Dlaczego koty boją się ogórków? Czyli czego nie widać gołym okiem, a widzą to naukowcy

Okładka książki Dlaczego koty boją się ogórków? Czyli czego nie widać gołym okiem, a widzą to naukowcy autora Agnieszka Defus, 9788327731968
Okładka książki Dlaczego koty boją się ogórków? Czyli czego nie widać gołym okiem, a widzą to naukowcy
Agnieszka Defus Wydawnictwo: MANDO popularnonaukowa
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Data wydania:
2024-04-17
Data 1. wyd. pol.:
2024-04-17
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327731968
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dlaczego koty boją się ogórków? Czyli czego nie widać gołym okiem, a widzą to naukowcy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dlaczego koty boją się ogórków? Czyli czego nie widać gołym okiem, a widzą to naukowcy



książek na półce przeczytane 1587 napisanych opinii 1088

Oceny książki Dlaczego koty boją się ogórków? Czyli czego nie widać gołym okiem, a widzą to naukowcy

Średnia ocen
6,8 / 10
127 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dlaczego koty boją się ogórków? Czyli czego nie widać gołym okiem, a widzą to naukowcy

avatar
1468
688

Na półkach:

Bardzo zaskakująca książka. Część tych informacji była już dla mnie znana, ale sporo z nich było dla mnie mocno nieoczywistych. Do tego całość jest podana w przystępny, łatwy do przyswojenia sposób. Ta pozycja na nowo pozwala się zachwycić naturą, nieoczywistym pięknem jej i świata. A w końcu przy współczesnym, zabieganym świecie, często urody przestrzeni, w której żyjemy, nie mamy czasu dostrzec.

Bardzo zaskakująca książka. Część tych informacji była już dla mnie znana, ale sporo z nich było dla mnie mocno nieoczywistych. Do tego całość jest podana w przystępny, łatwy do przyswojenia sposób. Ta pozycja na nowo pozwala się zachwycić naturą, nieoczywistym pięknem jej i świata. A w końcu przy współczesnym, zabieganym świecie, często urody przestrzeni, w której żyjemy,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2775
2026

Na półkach: , , , , ,

Zwyczajnie nudna. Nie męczyłam się.

Zwyczajnie nudna. Nie męczyłam się.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
201
8

Na półkach:

Mam poważny problem z tą ksiązką. Z jednej strony zawiera interesujące informacje, niektóre idee były dla mnie nowe. Z drugiej strony jest dość chaotyczna i niesamowicie leje wodę, w wyjątkowo irytujący i nudny sposób leję te wodę, raczej nie polecam.

Mam poważny problem z tą ksiązką. Z jednej strony zawiera interesujące informacje, niektóre idee były dla mnie nowe. Z drugiej strony jest dość chaotyczna i niesamowicie leje wodę, w wyjątkowo irytujący i nudny sposób leję te wodę, raczej nie polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

383 użytkowników ma tytuł Dlaczego koty boją się ogórków? Czyli czego nie widać gołym okiem, a widzą to naukowcy na półkach głównych
  • 221
  • 151
  • 11
44 użytkowników ma tytuł Dlaczego koty boją się ogórków? Czyli czego nie widać gołym okiem, a widzą to naukowcy na półkach dodatkowych
  • 16
  • 6
  • 6
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3

Tagi i tematy do książki Dlaczego koty boją się ogórków? Czyli czego nie widać gołym okiem, a widzą to naukowcy

