Ostateczne rozwiązanie

Okładka książki Ostateczne rozwiązanie Robert J. Szmidt Patronat LC
Okładka książki Ostateczne rozwiązanie
Robert J. Szmidt Wydawnictwo: Znak Horyzont fantasy, science fiction
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Wydawnictwo:
Znak Horyzont
Data wydania:
2021-06-30
Data 1. wyd. pol.:
2021-06-30
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324079414
Tagi:
historia alternatywna

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Wyróżniona opinia i

Ostateczne rozwiązanie



przeczytanych książek 1146 napisanych opinii 869

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
127 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
72
12

Na półkach:

Większość alternatywnych historii przejawia się w obrazach optymistycznych, tutaj autor maluje nam zupełnie odmienną rzeczywistość, która mogłaby zaskoczyć każdego. Pytanie, co gorsze... Na szczęście, co by było gdyby, nie musi padać, na szczęście nie było gorzej. Choć to tylko fikcja i czyta się naprawdę z zapartym tchem, myśląc jak to się potoczy i jak zakończy się ta "podróż"... Warto .

Większość alternatywnych historii przejawia się w obrazach optymistycznych, tutaj autor maluje nam zupełnie odmienną rzeczywistość, która mogłaby zaskoczyć każdego. Pytanie, co gorsze... Na szczęście, co by było gdyby, nie musi padać, na szczęście nie było gorzej. Choć to tylko fikcja i czyta się naprawdę z zapartym tchem, myśląc jak to się potoczy i jak zakończy się ta...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1512
652

Na półkach:

Książek, które opisują historycznie alternatywny motyw, że nazistowskie Niemcy, jeżeli nie wygrają II wojny światowej, to przynajmniej ją przetrwają i wyjdą z niej jako silny kraj jest troszkę. Spróbował swoich sił w tym temacie Robert J. Szmidt. Polski pisarz napisał książkę zatytułowaną „Ostateczne rozwiązanie” i trzeba obiektywnie stwierdzić, że jest ona dobra i upiornie groźna, tak samo jak chociażby ”Vaterland” Roberta Harrisa.

I na tym podobieństwa w twórczości obydwu pisarzy w ramach tworzenia koncepcji historii alternatywnej się nie kończą. Albowiem w tamtej książce podobnie, jak u Szmidta, kluczowym motywem była kwestia Żydowska, czyli nazistowska koncepcja ostatecznego rozwiązania. Ale to nie koniec, bo u Szmidta ten termin ma przynajmniej jeszcze jedno znaczenie, czyli po prostu próba, jak wiemy praktycznie niemożliwa, wygrania wojny. Pomysł jaki miał Himmler, następca Hitlera, który zginał w zamachu, jednym z 42, historycznie prawdziwym, który się nie udał. W tym konkretnym polegało to na tym, że Hitler śpieszył się na pociąg do Berlina i musiał wcześniej opuścić salę, i mównicę, w której były zamontowane ładunki wybuchowe, który zmiótłby z powierzchni razem z Hitlerem mnóstwo ludzi, w tym sporą część elity NSDAP. W alternatywnej koncepcji służby specjalne Rzeszy doszły do tego co się święci, i sam Himmler spowodował, że Hitler mówił tak długo jak było trzeba ok półgodziny dłużej, nawet się nie zorientował, że czas minął i było bum, a Hitler trafił na tamten świat, w tym również paru rywali Himmlera do objęcia funkcji nowego fuhrera Rzeszy.

W tym momencie oprócz alternatywnej political fiction zaczyna się typowo szpiegowski thriller, dokładnie tak samo jak było w książce Harrisa, tyle, że Szmidt oparł akcję o typowo Polską specyfikę, bo w alternatywnej koncepcji nic tu się nie zmienia Polska jest podbita przez nazistów, a naziści robią swoje, tyle, że tylko Himmler jest bardziej cwany i posługiwał się dobrym pijarem, o tym co się dzieje w Polsce, i o tym, że dziesiątki tysięcy Żydów wyparowywują, bo podobno wyjechali do Nowej Palestyny, i nikt nie ma głowy, żeby sprawdzać jak było, z wyjątkiem polaka Jana Karskiego i agenta brytyjskiego wywiadu Karla. No ale służby specjalne Rzeszy pod zarządem Himmlera działały sprawnie, więc wszystko na to wskazuje, że pozwalali im robić swoje. Uznali zapewne, że mniej zamieszania będzie z tego niż aresztowanie Brytyjczyka, a z państwem wyspiarskim Niemcy chcą mieć przyzwoite stosunki. Tamci zresztą z wzajemnością zawczasu pozbyli się Winstona Churchilla. No a po za tym rozsądnie rozgrywający politykę naziści mieli swoje plany polityczne, i sprawienie, że nikt tematem kwestii Żydowskiej się nie zainteresuje. Czy byłoby to możliwe, że na przykład Francja będzie państwem satelickim Rzeszy, o czym czytelnik dowiaduje się w pierwszych rozdziałach książki? Trudno powiedzieć, możliwe, że do takiego konceptu ktoś wpadłby gdyby dysponował wehikułem czasu i dowiedział się, że takie koncepty polityczne pojawią się w II połowie XX w. Podobnie było w książce i filmie „Ambassada” Niemcy dowiedzieli się, że Hitler prowadzi Niemcy do katastrofy, a nie żadnej tysiącletniej Rzeszy i wyspekulowali, że będzie taniej poddać się, zakończyć temat, a wojnę ograniczyć do tzw. incydentu wrześniowego.

