(Nie) chcę cię zranić

Okładka książki (Nie) chcę cię zranić autora Mariola Lorek, 9788367657426
Okładka książki (Nie) chcę cię zranić
Mariola Lorek Wydawnictwo: Miraż Cykl: Nie mogę cię (nie) kochać (tom 3) literatura obyczajowa, romans
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Nie mogę cię (nie) kochać (tom 3)
Data wydania:
2024-06-10
Data 1. wyd. pol.:
2024-06-10
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367657426
Średnia ocen

7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup (Nie) chcę cię zranić w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki (Nie) chcę cię zranić

Średnia ocen
7,9 / 10
31 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce (Nie) chcę cię zranić

avatar
379
185

Na półkach:

Chyba najlepsza z tej serii. Szkoda że historia Mike'a skończyła się tak jak się skończyła. Dobry z niego chłopak.

Chyba najlepsza z tej serii. Szkoda że historia Mike'a skończyła się tak jak się skończyła. Dobry z niego chłopak.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
32
29

Na półkach: ,

Recenzja - (Nie) chcę cię zranić” – Mariola Lorek

Po dwóch emocjonalnych tomach, które totalnie mnie pochłonęły, sięgnęłam po „(Nie) chcę cię zranić” z dużą ciekawością i choć poczułam, że ta część była trochę inna niż poprzednie, nadal zostawiła we mnie ogrom emocji.

Historia Reed i Archera wciąż pełna jest napięcia, trudnych wyborów i tego charakterystycznego chaosu, który tak mocno ich definiuje. Ich związek to nie jest spokojna przystań to miejsce, gdzie miłość miesza się z lękiem, a potrzeba bliskości ściera się z trudną przeszłością i ciągłym zagrożeniem. Oni są jak ogień i lód, ranią się, zbliżają, odpychają i znów wracają do siebie, bo wiedzą, że bez siebie nie potrafią oddychać.

Nie da się też przejść obojętnie obok matki Reed, która już wcześniej była trudna do zniesienia, ale tutaj… to był poziom, który autentycznie mnie wyprowadzał z równowagi. Każda jej scena była jak cios. Wiem tylko, że czułam irytację w każdym momencie gdy pojawiała się w książce.

A plot twisty? Zdecydowanie nie brakuje zaskoczeń i to takich, które potrafią wstrzymać oddech. W tej części emocje przychodzą nagle, znikąd, czasem w zupełnie niespodziewanych momentach. I właśnie za to tak cenię pióro Pani Marioli, jej historie są pełne życia, nieprzewidywalności i emocjonalnej prawdy.

Podsumowując: „(Nie) chcę cię zranić” to część, w której wciąż dużo się dzieje. To historia o uczuciach, które trudno ujarzmić, o ludziach, którzy próbują zbudować coś trwałego w świecie pełnym niepewności i bólu. Mnie cała trylogia kupiła.

Może i skończyłam tę trylogię, ale mam jedno zasadnicze pytanie: Czy zostawili ten krzyżyk w grze dla Cartera?

Recenzja - (Nie) chcę cię zranić” – Mariola Lorek

Po dwóch emocjonalnych tomach, które totalnie mnie pochłonęły, sięgnęłam po „(Nie) chcę cię zranić” z dużą ciekawością i choć poczułam, że ta część była trochę inna niż poprzednie, nadal zostawiła we mnie ogrom emocji.

Historia Reed i Archera wciąż pełna jest napięcia, trudnych wyborów i tego charakterystycznego chaosu,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
876
806

Na półkach:

[RECENZJA]
(NIE) CHCĘ CIĘ ZRANIĆ
Autor: Mariola Lorek
Wydawnictwo: Miraż
Premiera: 10.06.2024
Tom 3, seria: Nie mogę cię (nie) kochać

JEŚLI ISTNIAŁ LIMIT W OSZUKIWANIU SAMYCH SIEBIE, DOTARLIŚMY DO NIEGO NIEBEZPIECZNIE BLISKO

Na samym początku warto zacząć od cudownej okładki – motywy kwiatowe i czterolistna koniczyna, piękna kolorystyka i obrazy nawiązujące do treści. Poprzednie części miały zupełnie inny klimat i ciemne kolory. Wydawnictwo Miraż słynie z bardzo dobrych książek i dopracowanych wydań. Aktualna historia miała ponad 13 milionów wyświetleń na Wattpadzie i jest przeznaczona dla Czytelników 16+. Zakazana miłość, relacja przyszywanego rodzeństwa, zły chłopak, gang, niebezpieczeństwo, młodzi ludzie, nielegalne interesy, tajemnice.

Reed wraca do matki i chce w końcu skończyć z kłamstwami. Postanawia wyznać rodzicielce prawdę o łączącej ją z Archerem relacji. Rodzice w końcu muszą dowiedzieć się, że ich dzieci są razem. Zadania nie ułatwia jednak opinia Jennifer dotycząca Archera. Każde podejść z ujawnieniem prawdy kończy się komplikacjami. Ale to oczywiście nie jedyny wątek przewodni tej części. Ponownie zrobi się dość niebezpiecznie, a życie postawi na szalce uczucia. Dynamiczna akcja i przyjemny styl Autorki sprawiają, że książkę pomimo grubości czyta się naprawdę szybko. Ta część jest nieco inna niż dwie wcześniejsze, ale po lekturze jestem również zadowolona.

Historia Reeda i Archera podbiła serca Czytelniczek. Bardzo dużo osób czekało na ostateczne rozwinięcie tej relacji. Czy dotarliśmy do happy endu? Tego zdradzić Wam nie mogę. Warto sięgnąć po całą serię. Archer przeszedł naprawdę długą drogę zmian i różnych doświadczeń, by stać się tym kim jest obecnie. Kibicowałam relacji głównych bohaterów i mocno trzymałam za nich kciuki. Nie zawsze było magicznie i bajkowo. Musieli podejmować trudne decyzje i mierzyć się z ich konsekwencjami. Warto poznać ich historię. Cykl należy czytać zgodnie z kolejnością wydania. Mariola Lorek ma duży pisarski potencjał. Czekam na kolejne nowości spod jej pióra.

[RECENZJA]
(NIE) CHCĘ CIĘ ZRANIĆ
Autor: Mariola Lorek
Wydawnictwo: Miraż
Premiera: 10.06.2024
Tom 3, seria: Nie mogę cię (nie) kochać

JEŚLI ISTNIAŁ LIMIT W OSZUKIWANIU SAMYCH SIEBIE, DOTARLIŚMY DO NIEGO NIEBEZPIECZNIE BLISKO

Na samym początku warto zacząć od cudownej okładki – motywy kwiatowe i czterolistna koniczyna, piękna kolorystyka i obrazy nawiązujące do treści....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

