Mira #2 #tata #miłość #domnabarce

Okładka książki Mira #2 #tata #miłość #domnabarce autorstwa Rasmus Bregnhøi, Sabine Lemire
Okładka książki Mira #2 #tata #miłość #domnabarce autorstwa Rasmus Bregnhøi, Sabine Lemire
Rasmus BregnhøiSabine Lemire Wydawnictwo: Dwie Siostry Cykl: Mira (tom 2) literatura dziecięca
96 str. 1 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Mira (tom 2)
Tytuł oryginału:
Mira. #husbåd #far #kærlighed
Data wydania:
2024-02-14
Data 1. wyd. pol.:
2024-02-14
Liczba stron:
96
Czas czytania
1 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381505048
Tłumacz:
Zuzanna Zywert
Tego lata ziemia zakołysze się Mirze pod nogami! I to dosłownie: razem z mamą i jej chłopakiem Joakimem przeprowadza się na barkę. Ale to dopiero początek wielkich zmian: jak to będzie poznać wreszcie swojego tatę? Drugi tom pełnej humoru serii komiksowej dla młodszych nastolatków jest pełen emocji i niespodzianek.

Mira ma nie tylko nowy śliczny pokój w pływającym domu, ale też nową superfajną kumpelkę Livę, kolekcjonerką dziwnych przedmiotów. Tylko co na to jej przyjaciółka Naja? No i to pierwsze spotkanie z tatą: czy on polubi Mirę? I czy Mira polubi jego? I czy to znaczy, że teraz będzie miała zupełnie nową, drugą rodzinę?

Wielokrotnie nagradzana i przetłumaczona na kilka języków seria o Mirze to komiksowe opowieści o wielkich marzeniach i małych codziennych katastrofach, o nieobliczalnych rówieśnikach i żenujących dorosłych oraz o różnych kłodach, które życie rzuca człowiekowi pod nogi, tak jakby samo dojrzewanie nie było wystarczająco trudne.
Średnia ocen
7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mira #2 #tata #miłość #domnabarce w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Mira #2 #tata #miłość #domnabarce

Średnia ocen
7,8 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Mira #2 #tata #miłość #domnabarce

avatar
457
456

Na półkach:

Ponownie mamy okazję być częścią życia Miry. Także i tym razem nie zabraknie trudnych momentów, chwil radości, ale i niepewności. Będzie o marzeniach i o tym, że czasami się one spełniają nieco inaczej niż to zakładaliśmy.

Przed Mirą trudny czas. Czas pełen zmian i nowych sytuacji. Razem z mamą i Joakimem przeprowadza się na barkę. To budzi w dziewczynce wiele wątpliwości. Czy odnajdzie się w nowym miejscu? Czy ktoś, oprócz nich, mieszka na wodzie?

Jednak to nie koniec. Mira ma się spotkać ze swoim tatą. Z jednej strony się cieszy, z drugiej jest pełna obaw. Zwłaszcza, że...tata nie wiedział o jej istnieniu. Dwa domy, dwie rodziny. Dziewczynka może liczyć na swoją rodzinę i przyjaciół, którzy są dla niej wsparciem. Czy to jednak wystarczy?

Jeśli macie ochotę na lekki, zabawny komiks, koniecznie sięgnijcie po ten. Nastoletnie rozterki, zmiany zachodzące w życiu każdego z nas zostały tutaj ujęte z nutką humoru, prosto i ciekawie. Forma komiksu i fragmentów pamiętnika spodoba się młodym czytelnikom.

Seria o Mirze to wzloty i upadki, marzenia, które czekają, by je spełnić, prawdziwe przyjaźnie i rodzinne spotkania. Nie zabraknie także i wzmianki o dorosłych, którzy w oczach nastolatków bywają czasem żenujący ;)

Ponownie mamy okazję być częścią życia Miry. Także i tym razem nie zabraknie trudnych momentów, chwil radości, ale i niepewności. Będzie o marzeniach i o tym, że czasami się one spełniają nieco inaczej niż to zakładaliśmy.

