rozwińzwiń

Trawka. Jak zdelegalizowano marihuanę

Okładka książki Trawka. Jak zdelegalizowano marihuanę autora Box Brown, 9788366335684
Okładka książki Trawka. Jak zdelegalizowano marihuanę
Box Brown Wydawnictwo: Marginesy reportaż
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Cannabis: The Illegalization of Weed in America
Data wydania:
2020-03-25
Data 1. wyd. pol.:
2020-03-25
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366335684
Tłumacz:
Marcin Wróbel
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Trawka. Jak zdelegalizowano marihuanę w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Trawka. Jak zdelegalizowano marihuanę



książek na półce przeczytane 8809 napisanych opinii 7045

Oceny książki Trawka. Jak zdelegalizowano marihuanę

Średnia ocen
6,5 / 10
84 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Trawka. Jak zdelegalizowano marihuanę

avatar
676
86

Na półkach: ,

Temat jest przedstawiony i opisany w bardzo profesjonalny sposób (w końcu to reportaż),pod względem merytorycznym zupełnie nie ma się do czego przyczepić.

Komiks był też niestety repetytywny, męczący a wręcz nudny. Wizualnie również nie zapewniał mi rozrywki, wydawał się schematyczny i zupełnie pozbawiony większych ambicji.

Doceniam chęć opowiedzenia historii z należytymi szczegółami, ale przez te szczegóły właśnie, nie jest ona ciekawa.
Nie wydaje mi się, by komiks był dobrym miejscem na tak szczegółowe, reportażowe opisy, w tym celu wolałbym sięgnąć po klasyczną książkę.

Temat jest przedstawiony i opisany w bardzo profesjonalny sposób (w końcu to reportaż),pod względem merytorycznym zupełnie nie ma się do czego przyczepić.

Komiks był też niestety repetytywny, męczący a wręcz nudny. Wizualnie również nie zapewniał mi rozrywki, wydawał się schematyczny i zupełnie pozbawiony większych ambicji.

Doceniam chęć opowiedzenia historii z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
310
22

Na półkach:

Burzliwa historia marihuany opowiedziana w przystępny i prosty sposób. Wiele rzeczy mnie zdziwiło, a wręcz zszokowało. Zdecydowanie warta przeczytania pozycja

Burzliwa historia marihuany opowiedziana w przystępny i prosty sposób. Wiele rzeczy mnie zdziwiło, a wręcz zszokowało. Zdecydowanie warta przeczytania pozycja

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1393
1343

Na półkach:

O leczniczych właściwościach konopi indyjskiej, znanej powszechnie pod nazwą marihuana, wiemy dziś bardzo dużo. Jednak nadal ta roślina jest zakazana w wielu krajach, które nakładają na jej posiadaczy gigantyczne kary. O ironio w wyniku uzależnienia od marihuany zginęło nieporównywalnie mniej osób niż od innych narkotyków czy tytoniu albo alkoholu. Komiks Box Browna opisuje w jaki sposób w USA, a również i w wielu krajach świata, zdelegalizowany trawkę w imię walki o... władzę.

Komiks skupia się na XX wieku w USA oraz różnych problemach targających tamtym krajem. Od prohibicji, przez rasizm po powszechne demonizowanie czegoś, co byłoby niewygodne dla władzy. Czy coś się w tej kwestii zmieniło do dnia dzisiejszego? Poniekąd tak, ale schematy pozostały. Rząd Amerykański w zasadzie niczym nie różni się tutaj od innych rządów światowych mocarstw. Mają gdzieś swoich obywateli, ich przywileje i obyczaje. Jeśli czegoś nie można opodatkować lub coś jest dla władców niezrozumiałe, to należy tego zakazać.

Osobiście nigdy nie paliłem żadnego skręta. Cholera, nawet zwykłego papierosa nie paliłem, ale kompletnie mnie do tego nie ciągnie. Z drugiej strony hobbystycznie interesuję się nieco medycyną na różnych płaszczyznach, co głównie zaszczepiła mi rodzina, z której część pracuje w służbie zdrowia. Nieraz zatem słyszałem, że olej z konopi indyjskich jest składnikiem wielu leków, niestety nie refundowanych w Polsce. Do tego też chwalono same skręty, pozwalające u obłożnie chorych wspomóc ich w walce. Wzmagało to ich apetyt, pozwalało zasnąć, a przede wszystkim zapomnieć o stale towarzyszącym bólu.

