
Clive Cussler
Najpopularniejszy i najbardziej lubiany autor powieści przygodowo-sensacyjnych świata. Podróżnik, badacz historii katastrof morskich, poszukiwacz zatopionych wraków, sam jest uosobieniem przygody, tak jak jego najsłynniejszy bohater, Dirk Pitt.
Clive Cussler to jedyny autor, który od 40 lat nie schodzi ze szczytu list bestsellerów. W każdym tygodniu jego książki są w Top 10 „New York Timesa”. Są tłumaczone na 60 języków i publikowane w 105 krajach. Na każdą jego powieść czekają niecierpliwie wierni czytelnicy w każdym wieku. I każda zdobywa nowych miłośników.
Świetne, inteligentne, dynamiczne powieści Cusslera są jedynym w swoim rodzaju fenomenem wydawniczym. Od czterdziestu lat są przyjmowane z niesłabnącym uznaniem przez fanów i krytykę na wszystkich kontynentach. Przygody ich bohaterów śledzi z zapartym tchem prawie miliard czytelników na całym świecie. Nazwisko Cusslera stało się symbolem literatury rozrywkowej na najwyższym poziomie. Jego sukcesu nie powtórzył żaden ze współczesnych pisarzy. Do Polski powieści Cusslera wprowadziło Wydawnictwo AMBER. W 1992 roku ukazał się Vixen 03. W następnych latach AMBER opublikował wszystkie tytuły pisarza.
"Chcę bawić czytelników i zapewnić im dobrą rozrywkę."
Clive Cussler to arcyciekawa, barwna i niezwykle sympatyczna postać. Sam mówi o sobie, że jest nałogowym poszukiwaczem - zaginionych okrętów, samolotów, parowozów, ludzi. Milioner, podróżnik, który zwiedził wszystkie kontynenty, zawodowy nurek, badacz historii katastrof morskich, poszukiwacz zatopionych wraków słynnych statków i okrętów, autorytet w dziedzinie żeglugi morskiej, jest uosobieniem przygody i fascynującego świata, jaki znamy tylko z książek i ekranów kin.
To właśnie żądza przygód sprawiła, że w czasie wojny w Korei Cussler zaciągnął się do sił powietrznych. Stacjonując na Hawajach, zaczął nurkować. Produkcja sprzętu podwodnego była wówczas jeszcze w powijakach. Cussler wraz z przyjaciółmi sam konstruował wodoszczelne osłony kamer, kusze, pływaki. Nie było wtedy jeszcze kursów dla płetwonurków, nie było instruktorów, nie trzeba było mieć licencji. Ale też nie wiadomo było, czym grozi zejście pod wodę. Większość nurków sportowych nawet nie słyszała o wymaganym czasie dekompresji. „Prawdziwy cud, że żaden z nas nie doświadczył groźnych obrażeń..." - wspomina Cussler.
Dopiero po powrocie do Stanów zdobył licencję płetwonurka. Wkrótce kupił stację benzynową i urządził jej taką promocję, że zaproponowano mu pracę copywritera w znanej agencji reklamowej. Szybko awansował, ale równie szybko zrezygnował z wysokiego stanowiska dyrektora kreatywnego, by zatrudnić się jako sprzedawca w skromnej sieci sklepów ze sprzętem podwodnym. Postanowił bowiem zająć się pisaniem morskich opowieści. „Właściciele sieci sklepów Aquatic Center z pewnością długo się zastanawiali, czy nie mają do czynienia z wariatem - skoro chcę podjąć u nich pracę za 400 dolarów miesięcznie, porzucając kierownicze stanowisko w krajowej agencji reklamowej z pensją 2000 dolarów". Właśnie w Aquatic Center, w porze lunchu, kiedy nie było klientów, Cussler siadał przy karcianym stoliku na zapleczu sklepu i pisał na małej przenośnej maszynie książkę. Była to Afera śródziemnomorska. Powieść z początku odrzuciło kilka wydawnictw, ale potem... „Podpisałem umowę z nowojorskim agentem literackim i z prawdziwym żalem rozstałem się ze sklepami Aquatic Center, żeby rozpocząć nowe życie jako pisarz. Pisanie tak mnie wciągnęło, że doszedłem do wniosku, że znalazłem wreszcie swoje miejsce."
