rozwińzwiń

The Boss Project

Okładka książki The Boss Project autorstwa Vi Keeland
Okładka książki The Boss Project autorstwa Vi Keeland
Vi Keeland Wydawnictwo: C. Scott Publishing Corp. literatura obyczajowa, romans
351 str. 5 godz. 51 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2022-07-11
Data 1. wydania:
2022-07-11
Liczba stron:
351
Czas czytania
5 godz. 51 min.
Język:
angielski
ISBN:
9781951045739
A new, sexy standalone from #1 New York Times Bestseller, Vi Keeland.

The first time I met Merrick Crawford was during my job interview.

Well, technically, I’d met him twenty minutes earlier when he’d barged into a fitting room a few doors down from my appointment.

I yelled. He yelled. After an argument while standing in my bra, I proceeded to smash the door into the gorgeous jerk, trying to yank it shut.

As you might imagine, I was freaked out when I discovered that the rude guy was my potential new boss.

Yet he didn’t seem to recognize me. Or so I thought… Until we wound up bickering again during my interview and he told me to go sniff my armpit.

Okay, so maybe I hadn’t exactly been changing when he walked in on me. In my defense, I’d been stuck on a hot train for two hours and wanted to make sure I didn’t smell.

I obviously didn’t expect to get the job. But somehow an invitation to a second interview arrived in my inbox.

Before I left, I asked to see Merrick. I needed to know why I was even in consideration after our disastrous start.

Turned out, Merrick only wanted to hire me because I was the least competent candidate. It seemed his board was making him fill the position, against his wishes.

I didn’t really want to work in a place where my boss expected me to fail. But I figured maybe I’d enjoy proving him wrong. It was a little thing I dubbed the boss project.

What I wasn’t prepared for was that there would be other things I’d enjoy doing to Merrick Crawford.

Getting involved with the boss wasn’t the smartest choice.

But you know what they say about choices: Some we regret, some we are proud of. I just had no idea where this one was going to land.
Średnia ocen
6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup The Boss Project w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

The Boss Project



2756 2402

Oceny książki The Boss Project

Średnia ocen
6,6 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce The Boss Project

avatar
299
286

Na półkach:

Przyzwoicie napisane, ale nie ma w niej nic, co by mnie porwało. Do szybkiego zapomnienia.

Przyzwoicie napisane, ale nie ma w niej nic, co by mnie porwało. Do szybkiego zapomnienia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
837
825

Na półkach:

„Projekt Szef” Vi Keeland to książka, która wciąga od pierwszych stron, ale nie dlatego, że opowiada jakąś konkretną historię fabularną. Dla mnie była raczej okazją do obserwowania, jak ludzie funkcjonują w pracy, jakie podejmują decyzje i jak radzą sobie z presją i odpowiedzialnością. To trochę jak oglądanie codziennego życia w firmie, ale z lekkim twistem – dostajesz wgląd w różne strategie i zachowania, które można podpatrzeć, przemyśleć i… zastosować w swojej własnej rzeczywistości.

Najciekawsze jest to, że książka pozwala myśleć o tym, czym naprawdę jest bycie „szefem” – nie chodzi tylko o stanowisko czy tytuł, ale o podejmowanie decyzji, zarządzanie sytuacjami i wpływ na innych ludzi. Przez całą lekturę miałam wrażenie, że to ćwiczenie w obserwowaniu siebie i własnych reakcji: jak reaguję w stresie, jak rozwiązuje konflikty, jak szukam równowagi między ambicją a codziennymi obowiązkami.

Książka daje też przestrzeń do refleksji nad relacjami w pracy – nie tylko między przełożonym a podwładnym, ale też między współpracownikami, przyjaciółmi, a czasem samym sobą. To trochę jak lustro, w którym można się przejrzeć i zadać sobie pytania: „Co zrobiłabym w tej sytuacji?” albo „Jak mogę poprawić swoje decyzje i reakcje w pracy?”.

