Jak zdobyłeś koronę, Bolesławie Chrobry?

Okładka książki Jak zdobyłeś koronę, Bolesławie Chrobry? autora Grażyna Bąkiewicz, 9788310137500
Okładka książki Jak zdobyłeś koronę, Bolesławie Chrobry?
Grażyna Bąkiewicz Wydawnictwo: Nasza Księgarnia Seria: Ale Historia... literatura młodzieżowa
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Seria:
Ale Historia...
Data wydania:
2022-09-28
Data 1. wyd. pol.:
2022-09-28
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788310137500
Średnia ocen

7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jak zdobyłeś koronę, Bolesławie Chrobry? w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Jak zdobyłeś koronę, Bolesławie Chrobry?

Średnia ocen
7,9 / 10
35 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Jak zdobyłeś koronę, Bolesławie Chrobry?

avatar
758
651

Na półkach: ,

Prześwietny pomysł na zapoznanie się z nudną historią. Trzy przyjaciółki z klasy Hela, Mela i Ela oraz ich koledzy zostają wysłani przez nauczyciela historii, pana Cebulę, w daleką przeszłość. Najpierw - lot próbny, dla rozpoznania polskiego władcy. A potem hop w przygodę! Ciekawostki historyczne same wskoczą do głowy, a komiksowa forma przemówi do najbardziej opornych. Polecam!

Prześwietny pomysł na zapoznanie się z nudną historią. Trzy przyjaciółki z klasy Hela, Mela i Ela oraz ich koledzy zostają wysłani przez nauczyciela historii, pana Cebulę, w daleką przeszłość. Najpierw - lot próbny, dla rozpoznania polskiego władcy. A potem hop w przygodę! Ciekawostki historyczne same wskoczą do głowy, a komiksowa forma przemówi do najbardziej opornych. ...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
602
102

Na półkach: , ,

Pracuje w bibliotece i sięgnęłam po tę książkę z ciekawości, by dowiedzieć się jak o historii piszę się dla młodych ludzi i czy mogę polecać moim czytelnikom.
Z pewnością mogę przyznać, że czyta się bardzo szybko, a forma przekazu jest tak ciekawa, że myślę iż spodoba się dzieciom/młodzieży.
A ja już prawie 3x nastolatka 😄😉 raczej sięgnę po coś innego (chociażby dlatego, że nie przepadam za komiksami, a tych w książce sporo),ale dla młodych super.

Pracuje w bibliotece i sięgnęłam po tę książkę z ciekawości, by dowiedzieć się jak o historii piszę się dla młodych ludzi i czy mogę polecać moim czytelnikom.
Z pewnością mogę przyznać, że czyta się bardzo szybko, a forma przekazu jest tak ciekawa, że myślę iż spodoba się dzieciom/młodzieży.
A ja już prawie 3x nastolatka 😄😉 raczej sięgnę po coś innego (chociażby dlatego, że...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
290
276

Na półkach:

Ta bogato ilustrowana seria na temat faktów historycznych i ciekawostek jest wspaniałym przewodnikiem dla młodego pokolenia. W przystępny sposób przedstawia historię naszego państwa i panujących w na tym terenie władców. Nawet najbardziej oporni i znudzeni suchymi faktami młodzi obywatele nie będą się tu nudzić. Na dodatek język i sposób przekazu informacji został idealnie dostosowany do młodego czytelnika. Dorośli też przy tej serii będą dobrze się bawić i uzupełnią znana im wiedzę z czasów szkolnych.
Świetnym rozwiązań w tej książce jest to, że uczniowie w trakcie lekcji historii przenoszą się w czasie do okresu wskazanego przez nauczyciela. Celem podopiecznych pana Cebuli jest rozwiązanie zadania postawionego podczas zajęć. Młodzi bohaterowie mają przypisane umiejętności, które powinny ułatwić im wykonanie zadania. Jednak muszą współpracować w grupie. Różnie to im wychodzi, a przez to pojawiają się również problemy, z których czasami musi ratować ich nauczyciel. Wtedy najczęściej teleportuje wychowanków z powrotem do sali historycznej. Jest to ciekawe doświadczenia i wspaniała zabawa dla czytelnika.
Tym razem dowiemy się jak Bolesław Chrobry został królem? Jaki wpływ na to miał św.Wojciech, który poniósł śmierć podczas misji do Prus? Dlaczego Otton III przybył do Gniezna? Co to jest Włócznia Świętego Maurycego i kto komu ją podarował? Z ciekawostek dowiemy się również ile żon miał Bolesław Chrobry? Co to były dziewosłęby? Z czego wykonane było obuwie i kto nosił worek pokutny? Czytajcie tę serię. Znajomość historii naszego regionu jest bardzo ważna.

