The Great Library of Tomorrow

Okładka książki The Great Library of Tomorrow autorstwa Rosalia Aguilar Solace
Okładka książki The Great Library of Tomorrow autorstwa Rosalia Aguilar Solace
Rosalia Aguilar Solace Wydawnictwo: Insignis Cykl: Księga Mądrości (tom 1) fantasy, science fiction
563 str. 9 godz. 23 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Księga Mądrości (tom 1)
Tytuł oryginału:
The Great Library of Tomorrow
Data wydania:
2024-11-27
Data 1. wyd. pol.:
2024-11-27
Liczba stron:
563
Czas czytania
9 godz. 23 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368053500
Tłumacz:
Dawid Świonder
Kiedy zapada mrok, obroni nas tylko jedność.

Helia od wieków służy jako Mędrczyni Nadziei w Wielkiej Bibliotece Jutra. Jest jedną z nielicznych wybranek stojących na straży ludzkich wartości: fundamentów królestw Papierowego Świata, które łączą się w Bibliotece magicznymi portalami kontrolowanymi przez Księgę Mądrości.

Nadzieja Helii zostaje wystawiona na ciężką próbę, kiedy ona i jej partner Xavier, Mędrzec Prawdy, zostają znienacka zaatakowani w Różanym Ogrodzie w królestwie Silvyry. Odnoszą rany i w ognistej nawałnicy stają twarzą w twarz ze śmiertelnie groźnym złoczyńcą - Człowiekiem Popiołów. Ogród, pozbawiony swojego smoczego obrońcy, zostaje zniszczony, a Xavier poświęca życie, by Helia zdołała powrócić do domu i ostrzec innych Mędrców przed nadciągającym niebezpieczeństwem.

Kiedy Helia dociera do Biblioteki, okazuje się, że Księga Mądrości - wykładnia Mędrców - stała się niepokojąco cicha. Człowiek Popiołów zyskuje na sile, a Helia zaczyna ścigać się z czasem, poszukując wskazówek na temat pochodzenia swojego wroga i wszelkich możliwych sposobów na jego pokonanie.
Średnia ocen
7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup The Great Library of Tomorrow w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki The Great Library of Tomorrow i



484
5
66

Opinia społeczności książki The Great Library of Tomorrowi



Książki 770 Opinie 523

Oceny książki The Great Library of Tomorrow

Średnia ocen
7,0 / 10
103 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce The Great Library of Tomorrow

avatar
672
295

Na półkach:

Ta książka była dla mnie jednym wielkim znakiem zapytania, bo w ogóle nie kojarzyłam opinii na jej temat i w związku z tym nie nastawiałam się do niej w żaden sposób. Czy okazała się strzałem w kolano czy w dziesiątkę? Zapraszam do przeczytania recenzji!

Książka ma niesamowite ciekawy i oryginalny świat przedstawiony. Czytając, mamy wrażenie, że składa się on z opowieści, co daje niesamowity efekt nieskończoności. Tutaj na każdym kroku powieść zaskakuje kreatywnością w budowaniu przestrzeni fabularnej. Nic nie jest zwyczajne, za to wszystko przesycone zostało magią, która wręcz wylewa się ze stron tej powieści.

To tworzy dodatkowo niezapomniany klimat. Jest on trochę baśniowy, trochę przypomina sen, ale zawiera w sobie także nutkę mroku. To połączenie sprawia, że chcemy brnąć w tę historię dalej i nie zatrzymywać się ani na chwilę.

Sama fabuła zdecydowanie należy do ciekawych. Mamy tu licznych bohaterów, którzy wraz z nami odkrywają magiczny świat i przeżywają mnóstwo niebezpiecznych przygód. Ich kreacja nie do końca spełniła moje oczekiwania. Mam wrażenie, że zostali podzieleni na pary i w obrębie niej nie różnią się od siebie zbytnio. Przez to ich indywidualność rozmywa się, co powoduje, że trudniej nam się z nimi utożsamić. Niemniej mają oni potencjał i chętnie zobaczę, jak rozwinęli się w kolejnych tomach.

Tempo tej historii jest dość specyficzne. Ciężko mi określić, czy należy do dynamicznych czy wręcz przeciwnie. Na pewno dużo się tutaj dzieje, są momenty, gdzie akcja pędzi do przodu i nie ogląda się za siebie. Dostajemy też chwilę spokoju, które pozwalają nam się wyciszyć, przeżyć emocje wywołane przez książkę i pomyśleć nad możliwymi scenariuszami przyszłych losów bohaterów. To sprawia, że książka jest z jednej strony niespieszna, z drugiej zaskakuje czytelnika kolejnymi przygodami.

Trochę brakowało mi tutaj spektakularności. Są momenty, które mogłyby wywołać mnóstwo emocji w czytelniku, ale nagle zmieniają kierunek i zanikają, a emocje opadają. Przez to część z nich miała niewykorzystany potencjał, a szkoda, bo wówczas na pewno książka zrobiłaby na mnie dużo większe wrażenie.

Jest w tej pozycji coś, czego nie umiem do końca nazwać, ale właśnie to nie pozwalało mi się w pełni nią zachwycić. Coś mnie blokowało, nie mogłam w pełni oddać się lekturze. I z tego co zauważyłam, rozmawiając z innymi recenzentami po jej przeczytaniu, nie tylko ja odniosłam takie wrażenia. Wielu osobom po skończeniu książki towarzyszył pewnego rodzaju niedosyt.

Naprawdę nie wiem, z czego on wynika, bo powieść mi się podobała. Pokazała, że w fantastyce nie wszystko jeszcze zostało powiedziane i nawet w tym gatunku można wykazać się oryginalnością oraz kreatywnością. Jestem ciekawa, czy drugi tom pozostawi mnie z podobnymi odczuciami. Niedługo się za niego zabieram, a Wy dajcie znać, czy czasem też macie wrażenie, że czegoś Wam zabrakło, ale nie umiecie sprecyzować czego.

Ta książka była dla mnie jednym wielkim znakiem zapytania, bo w ogóle nie kojarzyłam opinii na jej temat i w związku z tym nie nastawiałam się do niej w żaden sposób. Czy okazała się strzałem w kolano czy w dziesiątkę? Zapraszam do przeczytania recenzji!

Książka ma niesamowite ciekawy i oryginalny świat przedstawiony. Czytając, mamy wrażenie, że składa się on z opowieści,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
508
500

Na półkach:

🖤To jest dokładnie ten typ fantasy, który od pierwszych stron robi klimat i wciąga totalnie w swój świat. Ja przepadłam za tym pomysłem z Biblioteką jako sercem całego uniwersum.

🖤Główna bohaterka Helia to Mędrczyni Nadziei i serio czuć, że to nie jest przypadkowa rola. Jest silna, oddana i ma w sobie ogromną wrażliwość, ale jednocześnie potrafi działać, kiedy wszystko się wali. Jej relacja z Xavierem, Mędrcem Prawdy, jest bardzo ważna i daje emocjonalny fundament tej historii. To, co się z nim dzieje, naprawdę robi wrażenie i napędza dalsze wydarzenia.

🖤Największym zagrożeniem jest Człowiek Popiołów i to jest świetnie wykreowany przeciwnik. Jest mroczny, niepokojący i czuć od niego realne zagrożenie dla całego świata. Nie jest to typowy czarny charakter bez głębi. Fabuła kręci się wokół walki o wartości takie jak miłość, kreatywność i otwartość. Brzmi może trochę górnolotnie, ale w tej historii naprawdę działa. Świat Papierowych Królestw połączonych Biblioteką jest mega dopracowany i pełen detali. Portale, magia, różne krainy, wszystko tworzy spójną i wciągającą całość.

🖤To książka, która ma w sobie dużo światła, ale też momenty bólu i straty. Ja bardzo doceniam to połączenie, bo historia dzięki temu nie jest płaska. Jeśli lubicie epickie fantasy z przesłaniem i pięknym światem, to zdecydowanie warto 🖤.

🖤To jest dokładnie ten typ fantasy, który od pierwszych stron robi klimat i wciąga totalnie w swój świat. Ja przepadłam za tym pomysłem z Biblioteką jako sercem całego uniwersum.

🖤Główna bohaterka Helia to Mędrczyni Nadziei i serio czuć, że to nie jest przypadkowa rola. Jest silna, oddana i ma w sobie ogromną wrażliwość, ale jednocześnie potrafi działać, kiedy wszystko się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
238
237

Na półkach:

Taki średniaczek. Niby w porządku, ale nie powala na łopatki. Troszkę zabrakło mi takiej głębi, która sprawiłaby, że przejęłabym się losem bohaterów.

Taki średniaczek. Niby w porządku, ale nie powala na łopatki. Troszkę zabrakło mi takiej głębi, która sprawiłaby, że przejęłabym się losem bohaterów.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

361 użytkowników ma tytuł The Great Library of Tomorrow na półkach głównych
  • 244
  • 111
  • 6
88 użytkowników ma tytuł The Great Library of Tomorrow na półkach dodatkowych
  • 61
  • 7
  • 6
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2

Inne książki autora

Rosalia Aguilar Solace
Rosalia Aguilar Solace
Rosalia Aguilar Solace, urodzona w Mexico City, z ojca Arturo - dziennikarza, i matki Eleny - akademiczki, jest pasjonatką fotoreportażu i opowiadaczki historii. Jej dzieciństwo upłynęło między Meksykiem a Kalifornią, a wraz z wiekiem odkryła zupełnie nowy wszechświat, gdy dołączyła do ojca w niezwykłej podróży do Wielkiej Biblioteki Jutra. Znalezienie Rosalii może być wyzwaniem, ponieważ dzieli swój czas między rodzinne miasto - gdzie można dostrzec jej twórczość w przytulnej kawiarni-księgarni, a "The Great Library of Tomorrow". Ale gdziekolwiek się znajduje, magia i opowieści towarzyszą jej.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy The Great Library of Tomorrow przeczytali również

