ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać425
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Sinobrody i inne opowiadania

- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2018-04-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-04-01
- Liczba stron:
- 208
- Czas czytania
- 3 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788394484781
On przybył, aby rzec mi coś ważnego.
On był niegdyś człowiekiem.
Z mroku wyjrzały żarzące się pochodnia ślepia: Odbita w nich piekielna czeluść, gorzała nienawistnie, kpiąc z mej ludzkiej ułomności.
- Też kiedyś byłem człowiekiem – zaśmiał się, roztaczając swe ciemne macki nad mą głową.
- Imię moje Gilles De Rais. Zwą mnie Sinobrodym.
A teraz posłuchaj. Opowiem ci moja historię…"
Kup Sinobrody i inne opowiadania w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Sinobrody i inne opowiadania
Maciej Szymczak, filozof, agent turystyczny i przede wszystkim pisarz. Jest autorem opowiadań z gatunku horror. Laureat konkursów, publikuje na znanych portalach i w magazynach literackich oraz w antologiach. Jest człowiekiem nie obawiającym się zadawać pytania i szukać na nie odpowiedzi, gdyż pewność siebie może zaprowadzić na manowce wiedzy. Szuka u źródeł, jeśli tylko są w zasięgu ręki, a czego nie jest pewien, wplata bez obaw w treść, zostawiając margines odpowiedzi czytelnikowi, który wciągnięty w nić fabuły sam przyłapuje się na szukaniu wiedzy nie tylko w podręcznikach lecz także w swojej podświadomości. Przedstawiony zbiór opowiadań odkrywa przed czytelnikiem nieznane obszary psychologii strachu i zła. Skąd się bierze zło? Jak długo nami kieruje i ku czemu zmierza? Czy wiara jest jedna i sprawiedliwa? A jeśli jest coś jeszcze, o czym nikt nam nie mówi? Do jakiego stopnia okrutny jest człowiek i jak bardzo potrafi zranić, nim zada ostateczny cios? Zapraszam czytelników ciekawych mrocznych zakamarków podświadomości do lektury tej fascynującej książki. Wśród dwunastu opowiadań każdy znajdzie coś dla siebie. Każde bowiem opowiadanie porusza innym aspektem życia, przygody, historii, miejsca i czasu akcji.
Oceny książki Sinobrody i inne opowiadania
Poznaj innych czytelników
159 użytkowników ma tytuł Sinobrody i inne opowiadania na półkach głównych- Chcę przeczytać 78
- Przeczytane 78
- Teraz czytam 3
- Posiadam 20
- Horror 6
- Ulubione 4
- Chcę w prezencie 3
- 2021 2
- Legimi 2
- 2024 2
Tagi i tematy do książki Sinobrody i inne opowiadania
Inne książki autora















































Opinie i dyskusje o książce Sinobrody i inne opowiadania
Groza, groza i jeszcze raz groza. Nie jest przerysowana, namacalna, dokładnie taka, jak powinna by .
Groza, groza i jeszcze raz groza. Nie jest przerysowana, namacalna, dokładnie taka, jak powinna by .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Ten ze śmiertelników, który otworzy Wrota Śmierci zapanuje nad czasem i materią. Będzie mógł błąkać się między żywymi a umarłymi po czasy ostateczne. "
*****
Jak już pisałam niejednokrotnie recenzując zbiory opowiadań powtórzę... trzeba mieć ogromny talent, by w tak krótkiej formie przekazu zawrzeć emocje i logiczną historię. I kocham je za oddźwięk jaki w sobie mają, nie dają zapomnieć i wgryzają się w pamięć...
🖤 To moje drugie spotkanie z autorem, dzięki niemu przełamałam swoją niechęć do audiobooków i z wielką dumą oznajmiam, że ten zbiór w całości przesłuchałam na Legimi, mając w domu książkę papierową. Zatem jest moc🔥
🖤Znajdziecie tutaj najwyższą możliwą dawkę mroku, ludzkich ułomności i grzechów. Żądze władzy, wiedzy, która zabiera nas pod sam przedsionek piekła. Wszystko doprawione opisami , które pobudzają umysł do przeklętych wizji.
🖤Diabeł, demon, pradawne zło spotkamy w każdej historii. Udamy się do czasów średniowieczniej Francji , stolicy apostolskiej, świątyni ukrytej w samym sercu dżungli, a nawet w sieci pająka...
Wszędzie włos zjeży się nam na głowie, wszędzie ktoś będzie chciał wmówić nam ile "dobra" kryje się w złu...
🖤Zachwyt budzą ilustracje, które potęgują uczucie niepokoju i lęku. Dodając do tego genialne pióro autora, które zieje mocą przeklętych słów. Potrafi wywołać erupcję emocji o różnych barwach, żadna nie jest biała....i oczywista.
🖤Czas na moich ulubieńców 🔥🔥
"Biblia Diabła " "Vaticanus" , pełna ludzkich ułomności, słabości i opętańczej rządzy. W Biblii przenosimy się w wiek XIII gdzie zakonnik , brat Pawlos oddaje się uciechom ciała. Przyłapany na grzechu jako pokutę ma przepisać wszystkie księgi Starego i Nowego Testamentu przez dobę. W panice o swoje życie wzywa siłę nieczystą ...
A "Vaticanus " zabiera nas w podróż do podziemi Watykanu...
"Judyta" bardzo krótka, a jakże bolesna i przerażająca opowieść o chorej kobiecie, która uświadamia sobie, że chce żyć.... genialne!!!!
"Pajęczyna" klasa !
Ale numer 1 , absolutnie naj jest dla mnie "Marznący księżyc ".🖤🖤🖤🖤Kocham! Detektyw Uwe rozwiązuje zagadkę samobójstwa wokalisty grupy heavy metalowej ( mam nadzieję, że dobrze zrozumiałam.)
Tutaj po prostu autentycznie miałam ciarki, najlepsze opowiadanie grozy jakie czytałam!!!! Triumf gatunku!
🖤Mimo ulubieńców uważam, że wszystkie opowiadania reprezentują wysoki poziom i oferują dania z najlepszej restauracji.🖤🖤🖤
Dania złożone z grozy, lęku, strachu i autentyczności. A Ty, co zamówisz?
Opis wydawcy:
Nantes. Mroczny zamek marszałka de Rais dyszy tajemnicami. Zła sława nie zniechęca młodej Adelajdy do przyjęcia oświadczyn bogacza. Pod jego nieobecność zwiedzająca piwnice dziewczyna przypadkiem odkrywa mroczny sekret męża...
Prezentowany zbiór wpisuje się w ramy niekonwencjonalnego horroru. Lapidarność współgra tu z głębią opisu psychiki i losu bohaterów.Upiory, krew, rozczłonkowane zwłoki są tylko pretekstem do podjęcia głębszych tematów. Wydanie drugie zawiera dodatkowe, niepublikowane dotąd opowiadania.
Znane Czytelnikom historie zostały natomiast wzbogacone o dodatkowe sceny. Wydawca położył mocny nacisk na redakcję tekstu oraz szatę graficzną.
Antologia zawiera następujące opowiadania: Sinobrody, Biblia Diabła, Vaticanus, Pajęczyna, Hotel Nawia, Piramida, Przymierze, Dłużnik, Katharsis, Walkiria, Słoneczny Wojownik, Oni, Misja, Judyta, Marznący Księżyc.
"Ten ze śmiertelników, który otworzy Wrota Śmierci zapanuje nad czasem i materią. Będzie mógł błąkać się między żywymi a umarłymi po czasy ostateczne. "
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to*****
Jak już pisałam niejednokrotnie recenzując zbiory opowiadań powtórzę... trzeba mieć ogromny talent, by w tak krótkiej formie przekazu zawrzeć emocje i logiczną historię. I kocham je za oddźwięk jaki w sobie mają, nie...
