
ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać425
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Kobieta, która kochała owady

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Nainen joka rakasti hyönteisiä
- Data wydania:
- 2022-10-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-10-26
- Liczba stron:
- 288
- Czas czytania
- 4 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367216814
- Tłumacz:
- Justyna Polanowska
Maria, urodzona w epoce procesów czarownic, od dzieciństwa fascynowała się owadami. Zaczyna rysować ich metamorficzne cykle życia, podobnie jak jej historyczny pierwowzór, niemiecka przyrodniczka Maria Sibylla Merian (1647–1717).
W miarę upływu czasu świat się zmienia, a religia znajduje konkurenta w nauce. I tak jak owady przechodzą transformację, tak z czasem zmienia się też Maria. Lecz stary świat nie poddaje się bez walki, a wokół płoną stosy…
Kobieta, która kochała owady to zachwycająca opowieść o relacji człowieka z naturą, ale przede wszystkim wciągająca historia kobiety podążającej pełną wyzwań drogą wytyczoną własnymi pasjami, mimo przeszkód, jakie stawiała jej epoka.
„Kobieta, która kochała owady jest jak japoński drzeworyt – łagodna, egzotyczna i powoli rozwijająca się. Enigmatyczna i bardzo, bardzo fascynująca”.
„Helsingin Sanomat”
Selja Ahava – fińska pisarka i scenarzystka, uhonorowana Europejską Nagrodą Literacką za „Rzeczy, które spadają z nieba”, książkę, która również w Polsce zachwyciła czytelników.
Kup Kobieta, która kochała owady w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Kobieta, która kochała owady
"Odrzuciłam męża i dziecko, zmarnowalam swoje płodne lata na mężczyznę, który brał mnie jak przedmiot. Zabijałam rosnące we mnie życie ziołami, nie zdołałam odczuć pożądania ani satysfakcji, matczynego szczęścia i spełnienia, patrzyłam zdziwiona na obrazy Madonny, nie rozumiejąc emanującej z nich miłości. Pozwoliłam, by te doświadczenia mnie ominęły, spóźniłam się i teraz ponosiłam konsekwencje, mój owoc był pusty w środku." Lepiej bym nie podsumowała tej beznadziejnie głupiej bohaterki. Jej życie wydaje się puste, próżniacze, zmarnowane przez fanatyczną wiarę i uzależnienie od boga oraz robali. Robaki zajmują jakieś 70% powieści, a ta przytłaczająca część jest dla mnie obrzydliwa. Teoretycznie „Kobieta, która kochała owady” jest opowieścią o… przemianach. Ukazuje siłę kobiet i ich determinację do spełniania marzeń, wyjście poza schemat, pielęgnowanie zainteresowań. Jest metaforą – przeobrażeń owada od jaja po imago, przeobrażeń ludzi i świata. Nie jest to zbyt łatwa w odbiorze książka. Nie jest to powieść dla każdego. Nie każdy lubi realizm magiczny. Za pierwowzór bohaterki powieści „Kobieta, która kochała owady” Selji Ahava posłużyła biografia niemieckiej przyrodniczki Marii Sybilii Merian (1647-1717). Maria Sybilla Merian to postać niezwykła i niezależna, do historii przeszła jako entomolożka, która pierwsza sformułowała, zilustrowała i udokumentowała wygląd żywych owadów i ich cykl rozwojowy (jajo, larwa, poczwarka, imago) a także ich metody odżywiania i funkcjonowanie w środowisku. Bohaterka książki urodzona w epoce procesów czarownic, również od dziecka uwielbiała owady, przedkładając je nad dobra doczesne i relacje rodzinne. Niby mocną stroną książki jest piękny język, podkreślający mocną więź człowieka z naturą. Niby. Przez większość czasu czułam obrzydzenie, mimo, że owady mi nie wadzą. Gdybym przeczytała tą książkę przed "Rzeczami, które spadają z nieba", popełniłabym spory błąd. Tamta powieść była miejscami wybitna, ta jest nudna, i nie przedstawia żadnej wartości literackiej. PISANIE, że GDYBY ZGINĘŁY PAJĄKI, po 2 tygodniach Ziemię przykryłaby GRUBA na 2 METRY MASA OWADÓW, jest czystym debiliZMEM. Pająki żywią się owadami, ale główną robotę wykonują nietoperze, ptaki, np. sowy, pustułki, bociany, a także płazy, jeże, lisy, gronostaje, łasice, kuny i koty, ryjówki oraz większe owady. Więc Pani Ahava bredzi. Takich szkodliwych głupotek jest w powieści zatrzęsienie, szkoda czasu na listę. Dla mnie jest skompromitowana jako pisarka, i nie sięgnę więcej po jej kolejne 'dzieła.' Z jeszcze INNYCH POWODÓW książka wzbudziła moją irytację. 1. 🖤 Kobieta budzi się w wieku Balzakowskim, i nagle - mimo, że wcześniej niezliczoną ilość razy dokonywała na sobie aborcji - bach, marzy o dziecku! Mimo braku kochającego pana, mimo absolutnego braku instynktu macierzyńskiego... 2. 🩶 Bohaterka całkowicie odrzuciła córkę, nie nawiązała z nią więzi, żadnego uczucia ale po 20-stu latach, po długim rozstaniu jest wielce zawiedziona, że ta nie chce z nią nawiązać kontaktu, że ją odrzuca emocjonalnie. Z powodu takich niekonsekwencji mężczyźni zarzucają nam nielogiczność oraz niskie walory umysłowe. 3. 🖤 Realizm magiczny, który niezwykle cenię jest tu wyjątkowo ZŁOŚLIWIE skarykaturyzowany - od momentu kiedy powieścidło przestało się trzymać historii. Przypominam - główna bohaterka, Maria, jest mocno inspirowana postacią Marii Sibylli Merian, przyrodniczki i malarki z przełomu XVII i XVIII wieku. Oprócz pewnych drobnych niuansów jest to właściwie historia dwa do jednego autentycznej postaci. 4. 🖤 Nie wiem, dlaczego auł!torka postanowiła w połowie książki... porzucić PRAWDZIWĄ (i fascynującą) HISTORIĘ Życia Merian - auł!torka niezwykle boleśnie popłynęła w totalne BANIALUKI, z podróżami w czasie, z wyłączeniem RZECZYWISTYCH ZDARZEŃ z żywota Merian... 5. 🖤 Pozbawiła bohaterki wyprawy do Surinamu i dalszych losów - i przeniosła coraz bardziej zdziwaczałą Marię w czasie. I tak Maria z XVII wieku zostaje wrzucona w wiek XIX, gdzie odbywa podróż do Japonii. Nie rozumiem tego zabiegu. Jaki miała sens ta podróż w czasie??! ??! 7. NIE DOSTRZEGAM NAWET ŚLADÓW sensu i uzasadnienia fabularnego...❗️😞😈 Bohaterka swobodnie gibie się miedzy epokami jak Tarzan na lianie, by ostatecznie umrzeć w Berlinie w XXI wieku. 8.🖤❗️Tak oto z postaci historycznej żyjącej w latach 1647-1717 zrobiono jakiś dziwaczny (po)twor(ek),który przeżył ponad 350 lat. 9. 🖤Jest to nie tylko 😞NIELOGICZNE I DURNE, ale też - OBRAŹLIWE wobec MERIAN. 10. 🖤🖤🖤🖤🖤Auł❗️torka wykorzystała histori3 życia Merian, po czym ją WYPACZYŁA do ROZMIARÓW GROTESKI, surrealizmu... 11. 🖤 Gwiazdki przyznaję WYŁĄCZNIE ze względu na PIERWSZĄ POŁOWĘ (prawie trzymano się historii; druga część książki beznadziejna). Ja odrzucam tą powieść, jako podszytą głupotą, ohydą, grafomaństwem, nudą.
Oceny książki Kobieta, która kochała owady
Poznaj innych czytelników
661 użytkowników ma tytuł Kobieta, która kochała owady na półkach głównych- Chcę przeczytać 416
- Przeczytane 240
- Teraz czytam 5
- Posiadam 45
- 2023 17
- 2022 10
- Literatura piękna 9
- 2025 4
- 2024 4
- Ulubione 3
Tagi i tematy do książki Kobieta, która kochała owady
Inne książki autora

Czytelnicy Kobieta, która kochała owady przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Kobieta, która kochała owady


Jesienne zapowiedzi i premiery książkowe 2022: literatura piękna i powieść historyczna
Cytaty z książki Kobieta, która kochała owady
Ale muszę powiedzieć, że każdy mężczyzna z tego świata, do którego wkroczyłam, nadużył mojego zaufania. Trudno mi to zrozumieć.
Ale muszę powiedzieć, że każdy mężczyzna z tego świata, do którego wkroczyłam, nadużył mojego zaufania. Trudno mi to zrozumieć.
Owady udowadniają nam, że jedno może zmienić się w drugie i to, co zawsze było jednym, jutro może stać się czymś innym.
A może to właśnie przemiana jest tym, przez co ludzie lękają się owadów. Nawet to, co najbardziej znane, może stać się obce, a na świecie nic nie jest stałe.
Owady udowadniają nam, że jedno może zmienić się w drugie i to, co zawsze było jednym, jutro może stać się czymś innym.
A może to właś...
Słyszałam, że ludzie podróżując statkami, chorują, bo brakuje im prostej linii. Dlatego wyprowadza się ich na pokład i nakazuje patrzeć na horyzont. Kiedyś widziałam też, jak człowiek odnajduje prostą linię w drugim człowieku. Jak przestraszony starzec odnajduje się, gdy podchodzi do niego ktoś znajomy i bierze go za rękę, albo niemowlę cichnie w pozbawionym słów cieple oczu matki.
Słyszałam, że ludzie podróżując statkami, chorują, bo brakuje im prostej linii. Dlatego wyprowadza się ich na pokład i nakazuje patrzeć na h...
Rozwiń Zwiń







































Opinie i dyskusje o książce Kobieta, która kochała owady
Selja Ahava w "Kobiecie, która kochała owady" konstruuje opowieść, w której czas przestaje być linearny, a staje się narzędziem poznania. Nielinearność pozwala obserwować przemianę świata z perspektywy jednej, niezwykle uważnej świadomości — Marii, bohaterki zawieszonej między rytmem natury a rytmem cywilizacji. Owady żyją w cyklach, człowiek w historii, a ona… w przestrzeni pomiędzy, gdzie metamorfoza staje się jedyną stałą.
Ahava wykorzystuje tę konstrukcję, by zderzyć trwałość natury z kruchością ludzkiego doświadczenia. Motyw przemiany — biologicznej, duchowej, egzystencjalnej — oplata całą powieść, czyniąc z niej medytację nad wiedzą, ciałem, pasją i sposobami patrzenia na świat. Jednocześnie czas pełni funkcję krytyczną: odsłania, jak konsekwentnie marginalizowano kobiece doświadczenie. Wpisując Marię w nurt herstorii, autorka przywraca głos tym, które patrzyły na świat z naukową wnikliwością, lecz zostały pominięte w oficjalnych dziejach.
Inspiracją jest tu życie Marii Sibylli Merian — przyrodniczki, artystki i prekursorki entomologii, etymolożki w renesansowym sensie: badaczki źródeł i przemian natury. Jej los staje się figurą ceny, jaką płaci się za wybór nieoczywistej ścieżki.
Ahava pokazuje też, jak pasja potrafi pochłonąć całe istnienie i jaką cenę trzeba czasem za to zapłacić. W jednym z najbardziej wymownych momentów Maria mówi:
„Są chwile, w których nie ma we mnie miejsca na nic innego jak obserwowanie i niezbędne do niego skupienie.” (s. 80)
To powieść, która nie opowiada o czasie — czasem się posługuje, by odsłonić głębsze prawdy o naturze, wolności i człowieczeństwa. Subtelna, poetycka, a zarazem intelektualnie odważna, staje się laboratorium przemyśleń dla czytelnika, który szuka w literaturze nie tylko historii, lecz także sensu.
Selja Ahava w "Kobiecie, która kochała owady" konstruuje opowieść, w której czas przestaje być linearny, a staje się narzędziem poznania. Nielinearność pozwala obserwować przemianę świata z perspektywy jednej, niezwykle uważnej świadomości — Marii, bohaterki zawieszonej między rytmem natury a rytmem cywilizacji. Owady żyją w cyklach, człowiek w historii, a ona… w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękna książka, spokojna, a jednocześnie dużo się czuje podczas czytania. Rozwijająca i skłaniająca do refleksji, kobieca. Porusza tematy macierzyństwa, ciąży, małżeństwa, samotności, zaczynania w życiu wiele razy od nowa. Pobudza współodczuwanie losów kobiet.
Piękna książka, spokojna, a jednocześnie dużo się czuje podczas czytania. Rozwijająca i skłaniająca do refleksji, kobieca. Porusza tematy macierzyństwa, ciąży, małżeństwa, samotności, zaczynania w życiu wiele razy od nowa. Pobudza współodczuwanie losów kobiet.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka zastosowała w książce ciekawy zabieg - połączyła 3 rzeczywiste postacie w jedną bohaterkę, której życie biegnie przez kilka wieków. Dla mnie środkowa część książki była trochę słabsza, ale na koniec znowu mnie w wyciągnęła.
Autorka zastosowała w książce ciekawy zabieg - połączyła 3 rzeczywiste postacie w jedną bohaterkę, której życie biegnie przez kilka wieków. Dla mnie środkowa część książki była trochę słabsza, ale na koniec znowu mnie w wyciągnęła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękna powieść tocząca się przez wieki, jak Orlando. Poetycka i naukowa jednocześnie. O przyrodzie, zniewoleniu i wyzwalaniu się, utracie, przemijaniu, umieraniu.
Piękna powieść tocząca się przez wieki, jak Orlando. Poetycka i naukowa jednocześnie. O przyrodzie, zniewoleniu i wyzwalaniu się, utracie, przemijaniu, umieraniu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSelja Ahava bazując na życiu i dokonaniach naukowych Marii Sibylli Merian stworzyła nieśpieszną opowieść o tej prekursorce entomologii. Żyjąca na przełomie XVII i XVIII wieku badaczka, głównie owadów, wiedzie czytelnika po ścieżkach swojego życia osobistego, swoich odkryć i przemyśleń. To opowieść o talencie, ciekawości i nieustępliwości w odkrywaniu. Maria przecierała ścieżki badaczki w czasie kiedy kobiety były palone na stosie, kiedy ich zadaniem było wyjście za mąż i rodzenie dzieci. Miała w swoim życiu trochę szczęścia, bo na jej drodze stanął ojczym, który zauważywszy talent pasierbicy wspierał ją w nim, dopingował i dawał przestrzeń do rozwoju. Pasja Marii najczęściej spotykała się z niezrozumieniem, ale ona konsekwentnie i nie zważając na opinie innych badała i opisywała swoje obserwacje. Swoje obserwacje przelewała na papier w formie nie tylko obszernych opisów, ale także przepięknych i bardzo szczegółowych ilustracji. Pasja gnała ją w różne miejsca świat skąd przywoziła okazy do badań i opisów. Jej przepiękne ilustracje cieszyły się dużym zainteresowaniem ówczesnych, ale i obecnie budzą zachwyt swoją dokładnością, detalami i kolorami. Jej zbiory i opracowania były bardzo obszerne i bogate, a choć z czasem pokryły się kurzem, to w drugiej połowie XX wieku została przywrócona światu, a jej prace fascynują i zachwycają.
Ówczesnym wydawało się, że ciekawość Marii była co najmniej dziwaczna, bo jak można interesować się owadami, które są nieciekawe, często przerażające i mało pożyteczne. Ją jednak fascynowała ich nieoczywistość, która była złożona, wieloetapowa, zagadkowa. Bohaterka tej książki potrafiła obserwować swoje obiekty badawcze przez wiele tygodni a nawet lat, była cierpliwa i absolutnie oddana tym obserwacjom. Generalnie fascynowała ją natura z jej złożonością, cyklami życia i mądrością, której człowiek zwłaszcza w dzisiejszych czasach w znaczącej części się wyparł.
Autorka otworzyła w swojej książce barwny i tajemniczy świat Marii badaczki i odkrywczyni, podróżniczki oddanej bez reszty swojej pasji. Prowadziła czytelnika przez jej odkrycia i przemyślenia, analogie i różnice. Pomimo wsparcia ze strony ojczyma, Maria musiała spełnić ówczesne oczekiwania co swojej roli w społeczeństwie, czyli wyjść za mąż i urodzić potomstwo. Badaczka spełniła te oczekiwania, ale nie przyniosły one pożytku zwłaszcza dla niej i dla córek. Maria poświęcała i oddawała swoim badaniom mnóstwo czasu, nie miała umiejętności i potrzeby zajmowania się dziećmi, nie umiała odnaleźć się w oczekiwaniach względem niej, rola żony i matki była nie dla niej, pomimo, że sztywne normy jej to narzuciły nie odnalazła się w nich mentalnie i fizycznie. Z mężem nie znalazła porozumienia, zaś córki czuły się odrzucone.
W książce autorka wykorzystała część biografii o Marii przeplatając ją opowieściami czysto fabularnymi. Autorka chciała pokazać, kierując się pasją i odkryciami Marii, jak sama bohaterka przechodzi transformację, zyskuje świadomość i autonomię. Dojrzewa na kartach książki, odkrywa siebie, buduje swoją wartość i swoje możliwości. Przepoczwarza się, przemienia, rozrywa ciasny kokon, aby zacząć żyć w najbardziej dojrzałej formie. Jej obserwacje są bardzo dociekliwe, uważne i ponadczasowe. Przemiana i przejścia do innych stanów często są niełatwe, a wręcz bolesne, ale dzięki temu bohaterka osiąga swoją pełnię dojrzałości i człowieczeństwa.
To książka niejednoznaczna, która oparta na życiorysie badaczki nie trzyma się go w szczegółach, jest oparta na jego ramach i skupia się na symbolicznych etapach, natury i życia. Bohaterka książki to ciekawa kanwa do przemyśleń nad własnym życiem, zmianami jakie w nim zachodzą, dojrzewaniem. To obraz natury, która została w moim odczuciu odstawiona na boczny tor, bo skupiliśmy się jako ludzie na technologii i technice, przysparzając sobie tym wiele problemów i zapominając o tym co jest najważniejsze. To wiele filozoficznych przemyśleń nad sensem życia.
Autorka stworzyła magiczną opowieść o niebywałej pasji, która pozwoliła kobiecie odkrywać siebie, przełamywać bariery i inaczej patrzeć na jej rolę. Autorka motywuje nas do zadawania pytań nad podziałami i prawami ludzi podzielonych na płeć, przypisanych im ról i oczekiwań, wolności, spełnienia i realizacji na różnych obszarach życia.
Książka może nie jest najłatwiejsza w odbiorze, niemniej mnie wciągnęła w swoją barwność, magię i oniryczność.
Selja Ahava bazując na życiu i dokonaniach naukowych Marii Sibylli Merian stworzyła nieśpieszną opowieść o tej prekursorce entomologii. Żyjąca na przełomie XVII i XVIII wieku badaczka, głównie owadów, wiedzie czytelnika po ścieżkach swojego życia osobistego, swoich odkryć i przemyśleń. To opowieść o talencie, ciekawości i nieustępliwości w odkrywaniu. Maria przecierała...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLiteratura piękna, opowieść o szukaniu swojej drogi w świecie przepełnionym patriarchatem, chęci życia według własnych reguł, a nie takich jakie narzuca skostniałe społeczeństwo, to opowieść o buncie i uciecze w świat natury, owadów, który rządzi się odwiecznymi prawami zmiany i ewolucji, gdzie nadrzędnym celem jest przetrwanie, co też staje się głównym determinantem głównej bohaterki, tylko w jej przypadku chodzi o własne "ja". Książka fińskiej pisarki, ale czuć w niej powolność i poetyckość charakterystyczną dla literatury azjatyckiej, minimalistyczna, zdecydowanie pokazująca głębię emocjonalności:)
Literatura piękna, opowieść o szukaniu swojej drogi w świecie przepełnionym patriarchatem, chęci życia według własnych reguł, a nie takich jakie narzuca skostniałe społeczeństwo, to opowieść o buncie i uciecze w świat natury, owadów, który rządzi się odwiecznymi prawami zmiany i ewolucji, gdzie nadrzędnym celem jest przetrwanie, co też staje się głównym determinantem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku podobała mi się bardzo - zarówno styl, język, jak i sama opowieść o silnej kobiecie, dla której istotna jest pasja i która chce żyć na własnych zasadach. Niestety potem to wrażenie znikło. Niepotrzebne skoki w czasie wprowadziły tylko zamieszanie, a egoizm głównej bohaterki sprawił, że straciłam do niej serce.
Na początku podobała mi się bardzo - zarówno styl, język, jak i sama opowieść o silnej kobiecie, dla której istotna jest pasja i która chce żyć na własnych zasadach. Niestety potem to wrażenie znikło. Niepotrzebne skoki w czasie wprowadziły tylko zamieszanie, a egoizm głównej bohaterki sprawił, że straciłam do niej serce.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to3/5 ⭐
3/5 ⭐
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobno książek nie powinno się oceniać po okładce, ale do "Kobiety, która kochała owady" przyciągnęła mnie właśnie okładka. Okazało się, że to literatura fińska, wypożyczyłam więc w ciemno, licząc na klimatyczną lekturę📖. Nie zawiodłam się! To przepiękna historia o kobiecej niezależności, ale też samotności, którą ta niezależność czasami generuje, o przemijaniu, wierze, szukaniu sensu. Sporo w tej książce filozoficznych przemyśleń, parafraz, przypowieści. Można więc w niej znaleźć dużo więcej, niż niesie ze sobą dosłowny tekst.
Czy ta powieść jest o owadach?🐜🪰🪲🪳🦟🦗 Też! Znalazłam w niej m.in. taką informację: "Bez pająków w zaledwie dwa tygodnie ziemia pokryłaby się grubą na dwa metry masą owadów, skończyłby się tlen, bo wszystkie wykorzystujące fotosyntezę rośliny zostałyby zjedzone". Nie mam informacji potwierdzających tę tezę, ale to bardzo ciekawe, prawda?
Autorka Selja Ahava czerpała z wielu źródel. To kolejny atut tej książki - odniesienia do innych publikacji. To zawsze poszerza horyzonty!
Ogólnie rzecz biorą, polecam. Jako dziecko poznawałam owady z Tatą, więc książka ta przywołała wiele wspomnień. Myślę jednak, że jest to po prostu dobra literatura, która znajdzie wielu przychylnych czytelników.
Podobno książek nie powinno się oceniać po okładce, ale do "Kobiety, która kochała owady" przyciągnęła mnie właśnie okładka. Okazało się, że to literatura fińska, wypożyczyłam więc w ciemno, licząc na klimatyczną lekturę📖. Nie zawiodłam się! To przepiękna historia o kobiecej niezależności, ale też samotności, którą ta niezależność czasami generuje, o przemijaniu, wierze,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAhava po raz kolejny nie zawodzi. Idealna jesieniarska książka, przez którą płynie się z cudownym spokojem, rozmarzeniem, ale i pewną nostalgią i smutkiem. Fantastycznie przemyślana i mądra rzecz.
Ahava po raz kolejny nie zawodzi. Idealna jesieniarska książka, przez którą płynie się z cudownym spokojem, rozmarzeniem, ale i pewną nostalgią i smutkiem. Fantastycznie przemyślana i mądra rzecz.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to