Odyseja nowojorska

Okładka książki Odyseja nowojorska
Kristopher Jansma Wydawnictwo: Czarna Owca literatura piękna
536 str. 8 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Why We Came To The City
Wydawnictwo:
Czarna Owca
Data wydania:
2017-06-14
Data 1. wyd. pol.:
2017-06-14
Liczba stron:
536
Czas czytania
8 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380154346
Tłumacz:
Joanna Golik-Skitał
Tagi:
kariera literatura amerykańska miłość Nowy Jork odmiana losu poszukiwanie szczęścia powieść obyczajowa przyjaźń sukces
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oficjalne recenzje i

Szaleńcze życie kolibrów*



1167 164 88

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
64 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
102
74

Na półkach: , ,

Dobrnęłam do 27 strony. Tak słabej ksiazki nie mialam w ręku dawno. Irytujący bohaterowie, ktorych los mnie kompletnie nie interesuje. Drewniane dialogi. I pomyśleć ze autor jest wykładowcą kreatywnego pisania. Kreatywnego, moze tak, ale niskich lotów.

Dobrnęłam do 27 strony. Tak słabej ksiazki nie mialam w ręku dawno. Irytujący bohaterowie, ktorych los mnie kompletnie nie interesuje. Drewniane dialogi. I pomyśleć ze autor jest wykładowcą kreatywnego pisania. Kreatywnego, moze tak, ale niskich lotów.

Pokaż mimo to

avatar
180
103

Na półkach: ,

dziwnie nudna książka, nie zachwyciła mnie, skapitulowałam ok setnej storny...

dziwnie nudna książka, nie zachwyciła mnie, skapitulowałam ok setnej storny...

Pokaż mimo to

avatar
355
348

Na półkach:

To bardzo nierówna książka. Męczyła mnie z początku myśl,że nie każdy z dużym ego może pisać powieści i brakuje jej spójności. Jednak po jakichś 30% (ebook) opowieść nabrała rozpędu. I tak oto gość z drugiego planu stał się tym wokół, którego tańczą wszyscy. Niepostrzeżenie dotarłam do końca. Ale nie żałuję przebytej drogi.

To bardzo nierówna książka. Męczyła mnie z początku myśl,że nie każdy z dużym ego może pisać powieści i brakuje jej spójności. Jednak po jakichś 30% (ebook) opowieść nabrała rozpędu. I tak oto gość z drugiego planu stał się tym wokół, którego tańczą wszyscy. Niepostrzeżenie dotarłam do końca. Ale nie żałuję przebytej drogi.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
314
95

Na półkach:

Książka napisana poprawnym językiem. Pierwszy rozdział wciągający, niestety później jest gorzej. Historia bardzo podobna do "Małego życia" Yanagihary, ale zdecydowanie gorsza, nudniejsza, bardziej przewidywalna, bez jakiegokolwiek elementu zaskoczenia. Od początku do końca czytelnik spodziewa się, co się wydarzy i to się dzieje. Szkoda.

Książka napisana poprawnym językiem. Pierwszy rozdział wciągający, niestety później jest gorzej. Historia bardzo podobna do "Małego życia" Yanagihary, ale zdecydowanie gorsza, nudniejsza, bardziej przewidywalna, bez jakiegokolwiek elementu zaskoczenia. Od początku do końca czytelnik spodziewa się, co się wydarzy i to się dzieje. Szkoda.

Pokaż mimo to

avatar
655
512

Na półkach:

Przejmująca, pełna uczuć i przyjaźni powieść. Porusza temat śmierci i jak sobie z nią poradzić, kiedy odchodzi ktoś bliski.

Przejmująca, pełna uczuć i przyjaźni powieść. Porusza temat śmierci i jak sobie z nią poradzić, kiedy odchodzi ktoś bliski.

Pokaż mimo to

avatar
2301
1394

Na półkach: , ,

Chyba mogę już powiedzieć, że lubię nowojorskie historie - już na studiach lubiłam, a ze świeższych książek chodzi mi po głowie "Zimowa opowieść" Helprina i "Małe życie" Yanagihary. Lubię też sagi rodzinne lub historie z życia przyjaciół wchodzących w dorosłość, która wystawia ich relacje na próbę. Nie można uciec od porównania "Odysei Nowojorskiej" z "Małym życiem" i moim zdaniem Odyseja wygrywa. Zakończenie trochę mnie zaskoczyło, tak jakby wymyślone na siłę, ale całość zdecydowanie na plus.


