowa intryga na wsi, czyli komedia kryminalna z kołem gospodyń w roli głównej!”. Co prawda oczywiście nie należy oceniać dzieł po okładkach i raczej staram się nie sugerować nimi przy wyborze lektury, ale czułam, że warto przeczytać. I – na szczęście – się nie pomyliłam.
Akcja utworu toczy się w niewielkiej miejscowości – w Stupsku. Starsze panie, skupione wokół stowarzyszenia Świadomy Senior, planują ekscytujący wakacyjny wypad do Turcji. Niestety w mikołajki zdeponowane u pani Ali fundusze na ten cel zostają skradzione. Wszystkich bardzo to przygnębia – w końcu kwota zebrana wśród starszych dam do drobnych nie należy.
Jest grudzień i widok mikołajów nikogo nie dziwi, choć zastanawiające jest, że pojawia się ich trochę za dużo. Przybywa także prawdziwy Mikołaj. Nie, nie święty – po prostu tak ma na imię wnuk okradzionej seniorki, pani Ali. Oczywiście podejrzenia padają między innymi na niego. Sytuacja komplikuje się, gdy mężczyzna znajduje babcię… nieżywą, a gmatwa się jeszcze bardziej, kiedy zwłoki znikają.
Przyznam szczerze, że troszkę można się było pogubić w całej historii, ale mimo wszystko powieść Joanny Wtulich odbiera się dobrze. Fabuła jest na tyle lekka, by czytać lub słuchać (dostępny jest bowiem także audiobook) dla relaksu, ale jednocześnie nie jest prostacka. Przeciwnie, są tu frapujące zwroty akcji i jest zaskakujące zakończenie. Bohaterowie są sympatyczni, chociaż niektórych może irytować pani stale poprawiająca błędy językowe wszystkich wokół. No cóż, autorka powinna tę postać troszkę dokształcić, bo wcale nie jest prawdą, że nie można rozpocząć zdania słowem „więc” (można sprawdzić zdanie uczonych na ten temat, na przykład w internetowych poradniach językowych, a nawet sięgnąć do literatury pięknej).
W tej powieści komedia raczej dominuje nad kryminałem z atmosferą świąteczną w tle. Jest tutaj sporo humoru, ale nie takiego, żeby płakać ze śmiechu. Raczej się po prostu uśmiechamy i kiwamy głową, lecz ciągle jest to dobra zabawa. Wcześniej czytałam inną powieść tej autorki, „Gdzie diabeł nie może…”, i oceniam, że pozycja „Masz babo Święta!” jest lepsza.
Myślę, że recenzowana książka to znakomity pomysł na spędzenie długiego zimowego popołudnia. Wszystkim polecam!
Aleksandra Dolęga-Mazur
Opinia społeczności książki Masz babo Święta!
" [...] Weź tu myśl o Wigilii, jak na zewnątrz jesień średniowiecza [...]" Jeżeli lubicie komedie kryminalne, to polecam wam książkę Joanny Wtulich pod świetnym tytułem "Masz babo święta!". Znajdziecie tutaj wartką akcję z niesamowitymi jej zwrotami. Poznacie nietuzinkowe bohaterki. Niektóre powinny przypaść wam do gustu. Są zabawne, ale i sprytne. Jedna z pań jest typowym ponurakiem i sztywniakiem. Czy jest jeszcze nadzieja na jej przemianę? Mamy tutaj do czynienia z ogromnymi tragediami. Jedną z nich jest okradzenie pani Ali — szefowej stowarzyszenia Świadomy Senior z pieniędzy, które zbierała na wspólną wycieczkę do Turcji dla członkiń Koła Gospodyń Wiejskich w Słupsku. Kolejną tragedią jest jej śmierć i zaginięcie zwłok. Kto za tym wszystkim stoi? Podejrzanych będzie kilku. Sprawę poprowadzą sierżant Mariolka Sieradzka i starsza aspirant Grażyna Mrówka. Mimo swojego zachowania polubiłam Grażynkę i chętnie poznam jej dalszą historię. Zakończenie, jak to bywa w dobrych komediach kryminalnych, było zaskakujące. Otrzymałam tutaj dobrą dawkę humoru. Kobitki tutaj występujące rozwalają system. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Joanny Wtulich. Już wiem, że z przyjemnością sięgnę po wcześniejsze powieści tej autorki. Jeżeli lubicie książki w świątecznym klimacie, które wywołują śmiech, to śmiało sięgnijcie po "Masz babo święta!".
Oceny książki Masz babo Święta!
Poznaj innych czytelników
325 użytkowników ma tytuł Masz babo Święta! na półkach głównych- Przeczytane 230
- Chcę przeczytać 92
- Teraz czytam 3
- 2024 25
- 2025 10
- Posiadam 9
- Legimi 8
- Audiobook 8
- Kryminał 4
- Przeczytane 2024 3

















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Masz babo Święta!
Bardzo ciekawa i wciągająca historia. Lekki dreszczyk emocji z dużym poczuciem humoru i wątkiem miłosnym. Polecam!
Można czytać niezależnie od pierwszej część. Są odniesienia do "Gdzie diabeł nie może...", ale to dwie oddzielne historie.
Bardzo ciekawa i wciągająca historia. Lekki dreszczyk emocji z dużym poczuciem humoru i wątkiem miłosnym. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMożna czytać niezależnie od pierwszej część. Są odniesienia do "Gdzie diabeł nie może...", ale to dwie oddzielne historie.
Kolokwialnie mówiąc, kupa dobrej zabawy z seniorkami i nie tylko w tle. Jak to w zabawnych komediach kryminalnych policjanci, jeden bardziej lotny od drugiego. Ciepła komedyjka na święta., czyli odjechana zabawa. Przypomina mi trochę polski serial, a mianowicie " Gang zielonej rękawiczki" oczywiście z szaleństwa i wigoru, bo jest tego do oporu.
Kolokwialnie mówiąc, kupa dobrej zabawy z seniorkami i nie tylko w tle. Jak to w zabawnych komediach kryminalnych policjanci, jeden bardziej lotny od drugiego. Ciepła komedyjka na święta., czyli odjechana zabawa. Przypomina mi trochę polski serial, a mianowicie " Gang zielonej rękawiczki" oczywiście z szaleństwa i wigoru, bo jest tego do oporu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowieść o dwóch policjantkach: jedna bystra, druga przygłupia. Narracja dość infantylna, ale przeczytać można.
Opowieść o dwóch policjantkach: jedna bystra, druga przygłupia. Narracja dość infantylna, ale przeczytać można.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejne spotkanie z sympatycznymi mieszkańcami niewielkiej wioski. Wioski, w której nuda nikomu nie grozi. Ależ tu się dzieje. Ktoś kradnie pieniądze na wycieczkę do Turcji. Pieniądze należące do członków Koła gospodyń wiejskich, trzeba zaznaczyć. Komu przydała się kasa schowana w saszetce w minionki? We wsi pojawia się tajemniczy przystojniak, podobny do samego "Leonardo DiCarpio"( chociaż zdania co do podobieństwa między przedstawicielkami płci żeńskiej są zgoła podzielone). A i jest jeszcze trup, który znika. Tak po prostu. Był i nie ma. Kto próbuje rozwiązać te niezwykłe zagadki? Oczywiście, niezawodne członkinie koła gospodyń wiejskich i dwie sympatyczne ( chociaż jedna to chyba trochę mniej) policjantki.
Lekki język z dużą dawką humoru. Humor i językowy i sytuacyjny. Świetnie poprowadzone śledztwo, z dużą porcją zagadek i tajemnic. A przygoda goni przygodę. Tak, wiem powtarzam się, ale inaczej nie mogę. Bo mi się książka podobała i świetnie się bawiłam.
Chcę jeszcze, więc na pewno, z wielką przyjemnością sięgnę po kolejne tomy. A co? 😁 Trochę humoru się w życiu człowiekowi należy. Prawda?
