Marzenia się spełniają. Mroczne opowieści

Okładka książki Marzenia się spełniają. Mroczne opowieści autora Elizabeth Lim, 9788382622980
Okładka książki Marzenia się spełniają. Mroczne opowieści
Elizabeth Lim Wydawnictwo: Wydawnictwo Olesiejuk literatura młodzieżowa
456 str. 7 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Data wydania:
2022-08-18
Data 1. wyd. pol.:
2022-08-18
Liczba stron:
456
Czas czytania
7 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382622980
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Marzenia się spełniają. Mroczne opowieści w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Marzenia się spełniają. Mroczne opowieści



książek na półce przeczytane 2528 napisanych opinii 593

Oceny książki Marzenia się spełniają. Mroczne opowieści

Średnia ocen
6,8 / 10
66 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Marzenia się spełniają. Mroczne opowieści

avatar
290
155

Na półkach:

Miałam już wcześniej okazję sięgnąć po retelling „Zaplątanej” z tej serii i wtedy byłam naprawdę pozytywnie zaskoczona tym, jak świeżo i ciekawie można opowiedzieć dobrze znaną baśń. Dlatego podchodziłam do tej historii z dużymi oczekiwaniami… i ku mojemu zdziwieniu zostały one nie tylko spełnione, ale wręcz przebite. Ta opowieść wciągnęła mnie jeszcze bardziej, dostarczyła więcej emocji i sprawiła, że znany motyw Kopciuszka nabrał dla mnie zupełnie nowego wymiaru.

W tej z książce świat otaczający bohaterów naprawdę żyje. Czuć zapach pieczywa z piekarni, słychać gwar targów, a pałac aż ocieka przepychem. Wszystko jest opisane bardzo obrazowo, barwnie i baśniowo, dzięki czemu bardzo łatwo się w tym wszystkim zanurzyć i po prostu płynąć z historią.
Styl autorki jest lekki i bardzo przystępny. Czyta się szybko, rozdziały są krótkie, a całość ma przyjemne tempo.

To, co może wprowadzać potencjalnego czytelnika w błąd, to „mroczność” książki, na którą wskazuje okładka (wszak jest to seria mrocznych opowieści),a raczej jej brak. Po opisie można by się spodziewać czegoś cięższego i bardziej wyrazistego, czego jednak nie odnajdziemy w środku. To nie jest wada sama w sobie, ale może rozminąć się z oczekiwaniami, jeśli ktoś liczy na naprawdę mroczny retelling. Musicie mieć na uwadze, że jest to jednak książka skierowana również do nieco młodszych czytelników.

Podsumowując, to bardzo przyjemna, wciągająca opowieść z pięknie wykreowanym światem, choć nie do końca tak mroczna i intensywna, jak sugeruje opis. Ja jednak bawiłam się przy niej wspaniale i taka alternatywna historia Kopciuszka kupiła mnie w stu procentach.

Miałam już wcześniej okazję sięgnąć po retelling „Zaplątanej” z tej serii i wtedy byłam naprawdę pozytywnie zaskoczona tym, jak świeżo i ciekawie można opowiedzieć dobrze znaną baśń. Dlatego podchodziłam do tej historii z dużymi oczekiwaniami… i ku mojemu zdziwieniu zostały one nie tylko spełnione, ale wręcz przebite. Ta opowieść wciągnęła mnie jeszcze bardziej, dostarczyła...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
39
39

Na półkach:

Lubicie czytać retellingi baśni? Ja ostatnio bardzo takie polubiłam, a szczególnie właśnie te mroczne i nie do końca oczywiste. A co powiecie o mrocznej historii Kopciuszka? Brzmi ciekawie, prawda?
Książka zaczyna się w momencie balu u księcia, który wszyscy dobrze znamy. Kopciuszek i książę tańczą i rozmawiają, ale wybija północ, a dziewczyna rzuca się biegiem do karety. Każdy z nas wie co dzieje się dalej. Kopciuszek gubi pantofelek, a następne dni książkę spędza na poszukiwaniach dziewczyny, do której należy but. Jednak co by było gdyby Kopciuszek go nie przymierzył? Co dziewczyna zrobiłaby gdyby w tamtym momencie nie została narzeczoną księcia? Właśnie na te pytania znajdziecie odpowiedzi w tej książce.
Miałam już przyjemność czytać "Zaplątaną" właśnie z serii "Mroczne opowieści" i jeżeli czytaliście moją recenzję (jak nie to zapraszam, znajdziecie na moim profilu) to wiecie, że świetnie bawiłam się podczas jej czytania. A teraz? Było jeszcze lepiej! Nie sądziłam, że czytając historię Kopciuszka opowiedzianą na nowo, będę przeżywać tyle emocji. Śmiałam się, czułam irytację, byłam przerażona, a momentami chciałam rzucić tą książką o ścianę (nie zrobiłam tego).
Książka jest napisana świetnie. Nawet nie wiem kiedy ją pochłonęłam, a wcale nie była taka cienka.
Bohaterowie byli świetni. Pojawili się tutaj ci, których już dobrze znamy z baśni, ale poznaliśmy również nowe postacie, które uważam, że były wisienką na torcie dla tej historii. Nadały jej tak wspaniałego klimatu, że nie miałam ochoty odkładać tej książki.
„Marzenia się spełniają” udowadnia, że nawet najbardziej znane baśnie mogą skrywać znacznie więcej mroku, emocji i nieoczywistych prawd. To historia, która zostaje w głowie na długo i przypomina, że spełnione marzenia nie zawsze wyglądają tak, jak sobie wyobrażaliśmy.
[prezent, paczka pr]

Lubicie czytać retellingi baśni? Ja ostatnio bardzo takie polubiłam, a szczególnie właśnie te mroczne i nie do końca oczywiste. A co powiecie o mrocznej historii Kopciuszka? Brzmi ciekawie, prawda?
Książka zaczyna się w momencie balu u księcia, który wszyscy dobrze znamy. Kopciuszek i książę tańczą i rozmawiają, ale wybija północ, a dziewczyna rzuca się biegiem do karety....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1089
593

Na półkach: , ,

„Marzenia się spełniają” to baśniowa, ciepła i pełna magii opowieść, która idealnie trafia do czytelników lubiących romantyczne fantasy z nutą przygody i marzeń ✨

Historia skupia się na bohaterce, która wierzy w siłę marzeń, ale szybko przekonuje się, że ich spełnienie często wiąże się z pewną ceną. W świecie inspirowanym baśniami i legendami pojawiają się magia, wyzwania oraz wybory, które mogą zmienić wszystko.

„Marzenia się spełniają” to ciekawy retelling, choć powieść bardziej stawia na klimat niż dynamiczną akcję. Autorka ma lekkie i sprawne pióro, a historię opisuje z dużą wrażliwością - czyta się ją bardzo przyjemnie, niczym współczesną baśń. Jest ciepło, momentami refleksyjnie, ale też z wyraźną nutą magii i nadziei. Baśniowy klimat łączy elementy fantasy z klasycznymi opowieściami Disneya. Kopciuszek został tu przedstawiony jako silna bohaterka, która przechodzi przemianę, dojrzewa i uczy się, że nie wszystko jest czarno-białe. To historia o podążaniu za marzeniami i nie traceniu nadziei. Pojawia się również subtelny wątek romantyczny, który dodaje uroku i lekkości, przeplatając się z bardziej złożonymi tematami, takimi jak polityka i walka o władzę. Na drugim planie rozwija się intryga - Kopciuszek odkrywa spisek mający na celu odsunięcie od władzy króla i jego syna. Dzięki temu fabuła zyskuje kilka zaskakujących zwrotów akcji i dodatkową głębię.

„Marzenia się spełniają” to baśniowa, ciepła i pełna magii opowieść, która idealnie trafia do czytelników lubiących romantyczne fantasy z nutą przygody i marzeń ✨

Historia skupia się na bohaterce, która wierzy w siłę marzeń, ale szybko przekonuje się, że ich spełnienie często wiąże się z pewną ceną. W świecie inspirowanym baśniami i legendami pojawiają się magia, wyzwania...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

384 użytkowników ma tytuł Marzenia się spełniają. Mroczne opowieści na półkach głównych
  • 288
  • 89
  • 7
66 użytkowników ma tytuł Marzenia się spełniają. Mroczne opowieści na półkach dodatkowych
  • 39
  • 13
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Elizabeth Lim
Elizabeth Lim
Wychowała się na baśniach i mitach. Swoje własne opowieści zaczęła pisać w wieku 10 lat, kiedy to zafascynowała się światem Czarodziejki z księżyca oraz Gwiezdnych wojen. Z biegiem lat Elizabeth została twórcą filmów i gier wideo oraz uzyskała doktorat z kompozycji muzycznej, ale zawsze tęskniła za pisaniem. Kiedy potrzebowała wytchnienia od zajęć szkolnych, uciekała w pisarstwo. Pewnego dnia zdecydowała się napisać powieść - na początku dla zabawy, ale szybko przerodziło się to w poważne zajęcie. Od tamtej pory nie oglądała się za siebie. Elizabeth uwielbia klasyczne filmy, romanse książkowe, jedzenie, zachmurzone niebo, angielskie babeczki, jazdę na rowerze i pieczenie. Mieszka z mężem w Nowym Jorku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Z ogniem we krwi Kat Delacorte
Z ogniem we krwi
Kat Delacorte
Mam nieco mieszane uczucia co do tej książki, bo z jednej strony widzę zalety tej historii, ale też widzę wiele wad. Na pewno zaletą jest klimat i mrok, taki może trochę przypominający gotycki, gdzie dajemy się ponieść urokowi Włoch i miasteczka Castello, które skrywa przed nami swoje mroczne tajemnice. Świetnie tutaj autorka zbudowała otoczkę miejsca akcji, bo to mnie wciągnęło bez reszty. Castello samo w sobie miało coś pięknego i jednocześnie przerażającego, zapomniane i na odludziu rządziło się swoimi prawami, jedno miasto podzielone na dwa klany, które od zawsze toczyły ze sobą walkę o prawo do rządzenia całym miastem. Świetnie też moim zdaniem autorka poprowadziła postać Generała. Była to postać niewątpliwie intrygująca, bo to pokazuje jak można sobie podporządkować ludzi poprzez manipulowanie i wmawianie innym nieprawdy robiąc z tego najprawdziwszą dla tych ludzi prawdę, a oni wierzą w swojego zbawiciela jak w Boga, gotowi zrobić dla niego wszystko. Magia, która drzemie w miasteczku i Święci, którzy uznawani są za pomioty szatana, testy krwi na mieszkańcach, palenie Świętych na stosie, bo przecież tylko tak można pozbyć się czarownic i czarowników, tutaj to wszystko ma swoją estetykę i świetnie komponuje się w całość. Nawet sny głównej bohaterki Lilly wciągają nas w mrok tego miejsca, tego co zdarzyło się w przeszłości. Większość wątków było dość przewidywalnych, czasami nawet zbyt naiwnie napisanych, ale może się czepiam niepotrzebnie, bo czytałam to już jako dorosła osoba, a nie nastolatka, która odebrałaby to inaczej. Bohaterowie dość spłyceni, nie było rozwinięcia między nimi jakichś relacji, które by mi pokazały coś na co czekałam, chciałam ich bardziej poznać i poczuć to coś, co ich łączyło. Niestety tego nie dostałam, wszystko toczyło się między nimi tak szybko, jakby na opak... Czasami się gubiłam w tych szybkich akcjach i już nie wiedziałam kto z kim i dlaczego, a szkoda, bo wtedy byłoby to o wiele ciekawsze. Trochę to taki misz-masz postaciowy, gdzie miałam wrażenie jakby autorka zapomniała dodać im trochę barw, trochę ich własnych historii, a nam zrobiła taki kocioł jakby z zamiarem dopisania sobie ich wątków przez nas samych. No i ja się pytam: gdzie ten romans? Przez ten cały misz-masz, chyba się gdzieś zgubił, bo ja tam widziałam jakiś czworokąt, gdzie nie do końca nawet bohaterzy wiedzieli z kim kto, po co i dlaczego no i jak to się stało, że jest jak jest 😂😉🙈. Ogólnie klimat fabuły super, ale dużo niedociągnięć, które gdyby były bardziej zbudowane i wyjaśnione byłyby klamrą spinającą całość. Nie mniej jednak świetnie się bawiłam, czytało mi się szybko, chciałam wiedzieć co się wydarzy, czy będzie tak jak podpowiadała mi intuicja, czy może autorka mnie zwiedzie na manowce. No u mnie takie mocne 6/10. Gdybym dostała to, czego oczekiwałam byłoby myślę 10/10, no ale... niestety trochę byłam rozczarowana i miałam niedosyt stąd 6/10.