Podsumowując, „Projekt Szef” to więcej niż książka o pracy – to lektura, która inspiruje do myślenia o sobie, swoim zachowaniu i sposobie podejmowania decyzji. Nie daje gotowych odpowiedzi, ale pokazuje, że każdy może wypracować własny sposób bycia „szefem” – w pracy i w życiu.

„Projekt Szef” Vi Keeland to książka, która wciąga od pierwszych stron, ale nie dlatego, że opowiada jakąś konkretną historię fabularną. Dla mnie była raczej okazją do obserwowania, jak ludzie funkcjonują w pracy, jakie podejmują decyzje i jak radzą sobie z presją i odpowiedzialnością. To trochę jak oglądanie codziennego życia w firmie, ale z lekkim twistem – dostajesz...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
299
27

Na półkach:

Wow. Dawno żadna książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Fabuła wciąga, dialogi są naturalne, a emocje momentami dosłownie ściskają za serce. Jeśli lubicie historie, które zostają w głowie na długo - to jest właśnie taka książka.

Wow. Dawno żadna książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Fabuła wciąga, dialogi są naturalne, a emocje momentami dosłownie ściskają za serce. Jeśli lubicie historie, które zostają w głowie na długo - to jest właśnie taka książka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1729 użytkowników ma tytuł The Boss Project na półkach głównych
  • 1 468
  • 261
338 użytkowników ma tytuł The Boss Project na półkach dodatkowych
  • 143
  • 51
  • 50
  • 23
  • 22
  • 17
  • 17
  • 15

Inne książki autora

Okładka książki Dżins i diamenty Vi Keeland, Penelope Ward
Ocena 8,0
Dżins i diamenty Vi Keeland, Penelope Ward
Okładka książki Crooked Vi Keeland, Penelope Ward
Ocena 5,0
Crooked Vi Keeland, Penelope Ward
Okładka książki Playboy za sterami Vi Keeland, Penelope Ward
Ocena 7,4
Playboy za sterami Vi Keeland, Penelope Ward
Okładka książki Nie randkuj z młodszym facetem Vi Keeland, Penelope Ward
Ocena 6,9
Nie randkuj z młodszym facetem Vi Keeland, Penelope Ward
Vi Keeland
Vi Keeland
Vi Keeland pochodzi z Nowego Jorku. Pracuje jako prawniczka, ale sławę zyskała jako autorka uwielbianych bestsellerów "New York Timesa" i "USA Today". Autorka ma w swom dorobku takie bestsellery jak EGOmaniac, powieści z cyklu MMA fighter, w skład której wchodzą części: Walka, Szansa i Przebaczenie; czy też romanse napisane wspólnie z Penelope Ward: Drań z Manhattanu, Playboy za sterami, Milioner i bogini, Słodki drań, Zbuntowany dziedzic i inne. Ogromna popularność sprawiła, że książki Keeland tłumaczone są obecnie na ponad dwadzieścia języków, a łączny nakład sprzedanych tytułów wynosi sporo ponad milion egzemplarzy. Pisarka swojego przyszłego męża poznała już w wieku sześciu lat i jak zapewnia - ich uczucie jest wciąż bardzo żywe. Para ma trójkę dzieci i mieszka w Nowym Jorku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zachodnie fale Brittainy C. Cherry
Zachodnie fale
Brittainy C. Cherry
Chyba każdy z czytelników ma takich autorów, których twórczość darzy sporą dozą sentymentu i którym wybacza nieco więcej niż innym. A pod pewnymi względami, odkąd dziesięć lat temu zakochałam się w powieści „Kochając pana Danielsa”, dla mnie kimś takim była właśnie Brittainy C. Cherry. Owszem, z perspektywy czasu dostrzegam w jej historiach pewną naiwność i przerysowanie, ale i tak są w stanie poruszyć we mnie jakąś czułą strunę. A „Zachodnie fale” nie są tutaj wyjątkiem. Brittainy C. Cherry pisze historie o ludziach, którzy mają za sobą bolesną przeszłość - doświadczyli straty, musieli mierzyć się z poczuciem odrzucenia i wrażeniem bycia niewystarczającym. Ale choć między wierszami da się tu odczuć jakiś taki podskórny smutek, jest też w tej opowieści mnóstwo czułości i delikatności - autorka pokazuje jak bohaterowie powoli zbliżają się do siebie; uczą się na nowo bliskości i poczucia zaufania do ludzi i świata. Brittainy C. Cherry za pomocą prostych obrazów jest w stanie pokazać uczucie jakie rodzi się na kartach powieści - drobne gesty będące dowodem na kruszenie murów, które zbudowały wokół siebie postacie. Są tu sceny które wzruszają; które wywołują jakieś przyjemne ciepło; ale też niekiedy niemal gniew wobec niesprawiedliwości świata. Równocześnie jednak w typowy dla siebie sposób, Brittainy C. Cherry przerysowuje niejako rzeczywistość - poczynając od pierwszej sceny, gdy nasi bohaterowie się poznają; przez wątek zapisu w testamencie, który niejako wymusza małżeństwo Stelli i Damiana; a na mocno archetypicznych sylwetkach trzech macoch kończąc. Czy polecam? Tak. Mimo tego przerysowania, Brittainy C. Cherry jak mało kto potrafi zamknąć w słowach ogrom emocji. Doceniam też, że autorka w delikatny sposób łączy poszczególne tomy serii - we „Wschodnich światłach” przewijali się bohaterowie „Południowego sztormu”, a tym razem przez moment wracamy do postaci z drugiego tomu. Równocześnie jednak znajomość poprzednich historii nie jest niezbędna przed lekturą.
Karolina Suder - awatar Karolina Suder
ocenił na75 miesięcy temu
Nie od pierwszego wejrzenia Meghan Quinn
Nie od pierwszego wejrzenia
Meghan Quinn
Książka od samego początku była bardzo zabawna, gdy ją czytałam czułam się swobodnie i lekko w tej historii. No bo kto by się spodziewał takich zajęć w szkole rodzenia, no tego się nie da zapomnieć. Z początku myślałam, że Lottie jest nieśmiałą, cichą, posłuszną dziewczyną, jednak się myliłam. Mimo wszystko doznałam małego szoku, ponieważ nagle od potulnej dziewczynki przeszliśmy do śmiałej, dość głośnej kobiety. Zdziwiła mnie ta nagła zmiana, miałam poczucie, że przegapiłam parę stron. Tak jednak nie było. Zrozumiałam, jak bardzo inne osoby w naszym otoczeniu mogą wpływać, jak się przy nich zachowujemy. Tak właśnie było w przypadku jej relacji z jej „przyjaciółką”, która tak naprawdę była bardzo toksyczna i sprawiała, że Lottie stawała się w jej obecności całkowicie inną osobą. Czasem chcemy, aby inni nas polubili, nawet jeżeli musimy się stać całkiem inną osobą, taką, jaką inni ludzie chcą w nas zobaczyć. Tak też właśnie było w przypadku Huxleya, jego determinacja do osiągnięcia celu, postawiła wszystko na głowie. W jednej chwili, przez swoje kłamstwa mógł stracić swoją pozycję i zniszczyć reputację swoich braci. Układ, jaki zawarł z Lottie był bardzo