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pić czy nie pić? Co nauka mówi o wpływie alkoholu na zdrowie David Nutt
Pić czy nie pić? Co nauka mówi o wpływie alkoholu na zdrowie
David Nutt
To NIE jest książka potępiająca alkohol i jego użytkowników. Autor nie ma złudzeń – pijemy od tysiącleci i nie przestaniemy, pomimo pełnej świadomości konsekwencji, pomimo osobistych doświadczeń i niezliczonych dowodów na toksyczność alkoholu dla jednostki oraz na jego szkodliwość społeczną. Mając tę świadomość autor nie stara się swoich czytelników przekonać do abstynencji, ale do odpowiedzialnego picia. Przede wszystkim szczegółowo opisuje wpływ alkoholu na całe ciało i poszczególne organy. Dużo miejsca poświęca jego oddziaływaniu na neuroprzekaźniki. Ale to nie wszystko – czytelnik dostaje też garść porad, które mogą mu pomóc zoptymalizować używanie alkoholu w taki sposób, aby zrównoważyć negatywne konsekwencje i pozytywne odczucia związane ze stanem upojenia. Chyba najbardziej szokujące są jednak rozdziały odsłaniające mechanizm, za sprawą którego alkohol, będący de facto narkotykiem i wyrządzający więcej szkód niż heroina czy mefedron, pozostaje nadal legalny, podczas gdy w większości krajów trzeba się liczyć z konsekwencjami prawnymi za palenie marihuany. Jak zwykle chodzi o pieniądze, które szerokim strumieniem płyną do skarbu państw od przemysłu alkoholowego. I nie ma przy tym znaczenia, że na leczenie konsekwencji picia pochłania znacznie więcej środków. Ogromną zaletą tej książki jest to, że skorzysta z niej każdy: zarówno abstynent czy osoba pijąca okazjonalnie, która utwierdzi się w swoich wyborach, jak i ci, którzy z piciem przesadzają a nawet uzależnieni, którzy poszukują zrozumienia, wsparcia i pomocy.
SagittariusA - awatar SagittariusA
oceniła na76 miesięcy temu
Epidemia samotności. Jak budować trwałe więzi we współczesnym świecie Agnieszka Łopatowska
Epidemia samotności. Jak budować trwałe więzi we współczesnym świecie
Agnieszka Łopatowska Monika Szubrycht
Książka „Epidemia samotności” Agnieszki Łopatowskiej i Małgorzaty Szubrycht czekała na mojej liście „do przeczytania” już od 2025 roku. Sięgnęłam po nią dopiero teraz, w kwietniu 2026 i mam wrażenie, że trafiła do mnie w dobrym momencie. Szczerze mówiąc, po tytule spodziewałam się raczej klasycznego poradnika. Czegoś w stylu: konkretne wskazówki, jak radzić sobie z samotnością. Tymczasem dostałam coś zupełnie innego. I chyba właśnie to najbardziej mnie zaskoczyło. To książka oparta na rozmowach. Autorki oddają głos specjalistom — psychologom, terapeutom, pedagogom czy nauczycielom, którzy na co dzień spotykają się z różnymi obliczami samotności. Dzięki temu temat nie jest pokazany jednostronnie, tylko z kilku perspektyw, co naprawdę daje do myślenia. Najbardziej zostało ze mną to, jak ta książka „odczarowuje” samotność. Zamiast traktować ją wyłącznie jako coś złego, zaczyna się widzieć ją trochę szerzej. Nie każda samotność jest destrukcyjna - czasem może być potrzebna, dawać przestrzeń na zatrzymanie się czy poukładanie myśli. Duży plus za sam klimat książki. Nie jest ciężka ani przytłaczająca, mimo że dotyka trudnego tematu. Czyta się ją raczej jak spokojną rozmowę - taką, która trochę uspokaja i pozwala spojrzeć na różne rzeczy z dystansu. To dość krótka pozycja i dzięki lekkiemu stylowi można ją przeczytać nawet w jeden wieczór. Momentami czułam lekki niedosyt, ponieważ chętnie weszłabym głębiej w niektóre wątki. Ale mam też poczucie, że to było zamierzone. To raczej wprowadzenie i zaproszenie do dalszego myślenia niż wyczerpujące opracowanie tematu.
PaniBudujeKariere - awatar PaniBudujeKariere
ocenił na73 dni temu
Rozpad umysłu. Biografia schizofrenii Jeffrey Alan Lieberman
Rozpad umysłu. Biografia schizofrenii
Jeffrey Alan Lieberman
