Bliskość. Co i jak robić, co i jak mówić, żeby naprawdę być razem

Okładka książki Bliskość. Co i jak robić, co i jak mówić, żeby naprawdę być razem autora Bogdan de Barbaro, Maria de Barbaro, 9788365933157
Okładka książki Bliskość. Co i jak robić, co i jak mówić, żeby naprawdę być razem
Bogdan de BarbaroMaria de Barbaro Wydawnictwo: Charaktery Seria: Bliskie wsparcie poradniki
128 str. 2 godz. 8 min.
Kategoria:
poradniki
Format:
papier
Seria:
Bliskie wsparcie
Data wydania:
2018-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2018-01-01
Liczba stron:
128
Czas czytania
2 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365933157
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bliskość. Co i jak robić, co i jak mówić, żeby naprawdę być razem w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Bliskość. Co i jak robić, co i jak mówić, żeby naprawdę być razem

Średnia ocen
6,7 / 10
33 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Bliskość. Co i jak robić, co i jak mówić, żeby naprawdę być razem

avatar
13
3

Na półkach:

Myśli Profesora de Barbaro są przeciekawe. Równie interesująca jest możliwość poznania perspektywy na relacje międzyludzkie od prawie każdego członka rodziny de Barbaro.

Myśli Profesora de Barbaro są przeciekawe. Równie interesująca jest możliwość poznania perspektywy na relacje międzyludzkie od prawie każdego członka rodziny de Barbaro.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
105
41

Na półkach:

Choć bardzo cenię sobie wiedzę i doświadczenie Państwa de Barbaro, książka niewiele wniosła do mojego życia. Zawiera zbiór artykułów przedrukowanych w czasopiśmie "Charaktery", które dotyczą bliskości, intymności, budowania dobrych relacji z innymi, przekazów rodzinnych. Dobra dla osób nieobeznanych w ogóle w tych tematach.

Choć bardzo cenię sobie wiedzę i doświadczenie Państwa de Barbaro, książka niewiele wniosła do mojego życia. Zawiera zbiór artykułów przedrukowanych w czasopiśmie "Charaktery", które dotyczą bliskości, intymności, budowania dobrych relacji z innymi, przekazów rodzinnych. Dobra dla osób nieobeznanych w ogóle w tych tematach.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
646
502

Na półkach:

"Nie możemy zmienić przeszłości, ale możemy zmienić znaczenie, jakie jej nadajemy". Ten i kilka innych, bardzo trafionych wypowiedzi powodują, że jest to swojego rodzaju poradnik-drogowskaz. Wypowiedzi zwarte, trafiające w samo sedno tematu, dzięki czemu nie ma "przynudzania" i niepotrzebnego "owijania". Pozycja warta przeczytania.

"Nie możemy zmienić przeszłości, ale możemy zmienić znaczenie, jakie jej nadajemy". Ten i kilka innych, bardzo trafionych wypowiedzi powodują, że jest to swojego rodzaju poradnik-drogowskaz. Wypowiedzi zwarte, trafiające w samo sedno tematu, dzięki czemu nie ma "przynudzania" i niepotrzebnego "owijania". Pozycja warta przeczytania.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

195 użytkowników ma tytuł Bliskość. Co i jak robić, co i jak mówić, żeby naprawdę być razem na półkach głównych
  • 150
  • 45
28 użytkowników ma tytuł Bliskość. Co i jak robić, co i jak mówić, żeby naprawdę być razem na półkach dodatkowych
  • 13
  • 8
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Bliskość. Co i jak robić, co i jak mówić, żeby naprawdę być razem

Inne książki autora

Okładka książki Duch i psyche. Razem czy osobno? Grzegorz Strzelczyk, Dominika Tworek, Bogdan de Barbaro
Ocena 8,1
Duch i psyche. Razem czy osobno? Grzegorz Strzelczyk, Dominika Tworek, Bogdan de Barbaro
Okładka książki Swoją drogą... Justyna Dąbrowska, Bogdan de Barbaro
Ocena 7,9
Swoją drogą... Justyna Dąbrowska, Bogdan de Barbaro
Okładka książki Psychoterapia między wiedzeniem a niewiedzeniem Wojciech Drath, Bogdan de Barbaro
Ocena 6,8
Psychoterapia między wiedzeniem a niewiedzeniem Wojciech Drath, Bogdan de Barbaro
Okładka książki Sztuka obsługi życia. O fobiach, nadziejach i całym tym chaosie Dominika Dudek, Piotr Żak, Bogdan de Barbaro
Ocena 6,1
Sztuka obsługi życia. O fobiach, nadziejach i całym tym chaosie Dominika Dudek, Piotr Żak, Bogdan de Barbaro
Okładka książki Moja psychiatria - wiedza, którą zawsze wykorzystasz Dominika Dudek, Janusz Heitzman, Michał Lew-Starowicz, Bogdan de Barbaro, praca zbiorowa
Ocena 8,0
Moja psychiatria - wiedza, którą zawsze wykorzystasz Dominika Dudek, Janusz Heitzman, Michał Lew-Starowicz, Bogdan de Barbaro, praca zbiorowa
Okładka książki I jak tu się dogadać?! Danuta Kondratowicz, Bogdan de Barbaro
Ocena 7,2
I jak tu się dogadać?! Danuta Kondratowicz, Bogdan de Barbaro
Bogdan de Barbaro
Bogdan de Barbaro
Psychiatra i psychoterapeuta, wieloletni pracownik naukowy Katedry Psychiatrii Collegium Medicum UJ. Zajmuje się terapią rodzin. Autor wielu prac naukowych, jeden z bohaterów filmu Pawła Łozińskiego „Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Sztuka skutecznego proszenia Guy Winch
Sztuka skutecznego proszenia
Guy Winch
Ostatnimi czasy pojawia się coraz więcej pozycji, które można nazwać nietypowymi poradnikami. Osobiście jestem uczulony na zwroty typu „wyjście ze swojej strefy komfortu” czy „jesteś zwycięzcą”, jednak zdaję sobie sprawę, że osoby je głoszące robią najczęściej same z siebie czarny PR fachowcom, którzy swoje rady opierają o badania naukowe, statystykę oraz doświadczenie. Lubię więc dać szansę pozycjom takim jak „Sztuka skutecznego proszenia”, aby zobaczyć, czy pod clickbaitowym tytułem kryje się jakaś merytoryczna wartość. Już kilka razy okazało się, że warto było sięgnąć po daną pozycję, bowiem wyniosłem z niej mnóstwo praktycznej i przydatnej wiedzy. Wydaje mi się, że tę książkę również można zakwalifikować do tej grupy. Każdy z nas ciągle narzeka – w mniejszym lub większym stopniu, jednak jest to cecha charakterystyczna każdego człowieka cywilizacji zachodniej. Kiedyś narzekanie nie był tak wszędobylskie jak teraz, jednak były to inne czasy. Wówczas narzekanie dawało wymierne rezultaty, a dzisiaj stanowi głównie sposób na folgowanie własnym emocjom – choć nie zawsze prawidłowy i skuteczny. Guy Winch jednak podejmuje próbę wytłumaczenia w jaki sposób sztukę narzekania zamienić niemalże w sztukę proszenia, tak aby być w tym efektywnym i przy okazji nie mieć destrukcyjnego wpływu na siebie oraz swoje otoczenie. Nie tylko psychologia pokazała, w jaki sposób marudzenie wpływa na nas samych i sprawy, które załatwiamy, a autor z wielką chęcią dzieli się z czytelnikiem nie tyle sztuczkami, co wiarygodnymi przykładami. „Na ogół już gdy wyczuwamy, że kolega, przyjaciel czy ktoś bliski wystąpi do nas ze skargą, włączają nam się mechanizmy obronne. Podnosimy emocjonalne mosty zwodzone, zalewamy fosy i wpuszczamy do nich krokodyle”. Jedną z pierwszych rzeczy, na które zwracam uwagę w przypadku książek roszczących sobie prawo do bycia poradnikiem (lub czymś w podobie) jest research, jaki zrobił autor/autorka podczas pisania oraz ile źródeł podaje w danej pozycji. Czytelnik powinien nie tylko czuć, że osoba pisząca jest ekspertem w danym temacie, ale również powinien być w stanie zweryfikować przekazane informacje bez konieczności samodzielnego szukania odpowiednich publikacji. Jeśli w książce zostaną zawarte konkretne publikacje, w oparciu o które powstała książka, to jest to zdecydowanie bardzo