Malowane diabły Margaret Owen
Malowane diabły
Margaret Owen
Po spokojnym zakończeniu poprzedniego tomu nie wiedziałam na co nastawiać się w kontynuacji. Dlatego główna bohaterka bardzo mnie zaskoczyła jak już na początku książki okazało się, że założyła przez przypadek sektę. To tak bardzo w stylu Vanji było! 😂 Cała akcja ze Szkarłatną Panną podobała mi się o wiele bardziej niż wątek przewodni pierwszego tomu. Tutaj nie było czasu na nudę tylko cały czas coś się działo, głównie dzięki temu, że bohaterowie dużo podróżowali po krainie. A nawet jeśli pozornie był spokój to potem okazywało się, że dana sytuacja miała drugie dno. A pod koniec jak wszystkie elementy układanki wskoczyły na miejsce to miałam takie: wow! 😯 Jestem także pod wrażeniem tego jak autorka kreuje wszystkie postacie - tutaj pojawiło się ich bardzo dużo, a każdy był barwny i różnorodny. Co do głównej dwójki to kocham ich jeszcze bardziej niż w poprzedniej części. ❤️ Bardzo podobało mi się dalsze pokazanie drogi Vanij w kierunku akceptacji i pokochania siebie oraz to jak Emeric ją w tym wspierał. Ich relacja także pięknie się rozwijała i była urocza. Jedyne co mi przeszkadzało, a także mocno zdziwiło to ilość nawiązań do s3ksu, czego nie było poprzednio. 🫢 Nie było wprost opisanej żadnej sceny, jednak pojawiło się wiele szczegółowych rozmów oraz niektóre zarysy ich poczynań nie pozostawiały wiele do wyobraźni, sugerując jasno intymny charakter ich relacji. Fajnie, że była ukazana ich nieśmiałość i zawstydzenie, a nie kolejna para nastolatków, która wszystko na ten temat wie. Jednak mimo tego, dla mnie to było za dużo takich momentów, nie pasowało mi do tego rodzaju historii przez co czasami wybijałam się z rytmu czytania i nie czułam klimatu książki. 😐 Dlatego, że uwielbiam tych bohaterów to zakończenie złamało mi serce. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie dostaną oni w końcu swoje szczęśliwe zakończenie. 🥺/Wera
bookybrunettes - awatar bookybrunettes
ocenił na91 miesiąc temu
Zabić cień Katherine Quinn
Zabić cień
Katherine Quinn
Mam jedno bardzo kluczowe pytanie. Dlaczego ta książka nie jest popularna? Absolutnie pokochałam Kiarę. Jej zaciętość, nieustępliwość i odwagę, dobro, szczerość oraz optymizm. Była w 100% realną postacią, chociaż zastanawia mnie, dlaczego żywiołowe i czasem lekkomyślne bohaterki zawsze mają rude włosy :). Na początku trudno mi było przestawić się na imię Jude, ciągle wydawało mi się, że jest to imię żeńskie, a nie męskie. Przemiana relacji bohaterów jest bardzo płynna i prawdziwa. Mam wrażenie, że jest lekko zbyt czarno-biała, ale to naprawdę jest prawie nie do zauważenia. Cięty język Kiary był przecudowny, uwielbiam książki, w których są błyskotliwe i zabawne dialogi. Fabuła była bardzo przyjemna i naprawdę czasem zaskakująca. To, co się okazało na końcu mnie kompletnie rozwaliło. Nigdy nie przeszedł mi przez myśl taki zwrot akcji. Chociaż ma niektóre powtarzane motywy, wogóle mi to nie przeszkadzało. Byłam ciągle ciekawa co się dalej stanie, czym kolejnym nas autorka zaskoczy. Trochę zabrakło mi motywu nauki. Nastawiałam się tutaj na dużo większą część spędzoną przez Kiarę jako rekrutkę, a tak naprawdę większość książki działa się w trakcie misji. Bez wahania polecam. Nieskomplikowany i logiczny świat, ciekawa główna bohaterka i oczywiście wątek romantyczny (dla mnie czasem był już przesyt, no ale to romantasy, więc chyba nie powinnam się przyczepiać) sprawiają, że jest to książka zdecydowanie warta przeczytania. P. S. Mam nadzieję, że druga część pojawi się szybko. Potrzebuję wiedzieć, co się dzieje dalej.
HaniaTheBest - awatar HaniaTheBest
ocenił na88 miesięcy temu
Tam, gdzie trwa noc A.B. Poranek
Tam, gdzie trwa noc
A.B. Poranek
Tam, gdzie trwa noc to książka, która porwała mnie od pierwszych stron. Mocno inspirowana słowiańską mitologią historia o miłości i poświęceniu, magii oraz tajemnicach. Fabuła jest bogata w metafory a także mówi o przemianie, nie tylko tej fizycznej ale przede wszystkim duchowej. Można zmienić swoje zachowanie i nastawienie do życia kiedy popełnia się błędy, zwłaszcza wtedy, kiedy mamy do dyspozycji setki lat, jak Leszy. Leszy był kiedyś człowiekiem, magiem o wątpliwej jakości umiejętnościach, który zazdrościł innym mocy. Wszedł więc w układ z jednym z bogów ale to miało swoją cenę... Wydaje się, że jego pokuta trwała bez końca a cena jaką musiał zapłacić za utrzymanie demonów w lesie była wygórowana. Do czasu, aż do jego życia trafia niezwykła dziewczyna, Liska. Sama posiada magiczne moce, przez co mieszkańcy wioski ją stygmatyzują. Jest odludkiem a może liczyć jedynie na swoją mamę i kuzynkę oraz nowego księdza. Postanawia pozbyć się swojej magii dzięki znalezieniu kwiatu paproci ale tam czeka na nią niespodzianka i zawiera układ z demonem. Tylko czy on naprawdę nim jest? Slow burn romance bez zbędnych słówek i zapychaczy, w otoczeniu natury i mitów słowiańskich. Mamy w książce demony takie jak rusałki, wąpierze i inne a to wszystko spowite magią i tajemnicą, ukryte w leśnej gęstwinie oraz tajemniczej posiadłości. Ta książka magnetycznie mnie przyciągała, była wręcz eteryczna mimo zagrożeń, które czyhały na bohaterów, nie mogłam przestać jej czytać i mimo, że minęło już trochę czasu odkąd skończyłam ją to nadal mam wszystko w pamięci świeżo, jakby to było wczoraj. Piękne wydanie ale także piękne wnętrze. Autorka zwraca uwagę na to, co ważne. Że nie wszystko, czego się boimy jest złe, nie wszystko też jest takim, na jakie wygląda. Nie dostrzegamy, co dla nas robią inni, wolimy ich wytykać palcami, boimy się poznać nieznanego a demonizujemy nie tych co trzeba. Relacja Liski i Leszego rozwijała się powoli, poznawali się kawałek po kawałku, stopniowo ukazując swoje warstwy, jakie ukryli głęboko w środku. Ona ma swoje mroczne tajemnice ale i on także je ma a kiedy wychodzą na jaw, wydają się otworzyć drzwi do nowych możliwości.
Bookszonki - awatar Bookszonki
ocenił na92 miesiące temu
Kwiat Żelazny Laurie Forest
Kwiat Żelazny
Laurie Forest
Elloren nie zdawała sobie sprawy, gdzie dokładnie zaprowadzą ją działania jakie zupełnie przypadkowo rozpoczęło. To co zaczęło się jako pomoc przyjaciołom, stało się walką w ruchu oporu przeciwko bezwzględnemu magowi Vogelowi. Teraz dziewczyna wie już więcej, ma większą świadomość rozgrywających się wydarzeń ale równocześnie zdaje sobie sprawę, że to zaledwie początek. Jej działania rodzą podziw wśród innych narodów i budują sojusze ale to tylko maleńki krok bo Zło rośnie w siłę. Jednak nie tylko walka o wolność zabiera myśli dziewczyny. Wielkimi krokami zbliża się moment, gdy będzie musiała poddać się przyrzeczeniu. Ciotka coraz mocniej naciska by połączyła się z Lukasem Greyem, jednak uczucia dziewczyny mocno skręcają w kierunku tajemniczego Kelta, Yvana. Drugi tom serii o Czarnej Wiedźmie zaczyna się niepozornie i bardzo spokojnie. Elloren ma już zbudowane swoje środowisko, krąg przyjaciół wśród których czuje się pewnie i wspólnie z którymi zaczyna odnosić pierwsze małe sukcesy w walce przeciw Vogelowi. Ratuje kolejne istoty oraz odkrywa zaskakujące sekrety, które pomagają jej budować nowe sojusze. Wydaje się, że w chaosie jaki zapanował na świecie ona ma swoje miejsce. Jej siła, determinacja i oddanie przyjaciołom budzą podziw, mimo, że sama Elloren nie posiada mocy magicznej. Jednak to tylko pozory przed prawdziwą burzą. Cios nadejdzie z niespodziewanej strony i pokaże ile naprawdę warte są przyjaźnie oraz na kogo można liczyć w najmroczniejszym momencie. Jeśli początek ,,Kwiatu żelaznego" uśpił moją czujność to finał zdecydowanie rozpalił emocje. Wszystko nabrało sensu i całość nabrała nowego wydźwięku. Dopiero po dotarciu do finału tomu widzimy jak misternie i przemyślanie została skonstruowana fabuła by pozostawić czytelnika z mnóstwem pytań oraz w niepewności. Bo świat wokół Elloren i jej przyjaciół nigdy już nie będzie taki sam. Została zburzona krucha równowaga, która udawała porządek i jedność. Ale to nie tylko opowieść o walce. To historia prawdziwych przyjaźni, determinacji oraz rodzących się uczuć, które nie poddają się przeciwnościom. Polecam!
deana - awatar deana
oceniła na77 miesięcy temu
Proroctwo Dioriness A.M. Engler
Proroctwo Dioriness
A.M. Engler
To bardzo dobra fantastyka - krwawa, emocjonalna i momentami okrutna. Pełna niezwykłych istot, trudnych relacji i uczuć, które rodzą się mimo niesprzyjających warunków. Autorka stworzyła niesamowicie rozbudowany świat. Ilość nazw, zasad, postaci, religii i historii robi ogromne wrażenie. Widać, że wszystko zostało dobrze przemyślane - nie zauważyłam luk fabularnych, choć momentami natłok informacji potrafił mnie lekko przytłoczyć. Zdarzyło mi się też gubić w postaciach - kto jaką moc posiada i kto stoi po której stronie. Z drugiej strony sprawiało to, że nie było miejsca na nudę. Podczas czytania towarzyszyło mi mnóstwo emocji - napięcie, ciekawość, żal, smutek, złość, ale też radość i nadzieja. Były momenty, w których łzy stawały mi w oczach, ale też takie, które wywoływały uśmiech albo szok i niedowierzanie. Prawie 600 stron lektury pozwoliły mi się w pewnym sensie zżyć z bohaterami. Mam swoich ulubieńców - Falena i Ellie. Niestety momentami Alec i Rin działali mi na nerwy, ale jestem szczerze ciekawa jak ich losy potoczą się w kolejnym tomie. Ogromnym plusem jest różnorodność postaci i mocy. Oprócz Strażników znajdziemy tu wampiry, zmiennokształtnych, zwykłych ludzi oraz osoby posiadające wyjątkowe zdolności - jak wizje przyszłości czy magia lecznicza. Bardzo podobał mi się też motyw zagadek i tajemnic. Nie zawsze wiadomo, co jest prawdą, a co tylko legendą. To dodaje historii głębi i klimatu. Przez pierwsze 50-100 stron byłam lekko zagubiona w fabule i ciężko było mi się wciągnąć. Później jednak wszystko zaczęło się układać i czytało mi się znacznie lepiej. Muszę przyznać, że autorka potrafi fundować świetne zwroty akcji, których zdecydowanie się nie spodziewałam. Potrafi też przyprawić o stres i złamane serce... Na plus zasługuje również wydanie książki, które bardzo mi się podoba - okładka, mapka i zdobienia przy rozdziałach są naprawdę piękne, a sam tekst czyta się bardzo komfortowo. Fajnym dodatkiem są też przypisy oraz ściągawka na końcu książki, które pomagają odnaleźć się w tym rozbudowanym świecie. Mi to zdecydowanie bardzo pomogło. Podsumowując, to książka zdecydowanie warta uwagi. Mimo momentów, w których potrzebowałam przerwy, nie żałuję czasu spędzonego z tą historią. Jestem bardzo ciekawa kontynuacji i tego, jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Chcecie poczytać dobrą, rozbudowaną i emocjonalną fantastykę? Sięgnijcie po ,,Pieśń krwi i powietrza. Proroctwo Dioriness" 💚 [Współpraca reklamowa. Bardzo dziękuję @wydawnictwo_novaeres ]
Czytanietostylzycia - awatar Czytanietostylzycia
oceniła na811 dni temu
Niosący słońce Hannah Kaner
Niosący słońce
Hannah Kaner
„Niosący słońce” Hannah Kaner to książka, wobec której mam relację typu hate–love. Z jednej strony przyciągają mnie oryginalni bohaterowie, pełni sekretów i wewnętrznych sprzeczności, z drugiej styl narracji nie do końca trafia w mój gust. Być może to kwestia tłumaczenia, bo natknęłam się na sformułowania brzmiące nienaturalnie, jak choćby „zanieść walkę do kogoś”, które wygląda na dosłowny przekład z angielskiego. Po lekturze pierwszego tomu nie byłam przekonana, czy sięgnę po kontynuację, ale gdy zobaczyłam drugi tom w bibliotece, postanowiłam dać tej historii jeszcze jedną szansę. Arren – Niosący Słońce, król uzależniony od bogini ognia, bez której nie jest w stanie istnieć. Elogast – niegdyś jego najwierniejszy rycerz i przyjaciel, dziś pragnie jego śmierci. Inara – osierocona dziewczynka związana z własnym bożkiem, dla którego staje się całym światem. Kissen – bogobójczyni z jedną nogą, zaczynająca dostrzegać, że nie wszyscy bogowie są źli. Skediceh – drobne bóstwo niewinnych kłamstw, którego istnienie zależy od Inary. Kaner pokazuje świat, w którym nic nie jest jednoznaczne. Przyjaciele stają się wrogami, a wrogowie potrafią niespodziewanie stanąć po tej samej stronie. Skupienie się na jednym zagrożeniu może sprawić, że to prawdziwe nadejdzie z zupełnie innej strony. W tym tomie bohaterowie zostają rozdzieleni, a krótkie, naprzemienne rozdziały śledzą ich indywidualne ścieżki. Poznajemy bliżej Inarę, dziewczynkę obdarzoną niezwykłym darem widzenia ludzkich emocji jako barwnych nici. Skąd bierze się ta moc? I co tak naprawdę stało się z jej matką? Choć książka ma swój klimat i wyróżnia się nietypowymi postaciami oraz ciekawym rozmyciem granic między dobrem a złem, ludźmi a bogami, momentami odczuwałam chaos narracyjny. Częste przeskoki między bohaterami i krótkie rozdziały utrudniały mi pełne zanurzenie się w historii.
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na616 dni temu
Zatrzymaj mnie Nikola Hotel
Zatrzymaj mnie
Nikola Hotel
Macie ulubioną książkową parę? Ja mam ich trzy. A są nimi: Luc i Evie z serii „Origin” Jeniffer L. Armentrout, Kidan i Susenyos z „Nieśmiertelnego Mroku” Tigest Girmy oraz właśnie Eden i William z dylogii „Dark Ivy” Nikoli Hotel. „Cholera, prawdopodobnie w tej chwili po prostu się oszukuję. Ciągle mam wyrzuty sumienia, ale jestem w stanie oddychać. Wciągam powietrze. Pragnę go tak, jak nabiera się tchu przed zanurkowaniem. I nawet jeżeli dostanę tylko ten dzień z Eden, gdy jedziemy do jej taty, to jest to kilka godzin, podczas których mogę oddychać. Godzin, w których nałykam się powietrza na zapas, zanim znowu wciągnie mnie pod wodę. Wiec warto. Pozwolę wciągnąć się na samo pieprzone dno, jeżeli jeszcze tylko raz, jeden, jedyny raz, będę mógł odetchnąć pełną piersią razem z nią. Boże, pozwól mi jeszcze raz poczuć, jak to jest. - Mam tylko nadzieję, że to nie był błąd i tego nie żałujesz. - W życiu. - Jak mógłbym żałować tego, że oddycham.” Dylogia „Dark Ivy” zawsze pozostanie nie tylko w mojej pamięci, ale i w sercu. Jest to historia, której się nie czyta, ją się przeżywa całym sobą. A ja takie historie kocham najbardziej, a nie często zdarza mi się na takie trafiać. Dlatego bardzo się cieszę, że mogłam poznać tę powieść, powieść która mną całkowicie zawładnęła. Dziś przychodzę do was z drugim tomem, nieco trudniejszym emocjonalnie. Nikola Hotel ponownie zabiera czytelnika do Akademii Woodford, ale nie jest ona już tą samą szkołą. Niekompletna, pełna bólu, cierpienia i nieporozumień po utracie jednego z uczniów. Syna, kolegi, brata, przyjaciela… Czy żyłby nadal, gdyby wydarzenia nie tylko tego jednego wieczora potoczyły się inaczej? Czy wtedy jego miejsca nie zająłby ktoś inny? William stanął przed najgorszym możliwym w życiu moralnym dylematem. Uratować swą dziewczynę czy najlepszego przyjaciela? Jako jedyny nie przyglądał się wszystkiemu z boku. Miał ułamki sekund na to, by przekalkulować sytuację, podjąć najbardziej logiczną w tej patowej chwili decyzję. Tylko czy taka w ogóle istnieje w obliczu życia i śmierci? Wykazał się odwagą, a to na jego barki spadł cały ciężar i brzemię tej bolesnej chwili. To do niego padają skierowane pytania: Dlaczego nie ratowałeś mojego syna? Dlaczego nie ratowałeś mojego brat? Czemu pozwoliłeś mu umrzeć? Dlaczego wybrałeś ją? A zadają je osoby nieznające szczegółów. Osoby, które nie chcą dojrzeć prawdy. Osoby, które chcą zrzucić z siebie część poczucia winy. A przede wszystkim osoby, które nie potrafią pogodzić się z utratą bliskiego i nie wiedzą, w jaki sposób przejść przez proces żałoby. Z początku William wpada w mrok, nie potrafiąc sobie poradzić z siłą, z jaką inni na niego oddziałują, z ich oczekiwaniami i żalem. Trudno mu znieść to, że jedną z osób które kocha uratował, ale drugą w tej samej chwili utracił na zawsze. Karze za to siebie, a swoją postawą również Eden. Jest to