rozwiń zwiń

Dziewczyna znikąd

Okładka książki Dziewczyna znikąd
R.L. Stine Wydawnictwo: Media Rodzina Cykl: A Fear Street Novel (tom 3) Seria: Ulica Strachu literatura młodzieżowa
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Cykl:
A Fear Street Novel (tom 3)
Seria:
Ulica Strachu
Tytuł oryginału:
The Lost Girl
Data wydania:
2021-07-28
Data 1. wyd. pol.:
2021-07-28
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382650020
Tłumacz:
Maciej Potulny
Średnia ocen

                6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dziewczyna znikąd w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dziewczyna znikąd



książek na półce przeczytane 286 napisanych opinii 235

Oceny książki Dziewczyna znikąd

Średnia ocen
6,3 / 10
162 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
893
270

Na półkach: , ,

licencja-na-czytanie.pl

Warto zacząć od tego, że „Ulica Strachu” to horror dla młodzieży, więc ci, którzy oczekują mocnej dawki napięcia i grozy, niestety nie będą usatysfakcjonowani. Jest to powieść z nutką napięcia, tajemnicy, niewyjaśnionymi zjawiskami. Wszystko jednak zostało dopasowane do nastoletnich odbiorców, więc nie oczekujcie historii w stylu Kinga, Mastertona czy Lovecrafta.

Chociaż książka została dopasowana do młodszych odbiorców, to pojawia się w niej śmierć. Nie są to przyjemne momenty, ponieważ były to bolesne i brutalne zdarzenia, jednak sposób w jaki zostały przedstawione, język użyty do ich opisania, sprawiają że są mniej drastyczne i krwawe niż mogłoby się wydawać.

Cała historia opiera się na tajemniczej postaci nowej uczennicy, Lizzy, oraz zbrodni sprzed lat, w którą zostają wplątani bohaterowie. Kim jest Lizzy, jakie sekrety skrywa? Dlaczego w przeszłości doszło do morderstw, kto za nie odpowiada i jaki wpływ mają na teraźniejszość? Podczas lektury zastanawiałam się nad tym, starałam się łączyć wątki i dojść do rozwiązania zagadki. Częściowo udało mi się to zrobić, mimo to kilka elementów zaskoczyło mnie.

W książce poznajemy grupę przyjaciół, którzy powoli będą wkraczać w dorosłość, podejmować pierwsze poważne decyzje. Autor nie zagłębiał się w ich charakterystykę, nie rozbudowywał postaci i ich charakterów. Wydaje mi się jednak, że nie ma to negatywnego wpływu na fabułę. Chociaż postaci zostały tylko nakreślone, to dopingowałam im, chciałam żeby rozwiązali zagadkę i wyszli z niej cało.

„Dziewczyna znikąd” jest książką młodzieżową, napisaną lekkim stylem, przez co czyta się ją szybko i przyjemnie, a lektura nie jest wymagająca. Podejrzewam, że docelowa grupa odbiorców to nastolatki w wieku 14-18 lat, jednak będę szczera i przyznam, że wcześniejsze książki z serii zaczęłam czytać mając pewnie jakieś 10-11 lat. Wszystko zależy od tego, co dziecko czytało wcześniej, czym się interesuje. Teraz mając prawie trzydzieści lat również czerpałam radość z powieści, jednak myślę, że zdecydowanie jest ona przeznaczona dla młodszego czytelnika.

licencja-na-czytanie.pl

Warto zacząć od tego, że „Ulica Strachu” to horror dla młodzieży, więc ci, którzy oczekują mocnej dawki napięcia i grozy, niestety nie będą usatysfakcjonowani. Jest to powieść z nutką napięcia, tajemnicy, niewyjaśnionymi zjawiskami. Wszystko jednak zostało dopasowane do nastoletnich odbiorców, więc nie oczekujcie historii w stylu Kinga, Mastertona...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

347 użytkowników ma tytuł Dziewczyna znikąd na półkach głównych
  • 200
  • 144
  • 3
83 użytkowników ma tytuł Dziewczyna znikąd na półkach dodatkowych
  • 47
  • 14
  • 5
  • 5
  • 4
  • 4
  • 4

Tagi i tematy do książki Dziewczyna znikąd

Inne książki autora

R.L. Stine
R.L. Stine
R.L. Stine (właść. Robert Lawrence Stine) - amerykański autor, który opublikował ponad 350 książek (głównie horrorów dla dzieci i młodzieży), wydanych w przeszło 30 językach, a sprzedanych na świecie w łącznym nakładzie blisko 400 milionów egzemplarzy. R.L. Stine urodził się 8 października 1943 roku w Columbus, stolicy stanu Ohio. Pochodzi z bardzo biednej rodziny i w dzieciństwie czuł z tego powodu wstyd. Wolał wówczas siedzieć w cieniu i obserwować. Wśród swoich ulubionych lektur tamtego okresu wymienia szczególnie takie serie książek oraz komiksów jak "Nancy Drew - dziewczyna detektyw", "Bracia Hardy", "Opowieści z krypty", czy kultowy już i bardzo popularny magazyn "Mad". W wieku dziewięciu lat znalazł na strychu starą maszynę do pisania i to odkrycie zmieniło jego życie. Zaniósł ją do swojego pokoju, by całymi godzinami pisać potem wymyślone przez siebie historie. Jak wyznał w kilku wywiadach, jego matka wielokrotnie błagała go, aby wyszedł na zewnątrz pobawić się z kolegami, ale on zawsze odpowiadał, że tam jest zbyt nudno. W 1965 roku ukończył Uniwersytet Stanu Ohio. W college'u przez trzy lata redagował humorystyczną gazetkę szkolną "The Sundial". Po studiach udał się do Nowego Jorku, by właśnie tam zostać pełnoetatowym pisarzem. Zdobył etat w wydawnictwie Scholastic (jednym z największych amerykańskich wydawnictw skupiających się na publikacji literatury dziecięcej i młodzieżowej), gdzie tworzył głównie do szkolnych czasopism. Potem zaczął wydawać żartobliwe książki dla dzieci, stworzył także "Bananas" - pełen humoru magazyn, który redagował przez kolejne dziesięć lat. W tamtym czasie publikował pod pseudonimem Jovial Bob Stine i jedynym, czego wówczas pragnął, to wciąż umieć rozśmieszać. Pewnego dnia jadł jednak lunch z jednym z dyrektorów Scholastic, odpowiedzialnym za treść wydawanych przez ich wydawnictwo książek. Ten skarżył się, że ciągle musi o to walczyć z autorami młodzieżowych horrorów. Zaproponował, czy właśnie on, Bob, nie mógłby czegoś takiego napisać. Bob się zgodził i w 1986 roku opublikował swój pierwszy horror dla nastolatków, zatytułowany "Blind Date", który błyskawicznie stał się bestsellerem. Bob poszedł za ciosem i napisał kolejne tego typu powieści, m.in. "The Babysitter", "Beach House", "Hit and Run" oraz "The Girlfriend". Jak często wspomina w wywiadach, gdy one również okazały się bardzo popularne, powiedział sobie wtedy: "Zapomnij o śmiesznych historyjkach. Dzieciaki lubią się bać!". W 1989 roku wydał powieść "The New Girl", rozpoczynając tym samym serię pt. "Ulica strachu" (oryg. Fear Street), która z miesiąca na miesiąc sprzedawała się coraz lepiej i jak do tej pory jest jedną z najbardziej popularnych serii książek young adults na świecie. Liczy ponad 100 tytułów, z czego w Polsce wydano w latach 90. ledwie 14. W 1992 roku stworzył swoją najpopularniejszą serię książek zatytułowaną "Gęsia skórka" (oryg. Goosebumps) - serię horrorów dla dzieci, pełną potworów, duchów oraz innych straszydeł. W jednym z wywiadów stwierdził, że według niego tajemnicą sukcesu tych książek jest to, iż historie w nich opowiedziane są przedstawione właśnie z punktu widzenia dzieci. Prócz tego nikt w nich nie umiera, nie ma broni ani przekleństw, a więc rodzice pozwalają czytać je swoim dzieciom. W latach 1992-1997 Bob opublikował 62 książki w oryginalnej serii. Razem ze spin-offami "Gęsia skórka" liczy ponad 230 tytułów (w Polsce opublikowano tylko 10 pierwszych historii wydanych w 5 tomach, a także tom 38. wydany samodzielnie). Ukazując się w 32 językach, seria rozeszła się w łącznej liczbie przeszło 350 milionów egzemplarzy, co czyni ją drugą (zaraz po "Harrym Potterze") najlepiej sprzedającą się serią książek na świecie. Sam autor zdradził, że jego ulubione historie z tej serii to "The Haunted Mask" (#11 – w Polsce nie wydana) i wszystkie te, w których występuje Slappy – żywa i złowroga lalka brzuchomówcy. W latach 1995-1998 wyprodukowano serial o tej samej nazwie, liczący 74 odcinki. Przez trzy lata zajmował on pierwsze miejsce na liście najchętniej oglądanych seriali dla dzieci. W Polsce serial premierowo emitowany był na nieistniejącym już kanale Fox Kids. Na podstawie serii nakręcono również dwa pełnometrażowe filmy, w których w rolę samego R.L. Stine'a wcielił się Jack Black, zaś sam Bob odegrał w nich role cameo. Prócz wyżej wymienionych serii, Bob stworzył jeszcze: "Mostly Ghostly" (na jej podstawie nakręcono trzy filmy dostępne również po polsku), "Rotten School", "The Nightmare Room", "The Nightmare Room Thrillogy", "Hark", "Dangerous Girls". Ponadto wydał wiele antologii i powieści standalones oraz kilka powieści graficznych. Bob napisał także kilka książek dla dorosłych, w tym „Superstitious” (pol. wyd. Przesądny – 1997 r.), „The Sitter”, „Eye Candy” (na jej podstawie powstał w 2015 roku 10-odcinkowy serial o tym samym tytule, dostępny również po polsku, w którym główną rolę zagrała Victoria Justice) i „Red Rain”. Bob mieszka obecnie w Nowym Jorku z żoną Jane, z którą ożenił się w 1969 roku. Mają jednego syna – Matthew (ur. 1980). W 2014 roku przyszedł na świat ich wnuk – Dylan Stine.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

D.O.G.S. M. A. Bennett
D.O.G.S.
M. A. Bennett
Kiedy przeczytałam pierwszy tom czyli STAGS nie mogłam się doczekać kiedy znów zanurzę się w ten prawie średniowieczny świat. Greer i jej kompani zostali Ludźmi Średniowiecza. Większość kadry nauczycielskiej została wymieniona (nawet opat tego nie wytrzymał) a do życia powołano nowe stypendium z którego skorzystała Ty. Wszystko układałoby się pięknie gdyby nie fakt że główna bohaterka kończy szkołę i na zaliczenie musi wyreżyserować średniowieczny dramat. Tylko jaki? Z pomocą przychodzi nieznajomy, który podrzuca Greer pierwszy akt dramatu Wyspa Psów, który został w średniowieczu zakazany. Młoda adeptka teatru postanawia wystawić fragment który dostała. Nie wie jednak że zaprowadzi ją to do Longcross... Kontynuacja STAGS absolutnie nie odstaje od pierwszego tomu. Autorka oprócz starej trójki, daje nam nowych bohaterów którym możemy kibicować. Narracja nadal prowadzona jest pierwszoosobowo, z punktu widzenia Greer. Oczywiście czasem znowu mam ochotę na nią huknąć żeby nie spojlerowała, no ale to ja. Książka trzyma w napięciu przez większość czasu, fabuła jest dynamiczna, młodzieżowa i nietypowa. Romans migoczący w tle nie przysłania głównego wątku. Po prostu czytać, nie umierać. Okładka książki dobrze oddaje jej klimat, ducha i motyw przewodni czyli psa. Chętnie ujrzała bym kolejne tomy czyli TIGERS i FOXES. Mam nadzieję że będzie nam to dane 😉😉😉
lastpagenotes - awatar lastpagenotes
ocenił na 9 2 lata temu
Lalani z dalekich mórz Erin Entrada Kelly
Lalani z dalekich mórz
Erin Entrada Kelly
Twórczość autorstwa Pani Erin Entrada Kelly nie jest mi do tej pory znana, lecz chciałam odkryć poniekąd, jak filipiński folklor wpłynie na codzienne życie wszystkich występujących w tej powieści pt. ''Lalani z dalekich mórz'' bohaterów odsłaniających smaki morskich głębin, kiedy to los zależy od wodza i podporządkowania się mu. Interesowało mnie najbardziej, który bohater był wyrazisty, czy jako czytelniczka odnajdę się w splocie wszystkich otaczających wydarzeń, czy poczuje odrobinę gwiezdnego pyłu magii? Czy polubię Lalani główną bohaterkę i co w jej zachowaniu ujmie mnie pozytywnie, a co negatywnie oraz czy na podstawie tekstów dialogowych mogłam zanalizować, jak przebiegnie dalszy ciąg przygód, czy jednak nie było to możliwe? Podoba mi się to, że mogę wyobrazić sobie w trakcie czytania, jak to jest, gdy należy podejmować szybko decyzje, od których tak wiele zależy, a mieszkam na wyspie Salangita towarzyszą mi przyjaciele, ale czy czuje się szczęśliwa, czy jest coś, co powoduje, że muszę pokonać własne słabości, aby móc na szacunek u innych zapracować sama, a może pojawią się pytania, rozterki, z którymi sobie nie poradzę, czy muszę wcześniej dorosnąć, a może wyruszę w podróż, z której nie ma wyjścia i spotkam po drodze coś niezwykłego, z czym będzie mi nieco łatwiej przejść lub muszę poznać przeszłość, z którą nie każdy wygrał, pokonując ją w pojedynkę. Powieści tej nie czyta się szybko, nie posiada rozdziałów. Z czasem należy zrozumieć przekaz, choć nie zawsze bohaterowie potrafią prowadzić ze sobą dialogu. Charaktery mają bardzo różne. Nie da się ich zaakceptować po pierwszym zetknięciu się z nimi, ale za to umieją wyrazić z entuzjazmem emocjonalność i nie ukrywają jej. Zło mocno daje o sobie znać, a szczególnie żądza władzy, pracowitość mamy Lalani, która cierpi skrycie z powodu niewłaściwego zachowania i traktowania niegodnego ze strony syna szwagra, będącego obecnie jej mężem. Mama Lalani jest osobą pełną miłości dla męża i jego syna, choć wieje od niej chłodem w wyrażaniu uczuć wobec córki. U Lalani podoba mi się najbardziej to, że łączy ją z mamą niezwykła więź, pomimo tego, że mama nie zawsze ma chęć, aby poświęcić dla niej czas ze względu na pracę szwaczki, którą wykonuje. Ceni sobie przyjaźń z Veydą oraz jej bratem Hetsbi. Potrafi uważnie słuchać dawnych opowieści z przeszłości. Jest pomocna, wrażliwa, towarzyska, lecz czy to wystarczy pokonać przeszkody, które obecnie się pojawiają i czy uleczy na czas chorą mamę nie mówiąc nikomu o tym, kogo spotkała po drodze wędrując ku dalekim mórz. Nie zawsze jest, tak jakbyśmy tego chcieli i zadanie, które mamy do wykonania bywa łatwe, lecz trudne. Przy ogromnej posiadanej chęci do dzielnego wytrwania od samego początku ku zmierzającego ku zakończeniu jest to wszystko realne, jeśli jest ktoś, kto ma ochotę pomóc, aby nie pozostawić głównej bohaterki działającej w pojedynkę czy tak się właśnie stanie należy się o tym przekonać czytając tę powieść.
Anna - awatar Anna
oceniła na 8 5 miesięcy temu
Zabójcze gry R.L. Stine
Zabójcze gry
R.L. Stine
Bardzo lubię książki z serii „Gęsia Skórka” i pamiętam jak w dzieciństwie oglądałem w telewizji odcinki serialu. A po latach obejrzałem trylogię na Netflixie , która również mi się podobała. A co do książki to na początku poczułem się oszukany , bo szczerze myślałem , że ta książkowa trylogia to będzie historia z trylogii filmowej przeniesiona na papier , ale jak się okazało 1 tom jest całkowicie inną historią. I powiem szczerze , że mimo początkującego rozczarowania i zaskoczenia historia zaczęła mnie w miarę wciągać choć nie jest idealna , a bohaterowie miejscami irytują. I trzeba przyznać , że te pierwsze książki z serii „Gęsia Skórka” czyli np: „Zabawić się latem” czy „Tajemniczy wielbiciel” były lepsze i miały lepszy klimat. I ogólnie książka skupia się na nastolatce(Rachel) , która zostaję zaproszona przez chłopaka w którym się kocha(Brendan) na Jego 18-letnie urodziny. I mimo ostrzeżeń przyjaciółki(Amy) i wielu niepokojących rzeczy , które dzieją się przed imprezą Rachel jedzie do domu chłopaka i jak się okazuję gospodarz przygotował serię gier dla Rachel i innych gości. Jednak szybko wychodzi na jaw , że bohaterów czeka walka o przeżycie… Powiem szczerze , że zakończenie mnie rozczarowało , bo było tak cholernie przewidywalne , że głowa mała. Już w momencie , gdy bohaterowie dotarli na prywatną wyspę Brendana wiedziałem o co w tym wszystkim chodzi. I to jest naprawdę duży minus i dlatego nie mogę dać więcej niż 6. Kolejne tomy niby przeczytam , ale nie oczekuję cudów
Marcin92 - awatar Marcin92
ocenił na 6 2 lata temu
Potwór Walter Dean Myers
Potwór
Walter Dean Myers
Książka „Potwór” (Monster) autorstwa Waltera Deana Myersa to jedna z najbardziej innowacyjnych i poruszających powieści z gatunku literatury dla młodzieży (Young Adult), która mimo upływu lat nie traci na aktualności. Myers, mistrz realizmu ulicznego, stworzył dzieło, które wykracza poza ramy zwykłego kryminału, stając się głębokim studium tożsamości, winy oraz niesprawiedliwości systemowej. Głównym bohaterem jest szesnastoletni Steve Harmon, czarnoskóry chłopak z Harlemu, który staje przed sądem oskarżony o współudział w napadzie na drogerię, zakończonym morderstwem właściciela. Steve to pasjonat filmu, dlatego całą swoją traumatyczną sytuację – pobyt w areszcie i proces – zapisuje w formie scenariusza filmowego. Ten zabieg narracyjny jest genialny; pozwala czytelnikowi spojrzeć na rzeczywistość oczami chłopaka, który próbuje zdystansować się od własnego cierpienia, patrząc na nie przez obiektyw wyobrażonej kamery. Scenariusz przeplatany jest osobistymi zapiskami w dzienniku, co tworzy intymny, bolesny portret zagubionego nastolatka. Kluczowym pytaniem powieści jest to, kim tak naprawdę jest Steve. Prokurator nazywa go „potworem”, starając się przekonać ławę przysięgłych, że chłopak jest częścią bezwzględnego świata przestępczego. Myers po mistrzowsku pokazuje, jak łatwo system sprawiedliwości potrafi odhumanizować jednostkę, szczególnie gdy w grę wchodzą uprzedzenia rasowe. Steve sam zaczyna w to wierzyć – przegląda się w oczach innych i boi się, że pod maską „dobrego ucznia” rzeczywiście kryje się potwór. Ta wewnętrzna walka o zachowanie własnej godności i prawdy o sobie jest sercem książki. Autor nie daje jednak łatwych odpowiedzi. Czytelnik do końca nie ma pewności, jaka dokładnie była rola Steve’a w tragicznym zdarzeniu. Myers zmusza nas do refleksji nad tym, czym jest wina: czy to tylko pociągnięcie za spust, czy może samo znalezienie się w niewłaściwym miejscu z niewłaściwymi ludźmi? Powieść brutalnie obnaża mechanizmy działania amerykańskiego sądownictwa, w którym młodzi, czarnoskórzy chłopcy często traktowani są jako statystyka, a nie ludzie z marzeniami i planami na przyszłość. Warsztatowo „Potwór” to lektura gęsta, surowa i niezwykle dynamiczna. Dzięki formie scenariusza tekst czyta się błyskawicznie, a didaskalia budują duszny klimat sali sądowej i więziennej celi. To książka, która zostawia czytelnika z niepokojem i mnóstwem pytań o naturę sprawiedliwości. To obowiązkowa pozycja dla każdego, kto chce zrozumieć, jak łatwo w dzisiejszym świecie można stracić twarz i zostać nazwanym potworem tylko dlatego, że nie pasuje się do narzuconego schematu.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 2 miesiące temu
Pełnik Anna Lewicka
Pełnik
Anna Lewicka
Emilia porzuca karierę, aby zająć się spadkiem po ciotce. Wielki, stary dom czeka, aby się nim zająć. Niewielka miejscowość w której się znajduje, Pełnik, nigdy nie tętniła turystycznym życiem, ale kobieta jest przekonana, że może to zmienić. Nie ma jednak pojęcia, jakie tajemnice może skrywać miasteczko, w którym się wychowała. „Pełnik” Anny Lewickiej to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. Książka, kupiona gdzieś, kiedyś, na jakiejś wyprzedaży swoje na półce wyleżała, aż w końcu nadszedł jej moment. Nie miałam co do niej żadnych oczekiwań: ot, kupiłam w ciemno, nie czytając nawet opisu z tyłu okładki. Nie mogę więc powiedzieć, że czuje się nią rozczarowana, ale jednocześnie: nie pogniewałabym się, gdybym trafiła na coś chociaż trochę lepszego. Ta powieść kojarzy mi się trochę z „Tęsknicą” Anny Sokalskiej, bo tak jak i tam, tak i tutaj, dostajemy dorosłą bohaterkę z miasta, która wyjeżdża w mniej zaludnione tereny i próbuje zmienić swoje życie. W obydwu tych książkach dzieją się zaś rzeczy magiczne, które wchodzą w życie protagonistek. Różnica jest jednak taka, że „Pełnik” jest powieścią obyczajową z próbą wprowadzenia elementów horroru, zaś „Tęsknica” po obyczajowej połowie zmienia się w przygodówkę fantasy. To jest poprawnie napisana powieść. Ma konkretną strukturę. Język jest bardzo prosty, niezbyt klimatyczny, typowo obyczajowy; nie jest w żadnym razie szczególnie kreatywny, czy ładny, ale przez to „Pełnik” bardzo szybko się czyta. Historia ma konkretne punkty kulminacyjne, fabuła jest logiczna. Problem polega na tym, że tej książce zdaje się brakować trochę „duszy”. Emilia jest bohaterką dość przezroczystą, a te cechy charakteru, które ma, czynią z niej osobę, która w moim odczuciu jest bardzo zwyczajna, trochę nudna i może nawet trochę antypatyczna. Nie śledziłam więc jej przygód z zapartym tchem. Jej przygody są zaś mocno obyczajowe, skupione mocno na sąsiedzkich niesnaskach, remoncie i romansie, który jest uzasadniony, ale w ogóle nie emocjonujący. W tle tego wszystkiego niby dzieją się rzeczy mroczniejsze, konstrukcyjnie: typowo horrorowe, jak np. złe sny Emilii, czy przewidzenia różnego rodzaju, jednakże są one napisane w podobnie obyczajowy sposób i w moim odczuciu są zupełnie pozbawione odpowiedniego klimatu. Warto też chyba wspomnieć mocniej o kwestii romansowej, która się tutaj pojawia. Jak już wspominałam, główny romans pojawiający się w historii jest całkiem sensownie uzasadniony. Problem polega na tym, że pojawia się nam tu też drugi amant. Mężczyzna, który z jednej strony jest tajemniczy, wydaje się groźny i czytelnik od razu może zakładać, że bohaterka nie powinna mu ufać. I Emilia niby to czuje, ale często ignoruje, zachowując się względem niego po prostu… głupio. Naiwnie, niczym jakaś młoda trzpiotka, mimo tego że na tym etapie ma u swojego boku mężczyznę, który wspiera ją na każdej płaszczyźnie. Ostatecznie autorka niby wyjaśnia tę kwestie, ale to, wraz z całym zakończeniem „Pełnika”, nie było zbyt satysfakcjonujące. Nieszczególnie satysfakcjonujący był też fakt, że pod koniec książki autorka dodaje swoje wyjaśnienie i analizę wątków. Czytając, miałam jednak wrażenie, że Anna Lewacka próbuje z tej prostej, poprawnej, ale nieszczególnie głębokiej powieści zrobić coś więcej, niż napisała. Cóż, czasem lepiej takie przemyślenia zostawić chyba na spotkania autorskie, a nie umieszczać ich pod koniec książki. „Pełnik”, jak już pisałam kilkakrotnie, jest poprawny. I pewnie osobom, które np. czytają na co dzień proste powieści obyczajowe, albo chcą po prostu lekkiego, niezbyt strasznego horroru, może się ta powieść spodobać. Ale osoby szukające czegoś więcej, czegoś z ładnym stylem, naprawdę dobrą psychologią bohaterów, klimatycznymi scenami czy poruszającym romansem raczej nie mają tu czego szukać.
Katrina - awatar Katrina
oceniła na 6 11 miesięcy temu
Niemożliwa para Emma Mills
Niemożliwa para
Emma Mills
📑 ,,Niemożliwa para" jest to słodka, przyjemna ksiażka, którą przeczytałam w jeden dzień. Nie spodziewałam się, że będzie ona także super i że aż tak się wciągnę. Muszę się przyznać, że się nawet na jednej scenie popłakałam. Kiedy zaczynała ją myślałam że będzie to dość słaba książka, ale NIE. Nie wiem dlaczego na bookmediah nie rozmawia się o niej a przynajmniej ja niegdy nie widziałam żeby ktoś ją promował. 📑 Claudia była na początku taką cicha szarą myszką, ale gdy zapisuje się do kółka teatralnego wszytko się zmienia. Powiem tak jest to bardzo dobra bohaterka, przez trzy czwarte książki uwielbiałam ją, jednak potem moja sympatia się do niej trochę zmniejszyła. Nie rozumiałam tego dlaczego ona pewnej sprawy dalej nie wyjaśniła, nie powiedziała mu nawet tego czego się dowiedziała. Było to dziwne. 📑 Gideon jest to jeden z największych słodziaków jakich poznałam. Typowy charakter goldena retrievera. Przysięgam uwielbiam go cały sercem. To jak się martwił o swoich przyjaciół i Claudie po prostu WOW. Piękne było to jak nie chciał żeby komukolwiek było przykro, jednak pamiętajcie takie coś może każdego pokonać. 📑 Iris na początku była dla mnie dość dziwną postacią. Wredna samolubna, jednak gdy była jej perspektywa to udało mi się ją zrozumieć. Ogromnie kibicowałam jej i Claudie w przyjaźni. 📑 Podsumowując jest to niesamowita historia o przyjaźni i miłości, która bardzo możliwie rozczuli was jak najsłodszy film romantyczny.ogromnie polecam📑💗
Book_oleksandra_23 - awatar Book_oleksandra_23
ocenił na 8 7 dni temu

Cytaty z książki Dziewczyna znikąd

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dziewczyna znikąd