Kolejne spotkanie z sympatycznymi mieszkańcami niewielkiej wioski. Wioski, w której nuda nikomu nie grozi. Ależ tu się dzieje. Ktoś kradnie pieniądze na wycieczkę do Turcji. Pieniądze należące do członków Koła gospodyń wiejskich, trzeba zaznaczyć. Komu przydała się kasa schowana w saszetce w minionki? We wsi pojawia się tajemniczy przystojniak, podobny do samego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy tom był średni, ale drugi okazał się zwyczajnie słaby. Totalnie antypatyczne bohaterki, chaotyczna fabuła, ilość zdrobnień przekraczająca normy europejskie, a do tego jak na książkę, gdzie jedna z postaci ciągle poprawia błędy językowe drugiej, to zabrakło sprawdzenia na etapie redakcji i korekty, czy przypadkiem autorka sama ich nie popełnia. Kolejne tomy serii zdecydowanie sobie daruję.
Pierwszy tom był średni, ale drugi okazał się zwyczajnie słaby. Totalnie antypatyczne bohaterki, chaotyczna fabuła, ilość zdrobnień przekraczająca normy europejskie, a do tego jak na książkę, gdzie jedna z postaci ciągle poprawia błędy językowe drugiej, to zabrakło sprawdzenia na etapie redakcji i korekty, czy przypadkiem autorka sama ich nie popełnia. Kolejne tomy serii...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgając po „Masz babo Święta!”, spodziewałam się lekkiej, inteligentnej komedii kryminalnej z klimatem świątecznym w tle. Niestety, książka Joanny Wtulich okazała się rozczarowaniem pod wieloma względami. Zamiast zabawnej i wciągającej historii dostałam chaotyczny zlepek wątków, przewidywalnych gagów i mało spójnej fabuły, która bardziej męczy niż bawi.
Na początku zapowiada się intrygująco – kradzież pieniędzy przeznaczonych na wycieczkę do Turcji, tajemnicze zniknięcie zwłok pani Ali oraz zagadkowi „mikołaje” krążący po okolicy. Problem w tym, że te wszystkie elementy zamiast tworzyć napięcie i wciągać w kryminalną intrygę, zostają potraktowane powierzchownie. Akcja rozwija się w sposób nierówny, a każdy zwrot fabularny wydaje się być dodany tylko po to, by sztucznie przedłużyć opowieść. Nie czuć tu konsekwencji ani porządnie zbudowanego suspensu.
Humor, który miał być najmocniejszą stroną książki, niestety zawodzi. W dużej mierze opiera się na powtarzalnych żartach, stereotypach dotyczących starszych pań i nadużywaniu motywu alkoholu (nalewka wiśniowa powraca tak często, że momentami staje się bardziej główną bohaterką niż same gospodynie). Zamiast lekkości i błyskotliwości mamy ciężkawy slapstick i żarty rodem z kabaretów sprzed dekady. Po kilku rozdziałach czytelnik odnosi wrażenie, że autorka próbuje na siłę być zabawna, a to skutecznie zabija naturalność dialogów i scen.
Postacie również nie bronią książki. Bohaterowie są przerysowani i sprowadzeni do kilku prostych cech charakteru – krewka seniorka, nieco nieporadne policjantki, wiecznie kłócące się gospodynie. Brakuje im głębi i rozwoju, przez co trudno się z nimi utożsamić albo im kibicować. Nawet tajemnicza pani Ala, której nagłe zejście mogłoby stanowić punkt wyjścia do interesującej intrygi, zostaje potraktowana powierzchownie i szybko znika w tle.
Świąteczna atmosfera, która mogła być atutem, jest tu jedynie dekoracją. Choinka, opłatek i Wigilia Seniora pojawiają się jako rekwizyty, ale nie tworzą prawdziwego klimatu Bożego Narodzenia. Zamiast ciepła i magii świąt, mamy raczej zamieszanie i chaos, które sprawiają, że lektura nuży zamiast wprawiać w pogodny nastrój.
Styl autorki jest prosty, momentami aż nazbyt. Zdarzają się powtórzenia, dialogi bywają nienaturalne, a opisy rozwleczone. Wydaje się, że książka celuje w lekką rozrywkę, ale nawet w tej kategorii nie spełnia oczekiwań – bo żeby była to dobra komedia kryminalna, musi być albo naprawdę zabawna, albo choć trochę wciągająca. Tutaj niestety nie ma ani jednego, ani drugiego.
Podsumowując, „Masz babo Święta!” to powieść, która obiecuje dużo, a dostarcza
niewiele. Zamiast świeżego spojrzenia na gatunek dostajemy przewidywalny, momentami wręcz banalny kryminałek z doczepionym humorem. To książka, którą można odłożyć po kilku rozdziałach i nie mieć poczucia straty – bo tak naprawdę niczego ważnego się nie przegapi. Jeśli ktoś szuka nastrojowej i zabawnej lektury na święta, lepiej poszukać gdzie indziej.
Sięgając po „Masz babo Święta!”, spodziewałam się lekkiej, inteligentnej komedii kryminalnej z klimatem świątecznym w tle. Niestety, książka Joanny Wtulich okazała się rozczarowaniem pod wieloma względami. Zamiast zabawnej i wciągającej historii dostałam chaotyczny zlepek wątków, przewidywalnych gagów i mało spójnej fabuły, która bardziej męczy niż bawi.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku...
Te dwie gwiazdki za to, że to taka fajna książka mogła być.
Czytając drugi tom przygód policjantek i KGW - miałam przede wszystkim ochotę ukatrupic upiorna Mariolke. Chapeau bas dla Grazynki, że tego nie zrobila, ale cała nadzieja w części trzeciej. Co za upiorny , niewychowany babol 😵
Robienie zresztą z Grazynki totalnego, niedouczonego tłuką - też wkurza,no ileż można. Naprawdę na wsi , i nie tylko, wszyscy są tak chamowaci, że nie wiedzą co znaczy odrobina kultury🤔
Te dwie gwiazdki za to, że to taka fajna książka mogła być.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając drugi tom przygód policjantek i KGW - miałam przede wszystkim ochotę ukatrupic upiorna Mariolke. Chapeau bas dla Grazynki, że tego nie zrobila, ale cała nadzieja w części trzeciej. Co za upiorny , niewychowany babol 😵
Robienie zresztą z Grazynki totalnego, niedouczonego tłuką - też wkurza,no ileż można....
To było... odjechane!
Ginące pieniądze seniorek, znikające zwłoki, wreszcie - tabuny mikołajów (a może i Mikołajów?) w jednym małym miasteczku? Członkinie koła gospodyń znów mają ręce pełne roboty! A aspirant Mrówka znów staje na czele dochodzenia!
Bardzo przyjemnie się czytało tę książkę. Lekka, zabawna (chociaż klimat świąteczny, to w niczym nie przeszkadza).
To było... odjechane!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGinące pieniądze seniorek, znikające zwłoki, wreszcie - tabuny mikołajów (a może i Mikołajów?) w jednym małym miasteczku? Członkinie koła gospodyń znów mają ręce pełne roboty! A aspirant Mrówka znów staje na czele dochodzenia!
Bardzo przyjemnie się czytało tę książkę. Lekka, zabawna (chociaż klimat świąteczny, to w niczym nie przeszkadza).
Dobra na odprężenie po ciężkim dniu. Można się zrelaksować i pośmiać.
Dobra na odprężenie po ciężkim dniu. Można się zrelaksować i pośmiać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra komedia kryminalna. Koło Gospodyń Wiejskich jako bohater powieści kryminalnej, to coś, co zaciekawia. Humor nieco siermiężny, ale można się odprężyć po męczącym dniu.
Dobra komedia kryminalna. Koło Gospodyń Wiejskich jako bohater powieści kryminalnej, to coś, co zaciekawia. Humor nieco siermiężny, ale można się odprężyć po męczącym dniu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to