ryzykowny. Cane bardzo mnie zniechęcił do siebie tym, jak się zachowywał w stosunku do Lottie tuż po podpisaniu umowy. Raz był bardzo ciepły, a raz wręcz wiało chłodem. Jednak urzekł, mnie swoją troską i tym, jaki był wobec swoich braci. Muszę przyznać, że wielkim plusem w tej książki, jest to, że zabawne sceny, nie są tylko na początku książki, gdy bohaterowie się poznają, tak jak to bywa w większej liczbie książek, tu, jednak pozostaje tak do samego końca. Naprawdę rzadko mi się zdarza przy ostatnich pięćdziesięciu stronach chichrać ze śmiechu. To wielki plus dla tej historii i muszę przyznać, że pokochałam ich historię. Ale… po książkę sięgnęłam z jednego konkretnego powodu, a mianowicie po przeczytaniu jednej recenzji na bookstagramie. Wiedziałam, już wtedy, że pojawi się tu ta jedna scena i chciałam zobaczyć, jak to wpłynie na rozwój akcji w książce. Ta scena… a mianowicie wątek stosunku, gdy druga osoba jest tego kompletnie nieświadoma. Czytałam kilka wpisów różnych osób na kilku portalach i widziałam, że zdania na temat tego, czy była zgoda (ponieważ oboje się poznali i omówili takie kwestie),czy też nie. Myślę, że każdy, kto przeczyta tę książkę, będzie miał swoje zdanie na temat tej sceny. Ten wątek łatwo pominąć w tej książce. Jest to w sumie krótkie nawiązanie do tej sytuacji i tyle. Co według mnie jest wielkim minusem dla tej książki. W moim odczuciu nie było zgody na stosunek (przed tym mamy oczywiście przeskok czasowy, ale na takie poznanie siebie i omówienie takich kwestii nie wystarczy kilka tygodni),zaistniała sytuacja została całkowicie zbagatelizowana i od razu przechodzimy do porządku dziennego. Tak, pokochałam ich historię, bardzo mi się podobała, ale nie mogę zapomnieć tego, co się wydarzyło. I z taką sytuacją nie można się ot tak pogodzić. Wykorzystywanie drugiej osoby do zaspokojenia swojej potrzeby poprzez stosunek, bez uzyskania jej zgody lub wykorzystanie jej bezradności albo braku świadomości jest oczywiście gwałtem. Musimy o tym pamiętać.
frezjaksiążki - awatar frezjaksiążki
ocenił na65 miesięcy temu
Słodka nienawiść Kinga Boruczkowska
Słodka nienawiść
Kinga Boruczkowska
- Jesteś piękną i niewinną kobietą, nie pozwól wmówić sobie inaczej. Waga nie definiuje tego, kim jesteś, ale rozmiar serca już tak, a ty masz je wyjątkowo duże.* Lana to wieczna optymistka, chaotyczna, ale z ostrym językiem i ściągającym ją pechem. Jest zmuszona wyjechać do Los Angeles i znaleźć pracę, która pozwoli jej pomóc spłacić długi rodziców. Przez splot różnych sytuacji trafia do firmy organizującej eventy. I może wszystko byłoby dobrze, gdyby nie jej szef Lucas, który uważa, że nie nadaje się do tej pracy. Ostatecznie jednak, dzięki jej uporowi i determinacji, daje szansę kobiecie. Czy dwóm tak odmiennym charakterom uda się dogadać? Zdecydowanym plusem tej książki jest humor oraz bohaterowie, a raczej ich dialogi i wzajemne dogryzanie sobie. Zabawne sytuacje pełne ciętych ripost pozwalają na lekki odbiór całej historii, nawet gdy robi się trudniej. Równie fajnymi i ważnymi wątkami są tutaj samoakceptacja oraz obalanie stereotypów. Bohaterka nie należy do kobiet z „idealną” sylwetką, co często wpływa na jej odbiór przez innych i pokazuje, jak często oceniamy na podstawie wyglądu. Jeśli chodzi o bohaterów, to już bardziej różnić się nie mogą. Ona pełna energii oraz poczucia humoru, On wymagający i perfekcjonista. No aż wióry lecą, a chemia między nimi jest wręcz namacalna. Lucasa początkowo trudno polubić, ale z biegiem czasu pokazuje swoją lepszą wersję, zwłaszcza gdy zaczyna być troskliwy. To jeden z tych romansów, którym niczym nie zaskakuje, ale sprawia, że jego czytanie to sama przyjemność. Bawi, wzrusza i daje nawet do myślenia. Bo niby wiemy, że wygląd nie ma znaczenia, że nie powinno się oceniać ludzi przez jego pryzmat, a jednak taki pstryczek w nos bywa przydatny. To też pokazanie, że warto dawać szansę, walczyć o akceptację siebie. No i sam romans - lekki, przyjemny, wzbudzający emocje. Rozgrzewa serca, wywołuje uśmiech na twarzy i otula swoim ciepełkiem.
Zapatrzona_W_Książki - awatar Zapatrzona_W_Książki
ocenił na82 miesiące temu
Sparrow L.J. Shen
Sparrow
L.J. Shen
Pierwsze skojarzenie? Piraci z Karaibów i świetny kapitan Jack Sparrow 😂 I jeśli chodzi o charakter, to w sumie... 🧐 Są książki, które czyta się lekko i przyjemnie, a są takie, które od pierwszych stron chwytają za gardło i nie puszczają. "Sparrow" zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Sparrow to rudowłosa, niepozorna dziewczyna z Południowego Bostonu. Z dnia na dzień zostaje zmuszona do małżeństwa z Troyem. On: syn mafijnego bossa, bezwzględny, chłodny, wzbudzający strach w całym mieście. Ona: dziewczyna, która marzyła o zwyczajnym życiu, a zamiast tego trafiła prosto do złotej klatki. To historia pełna kontrastów: nienawiści i pożądania, brutalności i czułości, kłamstw i tajemnic, które powoli wychodzą na jaw. Troy to bohater, którego łatwo znienawidzić, ale trudno przestać o nim myśleć. Sparrow zaś udowadnia, że nawet postawiona pod ścianą potrafi walczyć o siebie i nie da się złamać. 💥 Co mnie kupiło? - atmosfera mrocznego Bostonu i mafijnych porachunków, - napięcie między bohaterami. Od pierwszych stron czuć, że coś wisi w powietrzu, - motyw "przymusowego małżeństwa", który autorka poprowadziła tak, że ani przez chwilę nie jest nudno. ⚠️ Na co trzeba uważać? To nie jest lekki romans. Znajdziecie tu przemoc, toksyczność i mroczne klimaty. Dla jednych to będzie mocna, uzależniająca historia, dla innych zbyt ciężka. 💔 Dla mnie "Sparrow" to książka, która wzbudza skrajne emocje: raz miałam ochotę rzucić nią w kąt, innym razem nie mogłam się oderwać. I właśnie to sprawia, że zostaje w pamięci.
KsiążkowyNałogowiec - awatar KsiążkowyNałogowiec
ocenił na76 miesięcy temu
Mister Mecenas Małgorzata Lisińska
Mister Mecenas
Małgorzata Lisińska
Nie zawsze mam ochotę łapać za książki, które zmuszają mnie do zbytniego główkowania nad skomplikowaną fabułą.  Przy szarości za oknem i deszczowej pogodzie, czekając na nadejście upragnionej wiosny sięgam w ostatnim czasie po komedie romantyczne.  🩷"Mister Mecenas" to trzecia książka od Gosi Lisińskiej, którą przeczytałam i nie zawiodłam się bo fantastycznie poprawiła mi nastrój.  Główną bohaterkę - Tośkę miałam okazję pobieżnie poznać w poprzednich częściach i bardzo się cieszę, że ta część w całości została poświęcona właśnie jej.   🩷Tośka to taka diablica. Swoje w życiu przeszła, wyszła za mąż, rozwiodła się i teraz jakoś wielkiej miłości nie szuka, a bardziej przygód. Ostatnimi czasy jednak los jej nie sprzyja w tym temacie i nie dość, że każda randka okazuje się niewypałem to jeszcze jej drogi przecinają się stanowczo zbyt często z bratem jej najlepszej przyjaciółki. Od dawna ma do niego słabość, chociaż dzielnie trzyma się zasady, że rodzeństwa najlepszej przyjaciółki się nie tyka. A ona bardzo chciałaby "tknąć" Adama.  On jej za bardzo nie pomaga, bo sam zachowuje sie tak, jakby nie była mu obojętna.  Kiedy jej przyjaciółka wpada w depresję po zdradzie męża, wraz z Adamem łączą siły żeby postawić ją na nogi.  🩷Co się wydarzy kiedy uczucia staną się silniejsze niż rozsądek? Czy zwykła fryzjerka ma szansę na udany związek z poważanym mecenasem? Tym bardziej, że na horyzoncie pojawi się jego była, która po latach zapragnie rościć sobie prawo do niego?  🩷Lekka i przyjemna historia. Słowne utarczki tej trójki nie raz spowodowały wybuch śmiechu. Tośka jest bardzo bezpośrednia, więc znajdziecie w jej wypowiedziach trochę łaciny podwórkowej, ale mnie to w żaden sposób nie zraziło. Kilka gorących scen dodaje pikanterii całej historii. 🩷Historia pokazująca, że coś niepozornego może przekształcić się w piękne uczucie, które jeśli jest prawdziwe, sprawi że strach i uprzedzenia znikną. Że warto mieć wokół siebie przyjaciół na których zawsze można liczyć i którzy będą o nas walczyć, nawet kiedy my sami odpuścimy.🩷
Kochajaca_czytac - awatar Kochajaca_czytac
ocenił na85 miesięcy temu
Jesteś tylko zleceniem Katarzyna Kasmat-Łyskaniuk
Jesteś tylko zleceniem
Katarzyna Kasmat-Łyskaniuk
Scarlett stała się niewygodna. Jej nazwisko i wpływy zaczęły komuś przeszkadzać, i to do tego stopnia, że wydano na nią zlecenie, którym efektem miała być wyłącznie śmierć. Równocześnie ktoś inny zdecydował się na inne zlecenie, postanowił ją chronić. Tak właśnie na scenę wkracza Liam – zawodowy zabójca, który tym razem staje po drugiej stronie barykady. W przypadku tak niecodziennego rozwoju zdarzeń oboje zostają postawieni w sytuacji, w której muszą ze sobą współpracować, choć początkowo dzieli ich wszystko – cel, podejście do życia, charakter, a nawet sposób patrzenia na świat. Z zasady omijam książki tego typu, bo wiem, co w nich znajdę. Tym razem się jednak zaskoczyłam, spodziewając się kolejnej, naiwnej bohaterki. Tak nie było. Scarlett nie jest ani bezbarwna, ani wycofana, ani tak schematyczna, jak można by tego oczekiwać po klasycznym romansie z wątkiem sensacyjnym. Wręcz przeciwnie – to kobieta silna, świadoma siebie i swoich możliwości. Czasem zadziorna, czasem impulsywna, ale dzięki temu po prostu ludzka. Jej dynamika z Liamem nie opiera się na przestarzałym schemacie "ofiara i wybawca", lecz na wzajemnym testowaniu granic i poznawaniu się w cieniu realnego zagrożenia. Chyba właśnie to najbardziej przypadło mi do gustu – brak schematu. I nawet zakończenie, którego nie jestem fanką, nie zepsuło mi odbioru dynamiki relacji Scarlett i Liama.
xanmose - awatar xanmose
ocenił na63 miesiące temu

