The Atlas Six

Okładka książki The Atlas Six autora Olivie Blake, 9781679910999
Okładka książki The Atlas Six
Olivie Blake Wydawnictwo: Independently Published Cykl: The Atlas (tom 1) fantasy, science fiction
383 str. 6 godz. 23 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
The Atlas (tom 1)
Tytuł oryginału:
The Atlas Six
Data wydania:
2020-01-31
Data 1. wydania:
2020-01-31
Liczba stron:
383
Czas czytania
6 godz. 23 min.
Język:
angielski
ISBN:
9781679910999
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup The Atlas Six w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

The Atlas Six



książek na półce przeczytane 838 napisanych opinii 838

Oceny książki The Atlas Six

Średnia ocen
7,3 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce The Atlas Six

avatar
5
5

Na półkach:

To książka, która, z tego, co widziałam na TikToku, zawiodła wiele osób. Ja jednak mam zupełnie inne odczucia, bo mnie całkiem się podobała i wciągnęła bardziej, niż się spodziewałam (co może być spowodowane tym że zupełnie nie wiedziałam po co sięgam, poza tym że to fantastyka).

Na początku obawiałam się, że nie polubię żadnego z bohaterów, i szczerze mówiąc, początkowo faktycznie było to trudne. Postacie wydawały się dość chłodne, ciężkie w odbiorze, a czasem nawet wkurzające, ale z czasem zaczęłam je lepiej rozumieć i ostatecznie się do nich przekonałam.

Trochę rozczarowało mnie to, że mój typ co do tego, kto zostanie wyeliminowany, się nie sprawdził. (Może nie był to oczywity typ ale szczeże miałam na niego nadzieje bo ta postać najmocniej mnie denerwowała).

Ogromnym plusem książki jest język, jakim została napisana. Styl autorki bardzo mi się podobał, jest specyficzny, momentami wymagający, ale jednocześnie bardzo klimatyczny. Widać też, że miała konkretny pomysł na tę historię, a system magii oparty na rzeczywistej fizyce wypada naprawdę ciekawie i oryginalnie.

Jedyną rzeczą, która mnie trochę zaskoczyła (i niekoniecznie pozytywnie),były sceny 18+. Gdybym wcześniej wiedziała, że książka zawiera takie elementy, w tym wątek trójkąta, to być może zastanowiłabym się dwa razy, zanim po nią sięgnę.

To książka, która, z tego, co widziałam na TikToku, zawiodła wiele osób. Ja jednak mam zupełnie inne odczucia, bo mnie całkiem się podobała i wciągnęła bardziej, niż się spodziewałam (co może być spowodowane tym że zupełnie nie wiedziałam po co sięgam, poza tym że to fantastyka).

Na początku obawiałam się, że nie polubię żadnego z bohaterów, i szczerze mówiąc, początkowo...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1822
968

Na półkach: , , ,

Nie skończyłam tej książki, a właściwie nie, inaczej: przeczytałam coś ze 360 stron, a resztę kartkowałam. Tak źle i nieciekawie nie było już od dawna.

Co ja tu dostałam? Bibliotekę z niezwykłymi dziełami, którą należy strzec przed rabusiami. Kogo zatem zatrudniają do tego zadania? Ano zbierają sześć osób i po pewnym czasie pięć z nich "zda", a jedna odpadnie — jakkolwiek to brzmi. Zaczynają się układy i układziki, bohaterowie wchodzą w interakcje i pilnują księgozbioru...

Pilnują? Pf! I jak to brzmi — fabuła miała się kręcić wokół ataków na Bibliotekę i wyborze szóstej, zbędnej osoby. A co ja dostaję? Dostaje jeden jedyny włam i w pizdu pierdolenia pseudofilozoficznego. Nie podoba mi się ten nieudany freudowski wywód, który tworzony jest wokół naszych bohaterów.

To banda pretensjonalnych, zadufanych w sobie klasistów, a autorka opisuje ich jako bardzo skomplikowane stworzenia, wiecie, z motywacją, z przeszłością, z charakterem. Cała ta banda ślizga się po tej samej sadzawce charakteru, nic poza imionami i mocami ich od siebie nie różni, tak się mi ze sobą zlewali. Relacje międzyludzkie? Oparte na wyzysku mocy, wyzwiskach i seksie przygodnym w różnych konfiguracjach, także nie szukajcie czegoś głębszego i bardziej logicznego, tego tu nie znajdziecie.

Ale muszę przyznać, że początek był dobry. Ich werbowanie było dobrze opisane, i chociaż powód przystąpienia Libby jest płytki, ale okej, może być i tak. I fajnie było aż do chwili po ataku. Bo później, jak nadmieniłam, teoretycznie pierwszoplanowy wątek poleciał w siną dal, a zajęła go szkolna drama. Koniec, cóż, przekartkowany i, oj, był ciekawy, był był. Ale nie zastąpi mi on zmarnowanego potencjału i nie nadrobi mierności środka książki. No sorry, ale to nie jest ani dobra opowieść psychologiczna, ani filozoficzna, a już na pewno nie jest to fantastyczne fantasy.

Chyba mam pecha do dzieł od wydawnictwa You&Ya, bo to już trzecia/czwarta książka od nich, którą traktuję jak barachło. Ale okej. Okej. Czy zabiorę się za tom drugi? Nie, mowy nie ma. Popatrzyłam sobie na komentarze ludzi i piszą, że filozofowanie autorce nie przeszło, więc po prostu nie.

Nie skończyłam więc oceny nie ma, ale gdybym miała jakoś wypowiedzieć się co do skali, to jest to dostateczny z minusem. Podwójnym (czy też na szynach)

Nie skończyłam tej książki, a właściwie nie, inaczej: przeczytałam coś ze 360 stron, a resztę kartkowałam. Tak źle i nieciekawie nie było już od dawna.

Co ja tu dostałam? Bibliotekę z niezwykłymi dziełami, którą należy strzec przed rabusiami. Kogo zatem zatrudniają do tego zadania? Ano zbierają sześć osób i po pewnym czasie pięć z nich "zda", a jedna odpadnie — jakkolwiek...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
25
24

Na półkach:

Jeżeli rozczytujecie się w motywie Dark Academia i czytaliście już “Serketną Historię” Donny Tartt, to poczujecie się jak w domu. Rozpoznacie, że historia nie gna z fabułą na łeb na szyję, a bardziej rozgrywa się w przemyśleniach bohaterów, w budowaniu relacji i reagowaniu na sytuację. To zdecydowanie najmocniejsza część książki - czytanie rozdziałów z perspektywy postaci. Olivie Blake bardzo umiejętnie zostawia haczyki na końcu danej części i gnacie dalej, byle się dowiedzieć, o co chodzi. Spoiler? Nie dowiecie się. Historia bardzo wodzi czytelnika za nos. W pewnym momencie możecie zacząć kwestionować, co dzieje się naprawdę, a co tylko w głowach bohaterów.

Bohaterowie są dość… archetypowi i pewnie takie miało być założenie. Libby, Nico, Parisa, Reina, Callum i Tristan są w jednymi z najpotężniejszych Medejów na świecie, więc naturalnie, mają o sobie dość wysokie mniemanie. Bardzo ciekawie rozwijała się moja relacja z nimi. Na początku nie lubiłam dosłownie nikogo, a potem, przez cały czas czytania, przeskakiwali w rankingu dosłownie w czasie rzeczywistym - z jednym tylko wyjątkiem. Callum od początku wywoływał we mnie agresję i nie zmieniło się to absolutnie do samego końca. Natomiast na sam koniec bardzo empatyzowałam z Parisą i Tristanem, którzy z początku byli mi bardzo obojętni.

I tutaj można by przejść do części, co mi się podobało i nie podobało. Ale zadziwiająco, w tej książce to się bardzo mocno łączy. Właściwie jedynym elementem, który ewidentnie mi się nie podobał był wyłącznie moment pewnej potyczki na zupełnym początku historii. Był dla mnie bardzo naciągany, nie byłam w stanie w niego uwierzyć i pozostawił po sobie wyłącznie niesmak. Mam też trochę problem z zawiązaniem finalnej intrygi. Jeżeli rozwiąże się w sposób, jaki sugeruje nam książka, to będę akurat bardzo rozczarowana. Mam natomiast jedną teorię w tym temacie, a Atlas już udowadniał, by nie wierzyć, w to co się widzi, więc na razie jej się trzymam.

To, co było dla mnie momentami problematyczne to sporo wzmianek o fizyce i filozofii. Ale głównie dlatego, że ostatnimi czasy miałam czas czytać tylko przed snem, więc mój mózg nie zawsze mógł nadążać. Jak nie macie tego problemu (albo Wam nie przeszkadza),to śmiało, lećcie z tematem.

Podsumowując, czy polecam The Atlas Six? Tak, to naprawdę solidna książka, a serię będę na pewno kontynuować. :)

Jeżeli rozczytujecie się w motywie Dark Academia i czytaliście już “Serketną Historię” Donny Tartt, to poczujecie się jak w domu. Rozpoznacie, że historia nie gna z fabułą na łeb na szyję, a bardziej rozgrywa się w przemyśleniach bohaterów, w budowaniu relacji i reagowaniu na sytuację. To zdecydowanie najmocniejsza część książki - czytanie rozdziałów z perspektywy postaci....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2331 użytkowników ma tytuł The Atlas Six na półkach głównych
  • 1 383
  • 903
  • 45
451 użytkowników ma tytuł The Atlas Six na półkach dodatkowych
  • 250
  • 53
  • 43
  • 28
  • 27
  • 25
  • 25

Inne książki autora

Okładka książki Star Wars: Z pewnego punktu widzenia. 40 opowieści na 40-lecie Powrotu Jedi Saladin Ahmed, Charlie Jane Anders, Tom Angleberger, K. Arsenault Rivera, Kristin Baver, Olivie Blake, Akemi Dawn Bowman, Emma Mieko Candon, Olivia Chadha, Gloria Chao, Mike Chen, Adam Christopher, Paul Crilley, Amal El-Mohtar, M. K. England, Jason Fry, Adam Lance Garcia, Lamar Giles, Max Gladstone, Thea Guanzon, Ali Hazelwood, Patricia A. Jackson, Alex Jennings, Mary Kenney, Jarrett J. Krosoczka, Sarah Kuhn, Danny Lore, Sarah Glenn Marsh, Kwame Mbalia, Marieke Nijkamp, Danielle Paige, Laura Pohl, Diana Schwartz, Tara Sim, Phil Szostak, Suzanne Walker, Hannah Whitten, Fran Wilde, Sean Williams, Alyssa Wong
Ocena 7,0
Star Wars: Z pewnego punktu widzenia. 40 opowieści na 40-lecie Powrotu Jedi Saladin Ahmed, Charlie Jane Anders, Tom Angleberger, K. Arsenault Rivera, Kristin Baver, Olivie Blake, Akemi Dawn Bowman, Emma Mieko Candon, Olivia Chadha, Gloria Chao, Mike Chen, Adam Christopher, Paul Crilley, Amal El-Mohtar, M. K. England, Jason Fry, Adam Lance Garcia, Lamar Giles, Max Gladstone, Thea Guanzon, Ali Hazelwood, Patricia A. Jackson, Alex Jennings, Mary Kenney, Jarrett J. Krosoczka, Sarah Kuhn, Danny Lore, Sarah Glenn Marsh, Kwame Mbalia, Marieke Nijkamp, Danielle Paige, Laura Pohl, Diana Schwartz, Tara Sim, Phil Szostak, Suzanne Walker, Hannah Whitten, Fran Wilde, Sean Williams, Alyssa Wong
Okładka książki The Secret Romantics Book of Magic Katherine Arden, Kelley Armstrong, Olivie Blake, Hannah Nicole Maehrer, Melissa Marr, Tasha Suri
Ocena 6,0
The Secret Romantics Book of Magic Katherine Arden, Kelley Armstrong, Olivie Blake, Hannah Nicole Maehrer, Melissa Marr, Tasha Suri
Okładka książki W tych szacownych murach Kelly Andrew, David Bell, Olivie Blake, Tori Bovalino, J.T. Ellison, Layne Fargo, Helen Grant, James Tate Hill, Paul Kane, Marie O'Regan, M. L. Rio, Kate Weinberg, Phoebe Wynne, Susie Yang
Ocena 6,5
W tych szacownych murach Kelly Andrew, David Bell, Olivie Blake, Tori Bovalino, J.T. Ellison, Layne Fargo, Helen Grant, James Tate Hill, Paul Kane, Marie O'Regan, M. L. Rio, Kate Weinberg, Phoebe Wynne, Susie Yang

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Gallant Victoria Schwab
Gallant
Victoria Schwab
Po książce spod ręki V. E. Schwab, autorki znanej z bestsellerów, spodziewałam się naprawdę wiele. Niestety, jak to bywa z oczekiwaniami - czasem można się na nich mocno zawieść. „Gallant” nie jest książką złą, ale też nie można nazwać jej dobrą. Jest po prostu… przeciętna. Nie chodzi tu o styl pisania - do tego nie mam żadnych zastrzeżeń. Język jest dobrze dobrany, a całość początkowo zapowiada się naprawdę obiecująco. Widać, że mogła to być diabelnie ciekawa historia. Gdyby poświęcono jej więcej czasu, być może taka właśnie by była. Zamiast tego dostajemy bardzo oryginalny pomysł na fabułę, który jednak pod koniec rozczarowuje. Klimat budują liczne tajemnice oraz fakt, że główna bohaterka jest niema - co samo w sobie tworzy napięcie. Niestety szybko okazuje się, że ten zabieg ma również swoje minusy. ‎ ‎𝒪𝓁𝒾𝓋𝒾ℴ, 𝒪𝓁𝒾𝓋𝒾ℴ, 𝒪𝓁𝒾𝓋𝒾ℴ… ‎ ‎Olivia jako postać jest raczej moralnie szara - przynajmniej w moim odczuciu. Nie pełni wyraźnie roli ani protagonistki, ani antagonistki. Jest dość nijaka, przez co trudno ją polubić. Szczerze mówiąc, spodziewałam się po niej więcej charakteru, zwłaszcza po tym, co potrafiła robić w sierocińcu (czy też szkole dla niedostosowanych - jak kto woli). Niestety zamiast charyzmatycznej bohaterki dostajemy raczej „szarą myszkę”, która lubi przekraczać granice swojego świata. Kiedy dowiaduje się, że ma rodzinę, wyrusza ze swoim skromnym dobytkiem - pamiętnikiem matki i ubraniem, które ma na sobie - aby stanąć oko w oko z przeznaczeniem. Matka ostrzegała ją w pamiętniku, by pod żadnym pozorem nie wracała do Gallant. A jednak… posiadłość, w której mieszka jej rodzina - a właściwie ostatni żyjący kuzyn - to właśnie Gallant. ‎ ‎𝒪𝓁𝒾𝓋𝒾ℴ, 𝒪𝓁𝒾𝓋𝒾ℴ, 𝒪𝓁𝒾𝓋𝒾ℴ, 𝓏𝒶𝓅𝒶𝓂𝒾ℯ̨𝓉𝒶𝒿 𝓉ℴ - 𝒸𝒾ℯ𝓃𝒾ℯ 𝓃𝒾ℯ 𝓈𝒶 𝓅𝓇𝒶𝓌𝒹𝓏𝒾𝓌ℯ ‎ ‎ Fabuła oscyluje wokół tajemniczej klątwy ciążącej nad rodziną Priorów. Z jakiegoś powodu są oni zmuszeni pilnować Gallanta, jednak nikt nie zdradza, dlaczego jest to tak ważne ani jakie mogą być konsekwencje zbliżenia się do muru. W kolejnych rozdziałach poznajemy fragmenty historii tajemniczego Pana Domu - istoty obdarzonej wielką mocą, której do pełni brakuje jednego elementu. Kuzyn Olivii, Matthew Prior, powoli opada z sił przez dręczące go koszmary. To właśnie wtedy nasza cicha bohaterka postanawia pójść w ślady matki i zrobić coś, czego pod żadnym pozorem robić nie powinna. Pozostaje tylko pytanie - czy będzie w stanie zmierzyć się z cieniami znanymi z opowieści zapisanych w pamiętniku? ‎ ‎𝒪𝓁𝒾𝓋𝒾ℴ, 𝒪𝓁𝒾𝓋𝒾ℴ, 𝒪𝓁𝒾𝓋𝒾ℴ… ‎ ‎ Podsumowując - „Gallant” to książka przeciętna. Mimo pięknego wydania oferuje zaskakująco niewiele treści. Jak zawsze zachęcam Was do samodzielnej lektury i wyciągnięcia własnych wniosków. Mnie ten tytuł nie zachwycił i podejrzewam, że za kilka dni niewiele z niego zapamiętam. A szkoda, bo miałam wobec niego naprawdę duże oczekiwania. Jeśli znacie tę książkę - koniecznie dajcie znać, jakie są Wasze odczucia! ‎ ‎ ‎
Darkness_Queen - awatar Darkness_Queen
ocenił na624 dni temu
Za kurtyną: Perygeum Laura Savaes
Za kurtyną: Perygeum
Laura Savaes
„Za kurtyną: Perygeum” to druga część trylogii autorstwa Laury Savaes, która odkrywa przed nami dalsze losy Leny - zwłaszcza po intrygującym finale, poprzedniego tomu, który jeszcze bardziej zachęcił do przeczytania kolejnej części 🌙 Kiedy już by się wydawało, że Lena odnalazła się w nowej rzeczywistości i zaczęła godzić się, że jej poprzednie życie nie wróci, odnajduje ją Dominik. Chłopak nie poddał się i cały czas wierzył, że jego siostra żyje - nawet jeżeli znalezienie Leny wydawało się niemożliwe 💥 Chociaż misja ratunkowa powiodła się, powrót do dawnego życia nie będzie taki łatwy ⏱️ Wojna i chaos całkowicie pogrążyły królestwo, ucinając drogę ucieczki 💨 A najgorsze jest w tym wszystkim to, że to Lena przyczyniła się do wybuchu konfliktu 💣 Spytacie, jak to się stało 🤔? Odpowiedź jest tylko jedna … MIŁOŚĆ ❤️‍🔥 To właśnie przez to uczucie, zaostrzył się spór między dwoma kuzynami Cedrikiem i Eavanem - którzy i tak wcześniej nie pałali do siebie sympatią ✨ Jak ten konflikt potoczy się dalej ⚔️? Czy Lena będzie w końcu wiedziała, czego chce i kogo kocha 💔? Jaką rolę odegra razem z Dominikiem, w tym politycznym przedstawieniu 🏰 i czy dane im będzie jeszcze kiedyś wrócić do domu 🏠? Chociaż od premiery minęło już trochę czasu, to uważam, że i tak warto wrócić do tej książki i przypomnieć sobie o jej istnieniu 🔥 Przeczytałam ją niemal natychmiast po premierze i od razu zapragnęłam więcej! 🌔Czekam z niecierpliwością na trzeci tom i tylko mogę się domyślić, jak dalej potoczy się ta historia - bo jak na razie zatrzymała się w bardzo interesującym momencie 🤭
angel-in-books - awatar angel-in-books
ocenił na911 miesięcy temu
Z ogniem we krwi Kat Delacorte
Z ogniem we krwi
Kat Delacorte
Mam nieco mieszane uczucia co do tej książki, bo z jednej strony widzę zalety tej historii, ale też widzę wiele wad. Na pewno zaletą jest klimat i mrok, taki może trochę przypominający gotycki, gdzie dajemy się ponieść urokowi Włoch i miasteczka Castello, które skrywa przed nami swoje mroczne tajemnice. Świetnie tutaj autorka zbudowała otoczkę miejsca akcji, bo to mnie wciągnęło bez reszty. Castello samo w sobie miało coś pięknego i jednocześnie przerażającego, zapomniane i na odludziu rządziło się swoimi prawami, jedno miasto podzielone na dwa klany, które od zawsze toczyły ze sobą walkę o prawo do rządzenia całym miastem. Świetnie też moim zdaniem autorka poprowadziła postać Generała. Była to postać niewątpliwie intrygująca, bo to pokazuje jak można sobie podporządkować ludzi poprzez manipulowanie i wmawianie innym nieprawdy robiąc z tego najprawdziwszą dla tych ludzi prawdę, a oni wierzą w swojego zbawiciela jak w Boga, gotowi zrobić dla niego wszystko. Magia, która drzemie w miasteczku i Święci, którzy uznawani są za pomioty szatana, testy krwi na mieszkańcach, palenie Świętych na stosie, bo przecież tylko tak można pozbyć się czarownic i czarowników, tutaj to wszystko ma swoją estetykę i świetnie komponuje się w całość. Nawet sny głównej bohaterki Lilly wciągają nas w mrok tego miejsca, tego co zdarzyło się w przeszłości. Większość wątków było dość przewidywalnych, czasami nawet zbyt naiwnie napisanych, ale może się czepiam niepotrzebnie, bo czytałam to już jako dorosła osoba, a nie nastolatka, która odebrałaby to inaczej. Bohaterowie dość spłyceni, nie było rozwinięcia między nimi jakichś relacji, które by mi pokazały coś na co czekałam, chciałam ich bardziej poznać i poczuć to coś, co ich łączyło. Niestety tego nie dostałam, wszystko toczyło się między nimi tak szybko, jakby na opak... Czasami się gubiłam w tych szybkich akcjach i już nie wiedziałam kto z kim i dlaczego, a szkoda, bo wtedy byłoby to o wiele ciekawsze. Trochę to taki misz-masz postaciowy, gdzie miałam wrażenie jakby autorka zapomniała dodać im trochę barw, trochę ich własnych historii, a nam zrobiła taki kocioł jakby z zamiarem dopisania sobie ich wątków przez nas samych. No i ja się pytam: gdzie ten romans? Przez ten cały misz-masz, chyba się gdzieś zgubił, bo ja tam widziałam jakiś czworokąt, gdzie nie do końca nawet bohaterzy wiedzieli z kim kto, po co i dlaczego no i jak to się stało, że jest jak jest 😂😉🙈. Ogólnie klimat fabuły super, ale dużo niedociągnięć, które gdyby były bardziej zbudowane i wyjaśnione byłyby klamrą spinającą całość. Nie mniej jednak świetnie się bawiłam, czytało mi się szybko, chciałam wiedzieć co się wydarzy, czy będzie tak jak podpowiadała mi intuicja, czy może autorka mnie zwiedzie na manowce. No u mnie takie mocne 6/10. Gdybym dostała to, czego oczekiwałam byłoby myślę 10/10, no ale... niestety trochę byłam rozczarowana i miałam niedosyt stąd 6/10.
Aguśka - awatar Aguśka
oceniła na68 miesięcy temu
Tysiąc okrętów Natalie Haynes
Tysiąc okrętów
Natalie Haynes
Podoba mi się przedstawienie wojny trojańskiej z punktu widzenia kobiet. Niestety mam mieszane uczucia co do wykonania. Kaliope Podobały mi się wnioski płynące z tych rozdziałów, że kobiety też na swój sposób walczyły w wojnie trojańskiej i zasługują na opowiedzenie ich historii. Trojanki Te fragmenty poruszały. Najbardziej to widać u Hekabe – kobiety, która walczy o członków rodziny co przeżyli, Kasandry odrzuconej przez wszystkich i Andromachy, która straciła bliskich i musi żyć w jednym miejscu z zabójcą jej dziecka. Ojnone Dobrze jest oddane jej rozżalenie postawą Parysa, ale za bardzo idzie to w stronę "Ci głupi śmiertelnicy" Penelopa Trochę miałam wrażenie, że te rozdziały Zaprzeczają "Odysei", ale podobał mi się pomysł przedstawienia tych wydarzeń jako opowieści pieśniarzy. Boginie Najlepszy był rozdział o Eris – bogini odtrąconej nawet przez członków własnej rodziny i trochę ją rozumiałam, dlaczego wymyśliła taką zemstę. Najmniej podobały mi się te o Gai i Temidzie, bo wywróciły wojnę trojańską do góry nogami i trochę wyrzuciły rolę bogiń od sądu Parysa w tych wydarzeniach. Pozostałe kobiety Zostały opisane też inne kobiety: Kreuza próbująca wydostać się z płonącego miasta i przeżyć, Pentezylea przeżywająca ból po stracie siostry, Chryzejda i Bryzejda dostosowujące się do życia w niewoli, Ifigenia czekająca na ślub, żeby potem zostać złożona w ofierze, Klitajmestra chcąca pomścić śmierć córki i Laodamia przeżywająca śmierć męża. Ich uczucia były dobrze pokazane, ale niektóre rozdziały mogłyby zostać bardziej rozwinięte albo inaczej rozmieszczone. Pozostałe Nie podobało mi się przedstawienie niektórych mężczyzn. Jedni zostali brutalami i tak jak w przypadku niektórych jest tak w mitologii (Agamemnon, Neoptolemos),tak u pozostałych to było trochę przesadzone - Odyseusz dodatkowo stał się oszustem, Menelaos obwiniał o wszystko tylko Helenę i chciał ją skazać bez wyjaśnień, a Orestes zabijał bez powodu i wziął sobie żonę zmarłego mężczyzny. Inni pojawiali się tylko we wspomnieniach i wypowiedziach innych bohaterów (Hektor, Helenos). Książka nie znajdzie się na liście moich ulubionych, ale bardzo zła też nie była.
Alissa - awatar Alissa
oceniła na66 miesięcy temu

Cytaty z książki The Atlas Six

Więcej
Olivie Blake The Atlas Six Zobacz więcej
Olivie Blake The Atlas Six Zobacz więcej
Olivie Blake The Atlas Six Zobacz więcej
Więcej