Gdzie mól i rdza

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Komisarz Przygodny (tom 1)
- Data wydania:
- 2021-07-29
- Data 1. wyd. pol.:
- 2012-01-27
- Liczba stron:
- 398
- Czas czytania
- 6 godz. 38 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366899100
Bezwzględny i piekielnie inteligentny morderca
Niektóre widoki są zbyt drastyczne nawet dla doświadczonego gliniarza. Taki właśnie zastał komisarz Marek Przygodny przybyły na miejsce zbrodni do mieszkania pewnego staruszka. Szybko okazuje się, że morderca dopiero zaczął swoją śmiertelną krucjatę.
„Gdzie mól i rdza” to pierwszy tom serii o Marku Przygodnym, wrocławskim policjancie, który doskonale zdaje sobie sprawę, że życie to nie film i nie ma w nim happy endów.
Kup Gdzie mól i rdza w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Gdzie mól i rdza
Myślę, że stosunkowo łatwo zrekonstruować tok myślenia autora w czasie prac nad tą powieścią. "Mam genialny pomysł, a nawet dwa, to napiszę kryminał, okraszę go humorem (to łatwe, dwie postacie pociesznych posterunkowych w tle załatwią sprawę),osobistymi przemyśleniami, wątkiem osobistym dla gliniarza i będzie hit." Nie ma. To, co się najbardziej udało, to pomysł. Pollak zachowuje się tu wręcz nonszalancko, pokazując czytelnikom - patrzcie, jak łatwo wymyślam super podstawy do fabuł. I to istotnie idzie na plus. Cała reszta to niestety minusy. Nie na poziomie idei, na poziomie realizacji. Coś jest w nijakim, gazetowym stylu tej powieści, co męczy i nie pozwala czerpać z jej lektury frajdy. Wątek komediowy - rozmyty. Przemyślenia naszego super-gliny na tematy przeróżne - wchodzą nagle i nagle się urywają. Wątek osobisty - możliwość odniesienia satysfakcji z jego śledzenia zginie właśnie w stylu. Z konkretniejszych zarzutów - metrum powieści jest totalnie zniszczone. Początek szybki, o wiele za szybki. O narodzinach relacji miedzy głównymi postaciami, kto się z kim przyjaźni, kto koleguje, kto z kim na dystans i dlaczego i w jakich okolicznościach się te relacje narodziły - o tym wszystkim dowiadujemy się w czterech czy pięciu zdaniach. Potem mamy dorzucone jeszcze kilka uwag z przeszłości rodzinnej głównego bohatera. Podobnie wydarzenia na początku mkną w tempie huraganowym. A za moment - akcja już wlecze się smętnie. No, nikt mi nie wmówi, że to nie jest elementarny błąd warsztatowy. Na plus jeszcze pomysł z "nią" na początku, nic genialnego, ale bardzo ok. Aha, niegdysiejsze blogowe tłumaczenia pana Pollaka, że tak łatwo było ustalić kto zabił, bo ona chciał, by tak łatwo było ustalić kto zabił - słodkie.
Oceny książki Gdzie mól i rdza
Poznaj innych czytelników
500 użytkowników ma tytuł Gdzie mól i rdza na półkach głównych- Przeczytane 317
- Chcę przeczytać 183
- Posiadam 52
- 2022 10
- Audiobook 9
- 2021 6
- Legimi 4
- 2025 4
- Kryminał 4
- 2014 3



















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Gdzie mól i rdza
Bardzo fajnie się tego słuchało.
Cieszę się, że trafiłam na książki Pana Pollak'a.
Bardzo fajnie się tego słuchało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCieszę się, że trafiłam na książki Pana Pollak'a.
Kryminałek który pomimo wielu kuriozalnych wręcz dygresji i do porzygu stereotypowych postaci musiałem przeczytać, bo ciekawość jakie brednie zostaną mi jeszcze zaserwowane po prostu mnie zżerała. Ciekawi mnie również gdzie nasz pisarz się stołował w czasach PRL-u że mu tam karaluchy po ścianach biegały i śmierdziało jak w oborze. 🤦♂️ No i jeszcze czy po sześćdziesiątce (a to już wkrótce) autor zacznie sam siebie wpisywać w grono zgrzybiałych starców, którzy to ani me ani be ani kukuryku.
Kryminałek który pomimo wielu kuriozalnych wręcz dygresji i do porzygu stereotypowych postaci musiałem przeczytać, bo ciekawość jakie brednie zostaną mi jeszcze zaserwowane po prostu mnie zżerała. Ciekawi mnie również gdzie nasz pisarz się stołował w czasach PRL-u że mu tam karaluchy po ścianach biegały i śmierdziało jak w oborze. 🤦♂️ No i jeszcze czy po...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ok, lektor średni, bardzo monotonny
Książka ok, lektor średni, bardzo monotonny
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProza à la "Lesio". Podobał mi się ten spokojny, wręcz leniwy klimat powieści. Jest zbrodnia, są policjanci. Idę po drugą część. Zobaczymy.
Proza à la "Lesio". Podobał mi się ten spokojny, wręcz leniwy klimat powieści. Jest zbrodnia, są policjanci. Idę po drugą część. Zobaczymy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNic ciekawego
Nic ciekawego
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Gdzie mól i rdza” to kryminał, który rozwija się niespiesznie, a jego fabuła obejmuje nie tylko samo śledztwo, lecz także fragmenty z życia prywatnego komisarza Marka Przygodnego. Czy takie rozwiązanie działa na korzyść powieści? Moim zdaniem – zdecydowanie tak. Choć zwykle nie przepadam za historiami, które mogą wydawać się rozwleczone, tutaj autor potrafił utrzymać moją uwagę, a psychologiczne portrety postaci okazały się naprawdę udane.
Śledztwo jest szczegółowo poprowadzone, wątki konsekwentnie rozwijane, a finał układa się w spójną całość.
Na cykl z komisarzem Przygodnym trafiłam zupełnie przypadkiem, a mimo to mam ochotę sięgnąć po kolejne tomy – czuję, że jeszcze wiele się wydarzy.
Dla mnie „Gdzie mól i rdza” to czas dobrze spędzony. Owszem, drobiazgowość autora może momentami irytować, ale w formie audiobooka w ogóle mi to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie – nawet gdy nie byłam w pełni skupiona, bez trudu śledziłam rozwój wydarzeń. To lektura, która wciąga i daje satysfakcję.
„Gdzie mól i rdza” to kryminał, który rozwija się niespiesznie, a jego fabuła obejmuje nie tylko samo śledztwo, lecz także fragmenty z życia prywatnego komisarza Marka Przygodnego. Czy takie rozwiązanie działa na korzyść powieści? Moim zdaniem – zdecydowanie tak. Choć zwykle nie przepadam za historiami, które mogą wydawać się rozwleczone, tutaj autor potrafił utrzymać moją...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest chyba cechą charakterystyczną pisarstwa pana Pollaka ta dziwna drobiazgowość, która może zdradzać, że nie wierzy on w to, że jego czytelnik posiada jakąkolwiek inteligencję, wie jak działa świat i potrafi łączyć ze sobą fakty. Ewentualnie to zwykły słowotok. To by tłumaczyło, rozbuchane na pół strony drobną czcionką, szczegółowe wyjaśnienie tego, w jaki sposób mail kierowany do kochanki można omyłkowo wysłać do szefa. Albo kilkustronicowe rozważania na temat zamiłowania komisarza do sprzedawania na allegro czy przydługi opis wizyty na poczcie. Po co? Czemu? Nikt nie wie, i po co drążyć temat.
Równie charakterystyczna jest skłonność do ładowania naprawdę misternie złożonych zdań i oficjalnej, zupełnie nienaturalnej polszczyzny do dialogów, nawet wtedy, gdy są one prowadzone na solidnej bani (a szkoda, bo scena rozmowy przy piwie byłaby jedną z lepszych w całej książce, gdyby język był nieco autentyczniejszy). Ale najbardziej irytujące jest ogólne narzekanie na wszystko wokół - od polityki, przez Kościół, na brzydkim mostku na Odrze kończąc - najczęściej zakończone konstatacją, że winna wszystkiemu jest ta mityczna "polska mentalność". O tym, że nie ma tu żadnej postaci, którą mogłabym obdarzyć choćby skrawkiem sympatii (podejście komisarza do małżeńskich problemów jest całkowicie żenujące),nawet nie warto wspominać.
Sama intryga kryminalna jest nawet względnie intrygująca i potrafi mocno wciągnąć, ale trochę za długo się rozkręca i często grzęźnie w toku narracji o niczym. A rozwiązanie wydaje się niestety dość niedorzeczne, a przy tym opiera się głównie na najbardziej niesamowitym zbiegu okoliczności w historii zbiegów okoliczności oraz na tym, że morderca jest wysokiej klasy kretynem. I nie trzeba być nawet szczególnie wielkim koneserem kryminałów, żeby być w stanie go poprawnie wytypować najpóźniej w połowie książki.
Na koniec dwa cudne cytaty <3:
*Nagroda za najbardziej naturalną kwestię dialogową:
"Byłem u państwa krótko, a jako gołowąs starałem się naczalstwu schodzić z drogi".
*Nagroda za najlepszy niezamierzony akcent humorystyczny:
[o człowieku, który był w przeszłości skazany za dewastację kliniki aborcyjnej]
"Miał założone kajdanki i był bardzo blady na twarzy, ale kiedy komisarz podszedł bliżej, zobaczył, że to nie bladość, tylko puder. Jeśli posterunkowi nie przywieźli go prosto z występu w telewizji, musiał być gejem [tertium non datur, to chyba oczywiste - przyp. mój], ale geje i aborcjoniści jako ofiary katolickich ekstremistów byli po tej samej stronie barykady i zwykle nawzajem się nie zwalczali".
Jest chyba cechą charakterystyczną pisarstwa pana Pollaka ta dziwna drobiazgowość, która może zdradzać, że nie wierzy on w to, że jego czytelnik posiada jakąkolwiek inteligencję, wie jak działa świat i potrafi łączyć ze sobą fakty. Ewentualnie to zwykły słowotok. To by tłumaczyło, rozbuchane na pół strony drobną czcionką, szczegółowe wyjaśnienie tego, w jaki sposób mail...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdzie mól i rdza to pierwsza część kryminalnej serii. Zdecydowanie przyciągnął mnie nietypowy tytuł. Autor stworzył mało sympatycznego, wręcz wkurzającego bohatera. To jednak plus książki, bo irytujący Przygodny ma w sobie jakis taki magnes. Akcja jest zaskakująca, śledztwo krok po kroku odkrywa nowe motywy i szczegóły. Morderstwa emerytów to nietypowy wątek, tutaj wyjątkowo udany. Na pewno sięgnę po kolejną część.
Gdzie mól i rdza to pierwsza część kryminalnej serii. Zdecydowanie przyciągnął mnie nietypowy tytuł. Autor stworzył mało sympatycznego, wręcz wkurzającego bohatera. To jednak plus książki, bo irytujący Przygodny ma w sobie jakis taki magnes. Akcja jest zaskakująca, śledztwo krok po kroku odkrywa nowe motywy i szczegóły. Morderstwa emerytów to nietypowy wątek, tutaj...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPan autor jest mi winien czternaście godzin mojego czasu. Niestety dokończyłem to "dzieło". Opisy rozmów w sprawie rozwodu czy kulisy sprzedaży na allegro to jakieś nieporozumienie.
Pan autor jest mi winien czternaście godzin mojego czasu. Niestety dokończyłem to "dzieło". Opisy rozmów w sprawie rozwodu czy kulisy sprzedaży na allegro to jakieś nieporozumienie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"- Jam jest Jezus. (...) - Zaprawdę powiadam wam, nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą..."
Wyruszyłem na spotkanie z bezwzględnym i piekielnie inteligentnym mordercą. I muszę przyznać, że nie żałuję. Już prolog pokazał mi, że to będzie ciekawa zagadka kryminalna. Każda następna strona czytanej opowieści tylko to potwierdzała.
Komisarz Marek Przygodny z wydziału zabójstw musi rozwiązać zagadkowe morderstwo, którego dokonano na pewnym staruszku. Szukając mordercy komisarz nieświadomie (jak i ja) wkroczył w świat szaleńca, który tym morderstwem "zaczął swoją śmiertelną krucjatę".
Autor stworzył rasowy kryminał, w którym wszystko ma swoje miejsce i swój czas. Otrzymałem więc szczegółowe opisy pracy kryminalnych, techników czy lekarza medycyny sądowej. Czasami te opisy mi się dłużyły, ale rozumiem, że autor chciał przekazać mi tę wiedzę. Przyjąłem ją. Przyglądałem się mozolnemu gromadzeniu faktów i materiałów dowodowych. Wiele poszlak się tutaj pojawiło. Zbyt wątłych. Szalenie wątłych. Przez co razem z komisarzem wnikliwie musieliśmy badać je wszystkie. A nóż się uda...
Autor świetnie nakreślił charakterystyki swoich bohaterów. Postać komisarza Przygodnego od pierwszych stron zaciekawiła mnie. Nie wzbudziła jakichś wielkich emocji, ale obdarzyłem ją sympatią. Poznawałem go. Autor budując tę postać odczłowieczał policjanta, jako osobnika, który klnie, mataczy, nadużywa władzy. I to mi się podobało.
Kuriata, dziennikarz regionalnej gazety, redaktor działu kryminalnego, człowiek z dziennikarskim szóstym zmysłem. Prywatnie kumpel komisarza Przygodnego.
I on, morderca. Człowiek odznaczający się… fantazją.
Zakończenie. Toż to był majstersztyk. Nie nachalne. Dyskretne. Inteligentnie wplecione pomiędzy zdaniami...
"Gdzie mól i rdza" autorstwa Pawła Pollaka to książka o samotności. Pod przykrywką kryminalnej historii autor ukrył bardzo ważny temat. Samotność. Żyjemy wśród innych ludzi. Tworzymy związki. Żyjemy w sąsiedztwie. Mimo to, jakże często czujemy się sami... Komisarz Przygodny. Dziennikarz Kuriata. Dyrektor... . Klienci... . Każda z tych postaci to inny kawałek samotności pośród "lasu" ludzkich postaci. I każdy z nich inaczej przeżywa swoją samotność. I każdy z nich inaczej sobie z nią radzi. Ale czy na pewno sobie radzi?
A jak jest z tobą?
"- Jam jest Jezus. (...) - Zaprawdę powiadam wam, nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą..."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyruszyłem na spotkanie z bezwzględnym i piekielnie inteligentnym mordercą. I muszę przyznać, że nie żałuję. Już prolog pokazał mi, że to będzie ciekawa zagadka kryminalna. Każda następna strona czytanej opowieści tylko to potwierdzała.
Komisarz Marek...