Chłopiec pochłania wszechświat

Okładka książki Chłopiec pochłania wszechświat autorstwa Trent Dalton
Okładka książki Chłopiec pochłania wszechświat autorstwa Trent Dalton
Trent Dalton Wydawnictwo: HarperCollins Polska literatura piękna
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Boy Swallows Universe
Data wydania:
2020-02-19
Data 1. wyd. pol.:
2020-02-19
Data 1. wydania:
2018-06-18
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327641038
Tłumacz:
Dorota Stadnik
Przedmieścia Brisbane, 1983: nieobecny ojciec, uzdolniony niemy brat, matka narkomanka, handlarz heroiną w roli ojczyma... Czy życie dwunastoletniego Elego mogłoby być bardziej skomplikowane?

Dorastając w zaniedbanej dzielnicy, zamieszkałej przez polskich i wietnamskich uchodźców, Eli próbuje iść za głosem serca, żeby dowiedzieć się, co to znaczy być dobrym człowiekiem. Heroicznie próbuje ratować matkę przed pewną zgubą. Los ciągle jednak rzuca mu pod nogi nowe przeszkody.
Najbardziej niezawodnym dorosłym w życiu Elego okazuje się Slim Halliday, czuwający nad nim recydywista i za życia owiany legendą rekordzista udanych ucieczek z więzienia Boggo Road Gaol.

Ta pełna oryginalności i uroku historia, osadzona w Australii lat 80. XX wieku, stanowi wielowymiarową opowieść o braterstwie, prawdziwej miłości i nieprawdopodobnej przyjaźni, a także o zbrodni i ma-
gicznej sile umysłu, o rodzinie i przeznaczeniu – jest hipnotyzująca
i poruszająca, poetycko przepiękna. Trent Dalton to bez wątpienia
jeden z najciekawszych pisarzy australijskich ostatnich lat.
Średnia ocen
7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Chłopiec pochłania wszechświat w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Chłopiec pochłania wszechświat



1073 132

Oceny książki Chłopiec pochłania wszechświat

Średnia ocen
7,6 / 10
156 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Chłopiec pochłania wszechświat

avatar
295
248

Na półkach: ,

Jakiś czas temu kupiłam książkę Chłopiec pochłania wszechświat. Zaintrygował mnie już sam tytuł. Wydał mi się nieoczywisty i nieszablonowy. Uznałam, że musi kryć się pod nim równie wyjątkowa historia. Opis na okładce przeważył szalę i z ogromną ciekawością zabrałam się za lekturę.
Czytałam w pełnym skupieniu, jednak zbyt często się gubiłam, by móc całym sercem poczuć życie bohaterów. Nie potrafiłam odpowiednio zaangażować się w przedstawioną historię, głównie z powodu chaosu, który momentami panował w powieści. Przez dłuższy czas trudno było mi odnaleźć się wśród postaci. Wiele imion przewijało się przed oczami, pojawiało się sporo wątków, chwilami zbyt rozwlekłych i odbiegających od głównej linii narracji.
To wszystko sprawiało, że książka zaczęła mnie nużyć, choć sam temat zdecydowanie zasługiwał na silne emocje. To przecież historia chłopców wychowywanych w świecie narkotyków, uzależnień, przemocy i alkoholu. W deficytowym świecie dorosłych próbują przetrwać swoje dzieciństwo. Strach przed tym, że matka ponownie wpadnie w wir narkotyków, towarzyszy niemal każdej ich myśli.
Książki opowiadające o trudnych środowiskach, dysfunkcyjnych relacjach i traumach wynikających z bolesnych doświadczeń oraz miejsca, w którym przyszło żyć bohaterom, są w centrum moich literackich zainteresowań. Tym razem jednak zabrakło mi spójności i głębi, które pozwoliłyby naprawdę przeżywać losy bohaterów razem z nimi.