jedna z najlepszych książek jakie czytałam. Nikola Hotel w mistrzowski sposób ukazuje wszystkie dylematy moralne, konflikty wewnętrzne, emocje z jakimi każdy człowiek mógł mieć możliwość się w życiu zmierzyć. Ona nie tylko wymyśliła bohaterów, a później ich napisała. Nie. Ona ich ożywiła. Stworzyła prawdziwe postacie z krwi i kości. Relacja Eden i Williama jest trudna, momentami wypełniona smutkiem, tragizmem. Oddaleni od siebie, ale emocjonalnie są bliżej niż można by przypuszczać. Ich dusze są jakby przyciągane przez magnes. Mimo wielu niedopowiedzianych słów, dystansu, trwają przy sobie oraz uzdrawiają się nawzajem. Każde jedno spojrzenie, gest, te ich liściki, blakout poetry są miodem na serce. Jasnym światłem w ich własnych ciemnościach. W tej powieści prócz wątku romantycznego, tematyki żałoby pojawiającej się w obu tomach, mamy oczywiście motyw dark academii oraz różnicy statusów społecznych. W tej części rozwinięty jest wątek uzależnienia od środków psychoaktywnych. Poprowadzony zresztą w fantastyczny sposób. Ta tematyka nie jest mi obca i przyznaję, że autorka naprawdę zrobiła kawał świetnej roboty. Poruszony został również temat przekraczania granic i wykorzystywania seksualnego. Pod względem technicznym nie mam się do czego przyczepić. Autorka posługuje się pięknym językiem, słowami płynącymi prosto z duszy i z serca. Brakowało mi swego czasu takich książek +16. Idealnych nie tylko dla nastolatków, ale i dorosłych. Poruszających ważne tematy, te ze strefy psychicznej, uczuciowej, fizycznej i seksualnej. Będę wracać do tej historii z pewnością i zawszę ją wam polecać. Ta książka jest po prostu niesamowita, czytajcie. „Nie mogę, Will. Nie mogę być tylko twoją przyjaciółką. Twoja przyjaźń łamie mi serce. Zabraknie mi papieru, zabraknie słów, by opisać, co czuję. Chcę być z tobą. Gdybyś mógł czytać w moich myślach, wiedziałbyś, że dotyczą tylko i wyłącznie ciebie. Że echo twojego głosu odbija się w moim sercu.”
w_kolorycie_liter - awatar w_kolorycie_liter
ocenił na108 miesięcy temu
Arcana Anna Szumacher
Arcana
Anna Szumacher
Czasem mamy wobec książek dobre przeczucia, jednak efekt końcowy nie spełnia naszych oczekiwań. Czasem dajemy też autorom drugą szansę, licząc, że przy innej książce pozytywnie nas zaskoczą. Tak się jednak nie dzieje. W moim przypadku taką sytuacją jest właśnie "Arcana". Z trylogią Słowotwórczyni się nie polubiłam, jednak ta jednotomówka brzmiała intrygująco. No właśnie... brzmiała. "Arcana" niestety przypominała mi "Siedem śmierci Evelyn Hardcastle" z Temu. Niby nie szajs, ale też nie zachwyca. I o ile na początku wszystko fajnie, to potem coś się psuje. Początek był niezły i miejscami naprawdę byłam zaintrygowana historią oraz ciekawymi zabiegami magicznymi. Cały czas miałam jednak wrażenie, że wszystko przebiega zgodnie ze schematem, który już znałam z innej książki... Niestety fabuła mnie nie ujęła ze względu na nijaką Arcanę, nudnawne śledztwo, jakiś zalatujący romantyzmem wątek miłosny (?) oraz... niesatysfakcjonujące zakończenie. Gdyby to nie był audiobook (nawiasem mówiąc, lektorka była KOSZMARNA) to w tym momencie książka mogłaby polecieć za okno. Co pewnie na wysokości parteru wiele by jej nie zrobiło, ale przynajmniej mogłabym wyrazić swoje rozczarowanie. Rozczarowanie tożsamością mordercy i to, że nie wykorzystano potencjału tej historii i jej wielu wątków. Moja ocena to 6/10 i odpowiednią kategorią wiekową będzie chyba 14+
jednorozec_czyta - awatar jednorozec_czyta
oceniła na61 miesiąc temu
Faebound. Więzy magii Saara El-Arifi
Faebound. Więzy magii
Saara El-Arifi