Groza niejedno ma imię, a zbiory opowiadań idealnie nadają się do całego ich przekroju. Wielu autorów porusza się jednym szlakiem, lecz wielokrotnie mamy możliwość obcować z wieloma wariantami, tak, jak w przypadku książki #sinobrody 💀
Naprawdę jestem pod wrażeniem tego, jak @lesnyduch80 lawiruje pomiędzy różnymi odmianami horroru. W jednym momencie czujemy niepokój i narastający klimat, by w innym dostać ostrą jazdę bez trzymanki 😱
Choć opowiadania są różne, to w każdym czuć niesamowity klimat. Autor potrafi przytoczyć najróżniejsze sytuację, emocje i miejsca, które czytelnik szybko odczuwa na własnej skórze i ma wrażenie uczestniczenia wraz z bohaterami danych opowiadań 😁
Sam zbiór jest dość krótki, a teksty czyta się niemal jednym tchem. Spodobało mi się, że Maciek nie patyczkuje się i opisuje wszystko tak, jak uważa za stosowne. Czasem może być nieco kontrowersyjnie, ale właśnie na tym polega groza - żeby szokować 😈
Bardzo polecam dla osób szukających mocnych wrażeń, a także tych nieco bardziej stonowanych. Ja bawiłem się naprawdę dobrze 🙃
Groza niejedno ma imię, a zbiory opowiadań idealnie nadają się do całego ich przekroju. Wielu autorów porusza się jednym szlakiem, lecz wielokrotnie mamy możliwość obcować z wieloma wariantami, tak, jak w przypadku książki #sinobrody 💀
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNaprawdę jestem pod wrażeniem tego, jak @lesnyduch80 lawiruje pomiędzy różnymi odmianami horroru. W jednym momencie czujemy niepokój i...
„Sinobrody i inne opowiadania” to książka, pierwotnie wydana w 2018 roku przez wydawnictwo Horror Masakra. To tak naprawdę zbiór opowiadań, który w końcu, w 2024 roku, doczekał się wznowienia, a przy okazji odpicowania i wzbogacenia o nowe utwory. Maciej Szymczak, znany z licznych opowiadań, które można znaleźć w wielu antologiach, głównie tych z gatunku grozy lub szeroko nawiązujących do słowiańszczyzny, „Sinobrodym” właśnie debiutował. I był to debiut nie byle jaki.
Po antologie sięgam dość często, szczerze upodobałam sobie te które wykorzystują wierzenia pogańskie i wywołują ciarki. I to właśnie opowiadania tego autora zawsze czymś się, według mnie, wyróżniają na tle innych. „Sinobrody” to zbiór, w którym czytelnik odnajdzie aż piętnaście tekstów, które doskonale uwydatniają autorską wszechstronność i kunszt tworzenia grozy opartej na czymś więcej. Na próżno szukać tutaj oklepanych już schematów, a autor widocznie bawi się konwencją. I wychodzi to nad wyraz dobrze, dając gwarancję mocnych wrażeń.
Ciąg dalszy tu:
https://www.instagram.com/p/C4LbNinIvJJ/
„Sinobrody i inne opowiadania” to książka, pierwotnie wydana w 2018 roku przez wydawnictwo Horror Masakra. To tak naprawdę zbiór opowiadań, który w końcu, w 2024 roku, doczekał się wznowienia, a przy okazji odpicowania i wzbogacenia o nowe utwory. Maciej Szymczak, znany z licznych opowiadań, które można znaleźć w wielu antologiach, głównie tych z gatunku grozy lub szeroko...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Wmawiała sobie, że to tylko gra cieni, a nie ludzie, nie plątanina rozczłonkowanych ciał. Toczyła wzrokiem po kadłubach, od których odpadały gnijące płaty mięsa. Kręciła się w kółko, depcząc po stercie trupów, z trzaskiem łamiąc pantofelkami kości, grzęznąc w stosie poszatkowanych korpusów. […] Potknęła się o jakiegoś nieboszczyka i wylądowała na stercie ciał, uderzając głową o trupią czaszkę. Usłyszała trzask, wybite zęby trupa rozorały jej policzek. Próbowała wstać, ale jej dłonie co chwilę natrafiały na coś lepkiego i obrzydliwego. Przyszło jej do głowy, że zginęła, spadając ze schodów, a teraz jest w piekle i cierpi za swe winy.”