dobry znak wysokiej jakości. Czytelnik dzięki temu może nie tylko zweryfikować słowa autora, ale również ma punkty zaczepienia w przypadku, gdy chce głębiej wgryźć się w daną tematykę. „Sztuka skutecznego proszenia” posiada dość obszerną bibliografię wraz z krótkimi opisami – mega plus. O samej treści można napisać naprawdę wiele – zarówno pozytywnie, jak i trochę negatywnie. Pomimo mnóstwa merytorycznej wiedzy, ogromu informacji i wyników badań przeprowadzonych na przestrzeni lat przez wielu badaczy, czasem na karty książki wkrada się niepotrzebne przedłużanie i duplikowanie treści. Przez takie fragmenty aż chce się tylko błyskawicznie przelecieć wzrokiem, jednak nie zawsze jest to dobry pomysł. Najczęściej bowiem autor wplata w nie pojedyncze, bardzo istotne zdania, których pominięcie może skutkować nie do końca zrozumiałym odbiorem kolejnych części książki. Całość składa się z następujących po sobie, logicznie ze sobą związanych rozdziałów, które są swego rodzaju łańcuchem, który ma służyć czytelnikowi za przewodnika po świecie skutecznego i merytorycznego narzekania. Nie sposób zrobić błyskawiczny przeskok między dwoma kolejnymi rozdziałami lub tematami poruszanymi przez autora – będą po prostu niezrozumiałe. „Ludzie narzekający skutecznie przynoszą pożytek swoim lokalnym społecznościom i całemu krajowi”. Guy Winch w bardzo przyjemny i przystępny sposób przeprowadza czytelnika przez meandry psychologicznych zawiłości zarówno samego narzekania, jak i proszenia – które w pewnym sensie stara się zlać w jedno i to samo. Kolejne rozdziały są następującymi po sobie klockami, z których buduje logiczną całość i to jest po prostu spoko. Nie ma żadnego lawirowania wokół tematu i zbaczania z drogi, nie ma chaosu informacji. Jest prosty przekaz, który stara się usystematyzować całą wiedzę na temat, który wykłada czytelnikom Guy Winch. Można powiedzieć, że własną książkę zbudował na zasadzie skargokanapki, o której pisze na jej kartach. Prosty przekaz dla prostego człowieka, aby każdy wyniósł z tego jak najwięcej. Zwłaszcza informacje, w jaki sposób naprawdę skutecznie narzekać, aby to narzekanie zostało nie tylko przyjęte przez jego adresata, ale również wykorzystane do naprawienia błędów. Przede wszystkim nie jest to jednak kolejny, nadęty poradnik, który ma za zadanie serwować jedynie pustą papkę wykorzystując wielkie słowa. Tego typu publikacji nie cierpię, a o wiele lepiej niż ja, wyjaśnia to Miłosz Brzeziński w swojej książce „Wy wszyscy moi ja”. Guy Winch na całe szczęście należy do tych osób, które krążą wokół nauki i badań, a nie wielkich słów rzucanych z pełną optymizmu głową, w której tak naprawdę nie ma żadnych faktów. Wysoko to sobie cenię i uwielbiam czytać takie książki. Z czystym sumieniem więc mogę polecić „Sztukę skutecznego proszenia” – kawał fajnej i pouczającej lektury, napisanej w prosty i przyjemny w odbiorze sposób. Oby więcej merytorycznych prac, a mniej pisania dla samego pisania. Zwłaszcza, że i w tym przypadku autor zaznacza, gdzie leży granica pomiędzy „wiem”, a „wydaje mi się”.
zpiorem - awatar zpiorem
ocenił na77 lat temu
Jak się dogadać? Czyli retoryka codzienna Michał Rusinek
Jak się dogadać? Czyli retoryka codzienna
Michał Rusinek Aneta Załazińska Joanna Rusinek
Książka spełniła moje oczekiwania. Liczne przykłady możliwych zachowań w danej sytuacji, skutecznych i nieskutecznych w odbiorze wypowiedzi, bardzo podnoszą jej wartość. Z twórczością Michała Rusinka spotkałem się już w "Pypciach na języku". Zapewne dlatego postanowiłem sięgnąć po coś więcej i nie zawiodłem się. Jedyne, co mnie zasmuciło, to potwierdzenie, że w polskiej komunikacji słownej nadal dominują stereotypy. Aneta Załazińska opisuje dylemat: czy podziękować za niesmaczną kolację, pominąć sytuację milczeniem, czy skrytykować gospodynię. Jak podaje autorka, pewna pani domyśliła się kiedyś, że skoro goście nie podziękowali, to znaczy, że im nie smakowało; oczekiwała, że mimo wszystko kurtuazyjnie podziękują. A ja powiem tak: czy sztuczna kurtuazja naprawdę jest grzecznością? Użycie słów w stylu "ohyda" byłoby nieładne, ale z drugiej strony zachowanie na zasadzie "co innego myślę, a co innego mówię" to obłuda. Ja nie lubię żyć w zakłamaniu. Sugerowałbym łagodną odpowiedź w stylu "dziękuję, ale nie mogę zjeść", i aby takie zachowanie weszło do norm obyczajowych. To oczywiście nie wina autorki, że jest jak jest. Po prostu napisała w książce smutną prawdę o przestarzałych polskich obyczajach z czasów "króla Ćwieczka", które moim zdaniem należy zreformować. Ale to też przemawia na plus książki, skoro skłania ona czytelnika do tak głębokich przemyśleń. Każdy może mieć przecież inne refleksje, ja mam takie. Może szkoda, że autorka wprost nie skrytykowała owych obyczajów, ale celem książki nie była ocena moralna sytuacji, lecz skuteczne porozumiewanie się. Wiem, że niektórym moje poglądy mogą wydać się "za nowoczesne" w "tradycjonalistycznym" społeczeństwie, ale uważam, że mimo wszystko powinienem nie bać się ich wyrażać. Książka też mi w tym pomogła. Dziękuję więc autorom. Jedyne co obniża wartość treści "Jak się dogadać", to... niestosowanie się do najnowszych reguł językowych. Ponad 20 lat po reformie ortograficznej wydać książkę - do tego językową - z pisownią rozdzielną, np. "nie związane", "nie używany", to jednak uchybienie, nawet jeśli stara pisownia jest dopuszczalna.
Marcin1978 - awatar Marcin1978
ocenił na86 lat temu
Sztuka porządkowania życia po szwedzku Margareta Magnusson
Sztuka porządkowania życia po szwedzku
Margareta Magnusson
Nie tratuje tej książki jako poradnik, kilka dość ciekawy porad można byłoby zmieścić na jednej stronie. to raczej refleksyjna książka o tym, ile rzeczy gromadzimy w ciągu życia. Podobały mi się wstawki z życia osobistego autorki, mogłem wczuć się w ten nastrój nostalgii wywołany pamiątkami, które tylko dla właściciela mają znaczenie. Książka idealnie wpasowała się w moje nastroje i moment w życiu, może nie jestem po osiemdziesiątce - jednak sam sprzątam bałagan w swoim życiu idąc w stronę minimalizmu. Momentami książka była zabawna, kiedy sugerowała wyrzucenie rzeczy bardzo osobistych i intymnych, bo mało kto chciałby, by robiły to ich dzieci. Mnie zdarzyło się już sprzątać po cioci, tacie i żyjącej wciąż mamie, która opuściła dom, bo potrzebowała specjalistycznej stałej opieki. Myślę, że gdyby moi rodzice przygotowali się na starość tak jak autorka, byłoby mi dużo łatwiej, gdy tymczasem zgotowali mi prawdziwą rewolucję, która wycięła mi z życia ponad 3 lata, byli ludźmi starej daty zbierającymi masę "przydasi" i "durnostojek" bez jakiejkolwiek wartości, kiedy mieszkałem 2 lata z mamą, nie udało mi się wszystkiego usunąć i posprzątać, bowiem wszystko było jej potrzebne, a demencja sprawiała, że i tak nie pamiętała, gdzie wszystko chowała, wcześniej mój chory na Parkinsona tato rozkręcał wszystkie stare urządzenia i zostawiał w takim stanie, w częściach, robiąc z nich specyficznie rozbebeszone śmieci, ostatecznie sprzedałem cały ten bałagan i nowemu właścicielowi rancza sprzątanie szło już znacznie szybciej. Czytając o mężu autorki, który pozostawił warsztat w pedantycznym wręcz stanie - pomyślałem, że to jakieś sci-fi. Czytałem tę książkę po angielsku, ponieważ nie znalazłem e-booka po polsku, co chwilę przystawałem potrzebując słownika, dawało mi to czas na własne refleksje i przemyślenia. Nie nastawiając się na porady - bardzo przyjemnie się czyta tę książkę.
Mirek Masiński - awatar Mirek Masiński
ocenił na72 lata temu

Cytaty z książki Bliskość. Co i jak robić, co i jak mówić, żeby naprawdę być razem

Więcej
Bogdan de Barbaro Bliskość. Co i jak robić, co i jak mówić, żeby naprawdę być razem Zobacz więcej
Bogdan de Barbaro Bliskość. Co i jak robić, co i jak mówić, żeby naprawdę być razem Zobacz więcej
Bogdan de Barbaro Bliskość. Co i jak robić, co i jak mówić, żeby naprawdę być razem Zobacz więcej
Więcej