rozwińzwiń

Słowalkiria

Okładka książki Słowalkiria autora Anna Szumacher, 9788367690942
Okładka książki Słowalkiria
Anna Szumacher Wydawnictwo: Wydawnictwo Mięta Cykl: Słowotwórczyni (tom 3) fantasy, science fiction
432 str. 7 godz. 12 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Słowotwórczyni (tom 3)
Data wydania:
2024-02-28
Data 1. wyd. pol.:
2024-02-28
Liczba stron:
432
Czas czytania
7 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367690942
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Słowalkiria w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Słowalkiria



książek na półce przeczytane 2098 napisanych opinii 2086

Oceny książki Słowalkiria

Średnia ocen
7,5 / 10
164 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Słowalkiria

avatar
112
36

Na półkach:

Z czasem się przekonałam do tej trylogii!

Z czasem się przekonałam do tej trylogii!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
22
14

Na półkach:

Genialna książka!

Genialna książka!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
521
371

Na półkach:

[Recenzja dotyczy całej trylogii]

Zwykle gdy nie do końca podobał mi się pierwszy tom serii, to nie sięgam po kontynuację. Czasem jednak decyduję się kontynuować serię przez zaskakujące zakończenie i przeważnie jest to błąd. Niestety w tym przypadku był to błąd, a mimo to przesłuchałam wszystkie trzy tomy "Słowotwórczyni".

Ta recenzja jest recenzją zbiorczą, bo dotyczy trzech części trylogii: "Słowodzicielki", "Słowiedźmy" i "Słowalkirii". Pierwszy tom to zresztą wznowienie, które po latach doczekało się kontynuacji. Już przy pierwszym wydaniu byłam zainteresowana tą historią, bo czyż nie brzmi interesująco? Drugoplanowe postaci pogubione w fabule, bo autorka odłożyła dziurawy projekt do szuflady i o nim zapomniała, a potem została do własnego świata wciągnięta.

Niestety wykonenie pozostawia trochę do życzenia. Choć były momenty, które wywołały uśmiech rozbawienia, to jednak nie było tak zabawnie, jak tego oczekiwałam. Nie to jednak było największym problemem. Autorka zbyt wiele czasu poświęcała rzeczom niezbyt istotnym. Pierwszy tom właściwą akcję zaczyna bardzo późno, a finalnie kompletnie nie wiemy, do czego ta książka ma prowadzić. Do powrotu do domu Cyan? Rzecz w tym, że wydaje się, jakby celu nie było. Może był to zamysł autorki, jednak to w sumie nie było najgorsze... Pod względem tej wady drugi i trzeci tom były najgorsze, dlagego oceniam je dużo niżej. "Słowodzicielka" miała jeszcze sens. Z kolei "Słowiedźma" i "Słowalkiria"... fabuła leci w zupełnie inną stronę. Możemy zapomnieć o Cyan, w zasadzie o pozostałych bohaterach (poza Hydrą... Hidrą?) możemy zapomnieć, bo zostają rzuceni gdzieś w kąt i pojawiają się sporadycznie. Otóż sprawa wygląda tak, że nagle pojawiają się wątki stu i jednego księcia plus księżniczki (ja naprawdę ich nie liczyłam i w zasadzie nawet nie odróżniałam),a do tego walki o koronę, która nie ma sensu. Pominąwszy to, że w drugim tomie Cyan praktycznie nie ma, a jej kolejne losy są z nie-powiem-skąd wzięte, to akcja skakała z miejsca na miejsce i czasem już kompletnie nie wiedziałam, co się dzieje i kiedy.

Czy mogę wiele powiedzieć o bohaterach? No niezbyt, bo było ich zbyt wielu. Chyba tylko pierwotna czwórka zapadła mi lepiej w pamięć, mimo że imienia pana rycerza nigdy nie pamiętam. Zwyczajnie nie i już. Nie wspominając o tym, że wciąż mylił mi się z panem zab*jcą. Ale gdyby nie Chaos przez wielkie C i natłok bohaterów, to książkę oceniłabym wyrzej za sam pomysł. Ale tak?