Aguśka - awatar Aguśka
oceniła na68 miesięcy temu
Luienna. Bal w Trewill Claudia Pendel
Luienna. Bal w Trewill
Claudia Pendel
"Luienna" to książka, która z każdą stroną zaskakuje i zachwyca połączeniem królewskiego klimatu z tym, który dopiero nadejdzie, czyli pirackim. Podczas czytania w mojej głowie cały czas rozbrzmiewała piosenka z "Piraci z Karaibów", to kolejny dowód na to jak książka działa na wyobraźnię. Tytułowa bohaterka od samego początku swojego życia przeszła wiele: od ciągłej krytyki i obmawiania, po różnego rodzaju kary, a także odsuwanie od tego, co kocha. To nie jest kapryśna księżniczka, lecz osoba, która zrobi wszystko, by słabsi od niej nie ucierpieli, doprowadzi do sprawiedliwości, odkryje spiski i będzie ciągle podążać za przygodą. A może to przygoda podąża za nią? Posiada błyskotliwy umysł skryty za pięknym obliczem, który stanowi dodatkowy element jej przewagi. Na szczęście w końcu los uśmiechnął się do Luienny, dając jej szansę zabłysnąć na balu organizowanym przez rodzinę. Swoją drogą obiecała sobie, że nigdy nie odda serca, ale życie lubi płatać figle i na jej drodze pojawia się Frederick, który przyjechał na bal. Nie tylko Luienna dała się zwieść jego urokowi, przyznam, że i mnie na chwilę omotał, a wciąż nie jestem pewna, jakie naprawdę ma zamiary ale postaram się odkryć jego tajemnice w następnym tomie. Na początku może w książce nie dzieje się zbyt wiele, ale to wprowadzenie jest niezwykle ważne – pozwala zrozumieć cały świat stworzony przez autorkę, poznać każdą postać i dostrzec, czym się wyróżnia. Lubię odkrywać, że w książce nie ma tylko „pobocznych postaci”, lecz takie, które zapadają w pamięć: nawet strażnik, prawa ręka królowej, każdy z tych bohaterów zostaje na długo w głowie. Kolejnym plusem książki są rozdziały opowiedziane oczami różnych bohaterów, dzięki temu historia zyskuje nową perspektywę i jeszcze bardziej wciąga. Luienna ma wielką nadzieję, że jej ojciec dotrzyma obietnicy i uwolni ją od koszmaru, którego doświadcza na dworze królowej, czyli swojej ciotki. Liczy, że będzie mogła dołączyć do jego załogi, do słynnego „Czerwonobrodego”. Dlatego poświęca tak wiele na treningi w walce, naukę map i innych umiejętności, które nie przystoją młodej damie. Luienna jest niezwykle ciekawa świata i tę ciekawość zaszczepiła także we mnie. Chcę dowiedzieć się, czy uda jej się spełnić swoje marzenia i osiągnąć cele. Trzymam za nią kciuki! To silna bohaterka, która jednak nie zgrywa twardzielki. Ma też uczucia, które często przejmują nad nią kontrolę, tworząc wtedy nieokiełznaną Luiennę, pełną pasji i determinacji. Już nie mogę się doczekać, by przeczytać o tym co czeka Luienne dalej.
paulynn-czyta - awatar paulynn-czyta
oceniła na81 miesiąc temu
Północ w Everwood M.A. Kuzniar
Północ w Everwood
M.A. Kuzniar
Bajkowa, słodka i klimatyczna. To jedna z tych książek, które powinny być dłuższe. Niekoniecznie nawet dlatego, że była taka fajna, że szkoda odkładać (chociaż w istocie bardzo dobrze się ją czytało),co po prostu znacznie by zyskała na wolniejszym tempie narracji. Są wątki, w których zdaje się brakować rozdziału albo dwóch, przez co relacje w oczach czytelnika wypadają płycej niż powinny. Z braku czasu wiele niuansów zostało wypisanych czarno na białym, bo nie było kiedy wpleść ich w tekst subtelniej. Innym problemem jest moralizowanie na każdym kroku. Autorka ma do powiedzenia coś ważnego, ale - czy to z braku czasu, czy z przyzwyczajenia (jako że wcześniej pisała książki dla młodszych czytelników) - zamiast przekazać to w formie akcji, z której czytelnik mógłby się tego morału domyślić, nakazuje swoim bohaterom mówić do siebie o tym jasno i wyraźnie, jakby uczyli się mówić z podręcznika. Wypada to po prostu nienaturalnie i po pewnej chwili robi się męczące. A jednak trudno mi ocenić tę książkę na mniej niż 7 gwiazdek, w porywach do 8. Akcja bardzo ciekawa i trzymająca w napięciu. Wszystko ładnie się trzymało kupy i formy. Do gustu szczególnie przypadły mi pysznie żywe opisy, uważam że świetnie oddawały atmosferę w bardzo barwny sposób polegając na zmyśle węchu. Zostaliśmy wprowadzeni do magicznego świata i narracja ani na chwilę nie pozwoliła nam o tym zapomnieć, co bardzo doceniam. Generalnie proces czytania był przyjemny i z przyjemnością zatrzymam tę książkę na swojej półce.
Marzec - awatar Marzec
ocenił na71 miesiąc temu
Finał Stephanie Garber
Finał
Stephanie Garber
Finał, który zostaje w głowie – magia, emocje i wielkie zakończenie Caravalu Minęły dwa miesiące od momentu, gdy Moiry zostały uwolnione z kart. Legenda zdobył tron dla siebie, a Tella odkryła, że chłopak, w którym się zakochała, tak naprawdę nigdy nie istniał. Caraval dobiegł końca, jednak w jego świecie rozpoczęła się znacznie trudniejsza rozgrywka, w której stawką są losy ludzi i całych imperiów. Tym razem nie ma już widowni — są tylko ci, którzy zwyciężą, i ci, którzy stracą wszystko. Siostry Scarlett i Donatella Dragna ponownie stają do walki o miłość, marzenia i szczęście. I trzeba przyznać, że na taki finał warto było czekać. „Finał” to książka, która pochłania od pierwszych stron. Porywa czytelnika feerią barw, emocji i magicznego klimatu, z którego słynie Stephanie Garber. W połowie lektury zaczęłam obawiać się innego zakończenia, jednak autorka bardzo umiejętnie poprowadziła całą historię i dopracowała wielki finał w satysfakcjonujący sposób. Świat stworzony przez Garber całkowicie mnie otoczył i sprawił, że z ogromnym zadowoleniem przewróciłam ostatnią stronę — choć jednocześnie poczułam żal, że to już koniec tej historii. Ogromną zaletą książki są bohaterowie, którzy z tomu na tom dojrzewają i odkrywają, co naprawdę jest dla nich ważne. W obliczu ostatecznych wydarzeń muszą podjąć decyzje nie tylko o tym, po której stronie staną, ale również ile są w stanie poświęcić dla ukochanych osób. Stephanie Garber w swojej serii pokazuje, czym jest prawdziwa miłość, jak wielką ma siłę oraz jak silne potrafią być więzi rodzinne i przyjacielskie. To opowieść o walce dobra ze złem, poszukiwaniu własnej drogi, odwadze oraz poświęceniu. Szczególnie interesująca była dynamika relacji między Scarlett i Julianem oraz Legendą i Tellą, która potrafiła wielokrotnie zaskoczyć. Tym bardziej że w ich historię wkracza również Książę Serc, co jeszcze bardziej komplikuje emocje i decyzje bohaterów. Autorka tak prowadzi fabułę, że momentami trudno zdecydować, którym intencjom można zaufać. „Caraval” to trylogia, która nie tylko pięknie wygląda na półce, ale przede wszystkim oferuje czytelnikowi magiczną, pełną emocji historię, która zostaje w pamięci na długo.
Paola30 Paulina - awatar Paola30 Paulina
oceniła na87 dni temu
Dar krwi S.T. Gibson
Dar krwi
S.T. Gibson
Chociaż książka “Dar krwi" (A dowry of blood”) swoją premierę na rynku wydawniczym miała już jakiś czas temu, to mnie wpadła w ręce całkiem niedawno, a ponieważ “czas to pojecie względne”, to w ostatnio smętnych, coraz ciemniejszych i dłużących się dniach, zachęcam do sięgnięcia po taką właśnie lekturę: niebanalną, dwuznaczną, z ukłonami w stronę legend o krwiożerczym hrabim Drakuli. Nie bowiem wszystko co najnowsze musi od razu przysłaniać starsze, a dobre woluminy.... Uwierzcie, że wobec powieści autorstwa S.T. Gibson naprawdę nie sposób przejść obojętnie, zwłaszcza gdy ceni się mroczne, zmysłowe, napisane „krwistym” (sic!) językiem historie. Co więc tutaj mamy? Wyjęta z wiejskiego życia Constanta staje się pewnej nocy małżonką osławionego króla. Ponure, przewidywalne życie naznaczone jedzeniem chleba i codziennymi, nudnymi obowiązkami, staje się fascynującą podróżą, pełną zagadek, dostojeństwa i…krwi. W swoim pamiętniku kobieta spowiada się z życia, wspomina swojego pana i władcę, opowiadając o wspólnym losie naznaczonym pięknymi podróżami, mieszkaniem w Wiedniu, Paryżu czy Danii, oraz emocjami: bolesnymi i bardzo intensywnymi. Zresztą jest to uwidocznione w powieści najmocniej: wszechobecne emocje, drobiazgowe analizowanie zachowań postaci, uczucia i targające bohaterką niemal w każdej minucie życia zmienne stany emocjonalne u boku swojego lubego. Wspomnienia przedstawione są w pierwszej osobie; drobiazgowo rozłożone na czynniki pierwsze, tłumaczące i usprawiedliwiające każdy moment wspólnego, nietuzinkowego życia. Szaleństwo i oddanie Konstanty staje się w pewnym momencie oddaniem całkowitym, zrozumiałym tylko przez nią samą. Dla kochanka i swego pana oddaje ciało, duszę i krew… „Kiedy byliśmy osobno, pozostawiałeś swoją esencję zaplątaną w me włosy, w nici ubrań. Wyczuwałam jej smak na wietrze, na myśl o niej drżałam, jej pragnęłam. Kiedy cię nie było, nie potrafiłam się skupić na niczym innym, póki do mnie nie wróciłeś. Cieszyłam się na perspektywę czekających mnie niezliczonych żyć, spędzonych na pogoni za emanującym z ciebie ciepłem, choć mgiełka zasnuwała mi oczy. Czasem nadal budzę się, czując dym”. Jak to się stało, że zagorzała chrześcijanka przeszła na tak „ciemną stronę mocy”? Jak to się stało, że tak łatwo poddawała się przez długi czas woli swojego towarzysza? Że zaczęła być najwierniejszą, ale i najbardziej krwawą jego kompanką, żyjącą dostatnio i „tłusto”, bez zawahania uciekającą się nawet do…mordów? Gorliwą uczennicą i oddaną kapłanką codzienności. „Poddałam się pędowi, wypłynęłam na bezkresne morze, jakim byłeś. Byłeś powietrzem, którym oddychałam, krwią na mym talerzu; nie znałam nic poza siłą twoich ramion, zapachem włosów i kreskami długich, białych palców. Całkowicie zatraciłam się w odrysowywaniu konturu mojej miłości do ciebie, nie zawracałam sobie głowy mijającym czasem. Nie dumałam też nad przeszłością czy przyszłością, bowiem pozostała mi już tylko wieczność”. Autorka szalenie skrupulatnie ukazuje subiektywne odczucia i myśli głównej protagonistki. To na wskroś fascynujące, zalatujące filozofią i mistycyzmem, chociaż słyszałam już głosy, że dla dużego grona czytelników to trudne zadanie. Powieść w pewnym momencie zbacza w tak wewnętrzny i intymny świat bohaterki, że brakuje obok równoległej historii – opowieści o samym „Drakuli”, jego przeżyciach i historiach toczących się w świecie. Jest on punktem, środkiem wokół którego krążą inni protagoniści: kochanka Magdalena oraz wiecznie biedny i głodny artysta Aleksiej. Taki był widać literacki zamysł…Sam Drakula zresztą też jest tu nie do końca określoną postacią – stanowi raczej reinterpretację Vlada Palownika i jego oblubienic. S.T.Gibson ukazuje świat pełen fałszu, manipulacji i relacji, która miała być wybawieniem, a staje się dla Konstanty więzieniem. Z drugiej jednak strony w miarę czytania, uważny odbiorca zrozumie, że Konstanta traktowała długo owo „więzienie” jako przyjazne jej, bo może jedyne znane miejsce. Do samego końca pokładała też całkowite zaufanie w swoim mistrzu, i nawet obserwując jego skoki w bok oraz niemoralne prowadzenie, stała jedną nogą po jego stronie, drugą opierając na być może pewniejszym, ale już samotnym, przewidywalnym życiu bez tego dreszczu emocji, który przywiódł ją prosto w JEGO ramiona i który był dla niej skarbem. Podsumowując: warto, jeśli lubi się takie historie. Czyta się szybko, jak każdy dobrze napisany potoczystym językiem pamiętnik, momentami zbyt zmienny tematycznie, momentami zbyt egzaltowany. Konstanta poprzez „dar krwi” zdobyła wiele: namiętność, władzę i nowe życie wampirzycy. Podobno wampiry są zawsze wolne – to ich największy skarb, ale i trwające prze tysiąclecia przekleństwo. Czy groza zakorzeniona w tej świadomości okazała się dla Konstanty wybawieniem i ukojeniem, czy raczej stała się już na tyle toksyczna, że bohaterka sama parła ku zniszczeniu…? Bo przecież każdy w końcu musi odejść… „Twoje kości próchnieją gdzieś w zwęglonej mogile na francuskiej wsi, a ja podróżuję po świecie, prawdziwie wolna po raz pierwszy w całym swoim długim życiu […] Może zdołam zdjąć pancerz, którym osłoniłam swoje serce, i pozwolę jeszcze komuś ujrzeć mnie taką, jaką widziałeś mnie ty – kruchą, nagą i bezgranicznie ufną. Chcę złożyć ci ostatnią obietnicę, której, mam nadzieję, nigdy nie złamię. Obiecuję, że będę żyła, bogato i bezwstydnie, witając świat szerokimi objęciami. Jeśli była w tobie jakaś drobna cząstka, która nadal życzyła nam szczęścia, naprawdę chciała dla nas tylko tego, co najlepsze, to pewnie ucieszyłaby się na te słowa”. Idealna lektura na coraz dłuższe dni i ciemniejsze noce, a także czas wspomnień nieogarnionych…Inne tutaj: https://www.facebook.com/TatraLang/
Mona - awatar Mona
oceniła na75 miesięcy temu
Uciekając przed przeznaczeniem Zuzanna Bandosz
Uciekając przed przeznaczeniem
Zuzanna Bandosz
KOCHAM, KOCHAM I JESZCZE RAZ KOCHAM ❤️❤️. To najlepsza książka, jaką przeczytałam w tym roku. Była naprawdę świetna i trudno było mi się od niej odciągnąć. Najbardziej podobała mi się fabuła. Była naprawdę ciekawa. Strasznie spodobało mi się, że występowało tam pov całej czwórki, przez co czytanie nie było wcale nudne. Szczerze mówiąc moimi ulubieńcami stali się William wraz z Eilish 🙈. Na ich pov wyczekiwałam cały czas. Podobało mi się, że dziewczyna była naprawdę silną wojowniczką. Will natomiast na początku był dupkiem, czego nie da się ukryć. Jednak z biegiem kolejnych rozdziałów stawał się coraz lepszy. Dużo razy mi imponował. Jason i Diana. Cóż, ta dwójka już mniej przypadła mi do gustu. Jason z grzecznego, miłego demona stał się wielkim dupkiem. Niestety perspektywa olbrzymiej władzy na Archipelagu przyćmiła mu umysł. Diana natomiast z cichej pół-elfki przeobraziła się w odważną, pewną siebie i nie bojącą się zabijać osobę. Ona jest jeszcze fajna, ale na Jasonie się zawiodłam. To jak traktował potem Diane.. po prostu brak mi słów na jego zachowanie. Ostatni rozdział mnie po prostu zniszczył. To, co się tam zadziało sprawiło kompletnie, że nie wiedziałam jak się czuć. Od razu zabieram się za drugi tom, ponieważ inaczej nie wytrzymam! Muszę zdecydowanie zakupić całą trylogię (standardowo wypożyczyłam ją aktualnie z biblioteki) i za jakiś czas zrobić reread. Po prostu się zakochałam! Mam nadzieję, że następne tomy mnie nie zawiodą.
Rita Walker - awatar Rita Walker
ocenił na101 rok temu

Cytaty z książki Marzenia się spełniają. Mroczne opowieści

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Marzenia się spełniają. Mroczne opowieści