Zajazd pod Szalonym Mnichem

Okładka książki Zajazd pod Szalonym Mnichem autora Iwona Banach, 9788383293387
Okładka książki Zajazd pod Szalonym Mnichem
Iwona Banach Wydawnictwo: Skarpa Warszawska Cykl: Geriatryczne biuro śledcze (tom 2) kryminał, sensacja, thriller
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Geriatryczne biuro śledcze (tom 2)
Data wydania:
2024-02-14
Data 1. wyd. pol.:
2024-02-14
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383293387
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zajazd pod Szalonym Mnichem w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Zajazd pod Szalonym Mnichem



książek na półce przeczytane 1877 napisanych opinii 463

Oceny książki Zajazd pod Szalonym Mnichem

Średnia ocen
6,8 / 10
131 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zajazd pod Szalonym Mnichem

avatar
1098
868

Na półkach: ,

Byłam przekonana, że GBŚ (Geriatryczne Biuro Śledcze) będzie całkiem dobrym wyborem do czytania. Jednak styl autorki niestety nie do końca mi przypadł do przekonania, więc to raczej moje ostatnie spotkanie z tą autorką.
Komedie kryminalne uwielbiam, jednak w tym wypadku nie zostałam fanką. Choć może komuś bardziej przypadnie do gustu.

Byłam przekonana, że GBŚ (Geriatryczne Biuro Śledcze) będzie całkiem dobrym wyborem do czytania. Jednak styl autorki niestety nie do końca mi przypadł do przekonania, więc to raczej moje ostatnie spotkanie z tą autorką.
Komedie kryminalne uwielbiam, jednak w tym wypadku nie zostałam fanką. Choć może komuś bardziej przypadnie do gustu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
107
90

Na półkach:

Lekko się czyta… fajny kryminał z humorem.
Jednak czułam, że czegoś brakuje… jakiegoś polotu. Akcje spłaszczone..
Jeśli masz na półce to spokojnie można przeczytać. Nie będzie to książka z grupy - strata czasu.
Zrelaksujesz się, pośmiejesz i otrzymasz nutkę kryminału.
Takie 5.5/ 10

Lekko się czyta… fajny kryminał z humorem.
Jednak czułam, że czegoś brakuje… jakiegoś polotu. Akcje spłaszczone..
Jeśli masz na półce to spokojnie można przeczytać. Nie będzie to książka z grupy - strata czasu.
Zrelaksujesz się, pośmiejesz i otrzymasz nutkę kryminału.
Takie 5.5/ 10

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
7668
7646

Na półkach:

Zwariowana komedia kryminalna.

Zwariowana komedia kryminalna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

285 użytkowników ma tytuł Zajazd pod Szalonym Mnichem na półkach głównych
  • 180
  • 102
  • 3
68 użytkowników ma tytuł Zajazd pod Szalonym Mnichem na półkach dodatkowych
  • 26
  • 14
  • 7
  • 7
  • 6
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Iwona Banach
Iwona Banach
Jestem tłumaczką, nauczycielką, mamą dorosłej niepełnosprawnej dziewczynki, pożeraczką książek, szydełkoholiczką i straszną bałaganiarą. Interesuje mnie dosłownie wszystko (no, może poza ekonomią i motoryzacją). Szczególnie kreatywna bywam w kuchni, choć rodzina twierdzi, że do moich obiadów zamiast solniczki należałoby dołączać gaśnicę (występujący w powieści pikantny sataraż nauczył mnie przyrządzać tata). Nie jestem aż tak roztargniona jak Regi, ale potrafiłabym schować masło do piekarnika, a kota do lodówki (gdyby nie to, że koty to zwierzęta przytomne i głośno protestują).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Komu zginął trup? Małgorzata Starosta
Komu zginął trup?
Małgorzata Starosta
35/130/2026 #BraczBingo 2026: Z regału: Nowości Czytałam pierwszy tom tej serii i nie miałam na razie w planie kontynuacji, ale druga część wlazła mi w oczęta w bibliotece. W nowościach. A jednym z tegorocznych wyzwań mojej kochanej wielofiliowej biblioteki jest właśnie biblioteczna nowość. No to wzięłam żem. Fabularnie, ok, podoba mi się ten wątek historyczny. O krwawych walentynkach nie miałam pojęcia, jak zresztą o wielu morderczych wydarzeniach. Przecież nie czytam rubryk kryminalnych w starych gazetach. Zresztą starych gazet z pominięciem tychże rubryk takoż nie. Główna para bohaterów jest skrajnie różna i takież budzi we mnie uczucia. Wyprany z emocji Jeremek bardzo mi się podoba, taki koncentrat na jednej sprawie. Wiecie, stereotypowy chłop. Wydawaj mu pojedyncze komendy i w prostych zdaniach, bo inaczej nie zakuma. Tak samo szablonowa jest Laura, irytująca mnie (szczególnie na początku) niemożebnie. Gada, ględzi, nawija, plecie, pierniczy… Najbardziej podniosło mi ciśnienie jej bredzenie o poglądach patriarchalnych mężczyzn, którzy uważają, że każda kobieta chciałaby być damą uratowaną z opałów, która następnie z tej wielkiej wdzięczności będzie się ścielić rycerzowi do stóp, odgadywać każde jego życzenie i spełniać je jeszcze przed artykulacją onego. No w mordę pawiana, tu pani autorka trochę przesoliła. Na szczęście potem nie ma już rozmów o różnicach płci, więc jest lepiej. Za to „Komisarz Błyskotliwek” i „Komisarz Bystrzyszczykiewicz” skradli moje serce. Szczególnie ten drugi. Powieść napisana jest bardzo barwnym językiem, momentami może trochę nadmiernym, ale to jej duży plus. Lubię zabawy słowem, wiec takie opisy jak poniższy zawsze docenię: „Prometeusz Płomyczek, mężczyzna podłego wzrostu, postury godnej pożałowania, urody niemalże niewidzianej, za to charakteru tak barwnego, ze niejeden rajski ptak mógłby mu pozazdrościć, spożywał właśnie kanapkę z serami dojrzewającymi i wędzoną gruszką (…).” Te sery to jeszcze, ale wędzona gruszka? Łomójbożyczkułaskawywniebiesiechzewszystkimiświętymi… Podsumowując: miłe czytadło na leżak, a ze sezon się zbliża, to polecam.
AgaGaga - awatar AgaGaga
oceniła na721 dni temu
Upiór w moherze Iwona Banach
Upiór w moherze
Iwona Banach
Iwona Banach w swojej przewrotnej komedii kryminalnej "Upiór w moherze" zabiera nas do niewielkiego Tęczowa, gdzie absurd goni absurd, a humor przeplata się z refleksją na temat współczesnego świata książek i internetu. Głównymi bohaterami są bibliotekarze Gabi i Marcin, którzy pewnej nocy w swojej placówce spotykają... Samuela Kaszaka, literacką postać o dość specyficznych potrzebach. Samuel, ubrany w resztki swojej fabularnej garderoby, domaga się dopisania brakujących scen – szczególnie tych bardziej pikantnych. Jego egzystencja jest bowiem ograniczona do tego, co wymyślił dla niego autor, a on marzy o miłości. Równolegle poznajemy grupę pisarzy, którzy w desperacji planują nietypową akcję marketingową – sfingowane morderstwo mające zwiększyć sprzedaż ich książek. Ich plany jednak zostają storpedowane, gdy w miasteczku pojawia się prawdziwy morderca, nazywany "upiorem w moherze". Do akcji wkracza policjantka Adela, której monotonne dotąd życie zawodowe w końcu nabiera tempa. Historia pełna jest barwnych postaci, takich jak Ruda Kicia, kobieta zarabiająca na życie w kontrowersyjny sposób, która wprowadza zamieszanie w miasteczku, rozsiewając swoje specyficzne uroki czy internetowa trollica, szerząca fałszywe informacje dla własnej rozrywki. Autorka świetnie portretuje współczesne realia świata literackiego i medialnego, w którym klikalność i sensacja często górują nad prawdziwą wartością treści. Komedia obfituje w absurdalne i zabawne sytuacje. Postać Samuela Kaszaka wyróżnia się na tle pozostałych bohaterów – jego monotematyczność i humorystyczne próby zdobycia wymarzonej sceny miłosnej nadają opowieści kolorytu, skutecznie przyciągając uwagę czytelnika. Choć fabuła momentami wydaje się zagmatwana, wszystko zostaje klarownie wyjaśnione na końcu. "Upiór w moherze" to książka, która z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom komedii. Lekka, przewrotna, z nutą absurdu, a jednocześnie pełna trafnych spostrzeżeń na temat współczesnego świata. To lekka, humorystyczna satyra, która pozwala się odprężyć i dobrze bawić.
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na61 rok temu
Zemsta na lokacie Iwona Banach
Zemsta na lokacie
Iwona Banach
„Zemsta na lokacie” Iwony Banach to powieść, która z premedytacją wymyka się schematom klasycznego kryminału. Autorka bierze na warsztat zbrodnię, lokalną społeczność i tajemnicę, po czym dorzuca do tego solidną porcję absurdu, czarnego humoru oraz groteski. Efekt? Historia, która jednocześnie bawi, zaskakuje i nie pozwala czytelnikowi traktować czegokolwiek do końca serio. Akcja rozgrywa się w Złorzeczu – miasteczku, które samo w sobie brzmi jak zapowiedź kłopotów. Burmistrz, próbując ratować podupadające finanse miasta, wpada na pomysł promocji opartej na… klątwie czarownicy spalonej na stosie przed wiekami. To, co w innych książkach byłoby jedynie legendą w tle, tutaj staje się narzędziem marketingowym, a zarazem zapalnikiem całej serii wydarzeń. Banach celnie punktuje tu absurd współczesnych strategii promocyjnych i pokazuje, jak łatwo ludzie są gotowi uwierzyć w sensację, byle tylko była odpowiednio opakowana. Na szczególną uwagę zasługuje galeria postaci – barwna, przerysowana, ale zaskakująco spójna. Była więźniarka, której losy niepokojąco splatają się z historią czarownicy, policjanci uwikłani w aferę „wegańskich kotów”, duchowny, który musi zniknąć, by „nagi sabat” mógł się odbyć – wszystko to brzmi jak czysty chaos, lecz w rękach autorki zamienia się w precyzyjnie skonstruowaną satyrę. Banach nie boi się iść o krok za daleko, balansując na granicy dobrego smaku, ale robi to świadomie i z wyczuciem. Fabuła przyspiesza wraz z pojawieniem się pierwszego morderstwa – makabrycznego, a jednocześnie absurdalnego w swojej formie. Motyw miotły wbitej w pierś to doskonały przykład stylu autorki: groteska miesza się tu z kryminałem, a groza zostaje natychmiast rozbrojona humorem. Czytelnik nieustannie zadaje sobie pytanie, czy za zbrodniami stoi nadprzyrodzona zemsta czarownicy, czy też bardzo ludzka, przyziemna chęć odwetu. Język powieści jest lekki, dynamiczny i pełen ironii. Dialogi błyszczą dowcipem, a narracja często puszcza oko do czytelnika. „Zemsta na lokacie” nie udaje literatury poważnej – i właśnie w tym tkwi jej siła. To książka, która bawi się konwencją kryminału, jednocześnie komentując ludzką skłonność do plotek, zbiorowej histerii i wiary w proste wyjaśnienia. Podsumowując, „Zemsta na lokacie” to idealna propozycja dla czytelników, którzy lubią kryminały z przymrużeniem oka, groteskę i inteligentny absurd. Iwona Banach udowadnia, że zbrodnia może być jednocześnie straszna i śmieszna, a zemsta – najlepiej smakuje nie tylko na zimno, ale i z solidną porcją czarnego humoru. Jeśli ktoś szuka książki nieoczywistej, przewrotnej i bardzo „niegrzecznej” – Złorzecze czeka.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na62 miesiące temu
Babcie w sieci miłości Dagmara Rek
Babcie w sieci miłości
Dagmara Rek
"Babcie w sieci miłości" Dagmara Rek Lekka, obyczajowa historia, która kręci się wokół dwóch nietuzinkowych seniorek – Anny i Gabrieli. Przyjaciółki od lat, choć zupełnie różne jak ogień i woda, tworzą duet pełen energii, wzajemnego wsparcia i… nieprzewidywalnych pomysłów. Tym razem postanawiają wziąć sprawy sercowe w swoje ręce i znaleźć partnera dla wnuczki Anny – Jessiki, studentki zupełnie niezainteresowanej miłością. Punktem wyjścia dla całej fabuły jest pomysł założenia dziewczynie konta na portalu randkowym. To właśnie od tego momentu zaczyna się seria zdarzeń, które prowadzą do licznych zabawnych, czasem niezręcznych sytuacji. Bohaterki wchodzą wręcz w rolę detektywek i swatek, co nadaje historii humorystycznego tonu, choć nie każda ich akcja kończy się tak, jak planowały. Na plus zdecydowanie wypadają same postaci – nie tylko główne bohaterki, ale również te drugoplanowe mają swój charakter i wnoszą coś do opowieści. Relacja między Anną a Gabrielą jest pełna życia: od troski i lojalności po sprzeczki i pojednania. Dodatkowo jedna z nich mierzy się z własnymi dylematami uczuciowymi. Jestem bardzo ciekawa, co do dalszych losów bohaterów – szczególnie w kontekście kolejnych prób swatania i tego, czy internetowe eksperymenty seniorek przyniosą więcej radości, czy raczej kolejne komplikacje. Polecam!! Książkę przeczytałam w ramach booktour zorganizowanego przez @chwila_pauli
bibliotekarka_czyta - awatar bibliotekarka_czyta
oceniła na617 dni temu
Bój się sąsiada swego… Fern Michaels
Bój się sąsiada swego…
Fern Michaels
Hej 👋🤗 Dzisiaj przychodzę do was z książką "Bój Się Sąsiada Swego" której autorką jest Pani Fern Michaels. Alison po wielu lata życia w drodze gdzie cały czas zmieniała miejsce pobytu i nigdzie nie udało się zadomowić i zostać na dłużej. Pewnego raz Alison podczas podróż zatrzymuje się na pewnej wyspie gdzie dowiaduje się o pewnym urokliwym domku na plaży na sprzedaż w atrakcyjnej cenie, dziewczyn po obejrzeniu domu jest pewne, że to jest jej miejsce na ziemi i w końcu ma swoje miejsce które będzie mogła nazwać swoim własnym domem. Na początku wszystko wydaje się w porządku. Nie długo później Alison spotkały dziwne wydarzenia, a ona sam zaczyna odkrywać tajemniczą i ciemną stronę tej przestrzeni, a do tego dziewczyna ma wrażenie , że każdy z miejscowych coś ukrywa. A niektórzy mają wspólne tajemnice o których nikt nie miał się dowiedzieć. Lecz Sprytna Alison odkrywa prawdę i poznaje tajemnice przez co naraża się na wielki niebezpieczeństwo. Jak potoczą się dalsze losy Alison tego się dowiecie jak przeczytacie książek. Autorka stworzyła i opisuje ciekawią i pełna emocji historię której jest wiele tajemnice które trzymają w napięciu aż do samego zakończenie książki. Przyzna szczerze książkę bardzo dobrze mi się czytało, a historia wciągnęła mnie od pierwszej, aż do ostatniej strony, a dzięki ciekawej i mrocznej fabule książkę czytałem się jedyne tchem aby jak najszybciej poznać całą historię i jej zakończenie. Było to moje pierwsze spotkanie z Panią Fern i było bardzo udane i na pewno sięgne po kolejne książki autorstwa Pani Fern Michaels.
Zagar0405 Bartosz - awatar Zagar0405 Bartosz
ocenił na911 miesięcy temu
Klub miłośniczek zbrodni Robert Thorogood
Klub miłośniczek zbrodni
Robert Thorogood
Jeśli tęsknicie za klimatem klasycznych brytyjskich kryminałów spod znaku Agathy Christie, ale w nieco odświeżonej, współczesnej formie, Robert Thorogood ma dla Was propozycję idealną. „Klub miłośniczek zbrodni” to literacki odpowiednik filiżanki Earl Greya z kruchym ciasteczkiem – jest elegancko, nieco staroświecko i niezwykle przyjemnie. Książka otrzymuje ode mnie solidne 7/10 za mistrzowskie operowanie gatunkiem cosy mystery. Akcja przenosi nas do malowniczego Marlow nad Tamizą, gdzie spokój emerytowanej twórczyni krzyżówek, Judith Potts, zostaje zburzony przez tragiczne wydarzenie. Judith, będąc świadkiem morderstwa sąsiada, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce, gdy policja wykazuje się irytującą opieszałością. Dołączają do niej dwie inne, równie nietuzinkowe kobiety: żona miejscowego wikariusza, Becks, oraz psia wyprowadzaczka, Suzie. Tak powstaje tytułowy klub, który udowadnia, że do rozwiązania zagadki kryminalnej nie potrzeba nowoczesnych laboratoriów, a jedynie bystrego oka, znajomości ludzkiej natury i odrobiny tupetu. Największą siłą powieści są jej bohaterki. Thorogood z ogromnym wyczuciem kreśli portrety kobiet w wieku dojrzałym, oddając im sprawczość i intelekt, których często odmawia im współczesna popkultura. Judith to postać fascynująca – ekscentryczna, pewna siebie i bezkompromisowa. Chemia między członkiniami klubu jest autentyczna i pełna ciepłego humoru, co sprawia, że śledztwo, mimo morderstwa w tle, czyta się z niesłabnącym uśmiechem. Autor, znany jako twórca serialu „Śmierć pod palmami”, doskonale wie, jak budować intrygę. Zagadka jest logiczna, poszlaki rozrzucone z dbałością o szczegóły, a finał przynosi satysfakcję, choć dla zaprawionych w bojach fanów gatunku może nie być całkowitym zaskoczeniem. To właśnie ta pewna schematyczność oraz nieco zbyt sielankowy obraz angielskiej prowincji sprawiają, że ocena zatrzymuje się na siódemce. Choć książka nie rewolucjonizuje gatunku, robi dokładnie to, co obiecuje: zapewnia inteligentną, bezpieczną rozrywkę na wysokim poziomie. „Klub miłośniczek zbrodni” to hołd dla tradycji detektywistycznej, w której najważniejsza jest dedukcja i lokalny koloryt. To lektura, która celebruje kobiecą przyjaźń i pokazuje, że na nową przygodę nigdy nie jest za późno. Jeśli szukacie książki, która pozwoli Wam odpocząć od brutalnych thrillerów, a jednocześnie rozrusza szare komórki, Marlow zaprasza w swoje progi. To bardzo rzetelne, pełne wdzięku 7/10.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na74 dni temu
Zemsta byłych żon Anna Matusiak-Rześniowiecka
Zemsta byłych żon
Anna Matusiak-Rześniowiecka
"ZEMSTA BYŁYCH ŻON" - ANNA MATUSIAK Lubię sięgać po książki autorki, zarówno te, które są innego autorstwa, a czyta Pani Anna Matusiak jak lektorka, ale też kiedy sama jest autorką tych książek. Na tych książkach, i historiach w nich opisanych nie można się zawieść. Taka jest też historia opisana tutaj, ciutek wydawało by się z przymrużeniem oka, trochę zabawnych dialogów, jak i humor sytuacyjny. Czy żony, które mieszkają w bogatych dzielnicach, mają przymykać na wszystko oczy? Czy Kobieta jeśli ma wszystko od wacików po luksusowe ubrania, dodatki typu buty czy torebki, biżuterię, wypasiony i pięknie urządzony dom czy mieszkanie, taras czy ogród, samochód, wakacje itd itd. To o czym niejedna kobieta marzy, chciałaby mieć, niewiele dąży i jeszcze mniej się udaje.... a potem... potem zaczyna się proza życia. Ten Książe co daje wszystko na tacy nie zawsze jest dżentelmenem o złotym sercu wpatrzony w swoją żoneczkę. Nie zawsze też to na pozór piękne, spokojne, barwne i bogate życie kobiety warte jest tej ceny jaką ponosi grając rolę jaką przypisał jej ów Pan Mąż! Czy ten mąż to wzór cnót jakie wymaga od tej rzekomej szczęściary opływającej w luksusy? Pan Maż czy jest wierny, lojalny, dobry i rzeczywiście miłuje tak swoją żoneczkę? Otóż nie moje drogie czytelniczki. Nie!? Nie! Zwykle jest okupione wstydem, przemocą, dziwnymi wymaganiami od tych ich Panów i władcy, zdradami i wieloma innymi okupowanymi kłamstwami i bólem. Tak właśnie po kolei odkrywają nasze