Raczej nie polecę tej serii. Chyba po prostu nie polubiłam się z tą autorką (słuchałam jeszcze od niej "Arcanę"). Pierwszy tom oceniam na 6/10 a pozostałe dwa na 5/10 i seria będzie dobra dla osób około 14+. TW: śmi*rć, prz*m*c.

[Recenzja dotyczy całej trylogii]

Zwykle gdy nie do końca podobał mi się pierwszy tom serii, to nie sięgam po kontynuację. Czasem jednak decyduję się kontynuować serię przez zaskakujące zakończenie i przeważnie jest to błąd. Niestety w tym przypadku był to błąd, a mimo to przesłuchałam wszystkie trzy tomy "Słowotwórczyni".

Ta recenzja jest recenzją zbiorczą, bo dotyczy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

314 użytkowników ma tytuł Słowalkiria na półkach głównych
  • 192
  • 122
90 użytkowników ma tytuł Słowalkiria na półkach dodatkowych
  • 34
  • 22
  • 9
  • 7
  • 6
  • 4
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Okładka książki Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Marta Krajewska, Agnieszka Kulbat, Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Jagna Rolska, Małgorzata Starosta, Anna Szumacher
Ocena 6,7
Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Marta Krajewska, Agnieszka Kulbat, Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Jagna Rolska, Małgorzata Starosta, Anna Szumacher
Okładka książki Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Marta Krajewska, Agnieszka Kulbat, Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Jagna Rolska, Małgorzata Starosta, Anna Szumacher
Ocena 6,9
Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Marta Krajewska, Agnieszka Kulbat, Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Jagna Rolska, Małgorzata Starosta, Anna Szumacher
Anna Szumacher
Anna Szumacher
Archeolog z wykształcenia, redaktor, recenzent i dziennikarz z zawodu. Krótką formą debiutowała w magazynie „Fahrenheit” w 2010 roku. Jej teksty pojawiały się między innymi w „Esensji”, „Creatio Fantastica”, „Fantomie”, „Świcie ebooków”, „Fantazmatach”, „Silmarisie” i „Szortalu”. Kilkukrotnie wyróżniona w konkursach Świetlnego Pióra. W 2017 roku dwukrotnie nominowana do nagrody imienia Janusza A. Zajdla w kategorii opowiadanie. Nagrodzona pierwszym miejscem w antologii „Na nocnej zmianie” w wydawnictwie Fabryka Słów. W 2019 roku debiutowała książką „Słowodzicielka” w Wydawnictwie Dolnośląskim. Pozycja dostała m.in. tytuł Książki Roku 2019 serwisu Granice.pl w kategorii fantastyka – nagroda internautów oraz nominację do nagrody imienia Janusza A. Zajdla w kategorii powieści.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Śpiew morzycy Jagna Rolska
Śpiew morzycy
Jagna Rolska
„Śpiew morzycy” zostawia po sobie takie wrażenie, jakby ktoś otworzył okno na chłodny, nadmorski poranek — jest w tym tomie coś spokojnego, surowego i jednocześnie trochę niepokojącego. Po dynamicznej, pełnej zwrotów akcji pierwszej części, tutaj wszystko zwalnia. Gina i Markus trafiają do końcówki XIX wieku, na Hel, który dopiero rodzi się jako uzdrowisko, ale wciąż jest raczej rybacką, zamkniętą społecznością. I to wyciszenie fabuły widać od pierwszych stron. Nie ma już tego pędu, który niósł poprzedni tom — zamiast tego dostajemy historię o próbie odnalezienia się w świecie, który jest obcy dla obojga, ale szczególnie dla Markusa. Najciekawszy w tej części jest właśnie on. Pirat przyzwyczajony do wolności, zagrożeń i zupełnie innej logiki życia, nagle ląduje w rzeczywistości, gdzie nie rozumie ani ludzi, ani obyczajów, ani zasad. Ta jego dezorientacja jest dobrze poprowadzona — nie udaje „łatwej adaptacji”, tylko naprawdę widać jego zagubienie. Gina natomiast musi urosnąć. Już nie jest dziewczyną, którą los porwał w wir wydarzeń; tutaj to ona trzyma wszystko w ryzach i staje się kotwicą dla nich obojga. I to jest chyba największa siła książki: ich relacja zmienia się na spokojniejszą, bardziej odpowiedzialną, wciąż pełną emocji, ale już nie tak wybuchową. Tło historyczne jest plusem, bo czuć w tej książce klimat Półwyspu Helskiego — te rybackie wioski, wiatr, chłód, osamotnienie. Wszystko to daje wrażenie lekkiej mgiełki, która unosi się nad całą historią. I właśnie w tej mgiełce kryje się ten motyw morzycy, kaszubskiej syreny — niby pojawia się gdzieś w tle, niby nie dominuje, ale dodaje książce lekkiego, baśniowego podskórnego niepokoju. To takie subtelne muśnięcie magii, które nie rozsadza fabuły, tylko ją podbarwia. Trzeba jednak powiedzieć, że momentami tempo robi się zbyt spokojne. Czasem miałam wrażenie, że autorka za bardzo osiada w codzienności, w opisach, w otoczeniu. Niektóre sceny aż proszą się o trochę więcej napięcia, a nie zawsze je dostają. Postacie poboczne wypadają ciekawie, ale nie do końca przekonująco — jakby mogły być trochę bardziej wyraziste, bardziej „żywe”, żeby ich działania naprawdę budziły emocje. Mimo tego książka czyta się bardzo przyjemnie. Jest to tom, który bardziej niż na akcji, skupia się na emocjach i powolnym odnajdywaniu swojego miejsca, choćby tymczasowego. To dobra kontynuacja, chociaż trochę „przejściowa” — bardziej buduje fundamenty pod dalsze wydarzenia niż sama je tworzy. I to jest właśnie ta siódemka: solidne, klimatyczne, angażujące, ale nie wywołujące aż takiego efektu „wow”, jaki mogła mieć pierwsza część.
Antares - awatar Antares
ocenił na64 miesiące temu
Mała draka w fińskiej dzielnicy Marta Kisiel
Mała draka w fińskiej dzielnicy
Marta Kisiel
Marta Kisiel i babcie z tajemnicami? No cóż, takie połączenie zapowiada chaos, absurd i mnóstwo dobrej zabawy, dlatego z przyjemnością wysłuchałam książki ałtorki* pod tytułem Mała draka w fińskiej dzielnicy. Uwaga na babcie! Czasem skrywają przed światem wiele tajemnic! Sława Żmijan powraca do rodzinnego miasteczka, dźwigając samotny plecak i poczucie życiowej porażki. Na szczęście w Starym Deszcznie wszystko jest na swoim miejscu: fińskie domki, ukochane babcie – własne i przysposobione, przyjaciele z dzieciństwa, gadające chodniki… Okej, no może tak nie do końca wszystko. W samym środku lata w sielskim miasteczku niespodziewanie wyrasta mała draka nie z tego świata, a pytania mnożą się jedno za drugim. Dlaczego fińskie domki są fińskie? Rosół z lubczykiem czy bez? Co łączy dzień wagarowicza i międzynarodowy dzień geodety? Skąd szczuropodobne włochate ziemniaczki grasujące na ulicach Starego Deszczna? A przede wszystkim – jakie tajemnice skrywają przed światem wielce szanowne babcie z fińskiej dzielnicy? Sława i spółka muszą jak najszybciej znaleźć odpowiedź, bo pewne sekrety mogą kogoś kosztować życie. Znowu. Iście Kiślowy humor. W sumie dostałam dokładnie to, czego się spodziewałam. Tonę rewelacyjnego, inteligentnego, szybkiego i momentami bezczelnego humoru. Fantastyczne, błyszczące blaskiem poranka dialogi, a na dokładkę babcie, które kradną każdą scenę – nawet wtedy, kiedy kłócą się o rosół, tuszują apokalipsę i generalnie rządzą światem z poziomu kuchennego stołu. Oczywiście powieść nie samym tylko humorkiem stoi. Zakochałam się też w przytulnym, cieplutkim klimacie fińskiej dzielnicy, który otulał moje serduszko niczym ciepła pierzynka. Ale przyznaję, że wśród tych wszystkich ochów i achów było w pewnym momencie po prostu tego wszystkiego za dużo. Słowiańskie wierzenia, fińska mitologia, duchy, lokalna turystyka, dramat pokoleniowy. Nie przeczę, że Ałtorka fantastycznie i z rozmachem miesza w tym swoim wielkim kotle, ale momentami wyczuwałam w tym wszystkim odrobinę niekontrolowanego (a może jednak kontrolowanego ) chaosu i lekkie przegadanie. Nie zmienia to jednak faktu, że kiedy akcja zaczęła się naprawdę spinać i rozkręcać, na mojej twarzy pojawił się błogi uśmieszek, a ja z autentyczną ciekawością czekałam, co wydarzy się dalej. Podsumowując. Mała draka w fińskiej dzielnicy Marty Kisiel to niezwykle ciepła, zabawna historia z dużą dawką ironii, która pod płaszczykiem zwariowanej, lekkiej opowieści przemyca całkiem sporo prawdy o tym, że dorosłość jest przereklamowana, trochę nieuprzejma, a momentami po prostu zwyczajnie absurdalna. Ja bawiłam się przy tej książce naprawdę świetnie. Więc jeśli lubicie historie, które potrafią jednocześnie rozbawić i coś między wierszami powiedzieć, to zdecydowanie polecam. https://unserious.pl/2026/03/mala-draka-w-finskiej-dzielnicy/
Sylwka - awatar Sylwka
oceniła na727 dni temu
Sądny dzień Jaga Moder
Sądny dzień
Jaga Moder
Szczery zachwyt z mojej strony. Chcę więcej na już! Książka pochodzi z mojej prywatnej kolekcji - wygrałam ją jakiś czas temu w rozdaniu - i jednocześnie jest tytułem, który został polecony w czasie live w ramach maratonu Jesień z Polskimi Autorami. Teraz ja Wam go ogromnie polecam! Idealnie nada się do przeczytania w ramach akcji Kowen Książkowych Czarownic w miesiącu styczniu bo... "Sądny Dzień" Jagi Moder to dopiero pierwszy tom serii "Uniwersum Legendysty"! Widziałam na profilu autorki - @legendystka - że kolejny tom jest w trakcie powstawania więc z niecierpliwością na niego będę czekać. Trochę przydługi wyszedł mi ten wstęp, ale mam nadzieję, że każdy wyciągnął z niego wnioski i już zapisał ten tytuł na liście do przeczytania albo chociaż zajrzał do autorki na jej konto na IG gdzie dodaje świetne rolki związane między innymi z legendami. Dodatkowo muszę pochwalić artystę odpowiedzialnego za szatę graficzną tej powieści @trust_truscinski - czyli Przemysława Truścińskiego. Tak rewelacyjne wydanie jest tej książki, że aż chce się mieć ją na półce. Ogromnie polubiłam główne postacie i ich historia mnie bardzo wciągnęła. Mamy tu mnóstwo nawiązań do legend, a co więcej są one opowiedziane niemal na nowo - nic tylko dać się zatracić w tych opowieściach. Autorka miała naprawdę rewelacyjny pomysł i aż chce się czytać każdą kolejną stronę by na koniec krzyknąć "Gdzie jest drugi tom?!", bo nim się człowiek obejrzy to książka się skończy. Strasznie podobała mi się ta nowa interpretacja i ukazanie świata legend w nowym świetle. Zdecydowanie jest to bardzo oryginalna i wartościowa lektura. Polecam! Polecam! Polecam!
vaconafa - awatar vaconafa
oceniła na91 miesiąc temu
Klątwa kani Jagna Rolska
Klątwa kani
Jagna Rolska
„Klątwa kani” to taki typ historii, który od pierwszych stron gra klimatem: Hel, legenda, dziwny niepokój unoszący się nad miejscem, a do tego bohaterka z bagażem traum, którego nikt by nie chciał dźwigać. Gina, celebrytka po tragicznym wypadku, jest tu nie tylko postacią, ale przede wszystkim emocją — strachem, zagubieniem, próbą poskładania siebie na nowo. I to wypada naprawdę dobrze. Najciekawszy element książki to połączenie współczesności z wątkiem dawnych bałtyckich piratów. Markus, członek średniowiecznego Bractwa Witalijskiego, wprowadza zupełnie inny ton — surowy, twardy, bardziej legendarny niż realny. I chociaż zestawienie dwóch światów jest ryzykowne, tutaj potrafi zaskoczyć. To takie „co by było, gdyby mit naprawdę zaczął upominać się o swoje”. Zdecydowanie czuć tu klimat północnych legend, morskiej grozy i tej helskiej „mgły”, która niby nic nie ukrywa… a jednak ukrywa wszystko. Rolska pisze lekko, potrafi budować napięcie i trzymać uwagę, choć momentami trochę brakuje głębszego wejścia w psychikę Markusa — jego część historii mogłaby być jeszcze bardziej rozbudowana. To książka, która nie jest pozbawiona wad, ale ma swój urok: świetną atmosferę, fajny pomysł na połączenie czasów, plus wciągający wątek klątwy. Czyta się szybko i z ciekawością, choć nie jest to powieść, która rozwala emocjonalnie czy zostaje na długo. Dobre, solidne 7/10 — idealne, gdy masz ochotę na coś mrocznie-bałtyckiego z nutą legendy i trochę romansowego vibe’u.
Antares - awatar Antares
ocenił na74 miesiące temu
Wszyscy razem Marcin Mortka
Wszyscy razem
Marcin Mortka Milena Wójtowicz Jakub Małecki Grzegorz Gajek Aneta Jadowska Przemek Corso Joanna W. Gajzler Andrzej Betkiewicz Katarzyna Czajka-Kominiarczuk Mika Modrzyńska Karolina Kozłowska Katarzyna Podstawek Justyna Sosnowska Katarzyna Rutowska Marcin Świątkowski Zuzanna Sus Marcin Okoniewski Piotr Mąka Ewa Mędrzecka Konrad Misiewicz Daniel Muniowski Robert Jasiak Adam Szaja
Antologia bardzo dobrych opowiadań z szerokiego wachlarza gatunków. Katarzyna Czajka-Kominiarczuk - Wszyscy razem 8/10 Małą przestroga przed nadmiernym korzystaniem z najnowocześniejszych dostępnych technologii, w tym przypadku teleportacji. Bardzo dobre opowiadanie science fiction. Aneta Jadowska - Szwedzkie porządki pośmiertne 10/10 „Niektórzy byli, są i będą palantami. I nie zmieni tego nawet śmierć.” Witkacy radzi sobie z nietypową sprawą, nawet dla szamana. Świetne opowiadanie, jak każde, powiązane ze światem Thornu i Torunia:) Jakub Małecki - Modlitwy do strzaskanego kamienia 8/10 Doskonałe opowiadanie zadające pytanie, jak żyć i po co. Smutne, opowiadające o samotności współczesnych ludzi. Zuzanna Sus - Hiobowa (opo)wieść 10/10 Piękna opowieść o życiu i tym, jak toksyczna miłość rani. Andrzej Betkiewicz - Ostatnie żniwa 10/10 Smutne, ale piękne opowiadanie o miłości: do świata, dzieci, męża. Pięknie pokazane koło życia. Przemek Corso - Opętany 7/10 Dobre opowiadanie. Fascynujące zakończenie. Marcin Okoniewski - Alberta ci doradzi 8/10 Bardzo dobre opowiadanie obyczajowe o dorastaniu, poczuciu własnej wartości, o przemocy szkolnej i konsekwencjach, jakie są efektem naszych działań. Grzegorz Gajek - Boginiak 7/10 Opowiadanie na wątkach słowiańskich o sile matczynej miłości. Joanna W. Gajzler - Diabła za rogi 9/10 Doskonałe opowiadanie, będące prequelem cyklu Necrovet. Karolina Kozłowska - GuideOfThe?Past 9/10 Nieoczekiwanie, doskonałe opowiadanie grozy, zupełnie nieznanej mi Autorki (z potencjałem). Mika Modrzyńska - Konsekwencje podrywania lasek spoza swojej ligi na przykładzie procesu leczenia wilkożwactwa 8/10 Zabawne opowiadanie, będące prequelem Welesówny, którą już czytałam. Przestroga, jak kończą niechciane zaloty:) Piotr Mąka - Za płotem 7/10 Przyjemne w odbiorze opowiadanie. Ewa Mędrzecka - Tego nie było w planach 9/10 Znakomite opowiadanie fantasy, szczególnie postać Felicjana, skradła me serce. Niezwykły pomysł, bardzo dobra realizacja. Czekam na więcej:) Autorka z potencjałem i wyobraźnią:) Konrad Misiewicz - Sen domu babci 9/10 Opowiadanie grozy, z niezłym klimatem lęku i niepokojących snów, nawet koszmarów w koszmarze. Coś, co przydarza się każdemu, straszny sen, z którego ktoś nas budzi. A co jeśli nie ma nikogo, by nas zbudził?! Daniel Muniowski - Oszczędności 7/10 Nowatorskie podejście do oszczędzania. Opowiadanie ku przestrodze, z czarnym humorem:) Marcin Świątkowski - Las Falkenrott 7/10 Ciekawe, pełne magii i grozy opowiadanie. Katarzyna Helena Rutkowska, Katarzyna Podstawek - Białe miraże Niestety, opowiadanie zupełnie do mnie nie przemówiło. Nie oceniam. Nie mogłam się na nim skupić, nie ten czas:) Justyna Sokołowska, Robert Jasiak - Zakon ostatniego słowa 7/10 Świetny prequel do Instytutu absurdu. Z pewnością przeczytam:) Adam Szaja 7/10 Piękna opowieść o pięknym człowieku. Milena Wójtowicz - Czupas 10/10 Jak zawsze, spotkanie z Sabiną i nienormatywnymi z Brzega, zasługuje na 10. Edzio jest fantastyczny i mam nadzieję, za panem Zenkiem, że z tej mąki (Sabina) będzie chleb:) Marcin Mortka - Smok, dziewica i salwy burtowe 8/10 Uwielbiam Drużynę do zadań specjalnych Autora, ale widzę, że warto sięgnąć także po inne cykle. Zabawny, lekki język, ciekawa przygoda, wszystko czego potrzeba.
Beata - awatar Beata
oceniła na101 rok temu
Z magią jej do twarzy Katarzyna Wierzbicka
Z magią jej do twarzy
Katarzyna Wierzbicka
Książkę „Z magią jej do twarzy” jednocześnie chciałam i nie chciałam kończyć czytać, ponieważ oznaczało to z opuszczenie uniwersum cyklu „Między światami”. Niestety wszystko, co dobre, niestety kiedyś się kończy. Tym razem Agata miała tylko jedno zadanie – przygotować się do własnego ślubu. Zdecydowanie do zadań panny młodej nie należy ingerowanie w konflikt między półdemonem a Międzynarodowym Kongresem Iskier. Niestety Agata została w ten problem wplątana, a to pociągnęło za sobą całą lawinę zdarzeń, które mocno rzutowały na przyszłe życie i szczęście głównej bohaterki. Tak naprawdę Agatę albo się lubi, albo nienawidzi. Po trzecim tomie mogę powiedzieć, że jestem naprawdę mocno rozczarowana jej zachowaniem. Już pomijam to, że początkowo kompletnie nie umiała ulokować swoich uczuć, a kiedy już postanowiła to zrobić, to wybrała najgorszy możliwy sposób. Dodatkowo jeszcze przez jakiś czas nie potrafiła się do tego przyznać. Ogólnie główna bohaterka miała bardzo słabe wyczucie czasu. Co do Dawida…lubiłam go przez dwa poprzednie tomy, ale w tym jakoś tak stracił mocno w moich oczach. Znaczy wiem, że jest demonem i jego kompas moralny jest na trochę innym poziomie niż mój, ale no nie. Nie po tym, co nawyprawiał. Po skończeniu tej książki przez jakiś czas bolało mnie serduszko, a samą końcówkę trawiłam przez kilka kolejnych godzin. Nasuwało mi się tylko jedno pytanie: „Jak Agata mogła to zrobić?”. Dostałam taki rollercoaster emocji, że musiałam odczekać kilka dni, zanim w ogóle znów mogłam zacząć myśleć o tej powieści. Mimo wszystko cieszę się, że mogłam zapoznać się z tą historią i tak naprawdę czekam na kolejne tytuły z uniwersum Iskier.
KsiążkiOczamiAMN - awatar KsiążkiOczamiAMN
ocenił na77 miesięcy temu

Cytaty z książki Słowalkiria

Więcej
Anna Szumacher Słowalkiria Zobacz więcej
Anna Szumacher Słowalkiria Zobacz więcej
Anna Szumacher Słowalkiria Zobacz więcej
Więcej