Jakiś czas temu kupiłam książkę Chłopiec pochłania wszechświat. Zaintrygował mnie już sam tytuł. Wydał mi się nieoczywisty i nieszablonowy. Uznałam, że musi kryć się pod nim równie wyjątkowa historia. Opis na okładce przeważył szalę i z ogromną ciekawością zabrałam się za lekturę.
Czytałam w pełnym skupieniu, jednak zbyt często się gubiłam, by móc całym sercem poczuć życie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
463
348

Na półkach: ,

Historia książki ma duży potencjał, ale do mnie niestety nie przemówiło.
Poznajemy mnóstwo bohaterów na kilku pierwszych stronach książki, niektóre osoby są tak szybko przedstawione że czasem nie zarejestrowałam że była mowa o osobie.
Dużo się dzieje, każdy rozdział o czymś innym, w każdym jest mnóstwo opisów czasem nie pasaujących do historii. Skoki w czasie między historiami są bardzo gwałtowne i duże oraz nie ułożone hronoligicznie i mnie to gubiło. Książka do mnie nie przemówiła ani nie chwyciła za serce, długo trochę mi zeszło by ją przeczytać. Nie moje gusta literackie, ale może serial mnie wciągnie? 🤔
Dla chętnych. ^^

Historia książki ma duży potencjał, ale do mnie niestety nie przemówiło.
Poznajemy mnóstwo bohaterów na kilku pierwszych stronach książki, niektóre osoby są tak szybko przedstawione że czasem nie zarejestrowałam że była mowa o osobie.
Dużo się dzieje, każdy rozdział o czymś innym, w każdym jest mnóstwo opisów czasem nie pasaujących do historii. Skoki w czasie między...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
699
170

Na półkach: ,

Zachwycona serialem sięgnęłam po książkę. Walcząca z nałogiem matka, ojczym dealer, nieobecny ojciec, niemy z wyboru brat i opiekun recydywista - to wśród nich dorasta Eli. Ta smutna historia (narkotyki, przemoc i bieda to niemal codzienność) przedstawiona jest tak barwnie, że czasem nie sposób się nie uśmiechnąć. Ale serial podobał mi się jednak bardziej.

Zachwycona serialem sięgnęłam po książkę. Walcząca z nałogiem matka, ojczym dealer, nieobecny ojciec, niemy z wyboru brat i opiekun recydywista - to wśród nich dorasta Eli. Ta smutna historia (narkotyki, przemoc i bieda to niemal codzienność) przedstawiona jest tak barwnie, że czasem nie sposób się nie uśmiechnąć. Ale serial podobał mi się jednak bardziej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

558 użytkowników ma tytuł Chłopiec pochłania wszechświat na półkach głównych
  • 370
  • 180
  • 8
70 użytkowników ma tytuł Chłopiec pochłania wszechświat na półkach dodatkowych
  • 40
  • 6
  • 6
  • 5
  • 5
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Trent Dalton
Trent Dalton
Trent is a staff writer for the Weekend Australian Magazine. He is a two-time winner of the Walkley Award for Excellence in Journalism, a four-time winner of a Kennedy Award for Excellence in NSW Journalism and a four-time winner of the national News Awards Features Journalist of the Year.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Chłopiec pochłania wszechświat przeczytali również

Kobieta ze szkła Caroline Lea
Kobieta ze szkła
Caroline Lea
W dniu ślubu Rosa, główna bohaterka powieści, dostaje od męża szklaną figurkę w kształcie kobiety, którą odtąd nosi zawieszoną na szyi. Od tego momentu dotykanie ozdoby, czucie twardości, chłodu i gładkiej struktury staje się źródłem pociechy i siły. Myślę, ze właśnie Rosa jest taką kobietą ze szkła, kruchą i mocną jednocześnie. Bardzo polubiłam tę bohaterkę za jej wrażliwość, empatię i z ciekawością czytałam o jej dojrzewaniu jako kobiety w bardzo trudnych i surowych warunkach XVII wiecznej Islandii. Oprócz głównej postaci kobiecej, autorka stworzyła też świetnych bohaterów męskich. Jon, mąż Rosy jest bardzo interesującą postacią, zamkniętą i zdystansowaną, ale momentami niezwykle ciepłą, pomocną, wrażliwą. Bardzo interesująco czytało mi się też o realiach życia w tamtych czasach w Islandii, autorka dostarcza czytelnikowi wielu szczegółów związanych z religijnością, obyczajami, kuchnią, środkami transportu czy organizacją osad. Wspaniale są także opisy islandzkiej natury, jest ona w tej powieści spersonifikowana, jej poszczególne częsci jak skały, góry, morze przedstawione są z pomocą metafor jako kawałki jednego, usiłującego przetrwać organizmu. Skały to kości, ziemia to pokryte bruzdami ciało, chmury mają barwę siniaków, bardzo mi się podobało takie ujęcie przyrody jako odrębnego bytu, żyjącego według własnych zasad. W powieści jest wszystko, co sprawia, że czyta się ją z wielką przyjemnością: intrygująca tajemnica, piękno i surowość krajobrazu, bohaterowie, którym chcemy kibicować juz od pierwszych stron książki, no i wątek miłosny. Nie jestem ich fanką, ale tutaj był całkiem ciekawie poprowadzony. Polecam, bo przeczytałam jednym tchem.
LILI - awatar LILI
ocenił na821 dni temu
Czarne Miasto Marta Knopik
Czarne Miasto
Marta Knopik
"Czarne miasto" to książka magiczna, niektórzy piszą że to realizm magiczny, zgadza się, ale można jeszcze dodać, że oniryczna, ponieważ częste projekcje senne bohaterów przenoszą czytelnika do innego świata znanego z legend, baśni i gawęd. historia traktuje o rodzinie Bóbr, która pewnego dnia zamienia swoje małe mieszkanie, na potężny apartament w kamienicy przy ulicy Szerokiej. i żyją szczęśliwie miejskim rytmem wystukiwanym przez tąpnięcia górotworu, aż do roku zaćmienia, gdy ich życie wywraca się do góry nogami. mam tę przyjemność, że mieszkam nieopodal prawdziwego Schwarzenberg'u i często w nim bywam. bardzo podoba mi się to miasto, mimo że jest mega zniszczone. podczas czytania wyobrażałem sobie, że kamienica na szerokiej, to autentyczna kamienica na Bahnhofstraße 13. jej wysokie mieszkania, z powieszonymi na ścianach obrazami Gniewczyńskich wraz z monumentalnymi balkonami wydały mi się wręcz idealnym miejscem zamieszkania Wandy, Zdziśka, Bianki i Belindy. ich sąsiedzi, pani Genowefa z dołu, nieśmiały Tadeusz i Dzida wystający z kolegami w bramie również pasowali do tego eklektyczno-secesyjnego budynku projektu Edmunda Trossina. fturując opinii, że od lat czarne miasto się wali, głęboko wierzę, że za jedną z szaf pojawiła się dziura, tajemne przejście, którym można się dostać do świętego drzewa, studni i podziemnego miasta. jeśli chodzi Wiessenberg, to jest rzeczywiście tak jak autorka pisze. ludzie żyjący w tym mieście mają poczucie wyższości, przyjezdnych traktują jak Niewidzialnych i ciężko się wkręcić w ich łaski. niektórzy Schwarzenbergowie jednak adoptują się do tej rzeczywistości i jak Bianka  zapominają skąd pochodzą.  to pierwsza taka ksiazka o moim ukochanym Górnym Śląsku. napisana bogatym i kwiecistym językiem pokazuje pisarski kunszt autorki jak i bystre oko. Marta Knopik cieszę się, że wspomagałaś się lokalnymi legendami (opowieść Genowefy o mszy świętej ze zmarłymi) i zaadoptowałaś je do powieści. BRAWO! bardzo polecam.
Polubic_czytanie - awatar Polubic_czytanie
ocenił na72 miesiące temu
Żółty ptak śpiewa Jennifer Rosner
Żółty ptak śpiewa
Jennifer Rosner