Panie, żony... i co postanawiają? Oczywiście się zemścić. Zemścić się i to jak? A o tym już same poczytajcie, jakie to tajemnicę kryją się za tymi odkryciami przez żony, i jakie kroki postanowiły poczynić by dać nauczkę tym mężusiom. Warto czytać.... warto poznać te kilka historii skupione na łamach tej książki. Chociaż trochę w tym humoru, to bywa.... trwożnie. Polecam też audiobook, genialnie czytany przez autorkę, ale nie na tempie 1,0. Wtedy traci cały smak odsłuchiwania. OCENA 09/10 03/25 (03/01) ) OBYCZAJ 02/25 ILOŚC STRON 352 DATA I WYDANIA: 22.11.2023R. czas przewidziany czytania: 5 h 52 min. Czas słuchania: 06 h 06 min. Lektorzy : Anna Matusiak (autorka) Anastazja skończona 08.01.2025 *słuchana)
RegałAnastazji Anastazja - awatar RegałAnastazji Anastazja
oceniła na91 rok temu
Truposz za potwierdzeniem odbioru Monika B. Janowska
Truposz za potwierdzeniem odbioru
Monika B. Janowska
„Truposz za potwierdzeniem odbioru” to pełna humoru i ciepła komedia kryminalna, która z wdziękiem łączy codzienne perypetie z intrygą kryminalną. Autorka (lub autor – w zależności od wydania) proponuje czytelnikowi lekką, ale wciągającą opowieść o kobiecie, której życie w jednej chwili zostaje wywrócone do góry nogami. I to wszystko z powodu… znicza! Krzysztofa i Waldemar to para z piętnastoletnim stażem, która z pozoru wiedzie spokojne i ustabilizowane życie. Jednak ich jubileuszowa wycieczka do Pragi kończy się spektakularną katastrofą. Krzysia, zmuszona przez nagłą potrzebę fizjologiczną i brak toalety, decyduje się na desperacki krok, który staje się symbolicznym punktem zwrotnym w jej życiu. Już sam ten wstęp zapowiada książkę pełną nietuzinkowego humoru i absurdu, który jednak nie przekracza granicy przesady – raczej sprawia, że uśmiech sam pojawia się na twarzy czytelnika. Po powrocie z wycieczki Krzysia zostaje porzucona przez męża i musi zacząć wszystko od nowa. Zajmując się dotąd domem i rodziną, teraz musi zadbać o byt swój i córek. Praca w lokalnej firmie kurierskiej wydaje się szansą na nowy start, choć jej pierwszy dzień to prawdziwa katastrofa – nieomal staje się świadkiem morderstwa! Autorka świetnie balansuje między dramatem życiowym a komedią sytuacyjną, nie zapominając przy tym o emocjach bohaterów. Krzysia jest postacią bardzo ludzką – popełnia błędy, wątpi, ale też nie traci hartu ducha, co sprawia, że łatwo ją polubić i jej kibicować. Prawdziwą perełką książki są jednak postacie drugoplanowe – mama i teściowa Krzysi. Ich decyzja o wprowadzeniu się do niej to istna burza w szklance wody. Te dwie kobiety, z pozoru zupełnie różne, łączy jedno: przekonanie, że poradzą sobie z każdą zagadką kryminalną. Ich amatorskie śledztwo prowadzi do wielu zabawnych sytuacji, nieporozumień i zaskoczeń. Autorka w sposób lekki, ale celny pokazuje dynamikę rodzinną i relacje międzypokoleniowe, a także daje do zrozumienia, że życie po pięćdziesiątce wcale nie musi być nudne. Styl książki jest przyjemny, zgrabnie napisany, a dialogi są pełne dowcipu i naturalności. Kryminalna intryga nie jest zbyt skomplikowana, ale dobrze wpisuje się w konwencję – nie dominuje nad fabułą, a raczej stanowi jej smakowity dodatek. To nie klasyczny kryminał, ale raczej lekka opowieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym, idealna na odprężenie. „Truposz za potwierdzeniem odbioru” to opowieść o kobiecej sile, rodzinie, nowym początku i o tym, że nawet najbardziej absurdalne sytuacje mogą prowadzić do niespodziewanych odkryć – zarówno o innych, jak i o sobie. Polecam wszystkim, którzy szukają książki lekkiej, zabawnej, a przy tym niebanalnej.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na911 miesięcy temu

Cytaty z książki Zajazd pod Szalonym Mnichem

Więcej
Iwona Banach Zajazd pod Szalonym Mnichem Zobacz więcej
Iwona Banach Zajazd pod Szalonym Mnichem Zobacz więcej
Iwona Banach Zajazd pod Szalonym Mnichem Zobacz więcej
Więcej