Gdy babcia zapomina...

Okładka książki Gdy babcia zapomina... autorstwa Paul Russell
Okładka książki Gdy babcia zapomina... autorstwa Paul Russell
Paul Russell Wydawnictwo: Jedność opowieści dla młodszych dzieci
24 str. 24 min.
Kategoria:
opowieści dla młodszych dzieci
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Grandma forgets
Data wydania:
2022-01-14
Data 1. wyd. pol.:
2022-01-14
Liczba stron:
24
Czas czytania
24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381444743
Tłumacz:
Joanna Olejarczyk
Od pewnego czasu babcia jest bardziej zapominalska niż kiedyś. Nie pamięta, jak jeździła na plażę swoim niebieskim autem ani jak rodzina spotykała się u niej na niedzielnym obiedzie. Wymyśla nowe zasady do starych gier i często chowa klucze tak, że trudno je znaleźć. Ale to nie szkodzi – cała rodzina jest przy babci i pamięta za nią…

Ta podnosząca na duchu historia pomoże dzieciom zrozumieć, dlaczego ukochana babcia czy ukochany dziadek coraz częściej zapominają o wielu sprawach i zaczynają zachowywać się inaczej niż zwykle. Rodzicom zaś ułatwi podjęcie w rodzinie szczerej rozmowy o demencji – chorobie zmieniającej naszych bliskich. Autor tej pełnej ciepła książki z wyczuciem oswaja nas wszystkich z tym niełatwym tematem i mówi o potrzebie troszczenia się o starsze osoby dotknięte problemami z pamięcią.
Średnia ocen
8,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Gdy babcia zapomina... w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Gdy babcia zapomina...

Średnia ocen
8,8 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Gdy babcia zapomina...

avatar
760
653

Na półkach: ,

Bardzo piękna, ciepła, wzruszająca książka o babci, która ma kłopoty z pamięcią. Rodzina jednak o niej nie zapomina. Przypominają jej najlepsze chwile, najpiękniejsze momenty. Nie opuszczają babci. Ilustracje są cudowne. Polecam.

Bardzo piękna, ciepła, wzruszająca książka o babci, która ma kłopoty z pamięcią. Rodzina jednak o niej nie zapomina. Przypominają jej najlepsze chwile, najpiękniejsze momenty. Nie opuszczają babci. Ilustracje są cudowne. Polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1790
1771

Na półkach:

„Gdy babcia zapomina…” to ciepła opowieść o babci i jej wnukach. Starsza pani już wiele rzeczy zapomina. Nie pamięta jak ma na imię, nie pamięta wnuków i jak się gra w ich ulubione gry. Zapomina gdzie schowała klucze taty. Za to wnuki mają wiele wspomnień. O ogrodzie, wspinaczkach na jabłoń, o niebieskim samochodzie babci. I chociaż ukochana babcia już tego nie pamięta, to oni nadal kochają ją i tworzą nowe, wspólne wspomnienia.
Książka na pewno potrafi wzruszyć. Ukazuje jak piękne są relacje w rodzinie. Nawet gdy człowiek starzeje się lub zapadnie na chorobę i zapomina o wielu rzeczach. Wspomnienia wnuków o wspólnie spędzonym czasie są piękne i tego nikt nikomu nie odbierze. Jest to książka o przemijaniu i skłania do refleksji nad tym co nasz może czekać w przyszłości. Jest jedną z tych książek, które chociaż przeznaczone są dla dzieci to dorosły będzie umiał w nich znaleźć wiele wartości.
Książeczka posiada nie tylko ciepłą i wzruszającą opowieść, ale również przepiękne, pastelowe ilustracje, które pobudzają wyobraźnie. W pełni oddają więź wnuków z babcią. I akceptację tego, że człowiek z biegiem lat zmienia się. Ale to nic, że nie pamięta. Najważniejsze jest, że jest z nami.

„Gdy babcia zapomina…” to ciepła opowieść o babci i jej wnukach. Starsza pani już wiele rzeczy zapomina. Nie pamięta jak ma na imię, nie pamięta wnuków i jak się gra w ich ulubione gry. Zapomina gdzie schowała klucze taty. Za to wnuki mają wiele wspomnień. O ogrodzie, wspinaczkach na jabłoń, o niebieskim samochodzie babci. I chociaż ukochana babcia już tego nie pamięta, to...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
173
120

Na półkach:

Niezwykle potrzebna . Wzruszająca historia

Niezwykle potrzebna . Wzruszająca historia

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

23 użytkowników ma tytuł Gdy babcia zapomina... na półkach głównych
  • 13
  • 10
8 użytkowników ma tytuł Gdy babcia zapomina... na półkach dodatkowych
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Gdy babcia zapomina...

Czytelnicy Gdy babcia zapomina... przeczytali również

Strach ma wielkie oczy. Książka, która dodaje odwagi Magdalena Młodnicka
Strach ma wielkie oczy. Książka, która dodaje odwagi
Magdalena Młodnicka Beata Pękalska
WSPANIAŁA książka oswajającą dziecko ze strachem. Opisuje czym jest, jak można go odczuwać i na niego reagować oraz w jakich sytuacjach pojawia się zazwyczaj. Na koniec przedstawione są podpowiedzi, jak można sobie z nim radzić. Ostatnia strona to informacje dla dorosłych o dziecięcych przeżyciach od psycholożki i psychoterapeutki Magdaleny Krzyżak. Bohaterem książki jest Franek, ośmioletni chłopiec, więc dzieci mogą łatwiej się utożsamić. Przeżywa sytuacje, które znane są dzieciom z codzienności. Chłopiec otrzymuje wsparcie od dorosłych. Pokazuje, że warto się do nich zwrócić. Język przystosowany jest do małego odbiorcy, ilustracje piękne i barwne - dzięki temu ważna treść jest łatwo przyswajalna dla dziecka. Co robić, gdy się boisz? Jak radzić sobie ze strachem przed wizytą u lekarza? Co zrobić, by nie panikować w ciemnym pokoju? Ten przyjazny poradnik odpowie na te i wiele innych pytań. Pomoże dzieciom oswoić strach oraz poznać słownictwo z nim związane. Uwielbiam książki, które niosą za sobą wartość! To jedna z nich. Warto czytać je dzieciom, bo bajki to świetny sposób na pomoc z różnymi problemami. „Pamiętaj! Jesteś odważny, nie dlatego że nie odczuwasz strachu, ale dlatego że umiesz się z nim obchodzić, nie pozwalasz mu nad sobą zapanować i działasz, pomimo że się boisz.” Książka sprawdzi się znakomicie również w gabinetach psychologicznych.
Mama_lubi_czytac - awatar Mama_lubi_czytac
ocenił na101 rok temu
Wielkie małe zwierzę Aleksander Jasiński
Wielkie małe zwierzę
Aleksander Jasiński Urszula Kuncewicz-Jasińska
Interaktywna książka, do której nie są potrzebne baterie? Oczywiście, że tak! Zapraszam Was do poznania książki "Wielkie małe zwierzę" - książki niezwykłej, która doskonale sprawdzi w procesie aktywnego czytania. Już na wstępie, narrator zaprasza małego czytelnika do podążania śladem głównej bohaterki, którą jest mała mieszkanka bieszczadzkiego lasu, mrówka rudnica. Ma ona wielki plan - chce wspiąć się na szczyt buku. Jak postanawia - tak robi. Nie zwlekając, rusza przed siebie. Po drodze spotyka inne zwierzęta. Niejednokrotnie zazdrości im, że są od niej większe i z pewnością dużo łatwiej byłoby jej osiągnąć zamierzony cel gdyby była ich wielkości, ale ostatecznie za każdym razem dochodzi do wniosku, że jednak mimo wszystko zdecydowanie woli pozostać sobą - mrówką rudnicą z czułkami na czubku głowy. Czy wystarczy jej determinacji, by dotrzeć na szczyt drzewa...? "Wielkie małe zwierzę" to wielofunkcyjna książka - uczy, fascynuje, zachwyca cudownymi ilustracjami, doskonali umiejętność koncentracji uwagi i spostrzeganie wzrokowe, rozwija sprawność motoryki małej oraz koordynację wzrokowo-ruchową. Ponadto buduje poczucie własnej wartości - nie trzeba być dużym, by dokonywać wielkich rzeczy. Wystarczy siła wewnętrzna i determinacja. Choć czasem okazuje się, że pomimo naszych poważnych planów i ogromu starań, los płata nam figle, bo ma na nasze życie zupełnie inny pomysł.
mama_wie_co_czyta - awatar mama_wie_co_czyta
oceniła na102 lata temu
Ruda Józef Wilkoń
Ruda
Józef Wilkoń Piotr Wilkoń
Powiastka - bajka o kotach dla dzieci. Książka dużego formatu. Twarda oprawa. Dobry gruby papier. Duża czarna, wyrazista czcionka. Wnętrze zachowuje przejrzystość. Ilustracje powstały spod pędzla Józefa Wilkonia/ ojca Piotra Wilkonia/. Malunki są bardzo humorystyczne i z przyjemnością się je ogląda. Kreska rozpoznawalna z daleka tego malarza. Śliczna historyjka. Jest jedno ale , autor nie popisał się zasobem wiedzy z genetyki. Czarne + czarne nie daje w żadnym wypadku rudego . Nie ma takiej opcji. Wprowadza się dzieci automatycznie już od małego w błąd. Sam sens autora oczywiście daje się uchwycić, przerzucając na ,,czarną owcę’’ – odmieńca w rodzinie ludzkiej. Szkoda tylko ,że zasady działu biologii nie zostały zachowane. Pomijając nieścisłości, w tej bajkowej rodzinie/ w bajce może się to zdarzyć, że obchodzimy daleko stąd genetykę/, urodziło się w czarnej jak węgiel rodzinie futrzaków na Czarnym Wzgórzu pięcioro kociąt. Cztery czarne i jedno rude. Ojciec rodziny, członkowie, znajomi nie chcieli zaakceptować tego faktu. Jedyna mama nigdy nie wyrzekła się córki. Mniejsza z tym, że barwa kociczki była inna, to ona sama też różniła się charakterem od pozostałych. Co innego lubiła jeść, inaczej spędzać czas, wybierała sobie innych przyjaciół. Pies spaniel Hippis był jej najlepszym kumplem , myszy pożądany obiekt polowania kotów – partnerami do tańca. Koniec końców Ruda wyprowadziła się z domu . Minęło sporo czasu a rodzina o Rudej dowiedziała się z programu telewizyjnego. Z jakich występów w telewizji zasłynęła Ruda? Czy założyła własną rodzinę? Czy rodzina pogodziła się z Rudą? Czy Ruda wróciła na Czarne Wzgórze? Przeczytacie sami, to się dowiecie. Bardzo mądra książka z przesłaniami. Dla dzieci morał jest taki ,żeby nie bały się spełniać własnych marzeń, że każdy może być inny od reszty, co nie oznacza gorszy, żeby zawsze miały własne zdanie i nie patrzyły na resztę. Dla rodziców nauka jest jeszcze większa, żeby nie odtrącały dzieci , które różnią się od rodzeństwa. Trzeba szanować zdanie i marzenia dzieci. Jeżeli jest rodzina przykładowo lekarska , to nie znaczy ,że jedno z dzieci nie może być prawnikiem. Nie wszyscy są jednakowi. A dzieci trzeba kochać wszystkie, jakie się ma i żadnego nie wyróżniać. I jeszcze jedno wielkie przesłanie , że serce matki zawsze będzie biło w kierunku każdego z dzieci, choćby nawet okazało się przez przypadek ,że zrobiło ono coś bardzo złego. Takie są mamy! Pozdrawiam wszystkie mamy na portalu LC i ich dzieci! Polecam książkę! Ale z nauki genetyki nie zwalniam.
Anka - awatar Anka
oceniła na81 rok temu
Jak zebra przeszła samą siebie Mariusz Pitura
Jak zebra przeszła samą siebie
Mariusz Pitura Aleksandra Słowińska
Co mają ze sobą wspólnego pingwin, delfin, pająk, psiaki, osioł, zając, bóbr, ślimak, stonoga i zebra? Wszystkie te przyjazne zwierzaki biegną, gnają, skaczą, posuwają się, lecą, w szaleńczym pędzie, prą do przodu po stronicach książki. A dokąd tak biegną? Dobiegają? Doczłapują? Dopełzają? Dolatują? Dotuptują? Gdzie podążają? Czy osiągną cel? A może wyjdą poza schemat i dosłownie przejdą same siebie? Wydawnictwo Dwie Siostry słowami Mariusza Pitury wydało rewelacyjną książkę dla dzieciaków w wieku 2+, zaczynających swoją przygodę z liczeniem oraz czytaniem - wyliczankę, która w rytmiczny, powtarzalny, a zarazem nowatorski sposób, zaprasza do świata ukochanych przez dzieci zwierzaków, a jednocześnie mniej ukochanych (sic!) liczebników i głośnego literowania. Każdy milusiński, począwszy od pingwina, biegnie na jednej ze stron, a my wraz z małymi czytelnikami odliczamy czas do końca wędrówki. W trakcie lektury miałam wrażenie, że bierzemy realnie udział w jakimś szaleńczym biegu, a w uszach dźwięczy tętent koni; wszystko szeleści i bełta się w ustach, stanowiąc niezłą gimnastykę logopedyczną! To świetna książeczka do nauki czytania, bo rytm zdań łatwo wpada w ucho i w rymowany sposób ułatwia zapamiętanie oraz poznawanie nowych słów. Żonglerka słowna wymaga skupienia oraz uwagi ze strony czytającego oraz odbiorcy – świetne dla nauki pamięci, a także ogólnej koncentracji! „Ta książka się zaczyna od biegnącego pingwina”. „Na stronie numer cztery pędzą małe boksery”. „Na ósmej stronie delfinem płyną okonie”. „Strona dziewiąta: pająk wypełza z kąta”. „Szesnasta stronica: zając chciałby biec, a kica”. „Dwadzieścia cztery: biegną trzy rottweilery”. „Strona dwudziesta dziewiąta: skunksy przebiegły, więc trzeba posprzątać”. „Strona trzydziesta pierwsza: konik polny przeskoczył świerszcza!”. Strona trzydziesta siódma. Stonoga: „Bieganie to rzecz arcytrudna”. Warto także zwrócić uwagę na ilustracje Aleksandry Słowińskiej, które w cudowny, zabawny i uroczy sposób pokazują zwierzaki dążące do wiadomego tylko sobie celu. Jednocześnie całość nie jest przerysowana, zbyt krzykliwa, także zostaje zachowany najważniejszy cel edukacyjny tego wydawnictwa. Książka spełnia wszystkie wartościowe elementy literatury dla dzieci: przyjemna w dotyku, z grubymi, niegnącymi się kartami, twarda, odporna na zabrudzenia. Gdy nasz maluch dorośnie, warto pożyczyć ją dalej, bo na pewno posłuży latami kolejnym dzieciakom. Obcowanie z nią sprawi ogromną radość dzieciom i dorosłym, pokazując jak przyjemnie można przemycać w codzienności nowe wyrazy. Humor, dowcip, czas z bliskimi, nauka poprzez zabawę. Misja została spełniona! :) https://www.facebook.com/TatraLang/
Mona - awatar Mona
oceniła na81 rok temu
Naprawdę chcę wygrać! Simon Philip
Naprawdę chcę wygrać!
Simon Philip Lucia Gaggiotti
„Naprawdę chcę wygrać” to krótka, ale bardzo bogata w wartości książka, która została napisana przez Simona Philipa oraz Lucia Gaggiotti. Nieomal każdy z nas uwielbia poczuć smak zwycięstwa, wszystko niezależnie od wieku to wewnętrzna potrzeba wszystkich ludzi, aby osiągać najlepsze wyniki. Niestety nie zawsze i nie we wszystkim możemy być najlepsi, a umiejętność ponoszenia porażki jest niezwykle trudna do zniesienia dla wielu z nas. Sięgając po książkę „Naprawdę chcę wygrać” poznajemy historię pewnej dziewczynki, w której szkole właśnie mają odbyć się sportowe zawody. Dziewczynka planuje ten dzień, jako bardzo dla siebie owocny. W swoich planach bowiem ma zdobycie medali nieomal w każdej dziedzinie, w której odbywać będą się zawody. Chce być najlepsza we wszystkim i być podziwianą przez innych. Niestety nie wszystko idzie zgodnie z jej planem, a kolejne przewijające się konkurencje pokazują, że zachłanność dziewczynki i chęć osiągnięcia zwycięstwa w każdej dziedzinie dodatkowo wywołuje presje, która wcale jej nie pomaga w osiągnięciu wyznaczonego sobie celu. Nie udaje się jej zdobyć nagrody w konkurencjach, w których zaczyna przygodę tego dnia, a z każdą kolejną poniesioną porażką, w dziewczynce narasta frustracja. Mimo iż w niektórych dziedzinach była naprawdę dobra, sukcesu nie udało się osiągnąć. Jednak ku radości wszystkich, ale przede wszystkim młodej dziewczynki, znalazł się ktoś, kto wyjaśnił jej, że nie można być najlepszym we wszystkim, a warto skupić się na tym, w czym czujemy się naprawdę najlepsi, co lubimy i co sprawia nam najwięcej przyjemności. Temu poświęcić uwagę i realizować się w wyznaczonym sobie celu, który jest dla nas osiągalny. Mając małe dzieci, już od najmłodszych lat staram się im pokazać, że nie zawsze i nie wszystkim muszą być najlepsze, ale to wcale nie jest nic złego. Na świecie żyją miliony ludzi i nie może być każdy we wszystkim najlepszy, a najważniejsze jest to, aby robić coś, czego się podejmujemy, najlepiej jak potrafimy, ale także to, aby robić to, co się lubi! Zaczynamy od najprostszych elementów jak gry planszowe. Staram się nie dawać dzieciom forów, aby nie zawsze to one wygrywały. W domowym zaciszu nie, ale mi nie zależy na zwycięstwie, a na tym, żeby dzieciaki grę traktowały, jak wspólnie spędzony czas, przy którym razem świetnie się bawiliśmy, a nie rywalizację, gdzie za wszelką cenę zawsze musi być najlepsze, bo przecież w końcu przyjdzie i im zmierzyć się z rzeczywistością i okrutnym światem, gdzie nie zawsze będą we wszystkim najlepszymi. I na to właśnie staram się ich odpowiednio przygotować! Ta książka jest niezwykle ważna, szczególnie w dzisiejszych, trudnych czasach, gdy presja otoczenia wywierana na innych jest ogromna. Rodzice często dużo wymagają od swoich dzieci, porównują ich wyniki w nauce z innymi, aż dzieci same zaczynają zwracać uwagę, czy byli w danej rzeczy lepszymi od innych. Osobiście uważam, że takie porównywanie jest najgorszym, co rodzice mogą robić swoim dzieciom. W efekcie tego dzieciaki same zaczynają porównywać się do innych, aż w końcu nie liczy się nic innego, jak bycie lepszym od innych. Takie zachowania prowadzą do ciągłego podenerwowania, życia w ciągłym napięciu i stresie, a to do niczego dobrego dalej nie zaprowadzi. Rywalizacja jest dobra, ale zdrowa rywalizacja i należy pamiętać, że każdy może mieć gorszy dzień i nie zawsze we wszystkim musimy być najlepsi, a ta książka doskonale to pokazuje. Myślę, że to książka idealna w dzisiejszych czasach, gdy presja otoczenia jest tak ogromna! Przeczytajcie ją sami dla siebie, ale również dla swoich dzieci, bo z pewnością będą Wam za to wdzięczni. Bardzo polecam! Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję portalowi sztukater.          
Gosia - awatar Gosia
oceniła na102 lata temu

Cytaty z książki Gdy babcia zapomina...

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Gdy babcia zapomina...