Niezależnie od tego czy te koncepcje z książki Szmidta były realne historycznie do przeprowadzenia czy nie, można by tu długo dywagować, ta książka niewątpliwie ciekawie i oryginalnie rozpracowywuje zagadnienie i daje do myślenia. Bo pytania będą ludzi nurtować, czy rzeczywiście Niemcy byli blisko wygrania wojny i co by z tego wynikło, chociażby problem rozwoju broni atomowej, czy byłyby użyte i idący za tym wyścig zbrojeń. Czy może byłoby to zbędne, a naukowcy z lat 30 i 40 zajęliby się czymś innym np. Autor w sposób, ciekawy, wiarygodny nakreślił opisy postaci historycznych i fikcyjnych w książce, Książkę czyta się ciekawie. Polecam

Książek, które opisują historycznie alternatywny motyw, że nazistowskie Niemcy, jeżeli nie wygrają II wojny światowej, to przynajmniej ją przetrwają i wyjdą z niej jako silny kraj jest troszkę. Spróbował swoich sił w tym temacie Robert J. Szmidt. Polski pisarz napisał książkę zatytułowaną „Ostateczne rozwiązanie” i trzeba obiektywnie stwierdzić, że jest ona dobra i upiornie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
90
27

Na półkach: , ,

Zaniemówiłem.
Przyjemna, czyta się jednym tchem.
Polecam.

Zaniemówiłem.
Przyjemna, czyta się jednym tchem.
Polecam.

Pokaż mimo to

avatar
35
35

Na półkach:

Ciężka i smutna lektura, ale skłaniająca do refleksji i to dużo głębszych, niż tylko w materii czysto historycznej. Z początku trudno się przestawić na inne tory myślenia, bo jest to w końcu historia alternatywna, ale z każdą kolejną stroną książka wciąga coraz bardziej, aż do zaskakującego końca. To naprawdę majstersztyk!

Ciężka i smutna lektura, ale skłaniająca do refleksji i to dużo głębszych, niż tylko w materii czysto historycznej. Z początku trudno się przestawić na inne tory myślenia, bo jest to w końcu historia alternatywna, ale z każdą kolejną stroną książka wciąga coraz bardziej, aż do zaskakującego końca. To naprawdę majstersztyk!

Pokaż mimo to

avatar
217
213

Na półkach:

Po fenomenalnym początku książka niestety szybko grzęźnie w słabej historii szpiegowskiej. Tego, co mogło być jej największym atutem, czyli historii alternatywnej, jest tu, wbrew pozorom, bardzo mało. Odradzam, jeśli ktoś tego szuka.

Po fenomenalnym początku książka niestety szybko grzęźnie w słabej historii szpiegowskiej. Tego, co mogło być jej największym atutem, czyli historii alternatywnej, jest tu, wbrew pozorom, bardzo mało. Odradzam, jeśli ktoś tego szuka.

Pokaż mimo to

avatar
1284
852

Na półkach: , ,

Ostateczne rozwiązanie, to kolejna książka zapalonego podróżnika, pisarza i tłumacza Roberta J. Szmidta. Czyli autora, po którego książki sięgam w ciemno, a który po eksperymencie w oriencie i cyberpunku, postanowił „pogdybać” trochę o alternatywnej historii II Wojny Światowej. Jak wypada ona bez Hitlera? O tym kilka słów poniżej.

Zamach bombowy na Hitlera.
"8 listopada 1939 roku bomba skonstruowana przez Georga Elsera zabija większość przywódców Trzeciej Rzeszy, zmieniając nieodwracalnie bieg historii. W nowej rzeczywistości nie dochodzi do podboju Francji, ewakuacji z Dunkierki, Bitwy o Anglię, masakry polskich jeńców w Katyniu, budowy obozu zagłady w Oświęcimiu, ataku na Pearl Harbor oraz tysięcy innych odrażających zbrodni wojennych i podbojów, o których dowiadywaliśmy się z książek i relacji naocznych świadków.
Hitler umarł, niech żyje Himmler! Witajcie w nowym wspaniałym świecie, w którym miejsce aroganckiego szaleńca zajęli piekielnie inteligentni architekci ostatecznego rozwiązania. Witajcie w największym koszmarze ludzkości, w którym, jak się wydaje, umarła nawet nadzieja."

Niestabilna akcja.
Mam mały problem z ustosunkowaniem się do tej powieści, bo bardzo nierówna akcja psuła mi efekt pełnego zaangażowania się w lekturę i momentami wybijała mnie z rytmu.

Zacznę jednak od początku. Sama alternatywna wizja świata, w którym Hitler umiera w zamachu bombowym, a Himmler przejmuje stery, miała sens i w miarę się spinała. Oczywiście do opisów można było dorzucić parę większych bądź mniejszych detali, ale bez nich też dało się odnaleźć w sytuacji i gdzieś tam między wierszami sporo sobie dopowiedzieć.

Główny bohater porucznik Jan Kozielewski, który wraz z agentem wywiadu brytyjskiego próbuje rzucić więcej światła na to, jak wyglądają działania nazistów, też dawał radę, bo wykreowany jest wyraziście. No i jakby nie patrzeć, jego działania mocno przypominały te należące do „oryginału”. Dzięki czemu historia wydawała się wiarygodna i bardzo emocjonująca.

No i sumie jedynym punktem, który nie zagrał mi w tej całej powieści, była bardzo nierówna akcja. Początek był monotonny i ciągnął się jak przysłowiowy makaron. Owszem dzięki kuluarowym rozmowom mogłam nakreślić sobie w głowie „świat według Himmlera”, ale z drugiej strony brak „innych atrakcji” powodował znużenia i nudę.

Szczególnie w zestawieniu z drugą połową książki, gdzie akcja oraz emocje sięgały zenitu i ciężko między poszczególnymi wydarzeniami było złapać choćby krótki oddech.

Pomijając jednak ten rozwleczony początek, Ostateczne rozwiązanie dobrze oddało klimat II Wojny Światowej i ducha szpiegowskiego życia. Dlatego jeżeli lubicie alternatywne historie z bardzo wyrazistymi postaciami w tle, powieść Roberta J. Szmidta powinna przypaść Wam do gustu.

Polecam!

https://unserious.pl/2022/06/ostateczne-rozwiazanie/

Ostateczne rozwiązanie, to kolejna książka zapalonego podróżnika, pisarza i tłumacza Roberta J. Szmidta. Czyli autora, po którego książki sięgam w ciemno, a który po eksperymencie w oriencie i cyberpunku, postanowił „pogdybać” trochę o alternatywnej historii II Wojny Światowej. Jak wypada ona bez Hitlera? O tym kilka słów poniżej.

Zamach bombowy na Hitlera.
"8 listopada...

więcej Pokaż mimo to

avatar
206
111

Na półkach:

Pisanie powieści bazujących na wydarzeniach historycznych nie należy do łatwych, gdyż wymaga ogromnej wiedzy i umiejętności. Od dawien dawna badacze zajmujący się poznawaniem przeszłości zastanawiali się „co by było, gdyby…?" np. Juliusz Cezar przeżył zamach na swoje życie lub wyprawa Napoleona Bonapartego na Rosję zakończyła się jego triumfem. Tego rodzaju pytań można zadawać nieskończenie wiele. Na jedno z nich postanowił odpowiedzieć pochodzący z Dolnego Śląska Robert J. Szmidt w swej powieści „Ostateczne Rozwiązanie”.
Robert J. Szmidt to jeden z najbardziej znanych popularnych współczesnych pisarzy. Znany jest czytelnikom dzięki takim powieściom jak: „Szczury Wrocławia”, „Otchłań”, „Wieża”, „Riese”, „Apokalipsa według Pana Jana” czy „Zgasić słońce. Szpony smoka”.
W swej najnowszej powieści autor przedstawia czytelnikom własną wizję historii, która mogłaby mieć miejsce, gdyby już na początku II wojny światowej Adolf Hitler zginąłby w wyniku zamachu bombowego. Zdaniem autora władze w III Rzeszy objąłby wówczas Heinrich Himmler, który rozpocząłby realizację własnego planu podboju świata. Głównym bohaterem „Ostatecznego rozwiązania” jest agent polskiego wywiadu Jan Kozielewski, który wraz ze swym brytyjskim kolegą, podejmuje się misji ujawnienia niemieckich zbrodni na froncie wschodnim.
Historia ukazana w „Ostatecznym rozwiązaniu” jest niezwykle realistyczna, na co ogromny wpływ ma cały szereg postaci, które tworzyły historie w tamtych czasach oraz wydarzeń znanych nam z książek historycznych.
Książka niesłusznie została zakwalifikowana, jako powieść fantasy i science fiction. W moim odczuciu jest to powieść szpiegowska z elementami dreszczowca. Najsilniejszym elementem powieści są jej bohaterowie, silni, sprytni, pewni siebie, z powodzeniem radzący sobie w najtrudniejszych sytuacjach. Mimo iż książka napisana jest w sposób lekki i dynamiczny, przez większość czasu nudziłem się w trakcie jej czytania. Wynikało to z moich zainteresowań historycznych, które pozwoliły mi przewidzieć rozwój wypadków i zakończenie. Żałuję, że Robert Szmidt nie zdecydował się bardziej namieszać w tej historii, wprowadzić dodatkowe wątki i wydarzenia.
Powieść Roberta J. Szmidta „Ostateczne rozwiązanie” to wciągająca historia z gatunku co by było, gdyby…? Osobiście polecam ją wszystkim miłośnikom literatury pięknej, jak i historii.

Pisanie powieści bazujących na wydarzeniach historycznych nie należy do łatwych, gdyż wymaga ogromnej wiedzy i umiejętności. Od dawien dawna badacze zajmujący się poznawaniem przeszłości zastanawiali się „co by było, gdyby…?" np. Juliusz Cezar przeżył zamach na swoje życie lub wyprawa Napoleona Bonapartego na Rosję zakończyła się jego triumfem. Tego rodzaju pytań można...

więcej Pokaż mimo to

avatar
640
405

Na półkach: , , ,

Alternatywna historia powiedzmy średnio realistyczna, ale nie jest źle. Uniknięto oczywistych nieprawdopodobieństw i wydumanych przypuszczeń. Ciekawie też wpleciono fakty z "naszej" historii.
Akcja jednak nudna a fabuła zostawia sporo dłużyzn, z którymi autor najwyraźniej nie wiedział co zrobić.
Początek w zasadzie najlepszy.

Alternatywna historia powiedzmy średnio realistyczna, ale nie jest źle. Uniknięto oczywistych nieprawdopodobieństw i wydumanych przypuszczeń. Ciekawie też wpleciono fakty z "naszej" historii.
Akcja jednak nudna a fabuła zostawia sporo dłużyzn, z którymi autor najwyraźniej nie wiedział co zrobić.
Początek w zasadzie najlepszy.

Pokaż mimo to

avatar
317
317

Na półkach: , ,

Robert J. Szmidt daje nam wspaniałą lekcję tego że nie warto grzebać w historii i żałować zaistniałych już rozwojów wypadków. Zmiana, która w teorii powinna pozwolić na uniknięcie wielu ofiar rozpoczyna prawdziwą tragedię. Brytyjski wywiad w porozumieniu z polskim rządem na emigracji wysyła na okupowane tereny dwóch agentów których celem jest odkrycie "pokojowo" nastawionej Rzeszy. Ostateczne rozwiązanie - znane / nieznane oblicze historii przedstawione w zupełnie nowym wymiarze.... 10 tysięcy na godzinę... Albo więcej.
Gorąco polecam.

Robert J. Szmidt daje nam wspaniałą lekcję tego że nie warto grzebać w historii i żałować zaistniałych już rozwojów wypadków. Zmiana, która w teorii powinna pozwolić na uniknięcie wielu ofiar rozpoczyna prawdziwą tragedię. Brytyjski wywiad w porozumieniu z polskim rządem na emigracji wysyła na okupowane tereny dwóch agentów których celem jest odkrycie "pokojowo"...

więcej Pokaż mimo to

avatar
402
372

Na półkach:

Zaciekawiła mnie propozycja autora co by było gdyby zamach z listopada 1939 udał się.
Początki były trochę niemrawe, ale czytało się jeszcze z zainteresowaniem. Z czasem książka powinna nabierać tępa, wzbudzać ciągłe zainteresowanie, ale w tym przypadku zwolniła i zainteresowanie siadało.
Co do motywu co by było gdyby... Mam wrażenie, że pisząc tego typu książki to po to aby zaskoczyć czytelnika, dać coś w zamian, może niezbyt dużego, ale tak zakręcić czytelnikiem aby powiedział wow. Tutaj tego nie było.

Zaciekawiła mnie propozycja autora co by było gdyby zamach z listopada 1939 udał się.
Początki były trochę niemrawe, ale czytało się jeszcze z zainteresowaniem. Z czasem książka powinna nabierać tępa, wzbudzać ciągłe zainteresowanie, ale w tym przypadku zwolniła i zainteresowanie siadało.
Co do motywu co by było gdyby... Mam wrażenie, że pisząc tego typu książki to po to...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Robert J. Szmidt Ostateczne rozwiązanie Zobacz więcej
Robert J. Szmidt Ostateczne rozwiązanie Zobacz więcej
Robert J. Szmidt Ostateczne rozwiązanie Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd