Anamene i inne opowiadania

132 str. 2 godz. 12 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2022-10-24
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-10-24
- Liczba stron:
- 132
- Czas czytania
- 2 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380110694
"Anamene to zbiór poetyckich, pełnych oniryzmu opowieści Jakuba Lisickiego. Ich autor porusza w nich różne problemy filozoficzne. Sięgając po liczne nawiązania mitologiczne, wykorzystując elementy makabry i turpizmu, splecione niemal z sennymi wizjami i pewnym ezoteryzmem, sprawia, że przenosimy się w inny wymiar rzeczywistości".
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Anamene i inne opowiadania w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Anamene i inne opowiadania
Poznaj innych czytelników
40 użytkowników ma tytuł Anamene i inne opowiadania na półkach głównych- Przeczytane 35
- Chcę przeczytać 5
- Posiadam 5
- Ulubione 2
- Wspołpraca 1
- Luty 2025 1
- 2025 r. 1
- Wyzwanie 2026 1
- Przeczytane 2023 1
- Samodzielne 1




























OPINIE i DYSKUSJE o książce Anamene i inne opowiadania
Nie należy oceniać książki po okładce i… po ilości stron, bo czasami tę cienką czyta się dłużej niż kilkuset stronicowe tomisko.
Wszystko zależy od gatunku literackiego, a może raczej od tego, czy wyszliśmy ze swojej strefy komfortu, czy może tylko zajęliśmy wygodniejszą pozycję.
W przypadku „Anamene…” chyba najwygodniejszą pozycją jest ta pod kołdrą, z latarką w ręce, bo opowiadaniach jednym z motywów przewodnich jest śmierć. Nie zawsze naturalna.
Na szczęście historie są krótkie, i mimo nieco makabrycznej treści, raczej nie ma problemu z późniejszym zaśnięciem, ale na wszelki wypadek lepiej nie sięgać po nie wieczorem, albo czytać po kilka, a nie wszystkie naraz.
Gdybym miała wybrać moje ulubione opowiadanie, to mając osiemnaście do wyboru, chyba wskazałabym „ROZRZUCONE PIÓRA, WSKRZESZONA DUSZA”, w którym poznajemy cesarza, jego syna oraz pewnego mędrca o dobrym sercu.
Innym opowiadaniem, które utknęło mi w pamięci jest „THENRATHA”. W nim postać przeżywa tę samą sytuację po wielokroć, ale za każdym razem w nieco innej scenerii i widzi więcej szczegółów.
Jest to ciekawy zabieg, ale mnie w pewnym momencie zaczęło drażnić czytanie niby tego samego, a jednak czegoś innego. To tak, jakby drukować jakiś obraz i poddawać go analizie po naniesieniu każdej kolejnej warstwy tuszu.
We wszystkich mamy za to okazję, by zatrzymać się na dłuższą lub krótszą chwilę i zadać sobie pytanie: czy naprawdę śmierć to koniec wszystkiego? A może dopiero początek czegoś nowego…?
Czy odważysz się zajrzeć do tego świata…?
Nie należy oceniać książki po okładce i… po ilości stron, bo czasami tę cienką czyta się dłużej niż kilkuset stronicowe tomisko.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszystko zależy od gatunku literackiego, a może raczej od tego, czy wyszliśmy ze swojej strefy komfortu, czy może tylko zajęliśmy wygodniejszą pozycję.
W przypadku „Anamene…” chyba najwygodniejszą pozycją jest ta pod kołdrą, z latarką w ręce, bo...
„Anamene i inne opowiadania” – Jakub Lisicki
Ta książka nie jest zbiorem historii, które się „czyta”. To raczej opowieści, w które się zapada. Powoli, niepostrzeżenie, jak w sen, z którego nie chce się budzić, nawet jeśli bywa niepokojący.
„Anamene i inne opowiadania” to literatura wymagająca uważności, otwartości i gotowości na to, że nie wszystko zostanie nazwane wprost.