Takie właśnie rzeczy porusza ten komiks, wraz z wielką wojną rządu USA wymierzonej przeciwko marihuanie. Jednocześnie obrazuje on, jak na przestrzeni lat ten kraj był pogrążony w rasizmie. W zasadzie nadal jest, choć role się nieco odwróciły i kto inny teraz dyktuje warunki. Nie poprawiło to jednak wizerunku osoby palącej skręta. Dla gazet to nadal brudny hipis, bez grosza przy duszy, który ćpa. Czemu? Bo to się sprzedaje. Bo media żyją z kłamstwa, które ludzie chętnie kupują i powielają. Dla mnie komiks Boxa Browna genialnie obnaża te przywary wielkich mediów oraz polityków pragnących zbić kapitał na propagandzie. Pozostaje mi zatem jedynie zgodzić się z autorem i w ślad za nim powiedzieć:
Cokolwiek zdarzy się w przyszłości, konopie będą rosły. A ludzie będą je zbierali.

O leczniczych właściwościach konopi indyjskiej, znanej powszechnie pod nazwą marihuana, wiemy dziś bardzo dużo. Jednak nadal ta roślina jest zakazana w wielu krajach, które nakładają na jej posiadaczy gigantyczne kary. O ironio w wyniku uzależnienia od marihuany zginęło nieporównywalnie mniej osób niż od innych narkotyków czy tytoniu albo alkoholu. Komiks Box Browna opisuje...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

177 użytkowników ma tytuł Trawka. Jak zdelegalizowano marihuanę na półkach głównych
  • 102
  • 71
  • 4
54 użytkowników ma tytuł Trawka. Jak zdelegalizowano marihuanę na półkach dodatkowych
  • 25
  • 10
  • 7
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Box Brown
Box Brown
Urodzony w 1980 roku rysownik, scenarzysta i wydawca z Filadelfii. Zaczynał od komiksów internetowych i niezależnych publikacji. Za jedną z nich - „Love is a Peculiar Type of Thing” - otrzymał w 2011 roku prestiżowe wyróżnienie Xeric Grant. W tym samym roku zebrał na Kickstarterze fundusze na uruchomienie własnego wydawnictwa Retrofit Comics, które w ciągu 16 miesięcy wydało 16 komiksów. W 2014 roku ukazała się jego komiksowa biografia słynnego wrestlera André the Gianta, która przez blisko miesiąc znajdowała się na liście najlepiej sprzedających się powieści graficznych New York Timesa. Dwa lata później premierę miał jego kolejny komiks „Tetris. Ludzie i gry” o najsłynniejszej grze wideo w historii. Przyniósł on Brownowi nominację do nagród Eisnera – nazywanych komiksowymi Oscarami – w kategorii najlepszy komiks oparty na faktach.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Orwell Pierre Christin
Orwell
Pierre Christin Sebastien Verdier
Komiks pt. Orwell jest kolejnym dowodem na to, że to rysunkowe medium jest bardzo dobrym nośnikiem każdego tematu. Nawet biografie ludzi kultowych, którzy wiele przeżyli i wiele można by o nich powiedzieć, dają się w komiks wtłoczyć, choć nie bez uproszczeń. Śmiem rzec, że najważniejszą rzeczą dla przekazania informacji jest właściwe ich posegregowanie. Pierre Christin i Sebastien Verdier ułożyli przeżycia głównego bohatera całkiem ładnie i ich dzieło jest bardzo czytelne, wręcz łatwe do przyswojenia. 👁️Intensywne życie Poznajemy Erica Blair’a zanim przyjął swój pseudonim artystyczny, jako anarchizującego członka swojej klasy, bojownika socjalistycznego, dziennikarza i działacza. A później jako ojca, który znienawidził politykę i zajął się ogrodnictwem. Orwell umiera w 1950 roku na gruźlicę, dwa lata po ukończeniu swojej najbardziej znanej książki Rok 1984, a pół roku po jej wydaniu. Z grubsza tyle opowiada nam komiks. Ale myślę, że taka ilość informacji w zupełności wystarczy, żeby wyrobić sobie zdanie o Orwellu, jako człowieku i jego motywacjach. Komiks to takie ciekawe medium, że w bardzo fajny sposób może pokazać niektóre zagadnienia. W tym przypadku jest to połączenie życiorysu twórcy z jego dziełami. Autorzy stosują tu ciekawy trick. Większość rysunków jest czarno biała, narysowana surową, choć artystyczną kreską, ale utwory i idee Orwella są kolorowe. Te drobne elementy wybijają z rytmu i podkreślają to, co powstawało w efekcie zdobywania kolejnych doświadczeń słynnego pisarza. 👁️ Idealista, którego warto znać Orwell był idealistą, specyficznym, wydaje się też, że niezwykłym człowiekiem. Z jego zbyt krótkiego życia zostały nam jego poglądy przełożone na język dziennikarskich felietonów, reportaży wcieleniowych czy najbardziej znanych powieści dystopijnych. One wszystkie nadal są niezwykle aktualne, bo pisarz portretował samo życie, choć używał alegorii. Jeszcze odnośnie kreski, zaskoczyło mnie, że komiks Orwell tworzyło aż sześciu rysowników. Mimo to, wszystko ze sobą gra, jest spójne i naprawdę cieszy oko. Nigdy nie planowałam sięgnąć po pełnowymiarową biografię Orwella, ale po komiks to i owszem i wcale nie żałuję. Powieść graficzna Orwell spełnia swój cel popularyzując tytułową postać oraz zwyczajnie czytanie jej sprawia przyjemność.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na87 miesięcy temu
Wilk Jean-Marc Rochette
Wilk
Jean-Marc Rochette
Bardzo dobry komiks, traktujący o wzajemnym współistnieniu i zależności między ludźmi a przyrodą. Akcja fabuły rozgrywa się w wysokich górach, w masywie Ecrins w Alpach Delfinackich, w południowo-wschodniej Francji. Na zboczach tych trzy- czterotysięczników pasterze wypasają owce, które później trafiają na francuskie stoły (informacja podana przez Les Etagesa w posłowiu na końcu komiksu). Fabuła jest interesująca i intrygująca. Autor skutecznie buduje napięcie potęgując je adekwatnymi ilustracjami. Forma prowadzenie narracji powoduje, że pragniemy się jak najszybciej dowiedzieć kto wygra: człowiek czy natura? To opowieść surowa wręcz ascetyczna, bez żadnych upiększeń, która uderza w samo sedno czytelnika. Zmusza do refleksji nad naszym miejscem w świecie, nad tym, co tak naprawdę jest ważne, gdy pozostaje nam tylko walka o przetrwanie. „Wilk” to powieścią graficzną, którą bardzo dobrze się czyta i ogląda. Ma wiele zalet, dla których warto go poznać: - kreska rysownika jest wyrazista, surowa, a wręcz kanciasta, - obrazy twarzy bohatera i pyska wilka są wyraziste, malujące emocje które przeżywają, - umiarkowana kolorystyka rysunków w różnych odcieniach oddzielających kolejne etapy historii, - ilustracje stonowane na matowym papierze, - czytelna i odpowiedniej wielkości i rodzaju czcionka w dymkach, również dla osób o słabszym wzroku, - na dole strony umieszczone są dodatkowe tłumaczenie tekstu w języku francuskim, który pojawia się w tekście, Książka kupiona w dyskoncie za 10 zł, ale warta dużo więcej. Cieszę się, że ją znalazłam i poznałam. POLECAM fanom komiksów o tematyce obyczajowo – przyrodniczej z rysunkami wysokich gór w tle.
Wileta - awatar Wileta
oceniła na79 dni temu
Łasuch. Tom Trzeci Jeff Lemire
Łasuch. Tom Trzeci
Jeff Lemire
Trzeci tom Łasucha jest już na grubo. Wcale nie ma pewności czy postacie, do których się przywiązaliśmy przeżyją, ale nie będę spoilować. Napiszę tylko, że musiałam przerywać czytanie co jakiś czas. Ten tom wzbudzał we mnie wiele emocji. Czy to nie jest najlepsza rekomendacja? Więcej, gdybym miała polecić komuś tylko jeden komiks, to byłaby to właśnie trylogia Łasucha. W trzecim tomie wyjaśniają się wszystkie zagadki, pojawiają się odpowiedzi na wszystkie pytania. Gus znajduje to czego szukał i wiele więcej. Ale to też historia o stracie. W tej części drużyna dociera na Alaskę, gdzie wszystko się zaczęło wiele lat temu. 🛤 Droga do prawdy W ślad za nimi podążają jednak kłopoty i to poważne. Jeden z upiornych ludzi poznanych w poprzednich częściach, tropi bohaterów żeby się zemścić. Jest bardzo niebezpieczny i wprowadza wiele emocji do tej historii. Parę razy oczko mi się zaszkliło, nie powiem. Już bardzo dawno nie miałam tak z literaturą, a z komiksem to w ogóle chyba nigdy, a przynajmniej nie przypominam sobie teraz. Trzeci tom Łasucha ma sporo momentów uduchowionych i odniesień do mitologii rdzennych Amerykanów. Natomiast ta duchowość i mistycyzm są podane naturalnie, wychodzą z opowieści. Jak to określił Damon Lindelof w wywiadzie z Lemirem na końcu tego tomu, autor nie próbuje nimi zdzielić cegłą. Historia zwyczajnie chwyta za serce. 🛤 Historia o (prze)życiu W tym wywiadzie na końcu autor podaje sporo smaczków odnośnie powstawania Łasucha. Ciekawe było to, że pierwotna wersja historii miała być znacznie krótsza. Sukces pierwszych zeszytów wpłynął na to, że Lemir miał możliwość rozciągnięcia opowieści i poszerzenia jej o wątki innych bohaterów. I moim zdaniem to właśnie robi robotę w tym komiksie. Widać przestrzeń, nikt się nie spieszy, żeby zmieścić jak najwięcej treści w ograniczonej przestrzeni plansz. Wydanie zbiorcze Łasucha to trzy tomy po prawie czterysta stron i to jest właśnie przestrzeń właściwa do opowiedzenia dobrej historii, wystarczająco skomplikowanej, żeby wzbudzić emocje w czytelniku. Żeby miał on czas polubić się z bohaterami, wybrać swoich ulubionych, zżyć się z nimi, a później cierpieć, gdy giną. Wszystkie części, ale w szczególności trzeci tom Łasucha, to piękna historia o poszukiwaniu lepszego życia, dokonywaniu właściwszych wyborów i unikaniu starych błędów, silnych emocji i nienawiści, o próbie bycia bliżej natury. To historia o umieraniu i wymieraniu, bo ludzkość ze swoim nastawieniem niekoniecznie przetrwa. Dążymy do samozagłady i jedyne co możemy zrobić, to dbać o bliskich i społeczność. Piękne przesłanie, piękna opowieść.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na94 miesiące temu
Złoty Berlin Arne Jysch
Złoty Berlin
Arne Jysch
Złoty Berlin to kryminał graficzny osadzony w jednym z najciekawszych momentów historycznych XX wieku — w wielowarstwowym, kipiącym napięciami Berlinie Republiki Weimarskiej. I właśnie ten kontekst jest dla mnie największą siłą tego komiksu. Sięgnąłem po niego z miłości do samego miasta, nie znając ani literackiego pierwowzoru, ani serialu, i na szczęście się nie zawiodłem. Głównym bohaterem jest policjant, którego można określić jako „dobrego glinę, ale niekoniecznie dobrego człowieka”. Sprawa i obowiązek stoją dla niego ponad wszystkim — relacjami, moralnością, wygodą. Ten chłodny profesjonalizm dobrze współgra z klimatem historii i nadaje jej charakteru. Atmosfera komiksu jest bardzo udana — czuć tu klasyczny noir, ale podszyty specyficzną, wybuchową mieszanką kulturową Berlina tamtych lat. Na ulicach ścierają się komuniści, rodzący się naziści, skorumpowani politycy i policjanci uwikłani w układy. Miasto żyje, pulsuje, jest brudne, niepokojące i pełne napięć. Tło historyczne nie jest tylko dekoracją — ono realnie buduje ciężar tej opowieści. Warstwa wizualna ma swoje mocne strony. Czerń i biel grają tu świetnie, podkreślając klimat epoki i mroczną tonację fabuły. Brakuje mi jednak czegoś w sferze artystycznej — mimo że stylistyka pasuje do historii, sama kreska nie do końca trafia w mój gust. Jest poprawna i funkcjonalna, ale nie zapada mocno w pamięć. Drugim minusem jest tempo finału. Przez trzy części napięcie konsekwentnie rośnie, wątki się zagęszczają, atmosfera robi się coraz cięższa… po to, by sprawa została zamknięta bardzo szybko — w może trzydziestu stronach. I to w iście hollywoodzkim stylu. Mimo tych zastrzeżeń Złoty Berlin to solidny, klimatyczny kryminał z mocnym tłem historycznym i wyrazistym bohaterem. Dla fanów noir i opowieści osadzonych w realiach międzywojennych Niemiec to zdecydowanie pozycja warta uwagi.
CzytamDymki - awatar CzytamDymki
ocenił na72 miesiące temu

Cytaty z książki Trawka. Jak zdelegalizowano marihuanę

Więcej
Box Brown Trawka. Jak zdelegalizowano marihuanę Zobacz więcej
Więcej