Za kamerami

Okładka książki Za kamerami
Aleksandra Pilch Wydawnictwo: Wydawnictwo Kreatywne literatura obyczajowa, romans
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2024-06-06
Data 1. wyd. pol.:
2024-06-06
Język:
polski
ISBN:
9788397071032
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Za kamerami w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Za kamerami



książek na półce przeczytane 2756 napisanych opinii 2402

Oceny książki Za kamerami

Średnia ocen
7,2 / 10
92 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
99
98

Na półkach:

Nie podeszła mi ta książka, choć nie oznacza to, że jest zła. Po prostu jak na mój gust była zbyt... monotonna. Niby niedobrana para leci na siebie od samiuteńkiego początku, więc brak tutaj rozwijającego się uczucia, jakiegoś przełomu - po prostu sekwencja tego, co on dla niej robi i jak on jej się podoba. Kolejne wydarzenia toczą się, nie prowadząc w żadnym konkretnym kierunku. Absolutnie każdy rozdział można by było wykasować i nijak nie wpłynęłoby to na fabułę. Show telewizyjny, który miał być takim wywróceniem życia do góry nogami, kręci się gdzieś w tle. Wiele wątków zasługiwałoby na rozwinięcie, by lepiej zbudowały tło psychologiczne postaci (np. ojca Thei i ich relacji), ale dużo więcej uwagi poświęcono temu, jaką sukienkę Thea założy danego dnia i jak będzie oblizywać wargi.

Nie podeszła mi ta książka, choć nie oznacza to, że jest zła. Po prostu jak na mój gust była zbyt... monotonna. Niby niedobrana para leci na siebie od samiuteńkiego początku, więc brak tutaj rozwijającego się uczucia, jakiegoś przełomu - po prostu sekwencja tego, co on dla niej robi i jak on jej się podoba. Kolejne wydarzenia toczą się, nie prowadząc w żadnym konkretnym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

205 użytkowników ma tytuł Za kamerami na półkach głównych
  • 119
  • 86
22 użytkowników ma tytuł Za kamerami na półkach dodatkowych
  • 7
  • 6
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Aleksandra Pilch
Aleksandra Pilch
Z wykształcenia, a przede wszystkim z pasji związana z książkami. Mieszka w małej wsi pod Krakowem. Uwielbia pisać mroczne historie, zagłębiać się w nieznane tematy i pić potwornie dużo kawy. Jej playlista na Spotify ciągnie się w nieskończoność, a tablice inspiracyjne z Pinteresta nie zawsze może oglądać publicznie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Night Shift Annie Crown
Night Shift
Annie Crown
,,Życie jest zdecydowanie zbyt krótkie, żeby nie skorzystać z szansy poczucia się jak bohaterka romansu”.- piękny cytat z książki Night Shift” jest to jedna z luźniejszych książek, która wciąga od samego początku. Sam styl pisania jest przyjemny, szybko się czyta, dzięki temu jest to idealna pozycja na jeden wieczór dużo scen romantycznych i scen erotycznych, książka dla fanów banalnych romansideł Kendall - książkara, która piątkowe wieczory poświęca swojej pracy w bibliotece uniwersyteckiej. Jak przystało na książkarę, w każde możliwe miejsce zabiera ze sobą książkę 📖 Vincent - totalne przeciwieństwo Kendall, akademicka gwiazda koszykówki, imprezowicz, ale w sercu bardzo uczuciowy chłopak 🏀 Ich drogi się krzyżują w momencie kiedy Vincent przychodzi do biblioteki po książkę na zajęcia, od początku między nimi zaczyna iskrzyć🧨 ujście emocji znajduje się kiedy zostali sami miedzy regałami książek, Historia Kendall i Vincenta pokazuje nam, jak ważna jest komunikacja w relacjach międzyludzkich. Brak komunikacji między nimi skutkowało nie miłe i nieprzyjemne sytuacjami, które mogły się w ogóle nie wydarzyć…gdyby ze sobą rozmawiali, książkę czyta się szybko idealna na nudny wieczór lub południe z uwielbioną kawą czy tam herbatą polecam książka jest lekka, słodka, zabawna, trochę spiny, ale zawiera też słowa, które powinna przeczytać praktycznie każda młoda dziewczyna mająca około osiemnaście lat. Te starsze też, bo czasem zapominamy o tym, co ważne książka zawiera wiele scen erotycznych i romantycznych
ALam32 - awatar ALam32
ocenił na 8 2 miesiące temu
Mała Charlie Zuzanna Kulik
Mała Charlie
Zuzanna Kulik
Zaczynając tę książkę, nie miałam wobec niej większych oczekiwań. Po spoilerach i opiniach innych czytelników wiedziałam mniej więcej, czego się spodziewać. Szczerze mówiąc, zakładałam, że albo się zawiodę, albo szybko ją odłożę. Tymczasem ku mojemu zaskoczeniu… bawiłam się całkiem dobrze. Fabuła jest dość przewidywalna, ale nie wpłynęło to negatywnie na mój odbiór. Traktowałam tę historię bardziej jak swoisty mini-kabaret z dodatkiem erotyki i fabuły rodem z „Trudnych Spraw”. Całość czytało się lekko i bez większego wysiłku. Historia zaczyna się w momencie, gdy Charlie wybiera się z przyjaciółką na imprezę, chcąc w końcu poczuć wolność i przeżyć swój pierwszy raz. Pod czujnym okiem surowych braci nie ma praktycznie żadnych szans na normalną relację z mężczyzną. Jej plan jednak kompletnie się nie udaje - dziewczyna ucieka z imprezy, gubiąc po drodze buty, gdy jej tymczasowy „wybranek” próbował zbyt szybko wziąć sprawę w swoje ręce. Niedługo później wpada na braci, którzy zdecydowanie nie są zadowoleni z jej obecności na imprezie i każą jej wrócić do akademika w towarzystwie swojego przyjaciela - Ashtona. Przypadek sprawia, że akurat mieszka on bardzo blisko… i właśnie w tym momencie wszystko zaczyna się komplikować. Ashton od dłuższego czasu jest zakochany w Charlie, co od początku wzbudzało we mnie spory dyskomfort. Dziewczyna ma 19 lat, a różnica wieku między nimi wynosi 11 lat. Dodatkowo w jego perspektywie bardzo często pojawiają się myśli o tym, jak młoda dziewczyna „z dnia na dzień staje się kobietą” i jak bardzo musi się kontrolować, by nie przekroczyć granicy. Może odebrałam to zbyt dosłownie, ale wizja dorosłego mężczyzny, który przez lata żywi uczucia do nastolatki, była dla mnie po prostu dziwna. Mam jednak nadzieję, że nie miało to głębszego, niepokojącego znaczenia. Jeśli chodzi o bohaterów, nie dostrzegłam w nich nic szczególnie wyjątkowego. Charlie jest raczej zwyczajną, nieśmiałą dziewczyną, a ciągłe podkreślanie w książce, jaka jest malutka, niedojrzała i niezdolna do samodzielnych decyzji, działało na niekorzyść jej postaci. Ashton również nie wyróżniał się niczym szczególnym, momentami był wręcz hipokrytą choć trzeba mu przyznać, że potrafił zadbać o Charlie, gdy sytuacja tego wymagała. Relacja między bohaterami nie miała dla mnie większej głębi. Odniosłam wrażenie, że opiera się głównie na relacjach intymnych oraz poczuciu „przynależności” Charlie do Ashtona. Początkowo było to nawet wciągające, jednak z czasem, gdy z rozdziału na rozdział powtarzał się ten sam schemat, zaczęłam odczuwać znużenie. Miałam jednak przeczucie, że ta relacja jeszcze się rozwinie - po prostu nie w tym momencie historii. Podsumowując, całość oceniam jako całkiem w porządku. Książkę czyta się bardzo szybko, głównie dzięki płynnemu stylowi pisania autorki. Mimo że fabuła była dla mnie przewidywalna, uważam ją za dobrą propozycję na jeden wieczór. Najlepiej jednak przekonać się samemu 💋.
revireads - awatar revireads
ocenił na 7 3 miesiące temu
Flirtation or Faceoff Leah Brunner
Flirtation or Faceoff
Leah Brunner
Wcześniejszy tom tej historii pokazał już trochę relację głównych bohaterów. Tu ich historia została pokazana od samego początku, a z każdą możemy lepiej zrozumieć kształtowanie się relacji bohaterów. Pierwsze strony powoli wprowadzają w całą tę historię, ale jak dla mnie ten początek około 40 stron były bardzo spokojne i prawie nic się nie działo. Było to dla mnie bardzo zniechęcające do dalszego czytania, ale na całe szczęście nie porzuciłam tej historii. Po tych kilkudziesięciu stronach historia naprawdę się rozkręca i wręcz wciąga do dalszego czytania. Lekka, zabawna historia z motywem w tle. Pojawia się tu też oczywiście kilka cięższych wątków jak zdrada, rozstanie, nieodpowiedzialność rodzica i tego skutki. Główny bohater okazał się cudowny! Dla głównej bohaterki sięgnął po książkę i sam nawet się wciągnął. A na dodatek chciał spędzać z nią czas, razem czytając, więc zbudował jej biblioteczkę i dał bon na książki. No jak dla mnie prawdziwy ideał! (przynajmniej dla książkary) Oprócz tego był bardzo troskliwy i czuły względem innych. Od początku bardzo starał się, żeby główna bohaterka go dostrzegła i zobaczyła, że jego uczucia są poważne. Wszystko nie udałaby się bez genialnego planu chłopaków z drużyny, którzy dali Colbiemu masę rad, żeby wszystko się udało. Jednocześnie chłopcy zostali ukazani tu jeszcze cieplej niż w pierwszym tomie. Z pewnością byli najczęściej powodem do śmiechu, bo ich teksty były czasem rozbrajające. Główna bohaterka bardzo poraniona, a jednocześnie jak dla mnie bardzo ślepa na uczucia, jakimi darzył ją od początku Colby. Trochę irytowała mnie tym zafascynowaniem względem profesorka, który i tak miał ją gdzieś, do półki nie zobaczył z nią wielkiego hokeisty. Czy podobała mi się ta historia? Tak, pomimo trochę zbyt nudnego początku, warto dać tej historii szansę, aż się dobrze rozwinie i pokażę prawdziwą wartość tej historii.
frezjaksiążki - awatar frezjaksiążki
ocenił na 7 5 miesięcy temu
Powiedz, żebym został Hannah Bonam-Young
Powiedz, żebym został
Hannah Bonam-Young
To była naprawdę kreatywna historia. Chloe i Warren mają wiele wspólnego – oboje dorastali bez wsparcia rodziców, którzy wypadli z ich życia z powodu uzależnień lub porzucenia. Wychowani w systemie opieki zastępczej, teraz starają się zapewnić lepszą przyszłość młodszemu rodzeństwu. Problem polega na tym, że każde z nich nie spełnia formalnych wymagań do samodzielnej opieki. Razem jednak chcą stworzyć bezpieczne i pełne miłości środowisko dla swoich młodszych bliskich. Chloe, choć młoda, bez wahania decyduje się przejąć opiekę nad Willow i dać jej dom pełen ciepła. Podobało mi się, że nie udaje bohaterki, która poradzi sobie ze wszystkim sama – gdy potrzebuje wsparcia, potrafi o nie poprosić. Chloe zachwyca tym, jak stopniowo otwiera się na innych, gdy wreszcie czuje się bezpieczna. Jej rozwój jest naturalny i wiarygodny. Warren to postać warta uwagi. Chodzi na terapię, pracuje nad sobą i potrafi