Oswoić smoka

Okładka książki Oswoić smoka autora Weronika Truszczyńska, 9788366747487
Okładka książki Oswoić smoka
Weronika Truszczyńska Wydawnictwo: Altenberg reportaż
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2022-10-12
Data 1. wyd. pol.:
2022-10-12
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366747487
Średnia ocen

6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Oswoić smoka w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Oswoić smoka



książek na półce przeczytane 532 napisanych opinii 178

Oceny książki Oswoić smoka

Średnia ocen
6,6 / 10
109 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Oswoić smoka

avatar
243
70

Na półkach: , ,

Lubię oglądać filmy autorki na mediach społecznościowych, ale książka niestety na książce się zawiodłam. Czytałam na raty, łatwo się nudziłam mikrorozdziałami.
Napisana prostym językiem, dialogi często wydają się nienaturalne i sztampowe. Nie jest to reportaż, bardziej zbiór historii z życia autorki z kilkoma ciekawostkami o Chinach.
To nie tak, że nic z czytania się nie wynosi, osobiście odnalazłam tutaj kilka tematów i aspektów mi nie znanych jeśli chodzi o dana kulturę, które mnie zaciekawiły na tyle że z chęcią sięgnę po inne książki o Chinach. Ale ogólnie szybko zapomina się o niej.

Duży plus za wydanie książki, cieszy oko.

Lubię oglądać filmy autorki na mediach społecznościowych, ale książka niestety na książce się zawiodłam. Czytałam na raty, łatwo się nudziłam mikrorozdziałami.
Napisana prostym językiem, dialogi często wydają się nienaturalne i sztampowe. Nie jest to reportaż, bardziej zbiór historii z życia autorki z kilkoma ciekawostkami o Chinach.
To nie tak, że nic z czytania się nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Fajnie się czyta, jeżeli ktoś zainteresował sie historiami opowiadanymi przez autorkę dot. Chin nie będzie zawiedziony. Książka napisana w taki sposób ,że poznaje się Chiny z tej lepszej i tej innej (nie koniecznie gorszej strony).książka pozwala zrozumieć zachowanie innych bo pokazuje sposób życia, wychowania opartego również na historìi tego ogromnego kraju i mentalności ludzi. Tutaj można poznać ,że Chiny są tak różnorodne i zaskokujace w każdym regionie jak kilka krajów razem wziętych. Książka opisuje również gorsze strony których nie zazdroszcze mieszkańcom ale... .Pokazane jest życie z punktu z widzenia europejczyka , ale w oparciu o punkt widzenia Chińczyków. Miałam mieszane uczucia kupując, ale warto było.Może kiedyś uda mi się zobaczyć choć skrawek tego oczym udało mi przeczytać. Wciągnełam się od 1 kartki .

Fajnie się czyta, jeżeli ktoś zainteresował sie historiami opowiadanymi przez autorkę dot. Chin nie będzie zawiedziony. Książka napisana w taki sposób ,że poznaje się Chiny z tej lepszej i tej innej (nie koniecznie gorszej strony).książka pozwala zrozumieć zachowanie innych bo pokazuje sposób życia, wychowania opartego również na historìi tego ogromnego kraju i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
129
44

Na półkach:

Książka pozostawia niestety spory niedosyt. Rozdziały są strzępkami wydarzeń, które przeżyła autorka, jednak zazwyczaj niewiele wnoszą jeśli chodzi o rozwinięcie tematyki Chin.

Książka pozostawia niestety spory niedosyt. Rozdziały są strzępkami wydarzeń, które przeżyła autorka, jednak zazwyczaj niewiele wnoszą jeśli chodzi o rozwinięcie tematyki Chin.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

262 użytkowników ma tytuł Oswoić smoka na półkach głównych
  • 136
  • 118
  • 8
59 użytkowników ma tytuł Oswoić smoka na półkach dodatkowych
  • 40
  • 7
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Chiny jednego dziecka Piotr Sochoń, Weronika Truszczyńska, Nadia Urban
Ocena 7,5
Chiny jednego dziecka Piotr Sochoń, Weronika Truszczyńska, Nadia Urban
Weronika Truszczyńska
Weronika Truszczyńska
Polska youtuberka mieszkająca w Szanghaju
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

7736 km. Pomiędzy Koreą Południową a Polską Mijin Mok
7736 km. Pomiędzy Koreą Południową a Polską
Mijin Mok
Muszę szczerze przyznać, że to książka, której okładka trochę mnie odstraszała. Nie dla tego, że jest nieładna, ale bałam się, że to co znajdę w środku będzie… sama nie wiem infantylne, „tiktokowe”? Chwała jednak recenzjom bo to one ostatecznie przekonały mnie do tego tytułu. Pierwsze i najważniejsze dla mnie było to, że książkę napisała rodowita Koreanka, mieszkająca już parę lat w Polsce, z polskim mężem u boku – to nadało wiarygodność całości. Znajdziemy tu naprawdę ogrom informacji z dobrym podziałem tematycznym, podane w płynny i przystępny sposób. Czytało się to po prostu dobrze i z zainteresowaniem. Autorka pisze szczerze o Korei Południowej – tam gdzie trzeba wprowadza lekką krytykę, gdzie indziej podkreśla pozytywnie wyróżniające się aspekty. Bardzo fajnym zabiegiem są porównania między Polską a Koreą – wskazania zarówno różnic jak i podobieństw. Przyjemnie poznawało się również wrażenia Koreanki na to z czym spotykała się w naszym kraju. Bardzo możliwe, że osobom mocno siedzącym w temacie może wydać się to książka pobieżna, która porusza wiele tematów, a za mało się w nie wgłębia. Jednak dla mnie, jako osoby, która do tej pory praktycznie nic nie wiedziała o tym kraju, było tu wszystko to co na początek chciałabym wiedzieć i na tyle, by rozbudzić mój apetyt na więcej, sprawić, że Korea zaczęła naprawdę mnie interesować. Trzeba też dodać, że w środku znajdziemy bardzo ładne ilustracje idealnie oddające klimat oraz prywatne zdjęcia autorki. Polecam książkę wszystkim rozpoczynającym przygodę z krajem k-popu, kimchi i, jak sama autorka pisze, wielu kontrastów.
Pajaczek_borderline - awatar Pajaczek_borderline
ocenił na81 miesiąc temu
Ameryka. Dom podzielony Andrzej Kohut
Ameryka. Dom podzielony
Andrzej Kohut
Ameryka. Dom podzielony Autor: Andrzej Kohut Moja ocena: ★★★★★★★★★☆ (9/10) Bardzo dobra i niezwykle interesująca książka poświęcona współczesnym Stanom Zjednoczonym oraz procesom politycznym i społecznym, które doprowadziły do wyraźnego podziału amerykańskiego społeczeństwa. Autor w przystępny sposób opisuje mechanizmy funkcjonowania tamtejszej sceny politycznej, a jednocześnie pokazuje, jak głęboka i wielowymiarowa jest polaryzacja społeczna w Stanach Zjednoczonych. Jednym z ciekawszych wniosków, jakie nasuwają się podczas lektury, jest refleksja nad tym, jak szybko starzeją się informacje i analizy polityczne. Wydarzenia, które jeszcze niedawno wydawały się przełomowe, bardzo szybko ustępują miejsca kolejnym, a dynamika życia politycznego sprawia, że rzeczywistość potrafi zmieniać się z niezwykłą prędkością. Książka dobrze pokazuje tę specyfikę współczesnej polityki – pełnej napięć, emocji i nieprzewidywalności. Czytając tę publikację, coraz wyraźniej dostrzegałem także pewne analogie do sytuacji w Polsce. Mam wrażenie, że pod wieloma względami nasza rzeczywistość polityczna staje się coraz bardziej „amerykańska” – szczególnie jeśli chodzi o rosnącą polaryzację społeczną i coraz ostrzejszy podział opinii publicznej na dwa wyraźne obozy. W tym sensie książka Andrzeja Kohuta może być dla polskiego czytelnika nie tylko analizą Stanów Zjednoczonych, lecz także interesującym punktem odniesienia do refleksji nad własnym krajem. Temat poruszany w książce pozostaje bardzo aktualny, a z perspektywy roku 2026 wydaje się nawet jeszcze bardziej wyrazisty. Wiele opisanych w niej zjawisk nie tylko nie straciło na znaczeniu, lecz wręcz pogłębiło się w ostatnich latach. Dzięki temu lektura nabiera dodatkowej wartości jako próba zrozumienia procesów, które wciąż kształtują współczesną politykę i debatę publiczną. Książkę serdecznie polecam – to interesująca, dobrze napisana i skłaniająca do refleksji analiza współczesnej Ameryki. 📖 18:22 · 07.03.2026 · 24/2026 · (A)
Paweł - awatar Paweł
ocenił na91 miesiąc temu
Kanał. Co mówią dentyści, kiedy nie trzymają języka za zębami Agnieszka Fiedorowicz
Kanał. Co mówią dentyści, kiedy nie trzymają języka za zębami
Agnieszka Fiedorowicz
Czy ja po przeczytaniu umówiłam się do dentysty? Tak. Czy ja przez kilka dni po przeczytaniu tej książki myłam znacznie dłużej zęby oraz bardziej świadomie do teraz patrzę na zęby? Również tak. Ta książka w miękki sposób sprawiła, że jeszcze bardziej doceniłam że mam jeszcze wszystkie swoje zęby. Rozmowy prowadzone przez Panią Agnieszkę są bardzo lekkie, mimo że poruszane tematy w dużym stopniu większość pacjentów krzeseł stomatologicznych przerażają. Widać, że rozmówcy wykonują swoje działania z pasją. W końcu też zrozumiałam, czemu tak drogie bywają zabiegi, nie zawsze jest to wynikiem czynszu lokalu i utrzymania ekspertów, ale też produkty które są stosowane oraz mechanizmy narzędzi wkładanych do naszych buzi nie są tanie, a ważne jest to że muszą być bezpieczne i dokładne, bo jednak jako dorośli mamy jeden skład uzębienia i warto go mieć dłużej niż krócej. Temat higieny najmocniej mnie dotknął, bo z tych wypowiedzi można sobie sporo wyobrazić, ten właśnie element sprawił, że doceniłam jak wiele rzeczy jest dostępnych poza gabinetami, które warto stosować, aby pomóc naszym ząbkom trwać z nami długo, aby dentyści nie mieli wiele pracy nad naszym uzębieniem. Co gorsze okazuje się, że pielęgnacja ciała również bywa wyzwaniem dla niektórych pacjentów, jak wspomniane było w książce pacjenci przyjeżdżają w drogich autach, z drogimi dodatkami, a potem się okazuje że użycie dezodorantu nie jest przez nich stosowane. Więc dentysta zamiast skupić się na zębach walczy o każdy oddech aby przetrwać. Dużym plusem było to, że w rozmówcach widać zainteresowanie tematami, chęć rozwijania nauki i technologii, co pokazuje że moje złe wspomnienia sprzed lat 2000 mogą dla wielu być już tylko złymi wspomnieniami. Co prawda i tak pewnym wyzwaniem jest to, aby znaleźć dobrego specjalistę, bo jak wspomniano wszędzie da się znaleźć dobrego i nawet szacunkowo taniego, ale znacznie więcej tanich idzie w parze ze złymi i bardzo złymi specjalistami. Trzeba uważać przed i w gabinecie.
Matimajczyta - awatar Matimajczyta
oceniła na71 miesiąc temu
Nie jedź tam. Od Czarnobyla po Koreę Północną Adam Fletcher
Nie jedź tam. Od Czarnobyla po Koreę Północną
Adam Fletcher
„Granice mojego języka są granicami mojego świata” – ten cytat Ludwiga Wittgensteina zdaje się przyświecać Adamowi Fletcherowi, jednak w przypadku książki „Nie jedź tam. Od Czarnobyla po Koreę Północną” granice te okazują się rozczarowująco wąskie. Choć tytuł obiecuje mrożącą krew w żyłach wyprawę do najbardziej niebezpiecznych zakątków globu, otrzymujemy raczej zbiór powierzchownych anegdot, które częściej budzą irytację niż autentyczne zainteresowanie. Moja ocena to zaledwie 6/10. Bohaterem i narratorem jest sam Fletcher, typowy przedstawiciel pokolenia szukającego „ekstremalnych wrażeń”, które można potem zrelacjonować przy piwie. Fabuła to zapis jego podróży do miejsc wyklętych: od skażonej strefy wokół Czarnobyla, przez totalitarną Koreę Północną, aż po fawele Liberii. Problem polega na tym, że autor podchodzi do tych tragicznych lokalizacji z perspektywy turysty uprawiającego „dark tourism”, któremu brakuje jednak głębszej refleksji nad kontekstem historycznym czy społecznym odwiedzanych państw. Największym mankamentem książki jest jej wymuszony humor. Fletcher usilnie stara się być zabawny, co w obliczu nędzy w Nigerii czy terroru w Pjongjangu wypada po prostu niesmacznie. Jego styl to mieszanka brytyjskiego sarkazmu z lekkomyślnością, która momentami ociera się o ignorancję. Zamiast reportażu z prawdziwego zdarzenia, dostajemy zapiski kogoś, kto pojechał w niebezpieczne miejsce tylko po to, by sprawdzić, czy jego własna strefa komfortu ma granice. Autor ślizga się po powierzchni, serwując nam oczywistości, które każdy średnio zorientowany czytelnik może znaleźć w pierwszym lepszym artykule w internecie. Zabrakło tu empatii i szacunku dla ludzi mieszkających w tych „przeklętych” miejscach. Dla Fletchera są oni jedynie statystami w jego osobistym show. Książka broni się jedynie w momentach, gdy autor zapomina o byciu „cool” i opisuje czysty, pierwotny strach, ale to za mało, by uznać tę pozycję za wartościowy wkład w literaturę podróżniczą. To lektura dla tych, którzy lubią podróże „palcem po mapie” w wersji pop, ale szukający rzetelnego reportażu poczują jedynie głód konkretu i głębi.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na62 miesiące temu
Łowcy skór. Tajemnice zbrodni w łódzkim pogotowiu Tomasz Patora
Łowcy skór. Tajemnice zbrodni w łódzkim pogotowiu
Tomasz Patora
Choć w 2000 roku byłam jeszcze nastolatką i powinnam pamiętać głównie szkołę i znajomych, jedno hasło zapadło mi w głowie na długo: „Łowcy skór”. Pavulon, handel śmiercią, niepokój – coś, czego wtedy nie rozumiałam, ale czułam, że jest poważne. Dlatego gdy po latach sięgnęłam po książkę Łowcy skór autorstwa Tomasz Patora, chciałam w końcu zobaczyć pełny obraz tej historii. To nie jest zwykły reportaż. To wejście w sam środek wydarzeń i odkrywanie prawdy krok po kroku. To, co kiedyś widzieliśmy w mediach, było tylko fragmentem. Tu pojawiają się wątki ukryte latami: powiązania, układy, pieniądze i pytanie – dlaczego nikt tego wcześniej nie zatrzymał? Najbardziej uderza nie tylko sam proceder, ale fakt, że pewne działania były… legalne, choć nieetyczne. A to pokazuje, jak cienka jest granica między „dozwolone” a „przekroczone”. Książka brutalnie obala też mit ludzi ratujących życie. Pokazuje, że w systemie byli tacy, którzy zamiast pomagać – kalkulowali. I robili to w sposób przemyślany, wykorzystując metody trudne do wykrycia. A skoro wielu się nie przyznało… ile spraw nigdy nie ujrzało światła dziennego? I choć nie wszyscy brali w tym udział – co daje minimalną ulgę – to ta historia jasno pokazuje: wybór zawsze istnieje. Czy warto przeczytać? Warto – żeby wiedzieć, jak łatwo coś takiego może się powtórzyć.
BookBinge - awatar BookBinge
ocenił na1015 dni temu
Indie. Kraj miliarda marzeń Weronika Rokicka
Indie. Kraj miliarda marzeń
Weronika Rokicka
Indie. Kraj miliarda marzeń Autor: Weronika Rokicka Moja ocena: ★★★★★★★★☆☆ (8/10) Ciekawy i wciągający reportaż o Indiach, który pozwala spojrzeć na ten kraj z wielu różnych perspektyw. Trzeba przyznać, że autorka włożyła dużo pracy w ukazanie złożoności i ogromnej różnorodności tego potężnego azjatyckiego państwa. Książka nie ogranicza się do ogólników — przeciwnie, w wielu miejscach schodzi na poziom konkretnych grup społecznych, regionów czy języków, co pozwala lepiej zrozumieć, jak wielowymiarowe są Indie. Publikacja ma charakter przekrojowy, a jednocześnie zachowuje przystępność. Autorka prowadzi czytelnika przez kolejne wątki w sposób uporządkowany, dzięki czemu nawet bardziej złożone zagadnienia nie przytłaczają. W moim przypadku był to audiobook i muszę przyznać, że forma ta bardzo dobrze się sprawdziła — całość odbierałem jako swoistą podróż przez Indie, pełną różnorodnych obrazów, historii i refleksji. Na szczególne uznanie zasługuje próba uchwycenia kontrastów — między nowoczesnością a tradycją, bogactwem a biedą, dynamicznym rozwojem a głęboko zakorzenionymi strukturami społecznymi. Dzięki temu książka nie jest jedynie opisem kraju, lecz także próbą zrozumienia procesów, które go kształtują. W moim odczuciu jednak niektóre wątki zostały nadmiernie rozbudowane kosztem innych. Dotyczy to zwłaszcza tematyki LGBT, której — moim zdaniem — poświęcono zbyt dużo miejsca w stosunku do całości książki. Rozdziały te nie wniosły dla mnie istotnej wartości poznawczej i sprawiały wrażenie nieco oderwanych od głównego nurtu opowieści. Mimo tej uwagi książka pozostaje bardzo wartościową i interesującą pozycją, która pozwala lepiej zrozumieć Indie i ich wewnętrzną różnorodność. To reportaż, który potrafi wciągnąć i jednocześnie skłonić do refleksji. 📖 14:08 · 21.03.2026 · 27/2026 · (A)
Paweł - awatar Paweł
ocenił na821 dni temu
Władcy wszechświata. Wyścig o geopolityczny podbój kosmosu Emilio Cozzi
Władcy wszechświata. Wyścig o geopolityczny podbój kosmosu
Emilio Cozzi
Sięgnęłam po tę pozycję z polecenia, a ponieważ moje dwa poprzednie spotkania z Wydawnictwem Szczeliny zaowocowały znalezieniem ulubieńców 2025 roku, miałam wobec niej spore oczekiwania. Pod względem merytorycznym książka trzyma bardzo wysoki poziom – jest niezwykle treściwa i precyzyjnie przemyślana pod kątem konstrukcji. Autor serwuje nam wielość perspektyw i ogrom szczegółowych informacji, co dla osób głęboko osadzonych w temacie będzie niewątpliwą zaletą. Przyznam jednak, że momentami czułam się przytłoczona ilością faktów historycznych, które były mi już znane. Ta część lektury bywała dla mnie nużąca, jednak gdy autor przeszedł do analizy wydarzeń z ostatnich 20–25 lat, treść stała się autentycznie odkrywcza. Solidne tło historyczne uważam ostatecznie za duży atut – doskonale obrazuje skalę przemian i stanowi świetny punkt wyjścia dla kogoś, kto dopiero zaczyna swoją przygodę z kosmosem. W niektórych rozdziałach wyczuwalny był pewien chaos, wynikający prawdopodobnie z chęci pokazania jak najszerszego spektrum styków między państwami a technologią na przestrzeni lat. Rezygnacja z płynnej chronologii na rzecz powracania do początków w kolejnych segmentach może być dla czytelnika frustrująca. Z drugiej strony, tekst wymaga pełnego skupienia – autor tak gęsto tka sieć powiązań, że przeoczenie kilku zdań może skutkować zgubieniem wątku. To swoisty majstersztyk: nie ma tu „lania wody”, jest za to przestrzeń na samodzielną analizę i refleksję. Intrygującym elementem jest wątek biznesowej rywalizacji między Jeffem Bezosem a Elonem Muskiem, który dodaje całości pikanterii. Obserwowanie starć gigantów, których ambicje napędzają tempo rozwoju technologii, jest fascynujące. Dzięki tej konkurencji turystyka kosmiczna staje się realną perspektywą – dziś zarezerwowana dla multimilionerów, za 20–30 lat może stać się dostępna dla znacznie szerszego grona odbiorców. Mimo chwilowego znużenia i faktu, że kosmos nie jest moją największą pasją, uważam tę książkę za wartościową pozycję. To rzetelne kompendium zarówno dla laików potrzebujących solidnego startu, jak i dla ekspertów chcących poszerzyć wiedzę o nowe fakty i perspektywę osoby, która w tematyce kosmicznej siedzi niezwykle głęboko.
Matimajczyta - awatar Matimajczyta
oceniła na817 dni temu

Cytaty z książki Oswoić smoka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Oswoić smoka