Palcem po literackiej mapie

LubimyCzytać LubimyCzytać
10.10.2015

O Martinie Vargicu, siedemnastoletnim słowackim artyście, zrobiło się głośno, gdy w zeszłym roku odkryto jego Mapę Internetu 1.0 i dzielono się nią na potęgę w mediach społecznościowych. Teraz brytyjski Penguin wydaje zbiór stworzonych przez niego map. Wśród nich znajduje się również niezwykła mapa literatury.

Palcem po literackiej mapie

Młody grafik Martin Vargic ma w życiu jedną, wielką pasję, której podporządkował cały swój wolny czas – uwielbia rysować mapy. I choć wydawałoby się, że od czasu zdjęć satelitarnych niewiele można już nowego w świecie kartografii osiągnąć, jego mapy są inne, wyjątkowe.
Z niespotykaną dokładnością, precyzją i finezją kreśli typografie krain, które choć nie istnieją w realnym świecie, mają na nasze życie ogromny wpływ.

W zeszłym roku podbił sieć swoją niezwykle pomysłową Mapą Internetu, na której jako kraje przedstawił największe firmy tworzące oprogramowanie oraz najpopularniejsze strony internetowe (ich wielkość dobrał proporcjonalnie do liczby odwiedzin poszczególnych serwisów według rankingu Alexa). O jego firmie Halycon Maps zrobiło się wtedy głośno.

Oprócz Mapy Internetu, opracował także m.in. Mapę Stereotypów czy Mapę Filmów Animowanych. Przygotowuje również rozmaite zestawienia i infografiki. Dobrym przykładem na to, jakiego typu dane go interesują, jest wykres przedstawiający zmiany zarostu na przestrzeni dziejów.

Inspiracją do tworzenia map były dla Vargica stare mapy National Geographic: niezwykle drobiazgowe i dokładne. Vargic w swoich projektach bazuje na ich stylistyce i kolorystyce. Zbiór stworzonych przez niego map wydaje właśnie wydawnictwo Penguin Random House pod tytułem Vargic's Miscellany of Curious Maps – jest to prawdziwy majstersztyk infografiki. Książka zbudowana jest z 64 plansz z mapami i infografikami.

Obejrzyjcie jej zwiastun:

W tym szczególnym atlasie znajduje się również Mapa Literatury: stylizowana, piękna mapa gatunków literackich przedstawionych jako kontynenty, wraz z autorami reprezentującymi poszczególne kierunki w literaturze i tytułami ich powieści, wszystko zaś przedzielone jest akwenami takimi jak Morze Antagonistów, Zatoka Wyobraźni czy Morze Bestsellerów.

Zresztą zobaczcie sami.


 

Santiago, tytułowy bohater Starego człowieka i morza Ernesta Hemingwaya, mieszka na obrzeżach krainy Stracone Pokolenie, niedaleko Amerykańskiego Realizmu. Z kolei Wielki Gatsby nie mieszka już na wybrzeżu – przeprowadził się w głąb lądu.

W Modernie sąsiadami są T.S. Eliot, Langston Hughes, Pablo Neruda, Hermann Hesse i Sylvia Plath.

Żaden człowiek nie jest samotną wyspą – może z wyjątkiem wielkiego Oscara Wilde'a.

Podobny projekt zrealizowała również Judith Schalansky, tworząc Atlas wysp odległych (Patronat LC). Książka ukazała się w Polsce w zeszłym roku nakładem wydawnictwa Dwie Siostry. Jest to wysmakowany album, w którym literatura łączy się z kartografią, by zabrać czytelnika w niezwykłą podróż po pięćdziesięciu tajemniczych lądach. Judith Schalansky sportretowała odległe wyspy, udowadniając, że atlas geograficzny to najbardziej poetycka z książek. Ilustracje typograficzne autorka osnuwa relacjami historycznymi i danymi naukowymi, budując z nich intrygujące literackie miniatury. Zestawiając je z subtelnymi, całostronicowymi mapami, tworzy całość o wielkiej mocy oddziaływania na wyobraźnię. Jedyną w swoim rodzaju, romantyczną książkę-marzenie, która zachwyci wszystkich miłośników wyimaginowanych podróży. 

„Atlas wysp odległych” zdobył pierwszą nagrodę w konkursie na najpiękniejszą niemiecką książkę roku.
 

Olga Tokarczuk tak napisała o „Atlasie”:

Ta wspaniała książka sięga do prawdziwego sedna podróży – to już nie nerwowe i kompulsywne przemieszczanie się po świecie z popularnym przewodnikiem w ręku, lecz spokojna i dogłębna kontemplacja osobliwości świata. Określenie „palcem po mapie” nabiera tutaj zupełnie innego znaczenia – staje się poznawaniem bardzo osobistym, wręcz zmysłowym. Zgadzam się z Autorką: kartografia powinna zostać uznana za rodzaj literatury, a atlas należy traktować jak tom poetycki.

 

Prawdziwa gratka dla miłośników literatury, nie sądzicie?

Chcielibyście mieć literacką mapę na swojej ścianie? Wolelibyście taką przedstawiającą wyspę czy geoliteracką? 


komentarze [2]

Sortuj:
więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Tina Papajewski - awatar
Tina 10.10.2015 13:11
Bibliotekarka

Dla mnie czytanie i podróżowanie zawsze były ze sobą powiązane. Nie wyobrażam sobie żadnej z moich podróży bez książki, a i w trakcie czytania ciężko nie "podróżować", przenosząc się w świat fikcji literackiej. Mapę chętnie powiesiłabym w moim nowym gabinecie; właśnie go urządzam, więc mam jeszcze nieco wolnego miejsca.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
LubimyCzytać - awatar
LubimyCzytać 09.10.2015 13:18
Administrator

Zapraszamy do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam