Gen liczby. Jak dzieci uczą się matematyki?

Okładka książki Gen liczby. Jak dzieci uczą się matematyki? autora Michał Lisicki, Małgorzata Skura, 9788365796714
Okładka książki Gen liczby. Jak dzieci uczą się matematyki?
Michał LisickiMałgorzata Skura Wydawnictwo: Mamania poradniki dla rodziców
316 str. 5 godz. 16 min.
Kategoria:
poradniki dla rodziców
Format:
papier
Data wydania:
2018-04-18
Data 1. wyd. pol.:
2018-04-18
Liczba stron:
316
Czas czytania
5 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365796714
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Gen liczby. Jak dzieci uczą się matematyki? w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Gen liczby. Jak dzieci uczą się matematyki?

Średnia ocen
7,1 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Gen liczby. Jak dzieci uczą się matematyki?

Sortuj:
avatar
157
112

Na półkach: , ,

Pamiętam, że moje pierwsze samodzielnie ułożone zadanie z treścią dla pierwszaków brzmiało: "Krzyś ma 7 lat, a mama jest od niego 3 razy starsza. Ile lat ma mama Krzysia?" :) Może gdyby wcześniej taka książka była na rynku, ja nie musiałabym uczyć się na własnych błędach, a moje dzieciaki dostawałyby sensowniejsze zadania. Dziś jest to dla mnie raczej lektura- ciekawostka, niż wnosząca coś nowego biblia matematyki. Niemniej jednak polecam rodzicom dzieciaków 1-6 i nauczycielom przedszkolnym.

Pamiętam, że moje pierwsze samodzielnie ułożone zadanie z treścią dla pierwszaków brzmiało: "Krzyś ma 7 lat, a mama jest od niego 3 razy starsza. Ile lat ma mama Krzysia?" :) Może gdyby wcześniej taka książka była na rynku, ja nie musiałabym uczyć się na własnych błędach, a moje dzieciaki dostawałyby sensowniejsze zadania. Dziś jest to dla mnie raczej lektura- ciekawostka,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
221
11

Na półkach: ,

Jedna z najlepszych książek, jakie miałam okazje przeczytać na temat uczenia się matematyki. Napisana jest świetnym językiem, czyta się ją bardzo przyjemnie i przede wszystkim zawiera mnóstwo cennych informacji dotyczących nauczania matematyki. Sama przerobiłam mnóstwo książek poruszających problematykę nauczania matematyki, a ta pozycja jest jedną z nielicznych książek na rynku polskim, która przedstawia problem z różnych punktów widzenia. Jest bardzo świeżym spojrzeniem na problem!
Gorąco polecam ją wszystkim rodzicom i nauczycielom! Uważam, że powinna być obowiązkową pozycją dla wszystkich osób, które interesują się tym tematem.

Jedna z najlepszych książek, jakie miałam okazje przeczytać na temat uczenia się matematyki. Napisana jest świetnym językiem, czyta się ją bardzo przyjemnie i przede wszystkim zawiera mnóstwo cennych informacji dotyczących nauczania matematyki. Sama przerobiłam mnóstwo książek poruszających problematykę nauczania matematyki, a ta pozycja jest jedną z nielicznych książek na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

64 użytkowników ma tytuł Gen liczby. Jak dzieci uczą się matematyki? na półkach głównych
  • 42
  • 18
  • 4
15 użytkowników ma tytuł Gen liczby. Jak dzieci uczą się matematyki? na półkach dodatkowych
  • 7
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Gen liczby. Jak dzieci uczą się matematyki?