104 użytkowników ma tytuł (Nie) chcę cię zranić na półkach głównych
  • 64
  • 40
17 użytkowników ma tytuł (Nie) chcę cię zranić na półkach dodatkowych
  • 10
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zakochana w bandycie Nicola Barańska
Zakochana w bandycie
Nicola Barańska
◻️▪️ ZAKOCHANA W BANDYCIE▪️◻️ NICOLA Juno BARAŃSKA @editio.red (#współpracareklamowa) Dzień dobry w czwartek!🤗 W metrze, którym podróżuje Kim ma miejsce napad. Bandyci terroryzują pasażerów i kradną kosztowności. Dziewczyna jest w szoku bo zarazem stała się ofiarą jak i świadkiem, a jeden ze sprawców jawnie z nią flirtuje. W piątkowy wieczór wybiera się z bratem i jego znajomymi do klubu,gdzie nieznajomy mężczyzna przeszywa ją wzrokiem, który jest jej bardzo znajomy... ____________________________________ "Zakochana w bandycie" to debiut autorki. Dla mnie nie do końca udany. Trochę odczuwałam chaos podczas lektury, ale finalnie do najgorszych nie należał. Fabuła dość dynamiczna, ale dzięki temu książkę czytało się naprawdę dobrze. Styl autorki lekki i przejrzysty. Timos. To mężczyzna, któremu trudno się oprzeć, jego urok i błysk w oku przyciągał uwagę płci przeciwnej. Kim. Nie rozumiałam jej zachowania. Ciągła zazdrość była lekką przesadą... Takie relacje nie są zdrowe. I zarazem bardzo toksyczne. Relacja głównych bohaterów dość specyficzna. Pełna niejasności, zazdrości, sprzeczek, pretensji i kłótni. Jak wiadomo związków idealnych nie ma. Ale jest pewna reguła dość istotna. Szczerość i zaufanie. To podstawa, czego u naszych bohaterów zabrakło. Choć znajomość tej dwójki nie zaczęła się dobrze, kibicowałam im i trzymałam kciuki za powiedzenie. Jak wiadomo jest to fikcja literacka i trzeba wziąść to pod uwagę. Polecam 😍
zksiazka_i_kawa - awatar zksiazka_i_kawa
oceniła na71 rok temu
Never Say Never Agnieszka Karecka
Never Say Never
Agnieszka Karecka
Uwielbiam książkę "You are my hope" i samą Agnieszkę Karecką jako osobę. Po kolejną jej książkę, czyli właśnie "Never Say Never" sięgnęłam właśnie w tym momencie, gdyż we wrześniu premierę ma jej drugi tom, więc uznałam, że to najlepsza okazja. To, co przeczytałam... To było coś NIESAMOWITEGO! Już od pierwszych stron byłam zachwycona klimatem tej historii. Koncerty, podróże - to zdecydowanie coś dla mnie. Pomysł na fabułę jest również genialny. Dziewczyna, która wyrusza w trasę koncertową ze swoim ulubionym zespołem... Czy to nie brzmi jak coś wyjątkowego? Chyba wszyscy fani Agi przyznają, że ma ona cudowny styl pisania. Jej książki czyta się bardzo przyjemnie, a na dodatek mają one w sobie coś, co wyróżnia je na tle innych młodzieżówek ❤️. Niektórzy mogą uważać, że zachowanie głównej bohaterki - Lisy, było dziecinne albo żenujące. Ja się jednak do tych osób nie zaliczam, według mnie Lisa jest świetnie wykreowaną, nieidealną i jednocześnie autentyczną postacią. To samo tyczy się reszty bohaterów. Cieszę się, że mogłam ich poznać, to była naprawdę niezapomniana przygoda! Jeśli chodzi o relację Lisy i Jasona... Jeny! Jakie to było urocze 😍. Kocham, kocham i jeszcze raz kocham <333. #teamjasonforever Ta historia jest absolutnie wyjątkowa. To coś więcej, niż lekka książka dla młodzieży. Sprawia, że czytelnik się uśmiecha i przeżywa wszystko razem z bohaterami, a kładzie się spać, rozmyślając o tym, co będzie dalej. Zasługuję na zdecydowanie więcej uwagi! PS. Polecam przesłuchać playlistę do tej książki. Jest naprawdę świetna i idealnie oddaje klimat książki 🤭!
book-in-the-clouds - awatar book-in-the-clouds
ocenił na101 miesiąc temu
Secret Obsession N. J. Zblendowana
Secret Obsession
N. J. Zblendowana
Sięgając po drugi tom trylogii „Secret”, przygotowałam się na emocjonalne starcie, ale to, co zaserwowała mi autorka, przerosło moje najśmielsze oczekiwania względem ewolucji tej historii. „Secret Obsession” to powieść, która wyrasta z cienia swojej poprzedniczki, oferując czytelnikowi znacznie dojrzalsze, choć brutalniejsze spojrzenie na losy bohaterów z Meerbey City. To już nie jest opowieść o nastoletnich dylematach, lecz mroczna kronika przetrwania, w której główna oś fabularna kręci się wokół traumy, straty i bolesnej rekonstrukcji własnej tożsamości. Największy podziw budzi we mnie kreacja Maddy. Autorka w niezwykle sugestywny sposób odmalowała jej portret psychologiczny po tragicznych wydarzeniach z przeszłości. Obserwujemy kobietę, która z popiołów żałoby i wyniszczającej choroby wykuwa zupełnie nową, stalową osobowość. Przemiana z „aniołka” w zimną, wyrachowaną Maddy Torriccelli jest kręgosłupem tej części i nadaje jej zupełnie nowy, sensacyjny ton. To właśnie w tym tomie widać największy progres warsztatowy - narracja stała się bardziej drapieżna, a autorka nie boi się eksploatować najtrudniejszych ludzkich emocji, od rozpaczy po toksyczne uzależnienie od adrenaliny i niebezpieczeństwa. Stylistyka książki jest niezwykle intensywna, co stanowi jednocześnie jej największy atut, jak i pewne wyzwanie dla odbiorcy. Autorka operuje bardzo szybkim tempem, rezygnując z nużących opisów na rzecz gwałtownych zwrotów akcji i dialogów, które tętnią napięciem. Bardzo trafnym zabiegiem było oddanie głosu pozostałym postaciom z grupy przyjaciół. Dzięki temu historia przestaje być jednostronna, a my zyskujemy szeroki wgląd w to, jak wydarzenia w Meerbey City wpłynęły na całą paczkę, czyniąc z nich bohaterów wielowymiarowych i tragicznych. Z recenzenckiego obowiązku muszę jednak wspomnieć o elementach, które mogą budzić mieszane uczucia. Przy tak ogromnej objętości i nagromadzeniu wątków - od mafijnych porachunków po skomplikowane relacje rodzinne - wkrada się momentami fabularny przepych. Czytelnik może odnieść wrażenie pewnego przebodźcowania, ponieważ liczba „plot twistów” na centymetr kwadratowy tekstu jest momentami przytłaczająca. Zdarzają się również pewne luki w logice wydarzeń oraz nagłe przeskoki czasowe, które sprawiają, że niektóre istotne procesy zachodzące w bohaterach wydają się dziać zbyt gwałtownie. Subiektywnie oceniając, finałowe decyzje Maddy wzbudziły we mnie spore kontrowersje - choć rozumiem zamysł autorki, by pozostawić czytelnika w stanie emocjonalnego szoku, niektóre działania postaci wydały mi się nazbyt ryzykowne pod kątem spójności ich dotychczasowego rozwoju. Podsumowując, „Secret Obsession” to lektura obowiązkowa dla osób, które w literaturze szukają autentycznego bólu i nieustannego napięcia. To książka o tym, że miłość potrafi zarówno ratować, jak i doszczętnie niszczyć, a powrót do korzeni bywa najbardziej bolesnym wyścigiem w życiu. Mimo pewnego chaosu w prowadzeniu niektórych wątków, historia ta broni się niesamowitym klimatem i odwagą w kreowaniu nieidealnych, skomplikowanych postaci.
Marta Bazylczuk - awatar Marta Bazylczuk
ocenił na83 miesiące temu
Zamknięta w ciemności Marta Mituta
Zamknięta w ciemności
Marta Mituta
Darcy jest niewidoma od siedmiu lat. Oprócz mamy, w swoim życiu ma najlepszego przyjaciela Luke'a. To się jednak zmienia, gdy w szkole do której uczęszcza, pojawia się starszy od niej o trzy lata Dylan. Choć ich pierwsze spotkanie nie należy do udanych, z czasem zaprzyjaźniają się. Oboje nazywają łącząca ich relacje przyjaźnią, ale czy tylko o przyjaźń tu chodzi? Czy niewidoma dziewczyna może być szczęśliwa? Gości dzisiaj u mnie kolejny debiut. Tym razem jest to historia z gatunku new adult. Jej główną bohaterką jest niepełnosprawna dziewczyna, która po wypadku straciła wzrok. Pomimo trudnych przeżyć, Darcy jest miłą i uśmiechniętą nastolatką, czego nie można powiedzieć o Dylanie, który początkowo daje się poznać jako opryskliwy buc. To, że krzyżują się ich drogi, jest dla nich wstępem do zmian. Stają się dla siebie kimś bardzo ważnym i w tej relacji oboje zyskują. Dylan pokazuje Darcy świat swoimi oczami, natomiast Darcy pomaga mu zwalczać traumy i bardziej patrzeć sercem na otaczającą go rzeczywistość. Jest to historia, która pokazuje, że po pierwsze pomimo niepełnosprawności można żyć pełnią życia, a ograniczenia prawie nie istnieją. Po drugie jest to przykład skrzywdzonego dziecka, a brak miłości rodzica, rzutuje na życie tego dziecka w przyszłości. Osamotnienie i poczucie, że nie jest się wystarczalnym, aż wyzierają z tej lektury. Do tego daje ona do myślenia, jak błahe rzeczy jak choćby zrobienie sobie kanapki czy wejście po schodach, dla człowiek zdrowego są czynnością, nad którą się nie zastanawia, a dla niepełnosprawnego, jest barierą niekiedy nie do przejścia. Bardzo mi się ten debiut podobał i choć historia niekiedy mnie smuciła, to naprawdę warto ją przeczytać, tym bardziej, że są tu naprawdę fajni bohaterowie.
Czytająca_biegająca Jurkowska - awatar Czytająca_biegająca Jurkowska
oceniła na108 miesięcy temu
To nie było tylko lato Laura Savaes
To nie było tylko lato
Laura Savaes
📚Laura Savaes "To nie było tylko lato" 📖wyd. @moondrive Lea w końcu wraca do rodzinnego miasteczka. Robi to ze względu na tatę, lecz boi się jak przeżyje ponowne spotkanie z Flynem. Jej serce dalej nie może się z tym pogodzić. Jej powrót zmienia wszystko. Niestety dowiaduje się również, że podczas jej nieobecności jej miasteczko zmieniło się na gorsze. Dziewczyna musi zmierzyć się , więc nie tylko z nowymi problemami ale i dawną miłością. Długo zbierałam się na to aby dokończyć tą historię ale to nie przez to, że nie chciałam, lecz po prostu brakowało mi na to czasu. Teraz jednak żałuję, że dopiero teraz to zrobiłam, bo zapomniałam już jak bardzo pokochałam tych bohaterów I ich świat. Powrót do nich to coś na co czekałam długi czas. To jak powrót do ukochanego domu. Czy ta historia spełniała moje oczekiwania ? Zdecydowanie tak. Lea jest tutaj odmieniona i mam wrażenie, że bardziej dojrzała. Jej wyjazd trochę miał na nią wpływ i spowodował, że stała się bardziej twarda. Widać, że jest silniejsza chociaż w głębi duszy dalej cierpi. Ja ją całkowicie rozumiem i sama bym tak napewno się zachowywała. Podobała mi się również jej relacja z partnerką jej ojca . Flynn. Oh mój cudowny Flynn. Tak wiem, że zakończenie poprzedniego tomu złamało mi serce ale dzieki tej części zostało posklejane na nowo. W tej części pokochałam go na nowo i w końcu mogłam się wszystkiego dowiedzieć. On również był tutaj bardziej dojrzały emocjonalnie i pokazał nam to tutaj . Jego traktowanie Lei całkowicie roztopiło moje serce. Każdy wątek z nim był dla mnie jak woda na pustyni. Koił moją dusze i powodował uśmiech na mojej twarzy. Dalej utrzymuje, że to mój książkowy mąż i green flag. Tutaj fabuła w końcu się cała wyjaśnia. Puzzle wskakują na swoje miejsce a nasze dusze są usatysfakcjonowane i uspokojone. Jego relacja z Lea wchodzi na wyższy poziom i czuć to od początku. Podobało mi się, że ta relacja rozwijała się na spokojnie i to dało mi czas na poukładanie sobie wszystkiego. Chemia jest tutaj potężna i za to dziekuje autorce. Są tutaj również poruszone tematy jak handel narkotykami czy zmaganie się z chorobą bliskiej osoby. Również nie mogę zapomnieć o dalszym wątku ADHD, który dalej był wyjaśniony. Klimat jest tutaj niesamowity i wciąga od samego początku. Jestem załamana, że to już koniec i, że muszę się z nimi rozstać. Ta dylogia to coś czego nie może u was zabraknąć. Koniecznie po nią siegnijcie. Historia ta już na zawsze bedzie w moim serduszku. Polecam z całego serca.
Malenkaaa77 Mrosk - awatar Malenkaaa77 Mrosk
ocenił na1024 dni temu
The Secret We Hide Dagmara Jakubczak
The Secret We Hide
Dagmara Jakubczak
„The Secret We Hide” to historia, która od pierwszych stron opiera się na znanym i kontrowersyjnym motywie zakazanego uczucia. Skyler po bolesnym rozstaniu nie szuka miłości ani stabilizacji. Jedna noc z nieznajomym ma być tylko chwilą zapomnienia i zamknięciem pewnego etapu. Los szybko weryfikuje ten plan, gdy kilka tygodni później okazuje się, że chłopak z imprezy jest synem nowego partnera jej matki. Od tej chwili bohaterowie muszą funkcjonować pod jednym dachem, udając obojętność, choć napięcie między nimi ani na moment nie słabnie. Relacja Skyler i Noaha opiera się głównie na fizycznym przyciąganiu i emocjach, które często wygrywają ze zdrowym rozsądkiem. Autorka mocno akcentuje chemię między bohaterami i nie stroni od scen zbliżeń, których jest naprawdę dużo. Są one napisane naprawdę dobrze jednak momentami przytłaczają i sprawiają wrażenie, że zastępują pogłębione rozmowy i budowanie więzi. Brakuje chwil zwyczajnej bliskości i dialogów, które pozwoliłyby lepiej zrozumieć bohaterów. Na plus wypada klimat książki i emocjonalne tło postaci. Wątki związane z rodziną, stratą i żałobą dodają historii ciężaru i sprawiają, że nie jest to wyłącznie opowieść o pożądaniu. Końcówka przynosi zwrot akcji i silniejsze emocje, choć tempo wydarzeń może wydać się zbyt szybkie i nie do końca satysfakcjonujące. Całość przywodzi na myśl historię w stylu „Mojej winy” i będzie dobrą propozycją dla czytelników, którzy lubią intensywne, zakazane romanse z dużą dawką napięcia. Dla mnie była to lektura z potencjałem, ale nierówna. Dobra rozrywka, choć pozostawiająca pewien niedosyt.
Morrigan 1305 - awatar Morrigan 1305
ocenił na72 miesiące temu
Do zobaczenia jutro Kinga Boruczkowska
Do zobaczenia jutro
Kinga Boruczkowska
"Do zobaczenia jutro" to pierwszy tom dylogii o dziewczynie, która przeżyła szkolną strzelaninę, podczas której na jej oczach zginęła jej siostra bliźniaczka. Leah odcina się od świata i pogrąża w beznadziei. Pod maską obojętności skrywa mroczne i bolesne odczucia. Rodzice ciągną ją to różnych terapeutów, jednak Ci nie potrafią przebić się przez mur dziewczyny i tym samym jej pomóc. Aż w końcu tego zadania podejmuje się Noah, psychoterapeuta, który słynnie z niedandardowych metod terapeutycznych, które budzą wiele wątpliwości zarówno jego szefa, jak i kolegów po fachu, mimo to jest jednym z najlepszych. Nastolatka z początku jest tak samo zamknięta i niepewna, jak wcześniej, jednak potem coś się w niej zmienia i stopnio zaczyna otwierać się przed mężczyzną. Czy wyjawi mu to, co tak naprawdę ją trapi? Czy uda mu się ją uratować, nim ocean bólu całkiem ją pochłonie? Tym bardziej, że sam doświadczył ogromnego bólu i straty. Z czasem jednak ich relacja przestaje przypominać tą pomiędzy terapeutą a pacjentem, przybierając formę zażyłości. Książka porusza trudny temat mierzenia się z traumą i sposobami radzenia sobie z nią. Z ogromnym bólem, stratą i beznadzieją. Pokazuje, jak jedna osoba, która po prostu nas zauważy, może wyciągnąć nas z ciemności. To, co mnie raziło w książce to to, że wiele z wydarzeń wychodziło po prostu nienaturalnie, jak np. ciągłe wpadanie na siebie niby przypadkiem Noaha i Leah, albo to, że przyjaciele ze studiów terapeuty dziwnym trafem przeprowadzili się akurat do tego samego miasta, co on. Za dużo tych przypadków. Moim zdaniem wyszło to po prostu sztucznie. Bardzo liczyłam na opis terapii Leah, pokazania tego, jak wraca stopniowo do normalności, tymczasem autorka liznęła ten temat, omijając istotne informacje i skupiając się praktycznie tylko na relacji między Noah i Leah. Przyznam, że trochę denerwowała mnie postać Noaha, który nie dość że wysyłał sprzeczne sygnały dziewczynie to jeszcze zachowywał się jako ktoś lepszy, wyższy, który uważa, że może decydować o wszystkim. Moje oczekiwania względem tej pozycji różniły się od tego, co rzeczywiście dostałam. Pragnęłam dostać postać dziewczyny mierzącej się z traumą, stratą, zobaczyć, jak stopnio zaczyna walczyć o siebie. Jednak nie otrzymałam tego. Powieść, z początku bardzo obiecująca, bardzo pobierznie traktuje temat psychicznych przeżyć bohaterki i jej drogi do zdrowia, zamiast tego pratycznie w całości skupiając się na motywie zakazanej miłości. No i do tego to zakończenie, które mi się bardzo nie spodobało. Zdecydowanie myślałam, że fabuła pójdzie w inną stronę. Po przeczytaniu pierwszego tomu rezygnuje z kontynuacji, która przybiera postać bardziej thrillera, aniżeli dramtu, którego oczekiwałam.
Kolekcjonerkaksiążek - awatar Kolekcjonerkaksiążek
ocenił na73 miesiące temu
By Mistake Nana Bekher
By Mistake
Nana Bekher
„ Nawet jego dotyk z jednej strony sprawiał mi ból ,a z drugiej powodował że pragnęłam ,by jego dłonie zadbały o każdy fragment mojego ciała .” „By Mistake” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Nany Becker i szczerze? Ogromnie żałuję, że sięgnęłam po tę książkę tak późno zwłaszcza że naprawdę długo czekała na mnie na półce. Charlie dziewczyna , która od zawsze marzyła o studiowaniu dziennikarstwa sportowego w Phoenix. Kiedy w końcu dostaje szansę przeniesienia się na wymarzoną uczelnię, nie waha się ani chwili. Nie spodziewa się jednak, że przez pomyłkę trafi do jednego pokoju z Leytonem chłopakiem, którego już zna… i którego szczerze nienawidzi. Ich wspólna przeszłość jest pełna bólu, niedopowiedzeń i zranionych uczuć, a teraz los ponownie stawia ich na swojej drodze. Czy demony przeszłości pozwolą im się dogadać ? A co jeżeli sntej nienawiści narodzi się coś co ciężko ignorować ? Powiem Wam, że dawno nie czytałam tak lekkiej, a jednocześnie emocjonalnej książki. Na co dzień sięgam raczej po mroczniejsze, cięższe historie, ale czasami naprawdę potrzebuję czegoś lżejszego  i „By Mistake” idealnie wpasowało się w ten klimat. To historia, która otula, ale jednocześnie potrafi zaskoczyć emocjami, które pojawiają się stopniowo. Bardzo polubiłam Charlie. To bohaterka, która przeszła sporą przemianę z dziewczyny zranionej stała się silną, świadomą siebie osobą. Mimo tego, co zrobił jej Leyton, nie zamknęła się całkowicie na świat i potrafiła dostrzec w nim coś więcej, co naprawdę mnie kupiło. Leyton… to zdecydowanie bohater, którego można jednocześnie kochać i mieć ochotę udusić. Jego zachowanie z przeszłości było dla mnie absolutnie nie do zaakceptowania, ale im dalej w historię, tym bardziej poznajemy jego perspektywę. Widzimy, że sam doświadczył bólu, zdrady i upokorzenia. I właśnie to jest ogromnym plusem tej książki  rozwój bohaterów. Oni dojrzewają, uczą się na błędach i próbują je naprawić, co wypada bardzo autentycznie. Fabuła jest dobrze przemyślana i dopracowana. Mimo lekkości, historia niesie ze sobą spory ładunek emocjonalny i pięknie pokazuje, jak cienka jest granica między nienawiścią a miłością. To wszystko rozwija się stopniowo, bez pośpiechu, co daje przestrzeń na prawdziwe uczucia. Styl pisania autorki bardzo przypadł mi do gustu  jest lekki, przyjemny i przede wszystkim pozbawiony długich, nużących opisów (a wiecie, że za tym nie przepadam). Ogromnym plusem są też dialogi  naturalne, dynamiczne i po prostu świetnie napisane. Gdybym miała się do czegoś przyczepić, to zdecydowanie do zakończenia. Było dobre, ale zabrakło mi kilku dodatkowych stron  takiego spokojnego domknięcia historii, pokazania co dalej, może kilka miesięcy później brakowało mi tej przysłowiowej kroki na i . „By Mistake” to naprawdę świetna, lekka, ale jednocześnie emocjonalna historia pełna miłości, pasji i relacji, które nie są oczywiste. Jeśli macie ochotę na coś mniej ciężkiego niż Wasze codzienne wybory  zdecydowanie warto sięgnąć po ten tytuł 💫
Domii_zaczytana - awatar Domii_zaczytana
oceniła na918 dni temu

Cytaty z książki (Nie) chcę cię zranić

Więcej
Mariola Lorek (Nie) chcę cię zranić Zobacz więcej
Więcej