Przed Mirą trudny czas. Czas pełen zmian i nowych sytuacji. Razem z mamą i Joakimem przeprowadza się na barkę. To budzi w dziewczynce wiele wątpliwości....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
8
6

Na półkach:

Super komiks

Super komiks

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1323
517

Na półkach: , , ,

Często sięgacie po komiksy? Jeśli już mielibyście przeczytać, to o czym musiałby być?

Mira jest nastolatką. Młoda dziewczyna ma mamę, nie zna swojego taty, za to ma ojczyma. Ma też dwoje najlepszych przyjaciół. Jednak życie Miry zmienia się gwałtownie. Przeprowadzają się z mamą i Joakimem na barkę. Tam poznaje dziewczynkę, która praktycznie od razu staje się jej przyjaciółką. Poza tym Mira dowiaduje się, że jej ojciec żyje, ma nową rodzinę, syna i fakt, że go nie zna, wynikał głównie z zaborczości jej mamy oraz niefortunnego losu.

MIRA #2 #TATA #MIŁOŚĆ #DOMNABARCE to pięknie wydany komiks, który nie tylko jest fajnym sposobem na spędzenie wieczoru, ale traktuje o wielu nastoletnich sprawach, uczuciach, sytuacjach. Mira jest nastolatką, a na zaledwie 80 stronach przeżywa naprawdę sporo. Jest przestraszona, a jednocześnie szczęśliwa, że poznaje swojego ojca. Stara się spędzać czas z jego synem, a swoim bratem. Stara się, jak każda nastolatka, mieć dobre relacje z mamą, choć nie zawsze jest to łatwe, zwłaszcza jeśli do końca nie rozumie decyzji dorosłych. W tym jednym tomie bardzo dużo się dzieje. Widać, że Mira ma naprawdę barwne życie, które lubi, a z drugiej strony można się zastanowić, czy faktycznie tak dużo nowości na raz jej nie przytłacza. Bardzo polubiłam się z bohaterką. Jest tam kilka naprawdę kojących scen, np. Kiedy sieje słonecznik.

Cały komiks podzielony jest na podrozdziały, krótsze, dłuższe. Nie ukrywam, że śledziłam losy Miry z zapartym tchem. Chciałam wiedzieć, jak potoczy się jej pierwsze spotkanie z tatą, jak poradzi sobie w nowym miejscu zamieszkania, a także, czy jej stare przyjaźnie przetrwają, zwłaszcza w obliczu tej nowej. Mira jest mądrą nastolatką, którą warto poznać, dlatego serdecznie polecam Wam ten komiks. Zaznaczam, że jest to tom drugi, pierwszego nie czytałam, jednak nie czułam potrzeby, by go znać. Co ciekawe, na samym początku poznajemy postaci i autorka nieco przybliża je. Można odnieść mylne wrażenie, że niektóre wydarzenia są już za Mirą, jednak w trakcie czytania okazuje się, że nie.

Często sięgacie po komiksy? Jeśli już mielibyście przeczytać, to o czym musiałby być?

Mira jest nastolatką. Młoda dziewczyna ma mamę, nie zna swojego taty, za to ma ojczyma. Ma też dwoje najlepszych przyjaciół. Jednak życie Miry zmienia się gwałtownie. Przeprowadzają się z mamą i Joakimem na barkę. Tam poznaje dziewczynkę, która praktycznie od razu staje się jej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

24 użytkowników ma tytuł Mira #2 #tata #miłość #domnabarce na półkach głównych
  • 17
  • 6
  • 1
7 użytkowników ma tytuł Mira #2 #tata #miłość #domnabarce na półkach dodatkowych
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Mira #7 #lato #biwak #zakochani Rasmus Bregnhøi, Sabine Lemire
Ocena 0,0
Mira #7 #lato #biwak #zakochani Rasmus Bregnhøi, Sabine Lemire
Okładka książki Niezwykła Molly i nowy przyjaciel Signe Kjær, Sabine Lemire
Ocena 0,0
Niezwykła Molly i nowy przyjaciel Signe Kjær, Sabine Lemire
Okładka książki Muszę siku! Signe Kjær, Sabine Lemire
Ocena 0,0
Muszę siku! Signe Kjær, Sabine Lemire
Okładka książki Kto jest większy? Signe Kjær, Sabine Lemire
Ocena 7,0
Kto jest większy? Signe Kjær, Sabine Lemire
Okładka książki Zetnij mi włosy Signe Kjær, Sabine Lemire
Ocena 0,0
Zetnij mi włosy Signe Kjær, Sabine Lemire
Okładka książki Mira #6. #pryszcze #niemowlak #okulary Rasmus Bregnhøi, Sabine Lemire
Ocena 7,5
Mira #6. #pryszcze #niemowlak #okulary Rasmus Bregnhøi, Sabine Lemire
Okładka książki Niezwykła Molly i wycieczka szkolna Signe Kjær, Sabine Lemire
Ocena 7,3
Niezwykła Molly i wycieczka szkolna Signe Kjær, Sabine Lemire
Sabine Lemire
Sabine Lemire
Duńska autorka książek dla dzieci, z zawodu projektantka i stylistka. Ukończyła Duńską Szkołę Wzornictwa oraz Ècole Supérieure des Arts Appliqués Duperré w Paryżu. Oprócz prozy dla młodszych i starszych dzieci wydaje również ilustrowane poradniki dla nastolatków, a także książki aktywnościowe z pomysłami na rękodzieło i twórcze zabawy oraz prowadzi inspirowane nimi warsztaty.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Mira #2 #tata #miłość #domnabarce przeczytali również

Morele rozkwitają nocą Ola Rusina
Morele rozkwitają nocą
Ola Rusina
Poruszająca opowieść dla młodszych czytelników, która w subtelny, poetycki sposób przybliża realia wojny na Ukrainie, ale też podkreśla wartości uniwersalne: przyjaźń, nadzieję i moc wyobraźni. To lektura, którą można by określić jako hybrydę wojennego realizmu z magiczną wrażliwością – idealna dla tych, którzy zaczynają odkrywać, że świat bywa okrutny, ale nie jest pozbawiony piękna. Akcja rozgrywa się w 2015 roku, niedaleko Doniecka – rejonu objętego napięciem, ostrzałami i okupacją. Bohaterami są: Ustym - dziewięcioletni chłopiec, którego dom, szkoła, codzienność zostają stopniowo odcięte od normalności przez działania wojenne; Mistrz - żołnierz-ochotnik z wielką wyobraźnią; oraz Es – zagubiony, mówiący dron, który utracił łączność z bazą. Es staje się pomostem pomiędzy Ustym i Mistrzem. Chociaż Ustym i Mistrz nigdy się nie poznają bezpośrednio, Es staje się ich wspólnym przyjacielem i przewodnikiem w świecie, w którym wiele rzeczy zostało utraconych, ale wciąż można marzyć. Narracja prowadzona jest z kilku perspektyw – przeskoki między dzieckiem, żołnierzem i dronem – co daje możliwość zobaczenia wojny z różnych punktów widzenia: intymnego, emocjonalnego, a także obserwacyjnego, obiektywnego. Obecność drona pozwala autorce na wykreowanie dystansu i refleksji – dron widzi wiele z góry, obserwuje zmiany, zagrożenia, ale też piękno – i pomaga czytelnikowi uświadomić sobie, jak to jest, gdy część świata zostaje zamknięta, staje się niedostępna. Kluczowym symbolem w tej opowieści jest dom – jest zarówno miejscem bezpieczeństwa, jak i zagrożenia. Dom, który Ustym znał – szkoła, zabawki, codzienne życie – zaczyna się zmieniać: z przestrzeni znanej i bezpiecznej w coś, co zostało zniszczone przez wojnę. Okazuje się, że obraz domu może stać się w tym samym stopniu markerem bezpieczeństwa, jak i niebezpieczeństwa (dom przemieniony, opuszczony, zniszczony). Jednak choć tło opowieści jest brutalne – pola minowe, ostrzały, okupacja – Rusina nie skupia się wyłącznie na cierpieniu. Książka pokazuje, że w obliczu zagrożenia człowiek nadal potrafi marzyć, tęsknić, tworzyć przyjaźnie. Dron-przyjaciel symbolizuje też coś więcej: pragnienie wolności – wolności przynajmniej myśli, wyobraźni – gdy rzeczywistość nakłada ograniczenia. To, co wojna zabiera, często jest materialne; to, co pozostaje, czasem jest niematerialne: wspomnienia, spojrzenie, obraz nieba nad głową, dialog, marzenie o normalności. Niezwykle interesujący jest język tej opowieści. Autorka balansuje między prostym, przejrzystym językiem, odpowiednim dla młodszego odbiorcy, a obrazami poetyckimi, pełnymi metafor i subtelnych symboli (jak morela nocą, noc jako czas, kiedy rozkwitają rzeczy, które w świetle dnia mogą być niewidoczne). Język nie jest przesadnie słodki, nie unika ciemności, ale też nie epatuje brutalnością – daje przestrzeń dla refleksji i empatii. Oryginalnym zabiegiem jest przyjęcie perspektywa drona: jako istoty nie-ludzkiej, ale zdolnej do bycia łącznikiem między Ustym a Mistrzem. Ta perspektywa pozwala zobaczyć świat tak, jak dziecko może go sobie wyobrazić – z dystansu, czasem w oderwaniu od ludzkiego cierpienia, ale przepełnionym pragnieniem normalności. Takie ujęcie pozwala na umiejętne łączenie ciężaru wojny z nadzieją: książka nie gra na prostych emocjach, nie daje fałszywego pocieszenia, ale też nie rezygnuje z piękna, marzeń, z możliwości, że coś w ciemności może zakwitnąć. Mimo trudnej tematyki tekst jest zrozumiały, ale nie infantylny. Książka nie kończy się triumfem nad złem, ale pozostawia czytelnika z myślami, z pytaniami. Dla niektórych może to być niedosyt; inni uznają to za realistyczne i uczciwe. Książka Olhy Rusiny staje się częścią szerszego nurtu literatury dziecięcej i młodzieżowej ukraińskiej, który od czasu rozpoczęcia pełnoskalowej wojny stara się zmierzyć z realiami wojennej traumy z jednej strony oraz oporu, codziennej walki o zachowanie godności, człowieczeństwa i pamięci - z drugiej. Książka uczy, że czasem to, co niematerialne – marzenie, wspomnienie, przyjaźń, obserwacja – może być siłą większą niż to, co materialne. I że wyobraźnia nie jest ucieczką, ale sposobem przetrwania: daje przestrzeń, w której można być sobą, nawet jeśli wszystko wokół człowieka się rozpada. „Morele..." to książka, która zostaje w pamięci. Nie dlatego, że odpowiada na wszystkie pytania, ale dlatego, że stawia je w sposób, który jest zarówno delikatny, jak i zdecydowany. Daje nadzieję, nie banalizując tragedii, zachęca do patrzenia, do empatii, do wyobrażania sobie lepszego świata – nawet jeśli obecny świat boli.
Telksinoe - awatar Telksinoe
ocenił na97 miesięcy temu
Superbabcie Marius Marcinkevicus
Superbabcie
Marius Marcinkevicus
Babcie to najlepsze istoty pod słońcem. Pachną pysznym jedzeniem, zawsze mają czas dla wnuków i do tego znają tyle wspaniałych opowieści, że z nimi nie sposób się nudzić. A przynajmniej powinny takie być. A jeśli Wasza babcia podczas spotkań z koleżankami nie uskarża się na choroby tylko planuje kolejną misję ratowania świata? To może oznaczać tylko jedno, podobnie jak bohater książki autorstwa Mariusa Marcinkevicusa pt. „Superbabcie” z oferty Wydawnictwo Kropka, trafiłeś na bohaterkę. 👵 Na głowy państw padł blady strach. Rabusie w strojach Myszki Miki kradną monarchom korony. 👑 Pora wytropić przestępców. To robota dla tajnych agentek w słusznym wieku, które od wielu lat biorą udział w skomplikowanych misjach. Ich pozornie wątły wygląd i atrybuty w postaci laski czy okularów to tylko przykrywka. Stasia Pierdasia, Baba Prządka, Vera i Lera nie dadzą się zwieść pozorom i złapią każdego, kto porwie się na niesprawiedliwość. „Superbabcie” przywracają babciom zasłużone uznanie. Sprawiają, że dzieci zaczynają inaczej postrzegać staruszki, które ich zdaniem prowadzą nudne życie. Emocjonujące przygody Naszych bohaterek mogą doprowadzić do tego, że najmłodsi czytelnicy odkryją prawdziwą naturę również swoich ukochanych babć i… dziadków, bo tych także nie zabraknie w tej bogato ilustrowanej historii. Lektura tej książki była dla mnie i dla mojego syna wielką przygodą. Oboje z zaciekawieniem wypatrywaliśmy kolejnego wieczora, by móc poznać dalszy ciąg przygód Rady Puchaczy, przeczytać nowy żart śledzi, otwierający każdy rozdział i wreszcie odkryć tajemnicę zaginionych koron. Trzeba przyznać, że autor zadbał o to, by czytelnicy ani przez chwilę nie ulegli znudzeniu, tylko stali się częścią przygody z udziałem sympatycznych staruszek. Książka pt. „Superbabcie” spokojnie mogłaby stać się pierwszą częścią przygód odważnych emerytek, łamiących stereotypy, z dystansem do siebie a przy tym potrafiących uratować świat z niemałych opresji. Być może, przy odrobinie chęci autora, dane Nam będzie jeszcze spotkać w akcji Superbabcie a tymczasem gorąco polecam Wam tę opowieść, przy której śmiechom nie ma końca.
z_kultury_ - awatar z_kultury_
ocenił na101 rok temu
Edek pomaga Thomas Brunstrøm
Edek pomaga
Thomas Brunstrøm Thorbjørn Christoffersen
Kto zna Edka, ten wie, czego można się po nim spodziewać. A tego, kto widzi go po raz pierwszy, uprzedzam - to dziecko to połączenie roześmianego, psotnego urwisa z TOTALNYM kataklizmem. Najnowsza książka o perypetiach Edka to genialny przykład pozycji, która daje pretekst do rozmowy z dzieckiem, posługując się KOMEDIOWYM PRZEJASKRAWIENIEM. Tak dosadnym, że nawet najmłodsze maluchy zorientują się, że coś tu zdecydowanie nie gra. I tak śmiesznym, że chichotać będą jeszcze długo po lekturze. Edek i tata zostają sami w domu. Gdy po kolacji tata zaczyna narzekać, że czeka go jeszcze sprzątanie kuchni, chłopiec oferuje, że go wyręczy. Przecież obowiązki dorosłego nie mogą być aż takie trudne! Wysyła więc tatę na kanapę, a sam zabiera się do pracy. A robota, aż się pali mu w rękach! Sprząta ze stołu, ładuje zmywarkę, odkurza, myje podłogę (i przy okazji sufit),wyrzuca śmieci i podlewa kwiatki… Jednak, czego nie dotknie się nasz bohater, tam aż wióry lecą. Bo chociaż Edek ma dobre intencje i ogromny zapał, to przy tym sprzątaniu używa wyłącznie rąk, zapominając o głowie. I w ten oto sposób w zmywarce lądują nie tylko naczynia, ale i książka, czy pilot od telewizora. Odkurzacz wciąga ważne notatki. Worek ze śmieciami frunie przez okno. Podłoga zostaje zalana, a kwiatki… no cóż, obsiusiane. A gdy już wszystko zostaje „ogarnięte”, zadowolony z siebie Edek, budzi tatę, domagając się nagrody w postaci coli. Jak zareaguje tata, gdy wejdzie do kuchni? Przekonajcie się sami! Polecam Wam tę pozycję do pośmiania się i do rozmów o sprzątaniu i pomocy.
Bliskie Czytanie - awatar Bliskie Czytanie
ocenił na101 rok temu
Ryś Żartowniś Nika Jaworowska-Duchlińska
Ryś Żartowniś
Nika Jaworowska-Duchlińska
Chyba każdy z nas lubi się pośmiać, jednak trzeba pamiętać, że w żartach należy zachować umiar. Nie można nimi nikogo skrzywdzić. Jak pisze Nika Jaworowska-Duchlińska w książce „Ryś żartowniś”: ”(…) udany żart to taki, który bawi wszystkich”[1]. Natomiast tyłowy Ryś trochę „przegina”, w efekcie czego „się doigra”. Można powiedzieć, że fabuła książki, jest przewidywalna, ale to nic. Moja córka w trakcie czytania stwierdziła: „na pewno wpadnie w tarapaty, a wszyscy pomyślą, że żartuje”. I powiem wam, że byłam z niej duma. Z tego, że instynktownie czuje, że zachowanie Rysia nie jest właściwe, że trzeba wiedzieć kiedy i jak można żartować. Myślę, że na takie rzeczy należy dzieci uczulać. To jest ważne, aby wiedziały, gdzie leży granica. Inną, godną podziwu sprawą, jest postawa przyjaciół Rysia. Myślę, że mogli się oni poczuć urażeni jego żartami, ale pomogli mu kiedy był w potrzebie i dzięki temu zmienił się on. Ich postawa sprawiła, że dotarło do niego, że postępował źle. Jeżeli się nie mylę to Jessica Woody w „Antybullyingowej książce dla dziewczyn” pisała o sianiu empatii, o zapoczątkowaniu zmiany, jako sposobie „walki” z dręczycielami. Właśnie taką pozytywną zmianę wywołały leśne zwierzęta wyciągając do Rysia „pomocną dłoń”. Książka kierowana jest do dzieci w wieku 3-5 lat. Na stronie nie ma dużo tekstu, natomiast sama książka ma ok 60 stron, także zajmie ona lubiącego słuchać bajek przedszkolaka na dłuższą chwilę. Opowieść jest zabawna. Moja córka śmiała się z kolejnych psikusów jakie wymyślił główny bohater. Jednak w moim odczuciu jest ich trochę za dużo. Ryś ma siedmiu przyjaciół i każdemu „odwala jakiś numer”. Myślę, że pięciu by wystarczyło, bo historia robi się nieco monotonna. Autorka mogła też zadbać o płynność, albo dodać nagłówki. Kolejne „numery” pojawiają się znikąd. Wystarczyłby dodać coś w stylu „Ryś pobiegł dalej i spotkał Jelenia”, albo „Jak nabrałem Jelenia” i opowieść czytałoby się dużo lepiej. Pomimo kilku wad „Ryś żartowniś” to godna polecenia książka. Opowiada o empatii i szacunku do innych. Pokazuje, że tym co dla nas śmieszne można kogoś urazić, a także przypomina, że nie z wszystkiego wypada się śmiać. [1] Nika Jaworowska-Duchlińska, „Ryś żartowniś”, wyd. Świetlik, Białystok 2024, s. 59.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na71 rok temu
Spacer z kotem Sara Lundberg
Spacer z kotem
Sara Lundberg
Nie od dziś wiadomo, że koty chodzą własnymi ścieżkami. A gdyby tak zdecydować się podążać za swoim futrzakiem? Wystarczy zaufać kociemu przyjacielowi i przekonać się, jak wiele piękna można odkryć podczas jednego spaceru. O tej niezwykłej przyjaźni dziecka z kotem i korzyściach płynących ze wspólnego spędzania czasu przeczytacie w książce autorstwa Sary Lundberg, pt. „Spacer z kotem”, która ukazała się na polskim rynku wydawniczym dzięki staraniom Wydawnictwa Zakamarki. 🐈 Spacerowanie z kotem wymaga cierpliwości, bo zwierzęta te eksplorują świat na swój własny sposób, niekoniecznie tak jak chciałby tego człowiek. Historia opowiedziana w książce pt. „Spacer z kotem” udowadnia jednak, że jeśli damy kotu możliwość wyboru i sami będziemy podążać jego szlakiem, czeka na Nas nagroda w postaci zaskakującej, pełnej tajemnic i emocji przygody. 🐈 „Spacer z kotem” to pozycja, która nauczy Nasze dzieci, jak nawiązywać relacje ze zwierzętami. Dzięki niej dowiedzą się, na czym polega trudna sztuka osiągania kompromisu, czym jest wzajemny szacunek i akceptacja, a do tego będą mogły przekonać się, jak fascynujące bywają kocie wędrówki i jak ciekawy może być świat widziany oczami kota. 🐈 Na szczególną pochwałę zasługuje polski przekład tej szwedzkiej książki pióra Agnieszki Stróżyk. Choć to nie słowa odgrywają największą rolę w „Spacerze z kotem”, to ich wartość w połączeniu ze wspaniałymi ilustracjami wykonanymi przez samą autorkę zdumiewa i zachwyca zarówno małych, jak i dużych czytelników. Ci mniejsi będą również pod ogromnym wrażeniem postaci mądrego i zaradnego kota, który wychodzi obronną łapą z każdej opresji i staje się idealnym towarzyszem wędrówek człowieka. Ci więksi natomiast bez wątpienia zrozumieją przesłanie tej krótkiej i pouczającej opowieści, którą warto czytać po wielekroć, by raz po raz móc zachwycać się urokiem tej prostej i pięknej historii.
z_kultury_ - awatar z_kultury_
ocenił na91 rok temu
Ni pies, ni wydra, czyli koszmar bycia nastolatkiem Helena Stańczyk
Ni pies, ni wydra, czyli koszmar bycia nastolatkiem
Helena Stańczyk
Kiedy w moje ręce trafiła książka Heleny Stańczyk, z miejsca zapragnęłam poznać ją bliżej. Choć tytuł nie do końca do mnie przemawiał, to miałam w sobie ogromną ekscytację na myśl o tej pozycji – czy faktycznie ukaże koszmar bycia nastolatkiem? Czy nie będzie to jakaś boomerska wizja dojrzewania? Dziś mogę opowiedzieć Wam kilka słów na jej temat, także zapraszam do lektury! Dojrzewanie to nie bułka z masłem — choć zdarzają się i tacy, którzy przechodzą przez ten etap dość łagodnie. Większość z nas jednak wspomina ten czas dość negatywnie. Wszystkie pierwsze razy, które okrutnie stresują. Pierwsze problemy skórne, powiększanie się w różnych miejscach no i te emocje, których nie sposób okiełznać. Ten komiks to zbiór autentycznych i przede wszystkim — wspierających historii różnych ludzi, którzy właśnie przechodzą lub przeszli okres dojrzewania w różny sposób. Czy i Ty sięgniesz po ten tytuł? Pierwsze strony tej książki pokazały mi jasno i wyraźnie, o czym tak właściwie opowiada ta... historia, powiedzmy. Już na wstępie zwróciłam uwagę na ilustracje, które stanowią bardzo silny fundament dla całości i jednocześnie genialnie uzupełniają treść pisaną — dzięki czemu lektura tej pozycji okazała się nie tylko pouczająca, ale i naprawdę przyjemna. Głównymi bohaterami są tutaj nastolatki i wszystkie inne młode osoby, które wkraczając w czas dojrzewania, próbują lub też próbowały poradzić sobie z licznymi problemami. Niektóre poruszane tutaj kwestie były mi bardzo bliskie, ale niektóre okazały się dla mnie dość odległe — wiadomo, że nie każdy spotka się ze wszystkimi niespodziankami ze strony dojrzewającego organizmu. Plusem tej pozycji jest zdecydowanie forma, w jakiej autorka ukazuje poszczególne historie. Nie są one w żaden sposób umoralniające czy też oceniające, ale po prostu stanowią cenną informację dla wielu czytelników, ale i dają potrzebne wsparcie — zwłaszcza w momencie, kiedy jeszcze nie wszystko można zrozumieć. Choć dojrzewanie już dawno za mną, to lektura tej książki była dla mnie czymś... odświeżającym, tak bym to nazwała. Minusem tej pozycji może być fakt, że była za krótka, a przynajmniej w moim odczuciu. Jednak patrząc na to z perspektywy osoby, która liczy tutaj na po prostu szybką lekturę, która być może dostarczy ważnych informacji... ta pozycja jest zdecydowanie wystarczająca. Nie mogę również zapomnieć o samym piórze autorki oraz jej ilustracjach, nawet jeśli wspominałam o tym wyżej — to zasługuje na ponowne wspomnienie, okej? Ni pies, ni wydra, czyli koszmar bycia nastolatkiem to pozycja, którą zdecydowanie podsunęłabym swoim bliskim, ale i którą z chęcią przeczytałabym w nastoletnich latach. Ta książka pomaga zrozumieć zachodzące w nas zmiany, ale i daje zrozumienie — że nie jesteśmy sami i ktoś inny ma podobne przejścia czy odczucia do naszych (uważam, że to naprawdę cenne!). Zaliczyłabym tę książkę do kategorii tych bardziej informujących i uczących, ale jeśli sięgacie po tę pozycję, licząc na ciekawą rozrywkę to i tak się nie rozczarujecie. Myślę, że ten tytuł warto znać i mieć na swojej półce — ja na pewno będę go polecać dalej, bo warto!
Inthefuturelondon - awatar Inthefuturelondon
ocenił na81 rok temu
Bajka o Zmroku Marit Kok
Bajka o Zmroku
Marit Kok
Lęk przed ciemnością przerabiałam już trzy razy, mogę śmiało powiedzieć, że w jego oswajaniu jestem prawdziwą ekspertką. Żałuję jednak, że wcześniej nie trafiłam na „Bajkę o zmroku” autorstwa Marit Kok, bo, chociaż dość krótka, jest po prostu zachwycająca🥰. Nie wiem, jaką techniką wykonane są obrazki, niestety nie jestem w tych tematach ekspertką, ale próżno szukać w tej książce ilustracji. Przedstawia ona konkretne sceny, które wykonane są z różnych materiałów i wyglądają, jakby zostały uwiecznione na fotografiach. Dachy domów pokryte są mchem, po korze drzew wije się bluszcz, chociaż w trawie dostrzegłam również gipsówkę, a folia aluminiowa imituje wzburzone morze. Całość prezentuje się tajemniczo i dość groźnie, by wraz z kolejnymi wersami prezentowanego tu wiersza, pozwalać czytelnikom na stopniowe zaprzyjaźnianie się z ciemnością, której boi się–ooo, jakie to przewrotne!– Zmrok. Bo kiedy pragnie położyć się on spać, ogarnia go przytłaczająca samotność. Postanawia więc odważnie podążyć za tlącym się w oddali światłem, rozprawiając się z przeróżnymi odgłosami i cieniami. A w czasie swojej wędrówki dostrzega niesamowite zjawiska, których nie sposób dopatrzyć się za dnia😍. Znacie moją miłość do wierszowanych treści, nic więc dziwnego, że ten tekst również uważam za fantastyczny. W tej książce od Wydawnictwa Nowa Baśń to jednak sposób jego zaprezentowania jest najcenniejszy, tak niecodzienny, naprawdę wyjątkowy. Oglądałam tę książkę chyba już z tysiąc razy i nie ma szans, że mi się znudzi, dzieciaki również odkrywają kolejne elementy. To jedna z tych pozycji książkowych, które łączą przyjemne doznania z pożytecznymi wątkami. Dedykowana najmłodszym czytelnikom, ale w mojej ocenie zachwyci każdego. Nawet tych, którzy postanowili już dorosnąć i (wydaje im się, że) oswoili ciemność.
chwilopylnie - awatar chwilopylnie
ocenił na81 rok temu

Cytaty z książki Mira #2 #tata #miłość #domnabarce

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mira #2 #tata #miłość #domnabarce