The Atlas Six

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- The Atlas (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- The Atlas Six
- Data wydania:
- 2020-01-31
- Data 1. wydania:
- 2020-01-31
- Liczba stron:
- 383
- Czas czytania
- 6 godz. 23 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9781679910999
The Alexandrian Society, caretakers of lost knowledge from the greatest civilizations of antiquity, are the foremost secret society of magical academicians in the world. Those who earn a place among the Alexandrians will secure a life of wealth, power, and prestige beyond their wildest dreams, and each decade, only the six most uniquely talented magicians are selected to be considered for initiation.
Enter the latest round of six: Libby Rhodes and Nico de Varona, unwilling halves of an unfathomable whole, who exert uncanny control over every element of physicality. Reina Mori, a naturalist, who can intuit the language of life itself. Parisa Kamali, a telepath who can traverse the depths of the subconscious, navigating worlds inside the human mind. Callum Nova, an empath easily mistaken for a manipulative illusionist, who can influence the intimate workings of a person’s inner self. Finally, there is Tristan Caine, who can see through illusions to a new structure of reality—an ability so rare that neither he nor his peers can fully grasp its implications.
When the candidates are recruited by the mysterious Atlas Blakely, they are told they will have one year to qualify for initiation, during which time they will be permitted preliminary access to the Society’s archives and judged based on their contributions to various subjects of impossibility: time and space, luck and thought, life and death. Five, they are told, will be initiated. One will be eliminated. The six potential initiates will fight to survive the next year of their lives, and if they can prove themselves to be the best among their rivals, most of them will.
Kup The Atlas Six w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
The Atlas Six
Zaczęło się bardzo obiecująco, ale im dalej, tym bardziej się męczyłam. Za mało akcji, za dużo pseudointelektualnego bełkotu. Z szóstki głównych bohaterów polubiłam właściwie tylko Nica - jego motywacja była dla mnie najbardziej przekonująca. Bardzo rozczarowali mnie Callum i Parisa - spodziewałam się po nich czegoś lepszego. Niespodziewanie pod koniec znów zrobiło się interesująco, ale waham się, czy brać się za następny tom. Jeżeli, to chyba tylko dla Nica i Gideona :)
Oceny książki The Atlas Six
Poznaj innych czytelników
2331 użytkowników ma tytuł The Atlas Six na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 383
- Przeczytane 903
- Teraz czytam 45
- Posiadam 250
- 2023 53
- 2022 43
- Legimi 28
- 2024 27
- Fantasy 25
- Fantastyka 25


















































OPINIE i DYSKUSJE o książce The Atlas Six
To książka, która, z tego, co widziałam na TikToku, zawiodła wiele osób. Ja jednak mam zupełnie inne odczucia, bo mnie całkiem się podobała i wciągnęła bardziej, niż się spodziewałam (co może być spowodowane tym że zupełnie nie wiedziałam po co sięgam, poza tym że to fantastyka).
Na początku obawiałam się, że nie polubię żadnego z bohaterów, i szczerze mówiąc, początkowo faktycznie było to trudne. Postacie wydawały się dość chłodne, ciężkie w odbiorze, a czasem nawet wkurzające, ale z czasem zaczęłam je lepiej rozumieć i ostatecznie się do nich przekonałam.
Trochę rozczarowało mnie to, że mój typ co do tego, kto zostanie wyeliminowany, się nie sprawdził. (Może nie był to oczywity typ ale szczeże miałam na niego nadzieje bo ta postać najmocniej mnie denerwowała).
Ogromnym plusem książki jest język, jakim została napisana. Styl autorki bardzo mi się podobał, jest specyficzny, momentami wymagający, ale jednocześnie bardzo klimatyczny. Widać też, że miała konkretny pomysł na tę historię, a system magii oparty na rzeczywistej fizyce wypada naprawdę ciekawie i oryginalnie.
Jedyną rzeczą, która mnie trochę zaskoczyła (i niekoniecznie pozytywnie),były sceny 18+. Gdybym wcześniej wiedziała, że książka zawiera takie elementy, w tym wątek trójkąta, to być może zastanowiłabym się dwa razy, zanim po nią sięgnę.