"W oczach Boga twoje dziecko nie różni się niczym od moich. Zasługuje na to, żeby przeżyć." ⠀ 1941 rok i upalne lato, podczas którego Róża wraz z córką Szirą ukrywają się w stodole pewnej rodziny. Kiedy żołnierze lub jacyś inni ludzie są blisko, zakopują się w sianie i są najciszej jak tylko potrafią. Dziewczynka nie rozumie, dlaczego matka cały czas ją ucisza. Róża opowiada jej bajki o olbrzymach, w których ważną rolę odgrywa żółty ptak i muzyka. Dziewczynka cały czas słyszy melodię. W końcu przychodzi dzień, kiedy przestają być bezpieczne. Matka podejmuje najtrudniejszą decyzję w jej całym dotychczasowym życiu - oddaje córkę pod opiekę sióstr zakonnych, a sama ucieka do lasu. ⠀ Szira, której zmieniono imię na Zosia, zaczyna uczyć się gry na skrzypcach. Czuje muzykę całą sobą. Nie zapomina o matce i kiedy muszą uciekać z miejsca, w którym się znajdują, pierwsza myślą jest to, że mama jej nie znajdzie. Ciężkie czasy przyszły dla wszystkich, ale dziewczynka dalej żyje muzyką. Żółty ptak pomaga jej przetrwać najgorsze chwile, a kiedy stanie na scenie to on właśnie wskażę gwiazdę najjaśniejszą z wszystkich. ⠀ Nie wiem dlaczego pozwoliłam tej książce tyle czekać na półce. Gdybym wiedziała, jak bardzo mnie wciągnie już dawno miałabym ją za sobą. Jeśli lubicie takie opowieści, a będzie Wam dane ją znaleźć to przeczytajcie i pamiętajcie, że nadzieja zawsze umiera ostatnia.
annkuczyta - awatar annkuczyta
oceniła na75 miesięcy temu
Żywica Ane Riel
Żywica
Ane Riel
O rety, co to było?! Nie czytam często książek tego typu (to chyba thriller?),może dlatego akurat ta łupnęła mnie z całą siłą, sprawiając, że ostatnie kilkadziesiąt stron czytałam, robiąc dziwne miny (rodzina mi świadkami!),jęcząc i urządzając sobie co kilka kartek krótkie przechadzki - tak bardzo nie wytrzymywałam napięcia. Biorąc pod uwagę, że pierwsze zdanie brzmiało: „Gdy tata zabijał babcię, w białym pokoju panowała ciemność”, a dalej było tylko coraz gorzej, trudno się dziwić, doprawdy. „Żywica” jest historią o popadaniu w obłęd, opowiedzianą przez kilkuletnią dziewczynkę, Liv. Liv dorasta w – wydawałoby się – idyllicznych warunkach: na małej wyspie, zamieszkiwanej wyłącznie przez jej rodzinę, w bliskim kontakcie z naturą. Ojciec, Jens, uczy ją życia w lesie i z lasem; matka, Maria, dzieli się z nią miłością do książek i opowieści. Od początku (patrz pierwsze zdanie) wiadomo jednak, że coś tu poszło bardzo nie tak. Z każdą kolejną stroną czytelnik odkrywa bezmiar tego – narastającego – szaleństwa, choć do końca nie znajduje odpowiedzi na wiele pytań. To nie jest książka o tym do czego może doprowadzić zbieractwo, choć nie da się ukryć, że bez niego nie byłoby tej opowieści. Niektóre fragmenty brzmiały zresztą całkiem znajomo - równie dobrze mogłyby być cytatami z wypowiedzi mojego ojca. W każdym razie z czasów, gdy jeszcze mógł chodzić, bo teraz wszystkie zgromadzone przez niego „skarby”, zajmujące cały garaż (tak, samochód od dawna musi parkować pod chmurką),są już wyłącznie naszym zmartwieniem. Tak w przypadku Jensa, jak i mojego ojca, zbieractwo było rodzajem leku na pustkę; traumatycznym dla otoczenia sposobem uporania się z – sic! – traumą. Dla mnie „Żywica” jest raczej historią o tym jak wielki wpływ na dzieci mają ich rodzice, kształtując ich sposób patrzenia na świat, odróżniania dobra od zła. I jak wiele owe dzieci są w stanie znieść, byle tylko nie skrzywdzić lub nie zawieść rodzica. A to, jaki jest tego koszt, to już temat na całkiem inną powieść. Na całe szczęście Riel kończy swoją książkę we właściwym momencie. Takim, w którym czytelnik może, jeśli nie będzie za dużo myślał, wierzyć w to, że wszystko skończyło się (prawie) dobrze. Nie wiem czy polecam. Ja w każdym razie mam na długo dosyć tego typu książek.
momarta - awatar momarta
oceniła na73 miesiące temu
Berdo Anna Cieślar
Berdo
Anna Cieślar
O tajemnicach lasu. Tytułowy Berdo żyje w Bieszczadach i jest kłusownikiem specjalizującym się w polowaniach na wilki oraz ojcem wrażliwego, kilkuletniego chłopca, który nie potrafi się pogodzić z profesją ojca. Zacznijmy może od tego, co mi się nie podobało. Przełom w książce następuje mniej więcej w połowie. Wówczas cała fabuła robi wielkiego fikołka i w tym momencie wszystkie podejmowane wcześniej wątki są ostatecznie porzucane bez żadnej konkluzji, nawet jeśli przedtem wydawały się całkiem ważne. Część postaci jest traktowana jak narzędzia - mają konkretną rolę do odegrania i znikają, gdy przestają być już potrzebne. Cała książka to trochę festiwal absurdalnych przezwisk, a na szczególne wyróżnienie zasługuje człowiek o pseudonimie... Milionen Jahren. Ciężko mi sobie wyobrazić zbitek słów, który wypadałby mniej wiarygodnie jako ksywa, brzmi zupełnie jakby wymyślał to scenarzysta serialu "07 zgłoś się". Książka to w dużej mierze opowieść drogi. Ojciec z synem wędrują po Bieszczadach, po raz pierwszy od dawna (a być może po raz pierwszy w ogóle) mają szansę spędzić ze sobą tyle czasu i jest to dla nich okazja, aby znaleźć jakąś nić porozumienia i nawiązać ze sobą więź. Muszę przyznać, że opisy tej wędrówki były bardzo sugestywne i dla mnie są jedną z najmocniejszych stron książki. Również Berdo wypada bardzo ciekawie jako postać. To bohater bardzo skryty i w dużej mierze tajemniczy (i szczerze mówiąc, nie obraziłabym się, gdyby odkryto trochę więcej kart z jego przeszłości). Jest to też człowiek, który robi mnóstwo jednoznacznie złych rzeczy i podejmuje masę błędnych decyzji, ale jednocześnie nie pełni tutaj roli czarnego charakteru i mimo wszystko chce mu się kibicować. Jest to całkiem niezła, choć nie pozbawiona pewnych wad książka, aczkolwiek raczej nie polecałabym jej osobom szczególnie wrażliwym na krzywdę zwierząt.
niedź - awatar niedź
ocenił na79 miesięcy temu
Porozmawiaj z roślinami Marta Orriols
Porozmawiaj z roślinami
Marta Orriols
Ta nieduża książeczka wywołała we mnie dużo emocji, i to zmiennych. Ostateczna ocena jest niższa niż myślałam, że będzie, gdy zaczynałam czytanie. A zaczęło się bardzo intrygująco: w wypadku ginie Mauro – wieloletni partner głównej bohaterki Pauli, który niedługo przed tym poinformował ją, że odchodzi. Rzeczywistość, w której nagle budzi się kobieta, jest dla niej nowa, nieprzyjemnie zaskakująca i trudna. Paula porusza się w niej po omacku, jak w labiryncie. W ten sposób wypływa pierwszy istotny temat tej powieści, a jest nim żałoba. Tak naprawdę Paula przeżywa trzy żałoby. Tę pierwszą, nagłą – po partnerze, w której towarzyszą jej najbliżsi i którą wszyscy widzą. Tę drugą, po zakończonym związku – o tej wie tylko ona i przyjaciel Maura, który zna przyczynę jego odejścia od Pauli. I wreszcie ostatnią, przeżywaną od lat żałobę po matce, którą Paula straciła w dzieciństwie. Tu należy odnotować wątek pełnej ciepła, serdeczności i troski relacji między ojcem a córką, której nie burzy nawet to, co niewypowiedziane czy nie do końca nazwane. Paula i jej ojciec opiekują się sobą nawzajem, dyskretnie i ze wzruszeniem obserwując, jak to drugie radzi sobie ze stratą sprzed lat. Głównym tematem są jednak te dwie pierwsze żałoby. Świat Pauli zmienił się całkowicie, a ona próbuje się w nim odnaleźć. Analizuje swój związek z Maurem, tworzy makietę sygnałów zwiastujących kryzys. Kobieta, do której planował odejść Mauro, była na tej makiecie ostatnią figurą. Skutkiem, a nie przyczyną. Po prostu to, co Paula i Mauro wnieśli do swojego związku i co tworzyło ten związek przez lata, wyczerpało się. Skończyły się zasoby, a żadne z nich nie mogło dać już nic więcej. Trudno Pauli przyznać się do tego, ale jednak znajduje w sobie odwagę, by stawić czoło prawdzie. Rozpoczyna proces odzyskiwania siebie samej, jakby na nowo rozpoznawała swoją tożsamość i próbowała zarzucić kotwicę w tej nowej rzeczywistości. Nie składa broni ani siebie w ofierze, na jakimś ołtarzu żałobnym. Rozmawia z roślinami, które Mauro kochał. Rozmawia z nim. Współczułam Pauli z powodu tego, co ją spotkało, dlatego też i bardzo kibicowałam jej w tym procesie. Wzbudziła moją sympatię także jako zaangażowana w pracę neonatolożka, a relacje ze szpitalnej sali, gdzie czasem dzieci „nie większe od dłoni” balansowały przez długie miesiące na granicy życia i śmierci, to moim zdaniem bardzo dobrze dopasowane do jej osobistej sytuacji tło. Niestety, w tej walce o siebie samą Paula zrobiła jednak coś, co mnie do niej całkowicie zraziło. By odzyskać siebie, wykorzystała wartościowego i przychylnego jej człowieka, skrzywdziła go. Tak jakby chciała za jego pośrednictwem przekonać się, czy wciąż jest żywą, zdolną do odczuwania istotą. Wykorzystując szpitalne odniesienia: tak jakby lekarz sprawdzał, czy pacjent ma czucie w palcach lub stopach. Paula odzyskuje czucie w sposób dla mnie nieakceptowalny. Zakończenie książki jest związane właśnie z postępowaniem bohaterki. Jest inne, niż można się było spodziewać, co oczywiście samo w sobie nie stanowi wady – ale tutaj wynika ono z tego, co Paula zrobiła. Na koniec parę zdań o języku powieści. Właściwie przez całą lekturę nie mogłam się zdecydować, jak napisana jest ta książka: dobrze czy źle. Gdyby języki i style literackie poukładać na półkach, to te użyte do napisania „Porozmawiaj z roślinami” wzięto raczej z wyższej niż niższej, ale… Nie opuszczało mnie wrażenie, że autorka językowo i stylistycznie dociera do pewnej granicy, której jednak nie przekracza – coś podobnego niedawno napisałam o „Orbicie” Samanthy Harvey i tutaj też to pasuje. Momentami nawet jakbym się witała z kiczem. Podsumowując – wbrew temu, na co się zanosiło, powieść Marty Orriols okazała się dla mnie rozczarowująca.
LetCentryczna - awatar LetCentryczna
oceniła na68 miesięcy temu
Zbieranie kości Jesmyn Ward
Zbieranie kości
Jesmyn Ward
Jesmyn Ward, trzy lata po debiucie prozatorskim, wydała swoją kolejną powieść „Zbieranie kości”. Ukazała się ona w 2011 roku, zdobywając szereg nagród i w tym tą najważniejszą – National Book Award. Już w swoim debiucie, powieści „Linie krwi” pokazała próbkę swoich umiejętności literackich, wrażliwość społeczną i umiejętność obserwacji życia i kultury amerykańskiego południa. Akcję swojej pierwszej powieści umieściła w fikcyjnej osadzie Bois Sauvage, zagubionej gdzieś w delcie Missisipi i do Bois Sauvage wracamy w „Zbieraniu kości”. Nad Zatoką Meksykańską zbiera się potężny huragan Katrina, który, wg meteorologów może uderzyć w południowe wybrzeże Missisipi. Mieszkająca w okolicach Bois Sauvage rodzina próbuje przygotować się na nadejście huraganu. Trzech braci, czternastoletnia siostra i ojciec alkoholik. Wydaje się, iż Jesmyn Ward pisze wciąż tą samą powieść, zmieniając jedynie niektóre detale, dodając lub ujmując inne. Bo to opowieść, tak jak i w „Liniach krwi” o rodzinie, o skomplikowanych relacjach rodzinnych i bezwarunkowej miłości. O pasji, przyjaźni i czułości. O biedzie dziedziczonej z pokolenia na pokolenie z której nie sposób się wyrwać, kolejnym pokoleniu straconych szans. Konstrukcja powieści, którą zaproponowała Jesmyn Ward, powoduje, iż razem z narratorką, czternastoletnią Esch, czekamy na to co nieuniknione. Potężna, bezpośrednia i brutalna miejscami proza przeplatająca się z poetycką metaforyką.
Sławek - awatar Sławek
ocenił na77 miesięcy temu

Cytaty z książki Chłopiec pochłania wszechświat

Więcej

-- Dobry z ciebie chłopiec – mówi. – Ale to, że się jest dobrym chłopcem, nie daje gwarancji, że się będzie dobrym dorosłym.

-- Dobry z ciebie chłopiec – mówi. – Ale to, że się jest dobrym chłopcem, nie daje gwarancji, że się będzie dobrym dorosłym.

Trent Dalton Chłopiec pochłania wszechświat Zobacz więcej

-- Powinniście najpierw odrobić matematykę, mieć z głowy to, co najtrudniejsze – mówi mama.
– Czasem w życiu jest zupełnie inaczej, mamo. Czasem po prostu nie możesz najpierw zająć się tym, co najtrudniejsze.

-- Powinniście najpierw odrobić matematykę, mieć z głowy to, co najtrudniejsze – mówi mama.
– Czasem w życiu jest zupełnie inaczej, ma...

Rozwiń
Trent Dalton Chłopiec pochłania wszechświat Zobacz więcej

...większość tego co ludzie mówią, wcale nie musi być powiedziane.

...większość tego co ludzie mówią, wcale nie musi być powiedziane.

Trent Dalton Chłopiec pochłania wszechświat Zobacz więcej
Więcej