Od pierwszego rozdziału czuć, że ta historia nie pozwoli ci w spokoju odłożyć książki. Yeeran, wojowniczka wychowana wśród walk, teraz najmłodsza pułkowniczka elfiej armii, po fatalnym błędzie traci wszystko i zostaje wygnana. Za nią wyrusza jej siostra, Lettle – jasnowidzka marząca o lepszej przyszłości. Ta siostrzana więź to serce całej opowieści. Wygnanie przeradza się w katastrofę, kiedy Yeeran nieświadomie zabija obeah – magicznego stwora związanego z Fae. Wkrótce razem z Lettle i wiernym Rayanem trafiają do sekretnego, podziemnego świata fae. I tam wszystko się zmienia. Ten świat fae to magia i zdrada splecione razem: obrzędy, tajemnice, walka o przetrwanie i… pożądanie. Yeeran więźniarka staje się faebound – wyjątkową, zdolną zawiązać przepotężną więź z jednym z obeahów. A między nią a Furi – córką faeńskiego króla – iskrzy, bo miłość rodzi się tam, gdzie najmniej się jej spodziewasz. Nie zapomnijmy też o Lettle – delikatnej, znającej przyszłość, ale teraz zagubionej w świecie, który zabrania jej magii, a jednocześnie ocala siostrę i odkrywa własną moc. Relacja między nią a Rayanem dodaje temu hurt emocji. Dlaczego to działa? To siostrzana miłość i odkupienie splecione z epicką magią. To enemies to lovers z prawdziwą chemią, która wypala mroczne granice między dwoma światami. To świat pełen tajemnic, wojna, przepowiednie i fae-niespodzianki – idealna mikstura, która wciąga.
wachowska_books - awatar wachowska_books
ocenił na75 miesięcy temu
Smoczy jeździec Taran Matharu
Smoczy jeździec
Taran Matharu
„Smoczy jeździec” Taran Matharu to idealny przykład książki, w której przydałoby się oznaczenie kategorii wiekowej jak w przypadku filmów, gier i seriali. To książka z działu „dla młodzieży” choć wg mnie raczej nie powinna tam trafić. Zdecydowanie bardziej 18+. To całkiem wciągająca historia chłopca, który delikatnie mówiąc łatwo w życiu nie ma. I w tej części mieć już nie będzie. Jai służy Leonidowi- emerytowanemu władcy, który zabił jego ojca. Trafił do niego w ramach kary i jako przestroga dla innych - by lepiej z tym władcą nie zadzierać. Jego ród ma służyć i nic więcej. Jai, kiedyś syn wodza, a teraz wierny obowiązkom, trwa z dnia na dzień wyczekując czasu zwolnienia ze służby. Jednak w wyniku intrygi tych, którzy mieli przejąć władzę cały układ sił się rozsypuje… Jai musi uciekać i to szybko. Wykreowany przez autora świat przypomina trochę średniowiecze. Jednak to fantastyka, więc Jai ucieka z imperium, które podporządkowało sobie siłę gryfów, a marzy o zdobyciu smoków. Szczególnie wytrenowani ludzie umieją wiązać się dzięki maggii z różnymi innymi stworzeniami. Jai całkiem przypadkiem, podczas swojej ucieczki, znajduje jajo smoka. Jego śladami podąża armia, ale Jai nie jest sam. Pomaga mu Frida, przyboczna księżniczki Dansków, związanych ze smokami. Dużo się od niej uczy na temat tego, co wykluło się ze znalezionego jaja. 😉 Jest też Rufus - wynajęty ochroniarz, ale nie chcę za dużo zdradzać. To opowieść drogi. Ucieczka i tułaczka, przemiana głównego bohatera i jego współtowarzyszy. Ale to mocno pesymistyczna opowieść. Język jest prosty, bohaterów nie ma zbyt wielu, świat w pierwszej części nie jest bardzo rozbudowany. Więc wydawać by się mogło, że dla młodzieży takie fantasy będzie ok. Ale są też fragmenty bardzo brutalne, okrutne i pełne krwi, dialogi z niepotrzebnymi wulgaryzmami i opisami wylewających się wnętrzności…
Zrobmy_Cisze - awatar Zrobmy_Cisze
ocenił na62 miesiące temu

Cytaty z książki The Great Library of Tomorrow

Więcej

A jednak przemoc zdaje się kroczyć za ludźmi niczym cień, gdziekolwiek pójdą.

A jednak przemoc zdaje się kroczyć za ludźmi niczym cień, gdziekolwiek pójdą.

Rosalia Aguilar Solace The Great Library of Tomorrow Zobacz więcej

Nic tak nie gwarantuje porządku jak służbiści i przerośnięta biurokracja.

Nic tak nie gwarantuje porządku jak służbiści i przerośnięta biurokracja.

Rosalia Aguilar Solace The Great Library of Tomorrow Zobacz więcej

Prawda jest czymś wspaniałym, ale potrafi też przysporzyć smutku, niczym wiatr rozwiewający złudzenia lub wątpliwości.

Prawda jest czymś wspaniałym, ale potrafi też przysporzyć smutku, niczym wiatr rozwiewający złudzenia lub wątpliwości.

Rosalia Aguilar Solace The Great Library of Tomorrow Zobacz więcej
Więcej