To był początek kariery, która przeszła najśmielsze oczekiwania początkującego pisarza. Każda powieść Cusslera stawała się superprzebojem. Hollywood zaproponowało mu 10 milionów dolarów za prawa do ekranizacji Wydobyć „Titanica", ale Cussler odrzucił ofertę... Książka przyniosła mu jednak sukces, dzięki któremu miał wreszcie czas i pieniądze, żeby zająć się poszukiwaniem zaginionych okrętów.
Wtedy powstała NUMA. National Underwater and Marine Agency, którą Cussler powołał do życia i której jest prezesem, to fundacja badająca historię katastrof morskich i wraków okrętów. Wraz z zespołem ochotników NUMA pisarz prowadził podwodne ekspedycje i odnalazł ponad 65 zatopionych słynnych jednostek, w tym wrak konfederackiej łodzi podwodnej CSS „Hunley", który przez lata rozpalał wyobraźnię miłośników morskich tajemnic. Własne podwodne poszukiwania Cussler przedstawił w relacji Podwodni łowcy. Porywający opis prawdziwych wydarzeń i odkryć czyta się jak jedną z jego bestsellerowych powieści. Na podstawie książki powstał film dokumentalny, emitowany również w Polsce na kanale National Geographic.
Po opublikowaniu Podwodnych łowców Cussler otrzymał w 1997 roku doktorat State University of New York Maritime College. Był to pierwszy taki wypadek w historii uczelni od jej założenia w 1874 roku. „Spodziewałem się stopnia honorowego, ale byłem kompletnie zaskoczony tytułem doktora przyznanym mi w uznaniu dla moich dokonań w dziedzinie badań podmorskich" - twierdzi pisarz. Cussler jest członkiem National Society of Oceanographers, Royal Geographic Society i New York Explorers Club, a także laureatem Lowell Thomas Award przyznanej mu przez New York Explorers Club za wybitny wkład w podwodne badania.
„Żeby podjąć poszukiwania zaginionego statku, indiańskiego grobowca, sztab złota, srebrnych monet czy porcelanowych nocników nie trzeba ciężarówek pełnych specjalistycznego sprzętu. Nie trzeba spadku w wysokości miliona dolarów. Potrzeba tylko ofiarności, wytrwałości, a także trzymania na wodzy wyobraźni, by nie gonić za tym, co nierealne...", mawia Cussler. I jest tego najlepszym przykładem. Większość kosztów wypraw NUMA Cussler pokrywa sam, z własnych honorariów, nie korzystając z żadnych subwencji. „Mój księgowy i zapewne urząd skarbowy uważają, że brak mi piątej klepki, ponieważ popełniam szaleństwa, nie mając z tego żadnej konkretnej korzyści, żadnego zysku." Cussler nie próbuje zarabiać nawet na reportażach, filmach czy zdjęciach ze swoich ekspedycji. Wszystkie znalezione przedmioty fundacja przekazuje muzeom. on sam zarabia w inny sposób. Nagrodą Cusslera - jak twierdzi - są nieporównywalne z niczym emocje podwodnych łowów i satysfakcja z dokonanego odkrycia.
Clive Cussler to zapalony kolekcjoner starych samochodów. W swojej posiadłości w Kolorado zgromadził 105 modeli europejskich i amerykańskich starych aut! Wśród tej imponującej liczby jest Cord L-29 z 1932 roku, Allard J2X z 1952, Jaguar XK 120 z 1954, luksusowe limuzyny z lat 20. i 30. Pisarz nigdy nie zdradził, ile dokładnie kosztowała go cenna kolekcja. „Kiedy dostaję duży czek - żartuje, - za połowę kupuję samochód." Cussler należy do światowej elity kolekcjonerów. Jego auta biorą udział w najbardziej prestiżowych konkursach, gdzie rywalizują z samochodami innych słynnych pasjonatów. Do ich grona należą m.in. aktor Nicolas Cage i gospodarz popularnego talk shaw Jay Leno. „Nie próbuję nikogo pobić - mówi Cussler. - Ale jestem ciekawy, jak sędziowie ocenią mój samochód." Po raz pierwszy Cussler zaprezentował swoje samochody na konkursie w 1980 roku. Wystawił wtedy dwa modele: Avions Voisin z 1936 roku i Hispano-Suiza z 1925. „Nigdy mi nie zależało, żeby mój samochód dostał 100 punktów - twierdzi pisarz. - Chcę po prostu, żeby te piękne maszyny znowu ożyły." Jak każdy kolekcjoner Clive Cussler ma także swoje niezrealizowane marzenie. Jest nim Bugatti Royale. „Wyprodukowano tylko sześć egzemplarzy. Na aukcjach osiągają cenę do 20 milionów dolarów." Na pytanie, co sprawia mu większą satysfakcję - pojawienie się jego nazwiska na liście książkowych bestsellerów, czy wygrana jego samochodu w konkursie - Clive Cussler odpowiada: „Jeśli moje nazwisko nie pojawiłoby się na liście bestsellerów, nie mógłbym kupić samochodów."
Autentyczne przeżycia autora przypominają najbardziej fascynujące przygody Dirka Pitta, bohatera wielu powieści Cusslera, nurka i poszukiwacza przygód, alter ego pisarza, jednej z najbardziej znanych i lubianych współczesnych postaci literackich. „W postaci Dirka Pitta jest coś ze mnie, a ja mam w sobie coś z niego - wyznaje Cussler, którego syn, członek ekipy NUMA i współautor powieści Czarny wiatr i Skarb Czyngis-chana ma na imię Dirk. - Każdy z nas ma sześć stop i trzy cale wzrostu. Jego oczy są tylko trochę bardziej zielone niż moje. I oczywiście, Dirk oczarowuje kobiety, odnosząc na tym polu większe sukcesy niż ja. Mamy to samo upodobanie do przygód, choć on osiąga znacznie więcej: ja na przykład nigdy nie wyciągnąłem z dna „Titanica". Ani nie uratowałem prezydenta. Nigdy też nie znalazłem wielkiego skarbca Inków u źródeł podziemnej rzeki. Ale i ja próbowałem paru szalonych rzeczy, jak włóczenie się po bagnach w poszukiwaniu starych armat albo huśtanie się na fali w małej łódce przy sztormie o sile ośmiu stopni (bo właśnie wtedy, jak wiadomo, najłatwiej jest odnaleźć zatopioną łódź podwodną). W wieku pięćdziesięciu lat pojechałem na rowerze przez Góry Skaliste i wielką pustynię do Kalifornii, mając lat pięćdziesiąt pięć, usiadłem po raz pierwszy za sterami szybowca, po sześćdziesiątce spróbowałem skoku na banjee." Żaden inny pisarz nie mógłby powiedzieć o sobie podobnych rzeczy. A Cussler przyznaje: „Większość znanych mi autorów, kiedy pytam, czym zajmują się oprócz pisania, patrzy na mnie jakbym był pomylony. Nie mogą uwierzyć, że istnieją w życiu inne zajęcia niż wymyślanie fabuł, promocja książek, kłótnie z wydawcami i targowanie się o jak najwyższe honoraria w agencjach autorskich".
Clive Cussler to urodzony gawędziarz, który ze swadą opowiada o swoich podmorskich ekspedycjach, o swoich pasjach. Rozmowa z tym współczesnym poszukiwaczem przygód jest naprawdę emocjonująca, a jego wyjątkowe doświadczenia przypominające fabułę najlepszej powieści sensacyjnej rozpalają wyobraźnię.
Własne doświadczenia, które pozwalają Cusslerowi tworzyć prawdopodobną fabułę powieści, i talent literacki mistrza błyskawicznej akcji i zaskakującej intrygi zadecydowały o bezprecedensowym sukcesie pisarza, którego nazwisko weszło na stałe do klasyki światowej literatury popularnej.
"Piszę dla czytelników. Książka ma się im podobać. Nie muszą się zastanawiać, co jest prawdą, a co wyobraźnią". Clive Cussler.
Cussler zmarł w swoim domu w Scottsdale w Arizonie 24 lutego 2020 r. Miał 88 lat.
Zobacz stronę autora
OPINIE i DYSKUSJE o książce Furia tajfunu
Interesująca książka przygodowo-kryminalna.
Interesująca książka przygodowo-kryminalna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z najlepszycj ksiazek C. Cusslera. Przeczytalam ja naprawde z przyjemnoscia. Do tej pory srednio przepadalam za opiwiesciami z serii Oregon, ale ta naprawde wpadla mi w oko. Polecam serdecznie.
Jedna z najlepszycj ksiazek C. Cusslera. Przeczytalam ja naprawde z przyjemnoscia. Do tej pory srednio przepadalam za opiwiesciami z serii Oregon, ale ta naprawde wpadla mi w oko. Polecam serdecznie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię książki C. C., ale tutaj jak zakończyłem czytać to jedno słowo - nareszcie
Lubię książki C. C., ale tutaj jak zakończyłem czytać to jedno słowo - nareszcie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę jestem już chyba przejedzony Cusslerem . Akcja ok , tempo ok , ale za bardzo schematyczna . Jeden plus to wątek japońskiej jednostki 731 , owianej tajemnicą zbrodniczej grupy . Ogólnie ok .
Trochę jestem już chyba przejedzony Cusslerem . Akcja ok , tempo ok , ale za bardzo schematyczna . Jeden plus to wątek japońskiej jednostki 731 , owianej tajemnicą zbrodniczej grupy . Ogólnie ok .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zwykle szybka akcja, jeszcze szybsze przemieszczanie się po świecie, technologia z przyszłości i walka z niemożliwym. Oto cały Cussler.
Jak zwykle szybka akcja, jeszcze szybsze przemieszczanie się po świecie, technologia z przyszłości i walka z niemożliwym. Oto cały Cussler.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSerię OREGON uwielbiam: wartka akcja, niespodziewane zwroty i no ten Juan:) czyta się jednym tchem i naprawdę mam nadzieję, że Raven dołączy do załogi. Jak zawsze z amberem - literówki, brak polskich znaków, niepotrzebne duże litery i przecinki zamiast kropek:(
Serię OREGON uwielbiam: wartka akcja, niespodziewane zwroty i no ten Juan:) czyta się jednym tchem i naprawdę mam nadzieję, że Raven dołączy do załogi. Jak zawsze z amberem - literówki, brak polskich znaków, niepotrzebne duże litery i przecinki zamiast kropek:(
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFuria tajfunu jest najnowszą książką Clive Cusslera i Boyda Morrisona, po jaką sięgnąłem spodziewając się znów wielkiej przygody jaką miałem nadzieje dostać. Nie wiedziałem czego spodziewać się po niej, bo nie ma tutaj skarbów lub artefaktów. Bardziej stawiają autorzy na nowoczesne wykorzystanie nowinek technicznych, ale również nie brakuje nawiązań do niedalekiej przeszłości i sekretów państw jakie skrywają.
Kolejna książka z serii Oregon, po którą sięgnąłem okazuje się dobra powieścią przygodową naładowaną akcją i dziejąca się w różnych częściach świata. Od Filipin po Tajlandię i Wietnam, gdzie bohaterowie muszą stawić czoło niebezpiecznemu i bezwzględnemu przywódcy komunistycznych rebeliantów Salvadorowi Locsiny. Autorzy skupiają się nie tylko na sprawie zaginionych przed lat dzieł sztuki, ale również sięgają w przeszłość do czasów drugiej wojny światowej na Filipiny, gdzie opracowywano rewolucyjny środek dla żołnierzy. Za sprawą jego mogli stać się nie pokonani na polu walki. Nie mamy tutaj poszukiwania artefaktów lub zaginionych sprzed wieków skarbów. Stawiając na tajemnice z drugiej wojny światowej połączeniu ze sprawą zaginionych dzieł Clive Cussler tworzy niezwykłą i pełną akcji powieść. Przygody załogi Oregonu wystawionej na zagrożenie zawsze sprawiało, że kibicowałem jej w czasie wykonywania zadania. Sam statek niczym na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się, lecz po pierwszym wrażeniu okazuje się, że jednak może poradzić sobie z wszelkimi niebezpieczeństwem na jaki natrafi. Nie można odmówić wielu potyczkom, walk, ucieczek i zwrotów akcji, które sprawiają, że nie można oderwać się. Ciekawy pomysł z eksperymentalnym środkiem o nazwie Tajfun. W czasie drugiej wojny prowadzono różne eksperymenty i ten pomysł wypadł wiarygodnie jeśli chodzi o jego wprowadzenie. Kolejny wątek dotyczy zaginionych dzieł sztuki jakie zostają przez przypadek odnalezione i Oregon otrzymuje misje odbicia ich z rąk rebeliantów. Walka z przywódcą rebeliantów jest prowadzona na wszelkie sposoby i zawiera wiele akcji po drodze. Autorzy znakomicie czują się w przygodowo sensacyjnych historiach co widać tutaj. Wykorzystując najnowsze techniczne nowinki w uzbrojeniu i nie tylko Boyd Morrison dokłada własną cegiełkę do samej fabuły tworząc ciekawą oraz wciągającą historie.