przyznać się do błędów, przepraszając bez wymówek. Już pierwsze spotkanie Chloe i Warrena wywołało uśmiech na mojej twarzy. Warren początkowo trzyma dystans, ale Chloe powoli przełamuje jego rezerwę. Początkowo oboje nie wiedzą, jak odnaleźć się w tej nietypowej sytuacji – szczególnie Warren, który stara się ustalać granice, by nie przywiązać się zbyt mocno. Para świetnie się uzupełnia – ona wnosi spokój, on burzę. Ich kontrast działa idealnie. Nawzajem dają sobie to, czego całe życie im brakowało, tworząc przestrzeń, w której można pokazać zarówno swoje piękne, jak i trudne strony. To książka, która naprawdę chwyta za serce. Sprawia, że czytelnikowi robi się cieplej na duszy. Mogła być idealną pięciogwiazdkową lekturą, gdyby tempo było nieco lepsze, a całość trochę mniej przesłodzona. Głównym problemem była zbyt szybka dynamika – relacja Chloe i Warrena rozwijała się nagle, a wyznania miłości pojawiły się niemal znikąd. Choć były drobne gesty i cicha miłość, głębokie deklaracje po kilku tygodniach znajomości brzmiały odrobinę niewiarygodnie. Chciałam też poznać więcej szczegółów dotyczących adopcji, prawdziwej matki Chloe oraz wychowania Luke’a i Warrena – niestety te wątki nie pozostały wystarczająco rozwinięte. Chciałam pokochać tę książkę, bo pomysł był naprawdę ciekawy i uroczy, ale wyszło trochę zbyt ckliwie i kompletnie nierealistycznie. tempo opowieści zupełnie nie pasowało, przez co nie poczułam żadnego prawdziwego połączenia z bohaterami. Gdyby autorka poświęciła więcej czasu na rozwinięcie bohaterów i logiki wątków, a relacje między postaciami budowała stopniowo, książka mogłaby być dużo lepsza.
ztejstronyksiazka - awatar ztejstronyksiazka
oceniła na 6 2 miesiące temu
Perfect Game Daria Wieczorek
Perfect Game
Daria Wieczorek
★⁠★⁠★★★⁠★★☆⁠☆⁠☆ [ współpraca reklamowa ] Zaczynając tą historię nie wiedziałam za bardzo czego mogę się spodziewać, choć kilka pozytywnych opinii które mi się przewinęły sprawiły, że podeszłam do niej z dosyć dobrym nastawieniem i nie zawiodłam się. Choć była ona jak dla mnie dość schematyczna (pomimo wszystko były pojedyncze momenty, które mnie zaskoczyły i naprawdę mi się podobały, jak na przykład kod czerwony podniesiony przez Ethana👀) i można było się łatwo domyślić jak potoczą się pewne sytuacje, a w połączeniu z niektórymi tekstami bohaterów, które wprawiały mnie w zażenowanie dawało to dość prostą mieszankę, która od razu na myśl przyniosła mi opowiadania na wattpadzie, które czytałam kilka lat temu🙈 Aczkolwiek naprawdę dobrze bawiłam się przy tej historii. Nie było nudno, a styl pisania autorki jest przyjemny i dość szybko przeskakiwałam do kolejnych rozdziałów. Bohaterowie są bardzo fajnie wykreowani, chociaż w ich historii momentami zabrakło rozwinięcia niektórych wątków. I coś co uwielbiam w książkach czyli konkretne odniesienie i wypowiedzenie tytułu. Niby nic takiego, ale czuję ekscytację jak wyłapuje takie smaczki, a tutaj to się pojawiło. Nie jest to jakaś wymagająca i angażująca książka to była idealna na wolne wieczory po całym dniu nauki i po prostu chwilę niemyślenia.
Monika - awatar Monika
oceniła na 7 10 miesięcy temu
Collide. Kolizja serc Bal Khabra
Collide. Kolizja serc
Bal Khabra
🅜🅞🅙🅐 ​ 🅡🅔🅒🅔🅝🅩🅙🅐 ▪️Sięgając po Collide byłam przekonana, że czeka mnie przyjemny, przewidywalny romans z hokeistą w roli głównej. Taki, który czyta się szybko i odkłada bez większych przemyśleń. Tymczasem ta historia okazała się czymś znacznie bardziej poruszającym. Zamiast schematów dostałam delikatność. Zamiast głośnych deklaracji otrzymałam ciszę pełną znaczeń. ▪️Największym odkryciem był dla mnie Aiden. Nie przypomina typowych bohaterów romansów sportowych. Nie musi dominować ani przyciągać uwagi za wszelką cenę. Jest opanowany, wyważony i uważny na drugą osobę. W jego sposobie bycia jest spokój, który daje poczucie bezpieczeństwa. To mężczyzna, który potrafi poczekać, wysłuchać i zrozumieć. Jego siłą nie są wielkie słowa, lecz konsekwentna obecność. I właśnie to sprawiło, że tak bardzo go polubiłam. ▪️Summer to zupełne przeciwieństwo tego spokoju. Jest żywiołowa, błyskotliwa i ostra w słowach. Jej sarkazm bywa tarczą, za którą chowa swoje wątpliwości i lęki. Z jednej strony wydaje się pewna siebie, z drugiej widać, jak bardzo boi się odsłonić. Nie jest idealna i nie próbuje taka być. Ma swoje trudne momenty, reaguje impulsywnie, czasem ucieka przed uczuciami. Dzięki temu jest prawdziwa. Łatwo dostrzec w niej człowieka z krwi i kości. ▪️Relacja między nimi rozwija się powoli i naturalnie. To historia budowana na drobnych gestach, spojrzeniach i rozmowach, które znaczą więcej niż wielkie deklaracje. Wszystko dzieje się spokojnie, bez przesadnych dramatów. Emocje dojrzewają, zamiast wybuchać. I w tej subtelności tkwi największa siła tej opowieści. ▪️Nie było tu łez wynikających z bólu. Było wzruszenie płynące z piękna i autentyczności. Ta książka nie roztrzaskuje serca, lecz je koi. Pozostawia po sobie ciepło i poczucie, że czasem najprostsze historie potrafią dotknąć najgłębiej. ▪️To opowieść dla tych, którzy szukają czegoś spokojnego, szczerego i pełnego emocji ukrytych między wierszami. Historia, która nie musi krzyczeć, by zostać w pamięci🩷🏒
rosa_nera_books - awatar rosa_nera_books
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Wszystko, co skrywa twoje serce Martyna Nowak
Wszystko, co skrywa twoje serce
Martyna Nowak
𝑹𝒆𝒄𝒆𝒏𝒛𝒋𝒂 𝑾𝒔𝒛𝒚𝒔𝒕𝒌𝒐, 𝒄𝒐 𝒔𝒌𝒓𝒚𝒘𝒂 𝒕𝒘𝒐𝒋𝒆 𝒔𝒆𝒓𝒄𝒆 🏮🌅 ,,𝗠𝗶ł𝗼ść, 𝗸𝘁ó𝗿𝗮 𝗽𝗼𝗸𝗼𝗻𝗮 𝘁𝗿𝗮𝘂𝗺𝘆 𝗶 𝗽𝗿𝘇𝗲𝘄𝗶𝗻𝗶𝗲𝗻𝗶𝗮 𝘇 𝗽𝗿𝘇𝗲𝘀𝘇ł𝗼ś𝗰𝗶." Q: Wasza ulubiona bajka z Disneya to...? [ ᴡꜱᴘóᴌᴘʀᴀᴄᴀ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴇɴᴄᴋᴀ z @wydawnictwojaguar ] 6/5!!!⭐️ 🏮 Mogę śmiało przyznać, że ,,Wszystko, co skrywa twoje serce" jest świetnym romansem z motywem strangers to enemies to lovers, miłość v traumy i UROCZĄ CZTEROLATKĄ, KTÓRA JEST PRZEUROCZA!!!🫠💞 🏮 Zarię trzy lata temu spotkała tragedia. Od tamtej pory, dziewczyna nie umie sobie z tym poradzić, dlatego za namową rodziców przeprowadza się na dwa miesiące do babci, aby pomóc jej z remontem. Wyjazd do stanu Indiana ma sprawić, że jej życie, wypełnione nawracającymi atakami paniki i koszmarami sennymi, stanie się łatwiejsze do zniesienia. Jace Porter to jedyny fachowiec w okolicy, gburowaty i niezwykle pomocny, ale swoje prawdziwe oblicze pokazuje jedynie przy swojej czteroletniej córce - Penelope. Gdy Zaria wybiera się na coroczny Festyn Radości, wybucha między nią, a Jace'm konflikt. Po ostrej wymianie zdań, oboje mają nadzieję, że ich drogi już nigdy więcej się nie przetną. Jednak los miał inne plany, bo Zaria potrzebuje specjalisty od remontów, a Penelope ciągle wspomina tacie o kobiecie, która skradła jej serce... 🏮 𝐏𝐞𝐧𝐞𝐥𝐨𝐩𝐞 jest najsłodszą dziewczynką o jakiej czytałam, dosłownie! Skradła moje serducho doszczętnie ❤️‍🩹 Kocha oglądać bajki Disneya, bawić się lalkami, rysować i jest mądra jak na swój wiek! Jestem zaskoczona, że w wieku czterech lat rozumie już niektóre sytuacje. (Ja w jej wieku dopiero się dowiedziałam, co to jest parasol, serio xD.) Ta jej popisowa mina kota ze ,,Shreka", którą ZAWSZE robiła w towarzystwie Zarii i Jace'a, aby ich przekonać do czegoś, wygrywała wszystko! Ja też bym dla niej uległa, bo jest taka SŁODKAAAA!!!🫠❤️ 𝐉𝐚𝐜𝐞 jest świetnym ojcem dla Penny i facetem. ZAWSZE jest dla niej taki troskliwy, kochany, cierpliwy, odpowiedzialny i dba o nią jak najlepiej. Taka jego mała księżniczka. Wzruszałam się za każdym razem, kiedy coś robił dla Penelope...🥹 Mam słabość do dzieci i takich uroczych sytuacji, że automatycznie płaczę. Relacja jego i Zarii od tamtej kłótni, zmieniła się o 180°. Tyle dobrego dla niego zrobił...pomógł jej przezwyciężyć lęk do wejścia do samochodu po tym, co się wydarzyło...😭 TO MNIE OGROMNIE WZRUSZYŁO I OH MY GOD, TEKSTY JACE'A BYŁY ŚWIETNE. 🛐 Moje standardy do facetów znów wzrosły!📈 GDZIE TAKICH SZUKAĆ? CHYBA TYLKO ZE ŚWIECĄ...🕯 𝐙𝐚𝐫𝐢𝐚 pomimo tego, co przeszła trzy lata temu, przezwyciężyła swoje lęki i traumy przez wsparcie bliskich jak i swoją pomocą!!! Jestem z niej ogromnie dumna!💞 Pokochała Penelope jak swoją córeczkę i to tak mnie urzekło, że się popłakałam! 😭 Ps. Dużo płakałam na tej książce, ale były to szczególnie łzy szczęścia. 🏮 Przechodząc do stylu pisania, idealnie się do mnie podpasował. Płynęłam przez tą książkę, nie zwracając uwagi na rzeczywistość, bo tak mnie wciągnęła!!! Nawet nie zwróciłam uwagi na to, kiedy i jakim cudem nastała noc gdy ją kończyłam...dla mnie to były kilka chwil. 🏮 Fabuła fabułowała. Motyw strangers to enemies to lovers został świetnie przedstawiony jak i opis miasteczka, KOCHAM! Ciężkie tematy, z którymi się wzmagała Zaria również zostały dobrze, sprecyzowanie, jaśnie wyjaśnione. 🏮 Końcówka...świetna! Najlepsza jaka mogła być! Nie ukrywam, zżyłam się z bohaterami i nie zapomnę o tej książce za szybko! 𝐂𝐙𝐘 𝐏𝐎𝐋𝐄𝐂𝐀𝐌? OGROMNIE POLECAM! CZYTAJCIE ,,Wszystko co skrywa twoje serce"!!! POKOCHACIE JĄ!🫠🌅 Dziękuję wydawnictwu Jaguar za przesłanie egzemplarza do recenzji!!!🏮 Buziaki, Wiktoria!♡
kocham_ksiazki - awatar kocham_ksiazki
ocenił na 10 1 rok temu
The Stereotype of Hockey Player Gabriela Rygiel
The Stereotype of Hockey Player
Gabriela Rygiel
⁠★⁠★★★⁠★⁠★★⁠☆⁠☆⁠☆ [ współpraca reklamowa ] Zacznę od tego, że byłam na maksa ciekawa tej książki. Po pierwsze, dlatego że kocham romanse hokejowe. Po drugie, bo jeszcze jak była na wattpadzie na Twitterze przewinęła mi się naprawdę wiele razy i widziałam, że ludzi się nią zachwycają. I chociaż nie miałam wobec niej jakiś konkretnych oczekiwań to liczyłam że ja też będę się na niej dobrze bawić. I w sumie tak też było. Bawiłam się na niej naprawdę dobrze, a styl pisania autorki jest niesamowicie przyjemny przez co ekspresowo mi się ją czytało. Historia momentami była zaskakująca i niektóre sceny były dla mnie czymś zupełnie nowym na co sama nigdy w życiu bym nie wpadała😆 a to oczywiście na plus🤭 Jednak było też kilka momentów, szczególnie na początku gdzie czułam się trochę zagubiona. Miałam wrażenie, że te sceny się nie kleją, że wątki się urywają i jakoś tak strasznie chaotycznie te niektóre sceny były opisane. Aczkolwiek po kilku stronach dochodziłam do tego o co tam chodziło, więc byłam w stanie połączyć to z dalszą fabułą. Bohaterowie ci pierwszoplanowi jak i ci drugoplanowi są naprawdę fajnie wykreowani i z pewnością nie da się przy nich nudzić, bo są niezwykle ciekawymi postaciami, które wpadają na najróżniejsze pomysły. Podobał mi się wątek stokrotek i to że faktycznie się on przewijał i miał większe znaczenie dla całej akcji, a nie że był tylko tłem. Tak jak już pisałam spędziłam przy tej książce naprawdę dobrze czas, jest to niesamowicie przyjemna historia, idealna na "odmóżdżenie" się i przy której można się trochę pośmiać🤍
Monika - awatar Monika
oceniła na 7 1 rok temu
Times New Romans Julia Biel
Times New Romans
Julia Biel
Ellie Golding oraz Theo Hardy w dzieciństwie byli nierozłączni. Większość swojego czasu spędzali wspólnie na drzewie, marząc o karierze pisarskiej i o wspólnym napisaniu książki. Niestety niewyparzony język Hardego oraz tragiczne wydarzenie w życiu Ellie powodują iż ich drogi rozchodzą się. A złość i żal narasta między nimi z każdym dniem. W dorosłym życiu udało im się zrealizować swoje marzenia, niestety ale każdemu z nich oddzielnie. Ellie pisze krwawe kryminały zaś Theo romanse z happy endem. Z racji tego iż publikują w tym samym wydawnictwie, pewnego dnia dostają propozycję nie do odrzucenia. Chcą bowiem aby wspólnie napisali książkę, która okaże się bestsellerem. Mają jednak kilka warunków, które nie podlegają negocjacji. Przede wszystkim mają razem zamieszkać, wspólnie pracować nad tekstem ale jak by tego było mało mają udawać kochającą się parę. Jednak czy podejmą się tego wyzwania? Pozwólcie że na początku zacznę od cytatu, który znalazłam w książce, a który opisuje moje wrażenia po jej przeczytaniu 😉 ,,Uwielbiam tę historię. Kocham tych bohaterów. Tylko oni wywoływali we mnie cały kalejdoskop emocji, od płaczu po śmiech, od wzruszenia po krindż”. Zakochałam się totalnie, nie tylko w tej książce ale także w stylu pisania autorki. Lekkim, przyjemnym, zabawnym i pełnym humoru. Uwielbiam gdy narracja prowadzona jest dwutorowo, dzięki czemu możemy lepiej poznać uczucia i postępowanie drugiej osoby. Autorka pokazuje nam iż czasami warto posłuchać nie tylko serca ale i rozumu, ponieważ gdy kierują nami silne emocje możemy podjąć decyzję, których w przyszłości będziemy żałować. Jeżeli nie czytaliście jeszcze tej książki, to według mnie jest ona totalnym must readem 😘Będzie zabawnie, będzie śmiesznie ale także momentami gorąco🥵🥵 Ja oprócz głównych bohaterów pokochałam bratanka Hardego, ktorego bardzo pieszczotliwie nazywał 😄 Dziękuję bardzo za możliwość udziału w tym bt 😘😘 #mojaopinia
rudaczyta2022 - awatar rudaczyta2022
ocenił na 10 2 miesiące temu
Czterech Ojców River Conway Milena Grabowska
Czterech Ojców River Conway
Milena Grabowska
"Czterech Ojców River Conway" Kiedy jeden ojciec to za mało. IG: @podroze.z.bocianem Książka opowiada o losach tytułowej bohaterki - River Conway. Matka ją porzuciła i oddała do domu dziecka, gdzie później adoptował ją jej biologiczny ojciec - Logan. Czeka go niemałe wyzwanie, ale w wychowaniu córki pomagą mu Ray, Vincent oraz Isaak - trójka jego przyjaciół. "Tata, Papa, Ojciec i Ej." Każdy z nich jest inny. Autorka świetnie ich wykreowała i każdemu poświęciła +/- tyle samo czasu, co bardzo doceniam, ponieważ nie było faworyzacji. Nie będę opisywał każdego z nich po kolei, bo nie chcę psuć niespodzianki dla nowych, potencjalnych czytelników tej książki. Jedyne, co mogę powiedzieć to fakt, że Isaak najbardziej przypadł mi do gustu. Byli niczym jedna całość, która zmieniała maska od pory dnia. Oczywiście w domu panują zasady, a jedną z nich jest mówienie prawdy. River jest taką bohaterką, z którą część osób na pewno się utożsami! Sprawia wrażenie idealnej kumpeli, której można wszystko powiedzieć i w każdej sytuacji na nią liczyć. Oczywiście, jak każdy z nas ma wady. Oprócz River i ich ojców pojawia się m.in. Sally oraz Russell, z którym coś było na rzeczy hihi. "Russell Bennett. Brzmi jak rasa psa." Dorastanie, szkolne, nastoletnie życie brzmi jak oklepany temat, ale nie w tym przypadku! Emocje, które mi towarzyszą są ciężkie do napisania. "Na zranione serce nie istniało lekarstwa." Podobał mi się również fakt, że po zakończeniu pierwszej części dostaliśmy bonusowy fragment. Bardzo przyjemna książka z ciekawą historią i charakterystycznymi bohaterami ❤️. "W końcu byli rodziną." Nasza książkowa rzeka ❤️.
Szymon - awatar Szymon
ocenił na 8 9 miesięcy temu

Cytaty z książki Za kamerami

Więcej
Aleksandra Pilch Za kamerami Zobacz więcej
Więcej