rozwińzwiń

Dobranoc, Misiu

Okładka książki Dobranoc, Misiu autora Monika Filipina,
Okładka książki Dobranoc, Misiu
Monika Filipina Wydawnictwo: Nasza Księgarnia literatura dziecięca
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2023-06-28
Data 1. wyd. pol.:
2023-06-28
Język:
polski
Średnia ocen

8,7 8,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dobranoc, Misiu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dobranoc, Misiu



książek na półce przeczytane 6832 napisanych opinii 3839

Oceny książki Dobranoc, Misiu

Średnia ocen
8,7 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dobranoc, Misiu

avatar
6818
3839

Na półkach:

Czasami jest tak, że czytamy książkę, jesteśmy nią zachwyceni, a później siadamy do napisania o niej i mamy pustkę w głowie. I to nie dlatego, że nie wiemy, co napisać tylko dlatego, że nie wiadomo od czego zacząć. Odkładanie pomaga. Ponowne lektury sprawiają, że obraz nam się rozjaśnia i stwierdzamy, że najlepiej to napisać właśnie o naszych dylematach związanych z opisaniem, bo z jednej strony dobrze powiedzieć wiele, ale nie za wiele, pokazać jak uroczą książkę przeczytaliśmy, ale nie przesłodzić, wprowadzić w świat bohatera, ale to zawsze jest opowieść o własnym otoczeniu i sobie oraz tym jak bardzo jesteśmy świadomi istnienia określonych problemów. I ja tak mam właśnie po wielokrotnym czytaniu książki „Dobranoc Misiu” Moniki Filipiny.
Ilustratorka słynie z takich fantastycznych książek jak „Sowa Ninja” czy „Wielka złość małego zająca”, a także „Opowiem ci, mamo, co robi moje ciało” oraz ilustracji do „O maluchu w brzuchu” i „Traktor Stasia”. Po raz kolejny mamy spotkanie z fantastycznymi, uroczymi ilustracjami. Z jednej strony bazują na prostych kształtach, oszczędnej kresce, a z drugiej widzimy niesamowite bogactwo akcji oraz kolorów. Emocje też są tu oddane za pomocą rysunków: to wdzierający się przez okno chaos kolorów, kształtów i zawijasów kojarzących się z wybuchem kontrastujący z próbującym zasnąć spokojnie niedźwiedziem. Strona po której jest miś wydaje się płynąć, sąsiednia to odczucie burzy i zdecydowanie przyciąga uwagę niczym wkurzający dźwięk, który nie pozwala nam odpłynąć do krainy snów. Znajdujący się pod ilustracją tekst jest oszczędny i świetnie wkomponowany w ilustracje przy jednoczesnym nietraceniu z wyrazistości. Kiedy otwieramy książkę naszą uwagę przykuwają wszelkiego rodzaju dywany i dywaniki o fantastycznych wzorach. Jeden z nich leży dalej na podłodze w domku misia. Z kolei na niebieskiej czy ginącej w mroku zachodzącego słońca ścianie dostrzeżemy portrety innych miśków, które są niczym obrazy utrwalające bliskich czy przyjaciół. Z ilustracji wiele dowiemy się też o bohaterze opowieści: przykryty kolorowym kocykiem, który znowu przywodzi na myśl pierwsze strony, ukochany króliczek, królicze kapcie, książka na nocnej szafce. Wszystko to przyciąga i zachęca do opowiadania o bohaterze, bo dobra publikacja dla dzieci to taka, w której możemy wyjść poza tekst i jest o czym opowiadać.
Kolejne rozkładówki przyniosą nam różnorodne obrazki: spotkamy pracowite bobry uwijające się w tartaku, a dookoła zobaczymy fantastyczny, bajeczny las, pojawią się szopy pracze z zacięciem chlupoczące w czasie prania ubrań, wiewiórki wrzucające żołędzie do wiader, śpiewające ptaki, myszy jedzące kolację w czasie oglądania horroru z kotem w roli głównej i sprzątające po posiłku, łoś myjący się w stawie, lisy grające w karty, zające na rolkach, jelenie ćwiczące jogę, tupiące jeże, zwierzaki bawiące się przy ognisku. Wszyscy są beztroscy i aktywni. Nie zwracają uwagi, że mogą komuś przeszkadzać. Dopiero, kiedy nastaje cisza Misiu zasypia, a inny odkrywają jak to jest, kiedy ktoś przeszkadza.
Monika Filipina za pomocą ilustracji świetnie też pokazała dynamikę akcji. Początkowo oglądamy powolną zmianę scenek, reakcje Misia na hałasy, a później przez szybkie zmiany scen i umieszczanie w sąsiedztwie kilku przyspiesza. Młody czytelnik na podstawie tego, co zobaczył na początku może się domyślić, że między kolejnymi prośbami jest chwile, kiedy niedźwiedź wraca do łóżka i odgłosy zza okna wprowadzają chaos. Młody czytelnik w ten sposób w dostosowany do wieku i poziomu intelektualnego uczy się wypełniania miejsc pustych w opowieściach. Do tego dostaje fantastyczną historię o tym, że czasami przeszkadzamy innym nie zwracając uwagi na potrzeby innych, a później odkrywamy, że sami mamy problem z dźwiękami wydawanymi przez innych. Działa to też w drugą stronę: wymagamy ciszy i spokoju, a sami nie potrafimy tej ciszy zachować, kiedy już ona jest.
Całość wydrukowana na bardzo dobrym papierze, bardzo dobrze zszyta oraz oprawiona w kartonową oprawę. Piękna i pouczająca historia z dużą dawką humoru. Książka skierowana jest do przedszkolaków, ale uważam, że ze względu na ilustracje i możliwość wykorzystania ich do opowiadania warto też sięgnąć ze starszymi czytelnikami. Zdecydowanie polecam.

Czasami jest tak, że czytamy książkę, jesteśmy nią zachwyceni, a później siadamy do napisania o niej i mamy pustkę w głowie. I to nie dlatego, że nie wiemy, co napisać tylko dlatego, że nie wiadomo od czego zacząć. Odkładanie pomaga. Ponowne lektury sprawiają, że obraz nam się rozjaśnia i stwierdzamy, że najlepiej to napisać właśnie o naszych dylematach związanych z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
451
235

Na półkach: ,

Macie jakieś rytuały przed snem? My z Jasiem lubimy poczytać sobie książki. Ja chciałabym, żeby to było jak w filmach, jedna krótka bajka i moje dziecko chrapie. Jasiek woli opcje, w której bajek jest kilka, najlepiej dziesięć 😅

Książka "Dobranoc Misiu" jest wręcz idealna do wieczornego czytania. Opowiada o Misiu, który bardzo chce zasnąć, ale wszystko go rozprasza. Znajdziecie w niej piękne kolorowe obrazki (nigdy bym nie wpadła na pomysł, żeby tak zilustrować hałas) i tekst, który tworzy cudowną całość.

Nas ona zauroczyła i mam nadzieję, że Wy też po nią sięgnięcie. Bardzo mocno polecamy!❤️

PS. Mimo czytania jej kilka razy z rzędu, działa! Dziecko zasypia 😉😆

Macie jakieś rytuały przed snem? My z Jasiem lubimy poczytać sobie książki. Ja chciałabym, żeby to było jak w filmach, jedna krótka bajka i moje dziecko chrapie. Jasiek woli opcje, w której bajek jest kilka, najlepiej dziesięć 😅

Książka "Dobranoc Misiu" jest wręcz idealna do wieczornego czytania. Opowiada o Misiu, który bardzo chce zasnąć, ale wszystko go rozprasza....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
432
426

Na półkach:

Zmęczenie utrudnia wszystko. Doskonale wiedzą o tym rodzice. I nieważne, czy pociecha jest maluszkiem, czy trochę starszym dzieckiem, zmęczone dziecko, które nie potrafi zasnąć, wymaga od nas szczególnej czułości i cierpliwości w jednym.
Bohater książki, którą dla najmłodszych czytelników napisała Monika Filipina, także chętnie zapadłby w błogi sen. W lesie, gdzie mieszka, liście mienią się już barwami żółci, brązu i czerwieni, co podpowiada mu, że to już najwyższa pora na drzemkę. Na próżno jednak kładzie się do łóżka, gdyż hałasy dobiegające z głębi lasu skutecznie utrudniają zaśnięcie. Zdegustowany miś postanawia kilkukrotnie wyrusza w las, by uciszyć jego mieszkańców: bobry ścinające drzewa, wiewiórki gromadzące zapasy, szopy piorące swe ubrania, ćwierkające nazbyt głośno ptaki, czy też wilki biesiadujące przy ognisku wraz z innymi zwierzętami.
Czy mieszkańcy lasu okażą wyrozumiałość względem zmęczonego misia? Jaki będzie finał tej historii? Zachęcam do lektury, by się tego dowiedzieć 🙂
"Dobranoc, Misiu" to uroczy picturebook z małą ilością tekstu i wyjątkowymi ilustracjami pełnych barw. Zaskakują humorem, który niosą w swym przekazie.
Trudno nie uśmiechnąć się na widok słodkich, różowych papci w kształcie króliczków, które są częścią garderoby naszego bohatera.
Doskonała to lektura tuż przed wtuleniem głowy w poduszkę.
Zajrzyjcie do niej, bo warto!

Zmęczenie utrudnia wszystko. Doskonale wiedzą o tym rodzice. I nieważne, czy pociecha jest maluszkiem, czy trochę starszym dzieckiem, zmęczone dziecko, które nie potrafi zasnąć, wymaga od nas szczególnej czułości i cierpliwości w jednym.
Bohater książki, którą dla najmłodszych czytelników napisała Monika Filipina, także chętnie zapadłby w błogi sen. W lesie, gdzie mieszka,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

25 użytkowników ma tytuł Dobranoc, Misiu na półkach głównych
  • 21
  • 4

Inne książki autora

Monika Filipina
Monika Filipina
W 2011 roku ukończyła z wyróżnieniem studia licencjackie na Uniwersytecie w Wolverhampton. W tym samym roku za projekt licencjacki otrzymała wyróżnienie na wystawie D&AD New Blood w Londynie. W 2014 roku ukończyła studia magisterskie ze specjalizacją w ilustracji książek dla dzieci na Cambridge School of Arts. W 2013 roku książka „Oh! What a Tangle” dostała nagrodę Golden Pinwheel dla najlepszej książki międzynarodowej na Targach Książki dla Dzieci w Szanghaju. Współpracuje z wydawnictwami w Polsce i zagranicą. Jej autorskie książki zostały wydane w Polsce, Wielkiej Brytanii, Włoszech i Hiszpanii.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

W podróży Agnieszka Żelewska
W podróży
Agnieszka Żelewska
Kartonowa książeczka z okienkami i nauka języka angielskiego? To znajdziecie w fantastycznej serii „Moja pierwsza encyklopedia polsko-angielska z okienkami” Agnieszki Żelewskiej, w której pojawiły się już cztery tomy poświęcone różnym obszarom życia. Znajdziemy w nich słownictwo związane z domem, miastem, podróżą i zwierzętami. Wielkim plusem tych kartonowych książek jest to, że rozkładówki to przede wszystkim ilustracja z podpisanymi rzeczami. Druga fantastyczna rzecz, która skutecznie przyciąga dzieci to okienka, które pięknie aktywizują młodego czytelnika, zachęcają do sprawdzania, podglądania, odkrywania i bazują na prostej zabawie dla najmłodszych: pozornie znikających rzeczach (tu ilustracjach),które przez zakrycie stają się niewidoczne, więc w pewien sposób dla młodego badacza świata nieistniejące. Nie wiem, na czym polega fenomen tego typu zabaw i okienek, ale jest każde dziecko przechodzi przez etap fascynacji, przez którą poświęca tego typu aktywności dużo czasu. To przekłada się też na książki wykorzystujące zainteresowanie zakrywaniem i odkrywaniem różnych rzeczy, dzięki czemu młody czytelnik wertuje, przegląda nawet jeśli na inną lekturę nie ma ochoty. I właśnie z tego powodu są to rewelacyjne pomoce dla wszystkich tych rodziców, którzy chcą, aby ich dzieci zaczęły interesować się czytaniem. Publikacje dla najmłodszych przede wszystkim powinny być nastawione na ilustracje. Dużo ilustracji i mało a nawet wcale tekstu, bo w samym oswajaniu z książką nie chodzi o to, żeby zalać słowami, ale aby rozwinąć nawyk sięgania po lektury, a słowa i coraz dłuższe teksty wprowadzać stopniowo. Takie właśnie są książki z serii „Moja pierwsza encyklopedia polsko-angielska z okienkami”. Pewnie niektórzy zbuntują się, że encyklopedie powinny mieć alfabetyczny układ haseł i dużo tekstu. Z tym pierwszym niekoniecznie, ponieważ są takie, w których mamy do czynienia z tematycznym układem haseł i te też możemy w takich wpisać. A encyklopedia to po prostu kompendium wiedzy w danym obszarze. I tu mamy pole bardzo wąskie, bo ograniczające się do najbliższego otoczenia dziecka: jedna do domu, druga do miasta, trzecia podróży, a czwarta zwierzęta. Wszystkie pozwalają na poznanie najbliższego otoczenia, podstawowego słownictwa w określonym zakresie. Piękne w tych publikacjach jest to, że mamy zarówno słowa po polsku, jak i po angielsku, więc może one służyć początkowo do poszerzania ojczystego języka, a później wprowadzania w obszar języka angielskiego. Zabawa w nazywanie określonych rzeczy to fantastyczny sposób na ćwiczenie mowy. „W domu” zabiera nas oczywiście do naszych domów i pozwala na bliższe przyjrzenie się różnym sprzętom. Nim do niego wejdziemy zobaczymy, co znajduje się dookoła. Wejdziemy do ogrodu, w którym rosną kwiaty, krzaki, trawa i jest drzewo z huśtawką, a nawet sadzawka z żabą. Przez drzwi możemy zajrzeć do środka. Znajdziemy tam rodzinę, a w oknie kota. Następnie przeniesiemy się do dziecięcego pokoju pełnego zabawek, miejsc do różnych aktywności i wypoczynku. Kolejna strona to salon, w którym znajdziemy liczną rodzinę w czasie przyjęcia urodzinowego, na którym nie może też zabraknąć smakołyków, ozdób, dodatków i naczyń. Czwarta scenka przenosi nad do kuchni, a tam tata pichci potrawę, dzieci sięgają ciastka i dzielą się nimi z rodzina myszek. Po aktywnym dniu wylądujemy w łazience, w której będziemy mogli zadbać o relaks i higienę, a także świetnie się bawić z gumową kaczką w wannie. Szósta rozkładówka pozwala zajrzeć do garażu i przedpokoju. W pierwszym znajdziemy wszelkie rodzinne pojazdy: od samochodu, przez rower po hulajnogę. Są tu też narty, odkurzacz, narzędzia, słoiki z zaprawami. Przedpokój natomiast to królestwo ubrań, które pozwalają uchronić nas przed wpływem warunków atmosferycznych. „W mieście” pozwala nam zobaczyć to wszystko, co znajduje się poza domem i nadal jest naszym najbliższym otoczenie. I tu przyglądamy się jak ono wygląda o różnych porach dnia. Mamy poranek, kiedy ludzie udają się do pracy, autobus odwozi ludzi, śmieciarka sprząta ulice, kominiarz czyści komin, a niektórzy jeszcze jedzą śniadanie. Później wędrujemy na skrzyżowanie z wieżowcami i stacją benzynową, hotelem, linią tramwajową. Kolejna rozkładówka poświęcona jest pracy. Mamy tu strażaków, kwiaciarnie, sklepy z zabawkami, odzieżą, bibliotekę, aptekę, weterynarię, plac budowy. Dalej wejdziemy do sklepu i zobaczymy, co znajduje się w markecie. Po obowiązkach przyjdzie czas na przyjemności, czyli wizytę na placu zabaw, a na koniec przyglądamy się nocnemu życiu z kinami, restauracjami, teatrem, ale też i zwyczajną kolacją w rodzinnym gronie. Książka „W mieście” wprowadza dzieci w świat słownictwa, które nie tylko w tym obszarze znajdziemy. Wiele słów oraz zjawisk jest też na wsi, dlatego jest to w pewien sposób publikacja uniwersalna zabierająca najmłodszych do przestrzeni publicznej. „W podróży” zabiera nas w świat słów związanych z tym, co możemy zobaczyć przy drodze i pojazdów. Poszerzamy wiedzę o otoczeniu, przyglądamy się temu, co można dostrzec z okna samochodu, oglądamy stację kolejową, udajemy się nad morze, w góry, gdzie możemy wędrować na piechotę lub przemieszczać się koleją linową, a na końcu odwiedzimy lotnisko. Poza pojazdami mamy tu całe mnóstwo rzeczy, które możemy zobaczyć w otoczeniu: chmury, balony, balony, bagna, stawy, budynki, różnorodne zwierzęta. Do tego przyjrzymy się bagażom. Ilustratorka przemyca też sporo motywów z baśni i dzięki temu w lesie możemy dostrzec czerwonego kapturka z koszykiem, pojawiają się też piraci, rycerze. Zobaczymy tu ludzi w różnym wieku oraz o różnym stopniu niepełnosprawności. Do tego w podróż udajemy się z trójką bohaterów: tatą i dwoma synami. Wyszukiwanie takich elementów będzie świetną zabawą nie tylko dla tych najmłodszych czytelników. „Zwierzęta” pozwala zajrzeć do różnych środowisk, zobaczyć, w jakich warunkach żyją poszczególne zwierzęta. Wycieczkę zaczynamy od najbliższego otoczenia dziecka czyli ogrodu, ale takiego typowo wiejskiego, czyli z końmi, świniami, osłami, krową, bocianami na kominie, kaczką nurkującą w stawie. Później przechodzimy nieco dalej i trafiamy do lasu z całym bogactwem zwierząt spotykanych w polskich lasach i puszczach. Obok takich popularnych zwierząt jak dzięcioły i wiewiórki spotkamy tu rysie, łosie, żubry. Kolejna rozkładówka przyciąga uwagę bogactwem kolorów. Morze zdecydowanie jest tu obszarem bogatym zarówno w koralowce, ryby żyjące na różnych głębokościach, skarby, wraki, a nawet syreny. Dalej przyjrzymy się zwierzętom w dżungli, ale poza nimi poznamy jak nazwać poszczególne części roślin, a także podstawowe czynności. Sawanna to pretekst do poznania takich popularnych zwierząt jak lwy, słonie, żyrafy oraz elementów przyrody jak krzaki, palmy, baobaby, wyspy. Na koniec udajemy się do Arktyki i tam przyglądamy się przyrodzie trwającej w śniegu. Na każdej stronie wprowadzono różnorodne elementy humorystyczne. Do tego w czasie przeglądania możemy wyszukiwać pojawiające się na różnych stronach krasnoludki. Całość bardzo prosta, pięknie rozrysowana, wprowadzająca w obszar świadomości i umiejętności dopasowania określonych przedmiotów do pomieszczeń. Do tego każda rzecz podpisana jest po angielsku i polsku, dzięki czemu pomoże dziecku w nauce języka angielskiego, wprowadzi w obszar obcych słów, pozwoli na swobodniejsze oswajanie się z nimi. Warto z pociechami sięgać po takie książki, ponieważ nie tylko uczymy języka obcego, ale też wykorzystujemy dziecięcą ciekawość, swobodę dążenia do wiedzy. Piękne, proste ilustracje zamieszczono na kartonowych, bardzo dobrze sklejonych stronach. Każda rozkładówka to dwie sąsiadujące strony, dzięki czemu z jednej strony na każdej znajdziemy dużo informacji, a z drugiej są dobrze rozmieszczone, wszystko jest przejrzyste, dzięki czemu łatwiej się skupić i odnaleźć. Zdecydowanie polecam wszystkim przedszkolakom i uczniom, którzy dopiero zaczynają przygodę z językiem angielskim. Z tymi publikacjami będzie to dużo łatwiejsze.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na101 rok temu
Zwierzęta miast, czyli 22 portrety naszych nieudomowionych sąsiadów Dorota Suwalska
Zwierzęta miast, czyli 22 portrety naszych nieudomowionych sąsiadów
Dorota Suwalska Diana Karpowicz
Od gołębia, wróbla, czy gawrona, przez nietoperze, szczury, buszujące po drzewach wiewiórki, tuptające cicho jeże, aż po ropuchę zieloną. Znajdziecie tutaj rozmaitych przedstawicielu kręgowców, których można określić naszymi miastowymi , zwierzęcymi sąsiadami. Przy czym warto zaznaczyć, że autorka wybrała tylko niektóre zwierzęta, bo tych zamieszkujących miasta jest znacznie więcej. Bywa, że spotykamy je na co dzień, niektóre od czasu do czasu lub tylko w określonych miejsca. Są takie, które od razu zauważymy, inne skrzętnie się przed nami ukrywają. Jedni jest pewne, miasta obfitują w zwierzęta, nie tylko te które możemy zobaczyć prowadzone na smyczy, bo mowa o tych, które nie są udomowione. Książka wręcz obfituje w informacje na temat poszczególnych gatunków, ich rozpoznawani, czy sposobów na przetrwanie. Dowiemy się czym się żywią i w jaki sposób budują swoje domy, czy też co służymy im za miejsce zamieszkania. Z uwagi na ogrom wiedzy ta książka będzie odpowiednia dla starszych czytelników, których nie przytłoczy ilość ciekawostek i wiadomości. Z ostatniego rozdziału dowiemy się jak możemy pomóc chorym lub rannym zwierzętom - informacje tu zawarte uwzględniają nawet przedstawicieli poszczególnych gatunków. Czy warto sięgnąć po tę książkę? Jak najbardziej! To prawdziwe źródło wiedzy, bo klasyfikacja zwierząt jest tu zupełnie inna niż ta, którą najczęściej spotykamy w książkach dla dzieci, czyli np. zwierzęta wodne, lądowe, domowe itp.
malipasjonaci - awatar malipasjonaci
ocenił na71 rok temu
Odlotowe gołębie łapią bandytów Andrew Mcdonald
Odlotowe gołębie łapią bandytów
Andrew Mcdonald Ben Wood
Odlotowe gołębie łapią bandytów jest to pierwsza część komiksu dla dzieci. Gołębie są wszędzie. Widzą wszystko a przez to wiedza znacznie więcej niż nam się wydaje. Potrafią w rewelacyjny sposób zakamuflować się i rozwikłać najtrudniejszą zagadkę. Paczka ptaszków do której zaliczają się: Ekspres, Maskoptak, Papilotka, Wywrotka i Gruchot zabierają nas w zaskakująca i pełną przygód historią od której będzie ciężko zapomnieć. Każdy z nich obdarzony jest super mocami, które wykorzystuje w miarę potrzeby. W tej części muszą rozwikłać bardzo istotną i ważną zagadkę zniknięcia okruszków. Podjąć się znalezienia sprawców przez których znikają nietoperze oraz odkryć niebezpieczeństwo Festiwalu Food Track. Każda z przygód jest fenomenalna i pełna emocji a dodatkowo zabarwiona wielką dawką humoru. Książka jest przednia. Urozmaicona dużą ilością wspaniałych rysunków które bawią i przedstawiają losy bohaterów.  Bawiłam się razem z młoda wyśmienicie czytając. Później wyruszyła w podróż po koleżankach i kolegach z klasy. Dzieciaczki czytały i przekazywały książki dalej. Po tym jak wszyscy uczniowie przeczytali omówili w klasie swoje wrażenia. Powiem Wam szczerze że ich klasową maskotką stał się gołąbek. Razem z wychowawczynią są zachwycone treścią i emocjonującymi przygodami ptaszków. Na końcu książki znajdziemy instrukcje jak należy narysować każdego z gołębi. Ich portrety zdobią naszą ścienną tablicę. Z wielką chęcią będziemy kontynuować czytanie kolejnych części aby poznać emocjonujące i zabawne przygody odlotowej ekipy. 
czyta_delicznie - awatar czyta_delicznie
ocenił na102 lata temu
Bieszczady. Przewodnik dla małych i dużych odkrywców Adrian Markowski
Bieszczady. Przewodnik dla małych i dużych odkrywców
Adrian Markowski
Adrian Markowski w swoim przewodniku "Bieszczady. Przewodnik dla małych i dużych odkrywców" stworzył niezwykle atrakcyjny i edukacyjny poradnik, który doskonale wprowadza młodych czytelników w fascynujący świat Bieszczad. To nie tylko książka, to zaproszenie do odkrywania tajemnic tego malowniczego regionu, pełnego przyrody, historii i ciekawostek. Autor z powodzeniem łączy funkcję przewodnika turystycznego z edukacją przyrodniczą. "Bieszczady. Przewodnik dla małych i dużych odkrywców" to podręcznik pełen informacji o zwierzętach zamieszkujących Bieszczady, ich śladach, a także praktycznych wskazówek dotyczących wycieczek. Markowski w prosty i przystępny sposób przedstawia, jakie zwierzęta można spotkać w tym regionie, jak je rozpoznawać oraz jakie ciekawe cechy charakteryzują ich życie codzienne. To prawdziwa skarbnica wiedzy dla małego entuzjasty przyrody. Ilustracje w książce zasługują na osobne wyróżnienie. Są nie tylko przepiękne, ale także pełne detali, które wspaniale uzupełniają treść. Dzięki nim młody czytelnik może przenieść się na bieszczadzkie szlaki, obserwować zwierzęta i zrozumieć różnice między nimi. Ilustracje sprawiają, że książka staje się nie tylko źródłem wiedzy, ale również wspaniałą podróżą wizualną. Autor dba również o to, by czytelnik nie tylko dowiedział się o zwierzętach, ale także sam aktywnie uczestniczył w przygodzie. Zagadki, które umieszcza w tekście, stawiają przed czytelnikiem wyzwania, pobudzając jego ciekawość i umiejętność dedukcji. To świetny sposób na zaangażowanie młodego czytelnika i sprawienie, że nauka staje się fascynującą przygodą. Nie można pominąć również aspektu praktycznego poradnika. Adrian Markowski dzieli się z czytelnikiem wskazówkami dotyczącymi szlaków, kolorowych znaków na drzewach oraz ogólnych zasad bezpiecznego poruszania się po górach. To ważne informacje, które przydadzą się zarówno młodszym czytelnikom, jak i ich opiekunom podczas rzeczywistych wycieczek po Bieszczadach. Książka wyróżnia się również estetyką wydania. Solidne, twarde oprawienie sprawia, że poradnik jest trwały i odporny na intensywne użytkowanie, co jest istotne zwłaszcza w przypadku książek dla dzieci. Staranne wydanie dopełnia całości, czyniąc tę publikację nie tylko cennym źródłem wiedzy, ale także atrakcyjnym prezentem dla młodych miłośników przyrody. Podsumowując, "Bieszczady. Przewodnik dla małych i dużych odkrywców" to doskonała propozycja dla dzieci, które interesują się przyrodą, zwierzętami i lubią aktywność na świeżym powietrzu. Adrian Markowski stworzył książkę, która nie tylko dostarcza fascynujących informacji, ale również inspiruje do samodzielnego eksplorowania natury. To zdecydowanie pozycja godna polecenia dla wszystkich małych i dużych odkrywców.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na71 rok temu
Jak dogadać się z rodzeństwem Dawn Huebner
Jak dogadać się z rodzeństwem
Dawn Huebner
Jak dogadać się z rodzeństwem? Trudne pytanie. Pewnie niektórym z was sprawa może wydać się beznadziejna. Bo ten wstrętny pasożyt: wchodzi do twojego pokoju bez pytania, rozwalił ci budowlę z klocków, dostał większy kawałek ciasta i jeszcze mama powtarza, że trzeba dać mu spokój. Chce się wyć, a nie dogadywać z tym osobnikiem. A jeśli powiem ci, że Dawn Huebner – psycholożka – zna sposób, aby poskromić brata/siostrę? Brzmi nieźle. Zdradza go w książce pt. „Jak dogadać się z rodzeństwem”. Niestety jest to poradnik dla dzieci, więc raczej nie uzdrowi waszej relacji z dorosłym już rodzeństwem, za to będzie świetnym narzędziem dla rodziców, którzy chcą ukrócić codzienne kłótnie. Książka kierowana jest dla dzieci w wieku 9+. Można ją czytać wspólnie z dzieckiem – co jest rekomendowane – ale treści są na tyle czytelne, że pociecha powinna zrozumieć je bez naszego komentarza. Możecie zadecydować, jaki system będzie dla was najwygodniejszy. Dawn Huebner potrafi podejść czytelnika. Po zapoznaniu się z jej radami możecie dojść do wniosku, że podobne już próbowaliście przekazać swoim dzieciom, jednak nie w takiej formie. Zwraca się ona bezpośrednio do czytelnika i robi to z empatią. Odbiorca ma wrażenie, że autorka w pełni rozumie problemy z jakimi ten się zmaga. Co ważne jest osobą z zewnątrz, więc nie faworyzuje żadnego z rodzeństwa. Po drugie Dawn Huebner potrafi zaintrygować. Obiecuje, że po zastosowaniu jej rad „brat lub siostra zaczną traktować cię, tak jak tego chcesz”[1]. Mogłoby to nawet zostać lepiej wyeksponowane w tytule. Myślę, że dzieciaki rzuciłby się na taką książkę. Świetny jest też sposób w jaki przekazuje informacje. Używa analogi do posiadania psa. Cześć dzieciaków ma już zwierzęta i mniej więcej wie, jakie mają one możliwości i jak wygląda nauczenie ich czegokolwiek. A ci którzy nie mają? Wiele dzieci marzy o psiaku i często wyobraża sobie, jak mógłby wyglądać wspólnie spędzany czas. Jest to jakiś odnośnik. Nieważne, czy macie psa, czy nie macie Dawn Huebner pisze jasno i obrazowo. Dodała też do książki kilka zadań, które pomogą nam zrozumieć i utrwalić jej rady. Szczerze polecam poradnik „Jak dogadać się z rodzeństwem”. Podejście jakie prezentuje autorka i język jaki zastosowała powinny trafić do młodego człowieka. Jest to wspaniała lekcja rozwiązywania konfliktów i nauka kompromisu, a także nawiązywania i utrzymywania relacji. Coś co przybliży nas do rodzeństwa, ale też zaprocentuje jakże ważnymi umiejętnościami na przyszłość. [1] Dawn Huebner, „Jak dogadać się z rodzeństwem”, przeł. Paulina Broma, wyd. ToTamto, Warszawa 2023, s. 39.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na82 lata temu
Mapa skarbów Ewelina Włodarczyk
Mapa skarbów
Ewelina Włodarczyk Joanna Kencka
Kiedy pewnego razu nasza bohaterka od samego rana manifestuje swoją nudę, jej mama ma już na to pomysł. Wspólna wyprawa rowerowa, jednak nie taka zwyczajna... Na swoją wycieczkę zabierają mapę skarbów, własnoręcznie wykonaną przez mamę. Rodzina krok po kroku odkrywała kolejne cuda natury. Czasem zwykła moneta może okazać się magiczną i przy okazji może towarzyszyć jej zaczarowana historia. A leśne brzózki dadzą ukojenie, wystarczy je objąć. Być może uda się również dostrzec różne ciekawe zwierzęta. Na taką wycieczkę koniecznie trzeba zabrać ze sobą skrzynkę na skarby, do której można włożyć kamienie, patyki, czy piórka. Przydadzą się także przekąski, by urządzić sobie prawdziwą ucztę na łonie natury. Nawet w najzwyklejszy dzień można przeżyć fantastyczne i niezapomniane przygody. Wystarczy nieograniczona wyobraźnia i kreatywność. Tak niewiele potrzeba, by dać dzieciom najcenniejsze wspomnienia na przyszłość oraz poczucie bliskości i zaangażowania rodziców we wspólną zabawę. Cieszmy się i czerpmy szczęście z małych rzeczy. Nie trzeba dalekich wypraw, kraina fantazji może znajdować się bliżej niż przypuszczacie. Książka jest pięknie wydana, twarda oprawa, śliskie kartki i ilustracje, które w pełni oddają nastrój i wyjątkowość tego opowiadania. Przeczytałyśmy ją z zapartym tchem. Mam nadzieję, że zainspirujecie się razem ze mną, bo ja już planuję naszą wycieczkę do krainy fantazji.
bajkowy_regalik - awatar bajkowy_regalik
ocenił na102 lata temu
Wnętrza zwierząt. Sprawdź, co kryje się w ich ciałach Barbara Taylor
Wnętrza zwierząt. Sprawdź, co kryje się w ich ciałach
Barbara Taylor Margaux Carpentier
Jeśli Wasze dzieci uwielbiają zadawać pytania, interesują się zoologią lub po prostu chcą wiedzieć, co kryje się we wnętrzu niektórych gatunków zwierząt, podarujcie im „Wnętrza zwierząt” przepiękną, bogato ilustrowaną pozycję autorstwa Barbary Taylor, z ilustracjami Margaux Carpentier, która ukazała się w Polsce nakładem Wydawnictwa Kropka, w przekładzie Grażyny Winiarskiej. Z tej niezwykle pouczającej lektury dowiecie się m.in., gdzie wąż ma swoją grzechotkę, co wielbłądy skrywają w garbach, czym jest zastawka spiralna u rekina, ile serc ma ośmiornica, po co krowie szorstki język, dlaczego goryl ma duży brzuch i jaka jest objętość mózgu wieloryba. Poznacie też układ kostny, mięśniowy i oddechowy zwierzaków, rozmaite tajemnice, które skrywają zwierzęce mózgi i niezwykłe narządy, ułatwiające przedstawicielom fauny przetrwanie w trudnych warunkach. Cennym dodatkiem do tej narracji jest słowniczek pojęć występujących w książce, który rozwieje wszelkie czytelnicze wątpliwości i pozwoli pozyskać fachową wiedzę na temat wielu zwierzęcych narządów. „Wnętrza zwierząt” to Nasz obowiązkowy punkt codziennego czytelniczego programu, który zapewnia mnóstwo frajdy i nigdy się nudzi, a do tego sprawia, że mamy okazję obcować z gatunkami zwierząt, które niekoniecznie chcielibyśmy poznać w trakcie bezpośredniego spotkania. Na szczęście wąż czy krokodyl z kart tej książki to przyjazne i kolorowe gady, dlatego z wielką przyjemnością zaglądamy do ich wnętrz. Nie macie pomysłu na prezent dla małego odkrywcy? Podarujcie mu „Wnętrza zwierząt”, książkę którą zaspokoi dziecięcy pęd do wiedzy, zapewni rozrywkę na długie jesienne wieczory i pozwoli nabyć maluchom wiedzę na temat budowy i funkcjonowania najbardziej reprezentatywnych gatunków zwierząt na świecie.
z_kultury_ - awatar z_kultury_
ocenił na101 rok temu

Cytaty z książki Dobranoc, Misiu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dobranoc, Misiu