„Musisz wiedzieć, że żyjesz w kłamstwie. Wszystko, co słyszałeś i czego się kiedykolwiek nauczyłeś, to bzdury. Ten, którego zwiesz Bogiem, zwiódł cię i zakuł w kajdany ograniczeń. Wiedz, iż mój pan zdejmie ci przepaskę z oczu, przetnie sznur krępujący twoją duszę… Zostałeś stworzony, aby zaspakajać żądze. Pozwól swemu ciału działać, człowiek jest przeznaczony do wznoszenia się na wyżyny i stawania na równi z Bogiem. Pamiętaj, prawo moralne wyłącznie ogranicza, a Bóg nie lubi konkurencji.”
"O słodka śmierci, tak bardzo pragnę, byś znów utuliła mnie do snu! Kto widział, co znajduje się za kurtyną życia, nie zazna spokoju. Niczym motyl, który na chwilę wyjrzał zza błony poczwarki, widziałem rzeczy takimi, jakimi są naprawdę."
Obecność kolejnych wznowień, inicjatyw oraz świeżo pojawiających się wydawnictw, bezustannie utwierdza mnie w przekonaniu, że mimo wszystko w naszej kochanej grozie cały czas tli się życie. Że pomimo marginalizowania horroru, istnieje grupa zapaleńców o mniejszym budżecie, którzy nie boją się zainwestować pieniędzy, by dać nam upragnione pozycje i wznowienia dawno niedostępnych książek.
Dziś chciałbym rzucić trochę światła na wydane ostatnio wznowienie, klasycznego w pewnych kręgach "Sinobrodego" i jednocześnie przypomnieć Wam sylwetkę jednego z pierwszych propagatorów mocniejszej odmiany grozy w kraju. Maciek przez ostatnie lata dał się poznać jako pisarz wielu tematów i poruszanych narracji, toteż wierzę, że większość miała okazję spotkać się z jego twóczością.
Prezentowany dziś zbiór, to godny pochwały pokaz wychodzenia naprzeciw oczekiwaniom czytelników oraz starania, by książka była dostępna od ręki dla każdego nowego czytelnika. Nie wszyscy mieli okazję znać twórczość Szymczaka w momencie publikowania "Sinobrodego" ( Horror Masakra, 2018),więc każdy łaknący mocniejszych wrażeń, powinien być zadowolony z ponownej dostępności publikacji.
"Sinobrody" to zbiór składający się z jedenastu pierwotnie opublikowanych opowiadań oraz czterech premierowych historii napisanych na przestrzeni ostatnich miesięcy. Warto także wspomnieć, że powyższe wydanie dostało porządną korektę oraz odświeżoną okładkę, za którą po raz kolejny odpowiada Dawid Boldys.
Prezentowany zbiór to kwintesencja wszystkich elementów, za które cenię sobie twórczość Szymczaka i jednocześnie pochłaniająca jazda bez trzymanki. Po pięciu latach od premiery powieści wiele się zmieniło w moim postrzeganiu gatunku, jednak kreśląc te słowa po lekturze uważam, że "Sinobrody" jest zbiorem, który nie stracił na wartości. Szymczak, który jest pasjonatem historii, pokazuje, że dość dobrze odnajduje się w podaniach i legendach zawiłego średniowiecza, lecz jednocześnie nie boi się opowiadać o czasach sobie bliższych.
Sięgajac po "Sinobrodego" spotkacie się z Braćmi zakonnymi, z hrabiami, którzy oddali duszę diabłu, poszukiwaczami wiedzy, tajemnymi sektami, okultyzmem, magią a także z norweskim black metalem lat 90 XX wieku. Szymczak wplatając w opowieści realne osoby (między innymi Gilles'a de Rais, członków zespołu Mayhem) oraz przedmioty (Codex Gigas) sprawia, że jego historie stają się jeszcze bardziej autentyczne, a ich lektura ich lektura jeszcze bardziej emocjonująca.
Prezentowane tu historie romansują z szeroko pojętym horrorem ekstremalnym, jednak nie można ich w pełni zakwalifkować do tego gatunku. W swoich opowieściach Szymczak swoje główne wątki stawia na chwalenie naszych rodzimych bóstw, punktuje hipokryzję kościoła oraz kleru, a także przesuwa granice, za które jeszcze kilkaset lat temu, włodarze kościoła z radością spaliliby go na stosie.
Ciężko pisać mi o wyróżniających się opowiadaniach, gdy całość przedstawia zwarty i solidny poziom. Pomimo dość sporej ilości tematów i narracji, "Sinobrody" obraca się wśród wielu wspomnianych wyżej tematów i na dobrą sprawę nie wiem, które podobały mi się bardziej. "Sinobrody" był intensywną okultystyczną opowieścią z pedofilią i nekrofilią w tle, "Biblia diabła" wzorowym przykładem połączenia mitu i fantazji, "Vaticanus" bluźnierczym dziełem, lecz jednocześnie nie sposób zapomnieć o pozostałych historiach wykręcających wnętrzności na wierzch.
Jak już wyżej wspomniałem, w prezentowanym wznowieniu znalazły się cztery premierowe historie. Zabierając się do lektury, miałem pewne obawy, bo wiem jak wygląda powrót do swojego stylu sprzed pięciu lat, jednak pisząc te słowa już po, uważam że moje rozmyślania okazały się zupełnie bezpodstawne. Poprzez historie pt. "Oni", "Misja", "Judyta" i "Marznący księżyc" Szymczak pokazuje, że nawet na moment nie stracił pazura i nadal ma to coś. Nie jestem w pełni obiektywy, toteż uważam, że "Oni" trafią w wasze gusta i zakwestionują cały świat przedstawiony w zbiorze.
Podsumowując, uważam że "Sinobrody" jest zbiorem wartym uwagi. Nowi czytelnicy powinni być zaskoczeni talentem oraz łatwością prowadzenia historii przez Szymczaka, a starsi wyjadacze ponownie oczarowani przez jego opowieści.
„Wmawiała sobie, że to tylko gra cieni, a nie ludzie, nie plątanina rozczłonkowanych ciał. Toczyła wzrokiem po kadłubach, od których odpadały gnijące płaty mięsa. Kręciła się w kółko, depcząc po stercie trupów, z trzaskiem łamiąc pantofelkami kości, grzęznąc w stosie poszatkowanych korpusów. […] Potknęła się o jakiegoś nieboszczyka i wylądowała na stercie ciał, uderzając...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Wmawiała sobie, że to tylko gra cieni, a nie ludzie, nie plątanina rozczłonkowanych ciał. Toczyła wzrokiem po kadłubach, od których odpadały gnijące płaty mięsa. Kręciła się w kółko, depcząc po stercie trupów, z trzaskiem łamiąc pantofelkami kości, grzęznąc w stosie poszatkowanych korpusów. […] Potknęła się o jakiegoś nieboszczyka i wylądowała na stercie ciał, uderzając głową o trupią czaszkę. Usłyszała trzask, wybite zęby trupa rozorały jej policzek. Próbowała wstać, ale jej dłonie co chwilę natrafiały na coś lepkiego i obrzydliwego. Przyszło jej do głowy, że zginęła, spadając ze schodów, a teraz jest w piekle i cierpi za swe winy.”
„Musisz wiedzieć, że żyjesz w kłamstwie. Wszystko, co słyszałeś i czego się kiedykolwiek nauczyłeś, to bzdury. Ten, którego zwiesz Bogiem, zwiódł cię i zakuł w kajdany ograniczeń. Wiedz, iż mój pan zdejmie ci przepaskę z oczu, przetnie sznur krępujący twoją duszę… Zostałeś stworzony, aby zaspakajać żądze. Pozwól swemu ciału działać, człowiek jest przeznaczony do wznoszenia się na wyżyny i stawania na równi z Bogiem. Pamiętaj, prawo moralne wyłącznie ogranicza, a Bóg nie lubi konkurencji.”
"O słodka śmierci, tak bardzo pragnę, byś znów utuliła mnie do snu! Kto widział, co znajduje się za kurtyną życia, nie zazna spokoju. Niczym motyl, który na chwilę wyjrzał zza błony poczwarki, widziałem rzeczy takimi, jakimi są naprawdę."
Obecność kolejnych wznowień, inicjatyw oraz świeżo pojawiających się wydawnictw, bezustannie utwierdza mnie w przekonaniu, że mimo wszystko w naszej kochanej grozie cały czas tli się życie. Że pomimo marginalizowania horroru, istnieje grupa zapaleńców o mniejszym budżecie, którzy nie boją się zainwestować pieniędzy, by dać nam upragnione pozycje i wznowienia dawno niedostępnych książek.
Dziś chciałbym rzucić trochę światła na wydane ostatnio wznowienie, klasycznego w pewnych kręgach "Sinobrodego" i jednocześnie przypomnieć Wam sylwetkę jednego z pierwszych propagatorów mocniejszej odmiany grozy w kraju. Maciek przez ostatnie lata dał się poznać jako pisarz wielu tematów i poruszanych narracji, toteż wierzę, że większość miała okazję spotkać się z jego twóczością.
Prezentowany dziś zbiór, to godny pochwały pokaz wychodzenia naprzeciw oczekiwaniom czytelników oraz starania, by książka była dostępna od ręki dla każdego nowego czytelnika. Nie wszyscy mieli okazję znać twórczość Szymczaka w momencie publikowania "Sinobrodego" ( Horror Masakra, 2018),więc każdy łaknący mocniejszych wrażeń, powinien być zadowolony z ponownej dostępności publikacji.
"Sinobrody" to zbiór składający się z jedenastu pierwotnie opublikowanych opowiadań oraz czterech premierowych historii napisanych na przestrzeni ostatnich miesięcy. Warto także wspomnieć, że powyższe wydanie dostało porządną korektę oraz odświeżoną okładkę, za którą po raz kolejny odpowiada Dawid Boldys.
Prezentowany zbiór to kwintesencja wszystkich elementów, za które cenię sobie twórczość Szymczaka i jednocześnie pochłaniająca jazda bez trzymanki. Po pięciu latach od premiery powieści wiele się zmieniło w moim postrzeganiu gatunku, jednak kreśląc te słowa po lekturze uważam, że "Sinobrody" jest zbiorem, który nie stracił na wartości. Szymczak, który jest pasjonatem historii, pokazuje, że dość dobrze odnajduje się w podaniach i legendach zawiłego średniowiecza, lecz jednocześnie nie boi się opowiadać o czasach sobie bliższych.
Sięgajac po "Sinobrodego" spotkacie się z Braćmi zakonnymi, z hrabiami, którzy oddali duszę diabłu, poszukiwaczami wiedzy, tajemnymi sektami, okultyzmem, magią a także z norweskim black metalem lat 90 XX wieku. Szymczak wplatając w opowieści realne osoby (między innymi Gilles'a de Rais, członków zespołu Mayhem) oraz przedmioty (Codex Gigas) sprawia, że jego historie stają się jeszcze bardziej autentyczne, a ich lektura ich lektura jeszcze bardziej emocjonująca.
Prezentowane tu historie romansują z szeroko pojętym horrorem ekstremalnym, jednak nie można ich w pełni zakwalifkować do tego gatunku. W swoich opowieściach Szymczak swoje główne wątki stawia na chwalenie naszych rodzimych bóstw, punktuje hipokryzję kościoła oraz kleru, a także przesuwa granice, za które jeszcze kilkaset lat temu, włodarze kościoła z radością spaliliby go na stosie.
Ciężko pisać mi o wyróżniających się opowiadaniach, gdy całość przedstawia zwarty i solidny poziom. Pomimo dość sporej ilości tematów i narracji, "Sinobrody" obraca się wśród wielu wspomnianych wyżej tematów i na dobrą sprawę nie wiem, które podobały mi się bardziej. "Sinobrody" był intensywną okultystyczną opowieścią z pedofilią i nekrofilią w tle, "Biblia diabła" wzorowym przykładem połączenia mitu i fantazji, "Vaticanus" bluźnierczym dziełem, lecz jednocześnie nie sposób zapomnieć o pozostałych historiach wykręcających wnętrzności na wierzch.
Jak już wyżej wspomniałem, w prezentowanym wznowieniu znalazły się cztery premierowe historie. Zabierając się do lektury, miałem pewne obawy, bo wiem jak wygląda powrót do swojego stylu sprzed pięciu lat, jednak pisząc te słowa już po, uważam że moje rozmyślania okazały się zupełnie bezpodstawne. Poprzez historie pt. "Oni", "Misja", "Judyta" i "Marznący księżyc" Szymczak pokazuje, że nawet na moment nie stracił pazura i nadal ma to coś. Nie jestem w pełni obiektywy, toteż uważam, że "Oni" trafią w wasze gusta i zakwestionują cały świat przedstawiony w zbiorze.
Podsumowując, uważam że "Sinobrody" jest zbiorem wartym uwagi. Nowi czytelnicy powinni być zaskoczeni talentem oraz łatwością prowadzenia historii przez Szymczaka, a starsi wyjadacze ponownie oczarowani przez jego opowieści.
„Wmawiała sobie, że to tylko gra cieni, a nie ludzie, nie plątanina rozczłonkowanych ciał. Toczyła wzrokiem po kadłubach, od których odpadały gnijące płaty mięsa. Kręciła się w kółko, depcząc po stercie trupów, z trzaskiem łamiąc pantofelkami kości, grzęznąc w stosie poszatkowanych korpusów. […] Potknęła się o jakiegoś nieboszczyka i wylądowała na stercie ciał, uderzając...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór opowiadań "Sinobrody" poznałem przy okazji jego drugiej edycji. Nie ukrywam, że ostatni raz zarwałem przy lekturze noc bardzo dawno temu. Poznałem wtedy rozlicznych autorów, jak Holdstock, Anderson, czy Le Guin. Tytuły, których nie zapomnę, ukształtowały we mnie bowiem miłość do literatury fantasy, ale także pokierowały do eposów w stylu Kalevali, Pierścienia Nibelungów, czy Sagi o Rodzie z Laxdalu. Poniekąd, to fantasy uczyniła ze mnie historyka. Po prawie nieprzespanej nocy, do moich ulubionych książek mogę zaliczyć i ten zbiór.
Co ciekawe, autor nie sili się na tworzenie uniwersum, jest śmiało można powiedzieć, pewna widoczna dążność do tworzenia literatury z pogranicza fantastyki. Często mamy tu opowieści, w których Szymczak ze śmiałością znawcy tematu i pomysłowością fantasty, odkrywa przed nami nieznane wersje postaci historycznych (jak choćby w przypadku tytuowego opowiadania),czy nawet biblijnych (jak to ma miejsce w "Przymierzu"). Myślę, że pokłosiem tego "puszczania oka" w prawie każdym tekście, jest tzw. nieodkładalność książki.
Co równie zastanawiające, z wielu opowiadań przebija ogromna niechęć do historii powszechnej, pisanej piórami zwycięzców, do Kościoła, jako instytucji przeżartej przez trąd apostazji i zepsucia, pogardy do wizji, wobec której Katolicyzm miałby być jedyną prawdą objawioną dla świata. Zabawnie wypada to choćby w tekście "Dłużnik", który oprócz tego charakteryzuje Macieja Szymczaka jako autora niezmiernie przewrotnego i obdarzonego iście Monty Pythonowskim poczuciem smaku i humoru. Wspaniale, że nie zatrzymał się na fabule rodem z filmu "Upadek", lecz postawił tą czerwoną kropkę nad hinduskim "i".
Zasadniczo, nie ma tu tekstu słabszego, czy złego, są za to rzeczy przemyślane i inspirujące do szukania kontaktu z dziełami, z których to autor zaczerpnął genezę swoich historii. I genezę jedynie, bowiem wiele przemawia za tym, że Szymczak świadomie odwraca kota ogonem. Często pisze z perspektywy czarnego charakteru, w jakimś sensie akcentując pozytywnie jego siłę, zaborczą naturę i inne cechy, czyniące z niego tak zwanego samca alfa (bądź samicę alfa) całej opowieści.
Ciekawe wydały mi się opowiadania z udziałem kobiet, jak "Judyta", czy "Walkiria" gdzie naturalnie, panie przechodzą dynamiczną przemianę i zrywają z siebie owczą skórę, przeobrażając w prawdziwie waleczne wilczyce.
I może się starzeję, jednak najwięcej radości sprawiły mi teksty współcześnie się rozgrywające, w tym dwa nawiązujące do porwań przez Ufo, a już chyba najbardziej opowiadanie "Oni", w jakimś sensie epatujące tym samym czarnym (aż chciałby się powiedzieć, "czarcim") humorem co już wymieniony "Dłużnik".
Innym moim faworytem jest oczywiście tytułowy "Sinobrody". Ostatnio przemierzałem ulice Francji przy okazji "Hotelu Transylwania" Chelsea Quinn Yarbro, a już polscy autorzy niezmiernie rzadko sięgają po ten kraj, jako swoje miejsce akcji. Śmiało mogę powiedzieć, że podobał mi się ton tej opowieści, a także forma, jaką owa przyjmuje. No i diaboliczny hrabia, który w krótkich chwilach wydawał się kimś innym, niż każą wierzyć pogłoski. Wręcz należałoby poprosić pana Macieja o cała powieść, najlepiej w formie beletryzowanej biografii, sięgającej aż do dzieciństwa bydlaka.
Reasumując, książka z pewnością zachwyca i zasługuje na bardzo długie i barwne życie, którym obdarzyć ją może tylko czytelnik. Śmiałe pomysły i koncepcje, oraz nieskrywana odwaga do przekraczania barier gatunkowych ("Piramida", dajmy na to) czynią z "Sinobrodego" pozycję obowiązkową dla każdego czytelnika fantastyki, który lubuje się w historii.
Jeden z lepszych zbiorów opowiadań, pomimo ostrego zróżnicowania i skakania z fabularnego kwiatka na kwiatek. Polecam.
Zbiór opowiadań "Sinobrody" poznałem przy okazji jego drugiej edycji. Nie ukrywam, że ostatni raz zarwałem przy lekturze noc bardzo dawno temu. Poznałem wtedy rozlicznych autorów, jak Holdstock, Anderson, czy Le Guin. Tytuły, których nie zapomnę, ukształtowały we mnie bowiem miłość do literatury fantasy, ale także pokierowały do eposów w stylu Kalevali, Pierścienia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiory opowiadań, czyli teoretycznie zbiór tego, co powinno być najlepsze. wychodzi raz lepiej , raz gorzej. tutaj miałem uczucie podobne, ja z twórczością Jakuba Bielawskiego, pojedyncze opowiadania mają moc, intensywny przekaz. Zebrane w jedną całość nagle są niczym Superman przed kryptonitem, wyglądają okazale, ale już moc uciekła. bardzo podobał mi się rozrzut w opowiadaniach, są klimaty satanistyczne, oniryczne, lovecraftowskie, są teorie spisków, Wikingowie, sama śmierć. Całość naprawdę ładnie wygląda, ale traci rozpęd przed wyskokiem, a w zasadzie za każdym tytułem rozpoczyna się nowy rozmach i następne przygotowania do skoku. Zawsze poprawnego, muszę przyznać. I może właśnie to bogactwo motywów i inspiracji sprawia, że pełny obraz sprawia wrażenie patchworku, chaotycznej zbieraniny świetnych kawałków, które się ze sobą gryzą. Ale ja zawsze marudzę przy zbiorach opowiadań. A te są fajne, tylko może lepiej je dawkować.
+ mnogość inspiracji, ciekawy oniryczny kawałek
- filozoficzne dywagacje, bogactwo urodzaju ;)
Zbiory opowiadań, czyli teoretycznie zbiór tego, co powinno być najlepsze. wychodzi raz lepiej , raz gorzej. tutaj miałem uczucie podobne, ja z twórczością Jakuba Bielawskiego, pojedyncze opowiadania mają moc, intensywny przekaz. Zebrane w jedną całość nagle są niczym Superman przed kryptonitem, wyglądają okazale, ale już moc uciekła. bardzo podobał mi się rozrzut w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNieźle
Nieźle
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMaciej Szymczak kolejny raz potwierdza swój talent pisarza grozy. Wszystkie opowiadania genialne i mega krwawe. Opowiadanie tytułowe o Sinobrodym wbija w fotel. Napewno sięgnę po inne książki tego autora.
Maciej Szymczak kolejny raz potwierdza swój talent pisarza grozy. Wszystkie opowiadania genialne i mega krwawe. Opowiadanie tytułowe o Sinobrodym wbija w fotel. Napewno sięgnę po inne książki tego autora.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to