To książka, która, z tego, co widziałam na TikToku, zawiodła wiele osób. Ja jednak mam zupełnie inne odczucia, bo mnie całkiem się podobała i wciągnęła bardziej, niż się spodziewałam (co może być spowodowane tym że zupełnie nie wiedziałam po co sięgam, poza tym że to fantastyka).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku obawiałam się, że nie polubię żadnego z bohaterów, i szczerze mówiąc, początkowo...
Nie skończyłam tej książki, a właściwie nie, inaczej: przeczytałam coś ze 360 stron, a resztę kartkowałam. Tak źle i nieciekawie nie było już od dawna.
Co ja tu dostałam? Bibliotekę z niezwykłymi dziełami, którą należy strzec przed rabusiami. Kogo zatem zatrudniają do tego zadania? Ano zbierają sześć osób i po pewnym czasie pięć z nich "zda", a jedna odpadnie — jakkolwiek to brzmi. Zaczynają się układy i układziki, bohaterowie wchodzą w interakcje i pilnują księgozbioru...
Pilnują? Pf! I jak to brzmi — fabuła miała się kręcić wokół ataków na Bibliotekę i wyborze szóstej, zbędnej osoby. A co ja dostaję? Dostaje jeden jedyny włam i w pizdu pierdolenia pseudofilozoficznego. Nie podoba mi się ten nieudany freudowski wywód, który tworzony jest wokół naszych bohaterów.
To banda pretensjonalnych, zadufanych w sobie klasistów, a autorka opisuje ich jako bardzo skomplikowane stworzenia, wiecie, z motywacją, z przeszłością, z charakterem. Cała ta banda ślizga się po tej samej sadzawce charakteru, nic poza imionami i mocami ich od siebie nie różni, tak się mi ze sobą zlewali. Relacje międzyludzkie? Oparte na wyzysku mocy, wyzwiskach i seksie przygodnym w różnych konfiguracjach, także nie szukajcie czegoś głębszego i bardziej logicznego, tego tu nie znajdziecie.
Ale muszę przyznać, że początek był dobry. Ich werbowanie było dobrze opisane, i chociaż powód przystąpienia Libby jest płytki, ale okej, może być i tak. I fajnie było aż do chwili po ataku. Bo później, jak nadmieniłam, teoretycznie pierwszoplanowy wątek poleciał w siną dal, a zajęła go szkolna drama. Koniec, cóż, przekartkowany i, oj, był ciekawy, był był. Ale nie zastąpi mi on zmarnowanego potencjału i nie nadrobi mierności środka książki. No sorry, ale to nie jest ani dobra opowieść psychologiczna, ani filozoficzna, a już na pewno nie jest to fantastyczne fantasy.
Chyba mam pecha do dzieł od wydawnictwa You&Ya, bo to już trzecia/czwarta książka od nich, którą traktuję jak barachło. Ale okej. Okej. Czy zabiorę się za tom drugi? Nie, mowy nie ma. Popatrzyłam sobie na komentarze ludzi i piszą, że filozofowanie autorce nie przeszło, więc po prostu nie.
Nie skończyłam więc oceny nie ma, ale gdybym miała jakoś wypowiedzieć się co do skali, to jest to dostateczny z minusem. Podwójnym (czy też na szynach)
Nie skończyłam tej książki, a właściwie nie, inaczej: przeczytałam coś ze 360 stron, a resztę kartkowałam. Tak źle i nieciekawie nie było już od dawna.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo ja tu dostałam? Bibliotekę z niezwykłymi dziełami, którą należy strzec przed rabusiami. Kogo zatem zatrudniają do tego zadania? Ano zbierają sześć osób i po pewnym czasie pięć z nich "zda", a jedna odpadnie — jakkolwiek...
Jeżeli rozczytujecie się w motywie Dark Academia i czytaliście już “Serketną Historię” Donny Tartt, to poczujecie się jak w domu. Rozpoznacie, że historia nie gna z fabułą na łeb na szyję, a bardziej rozgrywa się w przemyśleniach bohaterów, w budowaniu relacji i reagowaniu na sytuację. To zdecydowanie najmocniejsza część książki - czytanie rozdziałów z perspektywy postaci. Olivie Blake bardzo umiejętnie zostawia haczyki na końcu danej części i gnacie dalej, byle się dowiedzieć, o co chodzi. Spoiler? Nie dowiecie się. Historia bardzo wodzi czytelnika za nos. W pewnym momencie możecie zacząć kwestionować, co dzieje się naprawdę, a co tylko w głowach bohaterów.
Bohaterowie są dość… archetypowi i pewnie takie miało być założenie. Libby, Nico, Parisa, Reina, Callum i Tristan są w jednymi z najpotężniejszych Medejów na świecie, więc naturalnie, mają o sobie dość wysokie mniemanie. Bardzo ciekawie rozwijała się moja relacja z nimi. Na początku nie lubiłam dosłownie nikogo, a potem, przez cały czas czytania, przeskakiwali w rankingu dosłownie w czasie rzeczywistym - z jednym tylko wyjątkiem. Callum od początku wywoływał we mnie agresję i nie zmieniło się to absolutnie do samego końca. Natomiast na sam koniec bardzo empatyzowałam z Parisą i Tristanem, którzy z początku byli mi bardzo obojętni.
I tutaj można by przejść do części, co mi się podobało i nie podobało. Ale zadziwiająco, w tej książce to się bardzo mocno łączy. Właściwie jedynym elementem, który ewidentnie mi się nie podobał był wyłącznie moment pewnej potyczki na zupełnym początku historii. Był dla mnie bardzo naciągany, nie byłam w stanie w niego uwierzyć i pozostawił po sobie wyłącznie niesmak. Mam też trochę problem z zawiązaniem finalnej intrygi. Jeżeli rozwiąże się w sposób, jaki sugeruje nam książka, to będę akurat bardzo rozczarowana. Mam natomiast jedną teorię w tym temacie, a Atlas już udowadniał, by nie wierzyć, w to co się widzi, więc na razie jej się trzymam.
To, co było dla mnie momentami problematyczne to sporo wzmianek o fizyce i filozofii. Ale głównie dlatego, że ostatnimi czasy miałam czas czytać tylko przed snem, więc mój mózg nie zawsze mógł nadążać. Jak nie macie tego problemu (albo Wam nie przeszkadza),to śmiało, lećcie z tematem.
Podsumowując, czy polecam The Atlas Six? Tak, to naprawdę solidna książka, a serię będę na pewno kontynuować. :)
Jeżeli rozczytujecie się w motywie Dark Academia i czytaliście już “Serketną Historię” Donny Tartt, to poczujecie się jak w domu. Rozpoznacie, że historia nie gna z fabułą na łeb na szyję, a bardziej rozgrywa się w przemyśleniach bohaterów, w budowaniu relacji i reagowaniu na sytuację. To zdecydowanie najmocniejsza część książki - czytanie rozdziałów z perspektywy postaci....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytało się super, głównie dzięki magii i powiązanymi z nią zagadkami fizycznymi. Czasem czułam się jak w Hogwarcie, ale potem pojawiały się zawiłe intrygi czy sceny dla dorosłych... Prowadzenie narracji z perspektyw wszystkich sześciu bohaterów było powiewem świeżości.
Czytało się super, głównie dzięki magii i powiązanymi z nią zagadkami fizycznymi. Czasem czułam się jak w Hogwarcie, ale potem pojawiały się zawiłe intrygi czy sceny dla dorosłych... Prowadzenie narracji z perspektyw wszystkich sześciu bohaterów było powiewem świeżości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowiem szczerze - mocno się zmęczyłam czytając tą książkę.
Generalnie nie mam problemu z przeskakiwaniem pomiędzy punktami widzenia różnych bohaterów, ale 6 różnych "narratorów" sprawiło, że przez dobrą 1/3 książki nie mogłam się do końca połapać kto jest kim. Język tego "dzieła" również nie do końca do mnie trafiał, miałam wrażenie, że autorka momentami sama nie wie co chciała napisać. Dodatkowo- fabuła - po przeczytaniu całości nie dość, że nie jestem pewna jaki był główny wątek, jeszcze okazuje się, że będzie kontynuacja, po którą wcale nie miałam ochoty sięgać biorąc pod uwagę jak zmęczyła mnie pierwsza część.
Niestety muszę powiedzieć, że to jedna z gorszych w moim odczuciu książek, jakie mam w swojej mini biblioteczce.
Powiem szczerze - mocno się zmęczyłam czytając tą książkę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGeneralnie nie mam problemu z przeskakiwaniem pomiędzy punktami widzenia różnych bohaterów, ale 6 różnych "narratorów" sprawiło, że przez dobrą 1/3 książki nie mogłam się do końca połapać kto jest kim. Język tego "dzieła" również nie do końca do mnie trafiał, miałam wrażenie, że autorka momentami sama nie wie co...
Some gorgeous sentences couldn’t save this from feeling like pretentious word vomit - overdone, and I’m still not even sure what the story was. Left me completely confused, which is heartbreaking because based on the premise I am the target audience for this book.
Some gorgeous sentences couldn’t save this from feeling like pretentious word vomit - overdone, and I’m still not even sure what the story was. Left me completely confused, which is heartbreaking because based on the premise I am the target audience for this book.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„The Atlas Six” – Olivie Blake
3/10 – już dawno nie dałam tak niskiej oceny. Nie polubiłam żadnego z bohaterów – ani na początku, kiedy dopiero ich poznawałam, ani później, gdy miałam ich już lepiej „rozgryźć”. Styl też mocno mnie męczył. Nie wiem, na ile to kwestia tłumaczenia, a na ile samej autorki, ale zdania są tak długie i niezgrabne, że często musiałam czytać je po kilka razy, żeby w ogóle zrozumieć sens. Na domiar złego, dopiero pod koniec zorientowałam się, że to dopiero pierwszy tom cyklu – i zamiast domkniętej historii dostałam urwany wstęp, który wcale nie zachęcił mnie do sięgania po kolejną część. Pomysł może i miał potencjał, ale wykonanie mega słabe.
„The Atlas Six” – Olivie Blake
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to3/10 – już dawno nie dałam tak niskiej oceny. Nie polubiłam żadnego z bohaterów – ani na początku, kiedy dopiero ich poznawałam, ani później, gdy miałam ich już lepiej „rozgryźć”. Styl też mocno mnie męczył. Nie wiem, na ile to kwestia tłumaczenia, a na ile samej autorki, ale zdania są tak długie i niezgrabne, że często musiałam czytać je po...
The atlas six to moje odkrycie tego miesiąca. Bardzo bałam się chwycić następną książke tej autorki gdyż sami w eterze w ogóle mi sie nie podobało i się zniechęciłam. Ale spróbowałam I naprawdę była to przyjemna lektura. Były tu ciekawe tematy poruszony I widać że autorka zrobiła duży research na temat fizyki I jak niektóre prawa działają. A zakończenie bardzo przyjemne i się w ogóle nie spodziewałam takich zdarzeń.
The atlas six to moje odkrycie tego miesiąca. Bardzo bałam się chwycić następną książke tej autorki gdyż sami w eterze w ogóle mi sie nie podobało i się zniechęciłam. Ale spróbowałam I naprawdę była to przyjemna lektura. Były tu ciekawe tematy poruszony I widać że autorka zrobiła duży research na temat fizyki I jak niektóre prawa działają. A zakończenie bardzo przyjemne i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek był dla mnie małym rozczarowaniem, miałam ogromny problem z odnalezieniem się w tej historii. Z czasem było jednak coraz lepiej.
Książka napisana w ciekawy sposób, właściwie czytelnik ma problem z odróżnieniem tych dobrych, czy tych złych bohaterów. Nie wiadomo komu ufać.
Jestem zaciekawiona kolejnymi częściami i od razu sięgam po kolejny tom.
Początek był dla mnie małym rozczarowaniem, miałam ogromny problem z odnalezieniem się w tej historii. Z czasem było jednak coraz lepiej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka napisana w ciekawy sposób, właściwie czytelnik ma problem z odróżnieniem tych dobrych, czy tych złych bohaterów. Nie wiadomo komu ufać.
Jestem zaciekawiona kolejnymi częściami i od razu sięgam po kolejny tom.
Przekonajmy się, czy „The Atlas Six”, „Te Atlas Paradox” i „The Atlas Complex” Olivie Blake to jedna z wybitniejszych serii z nurtu dark academia, czy raczej Akademia Pana Kleksa (w najgorszej filmowej odsłonie). Dziesięć argumentów w obronie książki, dziesięć przeciw, a także miniwywiad z autorką ilustracji, o których złego słowa powiedzieć nie mogę :)
Przykłady mocnych i słabych stron powieści zaczerpnęłam ze wszystkich trzech tomów, lekkie spoilery dotyczą tylko pierwszego.
Przekonajmy się, czy „The Atlas Six”, „Te Atlas Paradox” i „The Atlas Complex” Olivie Blake to jedna z wybitniejszych serii z nurtu dark academia, czy raczej Akademia Pana Kleksa (w najgorszej filmowej odsłonie). Dziesięć argumentów w obronie książki, dziesięć przeciw, a także miniwywiad z autorką ilustracji, o których złego słowa powiedzieć nie mogę :)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzykłady mocnych...