rozwińzwiń

Pralnia Serc Marigold

Okładka książki Pralnia Serc Marigold autora Jungeun Yun, 9788383710402
Okładka książki Pralnia Serc Marigold
Jungeun Yun Wydawnictwo: Mova literatura piękna
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
메리골드 마음 세탁소, Merigoldeu maeum setakso
Data wydania:
2024-06-19
Data 1. wyd. pol.:
2024-06-19
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383710402
Tłumacz:
Dominika Chybowska-Jang
Średnia ocen

6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama

Kup Pralnia Serc Marigold w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Pralnia Serc Marigold

Średnia ocen
6,3 / 10
584 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pralnia Serc Marigold

Sortuj:
avatar
154
6

Na półkach:

Podobne do "zanim wystygnie kawa", ale inne.

Podobne do "zanim wystygnie kawa", ale inne.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
15
10

Na półkach:

Jedna z moich ulubionych koreańskich książek. Przepiękna baśń opowiadająca o trudach życia i problemach ludzi, dając przy tym ciepło i nadzieję na lepsze jutro. Z całą pewnością zmusza do refleksji nad własnym życiem.

Jedna z moich ulubionych koreańskich książek. Przepiękna baśń opowiadająca o trudach życia i problemach ludzi, dając przy tym ciepło i nadzieję na lepsze jutro. Z całą pewnością zmusza do refleksji nad własnym życiem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1671
1246

Na półkach:

Książkę początkowo czytało mi się dosyć żmudno, chociaż muszę przyznać, że zaciekawiła mnie już od początku.. Styl pisania jest typowy dla azjatyckich pisarzy, jest ona naprawdę dobry ale specyficzny przez co nie każdemu przypadnie do gustu. Rozwodzimy się tu nad prozaicznymi rzeczami, co dla kogoś może być nudne, jednak ja dostrzegam w tym urok.

Fabularnie nie mamy tutaj nie wiadomo jakiej akcji, wszystko toczy się raczej wolniejszym tempem, co mi osobiście nie przeszkadzało. Bohaterami są osoby zwykłe, które każdy z nas może mijać na ulicy. Jest o tyle fajny zabieg, że każdy z nas z łatwością może się utożsamić z ich problemami. Z wszystkich sytuacji płynie jakiś morał, co skłania nas do przemyśleń, nawet na temat rzeczy niemal oczywistych, o których jednak w pędzie życia codziennego zdarza nam się zapomnieć.

Nie jest to historia, która każdemu przypadnie do gustu, ale mi naprawdę się podobała, także z czystym sumieniem mogą ją polecić.

Książkę początkowo czytało mi się dosyć żmudno, chociaż muszę przyznać, że zaciekawiła mnie już od początku.. Styl pisania jest typowy dla azjatyckich pisarzy, jest ona naprawdę dobry ale specyficzny przez co nie każdemu przypadnie do gustu. Rozwodzimy się tu nad prozaicznymi rzeczami, co dla kogoś może być nudne, jednak ja dostrzegam w tym urok.

Fabularnie nie mamy tutaj...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
512
234

Na półkach: , , , ,

Przeurocza azjatycka propozycja wprost z Korei.

Czy pamiętam imiona bohaterów? Nie
Czy bawiłam się świetnie? Tak

To wyjątkowo dobra książka z gatunku cozy obyczajówek z dalekiego wschodu. Dlaczego? Wyróżnia ją jakiś ciąg przyczynowo-skutkowy. Bohaterka ma jakiś cel, jest dynamiczna, pięknie rozkwita na przestrzeni książki.
Dodatkowo, pozostali bohaterowie nie są tam z przypadku, każdy jest po coś i ma swoją historię. Ale COŚ ich łączy, do tego jest tu piękny motyw found family.

Wybrałam ,,Pralnię serc Marigold" jako przerywnik od thrilleru i reportażu, sprawdziła się idealnie! Skończyłam ją z uśmiechem na ustach. Była jak kocyk. Świetna w swoim gatunku.

Przeurocza azjatycka propozycja wprost z Korei.

Czy pamiętam imiona bohaterów? Nie
Czy bawiłam się świetnie? Tak

To wyjątkowo dobra książka z gatunku cozy obyczajówek z dalekiego wschodu. Dlaczego? Wyróżnia ją jakiś ciąg przyczynowo-skutkowy. Bohaterka ma jakiś cel, jest dynamiczna, pięknie rozkwita na przestrzeni książki.
Dodatkowo, pozostali bohaterowie nie są tam z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
72
71

Na półkach: ,

Dzieje się coś niezwykłego (a przynajmniej nietypowego) w moim doborze lektur, bo oto przeczytałam w krótkim czasie drugą książkę azjatycką oraz jestem nią usatysfakcjonowana. A to nie koniec, bo mam już na oku kolejną lekturę w tym klimacie. I nieważne, że nie potrafię spamiętać (ani tym bardziej wymówić) imion i nazwisk autorów oraz bohaterów.

Do tej pory uważałam stanowczo, że to jest literatura nie dla mnie. Kojarzyłam ją przede wszystkim z Harukim Murakamim, którego jedną książkę dawno temu próbowałam czytać i porzuciłam po kilkunastu stronach, taka była dziwaczna (nie zapamiętałam nawet jej tytułu, ale że była dziwaczna, już tak – i chociaż to był pierwszy prezent książkowy od narzeczonego, nie zdzierżyłam). Literatura azjatycka to dla mnie realizm magiczny, którego nie znoszę, nawet w mocno spłaszczonej wersji. To ten typ książek, których tematyki nigdy nie potrafiłam określić, jeśli już z rzadka po nie sięgałam.

Dlaczego więc „Pralnia serc Marigold” mi się spodobała, zapytacie? Czym mnie ujęła?

Zaczynając od kwestii formalnych. Przede wszystkim tym, że wspomniany realizm magiczny zastąpiła tu „zwykła” baśniowość – czytając, nie czułam się więc zniechęcona. Owszem, tytułowa pralnia jest miejscem fantastycznym, jej właścicielka taką postacią i mamy w tej historii elementy magiczne, ale w proporcjach będących dla mnie do przyjęcia. Tak naprawdę w pewnym momencie czytelnik orientuje się (i zostało to też w książce powiedziane),że ta magia jest dość rzeczywista, do zdobycia i użycia przez każdego. Jest w tym sens, jest w tym logika – dlatego mnie to przekonało. Ostatecznie magiczne moce mamy wszyscy, a wykorzystać je możemy i we własnym życiu, i wpływając na życie innych. „Szczera wiara potrafi bowiem zbudować most prowadzący do rzeczywistości.” (s.46)

Baśniowość to także wyraziste zestawienie dobra i zła. Tu akurat nie mamy znanego z ludowych opowieści schematu na przykład takiego, że występuje dobra siostra i zła siostra – i ta druga ponosi karę za swoje postępki. Bardziej chodzi o skontrastowanie złych i dobrych zdarzeń w życiu bohaterów. O granicę pomiędzy tym, co miało miejsce przed odwiedzinami i „zabiegiem” w pralni serc, a tym, co nastąpiło później. Każdy z bohaterów, który doświadczył w pralni swoistego oczyszczenia, rozpoczyna potem nowe, lepsze życie. Dotyczy to również właścicielki pralni, choć w jej przypadku jest to zaskoczenie – także dla niej samej. Trzeba też podkreślić, że odwiedzający pralnię są uprzedzani o wadze i nieodwracalnych skutkach „zabiegu”. Decyzję podejmują sami, dopiero potem wchodzi magia. Czy aby na pewno magia? Czytamy: „Ci, którzy mówią otwarcie, że chcieliby uzdrowić swe serca, są całkiem odważni. Większość ludzi ropieje od środka. A mimo to brną dalej, nie umiejąc dostrzec trawiącego ich bólu. Żyją bez pojęcia, że trzeba wyleczyć jedną czy dwie z najpoważniejszych ran, by to życie warte było dalszych wysiłków.” (s.113) Czy to nie jest metafora terapii?

W pralni serc opowiada się (zwykle z trudem) i słucha. Opowiadanie boli i koi. Mnie najbardziej poruszyła opowieść kuriera, niechęć czy nienawiść innych wobec nas nazywającego przesyłką, której nie musimy przyjmować. Czasami sama świadomość pewnych rzeczy może uczynić nas silniejszymi. Zapytaj sam siebie, czy tak właśnie nie jest, nim zarzucisz mi posługiwanie się banałami.

No i ta prześliczna okładka. Podoba mi się okrutnie, co poradzę. :)

„Pralnię serc Marigold” czytało mi się tak dobrze, jak niedawno „Kakao w czwartki”. Jedną gwiazdkę mniej daję nie za treść, a za język, który momentami – nie wiedzieć czemu – stylizowany był na gwarę (nie wiem, czyja to "zasługa" - autorki czy tłumaczki). Tak, na gwarę, co pasowało jak pięść do nosa i uwierało przy lekturze.

Dzieje się coś niezwykłego (a przynajmniej nietypowego) w moim doborze lektur, bo oto przeczytałam w krótkim czasie drugą książkę azjatycką oraz jestem nią usatysfakcjonowana. A to nie koniec, bo mam już na oku kolejną lekturę w tym klimacie. I nieważne, że nie potrafię spamiętać (ani tym bardziej wymówić) imion i nazwisk autorów oraz bohaterów.

Do tej pory uważałam...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
10
1

Na półkach:

Trochę taki Coelho

Trochę taki Coelho

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
432
165

Na półkach: , ,

Pozwoliłam mi się zatrzymać. Poczuć ciepło i ukojenie. Wyjść poza schemat ciągłego życia w biegu.

Pozwoliłam mi się zatrzymać. Poczuć ciepło i ukojenie. Wyjść poza schemat ciągłego życia w biegu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1684
873

Na półkach: , , ,

Bardzo lubię literaturę azjatycką. Jest niespieszna, kładąca nacisk na trudy i radości codziennego życia, prosta, zwyczajna. A jednak inna, bo osadzona w innej mentalności. Z szacunkiem do człowieka i jego pracy, również do przyrody. Opiewająca piękno czasami drobnych rzeczy czy chwil. Pozwalająca zwolnić w pędzie naszego codziennego życia. Często jest przesiąknięta realizmem magicznym.

Nie inaczej było i tym razem. Spokojna powieść, która czasami konfundowała. Niby dotyczy kobiety, która żyje przez wieki nie starzejąc się, ale przy tym nie czerpie radości z tego faktu. Wciąż za czymś goni, jakąś myślą, szuka czegoś, co by ją zakotwiczyło w danym momencie, wśród życzliwych jej ludzi. Gdy więc pewnego dnia we współczesnych czasach kobieta znajduje dawną pralnię, postanawia ją uruchomić. Jednak to nie zwykły zakład piorący ubrania. Tutaj można wyprać sumienie, usunąć zbędne czy kłopotliwe wspomnienia, wyprasować serce, by zapomnieć o niespełnionych miłościach lub błędach przeszłości.

Ji-eun potrafi słuchać i wyciągać wnioski z opowieści. Zawsze prawidłowo rozpoznaje z czym tak naprawdę przychodzą do niej ludzie. Przy herbacie zwierzają się jej, a ona z nimi rozmawia. Czasami wskazuje, że to co oni postrzegają jako porażkę, którą trzeba wymazać z pamięci, to dobre doświadczenie, które pozwala im teraz być sobą. Wkrótce kobieta odkrywa, że radość życia daje jej pomaganie innym, magiczna praca którą wykonuje. Zauważa, że najbliżsi sąsiedzi lubią ją za to, że jest. To daje Ji-eun nadzieję, że jej wędrówka ma szansę szczęśliwie się zakończyć.

"Pralnia serc Marigold" podczas czytania powodowała, że czułam się spokojna. Mimo iż pozbawiona pędzącej akcji, zaangażowała mnie. Pozwoliła zastanowić się nad przeżytymi dniami. Czy gdybyśmy usunęli część wspomnień nadal bylibyśmy sobą? Niekoniecznie. To wszystkie nasze doświadczenia powodują, że jesteśmy tym, kim jesteśmy. Mnie książka przypadła do gustu.

Bardzo lubię literaturę azjatycką. Jest niespieszna, kładąca nacisk na trudy i radości codziennego życia, prosta, zwyczajna. A jednak inna, bo osadzona w innej mentalności. Z szacunkiem do człowieka i jego pracy, również do przyrody. Opiewająca piękno czasami drobnych rzeczy czy chwil. Pozwalająca zwolnić w pędzie naszego codziennego życia. Często jest przesiąknięta...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
155
176

Na półkach:

Koleżanka pożyczyła mi tę książkę mówiąc, że literatura koreańska jest podobna obecnie bardzo lubiana. Sięgnęłam więc z ciekawości, ale w sumie i z ciekawością przeczytałam. Momentami byłam mocno rozczarowana i zarzekałam się, że więcej nie sięgnę po japońskie czy koreańskie współczesne bestsellery, ale w sumie kończę lekturę zadowolona. Sam pomysł prania serc mocno baśniowy dał mi do myślenia, czy coś chciałabym wyprać, pozbyć się jakiś wspomnień. Tak zwane mądrości tej książki, 50-latki już raczej nie zaskoczą, więc polecam książkę raczej młodszym czytelnikom, starszej młodzieży. To z czego ja skorzystałam, to jakiś rodzaj ciepełka zawartego w tej książce.

Koleżanka pożyczyła mi tę książkę mówiąc, że literatura koreańska jest podobna obecnie bardzo lubiana. Sięgnęłam więc z ciekawości, ale w sumie i z ciekawością przeczytałam. Momentami byłam mocno rozczarowana i zarzekałam się, że więcej nie sięgnę po japońskie czy koreańskie współczesne bestsellery, ale w sumie kończę lekturę zadowolona. Sam pomysł prania serc mocno...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
979
287

Na półkach: , ,

Książka bardzo spokojna, ciepła, powolna..... dla mnie na ten moment najzwyczajniej nudna.

Książka bardzo spokojna, ciepła, powolna..... dla mnie na ten moment najzwyczajniej nudna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1189 użytkowników ma tytuł Pralnia Serc Marigold na półkach głównych
  • 671
  • 496
  • 22
292 użytkowników ma tytuł Pralnia Serc Marigold na półkach dodatkowych
  • 109
  • 71
  • 44
  • 31
  • 16
  • 11
  • 10

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Pralnia Serc Marigold

Więcej
Jungeun Yun Pralnia Serc Marigold Zobacz więcej
Jungeun Yun Pralnia Serc Marigold Zobacz więcej
Jungeun Yun Pralnia Serc Marigold Zobacz więcej
Więcej