Król odszkodowań

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The King of Torts
- Data wydania:
- 2022-02-16
- Data 1. wyd. pol.:
- 2003-01-01
- Data 1. wydania:
- 2003-02-01
- Liczba stron:
- 416
- Czas czytania
- 6 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381256933
- Tłumacz:
- Marek Fedyszak
UWAGA! Książka wcześniej wydana jako "Król Pozwów" oraz "Król Afer".
Thriller prawniczy, którego akcja toczy się nie na sali sądowej, lecz w gabinetach, gdzie prowadzone są tajne pertraktacje, i na łamach prasy.
Zdobycie tego, o czym śni każdy prawnik, ma swoją cenę.
Praca w Biurze Obrońcy Publicznego to nie najlepszy początek kariery dla zdolnego młodego prawnika. Nędzna pensja, brak ciekawych spraw, zero perspektyw. A jednak to właśnie tam Clayowi Carterowi, z trudem wiążącemu koniec z końcem, trafia się okazja zdobycia naprawdę wielkich pieniędzy. I to nie za to, że stanie przed sądem. Przeciwnie – za to, że nie dopuści do procesu.
Kiedy zostaje wyznaczony na obrońcę z urzędu chłopaka, który zabił rówieśnika, jest przekonany, że ma do czynienia z przypadkiem, jakich wiele – bezsensownym aktem przemocy na ulicy. Szybko jednak orientuje się, że sprawa ma drugie dno. Bo skoro wielki koncern farmaceutyczny proponuje mu 15 milionów dolarów, by zapobiegł procesowi, to nietrudno sobie wyobrazić, o jakie sumy toczy się gra.
Clay ma na wyciągnięcie ręki to, o czym nawet nie śnił. Za wszystko trzeba jednak zapłacić. W tej sprawie nie chodzi bowiem tylko o pieniądze, ale też o ludzkie życie.
Kup Król odszkodowań w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Król odszkodowań
Daję tym razem 7 gwiazdek nie dlatego, że jest to książka gorsza od innych książek tego autora, raczej dlatego, że sama tematyka powieści działa na mnie irytująco, jeśli nie dołująco. Oprócz firmy farmaceutycznej postępującej nieetycznie, mamy środowisko narkomanów - obszczymurków oraz państwo zasiedlone przez pasożytów najgorszego rodzaju, uważających się za elity i nazywających siebie prawnikami. Autor w swoich książkach zwraca uwagę na coś, co można by nazwać „etyką prawniczą”, poświęcając tejże sporo uwagi. A czytelnik widzi, że im bardziej etyczny prawnik, tym biedniejszy, im bardziej etyczny prokurator, tym gorzej wypada jego efektywność w ściganiu przestępców. Przygnębiającą rzeczą jest, że Stany Zjednoczone - często stawiane, jako wzór państwa prawa - jest w istocie państwem prawników, a z państwem prawa ma tyle wspólnego, co krzesło z krzesłem elektrycznym. Jest słabe wobec bogatych psychopatów oraz silne i bezwzględne wobec biednych i bezradnych zwykłych ludzi. Procesy sądowe toczą się latami w sprawach, w których odpowiedź oczywistą po piętnastu minutach potrafiłoby dać sześcioletnie dziecko. Wszystko po to, by pasożyty mogły zarobić, tfu! ukraść pieniądze. Temu samemu celowi służy także komplikowanie prawa i procedur. Wówczas opłaca się bogatym klientom wynajmować wyszkolonych bandytów, którzy korzystając z prawniczych haczyków kłamstwem, łajdactwami i bezczelnością wyprowadzają na przysłowiowe drzewo osobę realnie pokrzywdzoną, nie mającą morza gotówki, by opłacić innych, równie wyszkolonych bandytów. Można by to niejako zaakceptować w procesach i sprawach, w których ustalenie prawdy materialnej jest naprawdę bardzo trudne. Ale w państwie prawników można ten niecny proceder uprawiać niemal w każdej, najprostszej sprawie, nawet takiej, w której fakty prawdy materialnej są dostępne i oczywiste. Skąd my znamy te światłe wzorce?
Oceny książki Król odszkodowań
Poznaj innych czytelników
2331 użytkowników ma tytuł Król odszkodowań na półkach głównych- Przeczytane 1 723
- Chcę przeczytać 592
- Teraz czytam 16
- Posiadam 386
- John Grisham 30
- Ulubione 22
- Audiobooki 20
- Audiobook 13
- 2014 9
- Chcę w prezencie 8




















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Król odszkodowań
Interesujący kryminał.
Interesujący kryminał.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByłem wkurzony, kiedy nagle wyrzucono mnie z tej historii na ostatnich stronach, jak z samochodu, który dopiero co wjechał na autostradę i zamiast przycisnąć gaz, skręca w pierwszą lepszą boczną drogę i hamuje w kurzu, bo do tego momentu szło to naprawdę równo, gładko i z tym charakterystycznym dla Grishama wciągnięciem w świat, o którym teoretycznie coś tam wiemy z mediów, ale dopiero tu czujemy na skórze, jak działa od środka. Pierwsze wrażenie po paru rozdziałach było takie, że autor wrócił na swój ulubiony teren: ludzie w garniturach handlują cudzym nieszczęściem jak towarem, a rosnące kwoty zaczynają wypalać dziury w sumieniach szybciej niż w kontach bankowych. Nie ma tu fajerwerków na sali, tylko kulisy: biura, gabinety, telefony, spotkania w korytarzu, żargon ugód i procentów tłumaczony bez zadęcia, tak że można spokojnie śledzić, gdzie kończy się zwykła praca, a zaczyna cyrk nakręcony na chciwość. Podobało mi się to, jak dokładnie rozpisano mechanikę działania: jak zdobywa się klienta, jak tworzy się narrację pod odszkodowanie, jak z czyjejś tragedii robi się biznesplan, i jak prawnicy, którzy z zewnątrz wyglądają na obrońców uciśnionych, w środku funkcjonują bardziej jak agresywna sieć sprzedaży. Widać, że autor zna ten świat od podszewki i potrafi go objaśnić bez wykładu, przez sceny, drobne gesty, dialogi, które niby są o liczbach, a w tle cały czas dotykają kwestii moralnych. Najciekawsze jest to stopniowe osuwanie się bohatera: na początku wydaje się jeszcze w miarę poukładany, z jakimś własnym kompasem, potem kolejne okazje, kolejne czeki i kolejne pochwały zaczynają mu rozmiękczać kręgosłup, a czytelnik ani przez chwilę nie może się łudzić, że obserwuje wyjątkowy przypadek, bo wszystko jest podane tak, że łatwo pomyśleć „w sumie ja też mógłbym się na to złapać”. Przy tym wszystkim obraz środowiska wychodzi bardzo nieprzyjemnie: mało tu kogoś, kogo da się lubić bez zastrzeżeń, ludzie pojawiają się w kadrze głównie po to, żeby coś ugrać, zabezpieczyć, przepchnąć, a jeśli już zaczynasz komuś kibicować, szybko dostajesz przypomnienie, że to miejsce nie premiuje przyzwoitości, tylko skuteczność. Czytało mi się to bardzo płynnie, bez zgrzytów w środku: dialogi są zwarte, opisy funkcjonują jak potrzebne tło, nie jako ozdobnik, tempo trzyma wysoki poziom, fabuła składa się jak dobrze policzony wzór, aż do momentu, w którym wszystko nagle przyspiesza i kończy się, zanim emocjonalna krzywa zdąży dojść tam, gdzie ją przez kilkaset stron prowadziłem w głowie. Miałem realne poczucie, że brakuje jeszcze jednego etapu, jednego mocniejszego rozliczenia, kilku scen, w których to, co narosło, zostaje doprowadzone do konsekwencji; zamiast tego dostałem finał sprawny, ale zbyt szybki, przez co cała konstrukcja trochę się rozłazi w pamięci, jakby ktoś uciął ostatni akapit w niewłaściwym miejscu. Zostało ze mną przede wszystkim niechętne wrażenie po lekturze: po takim tekście trudniej patrzeć na ludzi w togach jak na stronę dobra, łatwiej zobaczyć w nich ludzi, którzy po prostu nauczyli się lepiej zarządzać cudzym dramatem. Jeśli coś tu naprawdę boli, to właśnie to, że historia mogła wejść jeszcze głębiej, a zamiast tego zamyka drzwi w momencie, kiedy najbardziej chciałoby się je jeszcze na chwilę zatrzymać.
Byłem wkurzony, kiedy nagle wyrzucono mnie z tej historii na ostatnich stronach, jak z samochodu, który dopiero co wjechał na autostradę i zamiast przycisnąć gaz, skręca w pierwszą lepszą boczną drogę i hamuje w kurzu, bo do tego momentu szło to naprawdę równo, gładko i z tym charakterystycznym dla Grishama wciągnięciem w świat, o którym teoretycznie coś tam wiemy z mediów,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże akcja toczy się godzina po godzinie, ale każde słowo jest doskonałą pełną ironii iskrą grishamowską!
Ogromnie to doceniam!
Może akcja toczy się godzina po godzinie, ale każde słowo jest doskonałą pełną ironii iskrą grishamowską!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgromnie to doceniam!
Wciągająca jak sprawozdanie podatkowe z warzywniaka. Drętwo nudno, powoli. Gdyby Grisham urodził się dwa tysiące lat temu Jezusa skazano by na przeczytanie "króla Afer". Idę po aviomarin.
Wciągająca jak sprawozdanie podatkowe z warzywniaka. Drętwo nudno, powoli. Gdyby Grisham urodził się dwa tysiące lat temu Jezusa skazano by na przeczytanie "króla Afer". Idę po aviomarin.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInaczej niż w przypadku innych książek autora, po tej z pewnością nie polubimy prawników.
Inaczej niż w przypadku innych książek autora, po tej z pewnością nie polubimy prawników.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze moje spotkanie z Grishamem i wielkie rozczarowanie - w skrócie - strasznie nudna książka... zdzierżyłam 16 rozdziałów, to i tak za dużo! Niesympatyczny bohater, naiwny... w ogóle strasznie wszystko uproszczone i masa szczegółów bez uzasadnienia, bo ani w nich poetyckości, ani niczego nie robią dla akcji. Wiem, że strasznie zjechałam tę książkę, ale zaiste - nie pamiętam, kiedy ostatnim razem czytałam takie nudziarstwo :-/
Pierwsze moje spotkanie z Grishamem i wielkie rozczarowanie - w skrócie - strasznie nudna książka... zdzierżyłam 16 rozdziałów, to i tak za dużo! Niesympatyczny bohater, naiwny... w ogóle strasznie wszystko uproszczone i masa szczegółów bez uzasadnienia, bo ani w nich poetyckości, ani niczego nie robią dla akcji. Wiem, że strasznie zjechałam tę książkę, ale zaiste - nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zawsze Autor podaje nam wyśmienitą historię. Mimo, że prawo jest dla mnie zupełnie abstrakcyjnym tematem, opowieść wciąga tak, że ciężko jest się od niej oderwać.
Jak zawsze Autor podaje nam wyśmienitą historię. Mimo, że prawo jest dla mnie zupełnie abstrakcyjnym tematem, opowieść wciąga tak, że ciężko jest się od niej oderwać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGrisham jak zawsze standard utrzymany. Uwielbiam że każda książka, mimo że dotyczy prawniczych tematów to zawsze dotyka ich z innej strony.
Grisham jak zawsze standard utrzymany. Uwielbiam że każda książka, mimo że dotyczy prawniczych tematów to zawsze dotyka ich z innej strony.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTypowy Grisham, który pokazuję jak chciwość doprowadza do upadku. Uwielbiam Grishama, dobrze się bawiłem, ale nic wybitnego w tej powieści nie ma. Boję się, że szybko zapomnę o niej.
Typowy Grisham, który pokazuję jak chciwość doprowadza do upadku. Uwielbiam Grishama, dobrze się bawiłem, ale nic wybitnego w tej powieści nie ma. Boję się, że szybko zapomnę o niej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI tak to jest gdy, po pierwsze, człowiek mysli o dużych pieniądzach, i po drugie, daje się omotać, przysłowiowo mówiąc. Poznajemy tutaj właśnie adwokata Claya, który za namową nowego znajomego staje się królem zbiorowych pozwów. Co z tego, że ma pieniądze, jak potem nachodzą go tylko problemy. Naprawdę, szkoda, że materializm jest tak ważny w dzisiejszych czasach.
I tak to jest gdy, po pierwsze, człowiek mysli o dużych pieniądzach, i po drugie, daje się omotać, przysłowiowo mówiąc. Poznajemy tutaj właśnie adwokata Claya, który za namową nowego znajomego staje się królem zbiorowych pozwów. Co z tego, że ma pieniądze, jak potem nachodzą go tylko problemy. Naprawdę, szkoda, że materializm jest tak ważny w dzisiejszych czasach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to