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nie ma złej pogody na spacer. Tajemnica szwedzkiego wychowania dzieci Linda Åkeson McGurk
Nie ma złej pogody na spacer. Tajemnica szwedzkiego wychowania dzieci
Linda Åkeson McGurk
Naszą dewizą jest hasło „Dzień bez spaceru to dzień zmarnowany”. Należę do grona tych matek, które wietrzą dziecko, ile tylko się da. Od urodzenia wychodziłam z córką na bardzo długie spacery. Pobliski las zachęca do przebywania i mogę śmiało stwierdzić, że to tam wychowuje się moje dziecko i dzięki kontaktowi z naturą bardzo wiele osiągnęliśmy, ponieważ bardzo długo tylko tam córka była aktywna, chciała chodzić, biegać. W mieście wyłączała się, odpływała w wózku z powodu nadmiaru bodźców. Późniejsze wyjście z domu zawsze kończyło się krzykami. To było jeszcze przed zdiagnozowaniem padaczki i dobraniem lekarstw. Spacery dotleniały, relaksowały i sprawiały, że ataków było mniej, były łagodniejsze, dlatego zawsze będę wielką orędowniczką zabierania dziecka na spacery do lasów. Często jednak spotykałam się z murem niechęci i przekonywania mnie, że wówczas można się przeziębić. O dziwo u nas infekcji było mało. A jeśli się pojawiły w czasie uczęszczania do placówek oświatowych to w czasie spacerów w sosnowym lesie szybko znikały. Trudno było mi wyjaśnić innym jak takie dziecko ubrać. Dla mnie było to intuicyjne i wiedziałam, że muszę mieć ubrania na zmianę, ciepłe i jednocześnie wygodne rzeczy oraz bardzo ciepły kokon w wózku zimą, aby umęczone marszem dziecko przywieź do domu. Kiedy zobaczyłam publikację „Nie ma złej pogody na spacer. Tajemnica szwedzkiego wychowania dzieci” Lindy Åkeson McGurk wiedziałam, że to strzał w dziesiątkę, bo zawiera bliskie mi podejście. Do tego na pewno znajdziemy tam niezbędną instrukcję, co i jak robić. I się nie zawiodłam. Autorka jest mieszkającą od dwudziestu lat w Stanach Zjednoczonych Szwedką. To właśnie wychowanie dzieci oraz obserwacja ich reakcji na kontakt z naturą zainspirowały ją do napisania poradnika dla rodziców oraz nauczycieli. Linda Åkeson McGurkwprowadza nas do książki, kiedy Maya ma siedem lat, a Nora cztery. Zaskakuje ją bunt córek, które nie chcą wyjść na spacer, bo jest zimno, a później są zachwycone kontaktem ze śniegiem i dostrzegają, że w parku nie ma innych dzieci. Gdzie one są? Siedzą przed telewizorami. Później cofniemy się w czasie, zobaczymy jak bardzo odmienne od Norweskiego jest podejście Amerykanów do zabaw na świeżym powietrzu. Ku zaskoczeniu autorki dzieci zwykle nawet nie mają ciepłych ubrań, ponieważ przewożone są w ciepłych środkach transportu do ciepłych pomieszczeń. Zobaczymy świat, w którym wszystko (nawet wizytę w banku) da się załatwić z samochodu. To sprawia, że coraz mniej osób spaceruje po parkach, lasach i rezerwatach. Do tego przepisy często nie sprzyjają takiej aktywności, wymagane jest trzymanie się szlaków, zakazuje kąpieli w potokach i wiele innych rzeczy w imię pozornej dbałości o środowisko. Sytuacja rodzinna sprawiła, że Linda musiała wrócić w rodzinne strony w rodzinne strony na pół roku, gdzie może przypomnieć sobie to wszystko, co było bliskie jej dzieciństwu. Zmiana otoczenia obwarowana jest też wieloma wyzwaniami. Zwłaszcza tymi dotyczącymi edukacji. Odmienne podejście Amerykanów do nauki sprawia, że dzieci muszą wiele materiału przepracować. Opuszczenie w wieku siedmiu lat niektórych materiałów może zaprzepaścić przyszłość i zamknąć drzwi na Harwardzie. Autorka wyjeżdża w swoje rodzinne strony z takimi lękami. Zastanawia się, czy szwedzkie leśne szkoły i przedszkola, w których dziecko kilka godzin dziennie przebywa na placu zabaw, są w stanie czegoś nauczyć i przygotować do planowanych studiów. Śledząc życie Lindy widzimy, że Szwedzi od pierwszych dni życia są przyzwyczajani do przebywania na świeżym powietrzu, chociaż temperatury nie wydają się zachęcające. Spacerujące z wózkami matki to widok powszechny i nie budzi tu takiej sensacji jak w Stanach Zjednoczonych, gdzie uważano, że Linda przemieszcza się na piechotę, bo nie stać jej na samochód. Do tego innym powszechnym widokiem są wózki stojące przy oknie restauracji, kiedy rodzice spotykają się ze znajomymi w środku. Pisarka zabiera nas do świata, który jest mi bardzo bliski: spacery z dzieckiem w czasie deszczu. Pokazuje innym, że nie ma złej pogody. Wystarczy dobrze dobrane ubranie: na deszcze wodoodporne, ma mróz ciepłe, a w letnie dni lżejsze. W osobistą opowieść o doświadczaniu macierzyństwa wpleciono cenne rady, w jaki sposób ubierać dziecko, dlaczego drzemki na świeżym powietrzu są tak ważne, dla najmłodszych, dlaczego warto pozwolić dzieciom na brudzenie się i doświadczenie otoczenia, jak zorganizować piesze wycieczki, dlaczego ważne jest nastawienie oraz brak pośpiechu, a także pozwolenie dzieciom na swobodę oraz wskazywanie dokąd chcą podążać. Wyjaśni jak zainteresować pociechy otoczeniem, dobrać dla nich szlaki, zachęcić do wędrówki dzięki obecności pupili oraz dlaczego warto zabierać na spacery przekąski i picie. Wszystko wyjaśnione w bardzo prosty, przejrzysty sposób. „Nie ma złej pogody na spacer. Tajemnica szwedzkiego wychowania dzieci” to publikacja podzielona na osiem części. Wszystkie pozwalają nam na przyjrzenie się kontaktowi z przyrodą, osobistym doświadczeniom autorki z różnych stron. Dowiemy się jak obcowanie z naturą w tym wieku wpływa na postawy ekologiczne, dlaczego osoby dużo przebywające na świeżym powietrzu w otoczeniu roślin i zwierząt lepiej dbają o to otoczenie w wieku dorosłym. Podkreśla też terapeutyczne znaczenie takiej aktywności, zauważa jak ruch sprzyja zdrowym nawykom żywieniowym oraz pomaga regulować emocje. Znajdziemy w tej książce zderzenie dwóch światów, innego podejścia do wychowania i wskazania jak to przekłada się na zmiany w zakresie zdrowia. Widzimy też odmienne priorytety w dwóch kulturach. Autorka nie idealizuje życia w Szwecji. Pisze o wyzwaniach, jakim musi stawić czoło. Po długim pobycie w USA musi przywyknąć do tego, że ciepła woda jest limitowana (starcza na kilka minut),w pomieszczeniach jest zimno i zimne są też podłogi, trzeba ciągle ciepło się ubierać. Do tego sam dom, w którym musi zamieszkać jest jak na amerykańskie standardy bardzo mały, a wszystko przez to, że życie toczy się głównie poza nim, że ludzie nastawieni są do spędzania większości czasu na świeżym powietrzu. Wyzwaniem okaże się też niewypełnianie dzieciom czasu po szkole zajęciami pozalekcyjnymi, które tu są przeznaczone na odpoczynek i zabawę. „Nie ma złej pogody na spacer” nie jest poradnikiem tylko czymś w rodzaju osobistej opowieści z radami oraz odwołaniami do publikacji naukowych i popularnonaukowych. Czyta się tę książkę jak powieść o wychowywaniu dzieci w określonych warunkach i nastawieniu.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na103 lata temu
Uważność i spokój żabki Eline Snel
Uważność i spokój żabki
Eline Snel
"Jak twoje ciało chce spać, a głowa jeszcze nie, to skąd mam wziąć sen"? To trudne pytanie. Ile dzieci, a nawet dorosłych odkopuje własne pudełko ze zmartwieniami i nie może przez to zasnąć? Odpowiedzi udziela nam "Uważność i spokój żabki". Wspaniała książka z załączonymi ćwiczeniami i ćwiczeniami audio do pobrania, które pomagają dzieciom poradzić sobie gdy jest zdenerwowane, zestresowane lub kiedy nie może zasnąć. Ale nie tylko. Celem ćwiczeń jest również osiągnięcie spokoju, lepszej koncentracji, łagodności i zrozumienia własnych emocji. Książka o mindfulness, czyli uważności nie tylko skierowana jest do dzieci. Rodzice, jak również inni dorośli mogą dzięki zawartym ćwiczeniom uspokoić gonitwę myśli, zaspokoić ogromną potrzebę fizycznego i duchowego spokoju, jak również nauczyć się świadomego bycia "tu i teraz", zatrzymania na złapanie oddechu i zastanowienia się, co w danej chwili jest im potrzebne. Ćwiczenia uważności zawarte w książce przeznaczone są głównie dla dzieci w wieku między 5 a 12 rokiem życia. Jednak moje 4 letnie dziecko, co kilka dni prosi byśmy "poćwiczyli żabkę" i to jest jedna z najlepszych rekomendacji dla tej niepozornej książeczki (w pracy również rzadko kończę spotkanie bez uspokajającego głosu Pani Agnieszki Marszałek, która użyczyła go do nagrań). WARTO. Naprawdę warto uczyć dziecko uważności. Dzieci mają naturalną potrzebę uczenia się, ale podobnie jak dorośli często bywają zestresowane, niespokojne i rozkojarzone. Jeśli w dzieciństwie poprzez naukę uważności i świadomego bycia nabiorą takich umiejętności jak koncentracja, cierpliwość, zaufanie i akceptacja, będą potrafiły nie tylko lepiej radzić sobie z wyzwaniami ale również nabyte umiejętności przekażą swoim dzieciom. Nie zastanawiać się. Kupować. Pożyczać. Czytać. Ćwiczyć.
psychotroska - awatar psychotroska
oceniła na93 lata temu
Moja supermoc. Uważność i spokój żabki. Historie, gry i zabawy mindfulness Eline Snel
Moja supermoc. Uważność i spokój żabki. Historie, gry i zabawy mindfulness
Eline Snel
"Moja supermoc. Uważność i spokój żabki. Historie, gry i zabawy mindfulness" - książka przepełniona aktywnościami rozwijającymi i wspierającymi uważność, którymi dzieli się z nami... Żabka. To ona towarzyszy nam przez całą książkę i dzieli się z nami cennymi wskazówkami. "Uważność" to ostatnio bardzo popularna fraza. Czym tak właściwie jest? Zadania, gry, opowiadania, medytacje i zabawy w tej książce uczą tego jak zwolnić, a nawet zatrzymać się po to, by rozejrzeć się wokół, poczuć, usłyszeć, dotknąć, powąchać, zasmakować, zajrzeć w głąb siebie i innych, zaakceptować to, co się dzieje obok i wewnątrz nas, odnalezienie spokoju, równowagi, dostrzeżenie tego, co dobre i piękne wokół, w nas i w innych... Ponadto rozbudzą w nas empatię, poczucie wdzięczności i życzliwości, bo naprawdę niewiele trzeba, by wywołać uśmiech u drugiego człowieka i radosne ciepło w naszym sercu. Poznamy również techniki wspierające oswojenie i akceptację własnych uczuć i emocji takimi, jakie są, bez oceniania i dociekania - nasze złości, radości, zmartwienia, lęki i miłość... Aż korciło mnie, by chwycić kredki i nożyczki i wypełniać zadania. Na okładce określono przedział wiekowy dzieci, dla których książka jest dedykowana. Ja natomiast uważam, że górna granica jest tutaj zbędna, bo nawet jako dorosła osoba z przyjemnością poddawałam się refleksjom, jakie wzbudzała we mnie ta lektura na wielu etapach. Niesiona ogromnym entuzjazmem, zaprosiłam moje przedszkolaki do udziału w jednej medytacji. Efekty zobaczycie na jednym ze zdjęć - moje maluszki świetnie sobie poradziły. Uważność to w pewnym sensie życie w zgodzie ze sobą, innymi ludźmi, naturą i splotami wydarzeń, na które nie mamy większego wpływu.
synek_szymek_czyta - awatar synek_szymek_czyta
oceniła na102 lata temu
Wychowanie bez nagród i kar. Rodzicielstwo bezwarunkowe Alfie Kohn
Wychowanie bez nagród i kar. Rodzicielstwo bezwarunkowe
Alfie Kohn
Alfie Kohn w swojej książce pokazuje, że wychowanie dzieci w oparciu o nagrody i kary może przynieść szybkie efekty, ale nie rozwija prawdziwej motywacji, empatii ani poczucia odpowiedzialności. Autor zachęca rodziców do refleksji nad własnym stylem wychowawczym i pokazuje, że podejście oparte na szacunku, współpracy i zrozumieniu potrzeb dziecka pozwala budować trwałe relacje i pozytywne wzorce zachowań🌱 Kohn w praktyczny i przystępny sposób tłumaczy, dlaczego tradycyjne systemy kar i nagród często prowadzą do strachu, rywalizacji i poczucia winy. W książce znajdziemy liczne przykłady z życia codziennego – od sprzątania pokoju po odrabianie lekcji czy konflikty w grupie rówieśniczej – w których rodzic może wspierać dziecko w rozwiązywaniu problemów i podejmowaniu decyzji, zamiast narzucać mu gotowe rozwiązania. Autor pokazuje też, jak wzmacniać wewnętrzną motywację dziecka, rozwijać empatię oraz uczyć współpracy poprzez rozmowę, wyjaśnianie konsekwencji i wspólne ustalanie zasad🖋️. Dzięki tej książce łatwiej zrozumieć, że wychowanie bezwarunkowe nie oznacza braku granic, lecz tworzenie środowiska opartego na szacunku, zaufaniu i empatii. Alfie Kohn daje rodzicom narzędzia, które pozwalają świadomie kształtować charakter dziecka i budować z nim głęboką, partnerską relację – gorąco polecam każdemu rodzicowi, który chce wychowywać w sposób świadomy i pełen miłości ❤️🪶
aRek - awatar aRek
ocenił na86 miesięcy temu

Cytaty z książki Gen liczby. Jak dzieci uczą się matematyki?

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Gen liczby. Jak dzieci uczą się matematyki?