Jak ogarnąć świat i odróżnić fakty od wyobrażeń

Okładka książki Jak ogarnąć świat i odróżnić fakty od wyobrażeń autora Tim Harford, 9788381351003
Okładka książki Jak ogarnąć świat i odróżnić fakty od wyobrażeń
Tim Harford Wydawnictwo: Otwarte popularnonaukowa
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Data wydania:
2021-09-15
Data 1. wyd. pol.:
2021-09-15
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381351003
Tłumacz:
Piotr Grzegorzewski, Krzysztof Mazurek, Paweł Dembowski
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jak ogarnąć świat i odróżnić fakty od wyobrażeń w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Jak ogarnąć świat i odróżnić fakty od wyobrażeń



książek na półce przeczytane 1365 napisanych opinii 587

Oceny książki Jak ogarnąć świat i odróżnić fakty od wyobrażeń

Średnia ocen
7,3 / 10
101 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Jak ogarnąć świat i odróżnić fakty od wyobrażeń

avatar
956
939

Na półkach:

[...]
W świecie fake newsów oraz zwykłej nierzetelności dziennikarskiej, oraz czytelniczej to taki cichy apel o odrobinę rzetelności. A przede wszystkim o ciekawość, która sprawia, że zadamy sobie pytanie “czy na pewno to co czytamy lub co wiemy jest prawdą”, albo “czy zaprezentowane dane, na pewno oznaczają to co przekazuje autor”.

Książka T. Harforda jest między innymi o tym, jak łatwo manipulować przekonaniami czy opinią publiczną zasiewając mnóstwo wątpliwości. Jak mówi Harford “wątpliwość jest towarem bardzo łatwym w produkcji”. A do tego tanim.

[...]
całość:
https://www.speculatio.pl/jak-ogarnac-swiat-i-odroznic-fakty-od-wyobrazen/

[...]
W świecie fake newsów oraz zwykłej nierzetelności dziennikarskiej, oraz czytelniczej to taki cichy apel o odrobinę rzetelności. A przede wszystkim o ciekawość, która sprawia, że zadamy sobie pytanie “czy na pewno to co czytamy lub co wiemy jest prawdą”, albo “czy zaprezentowane dane, na pewno oznaczają to co przekazuje autor”.

Książka T. Harforda jest między innymi...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
127
32

Na półkach: , , , ,

Książka-podręcznik. Stanowi znakomity wstęp do zaznajomienia się z tym, jak działa przekazywanie informacji, głównie na podstawie statystyki. W przystępny sposób przedstawione zostają w postaci dekalogu rady mające pomóc z szerzącą się dezinformacją, zakończone najważniejszą jedenastą, wyciągniętą z poprzednich.

Książka-podręcznik. Stanowi znakomity wstęp do zaznajomienia się z tym, jak działa przekazywanie informacji, głównie na podstawie statystyki. W przystępny sposób przedstawione zostają w postaci dekalogu rady mające pomóc z szerzącą się dezinformacją, zakończone najważniejszą jedenastą, wyciągniętą z poprzednich.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
188
57

Na półkach:

Napisana w bardzo przystępny sposób zachowując przy tym merytoryczną wartość.
Rozpoczynanie każdej z 10 reguł od ciekawych historii wiele dodaje. Warto przeczytać.

Napisana w bardzo przystępny sposób zachowując przy tym merytoryczną wartość.
Rozpoczynanie każdej z 10 reguł od ciekawych historii wiele dodaje. Warto przeczytać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

529 użytkowników ma tytuł Jak ogarnąć świat i odróżnić fakty od wyobrażeń na półkach głównych
  • 401
  • 121
  • 7
63 użytkowników ma tytuł Jak ogarnąć świat i odróżnić fakty od wyobrażeń na półkach dodatkowych
  • 33
  • 9
  • 5
  • 4
  • 4
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Tim Harford
Tim Harford
angielski ekonomista i dziennikarz, mieszkający w Londynie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Alchemia Zaskakująca moc pomysłów, które pozornie nie mają sensu Rory Sutherland
Alchemia Zaskakująca moc pomysłów, które pozornie nie mają sensu
Rory Sutherland
🌟 Alchemia - Zaskakująca moc pomysłów, które pozornie nie mają sensu! 🌟 Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego niektóre produkty odnoszą sukces, pomimo że na pierwszy rzut oka wydają się dziwaczne lub niedopasowane do naszych gustów? Rory Sutherland, legenda reklamy i znany mówca TED Talks, przekonuje nas, że kluczem do osiągnięcia geniuszu jest irracjonalność. W swojej przełomowej książce "Alchemia" Sutherland przedstawia fascynujące opowieści i przykłady, które ukazują, że nasze wybory często opierają się na magii intuicji, a nie na logicznych rozważaniach. Czy wiecie dlaczego napój Red Bull, mimo że wielu go nie lubi, jest tak popularny? A dlaczego peronowe tablice odliczające czas do odjazdu pociągu zmniejszają naszą frustrację wobec opóźnień? Autor podaje przykłady z dziedziny reklamy, marketingu i biznesu, które dowodzą, że ludzie kierują się często emocjami, estetyką, a nie wyłącznie rozumem. Nasze wybory są nierzadko niezrozumiałe dla naukowego podejścia, ale to właśnie ta irracjonalność sprawia, że pewne pomysły odnoszą spektakularne sukcesy. Sutherland wyjaśnia, że ludzkie decyzje kształtują czynniki takie jak sygnalizowanie, hakowanie podświadomości, zadowalanie i psychofizyka. To właśnie te tajemnicze mechanizmy wpływają na nasze wybory zakupowe, i to jest to, czym powinniśmy się zainteresować, jeśli chcemy dotrzeć do klientów. 🎯 "Alchemia" to książka, która rozbudzi waszą ciekawość, pobudzi wyobraźnię i doda odwagi do podejmowania nieszablonowych pomysłów. Rory Sutherland opowiada w niej o tajemnicach manipulacji, magii intuicji i sposobach wpływania na ludzkie zachowania. To zbiór luźnych obserwacji, ale nie tylko - przemyślenia autora bazują na wieloletnich doświadczeniach i badaniach. 💡 Jeśli chcecie odkryć sekrety skutecznej reklamy, marketingu i zarządzania biznesem, ta książka jest dla was! Dowiedzcie się, jak wykorzystać irracjonalne zachowania klientów, by wpłynąć na ich wybory i zdobyć ich zaufanie. Poznajcie tajniki magii, która skrywa się w codziennych sytuacjach i wybierzcie drogę, którą niewielu odważyło się podążać. 📚 "Alchemia" to fascynująca podróż w świat irracjonalnych wyborów i tajemniczych mechanizmów ludzkiego umysłu. Czytajcie, inspirujcie się i odkrywajcie potęgę niewidzialnej magii, która kryje się za pozornie niezrozumiałymi decyzjami. ✨ #Alchemia #RorySutherland #Reklama #Marketing #Biznes #Geniusz #Irracjonalność #MagiaIntuicji #Przekształcanie #Manipulacja #Tajemnice #Niezwykłość #Kreatywność #Ciekawość #Sukces #Wybory #Klient #Książka #Czytanie #Inspiration #NiezapomnianeWybory #Zaskoczenie #SekretyZachowań #Tajniki #NiewidzialnaMagia
Patryk_k - awatar Patryk_k
ocenił na72 lata temu
Lew w salonie. Jak koty oswoiły człowieka i przejęły władzę nad światem Abigail Tucker
Lew w salonie. Jak koty oswoiły człowieka i przejęły władzę nad światem
Abigail Tucker
Czułość i okrucieństwo, dzikość i udomowienie. Współistnienie kota domowego i człowieka jest pełne sprzeczności. Jak doszło do tego, że mimo tylu stuleci obok siebie kot, w przeciwieństwie do psa, nadal nie jest w pełni udomowiony? Dlaczego jest tak lubiany? Co sprawia, że społeczność miłośników kotów tak bardzo emocjonalnie podchodzi do swoich pupili? A nawet: dlaczego internetowe memy i filmiki z kotami są najbardziej żywotne i popularne, w tyle zostawiając dzieci czy psy? Na te pytania stara się odpowiedzieć Abigail Tucker w książce „Lew w salonie. Jak koty oswoiły człowieka i przejęły władzę nad światem”. Jest to reportaż, w którym autorka – w amerykańskim, autobiograficznym stylu – podróżuje po świecie, spotykając się z naukowcami, ekologami i członkami kocich stowarzyszeń. Tucker opisuje swoje własne koty, jak Cheetoh czy Annie, by na ich przykładzie pokazać, że te „małe tygrysy” to w rzeczywistości najeźdźcy, którzy sami wybrali udomowienie. W dziewięciu rozdziałach stara się przedstawić najistotniejsze aspekty relacji człowiek-kot. I w sumie jej się to udaje – o ile w przypadku kotów cokolwiek może się udać. Do mocnych stron książki należy bezstronne przyjrzenie się istotnym obszarom spornym. Autorka analizuje m.in. niską skuteczność metod TNR (złap-wysterylizuj-wypuść) w ograniczaniu populacji oraz ogromne straty, jakie koty powodują w ekosystemie, doprowadzając do wyginięcia wielu gatunków (szczególnie w Australii czy na Hawajach). Pisze też o radykalizmie „kociego lobby”, którego członkowie potrafią kierować groźby pod adresem naukowców. Tego typu tematy na pewno nie przysparzają autorce sympatii części kociarzy. „Lew w salonie” nie jest jednak pozbawiony wad. Nie każdy lubi subiektywny, reporterski styl autorki. Tucker popełnia też kilka kiksów merytorycznych, zbyt łatwo uznając statystyczne korelacje za dowody przyczynowe. Widać to zwłaszcza w rozdziale o toksoplazmozie, gdzie przytacza bardzo kontrowersyjne dla wielu naukowców teorie o wpływie pasożyta Toxoplasma gondii na ludzką schizofrenię czy nawet preferencje w wyborze wina. Niemniej jednak, mimo niedostatków, książkę warto przeczytać. Otwiera oczy na fakt, że nasz domowy mruczek to wciąż drapieżnik, i zmusza do zastanowienia, jak to rzeczywiście z naszym stosunkiem do kotów jest.
Agatokles - awatar Agatokles
ocenił na62 dni temu
Antyspołeczny Nick Pettigrew
Antyspołeczny
Nick Pettigrew
Słowo "antyspołeczny" kojarzyło mi się ze przede wszystkim, nie wiedzieć czemu, ze zdemoralizowaną młodzieżą. Zanim przystąpiłam do lektury wyobrażałam, więc sobie, że Nick Pettigrew pracuje z trudną młodzieżą, próbując pomóc jej wrócić na właściwe tory. Tymczasem autor, jako pracownik do spraw zachowań antyspołecznych zajmował się interwencją, gdy mieszkańcy podległego mu rewiru cierpieli z powodu antyspołecznych zachowań swoich sąsiadów, rozumianych jako zachowania wywołujące dyskomfort, irytację, zaniepokojenie. Przykłady takich zachowań to hałasowanie, grożenie, okupowanie klatek schodowych przez narkomanów, czy zrobienie meliny narkotykowej ze swojego mieszkania. Funkcja ta nie ma swojego odpowiednika w Polsce, choć wydaje mi się, że warto byłoby skorzystać z istniejących w Wielkiej Brytanii rozwiązań, by móc chronić mieszkańców przed zakłócającymi spokój sąsiadami. Nick Pettigrew w swojej książce z jednej strony pokazuje skuteczne działanie systemu np. w przypadku przemocy domowej, gdy ofiara nie chce wytaczać swojemu oprawcy sprawy karnej, ale dzięki jego eksmisji ma możliwości szybkiego przerwania spirali przemocy, z drugiej zaś strony pokazuje też niewydolność systemu w wielu sprawach, ogrom biurokracji. Porusza problem alarmującego niedoboru mieszkań socjalnych, patologii niektórych rozwiązań. Bardzo ciekawa jest refleksja autora na temat legalizacji używania narkotyków, a także niewydolnej opieki psychiatrycznej, o której problemach dużo się mówi, ale mało robi, by je rozwiązać (wiele przypadków z którymi Nick Pettigrew pracował wiązało się właśnie z narkomanią bądź chorobą psychiczną). Temat legalizacji narkotyków jest kontrowersyjny, jednak czy obecne rozwiązania rzeczywiście zniechęcają ludzi do ich używania, czy też przede wszystkim skutkują rozwojem organizacji przestępczych? Książka napisana jest w formie dziennika, Nick Pettigrew opisuje rok swojej pracy. Początkowo jego zapiski wydawały mi się zbyt chaotyczne, autor wspominał o prowadzonych przez siebie sprawach, przechodząc szybko do kolejnych. Oddaje to chyba jednak dobrze rytm jego pracy, w której musi zajmować się wieloma problemami na raz i często nie zna ostatecznego zakończenia historii zgłaszających się do niego osób - w końcu towarzyszy im tylko do pewnego etapu. Gdy jego funkcja administracyjna się zakończy, nie ma możliwość dalszego śledzenia historii życiowych spotkanych w pracy ludzi. Okładka książki zachęca nas do lektury opisując ją jako "wyjątkowo zabawną", "rozmieszającą do łez". Autor lubuje się w ironii i czarnym humorze, jednak jego żarty wywołują tylko gorzki uśmiech. Jest to raczej trudna historia, opisująca problemy mieszkańców mieszkań socjalnych, a przede wszystkim jest to smutna opowieść o wypaleniu zawodowym, bezsilności, zmaganiu z własnymi problemami psychicznymi. Książka pokazuje cenę jaką płacą pracownicy, których zadaniem jest pomoc innym ludziom. Jaką decyzję podejmie na końcu Nick Pettigrew, czy po latach pracy na rzecz lokalnej społeczności nadal będzie chciał i nadal będzie mógł ją wykonywać, czy nadszedł już czas żeby odejść?
Armalkolit - awatar Armalkolit
ocenił na71 rok temu
Masoni. Architekci nowoczesnego świata John Dickie
Masoni. Architekci nowoczesnego świata
John Dickie
(2020) [The Craft: How the Freemasons Made the Modern World (Rzemiosło. Jak Wolnomularze zbudowali nowoczesny świat)] „Jednym z powodów, dla których napisałem tę książkę, jest zamiar pokazania struktur ludzkiego doświadczenia, które są o wiele bardziej skomplikowane, niż mogłoby to wyniknąć z masońskich narracji tożsamościowych czy cynicznych obsesji na punkcie nepotyzmu wśród wolnomularzy. Zamiast spłaszczać te struktury poprzez spoglądanie na rozległy krajobraz historii masonerii z góry, postanowiłem zanurzyć się w konkretne epoki i miejsca na całym świecie, które odegrały w tej historii szczególnie istotną rolę. Determinującą zasadą był dla mnie fakt, że masoneria nigdy nie mogła całkowicie odseparować się od otaczającego społeczeństwa. Organizacja ta powstała w szczególnych warunkach XVII i XVII wieku w Wielkiej Brytanii i – nie zmieniając się przy tym zbyt drastycznie – przystosowywała się do napotykanych po drodze okoliczności. Interesują mnie właśnie te interakcje pomiędzy wolnomularstwem i społeczeństwem: masoneria, wraz z całym swoim idealizmem i hermetycznością, pomogła ukształtować naszą współczesność” (str. 21-22). „Idea masonerii objawia się na tak wiele różnych sposobów na całym świecie i sami masoni są wierni tak wielu kolidującym ze sobą kodeksom i instytucjom, że potrzebna byłaby w takim przypadku nieustannie uaktualniana i wielotomowa encyklopedia” (str. 415). Zamiast tego, otrzymujemy ogólny rys historyczny. To nie jest książka dla czytelników Jima Marrsa, wyznawców Davida Icke’a czy sympatyków Alexa Jonesa. Temat prezentowany jest bez koloryzowania, niedomówień i zbędnej sensacji: Dickie (1963) rozprawia się z fałszywą legendą starożytnego bractwa, przekazującego swoje sekrety od czasów biblijnych i budowy piramid; opowiada o początkach i genezie, najważniejszych odłamach, istotnych wydarzeniach – kształtujących bieg dziejów*, a także samą masonerię, o jej ewolucji i kryzysach. (Szkoda, że nie omawia choćby pokrótce, co tak w zasadzie robi się w ramach samodoskonalenia: co poza pogaduchami i odprawianiem ceremonii dzieje się za drzwiami zamkniętych zgromadzeń). _______________ * Podtytuł jest zdecydowanie na wyrost. Masoni mieli wpływ na działania elit, nierzadko je tworzyli (lub współtworzyli),ale nie zawsze byli decyzyjni – często stali po prostu obok, w roli obserwatorów, nierzadko nie mieli nic do gadania, spotykali się też z prześladowaniem. Inspirowali, ale podlegali też wpływom i naciskom. • Te partie tekstu, które dotyczą biografii i większych wydarzeń historycznych, czyta się na ogół dobrze, natomiast kiedy zagłębiamy się w sprawy wewnętrzne – zaczynają się schody. Te strony przyswaja się dosyć opornie, z odczuwalnym znużeniem. Stylistycznie tłumaczenie kuleje, a liczne błędny merytoryczne i nieszczęśliwe skróty myślowe, obniżają wartość pozycji. Można z niej wynieść wiele istotnych informacji, ale to co trafia do naszych rąk, to zaledwie produkt beta, kwalifikujący się do ponownej redakcji. Każdy rozdział zaczyna się od wprowadzenia i ogólnego zarysu, potem cofamy się w czasie i zapoznajemy ze sprawą krok po kroku: następuje chronologiczne omówienie zagadnienia, jego genezy i konsekwencji. To może się podobać, i przywodzi na myśl cykliczne filmy dokumentalne z BBC. Miejscami Dickie wplata nieco humoru, ale zdarza się to na tyle rzadko, że czytelnik może czuć się trochę zdezorientowany. Naciągane 6/10 – po solidnej redakcji i dodaniu przypisów, oraz kilku dodatkowych rozdziałów o Europie Środkowej i Wschodniej, a także Ameryce Łacińskiej oraz wypowiedzi samych masonów, które ubarwiłby tekst, ocena mogłaby być wyższa. Mam takie subiektywne odczucie, że znacznie lepiej napisałby tę książkę Niall Ferguson (1964). • Od czasu do czasu, na kartach książki pojawia się Kościół. Dickie zachowuje pełny obiektywizm: otwarcie pisze o grzechach inkwizycji, o sympatyzowaniu z reżimami, popieraniu oszustów, naiwności i płynącym zeń gorzkim smaku kompromitacji (za którym nie idzie żadna samokrytyka),szczuciu na humanistów, utrwalaniu postaw regresywnych oraz innych, równie negatywnych poczynaniach, mających na celu poszerzenie sfery wpływu. Uszczypliwie wspomina też o problemie z pedofilią. • BONUS: Masoneria – historia, rytuały i całkiem jawne tajemnice | prof. Tadeusz Cegielski [podcast Radio Naukowe, 2022] https://www.youtube.com/watch?v=MWPOvf2YHiw&pp=ygURdGFkZXVzeiBjZWdpZWxza2k%3D (Tadeusz Cegielski, ojciec Maxa – pisarza i radiowca; aktywny mason, wielokrotnie zabierał głos w sprawie wolnomularstwa, zawsze z klasą i erudycją). Tajne związki i stowarzyszenia – Herman i Georg Schreiber (2005) Tytuł oryginału – Geheimbünde von der Antike bis zur Gegenwart – lepiej oddaje treść książki. Autorzy piszą o organizacjach i bractwach na przestrzeni tysiącleci, od antyku po współczesność. https://lubimyczytac.pl/ksiazka/tajne-zwiazki-i-stowarzyszenia/opinia/15672037 W kręgu Hermesa Trismegistosa – Kazimierz Banek (2013) Bardzo dobra, niewielka objętościowo książka, wydana w małym nakładzie, opowiadająca o genezie tytułowego bóstwa, wspominanego przez profesora Dickie’ego; traktuje o korzeniach hermetyzmu i jego wpływie kulturowym, a ponadto porusza szereg innych, bardzo ciekawych zagadnień. • UWAGI MERYTORYCZNE (wyd. I z 2021, tłum. Aleksandra Ożarowska): Str. 15 – „nadal jest to bractwo składające się wyłącznie z mężczyzn […]” – stosunkowo szybko, bo już kilkadziesiąt lat po utworzeniu pierwszych bractw, zaczęły powstawać żeńskie loże masońskie. Kilka stron dalej (str. 22) Dickie zapowiada, że podejmie temat kobiet, i w dalszych rozdziałach kompletnie sobie przeczy: na str. 104-107 porusza przypadek nieokreślonego płciowo członka, który mógł być zarówno kobietą, mężczyzną jak i – co w tekście nie pada – hermafrodytą*. Na str. 108-112, 125-127, 151, 241, 243, 385, 424 oraz 429-434 mowa jest o formalnych żeńskich lożach, będących odwzorowaniem męskich. Podawane są także przykłady czarnych, żeńskich stowarzyszeń wzorowanych na masońskich. Internet także podaje rozliczne przykłady: „W dniu 4 listopada 2000 r. odbyło się zapalenie świateł pierwszej loży kobiecej w Polsce. Loża przyjęła nazwę PROMETEA na Wschodzie Warszawy i pracuje w Rycie Szkockim Dawnym i Uznanym. Jest 349 lożą Wielkiej Żeńskiej Loży Francuskiej, największej tego typu obediencji na świecie, liczącej ponad 10.000 sióstr” (https://wolnomularstwo.pl/obediencje/grande-loge-feminine-de-france/prometea-pierwsza-polska-loza-kobieca/). Ponowne zapewnienie o braku żeńskich członków pada na str. 21. Profesor Dickie pisze wprawdzie, że nie wszyscy te loże akceptowali, ale między poszczególnymi grupami było tak wiele różnic, a każda rozumiała to hobby na swój sposób, tworząc własne odłamy, z własnymi zasadami… z kolei tych stricte żeńskich zakonów funkcjonowało naprawdę sporo, i nadal związują się nowe, więc z logicznego punktu widzenia informacja jest po prostu fałszywa. * Sekcja zwłok wykazała, że był mężczyzną, a przynajmniej takie informacje przekazano do wiadomości publicznej (str. 127). To, czy był miłośnikiem hobby znanego dziś jako drag queen, a mającego swe korzenie w starożytności, czy też osobą uprawiającą cross-dressing, pozostaje kwestią otwartą. Obojnactwo ma różne oblicza, genitalia mogą przypominać męskie, mimo iż wewnętrznie osoba jest kobietą lub odwrotnie. Z uwagi na rzadkość przypadłości, na porodówkach wielokrotnie dochodziło do pomyłek które były przyczyną wielu tragedii: kiedy dziecko z defektem, sugerującym inną płeć niż faktyczna, w konsekwencji błędnego rozpoznania, wychowywane było niezgodnie ze stanem rzeczywistym i własną autoidentyfikacją – która potwierdzała się dopiero na etapie dojrzewania. (Np. dziecku ze szczątkowym prąciem, wychowywanemu jak dziewczynka, zaczynały rosnąć wąsy; był taki smutny przypadek okaleczonego chłopca, na siłę wciskanego w spódniczki i sukienki, któremu amputowano fallusa – mimo iż budowa narządów wewnętrznych wskazywała, że nie jest płci żeńskiej, a jego zachowanie zdradzało inną identyfikację). Str. 15 (i dalej) – cowan (tj. niewykwalifikowany kamieniarz),polski odpowiednik to profan. Str. 18 – „Nie byli bowiem obywatelami żadnego państwa ani niczyimi poddanymi” – byli. Nieszczęśliwy skrót myślowy, autorowi chodzi o to, że przynależność do masonerii nie wiązała się z żadnym konkretnym obywatelstwem ani służbą określonemu dworowi, że był to ruch ponadnarodowy. Str. 39 – „Reformacja podzieliła Europę na wskroś. Aż do 1517 roku Kościół rzymskokatolicki stanowił jedyną drogę do Boga i jedyny gwarant władzy królewskiej. Rzym zajmował pewne miejsce w centrum świat chrześcijańskiego […]. Potem jednak przyszedł czas na atak Lutra, w wyniku którego narodził się protestantyzm, a chrześcijaństwo został nieodwracalnie podzielone”, rozłam w chrześcijaństwie nie rozpoczął się od awantury z Marcinem Lutrem i postępującej reformacji (1517). Europa była podzielona od dawna, papieże trzymali za mordę cały Zachód, ale Ruś i Bałkany funkcjonowały w obrządku wschodnim – za symboliczną datę wielkiej schizmy uznaje Anno Domini 1054. Wcześniej miały miejsce schizma akacjańska (484–519) i schizma Focjusza (861–867),a przed reformacją mieliśmy okres, w którym do tytułu głowy Kościoła katolickiego rościło sobie dwóch-trzech papieży (1378-1417),za którymi stały określone stronnictwa. IV wyprawa krzyżowa skończyła się złupieniem i zajęciem Konstantynopola, w miejsce Bizancjum (formalnie: Imperium Romanum) pojawiło się Cesarstwo Łacińskie (Imperium Romaniae) które funkcjonowało w latach 1204-1261. „Za dalekosiężny skutek IV wyprawy krzyżowej (wraz z Cesarstwem Łacińskim i wymuszoną unią kościelną) uważa się pogłębienie rozłamu między chrześcijańskim Wschodem a Zachodem. Dotychczasowa niechęć przerodziła się w nienawiść i rozszerzyła swój zasięg z plebsu Cesarstwa Bizantyjskiego na bizantyjską hierarchię duchowną” (https://pl.wikipedia.org/wiki/IV_wyprawa_krzy%C5%BCowa). Poza tym, chrześcijanie od początku nie byli jednolitą grupą, dzielili się na masę sekt i odłamów, wielu wyznawców było niezrzeszonych i dopiero Konstantyn Wielki (272-337) doszedł do wniosku, że aby był z tego jakiś pożytek polityczny, trzeba to ujednolicić. Takie skróty myślowe, czynione przez historyka, wypadają wyjątkowo kiepsko. Tu powinno być konkretnie napisane, że chodzi od rozłam na łonie Kościoła katolickiego (a zatem nie dotyczący całej Europy, a jedynie zachodu kontynentu). Str. 96 – greckie i egipskie „legendy” – chodzi oczywiście o mity, a zatem historie fikcyjne; kabalistyka pojawia się w tekście jako „starożytna żydowska tradycja mistycznej interpretacji” – w istocie ma rodowód średniowieczny. Str. 100 – „Rycerze Czarnego Orła mieli na celu znalezienie kamienia, który zapewniłby szczęście uniwersalne i przekształcałby metal nieszlachetny w złoto – zarówno w formie stałej, jak i gotowej do wypicia” – w piwo? Str. 147 – „Przestudiował – do pewnego stopnia – historię wolnomularstwa i uważał, że jakieś piec tysięcy lat temu założono je, aby zachęcić ludzi do podążania prawdziwa ścieżka chrześcijaństwa” – XIX stulecie minus 5 tysiącleci równa się 3100 r. przed narodzinami Chrystusa… No chyba że mówimy o jakichś wcześniejszych wcieleniach. Albo „chrześcijaństwo” jest jakimś skrótem myślowym, pod którym kryje się etyka bliska tej nowotestamentowej. Str. 156 – „Po tym jak w 1860 roku Włochy stały się częścią zjednoczonych Włoch […]” – jak to rozumieć? Półwysep Apeniński, Italia? Str. 161-162 – „Łatwo zauważyć, czemu Washington chciał symbolicznie ukazać aspiracje nowego narodu: dla współczesnych mu osób nawet jego posagowa postura wskazywała jego wyjątkową pozycję” – A nie wynika z B (brak logiki) plus o jeden zaimek dzierżawczy za dużo. Str. 206-207 – Dickie streszcza tu pseudonaukowy bełkot, ale robi to tak, że młodszy odbiorca może nie wychwycić wszystkich absurdów: 1) Egipcjanie nie byli czarni (Nubia, południowa część królestwa, była zamieszkana przez czarnych Kuszytów, ale to tereny egipskiego wpływu kulturowego, podległa kraina w środkowym biegu Nilu); 2) Etiopczycy (Abisyńczycy) są ludnością mieszaną (co oddaje stara nazwa kraju),nie wytworzyli religii przypominającej chrześcijaństwo, oni je po prostu przyjęli (chrystianizacja królestwa Aksum rozpoczęła się w połowie IV wieku); 3) Madian (Midian) nie była afrykańskim, etiopskim (a zatem czarnym) królestwem – Madianici byli Semitami i zamieszkiwali północno-zachodnią część Arabii. Str. 209 – Nigeria to nie „kraina”, jest to sztuczny twór epoki kolonialnej, biorący nazwę od rzeki Niger. Str. 212 – „wstrząsane konwulsjami ciała poległych [...]” – jeśli faktycznie byli martwi, nie dochodziło raczej do masowych skurczów mięśni. (Po śmierci mózgu, kiedy świadomość wygasa, ciało z punktu widzenia biologii jest wciąż żywe, może drżeć, mogą zachodzić pewne odruchy, ale najczęściej znajduje się w bezruchu). Str. 255-292, 441 (oraz 7) – w okresie kolonialnym (i aż do 2018) Prajagradź (Prayagraj) nazywał się Allahabad. Str. 265 – masońska inicjacja w Kalkucie, Anno Domini 1612 – pomylono chyba rok: pierwsze loże sformowano pod koniec XVII stulecia, a sama Kalkuta została założona dopiero w 1690 (wcześniej istniała wioska Kalikata, od której nazwę bierze brytyjska Kalkuta). Str. 277 – wojna burska 1899-1902 – de facto II wojna burska (pierwsza miała miejsce w latach 1880-1881). To co pisze autor, jest brytyjską wersją historii. Wielka Brytania, działając z pozycji siły, podbiła młode burskie republiki. Jest tu trochę obiektywizmu, nagich faktów, ale i wybielanie Imperium. Str. 278 – w tekście mamy Afrykanów, ale chodzi o Afrykanerów (Burów). Str. 363 – „To właśnie to futurystyczne społeczeństwo zostało uroczo skarykaturowane w kreskówce Flintstonowie, opowiadającej o rodzinie z przedmieścia żyjącej w epoce kamienia pełnej przezabawnie anachronicznych technologii. Rzecz jasna, Fred Flintstone i jego przyjaciel Barney Rubble regularnie wyrywali się z domu od swoich żon – gospodyń domowych uwielbiających zakupy – i udawali się do Loży Wodnych Bawołów, co było ukłonem w stronę amerykańskiej obsesji na punkcie masonerii”, combo: Futurystyczne społeczeństwo pokazuje inna kreskówka, z tego samego studia: Jetsonowie [The Jetsons] (1962-1963, 1985-1987). Flintstonowie [The Flintstones] (1960-1966) oddają realia końcówki lat 50. i pierwszej połowy kolejnej dekady, kojarzą się z sitcomem The Honeymooners (1955-1956),które były podstawą dla Miodowych lat (1998-2004). Mamy tutaj konsumencie społeczeństwo wzorowane na amerykańskim, korzystające z udogodnień znanych twórcom (i to właśnie w tej animacji bawi). Klub Wodnych Bawołów, bardziej niż z masonerią, kojarzy się z bractwami powoływanymi do życia dla zabawy, w barach i na uczelniach, powiązanymi z lokalnymi klubami sportowymi (https://flintstones.fandom.com/wiki/Loyal_Order_of_Water_Buffaloes). Str. 368 – „Francja była największą siłą w większości Bliskiego Wschodu […]” – obecność Francuzów w regionie ograniczała się do mandatu Syrii i Libanu po I wojnie światowej, wcześniej Napoleon próbował zawojować mamelucki Egipt (1798),ale finalnie zawładnął nim Albion. Zdecydowanie więcej do powiedzenia mieli Brytyjczycy, którzy rozdawali karty niemalże wszędzie: w Arabii, Iraku, Egipcie, Palestynie, na Cyprze, oraz mieli wpływ na politykę Persji. Francuzi organizowali średniowieczne krucjaty, trochę rozrabiali na terenie Lewantu, ale nie mieli nigdy dominującej pozycji. Str. 406 – „(Jest to odniesienie do […] zmiażdżenia przez radziecką inwazję Praskiej Wiosny w 1968 roku)” – to była interwencja Związku Radzieckiego i państw „wasalnych” – NRD, Bułgarii, Węgier i Polski – w ramach Układu Warszawskiego. + UWAGI TECHNICZNE: str. 14 i dalsze – braterstwo (bractwo? Tłumaczka używa słowa „braterstwo” jak synonimu bractwa lub praktyki stowarzyszeniowej, które nie ma chyba konkretnego odpowiednika w polskim); str. 20 – reszta nas („reszta z nas” lub bez „nas”); str. 20 – ich-ich (drugie do skasowania); str. 25 – poproszony (tu: proszony); str. 51 – zbędne „jednak” (zdanie nie neguje wcześniejszego); str. 55 – pokolenie (dekady, „pokolenia” użyto tak, jakby to była miara czasu...); str. 59 – gospody (grupy z… autor wymienia loże zgromadzone w jednym lokalu, których nazwy wywodzą się od miejsc spotkań); str. 66 – fragmentów-fragmentów; str. 69 – geometrycznie (perspektywicznie); str. 75 – wyznań faworyzowanych (wyznania faworyzowanego); str. 79 – interesowało (interesowano?); str. 80 – zamiast kropki powinien być średnik (zamiast dwóch zdań – jedno z wtrąceniem); str. 104 – „Francuskie władze wybaczyły mu te ekscesy, dopiero gdy zaczął szantażować je kompromitującymi dokumentami” – przecinek powinien być po „dopiero”; str. 121 – zagłębiał się w pracach (?); str. 147 – w tekście pada, że kotlarze wywodzą się „prawdopodobnie” od trinitari, dalej jednak nie ma już żadnego trybu przypuszczającego i padają konkretne informacje (w takim wypadku, to ostrożne „prawdopodobnie” powinno zostać pominięte); str. 149 – dobre gadane (dobrą gadane); str. 151 – chęciom (tu: życzeniom, pragnieniom); str. 171 – „Morzem Śródziemnomorskim” (Morzem Śródziemnym); str. 189 – jednak (zbędne – do skasowania); str. 201 – zbędne „ich”; Str. 203 – „Prince Hall bezskutecznie próbował pojednać się z białą masonerią w Stanach Zjednoczonych do końca swych dni” (Prince Hall bezskutecznie, do końca swych dni, próbował pojednać się z białą masonerią w Stanach Zjednoczonych – inny szyk zdania byłby korzystniejszy); str. 211 – sprawiedliwości (niesprawiedliwości); str. 213 – zbędne „tę”; str. 220 – ich-ich (drugie „ich” do skasowania); str. str. 248 – swoje-swojego („swojego” zbędne); str. 250 – „odnośnie do wyznań” (odnośnie wyznań); str. 257 – jego (jej – loża r.ż.); str. 258 – zbędne „nawet”; str. 268 – „Kiedy zatem Rudyard Kipling został masonem, wolnomularstwo było na swojej długiej i powolnej drodze dostosowania się do panujących wokół warunków” (Kiedy zatem Rudyard Kipling został masonem, wolnomularstwo było na swojej długiej i powolnej drodze adaptacji do panujących wokół warunków – wystarczy zmienić dwa wyrazy na jeden adekwatny, i zdanie nie jest już kalekie); str. 290 – pominięte „on”; str. 291 – brakuje słowa „była”; str. 294 – „Żydzi w tajemnicy świętowali »swoją Wielkanoc« ofiarą z chrześcijańskiego dziecka, którego krew była dodawana do mac przygotowywanych na Paschę” – skoro wspomniano już o jakie święto chodzi końcówka („przygotowywanych na Paschę”) jest zbędna; str. 307 – „lubował się brutalnością” (lubował się w brutalności, cechował się brutalnością); str. 314 – rozpowiadał (tu: rozpowszechniał); str. 323 – nie-Żydzi (nie-Niemcy lub Żydzi – pomyłka tłumaczki?); str. 330 – prędko (tu: szybko); str. 343 – „jego niechęć do wolnomularstwa zawsze była podporządkowana jego strategicznym celom […]” (drugie „jego” do skasowania); str. 347 – loży (lóż); str. 361 – wszechobecne oko (wszechwidzące); str. 366 – „Domniemany model [świątyni Salomona]” – tj. makieta przedstawiająca artystyczną wizję świątyni; str. 385 – przeciwko (przeciwny); str. 388 – jego-jego (drugie zbędne, oczywistym jest, że ekstradycja odnosi się do tej konkretnej jednostki); str. 395 (podpis pod fotografią) – Tink Anselśi (Tina Anselmi); str. 400 – „dlaczego kobiety są takie inne […]” (tu, z uwagi na konstrukcję zdania: takie odmienne); str. 409 – swoich-swego (pierwsze powinno być zastąpione przez „tych”); str. 415 – „w mieście Hammerfest w Norwegii, głęboko na kole podbiegunowym” (daleko za kołem podbiegunowym/kręgiem polarnym – mowa o równoleżniku, wyimaginowanym kręgu).
Gracjan - awatar Gracjan
ocenił na62 lata temu
Średniowieczne ciało. Książka o życiu, śmierci i sztuce Jack Hartnell
Średniowieczne ciało. Książka o życiu, śmierci i sztuce
Jack Hartnell
Barwne średniowiecze z niby wąskiej ale tak nie do końca, perspektywy. Wbrew oczekiwanym nie jest to głownie książka o anatomii, medykach, szarlatanach i dziwnych eksperymentach. Te wątki oczywiście też występują ale poprzez główny temat autor pokazuje przede wszystkim świat i kulturę średniowieczną z ogromną ilością kontekstów, symboli, alegorii, nawiązań religijnych. Momentami, w tym pokazywaniu złożoności średniowiecza, autor zagalopowuje się, opuszcza główny temat i dryfuje w tematy ogólnie opisujące cechy charakterystyczne epoki. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to napychacz treści. Przy opisie zmysłów mamy skok do historii zapisu nutowego, przy opisie skóry dowiemy się jak wyglądała produkcja pergaminu i stroje średniowiecznych prostytutek itp... Wg mnie ważne aby tej książki nie odbierać jako zbioru ciekawostek (trzeba ich trochę odsiać) lecz jako rozbudowanie wiedzy i wyjaśnienie kolejnych wątków o średniowieczu i głębszego kontekstu, zrozumienia zachowania ówczesnych ludzi czy symbolu zobrazowanego w jakimś dziele sztuki - jest bardzo dużo odwołań do dzieł artystycznych w których ukazano ciało lub jego części. Nie jest to w żaden sposób książka chronologiczna czy powiązana ze średniowieczem europejskim - pojawiają się także przykłady z Bliskiego Wschodu. Jest to miks różnorodnych spojrzeń, dający szeroką perspektywę. Sporo grafik z epoki i bibliografia podzielona na rozdziały i opisywane zagadnienia.
Paździoch - awatar Paździoch
ocenił na63 miesiące temu

Cytaty z książki Jak ogarnąć świat i odróżnić fakty od wyobrażeń

Więcej
Tim Harford Jak ogarnąć świat i odróżnić fakty od wyobrażeń Zobacz więcej
Tim Harford Jak ogarnąć świat i odróżnić fakty od wyobrażeń Zobacz więcej
Tim Harford Jak ogarnąć świat i odróżnić fakty od wyobrażeń Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne