rozwińzwiń

Ostateczne rozwiązanie

Okładka książki Ostateczne rozwiązanie autora Robert J. Szmidt, 9788324079414
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Ostateczne rozwiązanie
Robert J. Szmidt Wydawnictwo: Znak Horyzont fantasy, science fiction
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Data wydania:
2021-06-30
Data 1. wyd. pol.:
2021-06-30
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324079414
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ostateczne rozwiązanie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Ostateczne rozwiązanie



książek na półce przeczytane 1490 napisanych opinii 1237

Oceny książki Ostateczne rozwiązanie

Średnia ocen
6,7 / 10
187 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ostateczne rozwiązanie

avatar
87
85

Na półkach:

Kolejna z pozycji z cyklu historia alternatywna, gdzie mistrzem jest Marcin Wolski. Ja osobiście lubię ten typ literatury, a ta konkretnie pozycja R. Szmidta zasługuje na przeczytanie. Wartka akcja, przystępny język, ciekawy zamysł autora, by nie powielać czegoś, co ktoś już napisał. I to się udało.
Polecam i pozdrawiam

Kolejna z pozycji z cyklu historia alternatywna, gdzie mistrzem jest Marcin Wolski. Ja osobiście lubię ten typ literatury, a ta konkretnie pozycja R. Szmidta zasługuje na przeczytanie. Wartka akcja, przystępny język, ciekawy zamysł autora, by nie powielać czegoś, co ktoś już napisał. I to się udało.
Polecam i pozdrawiam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
146
13

Na półkach:

Ciekawa, szybko się czyta, jednak zakończenie przewidywalne od 100 ostatnich stron.

Ciekawa, szybko się czyta, jednak zakończenie przewidywalne od 100 ostatnich stron.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
19
18

Na półkach: ,

Książka fajna.czytając ją miałem cały czas z tyłu głowy Vaterland Roberta Harrisa.
Warto przeczytać.Polecam

Książka fajna.czytając ją miałem cały czas z tyłu głowy Vaterland Roberta Harrisa.
Warto przeczytać.Polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

500 użytkowników ma tytuł Ostateczne rozwiązanie na półkach głównych
  • 255
  • 230
  • 15
79 użytkowników ma tytuł Ostateczne rozwiązanie na półkach dodatkowych
  • 48
  • 9
  • 7
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Ostateczne rozwiązanie

Inne książki autora

Robert J. Szmidt
Robert J. Szmidt
Robert Jerzy Szmidt – polski pisarz science fiction i fantasy, tłumacz, redaktor oraz dziennikarz i wydawca. Z wykształcenia marynarz (ukończył Zespół Szkół Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu). Obecnie mieszka w Ogrodzieńcu. Książka Roberta J. Szmidta "Otchłań" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy. Ojciec założyciel i przez 8 lat redaktor naczelny wydawanego obecnie przez Fabrykę Słów „Science Fiction Fantasy i Horror”. Zapalony podróżnik. Pisarz i tłumacz. Jeden z pomysłodawców Nagrody im. Janusza A. Zajdla, twórca plebiscytu Nautilus, laureat Śląkfy w kategorii Fan Roku 1985. Doprowadził do pierwszego polskiego wydania tekstów Roberta E. Howarda o Conanie. Pierwszy przełożył "Fundację" Isaaca Asimova. Przetłumaczył m.in. "Spook Country" Williama Gibsona, 5 tomów "Zaginionej Floty" Jacka Campbella oraz prozę Mike’a Resnicka. Pracuje jako copywriter dla dystrybutorów filmów oraz tłumacz gier komputerowych ("Resident Evil 4", "Hitman: Blood Money", "Age of Empires II").
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Rzadkie powietrze Richard Morgan
Rzadkie powietrze
Richard Morgan
Rzadkie powietrze to książka, która stanowi dosyć luźne powiązanie z poprzednią książką Richarda Morgana, czyli z 13, ale moim zdaniem jest od niej lepsza. To dalej połączenie hard sf z kryminałem w stylu noir, z tym że akcja dzieje się już tylko na Marsie. Mamy tu świetnie opowiedzianą historię, z bohaterem który da się lubić, co nie zawsze wychodziło w 13. Jest też świetnie wykreowany, korporacyjny świat, tak różny od Ziemi i rządzony innymi prawami, niż nasza ojczysta planeta. Powieść jest też krótsza, co wychodzi jej na plus, bo nie odnosimy wrażenia, żeby była przegadana i sztucznie rozciągnięta w liczbie słów i stron. Bardzo przypomina trylogię Modyfikowanego węgla, ale tu autor też skupił się na problemach związanych z ingerencją w kod genetyczny człowieka, niż na cyberpunkowych motywach i stąd może zakwalifikowanie tej książki jako kontynuacji cyklu 13, bo Veil, główny bohater też jest jakimś wariantem genetycznym Homo sapiens. Nie jest to łatwa książka. Powoduje zadumę, i zastanowienie się nad skutkami postępu nauki i tego jak go wykorzystujemy, ale do tego autor zdążył już nas przyzwyczaić. Także do tego, że jego książki trzymają wysoki poziom i nie są tylko zwykłą rozrywką. Otrzymujemy coś więcej, tekst, który zapada w pamięć i z dumą może prezentować się na półce, po przeczytaniu. Przednie science fiction, które zachwyca swoją wizją przyszłości, nawet jeśli nie jest ona odmalowana w różowych barwach. Polecam!
jackspear217 - awatar jackspear217
ocenił na71 rok temu
Per aspera ad astra Robert J. Szmidt
Per aspera ad astra
Robert J. Szmidt
„Per aspera ad astra” to tytuł prequela do cyklu powieściowego „Pola dawno zapomnianych bitew: Bukowski” pióra rodzimego współczesnego autora Roberta J. Szmidta specjalizującego się w fantastyce. Dotąd, o ile mnie pamięć nie myli, nie miałem do czynienia z jego twórczością, więc nauczony smutnym doświadczeniem z poziomem większości polskich żyjących pisarzy byłem pełen raczej obaw niż nadziei. Wybrałem wersję audio z głosem Wojciecha Masiaka. Rzecz cała dzieje się w przyszłości, nie baardzo odległej, ale tak w sam raz. Rzecz cała rozgrywa się na prekursorskim statku kolonizacyjnym wysłanym z Ziemi ku gwiazdom. Taka klasyczna space-opera. Temat nie jest już w historii literatury i filmu żadną nowością, lecz Szmidt zaskoczył oryginalnością fabuły, niepowtarzalnym klimatem i przekonującymi postaciami. Uniwersum, które wykreował, nie zgrzyta, akcja rozwija się dynamicznie, a intrygi również są mocną stroną powieści. Bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie aspekty socjologiczne obfitujące w celne spostrzeżenia. Nie będę przybliżał tematu, gdyż lubię doznawać pozytywnych czytelniczych zaskoczeń i nie chcę innym odbierać tej przyjemności spojlerowaniem. Wojciech Masiak absolutnie nie należy do moich ulubionych lektorów. W zasadzie czyta poprawnie, ale to trochę za mało jak na profesjonalną, bądź co bądź, interpretację. I choć nie jestem nim zachwycony, i choć trafił mu się na przykład „kroku” zamiast „kroju”, to dzieło Szmidta mnie wciągnęło od początku do końca. W tym kanonie jest to jedna z lepszych pozycji, i nie mam na myśli dorobku rodzimego, ale światową czołówkę. Mam nadzieję, że cały cykl nie jest słabszy, gdyż prequel był rewelacyjny. Gorąco polecam
Andrew Vysotsky - awatar Andrew Vysotsky
ocenił na83 miesiące temu
Horda Krzysztof Haladyn
Horda
Krzysztof Haladyn
Post-apokalipsa od kilkunastu lat jest dość popularna. Ma to swoje plusy - doczekaliśmy się ekranizacji książek, gier czy komiksów, które kiedyś uznawano za niszowe. Niestety jest też druga strona medalu - kompletnie niezrozumienie tematu/materiału źródłowego, oraz zalewanie rynku tytułami powstającymi od sztancy. W tym "bingo" zazwyczaj pojawiają się te same "numery" - akcja rozgrywa się w Ameryce, po wojnie atomowej, na spalonych słońcem, piaszczystych równinach. Nawet największym fanom gatunku to wszystko musi się w końcu przejeść. W grudniu 2021 na koniu, cały na biało, wjechał Krzysztof Haladyn. Nie uważam, żeby głównym motorem napędowym autora Hordy było odwrócenie konwencji do góry nogami, ale... akcja książki rozgrywa się w Polsce, natomiast klimat jest mocno zimowy. Promieniowanie nie jest tutaj problemem, zmutowana fauna i ludzie to już co innego. Jeżeli na myśl przychodzi Wam teraz uniwersum METRO albo Kompleks 7215, to poza pewnymi punktami wspólnymi, ta historia jest zupełnie inna. Zajawkę głównego wątku można było przeczytać w antologii Idiota Skończony - zamieszczone tam opowiadanie jest fragmentem Hordy i doskonale oddaje klimat książki. Bardzo miłą odskocznią jest czytanie o przykrytym śniegiem Wrocławiu. Głównym bohaterem Hordy jest Marek. Tutaj pierwszy plus dla autora - nie śledzimy losów byłego komandosa prującego do mutantów z AK-47, tylko męża i ojca walczącego o każdy kolejny dzień. Opisy zmagań bohatera z przeciwnościami losu - z pogodą, niebezpiecznym terenem, głodem - to jest według mnie najmocniejsza i najlepsza część Hordy. W rozdziałach poświęconych Markowi autor umiejętnie żongluje opisami otoczenia, pokazuje jak wygląda życie myśliwego-zbieracza, nie zapomina o rozterkach i zmartwieniach człowieka, który nie jest odpowiedzialny tylko za siebie. W tym świecie nie ma gwarancji, spokojny wypad może szybko przemienić się w walkę o przetrwanie. Prawdopodobnie kolejnym atutem mogłaby być topografia Wrocławia, ale niestety ja bardzo znam to miasto. Drugi wątek dotyczy bandy pod przywództwem niejakiego Buźki - nie są to typowe zakapiory, o czym czytelnik dowie się z kolejnych rozdziałów. Działa tutaj zasada "późnego postapo", czyli kto przeżył ponad dekadę w ciężkich warunkach musiał być twardszy niż inni, ale i bardziej bezwzględny. Przypadek ustawia grupę na kursie kolizyjnym z Markiem, chociaż sposób w jaki Haladyn rozgrywa akcje nie przypomina standardowych zagrań które znamy z filmów czy innych książek. Ekipa ma swoje problemy, nie wzbudzi raczej sympatii czytelnika, ale przynajmniej rozumiemy ich zachowanie, motywacje. To oczywiście nie wszystko - można wyodrębnić kilka wątków pobocznych - w tym ten z uciekinierem oraz ze zorganizowaną grupą ludzi, w książce zwaną Skarbówką. Pierwszy z nich autor wykorzystał by zarysować nieco dokładniej motyw tytułowej Hordy, czyli zdziczałych, zdegenerowanych (odmienionych) ludzi, które są w zasadzie agresywnymi, mięsożernymi bestiami. W pewnym sensie jest to miła (o ile można użyć tego słowa w tym kontekście) odmiana od mocno wyeksploatowanych, powolnych zombie. Z kolei cały motyw Skarbówki nie przypadł mi do gustu - rozumiem role w fabule i połączenie z innymi wątkami, ale na tle zmagań Marka wypadło to słabiej. Natomiast lider organizacji zupełnie mnie nie przekonał - czegoś zabrakło w jego kreacji, a szkoda - książka bardzo by zyskała mając solidnego, wielowymiarowego antagonistę. Jeżeli zaś chodzi o immersje, to zazwyczaj łatwo mi było siedzieć "na ramieniu" Marka i wraz z nim przemierzać mroźny Wrocław, nie raz byłem zaskoczony rozwojem sytuacji (trzeba mieć talent by zaplanować rozwój wydarzeń tak, by z jednej strony zachować logikę konwencji, a z drugiej by czytelnik nie rozszyfrował wszystkiego przed właściwą akcja). Niektóre dialogi są lepsze, inne nieco gorsze, czasami "chrupią" (zwłaszcza te w Skarbówce są często dziwne). Moim zdaniem książka zyskałaby nieco gdyby autor nieco uprościł opisy potyczek - podawanie dokładnych odległości i innych miar miejscami psuło mi immersje, ale możliwe że to kwestia mojej percepcji. Miałem przyjemność przeczytać poprzednie książki Krzysztofa Haladyna - zarówno te osadzone w uniwersum S.T.A.L.K.E.R a jak i te ze światów które stworzył autor. Czy Horda to moja ulubiona książka autora? Nie. Czy to najlepsza książka Krzysztofa Haladyna? Mam wrażenie, że najlepsze dopiero nadchodzi. Według mnie bardzo dobrze świadczy o autorze to, jak dobrze czuje się w tak odmiennych klimatach i że nie daje się zaszufladkować czy wciągnąć w długaśne serie. Po powtórnej lekturze odniosłem wrażenie, że książka zyskuje czytana z w miesiącach zimowych oraz z minimalną ilością przerw. Horda, niczym miniserial, ma swoje momenty z "zahaczkami fabularnymi" i o wiele lepiej odbiera się całość gdy nie odwleka się lektury kolejnych rozdziałów i utrzymuje się napięcie.
Saladyn - awatar Saladyn
ocenił na63 miesiące temu

Cytaty z książki Ostateczne rozwiązanie

Więcej
Robert J. Szmidt Ostateczne rozwiązanie Zobacz więcej
Robert J. Szmidt Ostateczne rozwiązanie Zobacz więcej
Robert J. Szmidt Ostateczne rozwiązanie Zobacz więcej
Więcej