Już od pierwszych stron czułam, że poruszam się po świecie poetyckim, onirycznym, zawieszonym gdzieś pomiędzy jawą a snem. Historie Jakuba Lisickiego są nasycone symbolami, mitologicznymi odniesieniami i filozoficznymi pytaniami, które nie domagają się jednej odpowiedzi. To raczej zaproszenie do własnych interpretacji, do konfrontacji z tym, co niewygodne, nieoczywiste, czasem mroczne.
Autor sięga po makabrę i turpizm, ale nie po to, by szokować. Te elementy mają tu sens są narzędziem do pokazania kruchości istnienia, cielesności, przemijania i lęku. W połączeniu z niemal sennymi wizjami oraz subtelnym ezoteryzmem tworzą przestrzeń, w której granice rzeczywistości zaczynają się rozmywać.
Momentami miałam wrażenie, że nie czytam, a dryfuję przez kolejne obrazy, które bardziej się odczuwa, niż rozumie.
„Anamene” szczególnie zapadła mi w pamięć jako opowieść o pamięci, tożsamości i powrotach niekoniecznie tych dosłownych. To tekst, który rezonuje długo po zakończeniu, wraca w myślach fragmentami, zdaniami, obrazami. Zresztą cały zbiór ma w sobie coś hipnotyzującego raz wciągnięty czytelnik zaczyna funkcjonować w tym „innym wymiarze rzeczywistości”, który autor tak sugestywnie buduje.
To książka dla tych, którzy lubią literaturę nieoczywistą, poetycką, gęstą od znaczeń i pytań. Dla tych, którzy nie boją się mroku, symboli i filozoficznych rozważań. I dla tych, którzy wierzą, że opowieść nie zawsze musi dawać odpowiedzi czasem wystarczy, że zostawi ślad.
Jestem ciekawa, czy Wy w takich onirycznych historiach szukacie sensu, czy raczej pozwalacie im po prostu przez siebie przepłynąć.
#Anamene #JakubLisicki #opowiadania #oniryzm #poetyckaproza #filozofia #mitologia #turpizm #makabra #ezoteryka #literaturawymagająca #czytam #recenzja #bookstagrampl
„Anamene i inne opowiadania” – Jakub Lisicki
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka nie jest zbiorem historii, które się „czyta”. To raczej opowieści, w które się zapada. Powoli, niepostrzeżenie, jak w sen, z którego nie chce się budzić, nawet jeśli bywa niepokojący.
„Anamene i inne opowiadania” to literatura wymagająca uważności, otwartości i gotowości na to, że nie wszystko zostanie nazwane...
,, Tamtego dnia niebo iskrzyło się jak fioletowy kryształ, a chmury wypełnione subtelną purpurą płynęły gdzieś pośród prądów różanego nieba-morza. Rozległ się głośny chrzęst. Pojawiła się taka radosna...Szła przed siebie, okryta deszczem spadających pereł, sprawiała wrażenie, że zaraz się rozpłynie, że stanie się jednością z szarą, ponurą plamą miejskich budynków. Roześmiała się śmiechem żywym, pełnym szczęścia, szczerym. To właśnie wtedy uma*łem"
Cześć kochani 🥀
Tym oto pięknym, ale jakże niepokojącym cytatem, pragnę zaprosić Was do świata Anamene i innych opowiadań, malowanych słowem przez @jakublisicki ( serdecznie dziękuję za ebook do recenzji 🥹🖤).
Pamiętam, jak byłam w połowie pierwszego opowiadania i stwierdziłam do @mada_rita , że ten tekst brzmi, jakby Edgar Allan Poe i Juliusz Słowacki poszli ze sobą napić się yyy...kawy i postanowili wspólnie napisać opowiadania.
I powiem Wam, że żarty żartami, ale coś w tym istotnie jest ( te emocje, makabra i poetyckość),choć autor ma swój naprawdę niepowtarzalny i porywający styl pisania oraz przedstawiania dość mrocznej rzeczywistości. A może bardziej hmm...snu? A może i jednego i drugiego?
Ktoś może zapytać:
,, - Dobra, dobra Lena. Ale o czym są te opowiadania?
A ja wtedy odpowiem:
- A wiesz, co jest pięknego w sztuce, również tej pisanej? To, że każdy może ją interpretować na swój własny sposób"
I to jest prawda. Zbiór opowiadań spod pióra Jakuba Lisickiego, to teksty, które swoim mrokiem, lekką makabrycznością, groteską, onirycznością i czarną baśniowością, obdzierają czytelnika z resztek złudzeń, porywając go wprost, pomiędzy linijki tekstu. W miejsca, w które ludzka świadomość raczej niekoniecznie chciałaby się zapuszczać. Opowiadania z Anamene, te lepsze czy te leciutko gorsze ( myślę, że tutaj każdy będzie miał swoją indywidualną skalę),zachwycają i przerażają jednocześnie. Skłaniają do refleksji, zostawiają czytelnika z niemym ,, dlaczego" na ustach i nie pozwalają o sobie zapomnieć.
Mamy tu teksty rodem wyjęte z czarnego romantyzmu.
Te o przemijaniu.
O zgubnych decyzjach.
O zagubieniu.
O lęku.
O obsesji.
O kruchości istnienia.
I o... poszukiwaniu własnej ścieżki.
Nie da się tych opowiadań zamknąć w ściśle określonych ramach czy schematach. Tak samo, jak nie da się zakwalifikować tego tomiku pod jednym gatunkiem literackim. Mamy tutaj grozę, ale i baśniowość czy sporą nutę filozofii. Serdecznie polecam 🖤
,, Tamtego dnia niebo iskrzyło się jak fioletowy kryształ, a chmury wypełnione subtelną purpurą płynęły gdzieś pośród prądów różanego nieba-morza. Rozległ się głośny chrzęst. Pojawiła się taka radosna...Szła przed siebie, okryta deszczem spadających pereł, sprawiała wrażenie, że zaraz się rozpłynie, że stanie się jednością z szarą, ponurą plamą miejskich budynków....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Anamene i inne opowiadania” Jakuba Lisickiego to książka, którą bardziej się przeżywa niż po prostu czyta. Zostawia po sobie emocjonalny osad: niepokój, melancholię, dziwne poczucie piękna podszytego rozkładem. To proza senna, symboliczna, unikająca prostych znaczeń i jednoznacznych odpowiedzi.
Język autora jest gęsty od metafor, momentami poetycki i hipnotyczny. Niektóre zdania czytałam po kilka razy – nie dlatego, że były niejasne, ale dlatego, że działały jak zaklęcia. Styl natomiast jest oszczędny, ale nie chłodny. Wręcz przeciwnie — ma w sobie coś miękkiego, uważnego, bardzo ludzkiego. Twórca nie prowadzi czytelnika za rękę, nie tłumaczy wszystkiego. Zostawia przestrzeń, w której mogłam się zadomowić ze swoimi wlasnymi interpretacjami.
Najbardziej cenię w tej książce konsekwencję tonu: mrocznego, egzystencjalnego półmroku, w którym rozmywają się granice między ciałem, pamięcią i tożsamością. Nie wszystkie opowiadania jednak kończą się „czystą” pointą — i to jest piękne. Pozostawienie niedopowiedzeń nie frustruje, tylko przyciąga jak rezonans, który wciąż drży po odejściu muzyka od instrumentu. To książka, która wręcz prosi: „pomyśl o tym jeszcze raz”, „zastanów się nad tym obrazem”, „poczuj to, czego nie wypowiedziano”.
„Anamene i inne opowiadania” zrobiło na mnie wrażenie szczerego, literackiego eksperymentu. To książka nie dla każdego, ale dla czytelników, którzy lubią prozę nastrojową, nieoczywistą i otwartą na interpretacje.
„Anamene i inne opowiadania” Jakuba Lisickiego to książka, którą bardziej się przeżywa niż po prostu czyta. Zostawia po sobie emocjonalny osad: niepokój, melancholię, dziwne poczucie piękna podszytego rozkładem. To proza senna, symboliczna, unikająca prostych znaczeń i jednoznacznych odpowiedzi.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJęzyk autora jest gęsty od metafor, momentami poetycki i hipnotyczny. Niektóre...
Na wstępie zaznaczę, że książkę dostałam w ramach współpracy barterowej z autorem.
Choć „Anamene i inne opowiadania” Jakuba Lisickiego została wydana już jakiś czas temu, to dziwię się, że jest tak mało popularna. Gdyby sam autor nie napisał do mnie z propozycją współpracy, prawdopodobnie sama nigdy bym po tę lekturę nie sięgnęła, gdyż nie wiedziałam o jej istnieniu.
To zbiór krótkich, ale jakże treściwych i metaforycznych w swej istocie opowiadań. Choć cała pozycja liczy tylko 132 strony, to nie dajcie się zwieść. Czyta się te teksty wprawdzie bardzo szybko, wręcz się przez nie płynie, ale na koniec te opowieści zostawiają odbiorcę z wieloma refleksjami, które skłaniają do zatrzymania się i głębokiego rozważenia ich w swej duszy.
Choć proste w odbiorze, opowiadania Jakuba Lisickiego nie mają jednej, wiodącej tematyki, poruszają kilka motywów. To w pewien sposób filozoficzne historie rozważające naturę bytu, egzystencji, dobra i zła, walki tych dwóch sił ze sobą, śmierci, ludzkiej natury i przeznaczenia człowieka. Nie przeraźcie się jednak tym, że wspominam o filozofii – autor podał ją w subtelny, delikatny sposób. Jest ona w pewien sposób otulona przez fantastyczne postacie, swego rodzaju bogów, fantastyczne stworzenia, które możemy znaleźć w niektórych książkach fantasy czy w mitologiach.
Ta lektura jest bardzo oniryczna, każde opowiadanie można traktować jako sen, do którego się wchodzi i z którego w niektórych tych historiach ma się ochotę szybko przebudzić. Książka napisana jest bardzo plastycznym i obrazowym językiem, od pierwszych stron czujemy klimat i emocje, które towarzyszą poszczególnym bohaterom. Ja zwłaszcza przy opowiadaniach „Przegniły owoc”, „Thenratha”, „Rozgryziony cukierek”, i tytułowym „Anamene” czułam się jak w swoistym Dniu Świstaka. Wydarzenia rozgrywały się w takiej pętli czasoprzestrzennej, że nie byłam w stanie stwierdzić, co jest jawą, a co snem. Czułam się jak w pułapce, z której nie mogłam się wydostać.
Zdarzyły mi się też takie momenty podczas lektury, że ten bardzo obrazowy język stawał się momentami wadą. Choć krótkie, te opowiadania zawierają bardzo naturalistyczne opisy ludzkiego ciała, obrażeń, lejącej się zewsząd krwi, a to coś, co średnio jestem w stanie przełknąć. Oczywiście, nie jest tego przesadnie dużo, ale jak już było, to mocno te opisy na mnie oddziaływały, momentami czułam lekkie mdłości.
Ta pozycja doskonale pokazuje też piękno natury, coś czego we współczesnym, zabieganym świecie w zasadzie nie jesteśmy w stanie zauważyć.
Mimo młodego wieku, w którym autor ją wydał, ta książka jest bardzo dojrzale napisana. Zmusza swego odbiorcę do zatrzymania się, refleksji, popatrzenia i docenienia choć przez chwilę, jak piękny jest otaczający nas świat.
Będzie ona idealna zarówno dla fanów fantastyki, jak i literatury pięknej, choć bardziej skłaniałabym się w stronę sympatyków tego drugiego gatunku. Jeśli lubicie oniryczność w książkach, elementy realizmu magicznego i makabry, to serdecznie zachęcam Was do przeczytania tego zbioru.
Na wstępie zaznaczę, że książkę dostałam w ramach współpracy barterowej z autorem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć „Anamene i inne opowiadania” Jakuba Lisickiego została wydana już jakiś czas temu, to dziwię się, że jest tak mało popularna. Gdyby sam autor nie napisał do mnie z propozycją współpracy, prawdopodobnie sama nigdy bym po tę lekturę nie sięgnęła, gdyż nie wiedziałam o jej istnieniu.
To...
Wakacje z książką nie tylko pozwalają odpocząć, ale również są przyjemnym treningiem dla wyobraźni. Można powiedzieć, że autorowi książki Anamene i inne opowiadania wyobraźni nie brakowało. Każde z opowiadań może zaskoczyć nie tylko treścią, ale również formą. Publikacja ukazała się nakładem Warszawskiej Firmy Wydawniczej w 2022 roku.
Już sam opis wydawcy intryguje i zachęca do podróży przez osiemnaście opowiadań. Zajrzyjmy do niego: „>>Anamene<< to zbiór poetyckich, pełnych oniryzmu opowieści Jakuba Lisickiego. Ich autor porusza w nich różne problemy filozoficzne. Sięgając po liczne nawiązania mitologiczne, wykorzystując elementy makabry i turpizmu, splecione niemal z sennymi wizjami i pewnym ezoteryzmem, sprawia, że przenosimy się w inny wymiar rzeczywistości.”
A kim jest autor? Jakub Lisicki zadebiutował już w 2020 roku pisząc teksty do albumu Voidfire „Ogień Pustki”. Kontynuował tworzenie tekstów do utworów muzycznych. Z kolei prozatorsko zadebiutował właśnie zbiorem „Anamene i inne opowiadania”. Nie brakuje w utworach pierwiastka poetyckiego, który łączy się ze światem fantasy i baśni. O tym opowiem więcej za chwilę.
Dzięki opowiadaniom Jakuba Lisickiego zaglądamy do światów, w których mrok miesza się ze światłem, wielobarwne odcienie z szarością, jawa ze snem, życie z myślą i jego postrzeganiem, dobra strona ludzkiej natury ściera się z brutalnymi instynktami. Jest to książka, która poprzez ciekawą formę skłania do refleksji na temat świata i ludzkiej natury. Ludzkiej natury, która może zachwycać, budzić odrazę, szokować lub sprawiać wrażenie, że mamy do czynienia z czymś powtarzalnym, monotonnym, może wywoływać przerażenie lub spokój.
Język obrazowania z pewnością pobudza wyobraźnię do intensywnej pracy. Można powiedzieć, że jest to proza, która ma walory poezji dla bardziej wymagających czytelników lubiących odkrywać znaczenia, sensy, a także poddawać refleksji to, co może być ukryte pod czymś wieloznacznym, jak na przykład „byt”. Samo zacytowane przed chwilą określenie pojawia się w nie jednym utworze Jakuba Lisickiego. Sprawia, że trudno oderwać się od lektury, by znaleźć dookreślenie tego krótkiego słowa. Słowa, pod którym może się kryć tak wiele.
Wróćmy jednak do obrazowania, barwnych i poetyckich sposobów przedstawiania historii. Znajdziemy je już w pierwszym opowiadaniu zatytułowanym „Przegniły owoc": "Biegł za płomienistym ptakiem. Obydwaj zostali okryci woalem nieskończonej pustej bieli.
- Oddajcie mi ją! – krzyczał nieprzerwanie, panicznie ze łzami w oczach. Już miał dotknąć jarzących się piór, już chciał złapać ten tajemniczy, świetlisty byt, przytulić do siebie, odejść w jego iskrach… lecz nagle olbrzymi cień wyrósł między nimi. (…)” – tak rozpoczyna się wspomniany utwór. Język wzbudza zachwyt, a jednocześnie nie odkrywa wszystkiego przed czytelnikiem od razu. Podczas lektury pojawiają się nurtujące znaki zapytania, co może także wywoływać ciekawość, utrzymać napięcie.
Wspomniany zabieg znajdziemy też w innych opowiadaniach, ja przytoczę fragment utworu „Requiem”: „Brunatnowłosa drobna kobieta znalazła się w przestrzeni wypełnionej złotymi przebłyskami. Miejsce, w którym teraz była, mogło zostać opisane jak impresjonistyczny obraz, na którym ktoś próbował uchwycić piękno, barwność i ulotność promieni słonecznych albo różnych blasków stanowiących ich odbicie. (…)”
Teksty nie mają regularnej długości, podczas czytania możemy znaleźć nieco dłuższe, jak na przykład „Przegniły owoc, czy Seonkaero (przeznaczenie o smaku cytryny)”. Nieco krótsze są przykładowo utwory „Ostatni oddech”, „Duchy lasu”. Pomysły na opowiadania są ciekawe i nieszablonowe, a przy tym ich finał jest trudny do przewidzenia. Autor nie unika też brutalności i dosyć drastycznych w swej poetyckości obrazów śmierci, czy zadawania ran. Z tego powodu uważam, że jest to lektura dla nieco starszego czytelnika. Poprzez klisze literackie zawarte w opowiadaniach uchwycone jest nie tylko życie, ale również śmierć, a nawet samobójstwo.
W mojej pamięci najbardziej utkwiły opowiadania takie, jak między innymi „Thenratha”, „Ostatni oddech”, „ Znikające ciało”, „I błogosławię swej twarzy…”, „Przezmrok”. A co z tytułem zbioru? Trudno przemilczeć opowiadanie Anamene, które rozpoczyna się od fragmentu: „Niewyraźna, rozmyta kobieca sylwetka o srebrzystych włosach prowadziła za rękę swoją córkę – kilkuletnie dziecko. (…)” Zapraszam do lektury książki Jakuba Lisickiego, którą polecam miłośnikom prozy, fantastyki, świata baśni i filozofii. Nie brakuje tutaj solidnej porcji poetyckości.
Wakacje z książką nie tylko pozwalają odpocząć, ale również są przyjemnym treningiem dla wyobraźni. Można powiedzieć, że autorowi książki Anamene i inne opowiadania wyobraźni nie brakowało. Każde z opowiadań może zaskoczyć nie tylko treścią, ale również formą. Publikacja ukazała się nakładem Warszawskiej Firmy Wydawniczej w 2022 roku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż sam opis wydawcy intryguje i...
Kiedy sięgnęłam po „Anamene i inne opowiadania” Jakuba Lisickiego, nie spodziewałam się, że ta niepozorna, licząca nieco ponad 130 stron książka, zabierze mnie w tak głęboką i poruszającą podróż. To zbiór 18 krótkich opowieści, które są jak senne koszmary – lekkie, oniryczne, a zarazem mroczne i duszące. Każde opowiadanie to osobny świat, pełen filozoficznych refleksji, mitologicznych nawiązań i subtelnego, ale przejmującego smutku.
Już od pierwszych zdań zachwycił mnie język autora – precyzyjny, poetycki, momentami niemal hipnotyzujący. Lisicki ma dar wciągania czytelnika w swoje historie, jakby zapraszał do tańca z cieniami. Opowiadania takie jak „Rozgryziony cukierek” czy „Znikające ciało” zostawiły mnie w stanie zadumy, z myślami krążącymi wokół życia, śmierci i tego, co pomiędzy. Są jak obcy cień za oknem – niepokojące, ale nie możesz oderwać od nich wzroku.
Nie jest to lekka lektura. „Anamene” wymaga skupienia, zmusza do zwolnienia i spojrzenia w głąb siebie. Tematyka przemijania, samotności czy nieuchronności losu jest tu wszechobecna, ale podana w sposób, który nie przytłacza, a raczej skłania do refleksji. Autor zgrabnie wplata w swoje historie elementy ezoteryki, turpizmu i makabry, tworząc coś, co mogę określić jako piękno mroku. To literatura dla tych, którzy w horrorze czy fantastyce szukają czegoś więcej niż tylko dreszczyku – bogatej strawy dla wyobraźni i duszy.
Kiedy sięgnęłam po „Anamene i inne opowiadania” Jakuba Lisickiego, nie spodziewałam się, że ta niepozorna, licząca nieco ponad 130 stron książka, zabierze mnie w tak głęboką i poruszającą podróż. To zbiór 18 krótkich opowieści, które są jak senne koszmary – lekkie, oniryczne, a zarazem mroczne i duszące. Każde opowiadanie to osobny świat, pełen filozoficznych refleksji,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakub Lisiecki w zbiorze "Anamene i inne opowiadania" zabrał mnie w niezwykłą i wielowymiarową podróż przez wiele światów, między innymi filozoficznych rozważań czy mitologicznych nawiązań. Książka składa się z 18 opowiadań - jest to cudowna literacka uczta w której każde opowiadanie wyróżnia się cudowną głębią i unikalnym stylem. Nie spodziewałam się, że tak cienka książka może zawierać tak dużo niesamowitości.
Dużym plusem tutaj okazała się precyzja językowa Autora. Jego wyszukany styl literacki sprawił, że każda historia wciągała od pierwszych zdań. To było coś niesamowitego, nie sposób opisać moich przeżyć! W wielu historiach pojawiała się subtelna a zarazem poruszająca nuta smutku co wprawiało w wiele przemyśleń. Bo ile trudnych, wręcz brut@lnych do zaakceptowania prawd o ludzkim losie człowiek jest przyjąć na swoje barki? Na to pytanie musicie sam sobie odpowiedzieć.
Najlepsze opowiadania według mnie to "Rozgryziony cukierek" oraz "Znikające ciało" - pozostawiły mnie w stanie refleksji na długo po przeczytaniu - nawet pisząc o nich, przypominam sobie o tym.
Tutaj przyznaję, że książka nie jest łatwą lekturą - wymaga dużego skupienia i refleksji a jednocześnie bardzo wyjątkową, która pozostaje w pamięci na bardzo długo.
Jakub Lisiecki w zbiorze "Anamene i inne opowiadania" zabrał mnie w niezwykłą i wielowymiarową podróż przez wiele światów, między innymi filozoficznych rozważań czy mitologicznych nawiązań. Książka składa się z 18 opowiadań - jest to cudowna literacka uczta w której każde opowiadanie wyróżnia się cudowną głębią i unikalnym stylem. Nie spodziewałam się, że tak cienka książka...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHejo
Zdarza Wam się, że bliscy, czy znajomi nie potrafią zrozumieć Waszych pasji? Jak reagujecie gdy dają temu upust? Ja często się z tym mierzę, gdyż wywodzę się z rodziny, która czyta historię, filozofię i literaturę piękną, a sama najbardziej lubię fantastykę, horror i kryminał. Już nie próbuję nawet tłumaczyć, co w tym widzę, po prostu "lubię i tyle".
I w tym momencie wjeżdża @jakublisicki choć chyba niekoniecznie cały na biało i jego "Anamene".
Od teraz będę tę książkę polecała wszystkim pytającym, jako dającą wyraz pięknu mroku. Jest to zbiór krótkich opowiadań, nieraz jednostronicowych, które są tak esencjonalne, że nawet tymi kilkoma zdaniami mogą wzbudzić w czytelniku niepokój i zgrozę. Nie będę ich tu streszczać, nie byłabym w stanie oddać ich charakteru w recenzji. Mogę za to napisać, że są onirycznie lekkie, a zarazem mroczne i niepokojące, jak obcy cień za oknem. Lekkie jak pyłek ze skrzydła ćmy i duszące, jak koszmar, z którego budzimy się zdyszani. Pełne poetyckich porównań i niepokojących opisów, działają niesamowicie na wyobraźnię. Nad wieloma wpadałam w zadumę, próbując w swojej głowie rozwinąć je dalej, lub wyobrazić sobie to, co niedpowiedziane. Wyobraźnia autora, a także lekkość pióra, wzbudziły mój zachwyt, zwłaszcza to drugie, gdyż uważam, że w tak krótkiej formie ciężko jest osiągnąć tak dobry efekt.
"Anamene" jest według mnie spojrzeniem na mrok i koszmary z nowej, lekkiej perspektywy, jakiej bardzo brakowało mi w literaturze. Bardzo się cieszę, że Kuba mi zaufał i powierzył mi swoje dzieło do receznji, bo jest to naprawdę coś niesamowitego. To książka, którą mogę polecić wszystkim grozolubom pragnącym czegoś więcej niż zwykły, klasyczny horror, poszukującym bogatej strawy dla swej mrocznej wyobraźni. Jednocześnie @jakublisicki - proszę o więcej 🖤.
Hejo
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdarza Wam się, że bliscy, czy znajomi nie potrafią zrozumieć Waszych pasji? Jak reagujecie gdy dają temu upust? Ja często się z tym mierzę, gdyż wywodzę się z rodziny, która czyta historię, filozofię i literaturę piękną, a sama najbardziej lubię fantastykę, horror i kryminał. Już nie próbuję nawet tłumaczyć, co w tym widzę, po prostu "lubię i tyle".
I w tym momencie...
W ramach współpracy z autorem dostałam książkę z opowiadaniami. Sama książka nie jest obszerna i składa się z 18 opowiadań, a każda nawiązuje do przemijania. Każde z nich inaczej ujmuje temat śmierci, przemijania, pogodzenia się z losem. Każda zawiera w sobie nutę filozoficzną, ale nie jest z tego powodu ciężka w odbiorze.
Opowiadania są krótki i nie stanowią większego wyzwania względem objętościowym, ale zmusza czytelnika do refleksji i zastanowienia się nad sensem życia. Jak wyżej wspominałam w utworach jest dużo o przemijaniu i sensie istnienia. Dla mnie są to smutne opowiadania zmuszające do przemyśleń, nie mniej jednak autor napisał je przyjemnym sposobem. Lekkie pióro i przyjemny język sprawił, że mimo powagi tematu i sposobu przedstawienia w książce, przyjemnie się podchodziło.
Opowiadania są zawieszone między snem a jawą, rzeczywistością a marzeniem, każde z opowiadań jest pełne emocji. Jedne kojące inne jak miecz ostre i przeszywające na skroś. Autor sprawnie wplata w swoje opowiadania śmierć, lęki, cierpienia, ezoterykę. Nie brakuje w niej opisów wyjętych z koszmaru lub sennych pragnień.
Już od samego początku autor zmusza nas do przemyśleń, zastanowienia się nad sensem istnienia, bytu. Tej książki się nie da po prostu przeczytać bez przeżyć, bez refleksji. "Anamene..." zmusza do zwolnienia, nie znosi pośpiechu. Nie jednokrotnie do obrócenia się wstecz do tego co było i minęło, do tego co może jeszcze mnie czekać.
Książka zawiera 132 strony, każdy powie co to jest. Ja sięgając po nią też stwierdziłam - książka na jeden wieczór. Jakie było moje zdziwienie gdy zrozumiałam, że tak nie będzie. Że potrzeba nad nią więcej czasu spędzić, nie da się jej tylko czytać. Trzeba się nad nią skupić, przemyśleć, przeanalizować. Trzeba się w nią wgryźć aby ją przetrawić i wyciągnąć to co dla każdego z nas najcenniejsze. Jest to nietypowy zbiór opowiadań jaki mi przyszło czytać.
Jakub pisząc ten zbiór opowiadań skupił się na tym aby czytelnik mógł bez trudu wyobrazić sobie postacie, sceny, miejsca nie pozostawiając wątpliwości co przeżywa bohater. W każdej z tych historii śmierć jest przedstawiona inaczej. W formie różnych bytów. Czytelnik nie ma do końca pewności czy to się dzieje na jawie czy może to już nie jest rzeczywistość.
W ramach współpracy z autorem dostałam książkę z opowiadaniami. Sama książka nie jest obszerna i składa się z 18 opowiadań, a każda nawiązuje do przemijania. Każde z nich inaczej ujmuje temat śmierci, przemijania, pogodzenia się z losem. Każda zawiera w sobie nutę filozoficzną, ale nie jest z tego powodu ciężka w odbiorze.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiadania są krótki i nie stanowią większego...