Cytaty z książki The Boss Project

Więcej

-Pojawiłeś się bardzo nieoczekiwanie.
Odwrócił głowę i pocałował wnętrze mojej dłoni.
-Czasem właśnie w ten sposób pojawia się to, co najlepsze.

-Pojawiłeś się bardzo nieoczekiwanie.
Odwrócił głowę i pocałował wnętrze mojej dłoni.
-Czasem właśnie w ten sposób pojawia się t...

Rozwiń
Vi Keeland Projekt szef Zobacz więcej

Byłam pewna siebie i niezależna, ale on potrafił obudzić we mnie emocje, których nie znałam. Czułam się zagubiona… i jednocześnie przy nim wyjątkowa.

Byłam pewna siebie i niezależna, ale on potrafił obudzić we mnie emocje, których nie znałam. Czułam się zagubiona… i jednocześnie przy nim w...

Rozwiń
Vi Keeland Projekt szef Zobacz więcej

Choć pociągał ją swoim urokiem, nie pozwalała, by to uczucie zabrało jej niezależność – wiedziała, że siła tkwi w równowadze między sercem a rozsądkiem.

Choć pociągał ją swoim urokiem, nie pozwalała, by to uczucie zabrało jej niezależność – wiedziała, że siła tkwi w równowadze między sercem a...

Rozwiń
Vi Keeland Projekt szef Zobacz więcej
Więcej