Hilda Kałużanka i inne historyjki

Okładka książki Hilda Kałużanka i inne historyjki autora Beatrix Helen Potter, 9788383159355
Okładka książki Hilda Kałużanka i inne historyjki
Beatrix Helen Potter Wydawnictwo: Wydawnictwo Olesiejuk literatura dziecięca
72 str. 1 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2023-04-28
Data 1. wyd. pol.:
2016-01-01
Liczba stron:
72
Czas czytania
1 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383159355
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Hilda Kałużanka i inne historyjki w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Hilda Kałużanka i inne historyjki

Średnia ocen
7,3 / 10
38 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Hilda Kałużanka i inne historyjki

avatar
549
310

Na półkach: , , ,

Pouczające i dostosowane do wieku dziecka opowieści. Naprawdę warte polecenia :)

Pouczające i dostosowane do wieku dziecka opowieści. Naprawdę warte polecenia :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1359
481

Na półkach: , , ,

Czytałam starszej córce. Czytałam młodszej. W końcu Mikołaj przyniósł nam w prezencie - zapewne kiedyś będę czytać wnukom. A czytać będę na pewno, bo to opowiastki niezwykle ciepłe i łagodne, z pięknymi ilustracjami. Ponadczasowe. W tym miejscu chciałabym podziękować Mikołajowi za tak uroczy prezent i prosić o więcej.
polecam

Czytałam starszej córce. Czytałam młodszej. W końcu Mikołaj przyniósł nam w prezencie - zapewne kiedyś będę czytać wnukom. A czytać będę na pewno, bo to opowiastki niezwykle ciepłe i łagodne, z pięknymi ilustracjami. Ponadczasowe. W tym miejscu chciałabym podziękować Mikołajowi za tak uroczy prezent i prosić o więcej.
polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1131
372

Na półkach: , ,

"Hilda Kałużanka i inne historyjki" i "Króliczek Piotruś". Są to książki, które przyciągają wzrok. Pełne ciepła ilustracje mnie po prostu urzekły. Mówiąc kolokwialnie, one są po prostu słodkie! Wyglądają jak wycięte ze szkicownika, co poniekąd jest prawdą, gdyż wykonano je na podstawie rysunków samej autorki.
To książki idealne już dla dwu/trzylatków. Historyjki są tak pozytywne (a przy tym krótkie),że spodobają się każdemu maluchowi, a rodzic będzie je czytał z nieukrywaną radością. Nie bez przyczyny publikacje autorki zachwycają czytelników na całym świecie od ponad stu lat! Beatrix kochała zwierzęta i miała ich w domu bardzo dużo. Dzięki temu powstały liczne opowiastki, które spodobają się każdemu dziecku. Idealne do czytania przed snem. Niektórym może się nie spodobać to jakie kary małe zwierzątka otrzymują od swoich rodziców (zwłaszcza w dzisiejszych czasach nie do pomyślenia). Jednak należy wziąć pod uwagę, że te powiastki powstały ponad sto lat temu, gdzie w rodzinie nie obce były klapsy.
O tych książkach nie trzeba dużo pisać. Je trzeba wziąć do ręki, obejrzeć i przeczytać! Każda kolejna powiastka poprzedzona jest krótką informacją na temat tego, jak ona powstała, o prawdziwych losach bohaterów, gdyż Beniamin Truś to autentyczny pupil autorki!

Książki co prawda wydano w dość dużym formacie i zaopatrzono w miękką okładkę. Są jednak na tyle solidnie wykonane, że z pewnością przetrwają wiele chwil wspólnego czytania.
Więcej na blogu http://www.zwyklamatka.pl/2016/12/olesiejuk-dla-najmodszych-i-nie-tylko.html

"Hilda Kałużanka i inne historyjki" i "Króliczek Piotruś". Są to książki, które przyciągają wzrok. Pełne ciepła ilustracje mnie po prostu urzekły. Mówiąc kolokwialnie, one są po prostu słodkie! Wyglądają jak wycięte ze szkicownika, co poniekąd jest prawdą, gdyż wykonano je na podstawie rysunków samej autorki.
To książki idealne już dla dwu/trzylatków. Historyjki są tak...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

66 użytkowników ma tytuł Hilda Kałużanka i inne historyjki na półkach głównych
  • 48
  • 18
33 użytkowników ma tytuł Hilda Kałużanka i inne historyjki na półkach dodatkowych
  • 21
  • 5
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Beatrix Helen Potter
Beatrix Helen Potter
Angielska ilustratorka i pisarka powieści dla dzieci. W 1902 roku wydała ilustrowaną przez siebie książkę Piotruś Królik. Oprócz niej napisała jeszcze 22 opowiastki, w których obok królika Piotrusia pojawiają się także inne antropomorficzne zwierzęta, m.in. Beniamin Truś, Wiewiórka Orzeszko, prosiak Robinson, Kaczka Tekla Kałużyńska. O Beatrix Potter nakręcono film Miss Potter w reżyserii Chrisa Noonana. Główną bohaterkę gra w nim Renée Zellweger. Na ekrany kin wszedł w 2006.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

O dzieciach, które kochają książki Peter Carnavas
O dzieciach, które kochają książki
Peter Carnavas
Przecudna minimalistyczna opowieść o niesamowitym potencjale, jaki może nieść za sobą książka. Głównym bohaterem jest wieloosobowy zespół - czteroosobowa rodzina. W skład ,której wchodzi mama, tata, synek Antek i córeczka Lusia. Jest też kolejny członek tej rodzinnej załogi pręgowany kotek oraz kurka i kogucik ,który pełni rolę budzika domowego. Rodzina jest biedna, nie posiada nawet zwykłego mieszkania ,że nie wspomnę o telewizorze czy samochodzie. Mieszkają w przyczepie samochodowej z kilkoma uszkodzonymi meblami, a jedynym środkiem lokomocji jest dla nich rower z przyczepką ,własnej roboty. Jedyną rzeczą ,którą mają na własność ,są hurtowe wprost ilości książek. Piętrzą się one, aż niemalże pod sam sufit miejsca zamieszkania. Służą już nie tylko do czytania ale np. do podtrzymania stolika w pionie, gdy ten ostatni ma jedną ułamaną nogę. Rodzina uwielbia czytanie i wolny czas spędza siedząc na stosie książek ,zatapiając się w lekturze. Przychodzi dzień, że książki wypełniają już całą przyczepę po sufit i trzeba samemu się ewakuować ,albo pozbyć się książek. Książki opuszczają dom rodzinny Antka i Lusi ,odwiezione na małej przyczepce rowerowej, pewnie kilkukrotnym kursem, do punktu skupu. Co się dzieje po opustoszeniu ich ,,mieszkania''? Czy wszystko jest jak zwykle? Opróżniona przestrzeń nie robi nic dobrego dla tej kochającej się rodziny. Powoli wszyscy zaczynają się od siebie oddalać. Co się zdarzy ,jak Lusia przyniesie pierwszą książkę z biblioteki do pustego domu? Czy rodzina wróci do siebie sprzed czasów ,,książkowego kataklizmu''? Czy jeszcze można wszystko naprawić? Przeczytajcie kochani tą cudowną opowiastkę ,korzystając z niemniej prześlicznych ilustracji. Książeczka stanowi bowiem także picture book. Piękne opowiadanie jest rozkoszą dla duszy , niosącym przesłanie ,że nie trzeba dużo posiadać ,aby rodzina mogła się kochać wzajemnie i rozumieć oraz to ,że książki scalają rodzinę. Myślę, że autorowi chodziło jeszcze o to ,że nie tylko same książki czytane przez wszystkich oddzielnie, ale wielkie wspólne czytanie robi wiele dobrego. I takiej rodziny nie jest w stanie nic rozdzielić, żadne przeciwności. Tak krótka, ale poruszająca książka pozostanie w pamięci na długo, długo...
Anka - awatar Anka
oceniła na103 lata temu
Vaiana. Skarb oceanu Suzanne Francis
Vaiana. Skarb oceanu
Suzanne Francis
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Vaiana: Skarb oceanu to kolejna w ofercie Egmont Polska komiksowa adaptacja znanej animacji Disneya, przenosząca filmową opowieść na papier. Główna bohaterka, młoda i niepokorna Vaiana, wyrusza w morską wyprawę, by przywrócić serce bogini Te Fiti. Dawno temu skradł je półbóg Maui, co zaburzyło równowagę natury. Ciemność zaczęła pożerać kolejne wyspy, a mieszkańcy Motunui przestali wypływać poza rafę. Choć Vaiana nie zna morza, ocean powierza jej misję naprawienia błędu przeszłości. Towarzyszy jej Maui – zadufany w sobie, ale niepozbawiony uroku. Ich wspólna droga obfituje w przygody, niebezpieczeństwa i przemiany. Komiks opowiada o odwadze, przyjaźni, odpowiedzialności i poszukiwaniu własnej tożsamości. Komiks Vaiana: Skarb oceanu to przede wszystkim skrócona wersja filmu, skierowana do dzieci w wieku 7–12 lat. Dla młodych odbiorców może być świetną formą powrotu do ukochanej historii. Jednak w oderwaniu od animacji nie zawsze działa równie skutecznie. Niektóre kluczowe sceny zostały pominięte lub zredukowane, co może zaburzyć dynamikę opowieści i utrudnić zrozumienie motywacji bohaterów. Zwłaszcza jeśli młody czytelnik nie zna filmowego pierwowzoru. Tekst komiksu napisany jest w sposób prosty i przystępny. Narracja nie wymaga dużego zaangażowania intelektualnego, ale bywa zbyt uproszczona i pozbawiona emocjonalnej głębi. Brakuje tu również warstwy muzycznej, która w filmie pełniła kluczową funkcję. Piosenki, będące integralną częścią animacji, nie zostały odtworzone nawet w formie cytatów. Ich brak znacząco wpływa na odbiór historii – szczególnie, gdy piosenki te na długo zapadają w pamięć dzieci i dorosłych. Najmocniejszą stroną komiksu są ilustracje. Kolorystyka jest żywa, nasycona, oddaje klimat egzotycznych wysp Pacyfiku. Rysunki inspirowane są stylem animacji, co wzbudza sympatię młodszych czytelników. Wersja komiksowa nie korzysta z kadrów filmowych, ale artystyczne opracowanie pozostaje bliskie oryginałowi. Dzięki temu dzieci mogą łatwo rozpoznać ulubione postaci i sceny.... https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-komiksu-vaiana-skarb-oceanu/
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na69 miesięcy temu
Jakie to szczęście, że cię znalazłem Guido Van Genechten
Jakie to szczęście, że cię znalazłem
Guido Van Genechten
Są takie książki, które od razu, na pierwszy rzut oka nam się podobają. Wystarczy zerknąć i już wiemy, że ta będzie fajna. Ja tak miałam z tym oto opowiadaniem. Przeglądając ofertę wydawnictwa Adamada podobały mi się chyba wszystkie, ale ta jedna wyjątkowo przykuła moją uwagę. Sama nie wiem dlaczego. Po prostu czułam, że jest dla nas stworzona. Dlatego bardzo, ale to bardzo się cieszę, że trafiła ona do nas i miałam okazję przekonać się czy i tym razem przeczucie mnie nie zawiodło. Czy rzeczywiście jest tak fajna jak mi się wydawało? Już Wam piszę. Bohaterem tego króciutkiego opowiadania jest Kicek. Młody i bardzo rozbrykany zajączek, który codziennie spędzał dokładnie tak samo dzień. O świcie siadał i wpatrywał się w dal, a potem... kicał to tu to tam. Nie wiedział nawet sam dlaczego, co go do tego skłaniało. Po prostu czuł, że musi to robić, stale musi się ruszać i brykać. Zazwyczaj podążał za swoim noskiem. To on prowadził go w te wszystkie niezwykłe miejsca, wskazywał drogę do jego ulubionych przysmaków. gdy tylko Kicek zgłodniał. A gdy już wreszcie jego brzuszek był pełniutki zajączek odpoczywał pod jodłą, by po drzemce móc znów wrócić do swojego kicania. I tak ten słodki szarak spędzał cały dzień. Aż pewnego razu... nosek naszego Kicka nie zaprowadził go do grządki z pysznymi słodkimi marchewkami, lecz do miejsca, gdzie spotkał kogoś bardzo interesującego :) Ale ciii... I tak za dużo już Wam zdradziłam... ;) To bardzo króciutkie opowiadanie jest naprawdę przesłodkie. To taka malutka historyjka o miłości dwóch uroczych zwierzaczków. Wiem, że szaleję teraz z tymi zdrobnieniami, ale myśląc o tej książce czuję, że wszystko w niej jest takie słodziutkie, puszyste, przyjemnie, cieplutkie itp. Może dlatego, że autor wybrał sobie na swoich głównych bohaterów takie urocze zwierzaczki. A może dlatego, że to opowiadanie jest takie... romantyczne? Sama nie wiem. Podoba mi się jednak to, że całość utrzymana jest w takim ciepłym, przyjemnym nastroju. Że wszystko jest tu takie spokojne i błogie... Że tak cudownie czyta się tę historyjkę, a po skończeniu cieplej się robi w serduszku. Podoba mi się także szata graficzna tej lektury. Jest tu cała masa ślicznych ilustracji tego samego pana, który stworzył tę całą historię. Fajne jest to, że grafika ta jest na calutkich stronach. Nie jest tak, że obrazek jest umieszczony na kawałku strony a dalej jest tekst, tylko tutaj w zasadzie 100% całej lektury to ilustracje. A tekstu jest bardzo niewiele. Na pewno dla początkującego czytelnika to nie jest dobra wiadomość. Dziecko, które dopiero rozpoczyna przygodę z literaturą potrzebuje książeczki z dużą i czytelną czcionką. Tutaj niestety czytelna ona jest, ale grafika może nieco rozpraszać uwagę malucha. Ale jak dla takiego brzdąca jak moja Natalka, która jedynie siedzi mi na kolanach i przysłuchuje się takiej historii, duże ilustracje są w sam raz. Moje dziecko kocha takie właśnie publikacje i najczęściej właśnie po takie sięgamy. Istotna jest tu także wielkość tejże książki. Bo tak naprawdę zawsze mam kłopot, czy taki duży gabaryt zaliczyć do zalet czy wad danej publikacji. Z jednej strony to jest fajne. U mnie na przykład zarówno młodsza jak i starsza uwielbiają takie wielkie książki. Natalka ma kilka swoich ulubionych książeczek i zdecydowana większość jest właśnie taka ogromna. Z drugiej jednak strony złości mnie, że nie mam gdzie ich trzymać. Zazwyczaj regały i półeczki są zdecydowanie płytsze. Dlatego wciąż mam ten dylemat. Ale sama gdy tylko widzę takie duże lektury dla moich dziewczyn uśmiecham się od ucha do ucha. No nie oszukujmy się, fajne są! Dokładnie taka sama książka w mniejszym wydaniu nie robi na nas już takiego wrażenia. A jak cudownie z taką wielgachną książeczką wygląda taki mały smyk. Zawsze mi się to podobało... :) Ogólnie jestem zachwycona. Bardzo, ale to bardzo podoba mi się ta lektura. Zarówno z wyglądu jak i treści. Historia jak już wcześniej wspomniałam jest naprawdę śliczna, a ilustracje cudowne. Trzeba przyznać, że wydawnictwo Adamada bardzo się stara, by ich książki wyglądały doskonale. Są solidnie wykonane z dbałością o każdy najdrobniejszy szczegół. I choćbym nie wiem jak bardzo się starła - nie znajdę w nich żadnych minusów. Ja jestem zakochana i naprawdę ani odrobinkę nie przesadzam. Podoba mi się, nawet bardzo! Zatem z czystym sumieniem ją Wam polecam :)
Książeczki synka-i-córeczki - awatar Książeczki synka-i-córeczki
ocenił na109 lat temu

Cytaty z książki Hilda Kałużanka i inne historyjki

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Hilda Kałużanka i inne historyjki