Książka zawiera wiele postaci jakie przewijają się podczas czytania. Juan Cabrillo i jego załoga jest zarysowana pod względem psychologicznym świetnie przez autorów. Każdy z nich ma własne zachowania i sposób bycia z cechami charakteru. Dlatego nie można obok bohaterów przejść obojętnie i zawsze trzymałem kciuki za bezpieczeństwo, aby wyszli cało z opresji. Sympatyczne postacie od samego początku z interakcjami pomiędzy sobą, które sprawiają sporo frajdy podczas czytania. Poznajemy oprócz ludzi z Oregona Beth i Raven uczestniczące w odzyskaniu zrabowanych obrazów. Również one zostały nakreślone świetnie i wypadają sympatycznie. Przygody jakie przeżywają prowadzą do mojego trzymania kciuków za ich bezpieczeństwo w razie zagrożenia. Ostatnią postacią jest czarny charakter Salvador Locsiny, który wypadł bardzo dobrze jako bezwzględny, nieprzewidywalny, brutalny, mający swój cel i nie zatrzymujący się w dążeniu do jego realizacji. Oprócz głównych bohaterów książki spotykamy wiele innych na drugim i dalszym planie mających do odegrania rolę w fabule. Jednocześnie nie otrzymujemy jednowymiarowych postaci, które mają swoją głębie i wypadają ciekawie. Relacje pomiędzy nimi zostały przedstawione z lekkością, pewnym humorem i odzywkami. Dialogi są świetnie napisane i wnoszą wiele do samej fabuły. Pełne humoru, docinek, ironicznych odzywek i lekkości sprawiają frajdę podczas czytania.
Książka Furia Tajfuna jest powieścią przygodowo sensacyjną o przygodach załogi Oregona wplątanych znów w niebezpieczne misje. Ciekawy pomysł na fabułę, która naładowana została akcją. Podczas czytania wiele dzieje się i wydarzenia są poprowadzone dynamicznie do przodu. Sama akcja leci szybko do przodu bez zatrzymywania się ani na chwile. Dlatego tak szybko czytało mi się i nie nudziłem się w czasie lektury. Otrzymałem tutaj wszystko za co lubię autora. Wciągającą od pierwszej strony historie, zwroty akcji, sporą ilość starć i walk bohaterów, ucieczki, walki na morzu, ziemi i powietrzu, które uatrakcyjniają fabułę. Wszystko podane w przystępny, z ironią i lekkim humorem z wieloma niesamowitymi akcjami samych bohaterów. Dlatego bawiłem się świetnie podczas czytania. Może późniejszy wątek samego podwładnego Salvadora został potraktowany pobieżnie i pewne niuanse się zdarzały, ale nie przeszkadzało mi się cieszyć z czytania. Sami bohaterowie przeżywają multum przygód, zagrożeń i zaskakujących wydarzeń po drodze. Wszystko podane przystępnie, lekko, przyjemnie, nieraz obrazowo i plastycznie. Napisane zostało przyjemnym językiem przez autorów. Zakończenie takie jak spodziewać się można po częściach z tej serii. Wybuchowy i zakończony starciem dobrych ze złymi. Bardzo dobrze pasujący do końcówki historii, którego finał spodobał mi się.
Książka Furia Tajfuna jest kolejną częścią z cyklu Oregon po jaką sięgnąłem spodziewając się dobrej zabawy i wielu przygód jakie towarzyszą bohaterom. Autorzy świetnie poradzili sobie i stworzyli ciekawą powieść przygodową. Podczas czytania bawiłem się świetnie i miło spędziłem z nią czas. Jestem zadowolony z tego co otrzymałem i nie żałuje, że po nią sięgnąłem. Przyjemna, pełna akcji i przygody książka z ciekawym pomysłem sięgającym czasów drugiej wojny i zaginionych współcześnie dzieł sztuki. Furia Tajfuna była miłą rozrywkową lekturą, którą czyta się szybko i wciąga od samego początku. Dlatego na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z autorem i jeszcze nie raz sięgnę po jego książki.
Furia tajfunu jest najnowszą książką Clive Cusslera i Boyda Morrisona, po jaką sięgnąłem spodziewając się znów wielkiej przygody jaką miałem nadzieje dostać. Nie wiedziałem czego spodziewać się po niej, bo nie ma tutaj skarbów lub artefaktów. Bardziej stawiają autorzy na nowoczesne wykorzystanie nowinek technicznych, ale również nie brakuje nawiązań do niedalekiej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Furia tajfunu” to kolejna książka mistrza literatury sensacyjno-przygodowej Cliva Cusslera. W 12. tomie cyklu ponownie spotykamy Juana Cabrillo i załogę „Oregona”. Akcja rozgrywa się w Wietnamie, Tajlandii i na Filipinach, a sięga okresu II wojny światowej i prowadzonych przez Japończyków prac w tajnym laboratorium, na jednej z filipińskich wysp. Juan Cabrillo i jego współpracownicy otrzymują zadanie odzyskania skradzionych dzieł sztuki, które znajdują się w posiadaniu Salvadora Locsina - przywódcy rebeliantów komunistycznych na Filipinach. W sprawę odzyskania bezcennych obrazów wplątuje się także Beth Anders – historyk sztuki i rzeczoznawca. Załoga „Oregona” będzie musiała stoczyć walkę z superżołnierzami, których siła i niezniszczalność ma swoje źródło w narkotyku o nazwie, nomen omen, Tajfun - stworzonym we wspomnianym tajnym laboratorium. Na tropie superpigułek jest także południowoafrykański najemnik, który ma wobec nich własne, niecne plany. Walka toczy się na lądzie i na morzu, a tempo akcji dodatkowo napędza nadciągający tajfun, który może zniweczyć cały misterny plan.
Akcja toczy się szybko – niczym w najlepszym filmie sensacyjnym, zwroty wydarzeń są zaskakujące i nieoczekiwane, trup ścieli się gęsto, technologia w zakresie uzbrojenia i inwigilacji jest niezwykle zaawansowana i …. co oczywiste….bardzo pomocna – ale w cyklu „Oregon” nie jest to niczym nowym, w końcu jednostka pływająca Juana Cabrillo to arcydzieło techniki, a załoga składa się z fachowców najwyższej klasy. Niezła lektura, którą bardzo dobrze się czyta. Szczególnie polecam pasjonatom powieści sensacyjno-przygodowo-awanturniczych.
„Furia tajfunu” to kolejna książka mistrza literatury sensacyjno-przygodowej Cliva Cusslera. W 12. tomie cyklu ponownie spotykamy Juana Cabrillo i załogę „Oregona”. Akcja rozgrywa się w Wietnamie, Tajlandii i na Filipinach, a sięga okresu II wojny światowej i prowadzonych przez Japończyków prac w tajnym laboratorium, na jednej z filipińskich wysp. Juan Cabrillo i jego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper lektura!!
Akcji toczy się bardzo szybko co pozwala nam na nie oderwanie się od książki. Nie ma co zdradzać fabuły.
Trzeba porostu przeczytać. Mogę zdradzić tylko, że chodzi o super narkotyk stworzony w czasach II Wojny Światowej przez naukowców amerykańskich i japońskich.
Nie można się oderwać. Bardzo wciągająca, szybka akcja na różnych wyspach filipińskich . Tylko takie lektury.Polecam
Super lektura!!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcji toczy się bardzo szybko co pozwala nam na nie oderwanie się od książki. Nie ma co zdradzać fabuły.
Trzeba porostu przeczytać. Mogę zdradzić tylko, że chodzi o super narkotyk stworzony w czasach II Wojny Światowej przez naukowców amerykańskich i japońskich.
Nie można się oderwać. Bardzo wciągająca, szybka akcja na różnych wyspach filipińskich . Tylko...
Lubię tandem Cussler/Morrison w tym cyklu. Tradycyjne ściezki utarte przez Cusslera oraz nowinki technologiczne dorzucane przez Morrisona łaczą się tutaj idealnie.
Lubię tandem Cussler/Morrison w tym cyklu. Tradycyjne ściezki utarte przez Cusslera oraz nowinki technologiczne dorzucane przez Morrisona łaczą się tutaj idealnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to