Zwyczajne potwory

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Mroczne talenty (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- Ordinary Monsters
- Data wydania:
- 2023-04-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-04-26
- Data 1. wydania:
- 2022-06-07
- Liczba stron:
- 656
- Czas czytania
- 10 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367195539
- Tłumacz:
- Wojciech Szypuła
Oszałamiająca wizja zmierzającego do katastrofy wiktoriańskiego świata, który ocalić mogą utalentowane dzieci. Witaj w mrocznym labiryncie świata talentów!
Rok 1882. W instytucie mieszczącym się na północ od Edynburga osobliwy naukowiec gromadzi obdarzone niezwykłymi zdolnościami sieroty. W Londynie dwójkę takich dzieci tropi ponury prześladowca, człowiek o ciele utkanym z dymu.
Szesnastoletni Charlie Ovid sam się uzdrawia – nawet wbrew własnej woli. Mały Marlowe zaś lśni dziwnym niebieskim światłem. Potrafi też roztapiać lub uzdrawiać ciało. Obaj chłopcy trafiają do Szkocji przewiezieni tam przez dwoje doświadczonych detektywów.
Wędrówka rozpoczęta na londyńskich ulicach zaprowadzi ich na teren upiornej posiadłości pod Edynburgiem. W tym miejscu świat żywych i świat umarłych są o krok od katastrofalnego zderzenia. Odkrywając sekrety instytutu, Marlowe, Charlie i inne utalentowane dzieci poznają prawdę o swoich umiejętnościach i naturę dręczącej ich mrocznej siły. Czasem bowiem najstraszniejsze potwory przynoszą najsłodsze dary.
Kup Zwyczajne potwory w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Zwyczajne potwory
Zwykle coś, co jest bardzo niezwykłe albo nas od siebie odstrasza, albo fascynuje. Czasem fascynacja może przerodzić się w niezdrową obsesję lub w strach… Czasem jednak nie można rozróżnić, kto tak naprawdę jest potworem: człowiek, który zachowuje się bezdusznie, ale realizuje sprawiedliwe cele, czy ktoś, kto wygląda i zachowuje się odstręczająco i można nim straszyć niegrzeczne dzieci? Za dziwnym zachowaniem i niezbyt miłym dla oka wyglądem może skrywać się dobra, wrażliwa i empatyczna dusza, a piękna twarz może ukrywać pokłady zła... „Zło to kwestia punktu widzenia”. Akcja rozgrywa się w 1882 niedaleko Edynburga, w którym znajduje się tajemniczy Instytut Cairndale prowadzony przez doktora Berghasta. Zatrudnieni przez niego detektywi podróżują po całym świecie i wynajdują sieroty, które posiadają nadprzyrodzone, trudne do wyjaśnienia moce. Mówi się o nich Talenty. Tak pod władzę osobliwego i nawiedzonego naukowca trafia dwójka naszych głównych bohaterów: Charlie, który sam siebie potrafi uzdrowić z wszelkiego typu ran i urazów oraz Marlowe, który świeci niebieskim światłem i potrafi w gniewie rozpuścić człowieka. Na przeszkodzie do rozwoju talentu Marlowa staje jednak dawny wychowanek Instytutu. Przemienił się on w człowieka złożonego z okrucieństwa, nienawiści, sadzy i dymu… Dlaczego? Czy odpowiedź na to pytanie znajduje się w murach strzeżonego Cairndale? Dlaczego z twierdzy giną bez śladu inne obdarzone talentem dzieci? Przypadek czy zamierzone działanie? Dlaczego dawnemu wychowankowi tak bardzo zależy na tym, by uprowadzić Marlowa? Jaki sekret skrywa Instytut i przerażający naukowiec? Muszę przyznać, że mimo iż książka roztacza wokół czytelnika klimat wiktoriańskiego brudu i zepsucia, napisana została w tradycji gotyckiej, trudno było mi się wciągnąć w lekturę. Fabuła mnie ciekawiła, ale jednocześnie czułam znużenie, którego nie umiem do końca wytłumaczyć. Bo to nie jest zła książka. Wszystkie składniki, które ją tworzą, są mi bliskie: tajemnica, mroczny klimat, pełne niebezpieczeństw przygody bohaterów, czasy wiktoriańskie, magia, zwroty akcji powodujące przyspieszone bicie serca. Podczas lektury momentami czułam ekscytację i włosy jeżące się ze zgrozy na karku, a jednak to nie było do końca to, co Tygryski lubią najbardziej. Mam bardzo mieszane uczucia co do książki. Z jednej strony byłam zachwycona opisami ponurych XIX wiecznych czasów, mrocznym chwytającym za serce swoją tajemniczością klimatem, wykreowanymi bohaterami, fabułą, plastycznym językiem i sarkastycznym humorem, jakim posługiwał się Autor, ale z drugiej jednak strony w tej fascynującej mieszance fantasy i horroru zbyt dużo właśnie było tej drugiej substancji, za którą nie przepadam. I nawet kunszt oraz ogromna wyobraźnia J. M. Miro nie zdołały sprawić, żebym zmieniła zdanie. Lektura z pewnością będzie miała sporo fanów. Ja jestem trochę zmęczona treścią i na ten moment nie planuję czytać II tomu. Za możliwość zapoznania się z treścią książki dziękuję PORADNI K.
Oceny książki Zwyczajne potwory
Poznaj innych czytelników
399 użytkowników ma tytuł Zwyczajne potwory na półkach głównych- Chcę przeczytać 289
- Przeczytane 105
- Teraz czytam 5
- Posiadam 14
- Legimi 8
- 2024 7
- 2023 7
- Fantastyka 7
- 2025 4
- Fantasy 4










































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zwyczajne potwory
Wiktoriańska Wielka Brytania. Mały Marlowe zostaje znaleziony na ulicy przed poszukiwaną przez policję Elizę. Kiedy chłopiec podrasta, okazuje się, że emanuje dziwnym niebieskim blaskiem i razem z innymi utalentowanymi dziećmi ma zostać dostarczony do posiadłości w Szkocji, gdzie pozna prawdę o swoich mocach.
Przeczytałam tę książkę z polecenia i mimo jej objętości oraz ciemnej, mrocznej okładki, założyłam, że będzie to fantastyka dziecięco-młodzieżowa. Tymczasem dostałam powieść pełną klimatu grozy, niestroniącą od brutalności i zawiłości moralnych, zadającą pytania o to, co to znaczy być człowiekiem i do czego można się posunąć w imię swoich idei. System magiczny jest bogaty i rozbudowany, mocno trafiło do mnie połączenie magii ze śmiercią i żałobą, co zmusza do refleksji, czy naprawdę powinniśmy bać się końca życia. Połączenie fantastyki i wiktoriańskiej Anglii, ukazanie losu postaci ,,of color” czy niejako ,,szkoła” dla uzdolnionych magicznie kojarzyło mi się z ,,Babel”, ale moim zdaniem J.M. Miro ograł to wszystko zdecydowanie lepiej niż Rebecca Kuang. Zdecydowanie lepiej wyszło mu też tworzenie relacji przyjacielskich czy motyw rodziny z wyboru. Więź Charliego i Marlowe’a jest opisana naturalnie i uroczo, podobnie jest z relacją Marlowe’a z Alice, a przede wszystkim z Brynt i Elizą, gdzie pięknie widać, jak można poświęcić się dla kogoś, kto nie jest z naszej krwi. Jednak dla mnie największym plusem była kreacja czarnego charakteru, Jacoba Mabera. Uważam za kapitalny pomysł, że poznajemy go jednocześnie przez pryzmat głównych bohaterów, którzy się go obawiają, jak i retrospekcji z jego dzieciństwa, gdzie trudno mu nie współczuć. To działa, bo Jacob raz przeraża, a w innych momentach widać w nim tamtego samotnego chłopca i trudno nie spekulować, czy miał szansę na inną drogę. Zdecydowanie bardzo wielowymiarowa, ciekawa postać, kojarząca mi się nieco z Sebastianem z ,,Darów Anioła”.
Nie miałam jakichś wysokich oczekiwań wobec tej książki i choć nie będzie to moja ulubiona powieść fantasy, to spędziłam przy niej bardzo dobry czas, zaangażowałam się, poczułam klimat i w przerwach myślałam nad różnymi wątkami przedstawionymi w tej historii. Polecam.
,, Czy ci, których kochałeś, nie są stale przy tobie?(…) Śmierć nie jest śmiercią.”
Wiktoriańska Wielka Brytania. Mały Marlowe zostaje znaleziony na ulicy przed poszukiwaną przez policję Elizę. Kiedy chłopiec podrasta, okazuje się, że emanuje dziwnym niebieskim blaskiem i razem z innymi utalentowanymi dziećmi ma zostać dostarczony do posiadłości w Szkocji, gdzie pozna prawdę o swoich mocach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam tę książkę z polecenia i mimo jej objętości oraz...
Jeśli ktoś z was za dzieciaka czytał i polubił serię o Harrym Potterze, to ta książka powinna wam się spodobać. To taka trochę doroślejsza wersja, jest sporo brutalnych scen i krwi. Co mnie zaskoczyło, rzadko się zdarza, by moim ulubionym bohaterem był czarny charakter, a tutaj dokładnie tak było. W ogóle ciemne postaci wg mnie są dużo ciekawsze i lepiej skonstruowane niż dzieciaki z talentami. Na minus stawiam właśnie to, że myślałam, że jak już bohaterowie znajdą się w instytucie to rozwiną swoje talenty i będzie się działo, tymczasem oni praktycznie do końca byli zagubieni i nie umieli w pełni ich wykorzystać. Być może w kolejnej części to się zmieni.
Najsłabszą częścią książki są wg mnie postaci Pani Harrogate i detektyw Alice, ich przygody przez całą książkę choć w sumie ciekawe wg mnie nie wnoszą nic do fabuły, obie bohaterki muszą się mierzyć z potężnymi siłami praktycznie bez odpowiedniego oręża, tylko z rewolwerem w ręku, który jest kompletnie nieskuteczny. Dodatkowo pani Harrogate, starsza schorowana babka, a jakby ze stali, co ona nie przeszła i dała radę....nierealistyczne bardzo, irytowała mnie ta postać.
Czekam na kolejną część, bo jednak kupił mnie ten świat.
Jeśli ktoś z was za dzieciaka czytał i polubił serię o Harrym Potterze, to ta książka powinna wam się spodobać. To taka trochę doroślejsza wersja, jest sporo brutalnych scen i krwi. Co mnie zaskoczyło, rzadko się zdarza, by moim ulubionym bohaterem był czarny charakter, a tutaj dokładnie tak było. W ogóle ciemne postaci wg mnie są dużo ciekawsze i lepiej skonstruowane niż...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam wsukie 200 stron, strasznie się wynudziłam i dałam sobie spokój. Pomyśl może i fajny ale akcja dzieje się straszliwie wolno...
Przeczytałam wsukie 200 stron, strasznie się wynudziłam i dałam sobie spokój. Pomyśl może i fajny ale akcja dzieje się straszliwie wolno...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrawie 700 stron, a mam wrażenie, że nic w tej książce się nie wydarzyło. Pierwsza połowa jest okropnie rozciągnięta i w wielu momentach wydaje się, że akcja prowadzi donikąd. Końcówka jest swego rodzaju rekompensatą, ale nie jest na tyle mocna, żeby pokonać uczucie znużenia całą historią.
Dużo rzeczy tutaj nie zagrało, ale przede wszystkim przy wprowadzeniu wielu bohaterów brakuje im charyzmy. Dzieje się wiele makabrycznych rzeczy, ale absolutnie nie przejmowałam się losem kogokolwiek, bo byli tak niewyraziści. Powieść chyba miała być mroczna i odpychająca. Chyba, bo tutaj również dreszczyk emocji nie powstał. Wydarzenia opisywane są w sposób kronikarski, brakuje im serca. A fabuła jak najbardziej otwiera drzwi do takich zabiegów.
W ogólnym rozrachunku jest to powieść poprawna, ale niestety przy takich rozmiarach za dużo w niej lania wody, które rozmywa akcję i osłabia zapał do czytania jej.
Prawie 700 stron, a mam wrażenie, że nic w tej książce się nie wydarzyło. Pierwsza połowa jest okropnie rozciągnięta i w wielu momentach wydaje się, że akcja prowadzi donikąd. Końcówka jest swego rodzaju rekompensatą, ale nie jest na tyle mocna, żeby pokonać uczucie znużenia całą historią.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużo rzeczy tutaj nie zagrało, ale przede wszystkim przy wprowadzeniu wielu...
Zaczyna się całkiem interesująco, niestety w trakcie zaczyna nużyć. Historia bardzo rozciągnięta.
Plus za wiktoriański, mroczny klimat
Zaczyna się całkiem interesująco, niestety w trakcie zaczyna nużyć. Historia bardzo rozciągnięta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPlus za wiktoriański, mroczny klimat
Przez tę okładkę myślałam, że to młodzieżówka i że biorę coś lekkiego w stylu Pottera. A to jest fantasy w bardzo wiktoriańskim klimacie, w dodatku cegła z drobnym fontem. Jest obowiązkowa londyńska mgła, latarnie i zaułki. Jest bieda, głód, brud i zimno. Jest mroczno i magicznie. Tajemnice są bardzo powoli odkrywane, ale wtedy zmieniają ogląd sytuacji i potęgują wątpliwości. To jedno z moich większych zaskoczeń tego roku.
Przez tę okładkę myślałam, że to młodzieżówka i że biorę coś lekkiego w stylu Pottera. A to jest fantasy w bardzo wiktoriańskim klimacie, w dodatku cegła z drobnym fontem. Jest obowiązkowa londyńska mgła, latarnie i zaułki. Jest bieda, głód, brud i zimno. Jest mroczno i magicznie. Tajemnice są bardzo powoli odkrywane, ale wtedy zmieniają ogląd sytuacji i potęgują...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDNF 217 strona
No niestety, ta książka całkowicie mi się nie spodobała. Po pierwsze jest za bardzo rozwleczona, akcji jest bardzo mało przez co okropnie się wynudziłam. Sam koncept na fabułę też nie jest zbyt ciekawy. Jakoś całkowicie czas akcji nie pasuje mi się do czasu, w którym dzieje się ta historia. Bohaterowie są, bo są. Ani ich nie polubiłam ani nie znienawidziłam. Główny antagonista jest bardzo dziwny i nijaki. Moim zdaniem te ponad 600 stron to zdecydowanie za dużo jak na tą historię, a co dopiero trylogia. Ja od siebie nie polecam - nudne i nijakie niczym flaki z olejem.
DNF 217 strona
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo niestety, ta książka całkowicie mi się nie spodobała. Po pierwsze jest za bardzo rozwleczona, akcji jest bardzo mało przez co okropnie się wynudziłam. Sam koncept na fabułę też nie jest zbyt ciekawy. Jakoś całkowicie czas akcji nie pasuje mi się do czasu, w którym dzieje się ta historia. Bohaterowie są, bo są. Ani ich nie polubiłam ani nie znienawidziłam....
Trochę fantasy, trochę grozy, dzieci z niezwykłymi zdolnosciami i potwory...kto jest kim i kto z kim walczy. Książka wciąga i trzyma w napięciu. Czyta się dobrze. Polecam!!!
Trochę fantasy, trochę grozy, dzieci z niezwykłymi zdolnosciami i potwory...kto jest kim i kto z kim walczy. Książka wciąga i trzyma w napięciu. Czyta się dobrze. Polecam!!!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiłe zaskoczenie. W ostatnich latach literatura fantasy rzadko pochłania mnie podczas czytania. W tym przypadku było inaczej, prawie jak za dawnych lat.
Miłe zaskoczenie. W ostatnich latach literatura fantasy rzadko pochłania mnie podczas czytania. W tym przypadku było inaczej, prawie jak za dawnych lat.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdzieś na tajemniczej wyspie pod Edynburgiem znajduje się instytut dla dzieci ze zdolnościami. Dyrektorem jest doktor Berghast, który z pomocą Glifina - osobnika o wyjątkowej mocy - dba o bezpieczeństwo mieszkających w ośrodku dzieci. Wiktoriański świat nie jest bezpiecznym miejscem, a juz na pewno nie dla kogoś kto wyróżnia się z tłumu. Przekonuje się o tym na własnej skórze Charlie Ovid, chłopak którego ciało samo się leczy. Gnębiony przez mieszkańców miasteczka w Missisipi cierpi i dziczeje. Wszystko do momentu, w którym wysłannicy doktora Berghasta przybywają żeby go uwolnić. Podobnie rzecz ma się z Marlowem, kilkuletnim chłopczykiem, który 'świeci'. Po przybyciu do Szkocji okazuje się, że Marlow jest kluczem do wygrania wojny ze złem. A to zło to ciemne istoty, które podążają śladami nowoprzybyłych chłopców.
Okropnie ciężko jest streścić 'Zwyczajne potwory'. Dzieje się tutaj tak wiele, mnóstwo wątków przenika się i łączy w zaskakujący sposób. Wiktoriański okres rodem z powieści Dickensa pobudza wyobraźnię, a elementy fantastyki tylko podbijają ciekawość czytelnika. Pojawiające się postaci są tak intrygująco napisane, że nawet te, które są na kartach książki jedynie przez moment, hipnotyzują. O ile kilkadziesiąt pierwszych stron książki może znużyć (opis USA i poszukiwanie dwóch chłopców),tak przeniesienie akcji do Edynburga czy Londynu przestawia lekturę na dobre tory. Atmosferę wielkiego miasta można kroić nożem, a mroczny klimat powoduje ciarki. Oprócz fantastycznego świata przedstawionego i wyjątkowo interesujących postaci książka ma czytelnikowi do zaoferowania o wiele więcej. Chociażby stawia pytania kto tak na prawdę jest prawdziwym potworem - człowiek, który bez sentymentów usuwa z drogi zło dążąc do dobra czy może ktoś z pozoru dobry czyniący zło. Kolejnym bardzo wartościowym wątkiem w książce jest kwestia przyjaźni pomiędzy dwoma bohaterami. Nie ma tutaj mowy o elemencie romantycznym, a chodzi o przyjaźń dwóch chłopców, którzy są dla siebie jak bracia. To plus relacja bohaterów z Alice Quick - kobietą, która sprowadza chłopców do Edynburga - jest podsumowane wspaniałym zdaniem: Sam wybierasz kto jest twoją rodziną.
Chociaż dość długo czytałem 'Zwyczajne potwory' to uważam, że jest bardzo dobra książka. Mnogość wątków może niektórych zniechęcić - zrozumiałe - ale dajcie szansę książce, a nie będziecie zawiedzeni. Końcówka jest pełna sprzecznych emocji, bo dostajemy wzruszające sekwencje, poprzeplatane brutalnymi scenami walki. Będąc w połowie lektury nie myślałem, że to napiszę, ale nie mogę doczekać się kolejnego tomu.
Gdzieś na tajemniczej wyspie pod Edynburgiem znajduje się instytut dla dzieci ze zdolnościami. Dyrektorem jest doktor Berghast, który z pomocą Glifina - osobnika o wyjątkowej mocy - dba o bezpieczeństwo mieszkających w ośrodku dzieci. Wiktoriański świat nie jest bezpiecznym miejscem, a juz na pewno nie dla kogoś kto wyróżnia się z tłumu. Przekonuje się o tym na własnej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to