Ta bogato ilustrowana seria na temat faktów historycznych i ciekawostek jest wspaniałym przewodnikiem dla młodego pokolenia. W przystępny sposób przedstawia historię naszego państwa i panujących w na tym terenie władców. Nawet najbardziej oporni i znudzeni suchymi faktami młodzi obywatele nie będą się tu nudzić. Na dodatek język i sposób przekazu informacji został idealnie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

72 użytkowników ma tytuł Jak zdobyłeś koronę, Bolesławie Chrobry? na półkach głównych
  • 43
  • 27
  • 2
15 użytkowników ma tytuł Jak zdobyłeś koronę, Bolesławie Chrobry? na półkach dodatkowych
  • 7
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Grażyna Bąkiewicz
Grażyna Bąkiewicz
Urodziłam się w Łodzi, tu mieszkam i pewnie tak zostanie, bo lubię swoje miasto. Z wykształcenia jestem historykiem, ukończyłam Wydział filozoficzno-historyczny na Uniwersytecie Łódzkim. Miałam prowadzić prace badawcze, ale aż takim pasjonatem historii nie byłam, by zdecydować się na przesiadywanie w zakurzonych archiwach. Myślałam o muzeum, ale czekając na etat zaczęłam pracować w szkole. Nauczanie historii miało być zajęciem jedynie przejściowym, ale praca z młodzieżą wciągnęła mnie tak bardzo, że zmieniłam wcześniejsze plany. Przepracowałam z młodzieżą prawie 30 lat. Nie powiem, miałam momenty zwątpienia. Stąd studia dziennikarskie, które podjęłam, by wyrwać się ze szkoły w wielki świat. Wróciłam bardzo szybko, bo wielki świat okazał się być właśnie tu, wśród młodych ludzi. Kontakt z nimi był tym, czego potrzebowałam. Wielość spraw i problemów, z którymi się stykałam, sprawiła, że wszystko inne wydawało się nudne i łatwe do przewidzenia. Z młodzieżą nigdy niczego nie dało się przewidzieć. Potrzebę pisania realizowałam w sposób najprostszy z możliwych – wymyślałam bajki dla moich małych córek. Szansa zaprezentowania ich większemu gronu pojawiła się we właściwej chwili, jakby na zamówienie. Były lata osiemdziesiąte, gdy natknęłam się w łódzkiej prasie na ogłoszenie o ogólnopolskim konkursie na bajkę dla dzieci. Zdobyłam się na odwagę, by spisać te, które już wymyśliłam, zapakować do koperty i wysłać. Zrobiłam to głównie z ciekawości, by sprawdzić, czy ktoś zauważy, jakie są piękne. I co? Oczywiście, wygrałam ten konkurs. I od tego momentu wszystko się zaczęło. Przez kilka kolejnych lat bajki ukazywały się w czasopiśmie dla dzieci, a ja nabierałam odwagi, by napisać coś większego, prawdziwą powieść. Pierwszą była „O melba”, która od razu stała się Książką Roku. Otrzymałam za nią I nagrodę IBbY; nagrodę, którą otrzymują wybitni twórcy książek dla dzieci i młodzieży. Dla mnie, debiutującej na tym polu, był to prawdziwy zaszczyt. Uroczystość wręczenia nagród odbyła się 3 grudnia 2002 roku w warszawskim Klubie Księgarza na Rynku Starego Miasta. Podczas tego wieczoru nagrody za całokształt twórczości odbierali też - pan Edmund Niziurski, autor książek, na których się wychowałam i Józef Wilkoń, malarz i grafik, którego ilustracje fascynowały mnie nie mniej niż czytana treść. To było ogromne przeżycie, stać u boku ludzi, którzy byli dla mnie legendą i odbierać nagrodę z rąk ministra kultury. Od tej pory moje życie na stałe zostało związane z pisaniem. To praca, polegająca głównie na notowaniu tego, co dzieje się wokół. Lubię obserwować i słuchać ludzi. W zasadzie niewiele muszę zmyślać. Napisałam już kilka powieści i wiele opowiadań. Piszę zarówno dla dzieci, jak i dla młodzieży i, oczywiście, dla dorosłych. Gdy ktoś mnie pyta, dla kogo pisze się najlepiej, nie umiem odpowiedzieć. Każdą książkę pisze się inaczej. Pisanie to tylko pozornie obcowanie sam na sam z kartą papieru, czy ekranem laptopa. W rzeczywistości daje nieograniczone możliwości kontaktowania się z ludźmi, których w inny sposób nigdy bym nie poznała. Spotkania z Czytelnikami z całej Polski, to nie tylko przyjemność, ale i ogromna dawka energii, która pozwala mi tworzyć kolejne niesamowite fabuły. Lubię historię. Lubię zwiedzać zabytki. Lubię aurę tajemniczości; rzeczy niezwykłe, sprawy nie do końca wyjaśnione. No i uwielbiam czytać. Zapraszam do lektury moich książek i do rozmów o nich. Pozdrawiam serdecznie, Grażyna Bąkiewicz
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Obcy. Sekrety Greystone'ów Margaret Peterson Haddix
Obcy. Sekrety Greystone'ów
Margaret Peterson Haddix
Dzisiejsza recenzja dotyczy jednej z moich ulubionych serii pt. Sekrety Greystone'ów, tom 1. Na początek gorąco polecam zaopatrzyć się od razu w całą serię, czyli trzy dostępne już tomy, ponieważ jestem przekonana, że wasza przygoda z bohaterami tego świata w pierwszym tomie to dopiero początek. Warto wspomnieć, że na stronie wydawnictwa książka została oznaczona jako odpowiednia dla wieku 9+, ale jestem pewna, że niejeden dorosły również oszaleje na jej punkcie. Sama jestem tego najlepszym przykładem! 😊 Przed wami niezwykła opowieść o trójce rodzeństwa, którym przewodzi Chess – starszy brat dbający o młodsze rodzeństwo, szczególnie po śmierci ich taty. Razem z mamą tworzą fantastyczną, nietuzinkową rodzinę, w której wszystko zdaje się być na swoim miejscu. Ale... jaka byłaby wasza reakcja, gdybyście jako dzieci dowiedzieli się, że gdzieś w kraju porwano inne rodzeństwo, które nie tylko ma te same imiona, nazwiska, daty urodzenia, ale również wygląda identycznie jak wy? Sama zastanawiałam się nad tym razem z moją córką. Nie martwcie się, to nie jest spojler – właśnie od tego zaczyna się ta zagadkowa, science-fiction przygoda. A gdy dodamy do tego nagły wyjazd ich mamy, która pozostawia dzieci pod opieką pani Morales i jej córki Natalie, nie tłumacząc, co się dzieje, dokąd jedzie ani kiedy wróci, od razu można wyczuć, że coś jest nie tak. Na miejscu dzieci z pewnością byłabym przerażona. Jak to zwykle bywa w rodzeństwie, każde z dzieci pasjonuje się czymś innym. Ale kiedy trzymają się razem i wspólnie zaczynają działać, są w stanie dokonać rzeczy niemal niemożliwych. Książka przypomina mi nieco Igrzyska śmierci – w obronie rodziny i niewinnych czasem trzeba zaryzykować wszystko. Uwierzycie mi, jeśli powiem, że byłam pod ogromnym wrażeniem, jak z rozdziału na rozdział akcja przyspieszała, aż w końcu eksplodowała z taką siłą, że trudno było się oderwać. Dodam tylko, że dalsza część tej niesamowitej historii rozgrywa się w drugim i trzecim tomie, więc nie mogę się doczekać, co mnie jeszcze czeka! Podczas czytania moja córka zadawała pytania, na które czasem nie wiedziałam, jak odpowiedzieć. Widząc jednak, jak bardzo wciągnęła się w tę historię, zdecydowałam się kupić jej e-book, żeby mogła czytać na czytniku w nocy, nie budząc innych. Efekt? Zasnęła około 2:00 nad ranem! Chciałabym napisać więcej o fabule, ale nie chcę odbierać wam radości odkrywania tajemnic, przeżywania emocji i śledzenia dynamicznej akcji. Autorka doskonale prowadzi czytelnika, zmuszając nas do zadawania pytań i sprawiając, że trudno odłożyć książkę choćby na chwilę. Pomysł na fabułę, bohaterowie i cała oprawa tej historii sprawiają, że na długo pozostanie w waszych głowach, sercach i.. rozmowach rodzinnych. Moim ulubieńcem jest Finn – prawdziwy słodziak, jakich mało! 🥰 Polecam całą serią z całego serca. Jestem ciekawa waszych opinii – co wam najbardziej przypadło do gustu? My z Helą już zabieramy się za drugi tom, a was zachęcam do zakupu całej serii. Jeszcze zdążycie sprawić komuś wspaniały prezent!
Book_matula - awatar Book_matula
oceniła na102 lata temu
Lukrecja spełnia marzenia Anne Goscinny
Lukrecja spełnia marzenia
Anne Goscinny
Dla nas to dopiero pierwsze spotkanie i chociaż w moje ręce trafił siódmy tom opowieści o Lukrecji to czułam się jakbym naprawdę dobrze poznała jej rodzinę i przyjaciół. Lukrecja to nastolatka, którą z miejsca można polubić, łącznie z atmosferą panującą w jej domu, rodzinnymi relacjami, przyjacielskimi perypetiami, humorem i drobnymi wpadkami. Książka podzielona jest na kilka rozdziałów, z których płynie lekka i przyjemna opowieść chociaż w życiu Lukrecji nie brakuje też zwrotów akcji i trudniejszych momentów. Tak jak napisałam wyżej, nie jest to pierwsza część jej przygód, jednak w trakcie czytania można szybko rozeznać się w temacie. Napiszę Wam zatem tak: Lukrecja mieszka z mamą, ojczymem i młodszym bratem, bardzo często odwiedza ją wystrzałowa babcia Scarlet, której mówi po imieniu,a jej najlepsze przyjaciółki to Liny ( ich imiona zawierają tę frazę) i już wszystko wiecie, teraz możecie czerpać przyjemność z lektury. A jakie marzenia spełnia Lukrecja? Żadne niemożliwe, a te najprostsze i nastolatkówe, z którymi z pewnością będą utożsamiać się czytelniczki, czyli nowy zwierzak, wyprawa do kina z koleżankami czy nowa garderoba 😉 Opowieści towarzyszą czarno białe ilustracje i wyczuwalny humor. Anne Goscinny (córka autora kultowego Mikołajka) stworzyła opowieści o młodej dziewczyny, które z pewnością przypadnie do gustu nie jednej młodej czytelniczce, bo w tę grupę celowalabym po lekturze tej książki.
malipasjonaci - awatar malipasjonaci
ocenił na72 lata temu
Totalnie chaotyczne święta Lottie Brooks Katie Kirby
Totalnie chaotyczne święta Lottie Brooks
Katie Kirby
To moje kolejne spotkanie z Lottie Brooks i muszę przyznać – ta dziewczyna oraz jej szalona rodzinka i paczka przyjaciół wciąż potrafią mnie rozbawić do łez. „Totalnie chaotyczne święta Lottie Brooks” autorstwa Katie Kirby to książka, która idealnie oddaje sens słowa „chaos”, zwłaszcza w wersji świątecznej. Już od pierwszych stron wiadomo, że nie będą to grzeczne, cukierkowe święta. Jest głośno, absurdalnie i kompletnie nieprzewidywalnie. Jednym z najbardziej zapadających w pamięć momentów jest scenka z dzieciątkiem, które mówi zdecydowanie niezbyt odpowiednie słowa, a chwilę później… zamienia się w pterodaktyla (przynajmniej w wyobraźni). Takie fragmenty są totalnie w stylu Lottie – lekko szalone, przerysowane i przez to niesamowicie zabawne. Rodzina Lottie przeżywa prawdziwy świąteczny najazd gości, co prowadzi do kolejnych katastrof, nieporozumień i komicznych sytuacji. Każdy coś dokłada od siebie, a efekt końcowy jest taki, że zamiast spokojnych świąt mamy totalny miszmasz emocji, hałasu i absurdów. I właśnie to w tej serii uwielbiam – autentyczność i brak udawania, że wszystko zawsze musi być idealne. Na deser dostajemy jeszcze niezapomnianego sylwestra, który idealnie zamyka tę historię. Jest emocjonalnie, jest śmiesznie i bardzo „lottie’owo” – czyli z przytupem, wstydliwymi momentami i ogromną dawką humoru. To książka lekka, pełna śmiechu i idealna na poprawę humoru. Jeśli ktoś lubi historie, w których święta wymykają się spod kontroli, a bohaterowie są prawdziwi w swojej niedoskonałości, to spotkanie z Lottie Brooks będzie strzałem w dziesiątkę. Ja bawiłam się świetnie i już wiem, że z tą bohaterką jeszcze nie raz chętnie się spotkam.
Magdalena - awatar Magdalena
oceniła na73 miesiące temu
Tak miało być Przemek Corso
Tak miało być
Przemek Corso Julia Żugaj
Tak miało być – Julia Żugaj to powieść młodzieżowa z elementami romansu i obyczaju, skierowana głównie do młodych czytelników, szczególnie fanów autorki znanej z działalności internetowej. Sięgnęłam po tę książkę z ciekawości i chęci sprawdzenia, jak influencerka radzi sobie w formie literackiej. Oczekiwałam lekkiej, emocjonalnej historii o dojrzewaniu, marzeniach i pierwszych trudnych decyzjach – książki, która bardziej stawia na przekaz i emocje niż na literacką złożoność. Fabuła opowiada o młodej bohaterce stojącej na życiowym rozdrożu, próbującej pogodzić własne pragnienia z oczekiwaniami otoczenia. To historia o poszukiwaniu siebie, akceptacji i wierze w to, że nawet trudne wydarzenia mogą prowadzić do czegoś dobrego. Styl Julii Żugaj jest bardzo prosty, momentami wręcz naiwny, ale spójny z grupą docelową. Język jest przystępny, pozbawiony skomplikowanych konstrukcji, a narracja prowadzona w sposób bezpośredni. Książkę czyta się szybko i lekko, jednak brak tu literackiej finezji. Opisy są krótkie, emocje często nazywane wprost, bez subtelności czy metaforyki. Dla młodszych czytelników będzie to zaleta, dla bardziej doświadczonych – wada, ponieważ styl bywa płaski i przewidywalny. Bohaterowie są sympatyczni, choć dość schematyczni. Główna bohaterka została wykreowana jako osoba wrażliwa, pełna wątpliwości i wewnętrznych rozterek, z którymi łatwo się utożsamić. Jej problemy są typowe dla wieku dorastania: strach przed porażką, potrzeba akceptacji i chęć bycia sobą. Pozostałe postacie pełnią głównie funkcję wspierającą – są tłem dla rozwoju głównej bohaterki i rzadko wychodzą poza przypisane im role. Zmiany, jakie w nich zachodzą, są raczej delikatne, ale logiczne i spójne z przebiegiem historii. Fabuła jest prosta i liniowa. Akcja rozwija się spokojnie, bez gwałtownych zwrotów, co sprawia, że książka ma raczej refleksyjny niż dynamiczny charakter. Wątki są ze sobą powiązane, choć część z nich mogłaby zostać bardziej rozwinięta. Historia nie zaskakuje, ale konsekwentnie prowadzi do jasno określonego zakończenia, które wzmacnia tytułowe przesłanie. Świat przedstawiony jest realistyczny i bliski codziennemu życiu młodych ludzi. Autorka skupia się na emocjach, relacjach i wewnętrznych przeżyciach bohaterki, a nie na rozbudowanym tle. Dzięki temu łatwo odnaleźć się w tej rzeczywistości, choć momentami można odczuć jej uproszczenie. Najważniejszym elementem książki są poruszane wątki i przesłanie. Tak miało być mówi o akceptacji siebie, zaufaniu do losu i o tym, że nie wszystko w życiu da się zaplanować. To opowieść motywująca, niosąca pozytywny przekaz, choć podany w dość prosty, czasami zbyt dosłowny sposób. Brakuje tu głębszej refleksji, ale intencja autorki jest czytelna i spójna. Pod względem emocji książka wywołuje raczej ciepłe, spokojne odczucia. Towarzyszyło mi lekkie wzruszenie i poczucie nostalgii, choć nie było momentów naprawdę poruszających. To lektura, która koi i daje poczucie nadziei, ale nie zostawia silnego śladu na dłużej. Podsumowując, Tak miało być to poprawna, lekka powieść młodzieżowa z wyraźnym przesłaniem i prostą historią. Do jej zalet należą przystępny język, pozytywny przekaz i łatwość identyfikacji z bohaterką. Wady to schematyczność, przewidywalna fabuła i brak literackiej głębi. Poleciłabym ją przede wszystkim młodszym czytelnikom oraz fanom Julii Żugaj, którzy szukają motywującej i niezobowiązującej lektury. Moja ocena to 6/10 – książka prosta, ale szczera i spełniająca swoją rolę jako historia „na chwilę”.
Lunarae - awatar Lunarae
ocenił na62 miesiące temu

Cytaty z książki Jak zdobyłeś koronę, Bolesławie Chrobry?

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Jak zdobyłeś koronę, Bolesławie Chrobry?