W tym roku to moja setna przeczytana książka - 100. :)

Chyba mogę już powiedzieć, że lubię nowojorskie historie - już na studiach lubiłam, a ze świeższych książek chodzi mi po głowie "Zimowa opowieść" Helprina i "Małe życie" Yanagihary. Lubię też sagi rodzinne lub historie z życia przyjaciół wchodzących w dorosłość, która wystawia ich relacje na próbę. Nie można uciec od porównania "Odysei Nowojorskiej" z "Małym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
997
588

Na półkach: ,

Wśród społeczności wielkim miast spotkamy mieszkańców, każdej narodowości, każdego wykształcenia pochodzenia, czy statusu społecznego. Nie inaczej jest w takiej metropolii, jaką jest Nowy Jork. Nie dziwi , ten fakt nikogo. Przecież, same Stany Zjednoczone są kolebką, zbitką, tak wielu napływowych mieszkańców , niemal z każdego kraju na świecie. Nowy Jork jest celem , marzeniem wielu z nas. Gdybym miała przeprowadzić sondę, to znaczny procent moich rozmówców, by wymieniło , to właśnie miasto, jako cel swojej podróży. Nowy Jork całym swym splendorem oraz możliwościami przyciągnęło bohaterów książki, którą chciałabym Wam , dziś, polecić. Sara, George, Jacob oraz Irene. Czworo przyjaciół. Zawsze się wspierających. Zawsze blisko, choć nie zawsze razem. Przyjaciele spotykają się corocznie na przyjęciu świątecznym, w galerii sztuki, gdzie pracuje Irene. Jest to ostatni moment, w którym cała czwórka cieszy się tym momentem, gdy świat za oknem wydaje się taki piękny, nieprzewidywalny i pełen wyzwań... Na tym przyjęciu Sara, która zna wielu ciekawych ludzi , przedstawia Irene - Cho. Sara robi to z wielką nadzieją. Chciałaby, by Irene spotkała mężczyznę, którego pokocha i , który wypełni emocjonalną dziurę, w duszy kobiety. Czy tak będzie? Irene jest artystką. Jej talent nadal nie został odkryty i należycie doceniony. Bohaterka pracuje w galerii sztuki, i to tu pożytkuje większość swoich sił życiowych. Kobieta ma niejasne pochodzenie . Gdy była dzieckiem jej matka odeszła z domu, by z dala od rodziny zacząć nowe życie. Mała , wówczas Irene została z ojcem i nie zawsze było kolorowo. Teraz, gdy już jest dorosłą kobietą, okres dzieciństwa skutkuje zagmatwanymi, chaotycznymi podejściami do życia. Irene żyje sztuką. Często zapomina o sobie, co doprowadzi do dramatycznego finału... Sara, obiecująca redaktorka. Pracoholiczka, dusza towarzystwa. Pełna emocji i niespokojnego ducha. Kobieta od zawsze jest w związku z Georgem , sfrustrowanym, nie stroniącym od alkoholu astronomem. Para postanawia się pobrać.... Natomiast Jacob, to aspirujący do miana poety gej. Pracujący w klinice, związany w seksualną relacje ze swoim przełożonym Sam nie jest w stanie znaleźć swojego miejsca. Przyjaciele dają mu chwilę spokoju, choć w ich gronie jest najbardziej nieprzewidywalną , szaloną oraz kipiącą w absurdalne pomysły jednostką. Jest jeszcze Cho . Młody Koreańczyk. Cho jest pod wielką presją swojej matki, która nalega, by w końcu związał się z kobietą. Oczywiście , jedynie pochodzenia koreańskiego. Jednakże , Cho zakochuje się w Irene... Autorem "Odysei nowojorskiej" jest Kristopher Jasma. Sam autor mieszka w Nowym Jorku, więc z własnych obserwacji był wstanie stworzyć tę niesamowitą książkę. "Odyseja nowojorska" mogłaby się wydawać , że jest to pozycja opowiadająca o grupce przyjaciół, o ich relacjach, zachodzących między nimi. Zapewne po części tak jest. Lektura obejmuje swą treścią krótki wycinek , lecz bardzo intensywny z życia bohaterów. Pisarz pokazuje ich walkę, dorastanie, przemiany, rozterki, traumatyczne wybory. Miesiąc po miesiącu czytelnik towarzyszy bohaterom i coraz szerzej otwiera oczy. Dla mnie ta powieść, to także przekaz, jak wygląda codzienne życie młodych "przybyszów", którzy marzą, by to właśnie w nim zrealizować swoje marzenia. Jest to także książka o marnowanych potencjałach, samotności, chorobie , a nawet śmierci. Czytanie "Odysei nowojorskie" momentami napawała mnie bardzo smutnymi refleksjami. Przygnębiający obraz pogoni za czymś nieuchwytnym, ulotnym, a jednocześnie tak ważnym, że traci się oddech, życie. Książka ważna, z której wniosek jest jeden : "jesteśmy z kimś, lecz zawsze samotni". Polecam. Przeczytajcie. Warto.

Wśród społeczności wielkim miast spotkamy mieszkańców, każdej narodowości, każdego wykształcenia pochodzenia, czy statusu społecznego. Nie inaczej jest w takiej metropolii, jaką jest Nowy Jork. Nie dziwi , ten fakt nikogo. Przecież, same Stany Zjednoczone są kolebką, zbitką, tak wielu napływowych mieszkańców , niemal z każdego kraju na świecie. Nowy Jork jest celem ,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
272
245

Na półkach: ,

Żarło, żarło i zdechło niestety.
Pierwsza część bardzo dobra. Historia o grupie przyjaciół. Ich nowojorskie życie to nie sielanka ale są pełni marzeń i miłości do siebie. Czyta się z przyjemnością :)
Druga część, bardzo przeciętna, to już osobne historie każdego z nich. Szkoda. Czyta się dobrze, ale gdzieś autor stracił wątek przyjaźni.

Reasumując: nie straciłam czasu ale też nic nie zyskałam po przeczytaniu odysei nowojorskiej :)

Żarło, żarło i zdechło niestety.
Pierwsza część bardzo dobra. Historia o grupie przyjaciół. Ich nowojorskie życie to nie sielanka ale są pełni marzeń i miłości do siebie. Czyta się z przyjemnością :)
Druga część, bardzo przeciętna, to już osobne historie każdego z nich. Szkoda. Czyta się dobrze, ale gdzieś autor stracił wątek przyjaźni.

Reasumując: nie straciłam czasu ale...

więcej Pokaż mimo to

avatar
257
120

Na półkach:

Mam dość mieszane odczucia po przeczytaniu tej książki. Historia rozpoczyna się bardzo ciekawie, póżniej z biegiem zdarzań dostrzegam że posiada ona ogromny potencjał aby po przełomowym zdarzeniu w życiu bohaterów potoczyć cd w rownie interesujący sposób ale... czegoś autorowi zabrakło. Pomysłu? Bardziej skłaniam się ku temu że autor chciał zrobić coś rewelacyjnego, innowacyjnego i przesadził. Jestem troszkę rozczarowana, czuję ogromny niedosyt jednak pierwsza połowa była piękna więc z tego powodu nie żałuje że ją przeczytałam.

Mam dość mieszane odczucia po przeczytaniu tej książki. Historia rozpoczyna się bardzo ciekawie, póżniej z biegiem zdarzań dostrzegam że posiada ona ogromny potencjał aby po przełomowym zdarzeniu w życiu bohaterów potoczyć cd w rownie interesujący sposób ale... czegoś autorowi zabrakło. Pomysłu? Bardziej skłaniam się ku temu że autor chciał zrobić coś rewelacyjnego,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
186
81

Na półkach:

Ugryzłam tą powieść ale nie wiem jak ją finalnie przetrawić.
Smakowała jak "małe życie" ale w wersji bez rozpasłego glutenu pisarskiego (czyt. opisy opisów innych opisów) i patetycznej laktozy stylu bohaterów (czyt. przerysowanych, niewiarygodnych, denerwujących, męczących). Odyseja jest dla mnie jak piwo po winie, jak hop cola po coca coli, jak cztery paski po trzech ... jeśli kiedykolwiek spróbowałeś tego drugiego i spodobało ci się, to prawdopodobieństwo że to pierwsze również ci posmakuje jest niewielkie. To nie tak że odyseja mi nie smakowała... smakowała ale czułam ją mniej intensywnie, a na koniec nawet koper nie był mi potrzebny. A ja uwielbiam wyraziste smaki, uwielbiam wzdęcia fabularne, które jeszcze długo zmuszają do przemyśleń. Małe życie było przerysowane, a odyseja za lekkostrawna - ale małe życie zapamiętam jeszcze długo, a odyseję pewnie nie - choć ta druga historia była też bardzo ładna i smutna.

p.s. żeby była jasność co do gustów smakowych ww. porównań - absolutnie nie oceniam a wyrażam jedynie moje subiektywne odczucia w tym temacie, aczkolwiek szanuję innych upodobania ;)

Ugryzłam tą powieść ale nie wiem jak ją finalnie przetrawić.
Smakowała jak "małe życie" ale w wersji bez rozpasłego glutenu pisarskiego (czyt. opisy opisów innych opisów) i patetycznej laktozy stylu bohaterów (czyt. przerysowanych, niewiarygodnych, denerwujących, męczących). Odyseja jest dla mnie jak piwo po winie, jak hop cola po coca coli, jak cztery paski po trzech ......

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Kristopher Jansma Odyseja nowojorska Zobacz więcej
Kristopher Jansma Odyseja nowojorska Zobacz więcej
Kristopher Jansma Odyseja nowojorska Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd