51 zabaw (z) rzeczami. Doświadczanie rzeczywistości

Okładka książki 51 zabaw (z) rzeczami. Doświadczanie rzeczywistości
Roger-Pol Droit Wydawnictwo: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne (GWP) filozofia, etyka
167 str. 2 godz. 47 min.
Kategoria:
filozofia, etyka
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Dernières nouvelles des choses
Data wydania:
2005-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Liczba stron:
167
Czas czytania
2 godz. 47 min.
Język:
polski
ISBN:
83-60083-15-0
Tłumacz:
Elżbieta Urscheler
Średnia ocen

                6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup 51 zabaw (z) rzeczami. Doświadczanie rzeczywistości w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki 51 zabaw (z) rzeczami. Doświadczanie rzeczywistości

Średnia ocen
6,0 / 10
33 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
3418
719

Na półkach: ,

Nie bez kozery autor jako podtytuł zamieszcza: Doświadczanie rzeczywistości. Urzeka mnie takie ujęcie tematu: rzeczy w naszym życiu z pozoru błahe, a jak zmienia się ich postrzeganie przy zmianie naszej perspektywy. W pędzącym do przodu czasie jakże miła chwila zadumy. Polecam tę perełkę.

Nie bez kozery autor jako podtytuł zamieszcza: Doświadczanie rzeczywistości. Urzeka mnie takie ujęcie tematu: rzeczy w naszym życiu z pozoru błahe, a jak zmienia się ich postrzeganie przy zmianie naszej perspektywy. W pędzącym do przodu czasie jakże miła chwila zadumy. Polecam tę perełkę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

85 użytkowników ma tytuł 51 zabaw (z) rzeczami. Doświadczanie rzeczywistości na półkach głównych
  • 44
  • 40
  • 1
17 użytkowników ma tytuł 51 zabaw (z) rzeczami. Doświadczanie rzeczywistości na półkach dodatkowych
  • 10
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki 51 zabaw (z) rzeczami. Doświadczanie rzeczywistości

Inne książki autora

Roger-Pol Droit
Roger-Pol Droit
Filozof, pisarz i publicysta. Absolwent paryskiej École Normale Supérieure, samodzielny pracownik naukowy. Wykładał filozofię, następnie prowadził badania w prestiżowym ośrodku C.N.R.S. nad przedstawieniami „Innych” u filozofów zachodnioeuropejskich. Jednocześnie publikował opowiadania, powieści i utwory fabularne. Teksty te, w których Droit zgrabnie łączy esej filozoficzny i poezję, odniosły ogromny sukces. Prowadzi własne w rubryki w najbardziej cenionych francuskich gazetach, „Le Monde”, „Les Echos” i „Le Point”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Spotkania w salonie Maria Szyszkowska
Spotkania w salonie
Maria Szyszkowska
Autorka raczej dzisiaj już zapomniana, chociaż właściwie nigdy nie była natchnieniem tłumów. Trochę bawiła się politykę, ale ostatnio zaszyła się na prowincji. Widziałem ją kilka lat temu w Nałęczowie. Książka mocno już zakurzona, ale kiedy przejrzałem ją po kilkunastu latach to uznałem, że można kilka słów jej popełnić. Treść książki to trochę literacka materializacja jej życiowego nonkonformizmu, czego ukoronowaniem był apel do władz w związku z wydarzeniami na Ukrainie o nawiązanie bliższych stosunków z... Rosją i Białorusią. Niezłe! Nawet ja bym czegoś takiego nie wymyślił, chociaż rozumiem postawę Rosji wobec Ukrainy. Tak więc książka jest pisana trochę w kontrze do tego co było widać, słychać za oknem przed ponad dwudziestu laty. Patronuje jej trochę Don Kichot, bohater jednego z esejów. Jeżeli Don Kichot występuje w parze z Sancho Pansą, to Szyszkowskiej dużo bliższa jest postawa tego pierwszego, który nie boi się wejść w konflikt ze światem, niż priorytety jego giermka, którego postawę symbolizuje chyba dzisiejsza ciepła woda w kranie. "Spotkania w salonie" to zbiór esejów, których "bohaterami" - albo "antybohaterami" - są osoby,niepokojące zjawiska, życiowe postawy, tęsknoty, zanikające zwyczaje, a nawet marzenia... jak to u kobiet czasami bywa. I tak, autorka zżyma się brakiem akceptacji - nie mówiąc o szacunku - dla pracy fizycznej. Szczególnie ją to boli kiedy widzi wokół siebie niekończący się peleton "niedouczonych inteligentów" dla których słowa "kultura", "wartości duchowe" są pojęciami pustymi. Irytuje ją oportunizm dzisiejszego (aktualne, chociaż pisane 20 lat temu) pokolenia. Przy tej okazji używa zwrotu "wewnętrzna prawda",które jest bardzo bliskie, ale obecnie prawdziwe jest tylko to co się opłaci, czyli amerykański pragmatyzm w rozkwicie. Irytuje ją odsuwanie na margines życia społecznego ludzi sędziwych, kiedy widzi wokół siebie tłumy trzydziestoletnich starców. Pisze o kulturotwórczej roli tańca o związku piękna i sztuki z psychoterapią, ale też więziach kiczu i agresji. Dostrzega bardzo niekorzystny wpływ amerykanizacji na funkcjonowanie społeczeństwa. Przywołuje oczywiście słynną nałęczowską "Ewelinę" w której znajduje się witrynka z jej książkami, które czasami podpisuje, w której swego czasu Bolesław Prus pisał "Lalkę". Z nostalgią zresztą wspomina stare kawiarnie gdzie spotykali się pisarze i artyści, gdzie wino się lało, ale czasami toczyły się wspaniałe dyskusje. Jeden z esejów poświęca zanikającej sztuce epistolograficznej, gdzie czasami latami dwie osoby pisały listy, które właściwie nigdy nie miały szansy się poznać. Przywołuje w tym miejscu korespondencję kompozytora Tadeusz Bairda i wcześnie zmarłej poetki Hanny Poświatowskiej, itd. itd... Książka raczej "babska", ale tę "babskość" potrafię naprawdę spontanicznie zaakceptować.
werblista - awatar werblista
oceniła na 6 1 rok temu
Najstarszy zawód świata. Historia prostytucji Marek Karpiński
Najstarszy zawód świata. Historia prostytucji
Marek Karpiński
- Jak ty się nazywasz? Jak mam do ciebie mówić? - Jak chcesz. Najlepiej: kochanie. Nie ma żadnej treści i można podłożyć pod każdą twarz. Możesz mówić kotku. Skarbie. Serce. Kurwo. Kurwiątko. Słoneczko. Marek Hłasko, Ósmy dzień tygodnia; Cmentarze; Następny do raju Początek listopada powitał mnie w końcu ukończeniem pozycji Pana Marka Karpińskiego Najstarszy zawód świata historia prostytucji. Po lekturze książki o pornografii musiałam zrobić sobie chwilę przerwy od tematu, ale muszę napisać, że zarówno ta, jak i publikacja o prostytucji są wręcz niesamowitym zakończeniem tego roku wydawniczego. O najstarszym zawodzie świata mówiono głośno już w czasach starożytnych, Babilon, Egipt, Mezopotamia, w Biblii także możemy spotkać wzmiankę o kobietach uprawiających nierząd. Dziś temat już nikogo nie bulwersuje, nie zastanawiamy się, czy prostytucja jest zła, ale czy kobietę, która robi to, za pieniądze należy nazywać kurwą. Najbardziej naturalnie zawsze podchodzili do tematu Chińczycy, którzy nie utożsamiali domów publicznych tylko ze sferą schadzek seksualnych. Świadomy i dojrzały Chińczyk mógł, to robić z kilkoma żonami, więc najczęściej po prostu do burdelu udawał się w celu odpoczynku. Mężczyźni uczęszczali do domów publicznych i mieszkań prostytutek przede wszystkim po to, by spędzić czas w towarzystwie wykwintnych, urodziwych kobiet, umiejących śpiewać, tańczyć, grać na jakimś instrumencie muzycznym, recytować wiersze i prowadzić interesującą rozmowę. Na przestrzeni wieków prostytucja, to coraz bardziej się kalała, po to, aby następnie wznosić się na wyżyny ekskluzywności. Rewolucja we Francji nadała nowy ton tematowi, lata sześćdziesiąte i tak zwana rewolucja seksualna, całkowicie wpłynęły na, to jak dziś postrzegamy kobiety tak zwane wyzwolone. Pan Marek Karpiński w swej książce o prostytutkach i wszystkim, co z nimi związane pisze, dzieląc nam swoją pozycję na okresy w historii świata. Znajdziemy tutaj odnośniki do Biblii, średniowiecza, poprzez ciemne czasy Inkwizycji, rozkwit w renesansie, czy moment wielkiego bumu przemysłowego, który wpłyną także na losy kobiet, a co za tym idzie prostytucji, aż do czasów na m współczesnych. Napisana żywym, barwnym językiem zabiera nas do świata uwarunkowanego nie tylko kulturowo, ale przede wszystkim psychologicznie. Jeśli spodziewacie się poczytać o sztuce uprawiania seksu, tutaj tego nie znajdziecie, publikacja, jest przedstawieniem tematu samej prostytucji, a nie opisem zabaw między kobietą a mężczyzną. Pisarz do tego zagadnienia podszedł poważnie, ale jednocześnie humorystycznie i przede wszystkim bez oceniania, co jest dużym atutem tej pozycji. Mam wrażenie, że o prostytucji można napisać o wiele grubsze dzieło. W książce Autora temat jest ledwie muśnięty, ponieważ chyba zabrakłoby papieru na szczegółowe opisywanie tego zjawiska. Z tą pozycją, jest jak z tą o pornografii, wszystkich ciekawi, ale nikt o tym głośno nie mówi. Uważam wznowienie Najstarszego zawodu świata za strzał w dziesiątkę, a wraz z książką Pana Lecha Nijakowskiego, tworzy duet doskonały, aby uzupełnić swoje braki w temacie. Moje końcowe przemyślenie, jest takie, że bardzo chętnie przeczytałabym jakieś grubsze uzupełnienie do publikacji o prostytucji, na tym samym poziomie. Może Autor pokusi się o ciąg dalszy… Bezsprzecznie polecam😊 zaczytanizkwa.blogspot.com
AniaCzyta - awatar AniaCzyta
oceniła na 8 2 lata temu

Cytaty z książki 51 zabaw (z) rzeczami. Doświadczanie rzeczywistości

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki 51 zabaw (z) rzeczami. Doświadczanie rzeczywistości