rozwińzwiń

Tarapaty

Okładka książki Tarapaty autorstwa Marta Karwowska, Katarzyna Rygiel
Okładka książki Tarapaty autorstwa Marta Karwowska, Katarzyna Rygiel
Katarzyna RygielMarta Karwowska Wydawnictwo: Agora literatura młodzieżowa
312 str. 5 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Data wydania:
2017-09-13
Data 1. wyd. pol.:
2017-09-13
Liczba stron:
312
Czas czytania
5 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788326825385
Prawdziwa przygoda czai się tuż za rogiem

Przyjaźń to wcale nie taka prosta sprawa. Julka dobrze o tym wie. Ma jedenaście lat, chodzi do szkoły z internatem i jeszcze nigdy nie miała prawdziwej przyjaciółki. Zaczynają się wakacje, a razem z nimi kłopoty. Julka, zamiast do rodziców w Kanadzie, trafia do ciotki w Warszawie. W tej samej kamienicy mieszka Olek i jego zwariowany pies Pulpet. Niespodziewanie dzieciakom wpada w ręce tajemniczy plan prowadzący – jakżeby inaczej – do skarbu. Zaczyna się niebezpieczna przygoda. Bez przyjaźni i współpracy dzieciaki nie maja szans wybrnąć z tarapatów.
Średnia ocen
7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Tarapaty w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Tarapaty



8819 7048

Oceny książki Tarapaty

Średnia ocen
7,4 / 10
67 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Tarapaty

avatar
8356
7048

Na półkach:

KŁOPOT

Nie będę tego ukrywał – mam spory kłopot z tą książką. „Tarapaty” zaciekawiły mnie po niezłym zwiastunie kinowym, a jako człowiek wychowany na podobnej literaturze i tego typu rodzimych produkcjach filmowych nie mogłem również odpuścić sobie powieściowej wersji przygód nastoletnich bohaterów. Nie mogłem? Tak wówczas sądziłem, ale czas zweryfikował ten fakt. Bo niestety, ale nie mogę powiedzieć, że powieściowe „Tarapaty” to szczególnie udana lektura, choć miała spory potencjał. A teraz, po latach i obejrzeniu obu części filmu, powiedzieć mogę tylko jedno: książka wypada jeszcze bladziej, niż wcześniej.

Zanim jednak przejdę do omawiania szczegółów technicznych, że tak je określę, przyjrzyjmy się fabule całości. Główną bohaterką jest jedenastoletnia Julka, która nie wiedzie szczególnie udanego życia towarzyskiego. Nie ma przyjaciół, mieszka w szkole z internatem i wiedzie los zbyt dorosły, jak na swój wiek. W chwili, kiedy ją poznajemy, kończy właśnie kolejny rok szkoły i szykuje się do wakacji. Rodzice przebywają w Kanadzie, dziewczynka ma do nich dołączyć. Zamawia taksówkę, jedzie do ciotki, u której powinien czekać na nią bilet i… Oczywiście krewna o niczym nie ma najmniejszego pojęcia, to po pierwsze. Do tego z Julka nie może skontaktować się z matką, a kiedy w końcu udaje się to jej ciotce, okazuje się, że rodzicielka zupełnie zapomniała o całej sprawie. Co można zrobić w takiej sytuacji? Nastolatka najchętniej uciekłaby, gdzie tylko poniosą ją nogi – tyle czasu radziła sobie sama, poradzi i teraz, prawda? – ale matka chce by to ciotka się nią zajęła. Kobieta nie ma na to większej ochoty, podobnie zresztą Julia, w końcu obie praktycznie się nie znają, ale niestety zostają na siebie skazane. Wtedy jednak pojawia się światełko w tunelu niosące zmiany na lepsze i mogące zapewnić dziewczynie przygodę, jakiej nie przeżyłaby w Kanadzie. Julka poznaje bowiem nastoletniego Olka, posiadacza psa imieniem Pulpet i znajduje z nim wspólny język. Wakacyjna przyjaźń? A może dłuższa znajomość? To jednak dopiero początek. Kiedy w ręce obojga wpada prowadzący do skarbu plan, rozpoczyna się prawdziwa przygoda. Ale przygoda to niebezpieczna…

https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2025/07/tarapaty-katarzyna-rygiel-marta.html

KŁOPOT

Nie będę tego ukrywał – mam spory kłopot z tą książką. „Tarapaty” zaciekawiły mnie po niezłym zwiastunie kinowym, a jako człowiek wychowany na podobnej literaturze i tego typu rodzimych produkcjach filmowych nie mogłem również odpuścić sobie powieściowej wersji przygód nastoletnich bohaterów. Nie mogłem? Tak wówczas sądziłem, ale czas zweryfikował ten fakt. Bo...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1196
1171

Na półkach: , , ,

Świetna książka, nie tylko dla dzieci i młodzieży, dorosły też może ją przeczytać, dla oderwania się od cięższych książek ;) Przez całą książkę zazdrościłam tym dzieciakom odwagi i pomysłowości ;) Ja chyba bym się na coś takiego nie zdobyła ;)

Świetna książka, nie tylko dla dzieci i młodzieży, dorosły też może ją przeczytać, dla oderwania się od cięższych książek ;) Przez całą książkę zazdrościłam tym dzieciakom odwagi i pomysłowości ;) Ja chyba bym się na coś takiego nie zdobyła ;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1764
1753

Na półkach:

Fajna książka. Szybko się czyta. Polecam.

Fajna książka. Szybko się czyta. Polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

120 użytkowników ma tytuł Tarapaty na półkach głównych
  • 88
  • 31
  • 1
30 użytkowników ma tytuł Tarapaty na półkach dodatkowych
  • 19
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Dary losu Krystyna Demska-Olbrychska, Daniel Olbrychski, Katarzyna Rygiel
Ocena 7,3
Dary losu Krystyna Demska-Olbrychska, Daniel Olbrychski, Katarzyna Rygiel
Okładka książki Kleks. Nowy początek Krzysztof Gureczny, Agnieszka Kruk, Katarzyna Rygiel
Ocena 6,4
Kleks. Nowy początek Krzysztof Gureczny, Agnieszka Kruk, Katarzyna Rygiel
Okładka książki Doppelganger. Sobowtór Andrzej Gołda, Katarzyna Rygiel
Ocena 7,1
Doppelganger. Sobowtór Andrzej Gołda, Katarzyna Rygiel
Katarzyna Rygiel
Katarzyna Rygiel
Katarzyna Rygiel żyje według własnych planów pięcioletnich. Pierwszy zakończyła maturą w liceum plastycznym i dyplomem z tkactwa artystycznego. Drugi - nieźle napisaną :) pracą magisterską w Instytucie Archeologii UW. Po krótkim antrakcie (2-letnie studia dziennikarskie) przez pięć lat pracowała w agencji public relations. W tym czasie nakładem Wydawnictwa Autorskiego Katarzyna Grochola Elżbieta Majcherczyk ukazała się jej pierwsza książka „Pod powiekami” (2005). Od tamtej pory pisze i choć kolejny plan pięcioletni mogłaby uznać za zrealizowany, nie zamierza przestać. Tylko czasem zadaje sobie pytanie, czyżby miało nie być następnych pięciolatek?
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Emi i Tajny Klub Superdziewczyn. List w butelce Agnieszka Mielech
Emi i Tajny Klub Superdziewczyn. List w butelce
Agnieszka Mielech
Nasi czytelnicy znają już Emi, bohaterkę sympatycznego cyklu dla małych dziewczynek, energiczną i pełną pomysłów założycielkę Tajnego Klubu Superdziewczyn. O początkach jej przygód już pisałyśmy. W kolejnym tomie serii członkinie Klubu mają pełne ręce roboty, dodatkowo okazuje się, że organizacja powiększyła się w międzyczasie o jednego Superchłopaka. W jej działalność powoli angażują się także rodziny dzieci, zatacza ona coraz szersze kręgi. I słusznie, bo pojawiają się tematy poważne i istotne społecznie, takie jak ekologia i ochrona środowiska, w jakim żyjemy. Jednym słowem, „List w butelce” to bardzo udana kontynuacja cyklu, który na dobre zagościł już w sercu niejednej małej czytelniczki. Tajny Klub Superdziewczyn (i Superchłopaka) dopiero co wrócił z niebezpiecznej ekspedycji, pod przewodnictwem profesora Kaganka, a tu już szykują się nowe wyzwania. Otóż, w szkole Emi organizowane są „Warsztaty ekologicznego życia dla dzieci: Co dobrego możesz zrobić dla swojej planety”. Dziewczynki zapisują się na zajęcia z upcyklingu, czyli z ponownego wykorzystania różnego rodzaju odpadów, dawaniu im drugiego życia. Członkiniom Tajnego Klubu filozofia eko bardzo przypada do gustu, wracają do domów pełne entuzjazmu, pod wpływem Emi na przykład mama wprowadza zmiany w diecie dla całej rodziny, zgodnie z zasadą „jesteś tym, co jesz”. Prawdziwa rewolucja ma jednak dopiero nadejść, za sprawą pani Laury, mamy Flory, która ma dość życia w mieście pełnym smogu i postanawia przeprowadzić się z rodziną w miejsce, gdzie jest mnóstwo świeżego powietrza, a przede wszystkim jodu. Kierunek jest zatem jasny, wiadomo że w grę może wchodzić tylko Wybrzeże. Cała paczka postanawia pomóc w poszukiwaniach nowego lokum, hałaśliwa gromada wybiera się na kilka dni na Półwysep Helski, do Nadmorskiej Osady, miejsca w którym restrykcyjnie segreguje się odpady, a prysznic można brać tylko przez cztery minuty. Dzieciom zasady te nie tylko bardzo się podobają – wkrótce członkowie i członkinie Klubu, widząc jak niefrasobliwie zachowują się turyści nad morzem, organizują akcję „Ratujmy plażę”. A przy okazji wpadną na bardzo tajemnicze znalezisko, zieloną, zakorkowaną butelkę, z listem w środku… „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn” to niezwykle sympatyczny cykl, który polecić można każdej dziewczynce w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym (a być może i chłopców zainteresują przygody Tajnego Klubu, biorąc pod uwagę, że rozrasta się on również i o Superchłopaka). Najnowszy tom, „List w butelce”, jest nie tylko sprawnie i ciekawie napisany. Agnieszka Mielech zadbała też i o to, żeby poza ekscytującymi przygodami, dzieci mogły poznać wiele ważnych dla współczesnego świata pojęć, takich jak ekologia, segregacja odpadów, upcykling. W bardzo przystępny sposób zasygnalizowane są problemy, z którymi borykają się przecież mieszkańcy większości polskich miast, takich jak smog, a nawet i globalne, jak zaśmiecenie mórz i oceanów. Tajny Klub ma okazję podjąć działania naprawcze, okazuje się przy okazji, że nie wymagają one wielkich starań, przede wszystkim energii i chęci, którymi Emi i jej przyjaciele dysponują w nadmiarze. „List w butelce” to lektura pełna przygód, momentami zabawna, ale także bardzo mądra, z (jak zwykle) świetnymi ilustracjami Magdaleny Babińskiej. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zachęcić rodziców do wspólnej lektury z dziećmi, bądź do wskazania cyklu o przedsiębiorczej Emi swoim pociechom. Jeśli zaczynacie już planować gwiazdkową listę prezentów, zdecydowanie warto rozważyć wpisanie na nią serii Tajny Klub Superdziewczyn. Ola Agnieszka Mielech, „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn. List w butelce”, Wydawnictwo Wilga, Warszawa 2017, liczba stron: 165. tekst recenzji z bloga: http://zabookowane.pl
Zabookowane - awatar Zabookowane
ocenił na78 lat temu
Zielone martensy Joanna Jagiełło
Zielone martensy
Joanna Jagiełło
Zielone martensy Joanny Jagiełło to książka, która ma już swoje lata. Ukazała się (z inną okładką i w innym wydawnictwie) w 2016 roku, a to znaczy, że jej ówcześni docelowi odbiorcy sami są już dorośli. Ale choć rzeczywistość od tamtego czasu nieco się zmieniła, kluczowe problemy, nad którymi pochyla się autorka, pozostają wciąż aktualne. Mamy w tej książce trzy pierwszoosobowe narracje, pozwalające nam nie tylko poznać kluczowe dla fabuły postaci, ale też poniekąd wniknąć w ich myśli i emocje, poznając historię nie z boku, a od środka, tak, jak widzą ją Otylia, Feliks i jego młodsza siostra Wika. Autorka zajęła się szeroko dyskutowanym w tamtym czasie problemem tzw. eurosierot, czyli dzieci, których rodzice wyruszyli za pracą na Zachód, pozostawiając potomstwo pod opieką - przede wszystkim - babć. Feliks i Wika są właśnie takimi eurosierotami, które próbują ukrywać w szkole nieobecność mamy, a jednocześnie zmagają się z całą masą trudnych emocji związanych z tym faktem. Jagiełło nie piętnuje w tej książce matki, zdając sobie sprawę, że o jej wyjeździe zdecydowały skomplikowane okoliczności, jednak oddaje głos przede wszystkim dzieciom. Tym samym daje im prawo do przeżywania niekomfortowych emocji związanych z tęsknotą i poczuciem porzucenia, pojawiającym się naturalnie mimo tego, że młodzi bohaterowie na pewnej płaszczyźnie przecież rozumieją, jak bardzo potrzebują zarobionych przez mamę pieniędzy. Jednocześnie Jagiełło wprowadza perspektywę Opty, która została osierocona przez mamę, za którą tęskni tak samo jak Feliks i Wika za swoją. A wprowadzając tę paralelę uzmysławia, jak bardzo podobne w emocjach są te dwa rodzaje sieroctwa. Młodzi bohaterowie mają też całkiem zwyczajne problemy. Opta i Feliks są raczej pariasami w swojej szkole, ignorowani lub traktowani jak obiekt do kpin, a w rodzącej się między nimi przyjaźni i poczuciu wspólnoty doświadczeń odnajdują siłę, by mierzyć się z codziennością. Wika, młodsza, nieco rozpieszczona siostra Feliksa, za wszelką cenę chce się dopasować do rówieśników. Nie radzi sobie ze wstydem, więc ucieka w kłamstwo, które zostaje zdemaskowane i wykpione, a dziewczynka przekonuje się, że nie może liczyć na osoby, które miała za przyjaciółki. Jej burzliwa relacja ze starszym bratem, pełna niezrozumienia i wzajemnych pretensji, okazuje się najtrwalszą i najbardziej wartościową z tych, jakie udało jej się nawiązać. Ta książka kipi od emocji, trudnych i wymagających przepracowania, a jednocześnie daje młodym czytelnikom okazję do spojrzenia na własne perspektywy nieco z boku. Daje też nadzieję, że nawet największy outsider ma szansę nie tylko na przyjaźń, ale i pierwszą miłość, której początki z dużą dozą subtelności przedstawiła autorka. Książka ukazała się w ramach serii Plus minus 16, ale z powodzeniem można zaproponować ją lubiącym obyczajowe historie 12-, 13-latkom. A choć temat eurosieroctwa nie jest tak szeroko dyskutowany jak w czasie jej powstania, nadal poruszone w powieści problemy młodzieży nie straciły na aktualności.
zaczytASY - awatar zaczytASY
ocenił na72 lata temu
Emi i Tajny Klub Superdziewczyn. Na scenie Agnieszka Mielech
Emi i Tajny Klub Superdziewczyn. Na scenie
Agnieszka Mielech
Akcja książki Agnieszki Mielech „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn. Na Scenie” rozpoczyna się w Sylwestra. Rodzina Emi spędza ten dzień z Florą i jej rodzicami. W trakcie imprezy zostaje ogłoszona wyjątkowa wiadomość. Dziewczyny będą miały okazję odwiedzić Włochy. Dla Emi to nie lada przeżycie, bo pierwszy raz będzie lecieć samolotem. Ale na tym nie koniec „atrakcji”. Klub trafi na bardzo poważną sprawę. Ktoś sabotuje przedstawienia teatralne organizowane przez Fabiano, ich przyjaciela. W toku fabuły śledztwo przenosi się z Włoch do Polski, a dziewczyny będą miały okazje stanąć na deskach teatru. Ależ dociekliwe bohaterki wykreowała Agnieszka Mielech. One nie wzruszają ramionami, a pytają, zastawiają się, dyskutują. Kombinują, co można zrobić, aby znaleźć odpowiedzi i rozwiązać sprawę. Są przy tym kreatywne, ale w pozytywnym sensie. Co mi się bardzo podoba w serii o Emi dużo dzieje się za przyzwoleniem rodziców czy też wspólnie z nimi. To nie są postacie, które przekraczają granice i dla mnie – jako rodzica – jest to bardzo dobry wzorzec. Wracając do sprawy. Ta okazuje się dość poważna i – co mnie się bardzo podoba – autorka nie rozdrabnia się na dodatkowe wątki, co miało miejsce w pierwszym i drugim tomie przygód Emi. Mielech skupia się na teatrze i sabotowanych przedstawieniach i kieruje swoimi bohaterkami tak, aby dowiedziały się, kto za tym stoi. A że przy tym członkinie Tajnego Klubu Superdziewczyn dobrze się bawią i mogą sprawdzić się jako aktorki to tylko wartość dodana. Kółko teatralne i w ogóle teatr wyjątkowo pasują mi do bohaterek tego cyklu książek dla dzieci. To postacie, które wyróżniają się kreatywnością i chęciami do działania. Dlatego tak dobrze sprawdzają się na scenie, jak i jako detektywki. Okazuje się, że obie te profesje wymagają podobnych umiejętności. A członkinie Tajnego Klubu Superdziewczyn zarażają czytelników i czytelniczki chęcią do działania. One robią tyle ciekawych rzeczy, że po prostu im zazdrościmy.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na82 miesiące temu

Cytaty z książki Tarapaty

Więcej

Gdy sie kogoś lubi, trzeba rozmawiać o trudnych sprawach...

Gdy sie kogoś lubi, trzeba rozmawiać o trudnych sprawach...

Marta Karwowska Tarapaty Zobacz więcej
Więcej