Whistleblower

Okładka książki Whistleblower autora Kate Marchant, 9788367710190
Okładka książki Whistleblower
Kate Marchant Wydawnictwo: Insignis literatura młodzieżowa
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Whistleblower
Data wydania:
2023-09-27
Data 1. wyd. pol.:
2023-09-27
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367710190
Tłumacz:
Anna Kłosiewicz

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Whistleblower w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Whistleblower



książek na półce przeczytane 286 napisanych opinii 235

Oceny książki Whistleblower

Średnia ocen
7,0 / 10
166 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Whistleblower

avatar
87
38

Na półkach:

Jak na to, że ta książka nie jest jakaś popularna to nie wiedziałam czego się spodziewać, napewno nie spodziewałam się że będzie to jedna z milszych i ciekawszych książek które przeczytałam!

Jak na to, że ta książka nie jest jakaś popularna to nie wiedziałam czego się spodziewać, napewno nie spodziewałam się że będzie to jedna z milszych i ciekawszych książek które przeczytałam!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
333
202

Na półkach:

Całkiem przyzwoita młodzieżówka, która jest lekkim powiewem świeżości wśród książek o studentach. Polubiłam głównych bohaterów - zarówno Laurel, jak i Bodiego. Z Laurel łatwo się utożsamić, czuć, że autorka świeżo skończyła uniwersytet, bo książka wiernie oddaje realia studenckie, łączenie pracy ze studiami, pierwsze wspólne mieszkania ze znajomymi, ale też co ważne tematy związane z molestowaniem czy napaściami seksualnymi. Polubiłam również Bodiego, jeden z lepszych bohaterów młodzieżowych z jakimi miałam ostatnio styczność. Był to po prostu dobry chłopak, który nie osądzał, a sam starał się podejmować decyzje i oceniać zachowania innych na podstawie tego, co wiedział. Potrafię zrozumieć jego tok rozumowania i zaimponował mi swoim zachowaniem, ale też po prostu ludzką dobrocią. Historia miała jednak większy potencjał. Całe śledztwo można było przeprowadzić w lepszy sposób, czułam że tutaj jednak zabrakło autorce umiejętności rozbudowania fabuły. Podobnie wątek pomiędzy bohaterami - z jednej strony bardzo mi się podobało to, że powoli poznawali się lepiej i przekonywali do siebie, ale czuje człowiek jakiś niedosyt. Miałam takie wrażenie, że bardziej chciałabym poznać Bodiego i jego motywacje oraz to, co ukształtowało go na tak dojrzałego i rozsądnego młodego człowieka.

Całkiem przyzwoita młodzieżówka, która jest lekkim powiewem świeżości wśród książek o studentach. Polubiłam głównych bohaterów - zarówno Laurel, jak i Bodiego. Z Laurel łatwo się utożsamić, czuć, że autorka świeżo skończyła uniwersytet, bo książka wiernie oddaje realia studenckie, łączenie pracy ze studiami, pierwsze wspólne mieszkania ze znajomymi, ale też co ważne tematy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
96
25

Na półkach:

Laurel Cates to studentka Uniwersytetu Garland oraz młoda, pełna energii i żądna doświadczenia dziennikarka. Kiedy w trakcie pracy, nad artykułem o trenerze futbolu, natrafia na pewne nadużycia oraz kłamstwa postanawia zagłębić się w ten temat jak tylko może. Podczas przeprowadzania wywiadu z jedną z uczelnianych gwiazd, a także ulubieńcem wszystkich fanów drużyny, zdobywa kolejne cenne informacje, które pomogą jej pogrążyć Vaughna.
Mimo wszystko dziewczyna nie może w pełni cieszyć z kolejnych posunięć w śledztwie, ponieważ
ciągle myśli o chłopaku, którego niejako wykorzystała i okłamała w sprawie wywiadu do uczelnianej gazetki. W końcu Bodie St. James to nie tylko kapitan drużyny futbolowej, ale także chłopak o złotym sercu, który stara się każdemu pomóc i w każdym widzi dobro. Dlatego też nie wierzy Laurel, w to, co mówi o mężczyźnie, który wyciągnął do niego pomocną dłoń. Kiedy oboje starają się udowodnić swoje racje, a ilość dowodów przeciw Vaughnowi się powiększa, rodzi się między nimi pewna więź, która niezwykle namiesza im w głowie. Oboje bowiem będą musieli zdecydować, co jest dla nich ważniejsze- kariera czy uczucie.

Książkę Kate Marchant kupiłam na Poznańskich Targach Książki, czyli zaraz minie rok a ja sięgnęłam po nią dopiero teraz i to był OGROMNY BŁĄD. Za każdym razem, kiedy miałam zacząć ją czytać, trafiały się inne pozycje, które przyciągały mnie swoim opisem o wiele bardziej i w tym momencie strasznie żałuje, że chociażby nie spróbowałam przeczytać jednej strony, bo wiem, że jeśli bym to zrobiła, to nie byłabym w stanie się od niej oderwać. To jak autorka płynnie wprowadziła do tej historii wątek romantyczny oraz sposób, w jaki w ogóle poprowadziła całą fabułę, jest nie do opisania. Wszystkie wydarzenia, nowe wątki, tajemnice, które odkrywacie na bieżąco z bohaterami i niesamowicie lekkie pióro Kate sprawiają, że na maksa wkręcicie się w tę historię, oddacie jej całe serce i nie odłożycie jej, chociażby na chwilę.
Gwarantuję wam, że przepadniecie dla dwójki gtównych bohaterów i każda ich interakcja wywoła w was masę emocji.
Warto jednak pamiętać, że książka „Whistleblower" to nie tylko lekka i momentami zabawna historia, ale też lektura niosąca za sobą wiele przekazów na ogromnie ważne tematy.
Jeśli tylko kochacie książki z wątkiem tajemnicy oraz sportu, to uwierzcie mi, nie zawiedziecie się na tej książce🩷

Laurel Cates to studentka Uniwersytetu Garland oraz młoda, pełna energii i żądna doświadczenia dziennikarka. Kiedy w trakcie pracy, nad artykułem o trenerze futbolu, natrafia na pewne nadużycia oraz kłamstwa postanawia zagłębić się w ten temat jak tylko może. Podczas przeprowadzania wywiadu z jedną z uczelnianych gwiazd, a także ulubieńcem wszystkich fanów drużyny, zdobywa...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

430 użytkowników ma tytuł Whistleblower na półkach głównych
  • 236
  • 187
  • 7
81 użytkowników ma tytuł Whistleblower na półkach dodatkowych
  • 51
  • 13
  • 6
  • 5
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Czasami jestem morzem łez Joya Goffney
Czasami jestem morzem łez
Joya Goffney
Jeśli książka ma dobry wątek romantyczny, to jestem w 80% kupiona (no dobra, 90%). A to że był dobry, niech świadczy fakt, że byłam gotowa oświadczyć się Carterowi i wybaczyć mu wszelkie błędy! A teraz na serio… Relacja Quinn i Cartera ma dla mnie wszystko, co sprawia, że mam motyle w brzuchu. Jest flirciarsko, są różne zaczepki, a przede wszystkim są rozmowy. Bohaterowie świetnie się uzupełniają, a od chemii między nimi aż iskrzy. Carter potrafi sprowadzić Quinn na ziemię, kiedy za bardzo panikuje i mówi prosto z mostu, co myśli, natomiast dziewczyna potrafi przebić się przez mur, którym się otoczył. Rozumieją się jak nikt inny i to jest przepiękne! Goffney potrafi perfekcyjnie wyważyć różne elementy - są miejsca na zabawne momenty, dramę oraz poważne dylematy. Akcja toczy się naturalnie, co powodowało, że nie mogłam się od niej oderwać. Ale ta historia nie tylko wątkiem romantycznym stoi. Porusza wiele ważnych tematów jak wybór ścieżki życiowej, presja ze strony rodziców, stawianie czoła niewygodnym sytuacjom i swoim kłamstwom. A przede wszystkim dotyka problem rasizmu. Rówieśnicy wołają na Quinn “Oreo” - co oznacza, że jest “czarna na zewnątrz, a biała w środku”. Przez całą historię bohaterka próbuje odkryć, kim jest i wytłumaczyć, co ją boli. Ogromnym walorem tej książki jest to, że uczy. Mówi o doświadczeniach osoby czarnoskórej i edukuje na temat tego, jakich określeń nie powinno się używać, co jest właściwe, a co nie. Podkreśla wagę respektowania odczuć drugiej osoby. Droga Quinn jest poruszająca i można z niej wiele wynieść. Brawa należą się autorce za to, że nie podchodzi do swoich bohaterów jako infantylnych nastolatków. Oni mają po 18 lat, a Goffney doskonale wie, z czym mierzą się ludzie w tym wieku. Pisze o cielesności w normalny sposób, który nie jest okryty żadnym tabu. Co prawda, ten aspekt jest szerzej poruszony w Wyznaniach prawie porządnej dziewczyny, ale już w Excuse Me While I Ugly Cry zakreśliła tematykę, z którą będzie chciała zmierzyć się w swoich powieściach. I robi to znakomicie. Jestem absolutnie zakochana w tej historii. Serce mi się ściskało, gdyż tak przeżywałam losy głównej bohaterki. Quinn i Carter trafili na listę moich ulubionych duetów. Nie boję się tego powtórzyć - Excuse Me While I Ugly Cry to dla mnie młodzieżówka idealna.
Ksiazkimlodziezowe - awatar Ksiazkimlodziezowe
ocenił na101 rok temu
The Last Breath C.S. Riley
The Last Breath
C.S. Riley
"- Nie wierzę w przeznaczenie i magię, ale niezależnie jak to kiczowato zabrzmi, ktoś mi cię zesłał, żebyś stała się moją muzą, Hayley Flores." Hayley jest studentką pielęgniarstwa, która zamiast imprez, spędza czas na nauce. Swój wolny czas poświęca na wolontariat w szpitalu na oddziale onkologii dziecięcej. W swoje dwudzieste pierwsze urodziny spisuje listę dwudziestu jeden zadań, które planuje wykonać, bo uważa, że jest zbyt "nudna". Lista ma jej pomóc w tym, co straciła przez wcześniejsze lata. Hunter Morgan jest obiecującym muzykiem. Porzucił futbol by rozwijać się w tym kierunku. Jest pewny siebie i lubi podejmować się wyzwań, a jednym z nich staje się... Hayley. Poznają się w barze, gdy dziewczyna niespodziewanie go całuje a potem znika bez śladu. Hunter chce pomóc dziewczynie w realizacji jej listy. Ona nie chce mieć z nim nic wspólnego, bo wie, że dla nich nie ma szczęśliwego zakończenia. "Tak naprawdę niczego tak bardzo się nie bałam, jak tego, że prędzej czy później zakocham się w Hunterze Morganie, a on odwzajemni tę miłość." Czytałam dużo opinii przed rozpoczęciem tej książki. Właściwie to one zachęciły mnie do jej zakupienia. Na początku nie rozumiałam jej fenomenu. Zazwyczaj szybko czytam książki, ale tę męczyłam prawie tydzień. Dopiero po pewnym czasie zauważyłam jej piękno. A końcówka? Płakałam jak bóbr. Hayley robiła wszystko by nie dopuścić do siebie Huntera, ale chłopak jest uparty jak osioł i nie dał się tak łatwo spławić. Dziewczyna nawet nie wie w którym momencie, stał się on jej rutyną i sama nie chciała by od niej odszedł. Ale jak to zazwyczaj bywa, gdy wszystko się układa, coś nagle się psuje. Uwielbiam dynamikę pomiędzy bohaterami. Hunter pomimo wyglądu jak "kryminalista" ma bardzo dobre serce. Polecam wszystkim, którzy mają ochotę sobie troszkę popłakać. "Wtedy zrozumiałam, że w którymś momencie, nie wiedziałam nawet kiedy, Hunter Morgan stał się powietrzem w moich płucach."
bookisholi - awatar bookisholi
ocenił na84 dni temu
To, czego nie mówię Erin Stewart
To, czego nie mówię
Erin Stewart
” Erin Stewart w swojej powieści „To, czego nie mówię” podejmuje temat, który w literaturze young adult staje się coraz ważniejszy, ale wciąż wymaga ogromnej delikatności: zdrowie psychiczne. Autorka nie lukruje rzeczywistości, pokazując, że walka z lękiem i traumą to nie jednorazowy akt odwagi, ale żmudny proces. Przyznając tej książce ocenę 7/10, doceniam jej emocjonalny autentyzm i odwagę w portretowaniu trudnych relacji rodzinnych, choć zauważam pewne fabularne uproszczenia w finale. Perfekcja jako maska Główna bohaterka, Lily, to dziewczyna, która opanowała do perfekcji sztukę kamuflażu. Jest wzorową uczennicą, utalentowaną artystką i wsparciem dla bliskich. Jednak pod tą idealną powłoką kryją się ataki paniki i narastający lęk, który nasilił się po próbie samobójczej jej starszej siostry, Alice. Lily czuje, że musi być „tą zdrową”, by nie dokładać ciężaru rodzicom, co prowadzi ją na skraj wytrzymałości. Stewart fenomenalnie opisuje mechanizm wypierania własnych potrzeb na rzecz ratowania innych – to portret psychologiczny, w którym przejrzy się wielu młodych ludzi żyjących pod presją oczekiwań. Kluczowym elementem książki jest postać Micaha, chłopaka, którego Lily poznaje w szkole. Wspólnie zaczynają tworzyć projekt artystyczny, który staje się dla nich formą autoterapii. Wątek sztuki – listów pisanych do samej siebie, kolaży i instalacji – nadaje powieści unikalny, niemal sensoryczny charakter. Autorka pokazuje, że to, czego nie potrafimy ubrać w słowa, często znajduje ujście w obrazie czy symbolu. Relacja Lily i Micaha jest subtelna i daleka od toksycznych schematów; to raczej wspólne poszukiwanie światła w mroku, co czyni ich więź niezwykle wartościową dla czytelnika. Dlaczego 7/10? Siódemka to ocena dla książki bardzo potrzebnej i mądrze napisanej, która jednak momentami wpada w pewne dydaktyczne tony. O ile stany lękowe Lily są opisane po mistrzowsku, o tyle rozwiązanie niektórych konfliktów rodzinnych wydaje się nieco zbyt gładkie i szybkie, biorąc pod uwagę kaliber problemów, z jakimi mierzą się bohaterowie. Momentami tempo akcji zwalnia na rzecz wewnętrznych monologów, co może znużyć czytelników szukających bardziej dynamicznej narracji. Mimo to, siła przekazu i głębokie zrozumienie dla nastoletniej psychiki bronią tę pozycję. „To, czego nie mówię” Erin Stewart to bolesna, ale ostatecznie dająca nadzieję opowieść o tym, że nie musimy być doskonali, by zasługiwać na miłość i pomoc. To solidne 7/10 – pozycja, która powinna znaleźć się na półce każdego nastolatka (i rodzica),przypominając, że milczenie o bólu tylko go potęguje. Stewart udowadnia, że najtrudniejsze słowa są jednocześnie tymi, które mają największą moc uzdrawiania. To lektura, która zostaje w głowie i sercu, zachęcając do szczerości wobec samego siebie.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na721 dni temu
Ex Hex Erin Sterling
Ex Hex
Erin Sterling
„Ex Hex” autorstwa Erin Sterling to idealna lektura dla każdego, kto szuka w literaturze połączenia komedii romantycznej z nutką magii, określanego często mianem romantasy. Autorka serwuje nam opowieść lekką, błyskotliwą i niezwykle klimatyczną, która udowadnia, że rzucanie uroków na byłych chłopaków – nawet jeśli robi się to po kilku kieliszkach wódki i z przymrużeniem oka – może mieć opłakane, choć zabawne skutki. Główna bohaterka, Vivienne Jones, dziewięć lat temu uleczyła swoje złamane serce, rzucając na Rhysa Penhallowa klątwę. Wtedy wydawało się to nieszkodliwym żartem, jednak gdy Rhys powraca do miasteczka Graves Glen, okazuje się, że pech, który go prześladuje, jest aż nazbyt realny. Sterling z dużą wprawą buduje dynamikę między tą dwójką – iskrzy od samego początku, a ich wzajemne przekomarzania się są jednym z najmocniejszych punktów powieści. To klasyczny motyw „drugiej szansy”, doprawiony magicznymi artefaktami, nawiedzonymi przedmiotami i gadającym kotem. To, co wyróżnia „Ex Hex”, to przede wszystkim urokliwe miejsce akcji. Graves Glen to miasteczko, w którym Halloween trwa niemal cały rok, a magia jest wpisana w codzienność. Autorka stworzyła świat niezwykle przytulny, w którym chciałoby się zamieszkać, mimo grasujących tam czasem złośliwych duchów. Opisy urokliwych sklepików, starych bibliotek i jesiennej aury sprawiają, że książka staje się literackim odpowiednikiem ciepłego koca i kubka gorącej czekolady z przyprawami. Mimo że fabuła jest dość przewidywalna, a stawki nie wydają się nigdy śmiertelnie poważne, powieść nadrabia to humorem i lekkością stylu. Sterling pisze w sposób niezwykle płynny, sprawiając, że przez historię wręcz się płynie. To nie jest książka, która ma ambicje zmieniać świat, ale doskonale wywiązuje się ze swojego zadania: bawi, relaksuje i wprowadza w magiczny nastrój. „Ex Hex” to celebracja kobiecej siły, więzi rodzinnych (świetne postacie ciotki i kuzynki Vivienne) oraz dowód na to, że prawdziwa magia najsilniej działa wtedy, gdy potrafimy wybaczyć sobie błędy z przeszłości.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na73 miesiące temu
They Wish They Were Us. Wszyscy chcą być jak my Jessica Goodman
They Wish They Were Us. Wszyscy chcą być jak my
Jessica Goodman
Mam mieszane uczucia co do tej książki. Na pewno pokazuje ona okropny obrazek podziałów w szkołach na tych lepszych i gorszych. Historia przedstawia nam szkolną elitę mającą pewne uprzywilejowania, która co roku wybiera kilku kandydatów z najmłodszych roczników do zasilenia grupy. Najpierw jednak muszą się zmierzyć z trudnymi wyzwaniami, których wykonanie ma udowodnić czy nadają się by być tymi wybrańcami. Proces ten jednak owiany jest pewną zagadką, a mianowicie przy niedawnej inicjacji nowych uczniów jedna z nich - Shaila zostaje znaleziona martwa. Do morderstwa przyznał się od razu jej ówczesny chłopak jednak niektórym nie daje spokoju rozwiązanie tej zagadki, a nawet ją podważają. Kto tak na prawdę stoi za tym czynem? Proces wprowadzania tak zwanych „kotów” w starsze uprzywilejowane roczniki opisane jest poprzez ogromne poniżanie ich w celu zdobycia uznania jako Gracze czyli specjalnie traktowana grupa szkolna, która ma między innymi dostępy do wszystkich testów by jak najlepiej zakończyć szkołę i iść na najlepsze uczelnie. Przy kolejnych zadaniach łapałam się za głowę i zastanawiałam czy tak na prawdę się dzieje w szkołach, jeśli tak to jest to przerażające… Strasznie mi się dłużyła ta książka, na początku totalnie nie mogłam się wczuć a i później było tak pół na pół chociaż etap rozwiązywania zabójstwa dziewczyny ciut mnie zaciekawił. Niestety od połowy książki już się domyśliłam kto jest sprawcą, więc raczej tylko czekałam na moment przyznania się tej osoby
blossom_minds - awatar blossom_minds
ocenił na61 rok temu
Zodiakara Andrea Izquierdo
Zodiakara
Andrea Izquierdo
Książka napisana jest fajnym językiem, przez co szybko się ją czytało. Zamysł był ciekawy, ale jego potencjał nie został wykorzystany. Nie do końca rozumiem dlaczego główna bohaterka chcąc sprawdzić z którym znakiem zodiaku będzie miała najlepszą kompatybilność i tym samym najlepiej się będzie dogadywać, chcąc zbudować trwały związek, decyduje się skupiać tylko na platonicznych relacjach, często skupionych jedynie na fizyczności. Jej późniejsze wnioski nijak miały się do rzeczywistości, a na opierała się na nich, jak na prawdzie objawionej. Zresztą Anna, jak i reszta bohaterów zachowują się nie dojrzale. Czasem zastanawiałam się czy oni mają 28 lat czy po prostu 20, tylko ja czegoś nie zrozumiałam. Ich zachowanie w niektórych sytuacjach jest tak infantylne, że się nie da. Szczególnie relacja z partnerem spod znaku strzelec była tak powierzchowna i tak dziwnie poprowadzona, że nie dało się jej odbierać na poważnie. Tak samo nie podobało mi się jej zachowanie po przeprowadzce, zaprzyjaźniła się z nowymi znajomymi, ale nie zostało to pokazane jako powiększenie jej grona znajomych tylko jako zamienienie tego starego grona na nowe. Rozczarował mnie brak typowego romansu, za to było dużo powierzchownych relacji, które na dłuższą metę niczego nie wnosiły. Końcówka rozwinęła jeden wątek, który mam nadzieje że zostanie rozwinięty w kontynuacji, przez co skupimy się na nim, a nie na powierzchownych relacjach. Nie obraziłabym się też jakby relacja romantyczna rozwinęła się z nam już dobrze znanym bohaterem.
IZZY - awatar IZZY
ocenił na61 miesiąc temu

Cytaty z książki Whistleblower

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Whistleblower