Początek tego tytułu jest poniekąd o mnie. Im dłużej słuchałam książki, tym bardziej rozpadała się moja ciekawość tematyką i dalszym słuchaniem. Ale pod koniec roku byłam dziwnie uparta i stwierdziłam, że na pewno ta książka mnie zaskoczy. Początek był ciekawy i podobał mi się styl omawianych obszarów, czy historii ludzi chorych. Lecz uważam tę książkę za bardzo przydługą, bo gubiłam się w rozmyślaniach i analizach, może dlatego że nie jestem specjalistką z dziedziny analizowania chorób psychicznych. Sięgnęłam po nią, bo parę podobnych książek mam już na swoim koncie i to bardzo dobrych, co sprawiło, że bardzo lubię odkrywać psychiczne podłoża rozwoju chorób i zrozumieć jak były odkrywane, no i ciekawi mnie ludzki mózg. Więc siłą rzeczy ta książka była dla mnie z automatu na wygranej pozycji. Niestety ta szczegółowość i pewne rozciąganie historii momentami dawały efekt lania wody i powtarzania tematów, że odpływałam i nie mogłam złapać skupienia. Tego było dużo. Chociaż warto zauważyć, że jeśli byłabym osobą, która pracuje z osobami chorującymi, albo planuje rozwijać się zawodowo w tym obszarze, albo zna kogoś kto jest chory lub potencjalnie może być chory (tak, ta choroba nie zawsze jest od razu widoczna),to uważam tę książkę za ważną i dobrą. Bo pokazuje skalę, historię jak kiedyś ją widziano albo nie widziano. Jest też o dużym smutku, samotności i walce z władzą, co jest według mnie bardzo ważną historią, którą trzeba pamiętać, gdyż czasem zdarza nam się wpadać w poczucie pewności wiedzy i myślenia, że dotarliśmy do miejsca, w którym nie trzeba wiedzieć więcej. Ta książka jest bardzo wielowymiarowa, choć trzeba momentami zaciskać zęby, aby dotrzeć do końca rozdziału czy książki. Mimo to uważam, że dobrze że ją przeczytałam bez powodu innego niż ciekawość.
Matimajczyta - awatar Matimajczyta
oceniła na61 miesiąc temu
Jak złodziej przyszła. Reportaże i rozmowy o starości Elżbieta Strzałkowska
Jak złodziej przyszła. Reportaże i rozmowy o starości
Elżbieta Strzałkowska Grażyna Latos
To książka o tym, o czym głośno się nie mówi. Przynajmniej w przestrzeni publicznej. Starość, bo o niej mowa w ostatnich latach zrobiła się bardzo niewygodna. Istnieje od zawsze i każdy z nas jest na nią skazany, jednak od niedawna jest traktowana jak coś, czego za odpowiednią opłatą da się uniknąć.. Bo nie po to powstaje tyle klinik medycyny estetycznej, żeby mieć pomarszczoną twarz czy ciało. Wystarczy kilka zabiegów i cyk! witaj młodości... W mediach lansuje się jędrną skórę, piękne włosy i nienaganną sylwetkę bez względu na metrykę. A jednak starość nie dotyka jedynie naszej powierzchowności. To także procesy zachodzące wewnątrz. Problemy z pamięcią, niemożność wykonywania czynności dotychczas prostych czy choroby są często codziennością seniorów. I o tym właśnie opowiadają ci, którym autorki oddały głos. Bohaterami książki są zarówno osoby, które młodość przeżywają jedynie we własnych wspomnieniach jak i ci, którzy stali się ich łącznikiem ze światem zewnętrznym. To często dzieci, które porzuciły swoje plany i marzenia, żeby zająć się chorym rodzicem. Ci, których codziennością stało się zmaganie z niewydolnym systemem, który nie uwzględnia potrzeb seniorów. Czy zastanawiamy się, jakie mamy alternatywy na starość? Bo pół biedy, kiedy zdrowie dopisuje, ale w momencie ciężkiej choroby? Obarczać najbliższych opieką a może zamieszkać w jednym z DPS-ów? Co wcale zresztą takie łatwe nie jest. To tematy jak bardzo niemodne, tak i ciężkie w odbiorze. Zwłaszcza, kiedy słyszymy z ust specjalistów statystyki, których w książce nie brakuje. I choćby z tego względu warto ją przeczytać. Bo może teraz, będąc w kwiecie wieku i mając świat u stóp można wpłynąć także na jakość życia za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat.
do_azot_i_nazot_ czyta - awatar do_azot_i_nazot_ czyta
oceniła na611 miesięcy temu
Patodeweloperka. To nie jest kraj do mieszkania Bartosz Józefiak
Patodeweloperka. To nie jest kraj do mieszkania
Bartosz Józefiak
Kiedy myślimy o własnym „M”, przed oczami stają nam wizje bezpieczeństwa i stabilizacji. Bartosz Józefiak w swoim reportażu brutalnie te marzenia weryfikuje, pokazując, że polski rynek nieruchomości to często dżungla, w której prawo silniejszego (i bogatszego) wygrywa z godnością człowieka. Książka zasługuje na mocne 8/10, stanowiąc obowiązkową, choć bolesną lekturę dla każdego, kto planuje zakup lub wynajem mieszkania w Polsce. Józefiak nie uprawia suchej publicystyki. Jako reporter wciela się w różne role: bywa potencjalnym kupcem, najemcą, a nawet „naganiaczem” na szkoleniach dla fliperów. Dzięki temu czytelnik zagląda za kulisy świata, w którym zysk jest jedynym bóstwem. Autor z chirurgiczną precyzją opisuje absurdy: „apartamenty” o powierzchni kilkunastu metrów kwadratowych, okna wychodzące na betonowy mur oraz osiedla grodzone tak gęsto, że przypominają labirynty dla szczurów. To obraz kraju, w którym standardy urbanistyczne przegrały z chciwością, a państwo abdykowało ze swojej roli regulatora. Anatomia wyzysku Najsilniejszą stroną reportażu są ludzie. Józefiak oddaje głos oszukanym lokatorom, których oszczędności życia utonęły w dziurach w ziemi, oraz mieszkańcom bloków, gdzie ściany są tak cienkie, że intymność staje się pojęciem abstrakcyjnym. Równocześnie autor portretuje drugą stronę barykady – cynicznych deweloperów i fliperów, którzy w „optymalizacji powierzchni” widzą jedynie sprytny biznes, a nie niszczenie tkanki miejskiej. Styl Józefiaka jest wartki, pełen ironii, ale i autentycznego gniewu. Czytając o patologiach, takich jak „mikrokawalerki” w dawnych komórkach lokatorskich, trudno nie poczuć frustracji. Autor udowadnia, że patodeweloperka to nie tylko brzydka architektura, to przede wszystkim systemowy wyzysk i brak szacunku dla podstawowej potrzeby, jaką jest dach nad głową. Książka ma jednak pewną wadę – po jej lekturze trudno patrzeć na nowe inwestycje bez podejrzliwości. To lektura pesymistyczna, bo Józefiak nie daje gotowych recept na uzdrowienie systemu, wskazując raczej na głębokie, strukturalne zaniedbania. Brakło może nieco szerszego spojrzenia na alternatywy, ale jako diagnoza „tu i teraz”, reportaż spełnia swoje zadanie znakomicie. „Patodeweloperka” to reportaż interwencyjny w najlepszym wydaniu. Bartosz Józefiak napisał książkę, która powinna być wyrzutem sumienia dla polityków i przestrogą dla obywateli. Jeśli chcecie zrozumieć, dlaczego w Polsce mieszkanie stało się dobrem luksusowym, a nie prawem, ta pozycja jest dla Was. To mocne, rzetelne i niezwykle potrzebne 8/10. Budzi z letargu i zmusza do zadania pytania: w jakim kraju właściwie chcemy żyć?
Muminka - awatar Muminka
oceniła na83 dni temu
Negocjatorzy policyjni. Zawsze chodzi o życie Radomir Wit
Negocjatorzy policyjni. Zawsze chodzi o życie
Radomir Wit
„Negocjatorzy policyjni” to pierwsza książka o tym zawodzie, jaką miałam okazję przeczytać, i muszę przyznać - temat wciągnął mnie bez reszty 👌 Praca negocjatora policyjnego to coś więcej niż tylko rozmowy z osobami w kryzysie. To ogromna odpowiedzialność, dyspozycyjność 24/7 i konieczność podejmowania decyzji, od których może zależeć czyjeś życie. A przy tym to zawód łączący elementy psychologii, pracy w policji i realnej pomocy drugiemu człowiekowi - czyli dokładnie to, co mnie fascynuje. Gdybym mogła wybrać zawód marzeń, być może właśnie zostałabym negocjatorką policyjną (ale to raczej w innym wcieleniu 😞). Głównym bohaterem tej książki jest Krzysztof Balcer - wieloletni negocjator, który dzieli się swoimi doświadczeniami, opowiada o kulisach zawodu, pierwszych interwencjach i szkoleniach. Nie znajdziemy tu szczegółowych technik negocjacyjnych - to raczej opowieść o samej istocie tej pracy i ludziach, którzy ją wykonują. Ciekawym wątkiem jest też wpływ zawodu na życie rodzinne negocjatorów - jak radzą sobie ich bliscy, jak wygląda ich codzienność i z jakimi poświęceniami się to wiąże. Autor rozmawia nawet z żoną jednego z negocjatorów, co pozwala spojrzeć na ten zawód z zupełnie innej perspektywy. Dodatkowo książka przybliża początki negocjacji policyjnych w Polsce oraz głośne sprawy, w których negocjatorzy odegrali kluczową rolę - jak np. tragiczne wydarzenia w więzieniu w Sieradzu. Podobało mi się, że autor aktywnie uczestniczył w rozmowach, dopytywał, rozwijał wątki - dzięki temu książkę czyta się bardzo lekko i płynnie. Jeśli już miałabym się do czegoś przyczepić, to do powtarzania pewnych tematów - pan Radomir wraca do nich kilkukrotnie, czasem w nieco innej formie, ale jednak powiela informacje. Nie jest to duży minus, ale momentami można to zauważyć. Tytuł ten jest bardzo wartościową pozycją, szczególnie dla osób interesujących się pracą policji i tematyką interwencji kryzysowych. Mam nadzieję, że temat negocjatorów policyjnych zyska większe uznanie - i że kiedyś wrócą etatowe stanowiska dla tych specjalistów.
EratoCzyta - awatar EratoCzyta
oceniła na71 rok temu

Cytaty z książki Dlaczego koty boją się ogórków? Czyli czego nie widać gołym okiem, a widzą to naukowcy

Więcej
Agnieszka Defus Dlaczego koty boją się ogórków? Czyli czego nie widać gołym okiem, a widzą to naukowcy Zobacz więcej
Agnieszka Defus Dlaczego koty boją się ogórków? Czyli czego nie widać gołym okiem, a widzą to naukowcy Zobacz więcej
Agnieszka Defus Dlaczego koty boją się ogórków? Czyli czego nie widać gołym okiem, a widzą to naukowcy Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne