C.S. Lewis
Cały cykl wydano zbiorczo, w dwóch tomach. Wydanie jest ładne, solidne, oprawione w twarde okładki, przestawiające mapę wykreowanego przez autora świata (wielka szkoda że taka mapa nie znajduje się w środku książki). Wewnątrz tekst okraszony jest swojskimi ilustracjami, czcionka jest duża i wygodna dla czytelniczego oka.
Pierwszy tom zawiera w sobie trzy części, a są to: „Lew, Czarownica i stara szafa”, „Książe Kaspian” oraz „Podróż Wędrowca do Świtu”. Opowiem pokrótce o każdej z tych części:
„Lew, Czarownica i stara szafa”:
Historia przedstawiona przez autora jest mi dobrze znana, gdyż już dawno temu, zanim przeczytałam książkę, obejrzałam jej ekranizacje – a że bardzo mi się spodobała, zapadła mi w pamięć, (więc niestety dokładnie wiedziałam jaki przebieg będzie miała fabuła w książce). Miało to duży wpływ na mój odbiór powieści, więc warto mieć to na względzie.
Bohaterami „Lwa, Czarownicy...” jest czworo dzieci, rodzeństwo: Piotr, Edmund, Zuzanna i Łucja. Ze względu na niebezpieczeństwo bombardowania Londynu zostają przez rodziców odesłane na wieś – trafiają do bardzo starego i wielkiego domu, własności Profesora. Wkrótce dzieci, jedno za drugim przekonują się, iż stara szafa w jednym z niezliczonych pomieszczeń w ogromnej rezydencji stanowi przejście do innego świata – Narnii.
Wraz z pojawieniem się dzieci w nowym, magicznym świecie następuje kulminacja walki dobra ze złem – Biała Czarownica, uzurpatorka tronu magicznej krainy, chce zabić rodzeństwo, o których stara przepowiednia mówi jako o władcach Narnii. Na pomoc dzieciom z odległych krain przybywa Aslan, Wielki Lew.
Lekko napisany tekst, w połączeniu z przyjemnie dużą czcionką (w moim wydaniu) naprawdę czyta się wygodnie i przyjemnie, strony „połyka się” błyskawicznie. Należy mieć jednak na względzie, że pomimo lekkiej formy skierowanej do najmłodszych dzieci, treść już taka lekka nie jest: „Lew, Czarownica…” jest opowieścią starego typu – mamy w niej więc śmierć, krew, zdradę i mocne słownictwo.
I jeszcze jedna refleksja, której kiedyś nie miałam, a która teraz wydaje mi się bardzo widoczna: w tekście jest duże odniesienie do religii chrześcijańskiej – moim zdaniem wątek Aslana, jego ofiarna śmierć i późniejsze zmartwychwstanie bardzo mocno nawiązują do Pana Jezusa.
„Książę Kaspian”:
To już druga część opowieści ze świata Narnii – tym razem Piotr, Edmund, Zuzanna i Łucja, w całkiem nieoczekiwanych okolicznościach (wprost ze stacji kolejowej) znów trafiają do alternatywnej rzeczywistości – Narnii. Podczas ich nieobecności w magicznym świecie wiele się zmieniło – minęły lata, a Narnia nabrała bardziej ludzkiego, przyziemnego oblicza – na tronie zasiada samozwańczy władca Miraz, którego przodkowie wymordowali lub wypędzili wszystkie magiczne stworzenia. Jedyna nadzieja w Kaspianie, prawowitym następcy tronu, który chciałby przywrócić w Narnii dawny ład. Nie jest to jednak zadanie, któremu może sprostać sam…
W tej części czar Narnii prysł – nie wiem czy ta część jest po prostu gorsza, czy może bez sentymentalnego wsparcia, jakim darzyłam część poprzednią, historia gdzieś zatraciła swój powab. „Księcia…” czytało mi się przyjemnie, nawet z ciekawością, ale, czy to przez spokojny, wyważony, gawędziarski wręcz ton narracji autora, czy też faktycznie przez znaczne odarcie Narnii z magii i magicznych stworzeń a przy tym w dużej mierze jej uczłowieczenie – historia, jak dla mnie, pozbawiona jest tego mistycyzmu i głębi, która cechowała część pierwszą.
„Podróż Wędrowca do Świtu”:
W tej części „Opowieści z Narnii” towarzyszymy już tylko Edmundowi i Łucji, o starszym rodzeństwie jest jedynie wzmianka na początku „Wędrowca do Świtu” – są już zbyt dorośli, aby być bohaterami Narnijskich przygód.
Dwójka młodszego rodzeństwa wakacyjny wypoczynek spędza u wujostwa; wraz ze swoim kuzynem, Eustachym, znów trafiają do Narnii, wpadając w magiczny świat jak śliwki w kompot - wprost do morza, tuż obok okrętu którym dowodzi Kaspian. Dzieci dostają się na pokład okrętu „Wędrowca do Świtu” - okazuje się, iż Kaspian wyruszył na morską wyprawę, aby odszukać zaginionych, sprzyjających jego ojcu baronów, posłanych w tą straceńczą misję przez Miraza.
Ta cześć powieści podobała mi się znacznie bardziej niż druga, bo miała o wiele więcej wątków magicznych. Zakończenie było dosyć dziwne i nie przypadło mi do gustu. Znów, tak jak w części pierwszej, wątek Aslana, który np. przybiera postać jagnięcia, przywodzi mi na myśl postać Pana Jezusa – ale już mnie ta postać nie urzeka, jest dziwna eteryczna, pojawia się fabule nie wiadomo po co i zaraz później znika – tak jakby autor nie do końca miał pomysł jak włączyć jego postać w fabułę.
Podsumowując: bardzo podobała mi się część pierwsza, która była zdecydowanie najlepsza. Druga część podobała mi się najmniej. Część trzecia miała bardzo ciekawe momenty, chociaż fragmentami była dziwna a zakończenie nie przypadło mi do gustu. Sposób snucia wątków przez autora jest gawędziarski i nawet straszne zdarzenia autor przestawia w złagodzony sposób.
Fajna, lekka lektura, skierowana do dzieciaków, ale mnie jako osobie dorosłej też się ją przyjemnie czytało – choć pamiętna i najbardziej poruszająca była dla mnie część pierwsza - „Lew, Czarownica i stara szafa”.
Drugi tom zbiorczy, z dwutomowego wydania, mieszczący w sobie cztery opowiadania ze świata Narnii. Tak jak tom I tom II również oprawiony jest solidnie w twardą okładkę, przedstawiającą mapę Narnii (i znów szkoda, że ta mapa w całości nie znajduje się w środku książki). Tekst okraszony jest kolorowymi ilustracjami, które podobają mi się bardziej niż w pierwszym tomie, gdyż są bardziej wyraziste.
Mój odbiór poszczególnych opowieści nie jest taki sam – mam swoich faworytów. W mojej subiektywnej drabince uplasowałam powieści od tych najbardziej ulubionych po te, które najmniej przypadły mi do gustu – najpierw „Srebrne krzesło”, następnie „Siostrzeniec Czarodzieja”, później „Koń i jego chłopiec” a na końcu „Ostatnia bitwa”. Streszczę pokrótce każde z opowiadań, dopowiadając krótką opinię na ich temat, ale już według chronologii w jakiej zostały umieszczone w zbiorze:
„Srebrne krzesło”:
Tym razem głównymi bohaterami powieści byli Eustachy i jego koleżanka Julia. Do Narnii trafiają uciekając przed szkolnymi oprawcami wprost z przyszkolnych terenów. Tymczasem w Narnii króluje dalej Kaspian X, jest jednak sędziwym staruszkiem. W królestwie brak następcy tronu, ponieważ syn Kaspiana, Rilian, przepadł w niewyjaśnionych okolicznościach i nikomu jak do tej pory nie udało się go odnaleźć. Julia i Eustachy wyruszają w misję poszukiwawczą, a śmiałkiem, który im towarzyszy w tej niebezpiecznej wyprawie jest Błotowij Błotosmętek (jedna z moich ulubionych postaci z tego świata).
Najlepsza część ze wszystkich, najmroczniejsza. Szkoda że dzieci które były bohaterami tej części wciąż zwracały się do siebie po nazwisku, ciągle „Pole to”, „Scrub tamto”. Trudno się to czytało, nawet w myślach.
„Koń i jego chłopiec”:
Jest to część bardziej egzotyczna, bo większość przebiegu zdarzeń rozgrywała się w Kalormenie, kraju przypominającym nasze kraje arabskie. Tytułowymi bohaterami powieści są: chłopiec Szasta (sierota wychowany przez starego brutalnego rybaka) oraz Bri, mówiący Narnijski koń (którego za młodu schwytano i sprowadzono do Kalormenu). Oboje postanawiają uciec i przedostać się do Narnii.
Ta część również mi się podobała. Choć bohaterka Arawis działała mi na nerwy i nie zapałałam do niej sympatią, a prawdziwe pochodzenie Szasty można było dosyć łatwo i szybko wywnioskować, jednak z ciekawością połykałam większość powieści (szczególnie emocjonujące były dla mnie zdarzenia wynikające z przeprawy bohaterów przez Taszbaan).
„Siostrzeniec czarodzieja”:
Jest to powieść od której tak naprawdę można by zacząć przygodę z Narnią, ponieważ w tej części Narnia powstaje. Naturalne więc, że fabuła opowieści dzieje się dużo wcześniej niż „Lew, Czarownica..”. Tym razem głównym bohaterem jest chłopiec Digory, który wraz z poważnie chorą matką trafia do domu swojego wujostwa. Tam zaprzyjaźnia się z dziewczynką z sąsiedztwa, Polą. Dzieci wspólnie zaczynają eksplorować strych szeregowca, łączący ze sobą kilkanaście domów. Trafiają do osobistego pokoju wuja Digory’ego, Andrzeja, wpadając w potrzask – wuj Andrzej to niebezpieczny typ parający się magią, a dzieci chce podstępnie wykorzystać do swoich magicznych eksperymentów….
Historia miejscami bardzo porywająca, a miejscami trochę rozczarowująca. Ogólnie podobała mi się, choć przez swoje nudniejsze partie nie plasuje się na poziomie mojej ulubionej części.
„Ostatnia bitwa”:
To ostatnia cześć Opowieści z Narnii, która przedstawia zagładę Narnijskiego świata. W pierwszej części „Ostatniej bitwy” fabuła bardzo mnie wciągnęła – autor opisał intrygę i zdradę Narnii i jej mieszkańców najpierw przez szympansa Krętacza a później jeszcze przez kota Imbira, który w swej przebiegłości chciał dodatkowo pogrążyć również samego szympansa. No i ta część opowiadania była naprawdę intrygująca, chociaż trochę smutna i okrutna (przykro było czytać o zmanipulowanych, zastraszonych i uprzedmiotowionych przez swego ziomka mieszkańcach Narnii). Jednakże, sam koniec fabuły - przejście bohaterów do innego świata, tragiczna śmierć praktycznie wszystkich ludzkich bohaterów z przybyłych do Narnii z naszej czasoprzestrzeni, dysputy Aslana z Emetem na temat wiary - nieprzyjemnie mnie zaskoczyły i mam wrażenie jakby wcale do tej fabuły nie pasowały.
Podsumowując całość: podobał mi się cykl, większość opowiadań także przypadła mi do gustu. Pomimo iż treść skierowana jest do dzieci, wcale nie odbierało mi to, jako dorosłemu czytelnikowi, frajdy podczas czytania. Autor pisze lekko, umiejętnie plecie wątki i snuje intrygi wywołując w czytelniku chętkę do dalszego czytania. W dodatku przebieg zdarzeń jest niegłupi, z morałem i z bohaterami prezentującymi postawy, które można postawić za wzór do naśladowania. Jednakże, niektóre wątki nawiązujące do wiary chrześcijańskiej, moim zdaniem, mogą trochę zamotać pewne prawdy – tutaj warto aby, w przypadku gdy czyta dziecko, rodzic był świadomy problemu i wszystkie odmienności tez autora od przyjętych przez katolika doktryn przedyskutował ze swoją pociechą.
Opinie i dyskusje o książce Przygody Sherlocka Holmesa
Książka, która oferuje dokładnie to, czego można się po niej spodziewać.
Dobre zagadki, charakterystyczni bohaterowie i wyraźny klimat literatury detektywistycznej.
Największym atutem powieści są oczywiście historie kryminalne.
Każda z nich jest przemyślana, ciekawie poprowadzona, a sposób dedukcji Sherlocka potrafi naprawdę zaskoczyć.
Dużym plusem książki jest też reakcja między Holmesem, a Watsonem. Dzięki niej całość jest naturalna i przyjemna w odbiorze.
To historia, którą czyta się z przyjemnością, choć w moim przypadku, nie pochłonęła mnie całkowicie.
Spokojna lektura, do której siada się dla klimatu i przyjemności z czytania.
Książka, która oferuje dokładnie to, czego można się po niej spodziewać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobre zagadki, charakterystyczni bohaterowie i wyraźny klimat literatury detektywistycznej.
Największym atutem powieści są oczywiście historie kryminalne.
Każda z nich jest przemyślana, ciekawie poprowadzona, a sposób dedukcji Sherlocka potrafi naprawdę zaskoczyć.
Dużym plusem książki jest też reakcja...
W krótszej formie opowiadań dużo ciekawsze są przygody Sherlocka.
W krótszej formie opowiadań dużo ciekawsze są przygody Sherlocka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna książeczka z tej zacnej serii zaliczona. Krótkie historie, prosty język, dwujęzyczność to niewątpliwe atuty tych adaptacji. Ze względu na mocne streszczenie, proces dedukcji zagadek kryminalnych został uproszczony, jednak dzięki temu streszczeniu szybko możemy pochłonąć dużą ilość książek i ćwiczyć umiejętność czytania wykorzystując do tego różne słownictwo zawarte w pozostałych książkach z serii.
Kolejna książeczka z tej zacnej serii zaliczona. Krótkie historie, prosty język, dwujęzyczność to niewątpliwe atuty tych adaptacji. Ze względu na mocne streszczenie, proces dedukcji zagadek kryminalnych został uproszczony, jednak dzięki temu streszczeniu szybko możemy pochłonąć dużą ilość książek i ćwiczyć umiejętność czytania wykorzystując do tego różne słownictwo zawarte...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInteresujący kryminał.
Interesujący kryminał.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFantastyczny zbiór opowiadań, niewymagający, wciągający, idealny na okres pomiędzy innymi, cięższymi pozycjami. Momentami nieco nierówny, kilka opowiadań moim zdaniem odstaje, ale te najlepsze ciągną całość w górę. Dodatkowa gwiazdka za klimat!
Fantastyczny zbiór opowiadań, niewymagający, wciągający, idealny na okres pomiędzy innymi, cięższymi pozycjami. Momentami nieco nierówny, kilka opowiadań moim zdaniem odstaje, ale te najlepsze ciągną całość w górę. Dodatkowa gwiazdka za klimat!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo słabo się zestarzało. W tym przypadku nic więcej pisać nie trzeba: koń jakim jest, każdy wie.
Bardzo słabo się zestarzało. W tym przypadku nic więcej pisać nie trzeba: koń jakim jest, każdy wie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam kryminały retro!
Uwielbiam kryminały retro!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietny zbiór opowiadań, no ale nie ma co się dziwić - z jakiegoś powodu Sherlock zrobił furorę na świecie.
Świetny zbiór opowiadań, no ale nie ma co się dziwić - z jakiegoś powodu Sherlock zrobił furorę na świecie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiektóre opowiadania bardzo kreatywne, przemyślane i oryginalne ale przy tym akurat przeczytaniu zauważyłem sporą powtarzalność motywów przestępców których Holmes z Watsonem powstrzymują, szczególnie jeśli chodzi o zbrodnie popełniane na gruncie rodzinnym.
Niektóre opowiadania bardzo kreatywne, przemyślane i oryginalne ale przy tym akurat przeczytaniu zauważyłem sporą powtarzalność motywów przestępców których Holmes z Watsonem powstrzymują, szczególnie jeśli chodzi o zbrodnie popełniane na gruncie rodzinnym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZawiera opowiadania: "Skandal w Bohemii", "Związek rudowłosych", "Sprawa Tożsamości", "Tajemnica doliny Boscombe", "Pięć pestek pomarańczy", "Człowiek z wywiniętą wargą", "Błękitny rubin", "Nakrapiana przepaska niesie śmierć", "Kciuk inżyniera", "Nobliwy kawaler", "Diadem z belyrami", "Przygoda w Copper Beeches". Cały zbiór opowiadań jest dość wciągający. Każda ze spraw się zaciekawia w inny sposób, ma inny pomysł na intrygę. Gdybym miał wyróżnić jakieś tutaj to pewnie były by: "Skandal w Bohemii" gdzie pojawia się po raz pierwszy Irene Adler, "Związek rudowłosych" z pieczołowicie zaplanowanym oszustwem, "Nakrapiana przepaska niesie śmierć" z zaskakującym finałem.
Zawiera opowiadania: "Skandal w Bohemii", "Związek rudowłosych", "Sprawa Tożsamości", "Tajemnica doliny Boscombe", "Pięć pestek pomarańczy", "Człowiek z wywiniętą wargą", "Błękitny rubin", "Nakrapiana przepaska niesie śmierć", "Kciuk inżyniera", "Nobliwy kawaler", "Diadem z belyrami", "Przygoda w Copper Beeches". Cały zbiór opowiadań jest dość wciągający. Każda ze spraw się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to